Esej
Benedykt de Spinoza
Benedykt de Spinoza Traktat o poprawie rozumu tłum. Ignacy Myślicki ISBN 978-83-288-5772-8 W 250. rocznicę zgonu Spinozy, którego mądrość i szlachetność błyszczy coraz jaśniej poprzez rozpraszające się mroki, dając nieprzedawnioną filozofię dla zaspokojenia potrzeby nowoczesnej umysłowości, który napisał: Ludzie dla zachowania swego bytu nie mogą sobie życzyć nic wyborniejszego nad to, żeby wszyscy we wszystkim tak dalece się ze sobą zgadzali, aby umysły i... Benedykt de Spinoza Ur. 24 listopada 1632 w Amsterdamie Zm. 21 lutego 1677 w Hadze Najważniejsze dzieła: Etyka w porządku geometrycznym dowiedziona (1677), Traktat o poprawie rozumu, Traktat teologiczno-polityczny (1670) Filozof holenderski. Urodził się jako Baruch de Spinoza w rodzinie żydowskich uchodźców, którzy uszli przed prześladowaniami marranów w Portugalii. Z racji pochodzenia i rodzinnych perypetii oraz wrodzonych zdolności Spinoza był poliglotą: znał holenderski, hebrajski, portugalski i hiszpański, obowiązkową wówczas dla parających się nauką łacinę, a także włoski i francuski. Zajmowała go również matematyka, zwłaszcza geometria, i optyka (wyrób szkieł optycznych stanowił zresztą źródło jego utrzymania aż do końca życia). Pierwsza publikacja naukowa Spinozy dotyczyła gramatyki języka hebrajskiego. Wkrótce zwrócił się ku filozofii, wydając najpierw usystematyzowany przez siebie wykład systemu kartezjańskiego (Zasady filozofii Kartezjusza w porządku geometrycznym wywiedzione, 1663), a następnie Traktat teologiczno-polityczny (1670), który zarówno przyniósł mu sławę, jak również przysporzył kłopotów. Traktat trafił na indeks ksiąg zakazanych kościoła katolickiego oraz skonfliktował autora z własną gminą wyznaniową, a nieugięta postawa filozofa doprowadziła do jego ekskomuniki z synagogi w 1656 r. (do końca życia pozostał bezwyznaniowcem; od tego momentu przyjął imię Benedictus). Kręgi religijne zarzucały Spinozie panteizm i zaprzeczenie idei Boga osobowego (utożsamienie Boga i natury, Bóg jako substancja stanowiąca tworzywo świata) oraz relatywizm moralny (nie ma rzeczy bezwzględnie złych i bezwzględnie dobrych, przyjmują którąś z tych postaci tylko w relacji do konkretnego człowieka czy relacji między ludźmi). Teologowie nie mogli się także pogodzić z jego poglądami na temat duszy: uznawał ją za substancję materialną i przyznawał jakąś jej postać każdemu żywemu stworzeniu. Z drugiej strony oparcie w jego filozofii znalazł wkrótce humanistyczny odłam judaizmu, a w romantyzmie, w związku popularną wówczas teorią Natury zyskał sporą popularność. Z powodu zatargu z teologami Spinoza musiał opuścić Amsterdam, nie udało mu się dłużej zagrzać miejsca w małej miejscowości, gdzie był szykanowany z powodu bezbożności, ostatecznie w 1659 r. osiadł na stałe w Hadze, gdzie zmarł 18 lat później na gruźlicę. Choć nie przyznawał racji swoim krytykom, nie chciał zaostrzać konfliktu ideowego: odrzucił m.in. propozycję objęcia katedry filozofii na uniwersytecie w Heidelbergu (warunkiem była deklaracja, że nie będzie głosił treści antyreligijnych), utrzymywał jednak korespondencyjny kontakt z gronem swoich uczniów; większość jego dzieł została opublikowana pośmiertnie w tomie Opera Posthuma. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Esther Vilar
Tresowany mężczyzna(niem. Der Dressierte Mann) – książka Esther Vilar z 1971 roku. Główną ideą książki jest teza, iż kobiety kontrolują mężczyzn na swoją korzyść. Mimo że książka odniosła sukces medialny, a autorka jest kobietą, środowiska feministyczne przyszyły jej opinię faszystki. Wieloletnie groźby przemocy i śmierci zniszczyły karierę i życie prywatne pisarki[6]. Tuż przed 2010 rokiem autorka podtrzymała jako aktualne tezy zawarte w swej książce
Jan Morris
Triest: port na styku Śródziemnomorza z Europą Środkową, sierota po monarchii austro-węgierskiej; niegdyś tygiel kulturowy, dziś miasto osobne. Kluczy do odczytania Triestu jest wiele, ale Jan Morris odnalazła własną drogę do tego, by go poznać i pokochać. Autorka opowiada o swojej intensywnej, trwającej od lat czterdziestych XX wieku relacji z miastem, łącząc melancholijne wspomnienia podróżniczki z pasją badaczki historii. Pisze o sukcesach i upadkach Triestu, o rozgrywających się tu konfliktach. Pokazuje zapyziałe uliczki i piękne place, zabiera nas do starych kawiarni i na mola, które kiedyś odwiedzał James Joyce. Przybliża postać Itala Sveva i innych literatów związanych z tym miastem. Jej Triest to stolica państwa Nigdzie, miasto idealne dla samotników i wyrzutków dla wszystkich tych, którzy nie znajdują swojego miejsca na żadnej istniejącej mapie. Jan Morris wymyśliła swój własny sposób pisania o miastach, łączący historię, fantazję i portret psychologiczny miejsca. Była prawdziwą pisarką wędrowną. The Guardian Nie sądzę, aby istniał twórca, który dorównywałby Jan Morris pod względem spokoju i siły charakteru. Paul Theroux
