Esej
Sándor Márai
"Moje niewielkie dzieło pragnie uzupełnić lukę. Jako praktykujący biedny już od dawna poszukuję podręcznika, który zawierałby instrukcję obsługi ubóstwa, wytłumaczyłby, jak można znosić ten stan z godnością, a bez załamania nerwowego, i w kryzysowych, przykrych chwilach życia zaopatrzyłby w rady ludzi o umiarkowanych dochodach". Satyryczny esej Szkoła biednych, mimo że powstał w cieniu kryzysu gospodarczego lat trzydziestych XX wieku, jest ponadczasowy, tak jak ponadczasowe jest ubóstwo jako zjawisko społeczne. Sandor Marai w znakomicie stylizowanym na dawne rozprawy naukowe utworze podejmuje się opisu natury biedy, jej odmian i przejawów. Na podstawie licznych obserwacji i własnych doświadczeń ukazuje - w sposób niepozbawiony (auto)ironii - postępowanie biednych w sprawach mieszkania, ubrania, jedzenia, podróżowania czy pracy... oraz wobec kobiet. Pośród czarnego humoru Szkoły biednych można też odnaleźć postawę pisarza, któremu niejednokrotnie doskwierał byt. "... zbyt dużo pieniędzy to same kłopoty i niskie pragnienia".
Karolina Lewestam
Karolina Lewestam chce nam opowiedzieć o wszystkich swoich matkach: o kobietach, które zabierały ją w podróże po dolnośląskich lumpeksach i szpitalach; które na strychu, pijąc domowe wino, przymierzały używane ciuchy i inne możliwe życia; które trwały latami przy wszystkich potrzebujących opieki. O tych, które były dla niej wtedy starymi babami i którymi nigdy nie chciała zostać. Dziś, będąc w ich wieku, stawia pytanie o to, gdzie przebiegają granice między byciem dziewczynką, kobietą i starą babą. I czemu tak trudno się ponad nimi porozumieć. Osią opowieści czyni ubrania zwornik kobiecych rozmów, rekwizyt tworzenia tożsamości i wehikuł wspomnień. W centrum uwagi stawia kobiece ciało, które z ciała dziewczyny staje się ciałem matki. Które niepostrzeżenie zaczyna być walutą i towarem, by nagle przestać być obiektem pożądania. Które zdaje się być niezwyciężone, a potem nieuchronnie zawodzi. W tej intymnej, pełnej absurdalnego humoru opowieści Lewestam staje obok Miry Marcinów, Elizy Kąckiej i Katarzyny Sobczuk. Poddaje własne życie literackiemu namysłowi, mierząc się z kulturowym obrazem kobiecej młodości i starości.
Stanisław Przybyszewski
Szopen a Naród Praca niniejsza -- mało co rozszerzony odczyt, który miałem tego roku we Lwowie -- nie rości sobie najmniejszego prawa do jakiejśkolwiek zasługi w badaniach nad życiem i tworem Szopena. Jest ona li tylko osobistym, skromnym wyrazem zbożnego i pokornego hołdu, jaki żywię dla nieśmiertelnego wieszcza i Duszy chrobrego Narodu, której Szopen jest widomym objawieniem. Autor. Piękny pjetyzm każdego narodu, do którego gienjusz należy, każe mu obchodzić rocznicę jego śmierci i urodzin, by przez gienjusz, który wydał, wykazać poniekąd żywotność swoją i potęgę, zrobić obrachunki z własnemi siłami i ich zasobem, spojrzeć wstecz na drogę, którą Dusza Narodu przebyła, i spojrzeć naprzód w klin światła, jakie dusza gienjusza przed się w mrok ciemnej przyszłości rzuciła, a które wskazuje nieomylną drogę, jaką dusza Narodu ma postępować, by z drogi nie zbłądzić. [...]Stanisław PrzybyszewskiUr. 7 maja 1868 w Łojewie Zm. 23 listopada 1927 w Jarontach Najważniejsze dzieła: Confiteor (1899), Requiem aeternam (niem. Totenmesse 1893; pol. 1904), De profundis (niem. 1895; pol. 1900), Nad morzem (1899), Androgyne (1900), Homo sapiens (niem. 1895-1896, pol. 1901), Dzieci Szatana (niem. Satans Kinder 1897, pol. 1899); Dla szczęścia (niem. Das grosse Glueck 1897, pol. 1897); Matka (1902); Śnieg (1903); Gody życia (1909); Mściciel (1927) Urodził się na Kujawach, był synem nauczyciela wiejskiego; po ukończeniu niem. gimnazjum wyjechał do Berlina, gdzie studiował architekturę i medycynę. Opublikowanie rozwijających modernistyczną koncepcję twórcy esejów filoz. Chopin i Nietzsche oraz Ola Hanson (publ. niem. jako cykl Zur Psychologie des Individuums 1892) dało mu wstęp do berlińskiej bohemy artystycznej. Przybyszewski miał okazję zaprzyjaźnić się z postaciami wyznaczającymi styl epoki, takimi jak August Strindberg, Edward Munch czy Richard Dehmel. Ożeniwszy się w 1893 r. z norweską pianistką i pisarką Dagny Juel, do 1898 r. przebywał głównie w Norwegii, gdzie poznał kolejnych ważnych twórców, m.in. Henryka Ibsena i