Etnografia
Ruchome etnografie. Praktyki, przestrzenie, ciała
Hubert Wierciński
Ruchome etnografie. Praktyki, przestrzenie, ciała Etnografia to fascynująca podróż po drogach pozornie znanych i tych zupełnie obcych. To podróż ze wszech miar odkrywcza i ożywcza, lecz przede wszystkim jest to podróż rozwijająca i formatująca. Właśnie w tym leży sedno perspektywy etnograficznej - to nauka w ruchu. Krajobrazy to materialne, wyobrażone i praktykowane krainy pozostające w stałej interakcji z ich mieszkańcami. Ale ludzie, o których tu będzie mowa, nie tkwią bezmyślnie w zamieszkiwanych krainach. Aby definiować siebie jako człowieka, a także by doświadczać krajobrazów i odkrywać je, muszą działać. Człowieczyć to stale pozostawać w ruchu i angażować się na dostępne sposoby w przestrzeń, która nie jest pasywna - człowieczyć to być stale w ruchu i w dialogu ze światem. Wszędzie tam, gdzie można dostrzec jakąś formę ruchu - a tych jest przecież bez liku, bo ruch może być fizyczny, ale także społeczny i metaforyczny - życie w istocie trwa i świat się dzieje. O tym właśnie traktuje ta praca - o ruchu i krajobrazach. Jest to opowieść badacza, dla którego ruch to nie tylko obszar zainteresowań intelektualnych, ale przede wszystkim esencja każdej praktyki etnograficznej. Nic bowiem w etnografii nie może zaistnieć bez poruszania się - tego fizycznego, ale także intelektualnego i wreszcie osobistego oraz emocjonalnego. Wstęp (fragmenty) Długo szukałem wspólnego mianownika, który połączyłby moje różne projekty badawcze. Zawsze czułem, że są one ze sobą powiązane - uwierzyłem chyba mojemu ulubionemu współczesnemu pisarzowi Jaroslavowi Rudisowi, który ustami Ola, bohatera Końca punku w Helsinkach, wyraził przekonanie, że "wszystko wiąże się ze wszystkim". Wciąż więc intrygowały mnie intuicyjnie powiązane tematy, ale brakowało mi tych kilku słów, a może nawet jednego słowa, które zlepiłoby myśli i badania w jedną całość. Niełatwo bowiem było znaleźć wspólną płaszczyznę między studiami nad kulturą biomedyczną, konfliktami i transformacjami społecznymi oraz dociekaniami zahaczającymi o antropologię krajobrazu i percepcji, które wynikały z moich nieskrywanych amatorskich fascynacji geologią i naukami przyrodniczymi. Nie przeszkadzało mi to - uważałem, że dobrze jest realizować się badawczo przynajmniej na kilku polach, nadmierna bowiem specjalizacja, jak sądzę, ogranicza, a nie rozwija współczesną naukę. Ale ostatnio coraz częściej zachodziłem w głowę, jakim antropologiem - i właściwie antropologiem czego - jestem. Czy powinienem wciąż określać się jako "antropolog medyczny", który na chwilę zrobił wycieczkę w góry? A może jestem już byłym antropologiem medycznym, a teraz właściwy tytuł - do którego zresztą nigdy nie przykładałem większego znaczenia - powinien brzmieć "antropolog krajobrazu"? [...] Każdy z podejmowanych przeze mnie tematów w istocie dotyczył jakiejś "krainy" i dział się w jakimś "krajobrazie" - zarówno świat lekarski i pacjencki, działania wspinaczy, jak i napięcia w lokalnych społecznościach na Przedmieściu i w Zdroju3 osadzone były w zamieszkiwanych, wyobrażanych i wreszcie praktykowanych realiach. Wszystkie badane przeze mnie historie i działania zawsze więc zachodziły w przestrzeni, która nie tylko sprawiała, że dane praktyki były możliwe, ale była jednocześnie przez te praktyki ustanawiana i zmieniana. Odkryłem więc pierwszą zasadę spajającą moje badania. Brzmi ona następująco: wszystkie badane krajobrazy stanowią materialne, ale także wyobrażone i praktykowane krainy pozostające w stałej interakcji z ich mieszkańcami. Świat kultury i przestrzeń społeczna nie są więc zawieszone w próżni - istnieją w taki sposób, w jaki pozwalają im istnieć sposobności oferowane przez lokalność i cechy ją warunkujące.
Rys historyczny dawnych słowiańskich i słowiańsko-ruskich narodów
Ignacy Benedykt Rakowiecki
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu Autor na łamach niniejszego dzieła porusza takie oto zagadnienia: O dawnych Słowianach w ogólności przymioty fizyczne i moralne. Miłość pokoju, męstwo i sztuka wojenna. Dobroć, gościnność, wierność małżeńska. Wsie i miasta, handel, miary i wagi, rolnictwo, pokarmy i napoje, muzyka, tańce, gry i zabawy. Bóstwa i obrzędy religijne: Perun, Bieły-Bóg, Czerny-Bóg, Światowid, Radegast, Prowe, Święta Zagrody, świątynie, kontyny, czyli kościoły, obrzędy religijne. Narodziny, postrzyżyny, wesela, pogrzeby, dnie zaduszne, Święto Łady, Święto Kupały, czyli Sobótki, Święto Żniwa, Święto Kolady, Święto boga Prowe. O formie rządu. O umiejętnościach. O Słowiano-Rusach. O dawności i początkach praw słowiańskich, o handlu, o monetach skórzanych i srebrnych. O duchu praw i inne niemniej ciekawe kwestie...
