Podróże
Manaslu. Góra Ducha, Góra Kobiet
Monika Witkowska
Niniejsza książka to relacja z wyprawy autorki na znajdujący się w Himalajach ośmiotysiecznik Manaslu (8156 m n.p.m.), pod względem wysokości ósmą górę świata. Podobnie jak inne książki Moniki, nie jest to typowa relacja ze wspinaczki, uzupełnia ją zbiór różnego typu ciekawostek, anegdot i interesujących historii dotyczących zarówno himalaizmu, jak i przyrody czy życia Nepalczyków. W TRAKCIE LEKTURY DOWIEMY SIĘ: dlaczego Manaslu nazywane jest Górą Ducha; jak wyglądały pierwsze polskie wyprawy na Manaslu (opowieści K. Wielickiego i R. Gajewskiego); co sprawia, że Manaslu to góra o dość wysokim współczynniku śmiertelnych wypadków; dlaczego wspinacze kojarzą Manaslu z samogonem; czy sępy sępią i jak wygladą lokalna tarantula; o czym opowiadają nepalskie bajki; dlaczego Manaslu to Góra Kobiet; jaki sprzęt warto zabrać na wyprawę; jak zorganizować sobie, jeśli nie wspinaczkę na szczyt, to przynajmniej himalajski treking. JEDNO JEST PEWNE - TO KSIĄŻKA DLA WSZYSTKICH, KTÓRZY KOCHAJĄ GÓRY!
Maciej Jastrzębski
Najbliższy sąsiad, nieznany kraj… Poznawanie Rosji w jakimś sensie przypomina otwieranie matrioszki. Pierwsza lalka jest duża, kolorowa i przykuwa naszą uwagę. Druga jest nieco drobniejsza, zawiera subtelne zmiany różniące ją od tej pierwszej. Trzecia może wydawać nam się brzydka, a czwarta zachwyci nas urodą. Na piątą nie zwrócimy uwagi, ale szóstą będziemy oglądać z wielkim zainteresowaniem. I tak aż do ostatniej, najmniejszej laleczki, która jest naga, bez wizerunków i ozdób. Niektórzy nazywają ją duszą matrioszki. Poznając Rosję, również odkrywamy jej kolejne warstwy. Nie każda z odsłon wywołuje nasz entuzjazm. Bywa tak, że przez długi czas nie mamy odwagi zajrzeć głębiej. Wątpię też, aby kiedykolwiek nam się udało dotrzeć do tej najmniejszej, nagiej laleczki. Jak mawiają Rosjanie: „Rosji nie da się ogarnąć rozumem — w Rosję trzeba wierzyć”. Rosja to dla wielu wciąż nieodkryty ląd, intrygujący, lecz obcy nam w swojej kulturze, mentalności, wielości narodów i religii. Choć słyszeliśmy o słynnej gościnności Rosjan, to wciąż się ich obawiamy. Winne są tu historia, tradycja, a czasami po prostu brak informacji. Maciej Jastrzębski, wieloletni korespondent Polskiego Radia w Moskwie, odsłania przed nami Rosję, jakiej nie znamy. Zaprasza w podróż od tętniącej nowoczesnym życiem Moskwy, po zimne krańce ziemi, gdzie spotkamy duchy syberyjskich zesłańców. Opowiada o problemach, z jakimi boryka się współczesna Rosja. Zbiera okruchy, które składają się na mozaikę rosyjskiej kultury. Próbuje też spojrzeć na Rosjan ich własnymi oczami i porównuje ten obraz z tym, jaki malują cudzoziemcy odwiedzający ten kraj. Jednocześnie snuje opowieść, która — niczym matrioszka — ukazuje nam wciąż nowe, bardziej interesujące oblicza naszego wielkiego wschodniego sąsiada. Maciej Jastrzębski — włocławianin, który całe swoje