Teologia
Ekstaza miłosiernego Samarytanina
ks. Andrzej Draguła
"Ekstaza miłosiernego Samarytanina" to książka niebanalna, czasem egzystencjalnie niepokojąca. Zainteresuje ona tych, których nie zadowala powierzchowna lektura przypowieści - którzy chcą spojrzeć na nią szerzej i głębiej, a przy tym nie boją się zaskoczeń i zadają pytania o złożone znaczenia i sensy. Opierając się na egzegezie żydowskiej i chrześcijańskiej, ks. Andrzej Draguła analizuje niemal każde słowo przypowieści, każdy obraz, każdą scenę. Z właściwą sobie erudycją, pasją, ale i wrażliwością prowadzi czytelnika przez dzieje interpretacji - od Orygenesa po papieża Leona XIV, od alegorycznych lektur ojców Kościoła po współczesne odczytania społeczne. W swoje refleksje włącza także malarstwo, rzeźbę, architekturę, literaturę piękną, a nawet muzykę i teatr. Spojrzenie na Jezusową przypowieść z tak wielu perspektyw, bez wchodzenia w utarte schematy i koleiny interpretacyjne pozwala autorowi wyciągać świeże wnioski i wydobywać z ewangelicznego tekstu sensy nie zawsze zauważalne. Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie w ujęciu ks. Draguły to nie jest proste opowiadanie dydaktyczne. To traktat, a nawet dramat egzystencjalny i soteriologiczny o Bogu, który pochyla się nad człowiekiem, aby go ocalić, o Bożej "ekstazie miłosierdzia", która przekracza wszelkie ludzkie kalkulacje. dr hab. Kalina Wojciechowska, prof. ChAT
Encyklika Pascendi dominici gregis. O zasadach modernistów
Pius X
Encyklika o modernizmie ma znaczenie niesłychane. Śmiałe, z zuchwałością niemal wypowiadane zapatrywania modernistów wprowadzały pewne zamieszanie w pojęcia prawowiernych teologów katolickich. W Niemczech katolickich nie głoszono jeszcze otwarcie błędów modernistycznych, ale przygotowywano grunt pod takie błędy. Hasła o uwewnętrznieniu katolicyzmu, o wciągnięciu świeckich w zarząd Kościoła rozlegały się głośno; monasterska petycja o zniesienie indeksu, wysławianie Schella jako pioniera nowych dróg w teologii, były symptomatami co najmniej podejrzanymi. We Francji taki Lagrange, Hummelauer nawet, poczęli wygłaszać w kwestiach biblijnych zdania, tchnące już modernizmem. Coraz wyraźniej pojawiała się pewna chwiejność w naukowych poglądach katolików, jakaś ciężka, duszna atmosfera unosiła się ponad ich dziełami. Odczuwano ogólnie jakby pewien kryzys religijny. Wtem pojawia się nowy syllabus a po nim encyklika o zasadach modernistów. W pierwszej chwili ogólne osłupienie. Przerażono się, nie miano pojęcia, że było tak bardzo źle.
Ezoteryczne odłamy islamu w muzułmańskiej literaturze herezjograficznej
Katarzyna Pachniak
Islam jest powszechnie kojarzony z zasadami sunnizmu, uznawanego za muzułmańską ortodoksję, mimo że zaraz po śmierci Mahometa wyznawcy podzielili się z powodów politycznych wokół sporów o sukcesję po Proroku. W powstałym wtedy środowisku szyitów, zwolenników czwartego kalifa Alego i jego rodu, znalazło się wiele grup i odłamów, których poglądy i praktyki znacząco odbiegały od przyjętych w sunnizmie. W owym okresie społeczność muzułmańska była niestabilna i bardzo zróżnicowana, a normy religijne dopiero się kształtowały. Błyskawiczne podboje i sukcesy kalifatu przyciągały do islamu nowych wyznawców, mających już własne dziedzictwo religijne i kulturowe. Dziedzictwo to było zdecydowanie odrzucane przez sunnizm, ale akceptowane przez grupy szyickie, wśród których szczególne zainteresowanie budziła ezoteryka, pozwalająca traktować teorie tych ugrupowań, rozwijające się pod wpływem różnorodnych czynników religijnych, politycznych i społecznych, jako wiedzę tajemną, przeznaczoną dla wybranych. Do czasów współczesnych