Paweł Jasienica
"...Autor umieszcza swe uwagi w szerokim kontekście dziejowym wczesnego średniowiecza polskiego. Przytaczając fragmenty kronik, ukazuje realia dawnej epoki, wydarzenia polityczne i przede wszystkim zwraca uwagę na ich znaczenie dla kształtowania się świadomości zbiorowej Polaków, na wartości ważne dla ich wspólnoty - wolność, niepodległość, przywiązanie do własnej ziemi i własnej tradycji. Obszerny komentarz, jakim autor okrasił teksty (tłumaczone z łaciny przez znakomitych specjalistów), stanowi przyczynek do poznania i lepszego zrozumienia potrzeb naszego społeczeństwa także w tysiąc lat później. Cenimy pośród naszych wielkich rodaków Stanisława Konarskiego za to, że "ośmielił się być mądrym". Paweł Jasienica "ośmielił się być odważnym", pomagał przyswajać rodakom treści niemieszczące się w ówczesnym kanonie oficjalnej historii Polski. Pokazywał wydarzenia, które krzepiły serca ludzi w czasach niewoli, opowiadał się za tymi wartościami, które uważał za istotne dla państwa, dla narodu. Nie był bowiem bezkrytycznym sprawozdawcą idei zawartych w owych trzech kronikach. Wyjaśniał je, omawiał, nierzadko krytykował, często polemizował z ich autorami. Stawiał też pytania, które i dziś skłaniają do refleksji..." Profesor Henryk Samsonowicz
Trzy kadencje. Wspomnienia Rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego
Aleksander Koj
Trafiająca do rąk Czytelników książka nie jest opisem mechanizmów zarządzania uniwersytetem przez trzysta trzeciego – licząc od czasów Kazimierza Wielkiego – rektora, ale dostarcza materiałów dotyczących funkcjonowania i zarządzania Uczelnią w okresie pomiędzy PRL a III RP, kiedy nastąpiła znaczna integracja środowiska akademickiego – m.in. powrót wydziałów medycznych na UJ, utworzenie ogólnopolskiej organizacji rektorów (KRASP) i uaktywnienie UJ w strukturach europejskich (CRE). W książce znalazły się także osobiste wspomnienia z wydarzeń towarzyskich, opisy wizyt dostojnych gości i zabawne potknięcia autora. Aleksander Koj (ur. 1935), studia lekarskie ukończył w 1957, stopień doktora medycyny uzyskał w 1961 na Akademii Medycznej w Krakowie. Od 1968 roku związany z Instytutem Biologii Molekularnej Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie przeszedł wszystkie szczeble kariery akademickiej i wykształcił grono młodych biochemików, którzy kontynuują jego problematykę badawczą. W oparciu o współpracę międzynarodową stworzył zespół badający regulacje biosyntezy i funkcji białek w odczynie zapalnym u człowieka. W 1984 roku został wybrany prorektorem UJ. Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego w latach 1987–1990 oraz 1993–1999. W tym okresie pełnił również funkcję pierwszego przewodniczącego KRASP-u i prezesa krakowskiego oddziału Wspólnoty Polskiej. Członek Rady Dyrektorów Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności (2000–2011) oraz przewodniczący zarządu Stowarzyszenia Willa Decjusza (2008–2013). Jego aktywność naukowa oraz organizacyjna zostały uhonorowane nagrodą Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej (1996) oraz trzema tytułami doktora honoris causa nadanymi przez uniwersytety w Stanach Zjednoczonych: Cleveland State University, Ohio (1990), University of Hartford Ct. (1995) i University at Buffalo, State University of New York (1998). W 2005 roku odebrał dyplom doktora honoris causa Wydziału Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Nagrodę Miasta Krakowa. Członek PAU (od 1989) i PAN (od 1991). Mieszka z żoną w Krakowie w pobliżu III Kampusu. Ma jedną córkę i jedną wnuczkę.
Twierdza Chiny. Dlaczego nie rozumiemy Chin
Leszek Ślazyk
Chiny dokonały w ostatnich 40 latach niemożliwego. Startując pod koniec lat 70. XX wieku z pozycji najludniejszego, zapóźnionego i jednego z najbiedniejszych państw świata, Chiny wchodzą w trzecią dekadę XXI wieku jako niekwestionowana druga gospodarka w skali globu. Skutecznie zwyciężają z powszechnym niegdyś ubóstwem, ale co jeszcze bardziej fascynujące, technologicznie zaczęły konkurować ze światowymi liderami. Prace chińskich naukowców zaczynają dominować w periodykach naukowych. Chińscy astronauci pracują w chińskiej stacji orbitalnej, a za chwilę, śladem chińskich łazików udadzą się na Księżyc, by zbudować tam pierwszą w historii ludzkości bazę zamieszkałą przez ekipy naukowców i księżycowych górników. Chiński kapitał okazuje się być obecny w zupełnie nieoczekiwanych branżach, jak na przykład amerykański przemysł filmowy. Chiny systematycznie rozpychają się w naszej współczesności, a my o Chinach wiemy niewiele. I coraz mniej je rozumiemy. Nie rozumiemy, bo nie przyjmujemy do wiadomości, że są osobną cywilizacją, osobnym centrum kulturowym, przestrzenią rządzoną osobnymi stosunkami społecznymi, z których wywodzi się odmienny ustrój polityczny i osobny sposób zarządzania państwem. Zebrałem w jednym miejscu najważniejsze czynniki kształtujące współczesne Chiny, a sprawiające, że nie mając o nich pojęcia, zupełnie Chin nie rozumiemy. Zebrałem je w jednym miejscu, ale można się z nimi zapoznawać w dowolnej kolejności, bo ta kolejność nie ma znaczenia. A skąd tytuł "Twierdza"? Wiem, ale nie powiem. Dowiecie się Państwo czytając niniejszą książkę.