Socjologia
Grażyna Mikołajczyk-Lerman, Anisa Wykin
W publikacji podjęto rozważania dotyczące identyfikacji i określenia roli czynników kształtujących realizację szkoleń zawodowych w kontekście osób z niepełnosprawnością. Ukazanie uwarunkowań organizacji i realizacji szkolenia jako instrumentu rozwoju pracowników w perspektywie zarządzania różnorodnością może stanowić asumpt do szerszej refleksji nad dostępnością społeczeństwa obywatelskiego w wymiarze edukacyjnym i zawodowym. Obszar związany ze szkoleniami osób z niepełnosprawnością jest dotychczas mało rozpoznany w literaturze przedmiotu, dlatego prezentowana monografia stanowi uzupełnienie tej luki badawczej, wpisując się tym samym we współczesny dyskurs na temat uwarunkowań zarządzania różnorodnością w społeczeństwie opartym na wiedzy. W książce przedstawiono propozycje zmian i usprawnień w procesie szkoleniowym służących poprawie jakości organizacji procesu doskonalenia zawodowego w myśl idei kształcenia przez całe życie, szczególnie zaś w aspekcie zarządzania niepełnosprawnością w miejscu pracy.
Beata Guziejewska, Paweł Starosta
Oddajemy w Państwa ręce książkę opisującą dekadę przemian na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym Uniwersytetu Łódzkiego, przygotowaną na jego sześćdziesięciolecie. To nie tylko największy wydział tej uczelni, ale przede wszystkim wspólnota, która z odwagą, pasją i profesjonalizmem stawia czoła współczesnym wyzwaniom, łącząc tradycję z nowoczesnością. "EkSoc" nie tylko kształci, ale też inspiruje kolejne pokolenia do zmieniania świata na lepsze. W ostatniej dekadzie definiowały go przede wszystkim: wzrost jakości badań naukowych, umiędzynarodowienie, otwarcie na otoczenie społeczno-gospodarcze oraz budowanie kultury szczerej dyskusji akademickiej. To opowieść o miejscu, gdzie wiedza ma znaczenie, a edukacja - sens.
Śląsk Cieszyński: obrazy przeszłości a tożsamość miejsc i ludzi
Grzegorz Studnicki
Celem niniejszej publikacji jest ukazanie przeszłości, dziedzictwa i tradycji Śląska Cieszyńskiego jako źródeł współczesnej tożsamości jego mieszkańców budowanej w oparciu o pamięć historyczną, indywidualną i zbiorową – funkcjonujących w różnych społeczno-kulturowych kontekstach i wykorzystywanych w różnych obszarach życia społecznego. Autor śledzi przejawy odwoływania się do szeroko rozumianej przeszłości i tradycji Śląska Cieszyńskiego, a zwłaszcza działania podejmowane przez mieszkańców tego regionu w celu zachowania własnego dziedzictwa i zaprezentowania go innym bądź przekazania następnym pokoleniom. Choć działania te przybierają rozmaite formy i odbywają się w wielu miejscach, a ich adresatami są zarówno „tutejsi”, jak i „przyjezdni”, to niewątpliwie współtworzą one dyskurs zbudowany wokół tego regionu. Można je postrzegać jako współczesny przejaw regionalizmu, zestaw praktyk służących wytwarzaniu i podtrzymywaniu tożsamości kulturowej mieszkańców Śląska Cieszyńskiego, które ostatecznie mają stworzyć społeczno-kulturowy obraz regionu odróżniający go od wszystkich miejsc leżących poza jego granicami. Można je również widzieć jako ilustrację ogólniejszych mechanizmów towarzyszących kulturze pamięci oraz form, jakie przyjmują w regionie zróżnicowanym wyznaniowo i mającym cechy pogranicza.