przetrwały takie społeczności, jak alawici (nusajryci) czy druzowie, których systemy wierzeń wyrosły z islamu, ale są uznawane za odrębne religie. Źródłami do badania ezoteryki w szyickiej ideologii są przede wszystkim muzułmańskie traktaty herezjograficzne, a także kroniki, literatura adabowa, czyli edukacyjno-rozrywkowa, i inne dokumenty. Zostały one wykorzystane w tej książce do przedstawienia środowiska religijnego wczesnego szyizmu oraz próby rekonstrukcji jego początkowych doktryn ze wskazaniem na ich genezę i inspiracje. Katarzyna Pachniak, arabistka, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, kierownik Katedry Arabistyki i Islamistyki na Wydziale Orientalistycznym UW. Zajmuje się średniowieczną muzułmańską teologią, teorią polityki, filozofią i jest autorką wielu prac poświęconych tym dziedzinom, m.in. Filozofia polityki muzułmańskiej na podstawie dzieł Abu Hamida al-Gazalego (2001), Doktryny ismailickie w dziełach Al-Kirmaniego (2004), Nauka i kultura arabska i jej wpływ na średniowieczną Europę (2010), a także licznych artykułów i opracowań zamieszczonych w pismach naukowych krajowych i zagranicznych. Przetłumaczyła z arabskiego słynne rozprawy filozoficzne, jak np. Al-Ghazali Sprawiedliwa waga. Ratunek przed zabłądzeniem (2008), oraz z języków europejskich prace dotyczące islamu, muzułmańskiej kultury, sztuki i historii.
Filozofia Emmanuela Levinasa jako ancilla theologiae
Jan Słomka
Niniejsza rozprawa jest teologicznym odczytaniem myśli Emmanuela Levinasa. Zawiera Levinasową ocenę współczesnego krajobrazu intelektualnego i duchowego Zachodu oraz analizę wybranych myśli francuskiego filozofa – od idei stworzenia, poprzez ateizm, wolność i poczucie winy (w teologii: grzech pierworodny), po pytanie o prawdę i objawienie – i zestawienie ich z analogicznymi zagadnieniami teologii katolickiej. W ostatniej części przedstawiona została krytyka, jaką kierował on wobec teologii chrześcijańskiej. Jest to krytyka fundamentalna, kwestionująca racjonalne podstawy tejże teologii. Właśnie ta krytyka, w opinii autora Filozofii Emmanuela Levinasa jako ancilla theologiae, jest najbardziej inspirująca dla teologa katolickiego.
Głos Pana kruszącego cedry libańskie, czyli rekolekcje dla osób, które się nawracają
Marcin Rubczyński
Zbiór nauk rekolekcyjnych dla osób zakonnych, jak też i świeckich, które się nawracają, zrywając z grzechem. Do nich to Pan Bóg kieruje te oto słowa: Dziecko moje! Łaski, które codziennie odbierasz ode mnie, są dwojakiego rodzaju, jedne wewnętrzne, drugie zewnętrzne. Wewnętrzne są to oświecenia rozumu i pobudki woli, prowadzące do dobrego lub od złego odciągające. Ileż to razy odbierasz je ode mnie w samych nawet upadkach twoich! Ale zauważ wielką złość twoją! Ileż to razy, zaślepiony niepowściągniętą żądzą, sprzeciwiłeś się tym łagodnym i słodkim moim poruszeniom! Gdy, niegodziwie zatykając uszy serca twego na mój głos, sprzeciwiałeś się moim natchnieniom, Ja jako kochający cię Ojciec twój nie oddalałem się jeszcze od ciebie, ale, pragnąc twego dobra, nowe dawałem ci pobudki. Patrz, jak wielka jest dobroć moja! Dziękuj za nią, a żałuj za twoją złość i popraw się z niej! Łaski zaś zewnętrzne są to te, które wziąłeś ode mnie na pożytek innych, jako to: nauka i większa wiedza różnych rzeczy, zdolności, roztropność itd. Te łaski na to dałem ci, abyś mnie doskonalej chwalił i służył, a bliźniemu twemu dopomagał. Czy tak czyniłeś? Przypomnij sobie, ile to razy podobnych łask używałeś dla własnej chluby, dla niegodziwego zysku! Przypomnij sobie twoją pychę, którą nadęty, więcej o sobie rozumiałeś, aniżeli o równych, a podobno i godniejszych od ciebie!