- Leszek Ślazyk Zachód próbujący zrozumieć Chiny jest jak szkółka futbolowa, która stara się zrozumieć na czym polega gra w szachy.- Ai Weiwei
Michele Mari
Co jeśli gdzieś w czasie i tuż pod powierzchnią rzeczywistości wciąż ukrywa się nasze dzieciństwo? Przeszłość opowiedziana przez Michele Mariego to kraina mityczna, wypełniona relikwiami chłopięcych fascynacji i strachów, do której kluczem są wygrzebywane z pamięci wspomnienia. Łącząc gorycz z melancholią, Mari układa widmowe puzzle, próbując posklejać to, co pozornie już się rozsypało. Wybitny włoski prozaikopisuje chłopięce zachwyty i lęki, pierwsze przygody z literaturą, katorgę dni spędzanych na placu zabaw, obrzydzenie pomieszane z rozkoszą, gdy godzinami studiuje się komiksy pełne potworów, wzruszenie żołnierskimi piosenkami. Z całości wyłania się erudycyjny portret dorosłego stąpającego po pogorzelisku dzieciństwa, który pragnie okupić tę ruinę czułym odgrzebywaniem przeszłości. Te opowiadania nie smakują mdłą rozkoszą, jak rozmoczona w herbacie magdalenka nawet jeśli Michele Mari sięga do otchłani neurotycznej pamięci. Choć krwawe, dzieciństwo nie powraca w serii wyrzutów i freudowskich kompleksów. Z bezmiaru pamięci Mari wyciąga przeżycia na pozór nieistotne i skrajnie osobiste: wyczytane komiksy czy morskie powieści. Przywiązania, które kształtowały dziecięcą wyobraźnię, pozostają matrycą późniejszych namiętności. Nawet jeśli w dorosłym życiu trudno kochać tak, jak się kochało samochodzik Mercury albo szklane kulki. Autor ratuje obrazy dzieciństwa niczym tysiące drobnych puzzli, które namiętnie układali z matką. Czytelnikowi zaś doradza to, co kochałeś choćby przez jeden poranek, trzymać mocno przy sobie i nie puszczać aż do śmierci. Anna Arno Świat Mariego to świat, w którym w złowrogiej harmonii współistnieją ze sobą potwory i opiekuńczy bogowie, szesnastowieczna literatura i klasyki science-fiction; świat, w którymi pisanie jest egzorcyzmem, a nie karą jedynym sposobem na ucieczkę od codzienności [] Mari należy do tych pisarzy, którzy żywią się własnymi obsesjami, wiedzą, jak je opisać i jak układać te opisy w opowieść, która ucieleśni same te obsesje. Tiziano Gianotti Mitologia Mariego wywodzi się z mroków romantyzmu, nawet jeśli o morzach, oceanach i krańcach świata rozmyśla w zaciszu własnej biblioteki. [] Mari uwielbia mrok ale mrok przecinany błyskami, rozświetlony cienkimi smugami blasku. Ów mrok za sprawą umiejętności pisarskich Mariego rozbrzmiewa nieskończonym echem, w którym jego głos rozchodzi się wielością głosów samej literatury. Pietro Citati Skoro dorastanie to czas złudzeń lub udręki, dzieciństwo utracone czy odnalezione z natury jest czymś dogłębnie krwawym: to wiek odniesionych ran. Mario Barneghi [] olśniewający, momentami surrealistyczny zbiór wspomnień o dziecięcych obsesjach. [...] Mari ze śmiertelną powagą, a przy tym z dowcipem i wdziękiem drwi z łatwej nostalgię, tworząc zbiór poruszających, lekko ironicznych opowieści, drobiazgowo opisujących słabostki i idiosynkrazje bohatera. Tego nie można przegapić. Publishers Weekly Największy żyjący włoski pisarz. Andrea Coccia, Linkiesta Michele Mari napisał same piękne książki. A najpiękniejszą z pięknych jest zbiór opowiadań Ty, krwawe dzieciństwo. La Repubblica Ta proza w niewiarygodny sposób oczarowuje []. Michele Mari reprezentuje wzorzec pisarstwa, który już raczej zanika erudycyjny, głęboko literacki, szlachetny, krótko mówiąc dwudziestowieczny. Esquire Wrażliwość, złość, nostalgia, ale także czuły humor, pobłażliwe współczucie wszystko to w książce, która po mistrzowsku łączy elegancję i ironię, przenikliwość psychologiczną i zrozumienie formy, klasykę z popkulturą []. To opowieść o dziecku, w którym rozwinęła się niepohamowana miłość do powieści przygodowych i komiksów, które odczuwało głęboki związek z własnymi myślą i wyobraźnią, ale także z tym upartym, zamkniętym ja zranionym intensywnością własnych przeżyć. Alida Airaghi, SoloLibri
Oser