zawodowe życie związał z Polskim Radiem. Dziennikarską przygodę rozpoczął w 1988 roku od współpracy z radiową Trójką. Później był reporterem rozgłośni regionalnej w Bydgoszczy. Od wielu lat jest korespondentem zagranicznym Informacyjnej Agencji Radiowej Polskiego Radia. Pracował w Mińsku na Białorusi, a obecnie mieszka w Moskwie i przekazuje najważniejsze informacje dotyczące wydarzeń w Rosji. Jest też specjalnym wysłannikiem Polskiego Radia do Gruzji. Nigdy nie byłem w Rosji, ale odbyłem po niej niezwykle ciekawą, wręcz fascynującą podróż. Co więcej, udało mi się ten wielki kraj oswoić. A wszystko to dzięki książce Maćka Jastrzębskiego. Michał Nogaś, Program 3 Polskiego Radia Byłem w Chabarowsku, w Irkucku, Moskwie, Ułan Ude, w Sankt Petersburgu i jeszcze w wielu innych miastach Rosji. Dlatego mam prawo powiedzieć, że „Jastrząb” napisał świetną książkę. Obowiązkową zarówno dla tych, którzy tak jak ja coś tam wiedzą o Rosji i Rosjanach, jak i dla tych, którzy dopiero zaczynają się jej uczyć. Maciek Jastrzębski udowadnia, że jest nadzwyczaj wrażliwym i wnikliwym obserwatorem tej gigantycznej części świata jaką jest Rosja. Podziwiam zapał, z jakim zagląda w zakamarki rosyjskiej duszy. Lektura ważna dla Polaków i Rosjan. Andrzej Person, senator RP, przewodniczący Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą Na polskim rynku ukazało się kilka książek poświęconych Rosji. Jednak książka Macieja jest inna. To nie zbiór reportaży, to naprawdę matrioszka. Jedna historia wchodzi w drugą, jedna z drugiej wypływa. Najpierw ta największa — opis Rosji ostatnich dwudziestu lat, konieczny, by zrozumieć subtelniejszą resztę. Potem jest coraz ciekawiej, trochę tajemniczo, trochę magicznie. Kolejne laleczki matrioszki maluje nie rzemieślnik-dziennikarz, ale prawdziwy artysta. Mamy tu lipcowy wieczór z samowarem i pitym z rogów bawolich winem, pełen opowieści. Mamy zagadkowego Cicerone. Jest Kremlowski labirynt z zapomnianymi skrytkami, jest podziemne miasto, są Polacy, Tatarzy, Czeczeni. Od ponad dwudziestu lat zajmuję się Rosją, ale takiej nie znałam. Maria Przełomiec, autorka i prowadząca program „Studio Wschód” w TVP Info Książkę Macieja Jastrzębskiego czyta się dobrze. To świeży obraz Rosji żywej, kolorowej, różnorakiej. I, co wielce ważne — lubianej. Autor od wielu lat bywał w tym kraju, a od trzech mieszka w nim i pracuje jako korespondent Polskiego Radia. To ciężki kawałek chleba, choćby dlatego, że wymaga nieustannej koncentracji, stałej dyspozycyjności. W takim ustawicznym młynie łatwo wpaść w rutynę. A Jastrzębskiemu udaje się zachować to, co w pracy reportera chyba najważniejsze — zdolność zdziwienia się tym, co widzi, spontanicznego reagowania. Stąd bierze się świeżość jego książki. Warto po nią sięgnąć. I dla nauki o fascynujących przecież Polaków sąsiadach. I dla przyjemności czytania też. Wacław Radziwinowicz, korespondent „Gazety Wyborczej” w Moskwie