Knuta Hamsuna. Małżeństwo odwiedziło też Hiszpanię, korzystając z zaproszenia pol. filozofa-mesjanisty Wincentego Lutosławskiego. Następnie w Paryżu Przybyszewski znalazł się w kręgu Miriama (tj. Zenona Przesmyckiego, późniejszego wydawcy pism Norwida, tłumacza literatury fr., niem. i ang.). W 1898 przyjechał do Krakowa, poprzedzany rozgłosem zdobytym w Niemczech, Czechach i krajach skandynawskich; entuzjastycznie przyjęty przez młode środowisko twórcze. W Krakowie redagował młodopolskie ,,Życie" przy współpracy artyst. Wyspiańskiego, a także przewodził cyganerii (do której należał m.in. Tadeusz ,,Boy" Żeleński), otoczony atmosferą skandalu, ze względu na tematykę erotyczną swoich utworów, jak również rozwiązły styl życia, pijaństwo i takie incydenty jak odbicie żony Janowi Kasprowiczowi. Jego poglądy, będące adaptacją filozofii Schopenhauera i Nietzschego, eksponowały indywidualizm (przede wszystkim jednostki twórczej skłóconej z otoczeniem, wolnej od wszelkich zobowiązań społecznych i moralnych), tragizm natury ludzkiej, rozdartej między pierwiastkiem wyższym, duszą, i niższym, mózgiem (racjonalnością) oraz ideę pożądania jako siły kosmicznej. Głosił, że nowa sztuka powinna być celem samym w sobie, prowadząc artystę (poprzez analizę seksu i stanów patologicznych jako sfer wyłączonych spod kontroli świadomości) do poznania ,,nagiej duszy", wyzwolonej z więzów racjonalizmu i sensualizmu. Przyczynił się do rozwoju form artystycznych (np. powieści psychologicznej przez wprowadzenie rozbudowanych monologów wewn. i mowy pozornie zależnej) oraz postaw myślowych w Polsce. Na początku dwudziestolecia międzywojennego (1918-1920) Przybyszewski oddziałał także na środowisko poznańskich ekspresjonistów, skupionych wokół pisma ,,Zdrój" (studium programowe ,,Ekspresjonizm, Słowacki i Genesis z Ducha", 1918). Pod koniec życia pisał pamiętniki, wyd. pt. Moi współcześni. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Stanisław Przybyszewski
“Szopen a Naród” to utwór Stanisława Przybyszewskiego, polskiego pisarza, poety, dramaturga okresu Młodej Polski. Przybyszewski był skandalistą, przedstawicielem cyganerii krakowskiej i nurtu polskiego dekadentyzmu. “Szopen a Naród” to esej autorstwa Stanisława Przybyszewskiego napisany w setną rocznicę urodzin Fryderyka Szopena. Młodopolski poeta wskazuje na nieocenioną rolę kompozytora w kulturze polskiej, daleko większą niż ta odegrana przez znanych literatów. Autor eseju omawia rolę pianisty w kontekście narodowym, porównuje jego talent z innymi wielkimi twórcami, a także łączy jego postać z własną ogłoszoną wizją sztuki. Szopen był dla Przybyszewskiego jednym z najważniejszych i najbardziej inspirujących twórców.
Sztuka i życie. Instrukcja obsługi
Kjetil Roed
Jakie jest znaczenie sztuki w naszym życiu? Sztuka jest unikalnym narzędziem badawczym pozwalającym nam szukać odpowiedzi na pytania, kim jesteśmy i czym może być dobre życie. Na kartach tej książki Kjetil Red, odwołując się do dzieł sztuki, analizuje jedenaście różnych cnót uważność, rozwagę, wycofanie, ciekawość, świadomość, nadzieję, współpracę, dwójpatrzenie, rzemiosło, miłość i solidarność jego intencją zaś jest ukazanie, że poprzez kontakt ze sztuką możemy uzyskać głębsze zrozumienie tych wartości. W ujęciu Reda wyszczególnione cnoty i odpowiadające im dzieła nie tylko prowadzą do alternatywnego postrzegania sztuki, lecz także doskonalą umiejętność kształtowania samego siebie i patrzenia na świat zgodnie z wyznawanymi wartościami. ...wspaniałe dzieło pełne refleksji o sztuce i życiu. - Marianne Solberg, Ny Tid Sztuka może pomóc w niekończącym się zadaniu poznawania samego siebie. Oto optymistyczny przekaz mądrej i pięknej książki Kjetila Reda. - Knut Hoem, NRK Książka Kjetila Reda jest zabawna, inteligentna i nie przestaje fascynować. Poprzez śmiały montaż różnych technik Red tworzy zupełnie nieprzewidywalny tekst. - Sinziana Ravini, Kunstkritikk Kjetil Red - ukończył studia z zakresu filozofii i komparatystyki literackiej. Jest redaktorem czasopisma Billedkunst i krytykiem sztuki, współpracuje z dziennikiem Vrt Land, ma też na koncie wiele tekstów dotyczących sztuki współczesnej, opublikowanych między innymi w Aftenposteni na stronie kunstkritikk.no. Red pisze również o filmie, teatrze i literaturze.