Słowo „samospalenie” (chiń. zifen) nie oddaje pełni indywidualnego i politycznego znaczenia tego aktu. Jeśli ugrzęźniemy w podobnych określeniach, nie pojmiemy, co dzieje się dziś w Tybecie, lub zrozumiemy to opacznie. Wielu zdaje się sądzić, że to działanie przeciwko sobie, widząc w nim samobójstwo w płomieniach, które wznieca się własnymi rękoma. Gdyby wszakże ostatecznym celem była śmierć, po co zadawać sobie męczarnie trawienia ogniem każdego skrawka ciała? W tym właśnie tkwi klucz do zrozumienia: samospalenie jest nade wszystko najdobitniejszym, najdrastyczniejszym aktem oporu i przywracania dumy, podejmowanym przez zwykłych ludzi, którzy jak my wszyscy wzdragają się na samą myśl o tak straszliwym bólu. Strajk głodowy jest uznanym i szanowanym medium sprzeciwu, samospalenie zaś odrzucamy, bowiem nie jesteśmy w stanie nie tylko zaakceptować, ale nawet wyobrazić sobie związanej z nim męki. Nie musimy jej przecież znosić, a jedynie przyjąć do wiadomości, by uświadomić sobie potęgę odwagi, która ciska kruche ciało w ogień w proteście przeciw tyranii. Mimo sugerującej to nazwy nasze samospalenia nie są sprawą jednostkową. Fakt, że działanie z myślą o innych określamy słowem zawierającym egoistyczną cząstkę „samo”, świadczy o nędzy naszego języka. Może tybetańskie protesty należałoby odróżniać od innych nową nazwą? W cenzurowanym chińskim internecie młodzi Tybetańczycy mówią najczęściej metaforycznie o „zapalaniu światła” lub „ofierze światła”, przydając oddawaniu życia dla wspólnego dobra wymiar praktyki religijnej. Inni używają określenia „zapalenie lampki”. Jak na ołtarzu, przed posągiem Buddy. (fragment rozdziału "Samospalenie jako protest") „Tybet to niezwykle trudny przypadek, test przestrzegania praw człowieka w Chinach i na świecie, wielka próba dla międzynarodowych standardów sprawiedliwości, których nikomu nie wolno lekceważyć ani ignorować. Do tej pory zdążył przynieść upokorzenie dokładnie wszystkim.” Ai Weiwei Oser - tybetańska pisarka i "poetka, która zapomniała się bać", pełni rolę "dziennikarki społecznej" i jednoosobowej agencji informacyjnej; jest laureatką wielu międzynarodowych wyróżnień.
Krzysztof Toeplitz
Dzieło autora scenariusza do ikonicznego serialu Czterdziestolatek! Jaka jest historia tytoniu? Czy palacze szkodzą społeczeństwu? Co palić, jeśli w ogóle warto? ,,Tytoniowy Szlak to intrygujący zbiór rozważań autora, nałogowego palacza, który pragnął przybliżyć czytelnikom ciekawą historię tytoniowych obyczajów na przestrzeni wieków. Kulturoznawcze szkice tego doświadczonego dziennikarza i błyskotliwego felietonisty pokazują różne aspekty przemysłu tytoniowego oraz paradoksy instytucjonalnej walki z nałogiem palenia. Toeplitz zadaje wiele prowokujących pytań dotyczących kultury palenia i antynikotynowej histerii, starając się powstrzymać od przedstawiania w tych kwestiach swych osobistych ocen. Niezależnie od tego, czy jesteś fanem popularnego ,,dymka, czy trzymasz się z dala od wyrobów tytoniowych, będziesz pod wrażeniem tej bezpretensjonalnie skomponowanej, a bogatej w wartościowe kulturoznawcze treści, oryginalnej książki.
Tadeusz Sławek
Pytamy w tej książce o to, jak możliwa jest filologia dzisiaj, którą rozumiemy w tej pracy dwojako: jako sposób radzenia sobie ze spiętrzeniem słów i - co za tym idzie - jako sposób radzenia sobie z rzeczywistością. Jest naszym przekonaniem, że filologia bada słowa, budzi język, aby uwrażliwić na ukryte, uśpione w nim znaczenia, na operacje językowe wprowadzające w błąd przez narzucanie do powszechnej akceptacji "prawd" rzekomo niekwestionowalnych, bo tworzących całościowy system i podtrzymaniu takiego systemu służących. Dlatego filologia jawi się nam jako umiejętność badania języka i jako sztuka bycia-razem. Zdejmujemy ze słów jedną warstwę po drugiej w nadziei, że pomogą nam dotrzeć do sedna, do serca, do istoty, choć droga ta nigdy się nie kończy. Są wielowarstwowe, i odkrycie tej wielowarstwowości jest zadaniem -U-.
Leopold Tyrmand
Leopold Tyrmand, prekursor jazzu w Polsce, odpowiada na pytanie: co to jest jazz! Książka ta nie ma charakteru ani formy podręcznika, leksykonu lub jakiegokolwiek vademecum w sprawach jazzu. Ma charakter eseju wypełnionego rozważaniami, zawierającego nieco informacji i dużo zupełnie osobistych impresji. Jest pochyleniem się nad problemem. Zagadnienie rozlewa się szeroko, obejmuje obszar ogromny, omywa różne dziedziny współczesnej kultury, wiąże się nierozerwalnie z codziennością - tak jak obyczaj i sztuka przenikają się we współczesności ze zjawiskiem trudnym i socjologicznie mało zbadanym, a zwanym na co dzień życiem rozrywkowym. Czy książka ta odpowie generalnie na pytanie: co to jest jazz? Chyba nie, chociaż jej ambicją jest zawarcie i przekazanie czytelnikowi pewnego kompendium. Powstaje jednak zagadnienie, czy w ogóle można na takie pytanie odpowiedzieć.