Mogłabym być kotką na jednym z pejzaży, które maluje bohater książki Macieja Jastrzębskiego. Miejsca i wydarzenia, które opisuje autor, są mi bardzo bliskie. Na motto swojej książki Maciej wybrał słowa rosyjskiego poety i dyplomaty z XIX w., Fiodora Tiutczewa: „Rozumem Rosji nie ogarniesz…”. Ale warto spróbować. Rosję trzeba lepiej poznać, spojrzeć na nią od wewnątrz, oczami Rosjan, co próbuje uczynić autor książki. Dzięki temu czytelnicy powieści Matrioszka Rosja i Jastrząb mogą również poznać i chociaż trochę zrozumieć żywą historię mojego kraju. To historia subiektywna, ale taka właśnie powinna ona być. Ariadna Rokossowska, dziennikarka „Rossijskoj Gaziety” Jastrzębski nie tylko wyciąga babę z baby w tytułowej matrioszce. On te baby — symbolizujące Rosje — rozbiera. Niekiedy do naga. Trudno jest opisać Rosję w czasach transformacji, gdy nagle na ulicach Moskwy lub Sankt Petersburga jeździ więcej porsche niż żiguli i ład razem wziętych. Kawioru i koniaku, na całe szczęście, w tej książce jest mało. Jest za to prawdziwa, pulsująca Rosja, która przeraża i wzrusza jednocześnie. Jastrzębski, ożeniony z Polską, poznał Rosję od trzewi po mózg i opowiada o niej jak o swojej kochance. Dawno nie czytałem takiego kryminału o Rosji… Janusz L. Wisniewski Ta książka porywa bardziej niż gra Barcelony. Ta książka odkrywa wciąż tajemniczy dla nas świat. Z tą książką nie warto się rozstawać. Trzeba ją trzymać pod poduszką i czytać w świetle latarki. Maciej Jastrzębski pokazał, że jest nie tylko wytrawnym reporterem radiowym, obdarzonym lekkością mowy, ale ma także lekkość pióra, a właściwie klawiatury. Zabiera nas w wyjątkową podróż po Rosji. I jest znakomitym przewodnikiem w tej podróży. Tomasz Zimoch, komentator sportowy Polskiego Radia Patroni wydania:
Miasta do góry nogami. Podziemia Europy i ich tajemnice
Joanna Lamparska i Piotr Kałuża
Książka, z którą zaplanujcie swój wakacyjny wyjazd! Podziemia od zawsze fascynowały, niosły nie tylko obietnicę ukrytych skarbów oraz tajemnic, ale też groźbę dramatów, mrocznych historii, nie mówiąc już o tym, że śmierć zawsze będzie nam się kojarzyła ze światem, do którego nie dociera słońce. Niemal każdy ważniejszy budynek na Ziemi ma własne podziemia. Tunel był wdzięcznym bohaterem legend, można przecież w nim ukryć złoto, zamurować żonę, wpuścić przez tajne przejście wrogów, żeby wyrżnęli obrońców zamku. Powiedzmy to sobie szczerze, lubimy podziemia, a najbardziej te, które nie ujawniły jeszcze wszystkich swoich sekretów. Autorzy książki szukają ich w największych miastach Europy, takich jak Berlin, Edynburg, Paryż czy Rzym. Eksplorują labirynty szwajcarskich schronów, szukają cesarskiej korony i ołtarza mariackiego w Norymberdze, pod Lizboną znajdują studnię wtajemniczenia, natomiast na Malcie odwiedzają neolityczne świątynie. Odkrywają również tajemnice kopalni złota w Złotym Stoku oraz projektu "Olbrzym" w Górach Sowich.