Maja Drzazga-Lech
Budowanie tożsamości narodowej poprzez muzykę to długotrwały proces, którego znaczna część rozgrywa się w intersubiektywnej przestrzeni życia społecznego. Wskaźnikiem zachodzenia tego procesu są sytuacje, w których wykonywaniu i recepcji wybranych utworów muzycznych bądź recepcji postaci tych kompozytorów, którzy świadomie pełnią rolę zaangażowanych w życie swej wspólnoty narodowej działaczy lub, którym kreatorzy recepcji przypisują pełnienie takiej funkcji, towarzyszy proces mitologizacji danych wytworów artystycznych na symbole narodowe a postaci danych kompozytorów na narodowych twórców w muzyce. Proces ten ukazałam na przykładzie recepcji postaci i twórczości Stanisława Moniuszki. Przeanalizowałam Listy Stanisława Moniuszk z perspektywy socjologii humanistycznej. Skoncentrowałam się na świadczącej o recepcji dzieł moniuszkowskich analizie doniesień prasowych i analizie zachowanych pisemnych wypowiedzi kompozytora, z których można wyczytać informacje o kontekście tworzenia, wykonywania i obecności twórczości Stanisława Moniuszki w intersubiektywnej przestrzeni kulturowej właściwej dla danej kategorii odbiorców. Ponadto przeanalizowałam sposoby obecności narracji moniuszkowskiej w górnośląskiej kulturze kreowane przez Związek Śląskich Kół Śpiewaczych w I połowie XX wieku za jednostkę analizy przyjmując czasopismo „Śpiewak Śląski”/”Śpiewak” z lata 1920 – 1948. Narracja moniuszkowska, której różne warianty są/były obecne w górnośląskiej intersubiektywnej przestrzeni kulturowej, jest dla mnie elementem pamięci społecznej/pamięci kulturowej. Jako taka jest ona uwikłana w zależne od kontekstu społeczno-kulturowego i historycznego relacje etniczne/narodowe zachodzące wśród mieszkańców śląskiej ziemi, zwłaszcza pomiędzy polskością a (górno)śląskością. W. Rudziński, M. Stokowska (opr) Listy S. Moniuszki, Państwowe Wydawnictwo Muzyczne, Kraków 1969.
Maja Drzazga-Lech
Wraz z przekształceniami górnośląskości, które miały miejsce w XX wieku, a zwłaszcza po II wojnie światowej, zmieniały się również treści, które działacze śląskich zrzeszonych amatorskich kół śpiewaczych oraz kreatorzy recepcji scenicznych dzieł kompozytora wystawianych na śląskiej ziemi przypisywali Stanisławowi Moniuszce. Powojenna górnośląska recepcja moniuszkowska kształtowana przez autorów wypowiedzi prasowych opisujących działalność śląskich amatorskich chórów i zespołów instrumentalnych – spadkobiercy Związku Śląskich Kół Śpiewaczych ujawniła cechy dwutorowej mitologizacji. Z jednej strony okresowo przypisywano Moniuszce rolę prekursora polskiego socjalizmu, co było zgodne z linią programową socjalistycznego państwa polskiego. Z drugiej podtrzymano narracje czyniącą z postaci kompozytora symbol polskości Górnego Śląska, wykreowaną przez Związek Śląskich Kół Śpiewaczych w Dwudziestoleciu międzywojennym. Szczególnie interesujące jest to, że w ramach działalności tego amatorskiego zrzeszenia muzycznego realizowanej po 1989 roku została rozpowszechniona nowa narracja moniuszkowska – Druh śląskiej drużyny śpiewaczej. Analiza recepcji postaci Stanisława Moniuszki i jego scenicznej twórczości, zwłaszcza jego pierwszej opery Halki, kreowanej w oparciu o narracje nawiązującą odpowiednio do: występów artystów warszawskich pod batutą Emila Młynarskiego na terenie plebiscytowym w 1920 roku, działalności sceny operowej na deskach Teatru Polskiego im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach w latach 1922 – 1931, gościnnych spektakli moniuszkowskich w Teatrze Polskim w Katowicach w latach 1932 – 1939, działalności Opery Śląskiej w latach 1945 – 2010 również ujawniła, że istnieje specyficzna dla tego regionu narracja moniuszkowska odnosząca się do pierwszej opery kompozytora – „śląskiej” Halki. Interesująca jest również ewolucja treści przypisywanych tej operze poprzez kreatorów recepcji nawiązujących do kolejnych inscenizacji Moniuszkowskiego dzieła wystawianych na deskach Opery Śląskiej w Bytomiu. Z jednej strony stale przypomina się wydarzenia składające się na „śląski rodowód” tego dzieła, z drugiej jego twórcy przypisuje się pełnienie ról społecznych, których istotność podyktowana jest kontekstem recepcji: narodowy twórca w muzyce polskiej, prekursor polskiego socjalizmu czy twórca dzieł o uniwersalnym przesłaniu.