Platon
Platon Uczta tłum. Władysław Witwicki ISBN 978-83-288-5667-7 Wstęp tłumacza Niepodobna z korzyścią i z przyjemnością należytą przeczytać Uczty Platońskiej, jeżeli się nie zna, choć w ogólnym zarysie, historii ruchu umysłowego, na którego tle to dzieło wyrosło; niepodobna wszystkiego wydobyć z tego dzieła i nacieszyć się wszystkimi jego pięknościami, jeśli się choć z daleka nie zna ludzi, którzy w nim występują, środowiska, do którego należą, stosunków, które ich ... Platon Ur. 427 p.n.e. w Atenach (a. na Eginie) Zm. 347 p.n.e. w Atenach Najważniejsze dzieła: Obrona Sokratesa, Kriton, Fedon, Uczta, Fajdros, Gorgiasz, Timajos, Państwo, Prawa Właśc. Arystokles. Filozof grecki, twórca systemu zw. idealizmem. Twierdził, że idee (szczególnie pojęcia ogólne, dotyczące etyki i logiki) istnieją jako czyste, niezmienne prawzory podlegających zmianom zjawisk materialnych; rzeczywistość idei uznawał za jedynie prawdziwą. Założyciel szkoły zw. Akademią Platońską w Atenach (387 r. p.n.e.). Wywodził się z arystokracji ateńskiej (przez matkę był spokrewniony z Solonem), co miało wpływ na jego antydemokratyczne poglądy: w swoim Państwie hierarchiczność ustroju wywodził z ,,naturalnej" nierówności dusz ludzkich, zależnej od pochodzenia społecznego. Ostatecznie swoje stanowisko polityczne utwierdził w związku ze skazaniem na śmierć w demokratycznym procesie swego mistrza, Sokratesa. Po tym wydarzeniu wraz z grupą przyjaciół na 12 lat opuścił rodzinne polis. W większości napisanych przez Platona dialogów filozoficznych występuje postać Sokratesa; trudno jednak rozstrzygnąć, w jakim stopniu wygłaszane przez tę postać poglądy relacjonują stanowisko Sokratesa, a w jakim stanowią autorską interpretację Platona. Przeczytaj artykuł o autorze w Wikipedii Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Ukraińskie stulecie 1914-2014. Szkice historyczne
Tadeusz Andrzej Olszański
Książka Tadeusza A. Olszańskiego to zbiór szkiców, o historii i współczesności Ukrainy, poczynając od centrum kraju – kijowskiego Majdanu Niezależności przez wędrówkę po dziejach ukraińskiej rewolucji niepodległościowej sprzed stu lat i odzyskania niepodległości w 1991 r. po próbę zjednoczenia Kościołów prawosławnych Ukrainy. Czytelnik znajdzie tu też szkice poświęcone najważniejszym toposom współczesnej tożsamości Ukraińców: Tarasowi Szewczence, Hołodomorowi i katastrofie czarnobylskiej. Autor pisze o Ukrainie jako o Ukrainie, zatem problematyka stosunków polsko-ukraińskich pojawia się cokolwiek na marginesie, tam, gdzie to konieczne ze względu na główny wątek jego rozważań. Więcej na ten temat czytamy tylko w notatkach do wywiadu z 2014 r. oraz w szkicu zamykającym książkę. Większość tekstów oparta jest na artykułach publikowanych w Tygodniku Powszechnym lub innych wcześniejszych publikacjach autora, zostały one jednak przeredagowane i zaktualizowane. Autor niekiedy podejmuje dyskusję z samym sobą, pokazując, jak rozwój wydarzeń korygował jego wcześniejsze oceny. Książka została ukończona pod koniec czerwca 2019 r., więc konsekwencje objęcia prezydentury przez Wołodymyra Zełenskiego i przedterminowych wyborów parlamentarnych zostały zaznaczone jedynie w niektórych przypisach. Na poważny opis tego przełomu (jeśli będzie to przełom, bo nie ma co do tego pewności) było w tym czasie za wcześnie; być może za wcześnie będzie także, gdy książka ta trafi do czytelników. W Polsce nie powstała inna tak dobrze udokumentowana i czytelna opowieść o Ukrainie w XX wieku - Laurynas Vaiciunas (Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka Jeziorańskiego)
Ida Jadwiga Łubińska
„Ułamki czasu i pejzaży” to zbiór opowiadań lub jak niektórzy uważają zbiór esejów. Być może dla tego, że znaleźć tam można relacje z podróży do krajów egzotycznych i tych bliższych, że jest trochę metafizyki i prozy życia. Są pytania egzystencjalne i próby nań odpowiedzi. Na pewno jest różnorodność. Lubię sięgać do "osobistej biblioteki wspomnień” by wyłuskać z niej zatrzymane w pamięci obrazy i wydarzenia. A mam z czego wybierać. Od życia dostałam bonusy w postaci niezwykłych przygód, podróży i zdarzeń. Zapraszam do lektury.