Głoszenie słowa Bożego w środowisku zsekularyzowanym
Leszek Szewczyk
Współczesnym kontekstem głoszenia słowa Bożego jest zjawisko sekularyzacji, która przyczynia się do odchodzenia wielu ludzi od Boga i religii. Również w Polsce coraz częściej adresatami głoszonego słowa Bożego są słuchacze obojętni, a nawet niewierzący. Dlatego kaznodziejstwo powinno w coraz szerszym zakresie uwzględniać potrzebę przepowia¬dania, które ma na celu wzbudzenie i rozwój wiary u odbiorcy słowa Bożego, a w konsekwencji doprowadzenie go do spotkania z Chrystusem. W Polsce dostrzega się brak całościowych badań podejmujących zagadnienie głoszenia słowa Bożego w środowisku zsekularyzowanym. Zasadniczym celem niniejszego opracowania jest określenie obecnego stanu kaznodziejstwa i stopnia jego dostosowania do zachodzących procesów sekularyzacyjnych. W opracowaniu dokonano analizy wpływu procesów sekularyzacyjnych na osłabienie religijności, zwłaszcza religijności kościelnej i wskazano na posłannictwo kaznodziei w środowisku zsekularyzowanym. W dalszej części monografii przeprowadzono badania głównych kierunków zmian treści przepowiadania słowa Bożego w środowisku zsekularyzowanym. W ostatniej części monografii przeprowadzono badania formalnej strony wypowiedzi kaznodziejskich skierowanych do środowiska zsekularyzowanego. Coraz bardziej zauważalne procesy sekularyzacyjne mają znaczny wpływ na teologię homiletyczną. Jej zadaniem jest wypracowanie – w świetle analizy aktualnej sytuacji – zasad i dyrektyw, dzięki którym kościelna posługa słowa może skutecznie wypełniać swoją misję. Monografia adresowana jest do teologów, obecnych i przyszłych duszpasterzy, katechetów oraz zainteresowanym zagadnieniami przekazu kaznodziejskiego.
Główne zasady etyki Kanta a etyka chrześcijańska
Ks. dr Maciej Sieniatycki
Kant wywiera po dziś dzień przemożny wpływ na nowoczesne kierunki filozoficzne, nie tyle szczegółami swego systemu, ile przewodnimi jego ideami. Od szczegółów odstąpiono, ale myśli przewodnie systemu Kanta stanowią i dziś punkt wyjścia dla filozofii. Niewielu pewnie dziś zechce przysięgać na kategorie Kanta, ale większość filozofów wychodzi z kantowskiego założenia, że umysł ludzki nie jest zdolny poznać metafizycznej strony rzeczy – das Ding an sich – czyli co na jedno wyjdzie, że metafizyki nie można na serio uznawać za prawdziwą umiejętność. Zwłaszcza gdy idzie o Boga, o duszę nieśmiertelną, to bezowocny trud zabierać się do tych kwestyj, gdyż one leżą całkowicie poza sferą ludzkiego poznania. Nie inaczej jak z metafizyką Kanta ma się rzecz i z jego etyką.