Sklep potrzeb kulturalnych - po remoncie
Antoni Kroh
Sklep potrzeb kulturalnych - po remoncie to pokłon oddany kulturze podhalańskiej, wyznanie miłosne maskowane ironią i żartem. Próba oddania atmosfery Podhala lat 50., 60. i 70., całkowicie subiektywna, bez naukowego zadęcia. Antoni Kroh jest etnografem, ale sporo lat wcześniej - co nie tylko etnografom się przydarza - był małym chłopcem. Chłopiec urodził się wprawdzie w Warszawie, jednak przez pierwsze lata nauki mieszkał w Bukowinie Tatrzańskiej, gdzie chodził do miejscowej szkoły. Były to czasy Bieruta, w szkole panowała programowa nuda i szarzyzna. Ale dobrego pisarza poznaje się m.in. po tym, że nawet o szarzyźnie pisze kolorowo. Toteż książka roi się od uciesznych opowiastek i postaci podpatrzonych bystrym okiem dziecka. W miarę czytania anegdotki trochę rzedną i do głosu dochodzi etnograf, który podhalańskie tereny zna od dawna i dobrze. Wraz z ich historią prawdziwą i zmyśloną (...) Wisława Szymborska
Słownik nazwisk mieszkańców południowego Śląska XIX wieku
Izabela Łuc
Opracowany w postaci słownikowej zasób nazwisk zawiera poświadczone w archiwalnych źródłach regionalnych formacje identyfikacyjne mieszkańców południowej części Śląska, należącej w XIX wieku do Księstwa Cieszyńskiego. Zebrane antroponimy obrazują proces ostatecznego kształtowania się oraz stabilizacji funkcji XIX-wiecznych nazwisk na Śląsku Cieszyńskim, reprezentujących miasto Cieszyn wraz z okolicznymi miejscowościami, ze wsiami, z koloniami i przysiółkami. Słownik nazwisk mieszkańców południowego Śląska XIX wieku jest pierwszym antroponomastykonem, obejmującym swym zakresem region południowego Śląska w okresie największego dla tego obszaru rozwoju. Materiał zawarty w Słowniku… może służyć badaniom nad antroponimią niemiecką i czeską, ilustruje bowiem bogaty zasób antroponimów w oryginalnej postaci (niemieckiej i czeskiej) oraz formacji w różnym stopniu przekształconych pod wpływem pisowni polskiej, jak również struktur wykazujących germańskie i czeskie cechy językowe. Zgromadzony zbiór nazwisk niewątpliwie posłuży też za materiał źródłowy do dalszych – regionalnych i ogólnopolskich badań. Słownik może być również przydatny w procesie edukacyjnym, służąc polonistom i nauczycielom historii jako materiał egzemplifikacyjny do przygotowania ciekawych lekcji o języku (gwarze), tradycji i historii regionu, jego kulturze i wartościach.
Sport w świecie islamu. Religia - rozrywka - polityka
Katarzyna Górak-Sosnowksa
Świat islamu i sport? Dla przeciętnego polskiego odbiorcy, nawet tego, który cokolwiek czyta, to jakaś niedorzeczność. Muzułmanie co najwyżej zajmują się sportowo terroryzmem. Taki obraz serwują nam w pierwszym rzędzie politycy, a za nimi zaraz dziennikarze z Bożej łaski. Wśród całej gamy skojarzeń, jakie przywołuje współczesny świat islamu, nie ma z pewnością sportu. Co więcej, wydaje się, że spośród wszystkich religii to właśnie islam jest najmniej przychylny uprawianiu sportu przez swoich wyznawców. Dowodów widzimy aż nadto ograniczenia związane z ubiorem kobiet, post w miesiącu Ramadan, który może negatywnie przekładać się na sportowe osiągnięcia, czy wreszcie w zakresie twardych danych stosunkowo skromna liczba medali olimpijskich zdobywanych przez reprezentantów państw muzułmańskich. To wszystko nie oznacza jednak, że muzułmanom sport jest obcy i że nie można łączyć islamu i sportu. Wręcz przeciwnie, wystarczy przyjrzeć się miejscu, w którym narodził się islam. Surowe warunki geograficzne Półwyspu Arabskiego zachęcały wręcz pierwszych muzułmanów do aktywności fizycznej osoba, która nie była wystarczająco silna i sprawna fizycznie mogła nie przeżyć bez wsparcia innych. Podobnie mobilizująco działał system plemienny, który poprzez rywalizację między plemionami, a nierzadko i otwartą walkę, sprzyjał rozwijaniu kunsztu różnych stylów walki. O tym, że piłka nożna dziś jest w świecie arabskim popularna, wiemy wszyscy. Ale że rozpala emocje polityczne jak w Ameryce Łacińskiej, nie mieliśmy pojęcia. Tymczasem tak co jasno wynika z opowieści Marianny Chlebowskiej o politycznych funkcjach piłki nożnej w Egipcie i Jordanii oraz z prezentacji futbolu syryjskiego przez Magdalenę Rozenek. Z recenzji prof. Janusza Daneckiego