Jan Cofałka
Oto trzecia, po Ślązakach w Warszawie i Księdze Ślązaków, część ,,trylogii śląskiej" Jana Cofałki. W tym tomie zawarty jest zapis przenikających się i jak fale świetlne interferujących rodowodów i doświadczeń Ślązaków oraz Kresowiaków, którzy po okrucieństwach wojennych, po masowych przesiedleniach, wysiedleniach, eksmisjach i wypędzeniach zostali na siebie skazani. Jan Cofałka, świetny biografista, który umie plastycznie i wszechstronnie pokazać osobowości ludzi, nie szuka w historii okropieństw, dobrze wiedząc, że jest ich tam bez liku. Szuka w niej urody życia, jego barwy, powabu, aromatu, i czyni to na rozległym, epickim tle wielkiej wędrówki ludów, która w połowie XX w. wyrzuciła mieszkańców Kresów z ich domów i kazała zamieszkać w innych miastach, wsiach, w innej scenerii i w świecie często innej kultury materialnej oraz obyczajowej. Pisze o uczestnikach powstań śląskich i ich potomkach, o byłych powstańcach warszawskich i synach Orląt Lwowskich, o członkach Hitlerjugend, Komsomołu i ZMP, którzy siedząc często w tej samej ławce szkolnej, nie pozabijali się, nie wyniszczali się, nie licytowali się, kto z nich większych krzywd doznał, ale stworzyli niezwykłą społeczność. Takiego spojrzenia na historię powojennego Śląska w biografistyce polskiej dotychczas nie było. Jan Cofałka napisał książkę o wyższości tolerancji nad ksenofobią, o dobrodziejstwach płynących z postawy, gdy ludzie stronią od nienawiści, a pamięci nie zastępują pamiętliwością. prof. Stanisław Nicieja
Jan Cofałka
Jan Cofałka obdarowuje nas barwnymi portretami słynnych Ślązaków, którzy zdobyli sławę nie tylko w Polsce, m.in.: Piotra Beczały, Ewy Demarczyk, Juliusza Grządzieli, o. Leopolda Moczygemby, rodu Lipowczanów, Adama Makowicza, rodu Olszaków, o. Edmunda Szeligi, Floriana Śmieji, Ernesta Wilimowskiego i Krystiana Zimermana. Wiele się dowiadujemy o śląskim rodowodzie tych muzyków, księży, społeczników, naukowców i sportowców, o ich rodzinnych losach, emigracji i związkach ze śląską ojczyzną. Pytanie, jakie zadałem sobie po przeczytaniu tej książki - czy jest region, który dałby Polsce tyle wspaniałych talentów i osobowości? Jakże często przy tym rozsławiający nas w świecie. I to w różnych dziedzinach, od sportu po muzykę. Byłbym skłonny sądzić, że nie ma. Przynajmniej jeśli chodzi o ostatnie stulecie. Wiesław Myśliwski
Jan Cofałka
Książka Cofałki to całe kompedium śląskości w Warszawie, porządnie udokumentowane i napisane. Ma smak schludnego dokumentu ,,emigracyjnego". Z wielką życzliwością ukazuje dziwaczność Ślązaków i ich heroizm w miłości do Polski. Ślązacy w Warszawie mają świetne motto wyjęte z ust Stefana Bratkowskiego: Są w Polsce ludzie, których nikt nie rozumie. Nie rozumie ich ogół narodu i nie rozumieją ich najbliżsi sąsiedzi. To Ślązacy. Ta smutna konstatacja, jakże prawdziwa, dodaje wartości książce. Jest kroplą w możliwości zrozumienia odmienności Śląska i Ślązaków. Jan Cofałka usiłuje rzewnie swoją skromną książkę, jak ta kropla w chińskiej torturze, zmiękczyć twardy granit obojętności. Kazimierz Kutz Książkę Jana Cofałki można zaklasyfikować jako literaturę faktu. Wielu czytelników słabiej znających Śląsk może ją jednak potraktować jak political fiction, gdyż losy bohaterów oraz przywoływane zdarzenia wydają się dalece nieprawdopodobne w świetle wizji Polski, jaką możemy wydobyć z popularnych podręczników czy głównonurtowych mediów. Ale taki już jest Śląsk - nietypowy, wyjątkowy, zaskakujący czy wręcz baśniowy i takie też są losy jego mieszkańców. Nawet spod węglowego pyłu i hałd reprezentujących prawie całą tablicę Mendelejewa wyziera kulturowy koloryt i różnorodność. Nic tak nie odbija specyfiki regionu jak życiorysy jego mieszkańców. Także tych, którzy z różnych powodów musieli opuścić rodzinną ziemię. Nawet w czasach pokoju i dostatku wykazują one zaskakującą zagadkowość dla obserwatora z zewnątrz. W czasach burzliwych nabierają zaś epickiego rozmachu. W krwawym wieku XX śląskie trajektorie były dramatyczne i gwałtowne, ale zarazem urzekająco ciekawe i pasjonujące. To właśnie im poświęcona jest ta wyjątkowa książka. Lech M. Nijakowski