Literaturoznawstwo
Prof. Jerzy Jarzębski
Wybitny znawca prozy Gombrowicza, Schulza i Lema tym razem o spotkaniu z poezją i teatrem Gry poetyckie i teatralne to bez wątpienia pozycja wyjątkowa w dorobku Jerzego Jarzębskiego, znakomitego krakowskiego literaturoznawcy. Jest to bowiem pierwsza książka ukazująca cenionego krytyka nie tylko jako znawcę polskiej prozy i takich postaci jak Gombrowicz, Schulz i Lem, ale przede wszystkim jako uważnego czytelnika poezji i osobę żywo zainteresowaną teatrem. Na książkę składa się 26 szkiców i esejów krytycznych, podzielonych na trzy grupy. Pierwsza i najobszerniejsza dotyczy osoby Czesława Miłosza i rozmaitych aspektów jego twórczości: od poetyki i konstrukcji wierszy, przez naturę i charakter świata przedstawionego, po osobowość poety. Całości dopełnia szkic wspomnieniowy o spotkaniu z Noblistą. Druga grupa poświęcona jest wnikliwym analizom i interpretacjom pojedynczych wierszy oraz wybranym motywom poezji współczesnej. Dodatkowo zawiera krótkie szkice krytyczne o twórczości m.in. Wisławy Szymborskiej, Julii Hartwig i Tomasza Różyckiego. Zbiór zamyka blok, który nazwać można pamiątką teatralnych przygód Jarzębskiego. Czytelnik znajdzie tu teksty o dramacie i teatrze, skupione na adaptacjach teatralnych prozy Schulza oraz inscenizacjach twórczości Gombrowicza dokonanych przez Jerzego Jarockiego. Profesor Jerzy Jarzębski czyta poezję i ogląda sztuki teatralne, łącząc wnikliwość krytyka literackiego z entuzjazmem pasjonata. Precyzyjna, klarowna i wnikliwa książka, która dla miłośników polskiej literatury może stać się fantastyczną lekcją czytania i interpretowania.
Grzebanie grzebania. Archeolog i grabarz w twórczości Jerzego Ficowskiego
Marta Baron-Milian
Przyjęło się, by sylwetkę Jerzego Ficowskiego przybliżać na początku każdego poświęconego mu tekstu. Statystyczny szkic na temat pisarza rozpoczyna się wyliczeniem kolejnych ról, w których Ficowski występował na przestrzeni swojego życia: badacz biografii i twórczości Schulza, eksplorator kultury cygańskiej, świadek Zagłady, poeta, prozaik, eseista, tłumacz, "Człowiek Pogranicza", kolekcjoner, entomolog, opozycjonista itd. Poznając życiorys Ficowskiego, trudno odsunąć od siebie natrętnie powracające kontrwyliczenie, nie był on bowiem ani uznanym schulzologiem (wytykano mu naiwny biografizm), ani etnologiem czy etnografem (oskarżano go o nieprofesjonalne metody badania). Nie był również uznanym poetą (na ogół pomijano go przez krytykę), wybitnym prozaikiem (tom opowiadań nie doczekał się nawet jednego szerokiego omówienia) czy autorytetem dla tłumaczy (mimo setek stron przekładów dokonanych z różnych języków). Choć to kontrwyliczenie nie jest żadną prowokacją, to bez wątpienia prowokuje do pytania - skąd taki stan rzeczy? W opiniach komentatorów twórczości pisarza znajdujemy często odpowiedź, która upatruje przyczyn tej sytuacji w "poświęceniu" Ficowskiego (jako twórcy, artysty, humanisty) na rzecz ocalenia: pamięci, śladów, szczątków przeszłości, rzeczy, miejsc, ludzi, tekstów, obyczajów, kultur itp. Mimo kilku bardzo ciekawych odczytań twórczości literackiej autora Pantarei, dziwny "dyskurs ofiarniczy", którego Ficowski niejednokrotnie padał ofiarą, ma się, niestety, całkiem dobrze. Niestety, bo choć z jednej strony wyznacza on niezwykłą właściwość osobowości twórczej Jerzego Ficowskiego, z drugiej - bezwzględnie fałszuje jej obraz. By jednak nie uciekać dłużej od tego naiwnego pytania, wreszcie je postawmy - kim więc był Jerzy Ficowski? Dziwne i szalone pasje, które autor Regionów wielkiej herezji realizował niejednokrotnie z maniakalnym wręcz uporem, prowokują do odpowiedzi, w której altruistyczne zaangażowanie ustąpić musi nieposkromionemu temperamentowi odkrywcy; jak sądzę, Ficowski zawsze był przede wszystkim odkrywcą.