William Dalrymple
Miasto Dżinów, wydane w 1993 roku, to owoc sześcioletniego pobytu autora w Indiach. Z pasją, a zarazem skrupulatnością historyka Dalrymple odmalowuje obraz stolicy Indii - miasta stanowiącego niewyczerpaną skarbnicę opowieści, podań starszych niż przekazy historyczne, miasta obfitującego we wspaniałości i okropieństwa, miasta-labiryntu usianego kopułami pałaców, miasta-śmietniska skąpanego w świetle przefiltrowanym przez misterne treliaże, miasta-chaosu kipiącego ludźmi, rozkaszlanego od spalin i woniejącego przyprawami, miasta, w którym stulecia, a nawet millenia, przechowały się w stanie nienaruszonym, trwając obok siebie w doskonałej harmonii. Warstwa po warstwie autor odsłania pokłady historii, ożywia ruiny, zaludnia mogolskie pałace, prowadzi czytelnika ciasnymi alejkami Starego Miasta, zgłębiając jego endemiczne hybrydy: średniowiecznych medyków, muzyków i kaligrafów, wyrusza z eunuchami (hidźra) na jubel, pije herbatkę z ostatnią mogolską księżniczką, odwiedza wykopaliska w poszukiwaniu prawdy historycznej zawartej w Mahabharacie. Zafascynowany hybrydalnym splotem kultur, islamskiej i hinduistycznej, indyjskiej i angielskiej, tropi ich pozostałości w architekturze i języku.
Między kropkami/Between the Dots
Magdalena Zdrowicka-Wawrzyniak
Publikacja dwujęzyczna Z recenzji (…) W pracy z powodzeniem zastosowano technikę autoetnografii (autorefleksji), jedną z nowszych metod badawczych, która łączy doświadczenie badacza z autobiograficzną formą opowieści z odbytej naukowej podróży. (…) Proponowany tekst zaliczyć można do gatunków pośrednich między sprawozdaniem a szkicem reportażowym, czyli jest to typowy feature (vide: Kazimierz Wolny-Zmorzyński, Reportaż – jak go napisać?, Warszawa 2004, s. 129–138). Prof. dr hab. Kazimierz Wolny-Zmorzyński, Uniwersytet Śląski (…) Esej Między kropkami jest istotnym przyczynkiem do poznania częściowego choćby obrazu australijskiej Polonii i zapisem choć naprędce zebranych, to jednak uporządkowanych okiem badaczki i reporterki wrażeń z tego wielkiego kraju. Dowodzi również zmysłu uważnej, nie bezkrytycznej obserwatorki. Wielkopolska, w tym również UAM, posiada pewne tradycje w refleksji nad Australią i jej problemami. Spod ręki tutejszego, już śp. Prof. Wiesława Olszewskiego, wyszła synteza dziejów z serii Ossolineum, no i stąd wywodził się Paweł Edmund Strzelecki. Doktor Magdalena Zdrowicka-Wawrzyniak w skromny sposób dołącza do niewielkiego grona osób zajmujących się krainą NIGDY-NIGDY, do której chcieliby zapewne powrócić i przechrzcić na ZAWSZE-ZAWSZE, ze względu na posiadany czar przez odległą, ale i bliską sercom Australię. Prof. UAM dr hab. Michał Jarnecki
Minus 100 stopni. Pierwsze zimowe wejście na Mount McKinley
Art Davidson
Wyprawa na McKinley (dziś Denali) należy do górskiej klasyki. Od tamtego czasu sporo się we wspinaniu zmieniło. Ale nie zmieniły się góry wciąż stawiają twarde warunki tym, którzy mają odwagę się z nimi mierzyć. Książka Arta Davidsona to drobiazgowa relacja uczestnika pierwszej zakończonej powodzeniem zimowej wyprawy na McKinley. Zdobywca najwyższego szczytu Ameryki Północnej pomaga nam zrozumieć, co dzieje się tam, na górze. Opowiada o granicach ludzkich możliwości, a także o ambicji, sile międzyludzkich więzi, odpowiedzialności za innych i woli przetrwania nawet gdy nie ma już nadziei, Minus 100 stopni to książka legenda, wydana po raz pierwszy jeszcze w 1970 roku i stale wznawiana, jedna z najważniejszych książek górskich w historii. Tę doskonale napisaną opowieść o niezwykłej przygodzie napędza adrenalina i coś jeszcze: brutalna uczciwość. The Wall Street Journal Nie mogłem odłożyć tej książki, póki jej nie skończyłem (grubo po północy) []. To fascynująca i pięknie napisana historia. Bradford