Dgen Kigen
Umysł Drogi Poszukując Drogi Buddy należy najpierw wzbudzić [w sobie] Umysł Drogi. Niewielu jest ludzi, którzy rozumieją czym jest Umysł Drogi, dlatego powinno się zapytać o to tego, który jasno to rozumie. Nawet jeśli [mówi się] w [tym] świecie o kimś z Umysłem Drogi, w rzeczywistości nie jest to prawdziwy Umysł Drogi. Są [też] ludzie o prawdziwym Umyśle Drogi, [lecz] nierozpoznawani przez innych. W związku z tym, trudno jest stwierdzić kto posiada [ten umysł] a kto nie. Przede wszystkim nie słuchaj i nie wierz słowom głupców i nikczemników. Nie powinniśmy dawać pierwszeństwa własnemu umysłowi, ale przedkładać nad niego nauki Buddy. Dzień i noc [nieustannie] utrzymuj Umysł Drogi modląc się i błagając aby urzeczywistnić w tym świecie prawdziwe Przebudzenie. Niewielu jest w [tym] świecie ludzi o prawdziwym Umyśle Drogi. Niemniej, utrzymuj w swym umyśle świadomość nietrwałości, nie zapominając [nigdy] o przemijalności [tego] świata i o niepewności ludzkiego życia. Nie zajmuj się [jednak] rozmyślaniem o nietrwałości [tego] świata. Ponad wszystko niechaj najdroższą będzie ci Dharma, a nie ciało czy życie. Dla Dharmy nie żałuj ciała ani życia. [...]Dgen KigenUr. 19 stycznia 1200 w Kioto Zm. 22 września 1253 w Kioto Najważniejsze dzieła: Sh?b?genzo, Shinji Sh?b?genzo, Eihei K?roku, Sh?b?genzo zuimonki, Hoky?ki, Shush?gi, Fukanzazengi, Tenz?ky?kun D?gen Kigen (również: Eihei D?gen, K?s? J?y? Daishi, D?gen zenji) Mistrz buddyzmu zen, który po wieloletnim treningu w Chinach przeniósł nauki s?t? zen do Japonii. Dziś, obok szkoły rinzai, jest to jedna z dwóch największych szkół zen w Japonii. Pochodził z arystokratycznej rodziny. Jego rodzice zmarli wcześnie, gdy był jeszcze dzieckiem. Był utalentowanym i wrażliwym chłopcem. W wieku 13 lat został mnichem w klasztorze szkoły Tendai, na górze Hiei. W tym okresie pojawiło się bardzo palące pytanie w jego sercu: nauki buddyjskie mówią o tym, że istoty ludzkie od urodzenia mają naturę Buddhy. Skoro tak jest, dlaczego Buddhowie wszystkich czasów, którzy niewątpliwie byli oświeceni, musieli poszukiwać oświecenia i angażować się w duchową praktykę? Na górze Hiei nie spotkał nikogo, kto dałby mu satsfakcjonującą odpowiedź i za czyjąś radą swoje poszukiwania skierował do Mistrza Eisai'a, założyciela japońskiej szkoły rinzai. Po jego śmierci kontynuował praktykę zen pod kierunkiem ucznia Eisai'a, Mistrza Myozena, którego został następcą i razem z nim udał się w podróż do Chin w celu poszukania autentycznych nauk zen. Odwiedzał różne klasztory i różnych nauczycieli, jednak był rozczarowany poziomem nauk. Gdy zamierzał wrócić już do Japonii spotkał Mistrza Rujinga (jap. Tend? Ny?jo), pod którego kierunkiem intensywnie praktykował cztery lata. Już po dwóch latach słysząc słowa Mistrza: "Porzuć ciało i umysł" urzeczywistnił wielkie oświecenie oraz całkowite wyzwolenie ciała i umysłu. To zdanie stało się dla niego szczególnie ważne, co ma odzwierciedlenie w jego naukach, przykładowo w znanym ustępie z Genj?k?an: "Poznawanie Drogi to poznawanie siebie. Poznawanie siebie to zapomnienie siebie. Zapomnienie siebie to oświecenie przez wszystkie rzeczy wszechświata. Oświecenie przez wszystkie rzeczy wszechświata to porzucenie ciała i umysłu zarówno swojego, jak i innych. Nawet ślady oświecenia są wymazane. Życie oświeceniem, które jest bez śladów płynie wiecznie." Bardzo cenił swojego nauczyciela. Nie chcąc stracić żadnego słowa, zapisywał wszystkie swoje rozmowy z nim. Zapiski te zostały odkryte po jego śmierci i wydane pt. Hoky?ki. W roku 1227 otrzymał przekaz Dharmy od swojego nauczyciela Rujing. W wieku 27 lat wrócił do Japonii, ale bez swojego nauczyciela rinzai - My?zena, który zmarł w Chinach. Dogen przywiózł do Japonii prochy Myozena, które spoczęły w grobie na terenie założonego przez Eisai'a klasztoru Kenninji. Przez krótki czas Dogen pozostał w tym klasztorze, gdzie napisał Fukanzazengi, w którym wyjaśnia czym jest praktyka zen: "Zazen, o którym mówię, to nie jest nauka medytacji. Jest to brama Dharmy spokoju i radości. Jest to praktyka i całkowite urzeczywistnienie oświecenia. To jest zamanifestowany i urzeczywistniony koan, pułapki i pęta nigdy nie mogą tego dosięgnąć. Jeśli to osiągniesz, staniesz się podobny do smoka w wodzie lub do tygrysa odpoczywającego na górze. Prawdziwa Dharma sama manifestuje się przed tobą, a zaciemnienia i rozproszenie zostają odcięte." Następnie nauczał w świątyni Fukakusa Anyoin. Tam też rozpoczął pisanie monumentalnego dzieła Sh?b?genzo (Oko i Skarbiec Prawdziwego Prawa), które w zamierzeniu miało był kompletnym i wszechstronnym przedstawieniem Dharmy (Nauki Buddhy). Następnie D?gen założył w Uji koło Kyoto pierwszy klasztor soto zen Koshoji, które chciał uczynić klasztorem prawdziwej buddyjskiej praktyki. Tam dołączył do niego K?un Ej?, który stał się jego najbliższym uczniem i jedynym spadkobiercą Dharmy. W 1243 r. na skutek zagrożenia prześladowaniami D?gen przeniósł się do prowincji Echizen, gdzie założył klasztor Eihei, w którym przebywał z krótkimi przerwami prawie do śmierci. Zmarł w 1253 roku w Kioto. autor: Buny? Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Usprawiedliwienie (Justificatio)
Ks. Peter Einig
Zachęcamy czytelnika do zapoznania się z niewielka objętościowo, ale wartościową pozycją wydawniczą, jaką jest "Usprawiedliwienie". W oferowanej publikacji odkryje on głębię teologicznego pojęcia - usprawiedliwienie. Ksiądz Peter Einig bada zarówno aspekt czynny, jak i bierny tego terminu, ukazując zbawczy akt Boży i osiągnięcie stanu łaski przez grzesznika. Ten tekst dotyczy najważniejszej doktryny z teologii dogmatycznej i różnicy między katolicyzmem a protestantyzmem. Zrozumienie usprawiedliwienia jest kluczowe dla wiary i życia chrześcijańskiego. Zapraszamy zatem do zgłębienia tajemnic zbawienia i poszerzenia wiedzy na ten temat.