Artur Schopenhauer
Artur Schopenhauer Sztuka prowadzenia sporów tłum. Jan Lorentowicz ISBN 978-83-288-5627-1 Erystyka Wyrazy logika i dialektyka używane były już przez starożytnych jako synonimy, chociaż , obmyślać, roztrząsać, obliczać, a , rozmawiać, są to pojęcia zgoła odmienne. Podobne używanie tych wyrazów przechowało się również przez wieki średnie, a nawet spotykamy je i dziś jeszcze. W nowszych jednak czasach niektórzy uczeni, szczególniej Kant, używali wyrazu dialektyka w ... Artur Schopenhauer Ur. 22 lutego 1788 w Gdańsku Zm. 21 września 1860 we Frankfurcie nad Menem Najważniejsze dzieła: Świat jako wola i przedstawienie, Poczwórne źródło twierdzenia o podstawie dostatecznej, O podstawie moralności, O wolności ludzkiej woli, Metafizyka życia i śmierci, Erystyka, czyli Sztuka prowadzenia sporów Filozof niemiecki doby romantyzmu, żarliwy przeciwnik systemu Hegla, przedstawiciel pesymizmu w filozofii. Urodzony w niem. rodzinie kupieckiej w Gdańsku, dorastał w Hamburgu, po śmierci ojca przeniósł się z matką do Weimaru, gdzie przygotowywał się w gimnazjum do studiów uniwersyteckich. Tam też miał okazję poznać ważne dla kultury niemieckiej tego czasu postaci: Christophe'a Wielanda, tłumacza dramatów Shakespeare'a, Friedricha Majera, ucznia Herdera, zafascynowanego kulturą Indii oraz Goethego, pod wpływem którego zajął się badaniem barw i sposobem postrzegania w ogóle. Studiował na uniwersytecie w Getyndze (1809-1813), zajmując się szczególnie Platonem i Kantem. Jego rozprawa habilitacyjna (O poczwórnym źródle zasady racji dostatecznej) stała się podwaliną dalszych rozważań filozoficznych. Dzieło główne Schopenhauera Świat jako wola i przedstawienie ukazało się w 1819 r. W 1820 r. został wykładowcą na uniwersytecie w Berlinie; z pracy tej wycofał się w 1831 r., rozgoryczony z powodu bojkotu jego zajęć przez wyznawców heglizmu, cieszącego się w tym czasie rosnącą sławą wśród studentów. Po opuszczeniu katedry osiedlił się we Frankfurcie nad Menem, gdzie spędził resztę życia. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Anka Wandzel
To książka dla wszystkich, którym brakuje oddechu. Barwna i ożywcza opowieść o fermencie nadziei, uporze roślin, twórczym charakterze prac domowych oraz o całkiem przyziemnej rzeczywistości sztuki. W oddzielnych, ale splecionych z sobą jak grzybnia esejach, Anka Wandzel wędruje po chaszczach i zapuszcza się za kulisy projektów ekologicznych znanych polskich artystek (Joanny Rajkowskiej, Diany Lelonek, Karoliny Grzywnowicz, Cecylii Malik i innych), aby w dobie zmian klimatu docenić kreatywność i wysiłek tych, którzy o przetrwaniu i współpracy wiedzą najwięcej: pracowników technicznych, migrantek, matek, aktywistek, ogrodniczek czy osób w kryzysie bezdomności. A także morw, trzcin, grzybów, porzeczek, mszaków, chwastów i bocianów. Bo w książce Wandzel ludzie, rośliny i zwierzęta nigdy nie są oddzielni - razem, metodą prób i błędów, współtworzą piękny, choć kruchy i niedoskonały świat. Tłem dla tej opowieści są doświadczenia autorki z trudnych ciąż i początków macierzyństwa w dobie pandemii, wojen i Czarnych Protestów. Szukając ukojenia w twórczej bliskości z przyrodą i międzygatunkowych spotkaniach, Wandzel przypomina, jak ważna dla naszego wspólnego przetrwania jest zasada "nigdy nie będziesz szła sama".