Washburn Opowieść Davidsona została uznana za jedną z najlepszych książek o górach, co jest wielkim zaszczytem, biorąc pod uwagę, jak wiele na ten temat napisano. [] Minus 100 stopni to wciągająca relacja z wielkiej przygody. Dzięki wykorzystaniu dzienników alpinistów dowiadujemy się, jakie napięcia i myśli towarzyszą tym, którzy zmagając się z niewyobrażalnym zimnem, chcą zdobyć najwyższy szczyt kontynentu. Wyprawa, którą opisał Davidson, to kronika wypróbowywania przyjaźni, międzyludzkich więzi i mierzenia się ze słabościami w ekstremalnych warunkach. National Parks Traveler
Moja szalona podróż dookoła świata Hiszpania
Dorota Sawicka
Moja szalona podróż dookoła świata: Hiszpania - Przez słońce, kulturę i smaki" to barwna i wciągająca opowieść o odkrywaniu hiszpańskiego świata pełnego kontrastów i pasji. Zabieram czytelników w podróż poprzez słoneczne wybrzeża, tętniące życiem miasta, historyczne miejsca i kulinarne skarby, które definiują ten niezwykły kraj. W książce można znaleźć opisy wizyt w takich miejscach jak energetyczna Barcelona, królewski Madryt, secesyjna Sewilla czy mistyczna Granada. Nie tylko przedstawiam zabytki i tłumacze ich znaczenie, ale również delektuje się różnorodnością smaków hiszpańskiej kuchni. Każdy rozdział pełen jest osobistych refleksji i przygód, które ukazują piękno i unikalność Hiszpanii. Dodatkowe wskazówki podróżnicze czynią tę książkę nie tylko inspirującą opowieścią, ale również praktycznym przewodnikiem dla każdego, kto pragnie poczuć prawdziwego ducha Hiszpanii i zanurzyć się w jej kulturowym bogactwie. To idealna lektura dla miłośników podróży, historii i dobrej kuchni.
Moja szalona podróż dookoła świata: Holandia Amsterdam i tulipany
Dorota Sawicka
Wyrusz ze mną na spacer wąskimi uliczkami Jordaanu i po malowniczych polach kwiatowych Tulipanowej krainy. "Moja szalona podróż dookoła świata: Przystanek 5 - Holandia" to kolejny, porywający odcinek, który otworzy przed Tobą drzwi do nowych marzeń i niezapomnianych chwil. Tutaj miejski szum Amsterdamu spotyka spokojny urok holenderskiej wsi. W tej części zabieram czytelników na wyjątkowy spacer, ukazując Holandię oczami podróżnika, który nie boi się nieszablonowych wydarzeń i niespodziewanych spotkań.
Elisabeth Carrier
Wsparcie medyczne dla ruandyjskich więzień, pomoc dla uciekinierów w Darfurze, upowszechnianie znajomości międzynarodowego prawa humanitarnego w Chorwacji, pomoc dla rannych w wojnie w Afganistanie, wsparcie medyczne dla haitańskich szpitali… Élisabeth Carrier spędziła znaczną część życia w tych miejscach na świecie, w których pomoc była najbardziej potrzebna. W książce Moje misje Czerwonego Krzyża opowiada o tym, co przeżyła i przedstawia swój sposób patrzenia na świat. Relacjonuje życie codzienne podczas misji i dzieli się z czytelnikami swoimi radościami i smutkami. Choć była naocznym świadkiem okropności wojny i barbarzyństwa człowieka, wciąż potrafi dostrzec to, co w nim najpiękniejsze: solidarność z innymi ludźmi i odwagę. Przytaczając liczne anegdoty, pozwala nam lepiej zrozumieć mechanizm, dzięki któremu działacze humanitarni mogą znieść to, co wydaje się nie do zniesienia, i kontynuować swoje misje na przekór wszelkim przeszkodom. Élisabeth Carrier od dzieciństwa marzyła, by poznawać świat i być tam, gdzie rodzi się historia. Na tym marzeniu zbudowała swoją karierę: przez blisko trzydzieści lat pracowała dla Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża. Podczas licznych misji humanitarnych niosła pomoc ofiarom konfliktów zbrojnych i klęsk żywiołowych w Afryce, Azji, na Bliskim Wschodzie, w Europie i Ameryce. Za swoją działalność humanitarną otrzymała wiele wyróżnień, między innymi medal Florence Nightingale oraz dwa doktoraty honoris causa.