Hałda. O śląskiej wyobraźni symbolicznej
Katarzyna Niesporek
Książka nie jest sproblematyzowaną rozprawą, lecz zbiorem szkiców i interpretacji. W centrum widzenia autorki znalazły się wiersze, w których obraz hałdy jako najbardziej charakterystycznej ikony czarnego Śląska został potraktowany symbolicznie. Hałda stanowi w nich nie tylko i nie wyłącznie nieusuwalny element krajobrazu, lecz także niesie z sobą o wiele ważniejsze znaki – egzystencjalne oraz etyczne. Hałda jako symbol pejzażu pojawia się w twórczości wielu poetów śląskich. Tutaj przywołano tych najbardziej charakterystycznych i być może dla swojego czasu, a nawet dla literatury na Górnym Śląsku – najważniejszych. Ryzyko hierarchii nie jest moim zamiarem, ponieważ nie o porządek historycznoliteracki chodzi, ale o próbę stematyzowania tego, co do tej pory umykało spojrzeniu krytycznemu. Zobaczyć Śląsk i człowieka zamkniętego w przemysłowym krajobrazie właśnie przez pryzmat jego najoczywistszej ikony – to zderzyć się z niezwykle ważnymi pytaniami o istnienie i jego wartość. Hałdę przywołują w swoich wierszach poeci wybitni i minorum gentium, klasycy dwudziestowiecznej liryki i amatorzy. Nie sposób ich tu wszystkich przywołać, dlatego prowadzone rozważania zostały ograniczone do pierwszego i do drugiego pokolenia autorów literatury polskiej na Górnym Śląsku po roku 1922 – Emila Zegadłowicza (ur. 1888), Włodzimierza Żelechowskiego (ur. 1893) , Wilhelma Szewczyka (ur. 1913), Bolesława Lubosza (ur. 1928), Tadeusza Kijonki (ur. 1936) i Stanisława Krawczyka (ur. 1938). Z ich wierszy (z wyjątkiem utworów autora Ballad, który pozbawił Śląsk zwałów) można wyodrębnić podobne obrazy hałd, mimo że są one opisywane na różnych etapach czasu społecznego. Wśród nich znajdują się między innymi przedstawienia usypisk jako gór życia, które zaskakują rozwijającą się na nich przyrodą; jako miejsc pełniących rolę schronów, bunkrów, składowania amunicji podczas wojennej zawieruchy czy powstań śląskich; jako ustronnych przestrzeni spotkań, bliskości kochanków; jako miejsc biedy, ale także pracy i ocalenia człowieka; jako śmietniki, przestrzenie gromadzenia pokopalnianych odpadów, rzeczy niepotrzebnych i wyrzuconych; jako wzniesienia zanieczyszczające otoczenie i trujące środowisko. Zaprezentowane w książce szkice o śląskich poetach koncentrują się na interpretacji obrazu. Każde jego widzenie kształtuje się natomiast indywidualnie, „ukazuje to, co widzialne, w inny, i od tej pory nieznany sposób”. Interpretacja każdorazowo stanowi najważniejsze narzędzie, poprzez które można dotrzeć do wyobraźni twórców. Przywoływany w pracy kontekst historyczno-literacki pojawia się – by tak rzec – przy okazji, jest wzmocnieniem interpretacyjnych tez.