Sztuka według polityki. Od Melancholii do Pasji
Piotr Piotrowski
Oddawana do rąk czytelników książka to wybór jedenastu esejów pisanych w ostatnich latach na temat polskiej sztuki XX wieku. Nie jest to więc systematyczny wykład; to raczej kilkanaście studiów szczegółowych, jednych o węższym, innych o szerszym zakresie historycznym, układających się w mozaikową, ale chronologicznie ułożoną opowieść o wybranych zagadnieniach sztuki minionego stulecia w Polsce. Szukając symbolicznych obrazów tej powieści, wyznaczających jej początek i koniec, wskazuję na Melancholię Jacka Malczewskiego (1894), oraz Pasję Doroty Nieznalskiej (2001). Zestawienie tych dwóch prac, nieco przypadkowe, nabiera ciekawego znaczenia... Głównym tematem tego wyboru artykułów jest jednak sztuka, dzieła artystów i artystek, począwszy od końca XIX do początku XXI wieku, artystów i artystek tworzących w kraju, który przybierał rozmaite kształty w ciągu ostatnich ponad stu lat. Okoliczności, w jakich ich twórczość powstała, były niekiedy dramatyczne, innym razem znacznie bardziej prozaiczne...
Leszek Engelking
Książka wytrawnego tłumacza, znawcy literatury i pisarza Leszka Engelkinga Szwejkowie i Don Kichoci to krytycznoliteracka panorama wybranych dzieł i nurtów literatury czeskiej XX oraz XXI wieku. Nie pretenduje ona ani do przedstawienia pełni obrazu czeskiego piśmiennictwa tych czasów, ani do ferowania ostatecznych wyroków dotyczących wartości i wagi poszczególnych dzieł i tendencji, próbuje natomiast przedstawić wizję niektórych trendów i analizy konkretnych utworów, wskazać na zjawiska do tej pory u nas słabo znane i rewidować stereotypy często decydujące o sposobie prezentacji tej literatury w naszym kraju. Książka Engelkinga dostarcza wiedzy o wielu faktach związanych ze współczesną kulturą czeską i jej polską recepcją i poszerza horyzonty zainteresowanych nią czytelników, pozwalając lepiej orientować się w bogatej i różnorodnej materii przede wszystkim literackiej.
Olga Gitkiewicz
To słowo abstrakcja, słowo idea. Właściwie nawet nie poważne słowo - słówko zaledwie, bo przecież brzmi, jakby było zdrobnieniem. Żeńska końcówka, nieprzypadkowo, dwie sylaby, wiele znaczeń: troska. Tak abstrakcyjna, że może nawet nie nadaje się na bohaterkę książki. Pozostaje w wielowymiarowym klinczu: niewidoczna, a jednocześnie bardzo fizyczna, nieodpłatna, a mimo to kosztowna, powiązana z miłością i utrapieniem, z altruizmem i samostanowieniem. Nie ma w niej nic spektakularnego, nic błyszczącego, jednak w czasach kolejnych kryzysów mogłaby się nam przydać. "Pracę opiekuńczą, pracę troski podejmuje się często bezwiednie i z dnia na dzień. Nie odpowiada się na ogłoszenie z wyszczególnionym zestawem obowiązków, nie przechodzi się rozmów kwalifikacyjnych, nie odwiedza lekarza medycyny pracy, żeby orzekł, czy ktoś się do tego zajęcia nadaje. Żadnych benefitów, żadnych dodatków, żadnej pensji, składek, żadnego work-life balance, bo jest się w domopracy ciągle, myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem. Nawet przez sen, bez szans na awans, w zasadzie bez możliwości rzucenia papierami, gdy ma się już dość" - pisze Olga Gitkiewicz, reporterka i socjolożka, autorka książek Nie hańbi, Nie zdążę, Krahelska. Krahelskie, wnuczka żyrardowskiej tkaczki. Szyjąc to miniaturowe eseje o codzienności, w której wymagamy coraz więcej troski, i w której martwić się jest łatwiej niż troszczyć.
Henri Bergson
“Śmiech. Esej o komizmie” to utwór Henriego Bergsona, francuskiego filozofa, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. "Śmiech" to drobiazgowe studium komizmu i komiczności. Autor próbuje odpowiedzieć na pytanie, co to jest komizm, jakie są jego warunki i dlaczego sprawia nam przyjemność.
Świat bez grzechu i jego obraz w filmie
Krzysztof Toeplitz
Dzieło autora scenariusza do ikonicznego serialu Czterdziestolatek! Jakie możliwości ukazania ludzkiej cielesności daje reżyserom dzieło filmowe? Czym byłaby historia kina bez ,,scen łóżkowych? Kiedy aktorzy powinni odmawiać występowania w rozbieranych scenach? Odpowiedzi na te i podobne pytania związane z seksualnością i erotyką w kinematografii warto poszukać w zbiorze szkiców ,,Świat bez grzechu i jego obraz w filmie. Autor z typowym dla siebie reporterskim zaangażowaniem i nutką ironii od krytyka sztuki, omawia wciąż aktualny problem ilościowy i jakościowy występowania scen erotycznych w filmie. Szkice Toeplitza to coś w rodzaju rozprawki na temat przemian obyczajowych w kulturze lat 20. i lat 60. XX wieku. Jak dostrzegalny w życiu codziennym zalew symboli i produktów związanych z erotyzmem wpłynął na kinematografię? Lektura szkiców Toeplitza zabierze cię w emocjonującą podróż w czasie i przypomni najbardziej zmysłowe sceny miłosne sprzed lat.