Donald Richie
Donald Richie mieszkał w Tokio przez kilkadziesiąt lat, jednak znacznie bardziej od dynamicznie rozwijającej się stolicy fascynowała go tradycyjna Japonia, ta orientalna, prowincjonalna, antyzachodnia, kierująca się dawnymi wartościami. Takie miejsce, w którym czas biegnie wolniej, ludzie wstają ze słońcem, a ulice pustoszeją o zmroku, znalazł na wysepkach Morza Wewnętrznego. Odwiedził je w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Z zachwytem pisał potem o życiu ich mieszkańców, jedzeniu, kulturze i miłości. Obiektami jego zmysłowej fascynacji były nie tylko konkretne osoby płci obojga, ale japońska cielesność jako taka. Japonię, która stała się jego drugą ojczyzną, nazywa swoją kochanką. Morze Wewnętrzne to przepiękny portret miejsca, którego już nie ma. Nikt spośród zachodnich autorów nie zna Japonii tak jak Richie. Przepiękna książka. Oriental Economist Morze Wewnętrzne zasługuje na specjalne miejsce wśród wciąż nielicznych książek o Japonii. Times Literary Supplement Talent Richiego jest zdumiewający; ta książka zachwyca błyskotliwością, przybliża postaci japońskich rybaków, handlarzy, mnichów i melancholijnych nastolatków, a przede wszystkim doskonale zestawia tak odmienne kultury Zachodu i Japonii. San Francisco Chronicle Elegia o Japonii napisana z ogromnym szacunkiem. London Review of Books Morze Wewnętrzne to zarówno poetycka medytacja, jak i wciągająca opowieść podróżnicza. The Japan Times
Motocykl po czterdziestce (zamiast kochanki)
Jarosław Gibas
Przygotuj się, by poczuć wolność... Po co ci ten motocykl, czyli jak przekonać otoczenie, że nie zwariowałeś Co musisz wiedzieć, żeby się... nie zabić! Motocyklizm — filozofia twojego nowego stylu życia Skończyłeś czterdziestkę i zdążyłeś wyhodować spektakularny mięsień piwny? Siedzisz przed telewizorem w ciepłych bamboszkach i zastanawiasz się, co dalej? Czy w ogóle istnieje jakieś „dalej?” Jeśli tak, to jesteś jednym z wielu tysięcy facetów, którzy mają ten problem. Część z nich zainwestuje w młode kochanki. Inni po wielu latach wreszcie spełnią swoje marzenie i kupią motocykl. Uprzedzam Cię — pierwsza opcja jest bardziej kosztowna! Jeśli zdecydujesz się na drugą, to czas, byś dowiedział się, co to takiego „motocyklizm”. Bo nie jest to tylko i wyłącznie posiadanie motocykla. To pasja, styl życia, filozofia, rodzaj myślenia i odczuwania. To upragniona wolność. I emocje. Cała masa fantastycznych emocji. Jeśli ta książka przyciągnęła Twoją uwagę, na pewno złapałeś już bakcyla. Podkarm go, czytając o wszystkim, o czym powinieneś wiedzieć, zanim zaczniesz motocyklową przygodę. Jaki motocykl powinieneś sobie sprawić? Motocyklowe prawko dla zgreda Czy można jeździć w pidżamie? Motocyklowa rewia mody Kiedy spadnie deszcz Zapakuj na motocykl swój cały majdan Dziewczyna na motocyklu Największy wróg motocyklisty: samochód Motocyklizm w Internecie Upojne wieczory garażowe Motocyklowe ciekawostki Niech moc (motocykla) będzie z tobą!