Hans Jonas o etycznej odpowiedzialności nauki i techniki
Piotr Rosół
Celem autora jest – jak sam to ujmuje – po pierwsze, umieszczenie Jonasa w ramach szeroko dyskutowanej problematyki krytyki postępu technicznego, a po drugie – zaprezentowanie zasady odpowiedzialności jako idei związanej z całą twórczością Jonasa (a nie tylko książką pod tym tytułem). (...) Ksiażka w sposób udany opisuje – postępując w ślad za różnymi pismami Jonasa – jak rozumie on „proces pozbawiania świata jego wymiaru etycznego”, a następnie, jaka jest jego reakcja. Mianowicie twierdzi, że powstrzymanie narastającego zagrożenia dla środowiska i istnienia ludzkości, wywołanego przez nieokiełznany rozwój nauki i techniki, wymaga przywrócenia owego wymiaru etycznego. Utworzenie nowożytnej nauki jest wedle Jonasa centralnym momentem w procesie neutralizacji bytu, najpierw przyrody, a potem w pewnym stopniu człowieka. z recenzji profesora Stanisława Krajewskiego Autor książki umiejętnie wydobywa walory przedstawianych koncepcji i propozycji, ale także odsłania ich słabsze strony. Na szczególnie aprobatywną uwagę zasługują te analizy, w których prezentuje on sposób pojmowania przez Jonasa odpowiedzialności, gdy ukazuje cechy ludzkich powinności i zobowiązań związanych z odpowiedzialnością, gdy zastanawia się nad totalnym i czasowym wymiarem odpowiedzialności. Z uznaniem również należy odnotować analizy porównawcze to, jak autor zestawia zasadę odpowiedzialności z innymi koncepcjami etycznymi, min. z kategorycznym imperatywem Kanta. z recenzji profesora Włodzimierza Tyburskiego
Harry i czary-mary, czyli o wartościach edukacyjnych w cyklu powieści "Harry Potter" J.K. Rowling
Dagmara Kowalewska
Autorka bada fenomen "potteromanii" z perspektywy wartości poznawczych, moralnych i estetycznych, które obecne są w serii powieści J.K. Rowling i świadczą o jej niedostrzeganym często przez oponentów potencjale edukacyjnym. W książce omówiona została tradycja literacka, z której wywodzi się Harry Potter, miejsce tegoż dzieła w dorobku gatunku, a także rodzaj dominujących w nim tendencji edukacyjnych, omówionych z uwzględnieniem najnowszych teorii socjologii literatury i komunikacji masowej oraz teorii wychowania. Szczegółowej analizie poddano również świat przedstawiony powieści, skupiając się na charakterystyce postaci jako głównych nośnikach wartości. Całość wzbogacono o indeks najważniejszych nazwisk i określeń, który pomoże wejść w czarodziejski świat Hogwartu wszystkim niewtajemniczonym "mugolom".
Harry Potter i zagrożenia duchowe
Anna Rogala
Celem pracy Anny Rogali jest analiza pojęcia „zagrożenia duchowego” oraz znalezienie odpowiedzi na pytanie, dlaczego cykl powieści o małym czarodzieju został do takiego rodzaju zagrożeń zaliczony. Autorka poddaje wszechstronnej, niezwykle błyskotliwej analizie wypowiedzi krytyków sagi o Potterze: księży, chrześcijańskich dziennikarzy, socjologów, pisarzy, a nawet papieża Benedykta XVI. Autorka, wykazując się nadzwyczajną znajomością tła kulturowego, dokonuje dogłębnej analizy symboliki powieści oraz poszczególnych motywów w nich występujących. Lokuje dzieła w kulturze europejskiej, wykazując zarówno związki z postaciami historycznymi (np. Mikołaj Flamel), chrześcijańską ikonografią (jednorożec jako symbol Chrystusa) oraz klasyką literatury. Na tym tle ukazuje niespójność i brak logicznego umocowania argumentacji oponentów cyklu o Harrym Potterze. Co więcej, Anna Rogala bardzo przekonująco pokazuje podobieństwo wspomnianej argumentacji do tej, która pojawia się w różnorakich teoriach spiskowych. Recenzowana książka powinna stanowić obowiązkowy, zdroworozsądkowy przewodnik dla wszystkich rodziców, którzy się wahają, czy pozwolić dziecku na lekturę Harry’ego Pottera. (fragment recenzji dra hab. Piotra Lewińskiego)