"Studia Etnologiczne i Antropologiczne" 2017. T. 17
red. Maciej Kurcz, Magdalena Szalbot
Tom rozpoczynają artykuły z zakresu szeroko rozumianej ekologii kulturowej. To nie przypadek. Cieszyński ośrodek etnologii i antropologii kulturowej zajmuje się tą problematyką od wielu lat, a w ostatnim czasie, na tej podstawie, utworzono na studiach II stopnia nową specjalność. Ekologia to jednak nie wszystko. W tomie są także artykuły, które – co nas szczególnie cieszy – ukierunkowane są na Afrykę. To kontynent, który za sprawą zarówno wyjątkowości, jak i uniwersalności swych problemów skupia na sobie coraz większą uwagę badaczy. Widać to także w naszym czasopiśmie. W części Spojrzenie na Afrykę znajdziecie Państwo, między innymi, informacje o bolączkach edukacji wśród społeczności postpasterskich, konsekwencjach i specyfice globalizacji i konsumeryzmu afrykańskiego, dyskursie kolonialnym i jego współczesnych reminiscencjach czy percepcji czasu. Wszystko to zostało ukazane w oryginalnych pracach badawczych. Numer zamykają teksty, których spinającą klamrą jest typowo antropologiczne spojrzenie (lub, jak kto woli, Antropologiczne konteksty kultury). /fragment – od redakcji, M. Kurcz, M. Szalbot/
Alois Woldan
Studia galicyjskie poświęcone są wielonarodowym zjawiskom dawnej Galicji, miastom i ludziom opisanym albo piszącym w różnych językach tego kraju (po polsku, po ukraińsku, po niemiecku). Metoda komparatystyczna, rzadko na razie stosowana w badaniach galicyjskich, pozwala postrzegać pojedyncze teksty jako elementy jednej całości, jednej wielkiej literatury galicyjskiej. Tematami tych szkiców są miasta Lwów i Kraków, etniczna grupa Hucułów oraz poszczególni autorzy galicyjscy z XIX i XX wieku (Franz Kratter, Iwan Franko, Hermann Blumenthal, Jerzy Harasymowicz, Andrzej Kuśniewicz, Jurij Andruchowycz i inni) w kontekście galicyjskim. Posłowie do książki napisał prof. Jacek Purchla. Alois Woldan - studiował teologię, slawistykę i komparatystykę na uniwersytetach w Innsbrucku i Woroneżu (Rosja). Pracował w katedrach slawistyki uniwersytetów w Innsbrucku, Salzburgu, Passau oraz jako lektor austriacki w Moskwie i we Wrocławiu. Obecnie jest profesorem literatur słowiańskich na Uniwersytecie Wiedeńskim, wykłada historię literatury polskiej i ukraińskiej.
Śląsk Cieszyński: obrazy przeszłości a tożsamość miejsc i ludzi
Grzegorz Studnicki
Celem niniejszej publikacji jest ukazanie przeszłości, dziedzictwa i tradycji Śląska Cieszyńskiego jako źródeł współczesnej tożsamości jego mieszkańców budowanej w oparciu o pamięć historyczną, indywidualną i zbiorową – funkcjonujących w różnych społeczno-kulturowych kontekstach i wykorzystywanych w różnych obszarach życia społecznego. Autor śledzi przejawy odwoływania się do szeroko rozumianej przeszłości i tradycji Śląska Cieszyńskiego, a zwłaszcza działania podejmowane przez mieszkańców tego regionu w celu zachowania własnego dziedzictwa i zaprezentowania go innym bądź przekazania następnym pokoleniom. Choć działania te przybierają rozmaite formy i odbywają się w wielu miejscach, a ich adresatami są zarówno „tutejsi”, jak i „przyjezdni”, to niewątpliwie współtworzą one dyskurs zbudowany wokół tego regionu. Można je postrzegać jako współczesny przejaw regionalizmu, zestaw praktyk służących wytwarzaniu i podtrzymywaniu tożsamości kulturowej mieszkańców Śląska Cieszyńskiego, które ostatecznie mają stworzyć społeczno-kulturowy obraz regionu odróżniający go od wszystkich miejsc leżących poza jego granicami. Można je również widzieć jako ilustrację ogólniejszych mechanizmów towarzyszących kulturze pamięci oraz form, jakie przyjmują w regionie zróżnicowanym wyznaniowo i mającym cechy pogranicza.