W dolinie Dniestru. Pisma o Ukrainie
Jerzy Stempowski
Jerzy Stempowski (1893-1969) od dzieciństwa mówił po ukraińsku i był doskonałym znawcą kultury ukraińskiej. Jeżeli przez całe życie podkreślał, że jest Europejczykiem wschodnim, to przede wszystkim dlatego, że Ukrainę traktował jako swoją drugą ojczyznę. Tom gromadzi wszystkie znane dziś teksty Stempowskiego traktujące o Ukrainie i stosunkach polsko-ukraińskich. Znajdziemy tu rozmaite formy: artykuły publicystyczne, listy prywatne, eseje, teksty informacyjne, relacje. Teksty publikowane w prasie, jak i wydobyte z archiwów krajowych i zagranicznych.
Anna Sawińska
W Korei wszystko można zacząć od nowa". Autorka zbioru reportaży w młodym wieku stanęła przed wielką szansą i wyzwaniem - jako stypendystka mogła wyjechać do Korei Południowej. Pobyt miał trwać kilka lat, lecz przeciągnął się... na stałe. Polka zachwyciła się kulturą Dalekiego Wschodu i wzięła ślub zgodny ze zwyczajami kraju, w którym zamieszkała. Na przestrzeni czasu możemy zauważyć, jak zmieniało się podejście Polki do orientalnej tradycji, jak krok po kroku coraz mocniej zżywała się ze społeczeństwem tak odmiennym od europejskiego. W osobistych opowieściach Sawińskiej nie brakuje elementów trudnych, a nawet bolesnych. Wiarygodna i wielobarwna opowieść o fascynującym świecie snuta w duchu przyjacielskiego zwierzenia. Pozycja obowiązkowa dla miłośników książek Katarzyny Tubylewicz i Magdaleny Żelazowskiej.
Paweł Próchniak
Ta książka kończy się tam, gdzie się zaczęła. Zamykający ją esej otwierał moją drogę w stronę Bramy, był pierwszym krokiem w dal jej kulis. Kolejne pisałem z myślą o całości, na którą miały się złożyć. Wiedziałem, że utworzą archipelag rodzaj konstelacji. Wiedziałem, że dotkną jedynie niektórych obrysów dzieła Tomasza Pietrasiewicza. Nie miałem jednak pewności, dokąd mnie zaprowadzą. Teraz widzę, że stoję wraz z nimi w prześwicie Bramy na krawędzi otchłani, pod migoczącym Orionem. I widzę, że przeplata je ścieg eseju ułożonego z fotografii. Tworzą go trzy przenikające się pasma: biegnące przez czas spojrzenia na Bramę Grodzką w Lublinie, obrazy ze spektakli i misteriów Pietrasiewicza oraz twarze utrwalone na szklanych negatywach, które w Bramie odnalazły schronienie. Również tak w tym przeplocie spojrzeń, w przemazywaniu się kadrów widzę prześwit, w którym stoję. Paweł Próchniak Autor pozwala czytelnikowi zobaczyć to, co prześwieca spoza kart dokumentów gromadzonych w Bramie, fiszek, zapisów, zdjęć, planów i map. Pozwala dojrzeć w odsłaniającej się szczelinie czasu tamten świat, tamtych ludzi, tamte ulice i bruk, i domy zmiecione z powierzchni ziemi. Dokopać się poprzez warstwy pamięci do ulotnej rzeczywistości, która może zaistnieć tylko dzięki woli pamiętania. Strategią pisarską Próchniaka jest medytacyjna interpretacja, próby uchwycenia nieuchwytnego, przekładanie niedostępnych doświadczeń na słowa, które niczego jednoznacznie nie określają, lecz prowadzą czytelnika ku temu, co zawarte w prześwicie. prof. Jacek Leociak
Tadeusz Boy-Żeleński
W Sorbonie i gdzie indziej(wrażenia paryskie) Boy w Paryżu Była wiosna — paryska wiosna, wczesna i nerwowa, o cudownych dniach słonecznych i mglistych wieczorach. Mgły naprowadzają w śródmieście zaduch przedmiejskich zapachów, ale słońce rozwija pąki bzów... Ta wiosna, o której ongi Jehan Rictus, z twarzą bez uśmiechu, mówił: „Ça sent la m...e et leslilas...” Błąkaliśmy się z Boyem po wybrzeżach, wśród sędziwych murów Cité, drapaliśmy się po kamiennych schodach od Sekwany, by stanąć w milczeniu wobec nieporównanej fantasmagorii żółtozłotych świateł, zapalających się w fioletowej mgle, za którą majaczyły wieże Notre Dame. Boy był po raz pierwszy w Paryżu, ja byłem „starym paryżaninem” tj. jegomościem, który po ukończeniu studiów nauk politycznych zdążył jako tako obejść dokoła labirynt paryskich uciech i prac. O czym się tylko nie gadało w tych włóczęgach północnych! Pamiętam, zajmowała mnie wówczas psychologia Francuzów, z którą nie umiałem sobie dać rady. Zwłaszcza sprawa uczucia w stosunku do zmysłów i rozumu. Budowałem sobie teorię o układaniu się w duszy francuskiej tych pierwiastków podług schematu magnesu, grupującego na dwóch biegunach sensualizm i racjonalizm, gdy środkiem na owo „uczucie” brak już materiału. [...]Tadeusz Boy-ŻeleńskiUr. 