Światy równoległe. Czego uczą nas płaskoziemcy, homeopaci i różdżkarze
Łukasz Lamża
Zdawałoby się, że dostęp do wiedzy jest dziś nieograniczony i łatwy. Jednak czasy, w których żyjemy, przynoszą więcej pytań niż odpowiedzi z gąszczu komentarzy i linków trudno wyłuskać rzetelne informacje, samozwańczy eksperci prześcigają się w dobrych radach, a najnowsze badania stały się zaklęciem sankcjonującym każdą teorię. Czujemy, że wiedza coraz bardziej nas zawodzi, jednocześnie nie wiedząc, kiedy możemy zaufać naukowej prawdzie. Dziennikarz naukowy Łukasz Lamża brawurowo prowadzi nas przez krainę szarlatanerii, meandry pseudonauki i szczyty teorii spiskowych. Wiedza i dociekliwość autora oraz próba zrozumienia oponentów składają się na fascynujący alfabet pseudonauki, a zmierzenie się z najbardziej gorącymi zagadnieniami to świetny sposób na poznanie obiektywnej, naukowej prawdy.
Praca zbiorowa
Pierwszy polski e-magazyn o e-książkach, e-pisarzach, e-czytelnictwie, self-publishingu. Wywiady, felietony, recenzje, opinie, analizy rynku, eseje, opowiadania. Zapraszamy i zachęcamy do współpracy: recenzentów, autorów, wydawców, dystrybutorów. Tym razem tematem wiodącym jest promocja – autorów, książek, ebooków. Jeśli interesuje was ten temat – przeczytajcie koniecznie! Poza tym ciekawe wywiady i recenzje, interesująca proza oraz dwa eseje w nowym dziale. Przy szóstym numerze współpracowali: Baribal, Leon Berg, Piotr Chmielewski, Katarzyna Chojecka-Jędrasiak, Ciernik i Pokrzywnica, Cirilla, Robert Drózd, Małgorzata Gwara, Aleksandra Jursza, Łukasz Kielban, Marta Kor, Kamil Leziak, Ksenia Olkusz, Maciej Parowski, Małgorzata Karolina Piekarska, Adam Podlewski, Paulina Poniewska, Ewa Chani Skalec,Aleksandra Smolarek, Łukasz Sporyszkiewicz, Paulina Stoparek, Katarzyna, Szewioła-Nagel, Jacek Wąsowicz.
Tajemnice początku. Mity o stworzeniu świata
Anna Onichimowska
Fascynująca książka dla każdego. Co było Początkiem? Kosmiczne jajo? Chaos, nicość lub bezkresne wody? Czyżby inne byty wyłoniły nasz? A może ktoś nas wymyślił lub nazwał, zgodnie z teorią, że co nie nazwane, nie istnieje? Jak powstał świat? W ponad dwudziestu opowieściach autorka omawia początek świata według mitów czy tradycji: germańskich, greckich, fińskich, słowiańskich, skandynawskich, egipskich, australijskich, muzułmańskich, chińskich, sumeryjskich, indyjskich i eskimoskich. A także według: Dogonów, australijskiego ludu Karadjeri, Indian z plemienia Czirokezów, Indian Zuñi, indonezyjskiego ludu Yami, mitu z Wyspy Banksa, Indian Nawaho, Indian znak rzek Thompson, Okanagan i Colville, mitu spisanego na Wybrzeżu Kości Słoniowej przez kongijskiego poetę Tchicaya U Tam’si, ludu Wahungwe Makoni (Zimbabwe), według Jorubów (Nigeria). Nie pomija też biblii. Anna Onichimowska – autorka: „Wszystkie kultury mają swoje mity o stworzeniu świata. Sięgając zarówno do mitologii powszechnie znanych, jak i przekazów małych plemion indiańskich czy afrykańskich, opisałam te, które wydały mi się najpiękniejsze i najbardziej niezwykłe. Potraktowałam je autorsko, pozwalając sobie w niektórych przypadkach nie tylko na fabularyzację, ale również ich dość swobodne łączenie czy wybór interesujących mnie wątków, proszę więc nie traktować ich źródłowo. Byłabym szczęśliwa, gdybyście – czytając tę książkę – zachwycili się, podobnie jak ja, bogactwem ludzkiej wyobraźni”. Projekt okładki: Marta Ignerska
Tajne państwo z kartonu. Rozważania o Polsce, bezprawiu i niesprawiedliwości
Marcin Matczak
Od 2015 roku rządowi PiS udała się rzecz bez precedensu w kilka lat zniszczono instytucje stojące na straży praworządności, budowane w Polsce od lat trzydziestu. () Z tego powodu jedno z głównych pytań, które zadają sobie dzisiaj Polacy, brzmi: czy polskie państwo prawa da się odbudować, a jeśli tak, to jak należy to zrobić i jak długo będzie to trwało? Pytanie to jest mimo wszystko wyrazem głębokiej nadziei, że jeszcze nie wszystko stracone. Tajne państwo z kartonu to wybór najlepszych, najbardziej aktualnych tekstów Marcina Matczaka z lat 20152022, publikowanych pierwotnie na łamach prasy. Autor jeden z najbardziej znanych obrońców praworządności w Polsce punkt po punkcie pokazuje, jak obecna władza niszczy nasz kraj, demontując po kolei jego instytucje, rozbijając wspólnotę narodową, destabilizując nasz język propagandą i nowomową. Nie poprzestaje jednak na gorzkiej diagnozie, ale stawia pytania o to, co możemy z tym zrobić. Wszak jedynym sposobem na to, by historia się nie powtarzała, jest dokładnie ją poznać i zrozumieć. Książka ta jest więc nie tylko swoistą kroniką minionych siedmiu lat, ale też inspirującym zaproszeniem do namysłu nad oby lepszą przyszłością.