Harry Rowohlt i Caspar von Schrenck-Notzing. Zderzenie dwóch narracji o Niemcach po 1945 roku
Tomasz Małyszek
Książkę tworzą dwie równolegle opowiadane historie, rozgrywające się na lewicowych i prawicowych biegunach niemieckiej polityki i kultury. Na jednym z tych biegunów znajduje się dorobek Harry’ego Rowohlta, urodzonego w 1945 roku, na drugim zaś twórczość Caspara von Schrenck-Notzinga, który przyszedł na świat w 1927 roku, a jego wejście w dorosłość zbiegło się z końcem wojny. Schrenck-Notzing opisywał z punktu widzenia konserwatysty przyczyny i skutki „prania charakterów”, czyli reedukacji Niemców. Identyfikował i krytykował lewicowe tendencje w kulturze i mentalności niemieckiej po 1945 roku, które w znaczącym stopniu ukształtowały nowych obywateli Niemiec. Rowohlt na własnej skórze doświadczył skutków tej reedukacji i mógł uchodzić za wzorcowo wykształconego Niemca o lewicowych poglądach, które chętnie demonstrował. Kiedy dziś studiujemy teksty Harry’ego Rowohlta i Caspara von Schrenck-Notzinga, ich opowieści o opowieściach, rzecz o nich samych, to w istocie zawsze czytamy komentarz na temat wszystkich Niemców. Tomasz Małyszek jest profesorem w Instytucie Filologii Germańskiej Uniwersytetu Wrocławskiego, gdzie bada zależności między dziełami literackimi i innymi rodzajami sztuki oraz współczesną prozę niemiecką. Opublikował do tej pory dwanaście książek, w tym trzy powieści, m.in. Światło i cień (Warszawa 1996), Krainę pozytywek (Warszawa 2001), osiem monografii, m.in. Romans Freuda i Gradivy. Rozważania o psychoanalizie (Wrocław 2002), Wassermaler und Hungerkünstler. Kunst als Ding und Körper in der Literatur (Berlin 2010), Światłopisanie. Film niemiecki 1895–2010 (Wrocław 2013), Literatura i reklama w Niemczech (Kraków 2018) oraz wiele artykułów naukowych w czasopismach krajowych i zagranicznych.
Henryk Sienkiewicz jakiego nie znamy
Kamil Kartasiński
Wszyscy czytali Sienkiewicza. Nie wszyscy jednak wiedzą, jaki był poza kartami swoich utworów. Lektura tej publikacji pokaże wielkiego noblistę jako człowieka z krwi i kości. Od ponad wieku jego powieści i nowele stanowią jeden z filarów literackiego kanonu Polaków. Trylogia i „Krzyżacy” współtworzyły polską świadomość narodową, „W pustyni i w puszczy” fascynuje młodych czytelników, a „Quo vadis” zachwyca rozmachem wczesnochrześcijańskiej epopei. Biografia laureata literackiego Nobla to przykład losów Polaka schyłku epoki zaborów. Żył w cieniu powstań narodowych, wybrał pracę u podstaw, podróżował po świecie, ale wciąż myślał o Polsce i dla niej działał. Jednocześnie był wyjątkowy i jak każdy twórca mierzył się ze swoją sławą – szukał tematów, promował się, zdobywał wysokie honoraria, wreszcie musiał radzić sobie z tym, że stał się idolem rodaków. Autor „Henryka Sienkiewicza jakiego nie znamy...” pokazuje losy i osobowość pisarz poprzez listy, które pisał do rodziny, przyjaciół i współpracowników. W tym specyficznym zwierciadle odbija się postać nietuzinkowa, a jednocześnie taka, którą można bardzo polubić. Wszystkim Państwu, którzy nie lubią bezrefleksyjnie przyjmować informacji o przeszłości i nie chcą wyłącznie medialnie użytecznych schematów interpretacyjnych polecam niniejszą lekturę. dr hab. Maciej Fic, Instytut Historii Uniwersytetu Śląskiego Kamil Kartasiński – absolwent Instytutu Historii Uniwersytetu Śląskiego, publicysta portalu Histmag.org. Współautor książki „Wywieziono nas bydlęcymi wagonami” (2015). Obecnie opracowuje wspomnienia weterana armii niemieckiej oraz zajmuje tematyką walk o Śląsk w 1945 roku. Redaktor gazety parafialnej „Głos św. Ludwika” w Katowicach-Panewnikach. Pasjonat I i II wojny światowej oraz rozmów z żyjącymi weteranami tej ostatniej. Miłośnik gier komputerowych o tematyce historycznej, fan muzyki filmowej i języka niemieckiego. Motto życiowe: „Per aspera ad astra”.