21 grudnia 1874 w Warszawie Zm. 4 lipca 1941 we Lwowie Najważniejsze dzieła: przekłady ponad stu pozycji z literatury francuskiej, Słówka, Marysieńka Sobieska, Piekło kobiet, Plotka o Weselu, Flirt z Melpomeną Pisarz, poeta, krytyk teatralny i literacki, tłumacz i popularyzator kultury francuskiej, publicysta, działacz społeczny, z zawodu lekarz. Matka Boya była wychowanicą i przyjaciółką Narcyzy Żmichowskiej, ojciec - znanym kompozytorem. Spokrewniony z Tetmajerami, uczestnik wesela Lucjana Rydla, opisanego przez Wyspiańskiego, później ożenił się z Zofią Pareńską, która była pierwowzorem Zosi z Wesela. W młodości hulaka i karciarz, przyjaciel Stanisława Przybyszewskiego, nieszczęśliwie zakochany w jego żonie Dagny. Studiował medycynę, następnie wyjechał na praktyki do Francji, gdzie odkrył francuską piosenkę, kabarety i powieści Balzaka. Zakochany w Paryżu, po powrocie zaczął tłumaczyć francuską literaturę, aby ,,stworzyć sobie namiastkę Francji". Współtwórca kabaretu ,,Zielony Balonik", autor wielu piosenek i wierszyków z jego repertuaru. Jako lekarz kolejowy i pediatra stykał się z biedą i cierpieniem, jako działacz społeczny propagował więc świadome macierzyństwo i właściwą opiekę nad niemowlętami. Po pierwszej wojnie światowej porzucił medycynę i został recenzentem teatralnym oraz publicystą. Krytykowany przez środowiska prawicowe za wyśmiewanie rzeczy i spraw szacownych, które sam uważał za ,,niezbyt godne szacunku". W 1927 r. rząd francuski odznaczył go Legią Honorową za jego pracę tłumacza. Zamordowany przez hitlerowców wraz z innymi profesorami Uniwersytetu Lwowskiego. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
W trzech zdaniach. Zapiski z lat 2018/2019
Krzysztof Orzechowski
Książka W trzech zdaniach. Notatki z lat 2018–2019 powstała z namysłu nad rytmem współczesnego świata, nad przemianami w percepcji odbiorcy. Czesław Miłosz, układając kiedyś Pieska przydrożnego, zauważył, że coraz trudniej jest czytelnikowi przyswajać dłuższe formy literackie, że przyszedł czas na lapidarne, a równocześnie pojemne i zróżnicowane pisanie. Powstał zbiór przede wszystkim krótkich tekstów prozatorskich, ale też wierszy lirycznych, aforyzmów, mini-traktatów, wspomnień, niektóre to prawdziwe perełki. Moje notatki, toutes proportions gardées, zostały oparte na podobnych założeniach, tylko bardziej rygorystycznych – każdą z wypowiedzi ograniczyłem do trzech zdań. ze Wstępu Krzysztofa Orzechowskiego
Walka o język polski w czasach Odrodzenia
Kazimierz Morawski
Kazimierz Morawski Walka o język polski w czasach Odrodzenia ISBN 978-83-288-2515-4 Omawiając przedmiot niniejszy, miałem świadomość, że pewne jego szczegóły zasługują na głębsze zbadanie i przedstawienie. Ja zamierzyłem w tym szkicu zebrać w pewną całość znane, lecz rozproszone po rozmaitych miejscach wiadomości, a przydać im nieco nowych i niewyzyskanych. Prace dawniejsze, szczególnie studja znakomite prof. Al. Brücknera, były mi w tem wielką pomocą, a prof. Stan.... Kazimierz Morawski Ur. 29 stycznia 1852 w Jurkowie Zm. 25 sierpnia 1925 w Krakowie Najważniejsze dzieła: Historia Uniwersytetu Jagiellońskiego (1900), Wiersze i proza (1901), Historia literatury rzymskiej (1909), Rzym, portrety i szkice (1921), Czasy Zygmuntowskie na tle prądów Odrodzenia (1922), Zarys literatury rzymskiej (1922), Rzym i narody (1923), Walka o język polski w czasach Odrodzenia (1922) Wybitny polski filolog, profesor filologii klasycznej na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. W 1917 r. został prezesem Polskiej Akademii Umiejętności. Ogłaszał prace w języku polskim, niemieckim i łacińskim, był znawcą retoryki rzymskiej. Był także znawcą literatury i kultury polskiej XVI wieku. Autor licznych wstępów do dzieł pisarzy greckich i rzymskich. Tłumacz Sofoklesa. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Jack London
“War of the Classes” is a book by Jack London, an American novelist. A pioneer of commercial fiction and an innovator in the genre that would later become known as science fiction. War of the Classes is a series of essays by Jack London. The collection consists of these titles: The Class Struggle, The Tramp, The Scab, The Question of the Maximum,A Review, Wanted: A New Land of Development, How I Became a Socialist.
Wartości Wschodu i wartości Zachodu. Spotkania cywilizacji
Janusz Danecki, Andrzej Flis
Zbiór esejów, poświęconych kulturom Czarnej Afryki, Bliskiego i Dalekiego Wschodu, poruszających problematykę oddziaływania na siebie kultur światowych. Autorzy analizują wzajemny wpływ koncepcji życia (filozoficznych, religijnych, politycznych itd.), pochodzących z różnych kręgów kulturowych. Próbują odpowiedzieć na pytanie, czego Zachód nauczył się od Wschodu w XX wieku, przybliżają podstawy muzułmańskiego fundamentalizmu i chińskiego konfucjanizmu, ale także, na przykład, zastanawiają się nad polisemizmem japońskim, czy buntem w kulturze i literaturze Iranu. Artykuły stawiają czytelnika w obliczu zagadnień jak najbardziej aktualnych, związanych z globalizacją, problemów, których rozwiązanie staje się koniecznością cywilizacyjną.