Marta Wyka
Najnowsza książka jednej z najbardziej znanych i docenianych polskich krytyków i badaczy literackich Eseje Marty Wyki są próbą spojrzenia na świat idei, osobowości i tekstów, które kształtowały się w rzeczywistości powojennej, obciążonej traumą niedawnych przeżyć oraz koniecznością dokonywania wyborów i poszukiwania własnych dróg rozwoju pokolenia wchodzącego w życie tuż przed wojną i po wojnie. Opisem świata, który choć pod wieloma względami różnorodny, wyrastał z tradycji kulturowej i czerpał ze wspólnego kanonu literackiego. W szkicach pojawiają się m.in. takie nazwiska jak: Aleksander i Ola Watowie, Janina Katz, Olga Scherer, Czesław Miłosz, Witold Gombrowicz, Jan Błoński, Sławomir Mrożek, Leopold Tyrmand, Tadeusz Konwicki, Paweł Taranczewski, Jerzy Pilch. Marta Wyka jest historykiem literatury, krytykiem literackim, profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zajmowała się literaturą Młodej Polski, dwudziestolecia międzywojennego i współczesną. Pisała m.in. o Stanisławie Brzozowskim, Leopoldzie Staffie, Czesławie Miłoszu. W Wydawnictwie Literackim opublikowała następujące książki: Brzozowski i jego powieści (1981), Krakowskie dziecko (1998), Punkty widzenia (2000), Przypisy do życia (2007), Przypomniałam sobie (2015), Napisane niedawno (2018).
Teksty transatlantyckie. Eseje i literaturze amerykańskiej i francuskiej
Alicja Piechucka
Prezentowana publikacja to zbiór szkiców krytycznoliterackich, esejów poświęconych współczesnej literaturze amerykańskiej i francuskiej. Autorka omawia tłumaczone na język polski książki, koncentrując się na kilku wątkach, takich jak formowanie się artystycznej wrażliwości, autobiografizm i autofikcja, powieść akademicka, różne wymiary doświadczenia lektury, problematyka rodzinna, relacje społeczne i przeżycia egzystencjalne. Eseje te mogą z pewnością posłużyć Czytelnikowi jako przewodnik, pomóc mu zdobyć orientację w określonym temacie, zachęcić do lektury i dalszych poszukiwań. Mam nadzieję. że [...] mogą się one [szkice] stać przyczynkiem dialogu, jeśli nie z autorami omawianych utworów, to z ich polskimi czytelnikami, wydawcami oraz wszystkimi, którzy zajmują się literaturą lub się nią interesują. Chciałabym też, by odegrały one pewną rolę w recepcji literatury amerykańskiej i francuskiej na rodzimym gruncie. Życzyłabym sobie również, by przyczyniły się do promocji obu literatur i kultur, które je zrodziły, w Polsce”. (ze Wstępu)
Armando Palacio Valdés
Wszystko stało się przez przypadek. Pewnego dnia w roku 2021 (na początku pandemii) kupiłem w antykwariacie w Gliwicach "Obras completas", czyli "Dzieła wszystkie" Armando Palacio Valdesa wydane w Madrycie w roku 1948. Urok używanych książek polega na tym, że często znajdują się tam podkreślenia, różnego rodzaju uwagi, w tym wypadku jakiegoś dobrze obznajomionego z twórczością pisarza nieznanego Hiszpana. Przy tytułach w spisie treści robił kreski - jedną "me gusta" - podoba się, dwie kreski "me gusta mucho" - podoba się bardzo oraz trzy kreski "me gusta muchissimo" - podoba się najbardziej. Zacząłem czytanie od pozycji z trzema kreskami, to jest powieści "Origen del pensamiento" - w wolnym tłumaczeniu "Jak powstaje myśl" z roku 1893. Książka bardzo mi się spodobała. Jak tylko dowiedziałem się, że pisarz w Polsce jest zupełnie nieznany, wykorzystując równocześnie specyficzny czas pandemii postanowiłem ją przetłumaczyć. Zastanawiającą rzeczą jest, dlaczego Armando Palacio Valdes kiedyś, na przełomie wieków XIX i XX najbardziej znany w Hiszpanii i na świecie, obok Galdosa i Ibaneza pisarz hiszpański, obecnie jest całkowicie zapomniany. Będąc dwa lata temu na Teneryfie, pytałem w największej księgarni w stolicy Santa Cruz de