Hegel Kierkegaard. Filozoficzno-teologiczna kontrowersja. Krytyczny komentarz do głównych dzieł
Jacek Aleksander Prokopski
Stosując zasady dialektyki Hegla, można by przyjąć, że antytezą wobec jego systemu jest myśl Kierkegaarda. Owa dialektyka dość często korzysta z argumentów historyzmu, który odmierza czas wiekami. Mogłoby się więc wydawać, że w takim pojmowaniu dziejów nie zostanie dostrzeżona jednostka jej egzystencjalne uwikłanie i eschatologiczne spełnienie. Czy jednak racjonalistyczny historyzm Hegla jest w swej istocie aż tak okrutny, by nie dostrzec indywidualnej egzystencji? By nie zauważyć Pojedynczego? Tego, który trawiony chorobą na śmierć odmierza swój tragiczny los jakże skromną liczbą lat i w okamgnieniu dokonuje decydujących wyborów między wiarą a niewiarą, między tym, co dobre a tym, co złe? Otóż nie! Wbrew dotychczas prezentowanym kontrowersjom, dzielącym duńskiego chrześcijanina i niemieckiego idealistę, Jacek Aleksander Prokopski odkrywa, że w systemowej architektonice Heglowskiej znajduje się dość miejsca na uwyraźnienie podmiotowej niepowtarzalności każdej jednostki i jej relacji do Absolutu. Dzięki niespotykanej interpretacji, mianowicie zwrotnej krytyki zegzystencjalizowanego ujęcia człowieka przez system, polski filozof wskazuje nowe możliwości poznania nie tylko Hegla, ale przede wszystkim Kierkegaarda. Powstają nowe ścieżki, nowe perspektywy refleksji filozoficznej i teologicznej (Karol Toeplitz). Albo Hegel, albo Kierkegaard tak mógłby brzmieć temat prezentowanej tu pracy. Bowiem filozofowie ci reprezentują dwie z jakoby wykluczających się możliwości filozoficzno-teologicznego myślenia. Mianowicie systemowego i egzystencjalnego. Oczywiście, wybór jednej z nich nie musi od razu prowadzić do kontrowersji. Zważywszy, że można opowiedzieć się, w zależności od indywidualnych preferencji, za jedną lub drugą możliwością. Otóż kontrowersja ma miejsce wtedy, gdy jedna z opcji zostanie uznana za lepszą. Na przykład dlatego, że jest lepiej umotywowana, usystematyzowana, że widoczne są jej pozytywne rezultaty. Stąd albo-albo wyraża nie tylko dwa odmienne style myślenia, lecz także oznacza ich rywalizację o miano wiarygodnego. Na tym właśnie będzie polegać istota omawianej w tej pracy kontrowersji: na próbie rozstrzygnięcia, który z prezentowanych filozofów dał bardziej spójny i rzetelny wyraz swoim poglądom, oddał istotę tego, co rzeczywiste bądź egzystencjalne. Przy czym ważne będzie to, by pamiętać, że każda próba zakończenia owej kontrowersji tylko ją spotęguje i wyznaczy nowe obszary dociekań. Dzieje się tak dlatego, że chociaż filozofowie argumentują, to nie przekonują siebie nawzajem. Przeciwnie, kontrowersje narastają, a konsensus nie wydaje się możliwy i nierzadko przybiera formę zjadliwej satyry, jak miało to miejsce w kierkegaardowskiej krytyce Hegla. Ponadto należy mieć na uwadze, że kontrowersja nie służy temu, by przekonać przeciwnika do stanowiska, które akurat sami reprezentujemy, a tym bardziej nie temu, by móc przekonać do swojego stanowiska potencjalnych czytelników. Idzie raczej o to, że zarówno Hegel, jak i Kierkegaard w swej filozoficzno-teologicznej refleksji zawarli coś, o czym myśleli: iż każdy powinien to wiedzieć, co więcej, że wszyscy powinni się z tym zgodzić. Jakby nie patrzeć, to napięcie, pomiędzy dwoma tak odmiennymi punktami widzenia na Boga, człowieka, sprawy świata, jest tak naprawdę filozofii i teologii potrzebne. Nie idzie tu przecież o argument siły, tylko o ścieranie się postaw, poglądów, o ich znoszenie, jak powiedziałby Hegel, wreszcie co dotyczy tej pracy o systematyczną refleksję nad owymi racjami niezgody, jakie występują między Heglem i Kierkegaardem, czyli między systematykiem i egzystencjalistą. Przy czym siła każdej z analizowanych w tej rozprawie postaw zyskuje więcej w trakcie ich wzajemnej konfrontacji, ostatecznie zmierzającej do apologii systemu Hegla. Chociaż mogłoby się zdawać, że to właśnie Kierkegaard odniesie zwycięstwo w tym sporze, choćby dlatego, że jego bunt, jak i atak, nastąpił po śmierci niemieckiego myśliciela, który przecież nie mógł się już bronić. Tym samym przeprowadzona w tej rozprawie analityczna rekonstrukcja stylu myślenia, wyłaniającego się z pisemnego stanowiska obydwu filozofów, wyraźnie wskazuje na nieuniknioną kontrowersję. Kontrowersję, której głównym przedmiotem będzie spór o to, który z filozofów zbliżył się najbardziej do istoty tego, co rzeczywiste, tego, co stało się przedmiotem jego osobistych dociekań i pasji. Mówiąc wprost, która z rzeczonych postaw jest bliższa prawdy, jakkolwiek rozumianej całości (Fragment Wprowadzenia autora).