Tenerife o książki Valdesa. Na półkach nie było niczego, pracownicy pierwszy raz słyszeli jego nazwisko, znaleziono jakieś dwa tytuły, które można było zamówić. Odrzucenie i zapomnienie mogło być spowodowane niechęcią, po zakończeniu w 1970 roku rządów Franco, dla idei konserwatywnych, które zawsze były jego domeną. Znaczenie mogła mieć również opinia krytyków i historyków. W wydanej przez Państwowe Wydawnictwo Naukowe w 1972 roku "Historii Literatury Hiszpańskiej" - Angela del Rio (tłumaczenie Kaliny Wojciechowskiej) napisano: "Nie był Valdes istotnie wielkim myślicielem, lecz artystą z poczuciem umiaru i proporcji, w którym sentyment górował nad namiętnością i ideą. Znakomity obserwator, bystry psycholog, który nigdy jednak nie zagłębiał się w labirynty ludzkich dusz, pisarz o klarownym stylu, pełen sympatii dla ludzi, nic więc dziwnego, że w czasach przewagi literatury trudnej zarówno w formie jak i treści, należał do autorów najbardziej lubianych przez szeroką publiczność". W przetłumaczonych przeze mnie książkach zwróciłem uwagę na jego szczere, bezkompromisowe, niezgodne z obowiązującymi, głoszonymi przez krytyków i intelektualistów opinie na temat współczesnej sztuki, muzyki, literatury. Maciej Bielski - tłumacz
Jack London
“The Human Drift” is a book by Jack London, an American novelist. A pioneer of commercial fiction and an innovator in the genre that would later become known as science fiction. "The Human Drift" is a collection of essays and short sketches by Jack London, also including a number of plays. The collection consists of these titles: The Human Drift, Small-Boat Sailing, Four Horses and a Sailor, Nothing that Ever Came to Anything, That Dead Men Rise up Never, A Classic of the Sea, A Wicked Woman (Curtain Raiser), The Birth Mark (Sketch)
Virginia Woolf
From the first essay of volume: The Moment and Other Essays, a multi-layered portrait of a summer evening in the English countryside in the company of friends, we are delighted with Wolfes perception and her ability to articulate them clearly. A series of sensory descriptions the rumble of an airplane, the night darkness of an night, the flight of an owl give way to a thought no less important, even inconspicuous: If you are young, the future truly lies like a piece of glass, making it tremble and tremble. If you are old, the past lies on the present, like thick glass, causing it to oscillate, distorting it.
Jack London
“The Road” is a book by Jack London, an American novelist. A pioneer of commercial fiction and an innovator in the genre that would later become known as science fiction. The Road is an autobiographical memoir by Jack London. It is London's account of his experiences as a hobo in the 1890s, during the worst economic depression the United States had experienced up to that time. He describes his experiences hopping freight trains, "holding down" a train when the crew is trying to throw him off, begging for food and money, and making up extraordinary stories to fool the police.
George Orwell
“The Road to Wigan Pier“ is a book by George Orwell, an English novelist, essayist, and journalist. He is best known for the allegorical novella Animal Farm and the dystopian novel Nineteen Eighty-Four. The Road to Wigan Pier is a book by the English writer George Orwell, first published in 1937. The first half of this work documents his sociological investigations of the bleak living conditions among the working class in Lancashire and Yorkshire in the industrial north of England before World War II. The second half is a long essay on his middle-class upbringing, and the development of his political conscience, questioning British attitudes towards socialism.
Regina Mynarska, Kamila Albin, Piotr Marecki
Książka zawiera opis werbalny migawek, klipów z youtube’a, fragmentów programów i filmów fabularnych z minionej dekady w Polsce. Wyselekcjonowane zostały obrazy łatwo rozpoznawalne, często reprodukowane i kojarzące się z tym okresem (marsze, katastrofy, niszczenie symboli itd.). Po wybraniu fragmentów nagrań autor koncepcji Piotr Marecki zwrócił się do profesjonalnej audiodeskryptorki, czyli specjalistki zajmującej się przekładem treści wizualnych dla potrzeb osób z niepełnosprawnością wzroku. Regina Mynarska przygotowała opisy, kierując się zasadami tworzenia tekstów uniwersalnych, czyli takich które w zamierzeniu powinny być zrozumiałe i czytelne dla odbiorców na całym świecie niezależnie od wykształcenia i znajomości kontekstu. Tak przygotowane teksty, celowo pozbawione ocen, ornamentów i komentarza, otrzymała Kamila Albin zajmująca się weryfikacją materiałów audiodeskrypcyjnych od strony użytkownika z niepełnosprawnością wzroku. Efektem jest próba opisu werbalnego Polski ostatniej dekady, która przybiera formułę literacką na styku prozy i projektu społecznego. Regina Mynarska - absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Koordynatorka projektów edukacyjno-artystycznych w organizacjach pozarządowych. Audiodeskryptorka. Autorka opisów min. dla Muzeum Narodowego w Krakowie, Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu, Teatru im. J. Słowackiego w Krakowie, obiektów architektury drewnianej w ramach projektu Multisensoryczne Unesco. Trenerka w dziedzinie udostępniania przestrzeni publicznej osobom z niepełnosprawnościami. Kamila Albin – doktorantka w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego. Absolwentka socjologii w Akademii Górniczo-Hutniczej. Od 2015 roku współpracuje jako konsultantka audiodeskrypcji do filmów i dzieł sztuki z Fundacją „Siódmy zmysł”. Konsultowała m.in. audiodeskrypcje do Muzeum Piosenki Polskiej w Opolu, Muzeum Zamkowego w Pszczynie, Muzeum Narodowego w Krakowie (Europeum, Dom Mehoffera, Dom Jana Matejki). Prowadzi szkolenia w zakresie świadomości niepełnosprawności, udostępniania kultury osobom niewidomym, obsługi klienta z dysfunkcją wzroku. Ma doświadczenie w prowadzeniu warsztatów dla różnych grup wiekowych. Piotr Marecki – wychował się w Trzcinicy na Podkarpaciu, obecnie mieszka w Krakowie. Pracuje jako profesor na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie zajmuje się mediami cyfrowymi. Był profesorem wizytującym na amerykańskich uczelniach (m.in. MIT, Uniwersytet Kolorado w Boulder, Uniwersytet w Rochester). Jest także redaktorem naczelnym wydawnictwa Korporacja Ha!art. Tworzy literaturę eksperymentalną, m.in. boty, generatory tekstu, poezję flarf, gry. Autor “Polski przydrożnej”. Fragment [w tle odgłosy kroków i przyspieszony oddech] Mglisty dzień. Młody las. Wśród bezlistnych drzew leżą rozrzucone szczątki samolotu. Nad nimi snuje się dym. Gdzieniegdzie płonie ogień. Przechodzi mężczyzna w granatowym płaszczu i brązowej czapce. Powalone drzewo leży na szaroburej, wyschniętej trawie. Obok poszarpany fragment kabiny samolotu. Ma parę metrów długości. W pogiętych ścianach – okrągłe otwory po oknach. Nad górną krawędzią fragmentu sterczą trzy koła. [odgłos syreny, krzyki kilku mężczyzn po rosyjsku] Obok fragmentu z kołami płonie ogień. Nad nim unoszą się kłęby czarnego dymu. [wypowiedź po rosyjsku, odgłosy wystrzałów] W oddali pomiędzy drzewami majaczy dziób samolotu - kabina pilotów. Przechodzi mężczyzna w granatowym płaszczu i brązowej czapce. [odgłosy wystrzałów, syreny, wypowiedź po rosyjsku] [w tle pokrzykiwanie tłumu demonstrantów] Pochmurny dzień. Rozległy plac w mieście. Na jezdni stoi szereg policjantów. Na głowach mają białe kaski. Noszą czarne mundury. Osłaniają się tarczami z przezroczystej pleksi. Uzbrojeni są w pałki. Naprzeciw szeregu policjantów - setki demonstrantów. Trzymają wiele biało-czerwonych flag i transparentów. Rzucają w stronę policji kawałkami kostki brukowej. Z boku tryska na nich strumień z armatki wodnej. Jeden z budynków stojących przy placu ma szerokie podcienia. Odgradzają je od jezdni szerokie kolumny. Kręci się tutaj niespokojnie kilkunastu mężczyzn. Kilku ma twarze przesłonięte białymi maskami. Jeden z nich trzyma kostkę brukową. Robi zamach. Rzuca ją w stronę placu. ***** Przezroczyste pisanie, które obnaża kiepską jakość „neutralnego” języka, jakim dziś posługuje się sfera publiczna. Marta Syrwid Czyta się to jak didaskalia jakiegoś spektaklu. Katarzyna Bazarnik, Zenon Fajfer