Motocyklizm. Droga do mindfulness
Jarosław Gibas
Motocyklizm oznacza nie tylko motocyklową pasję czy styl życia. To przede wszystkim sposób widzenia świata. Indywidualny, daleki od sztampy i nudy. Taki, w którym słowo „wolność” ma nadrzędne znaczenie. To przeżywanie życia, z którego czerpie się garściami doświadczenie, radość i szczęście. Zarówno na oświetlonej słońcem prostej, jak i na smaganym deszczem zakręcie. Ale nie dość tego, bo jak się okazuje, motocyklizm może pomóc w zrozumieniu wielu idei socjologii, psychologii, filozofii zen, taoizmu czy wreszcie mindfulness. Jest niezwykle pojemną metaforą naszej życiowej drogi. Z tej książki dowiesz się, jak: ćwiczyć codzienną uważność, odzyskać życiową równowagę, działa harmonia rozwoju, pomaga zmiana perspektywy widzenia siebie w świecie, skorzystać z idei taoizmu czy zen w codziennym życiu, odzyskać utraconą wartość związku z naturą, wejść na kolejny poziom ludzkiej egzystencji. Lektura tej książki rzuca nowe światło na to, z czym borykamy się w naszym życiu, czego doświadczamy i jaką wiedzę czerpiemy z tych doświadczeń, by wzrastać!
Bartek Sabela
Magiczna podróż , którą kończymy we łzach. Natura już się poddała, ludzie walczą o przetrwanie resztką sił. Nad niknącymi brzegami Aralu już tylko sól i nadzieja. Przeczytałam jednym tchem, gorąco polecam! Paulina Młynarska Ta książka to fascynujący opis podróży po postradzieckiej Azji Środkowej. Podróży, do rozpoczęcia której impulsem stała się jedna z największych katastrof ekologicznych na ziemi! Adam Wajrak Bursztynowy Motyl i nagroda Magellana dla Bartka Sabeli! W maju 2014 roku książka Może (morze) wróci, została nagrodzona Bursztynowym Motylem (nagrodą im Arkadego Fiedlera) dla Najlepszej Książki Podróżniczej 2013 roku oraz Nagrodą Magellana dla Najlepszej Książki Reportażowej 2013 roku. Wciąż widać je na wszystkich mapach. Możemy je znaleźć w atlasach i na globusach. W rzeczywistości jednak już go nie ma, umarło. Przez czterdzieści ostatnich lat Jezioro Aralskie, zwane przez miejscową ludność Morzem, niegdyś czwarte największe jezioro świata, zostało zamienione w jałową, bezkresną pustynię. Bezpowrotnie zniszczono dziesiątki gatunków zwierząt, tysiące hektarów lasów i życie kilkudziesięciu tysięcy ludzi. A stało się to w imię rozumianego na sowiecki sposób postępu, napędzanego materialistyczną wizją „wszechmogącego” człowieka. Książka ta to opowieść o jednej z największych zbrodni dokonanych przez człowieka — o ludzkiej arogancji, niszczycielskiej sile naszych pomysłów. To opowieść fascynująca, ale przede wszystkim przerażająca. Bartek Sabela wędruje po Uzbekistanie i odkrywa przed nami owianą tajemnicą, dramatyczną historię zanikającego jeziora oraz ludzi, którzy od wieków byli z nim związani. Zabiera czytelnika w poruszającą, wstrząsającą podróż na wyschnięte, spękane dno i każe zastanowić się nad tym, dokąd zmierzamy w swojej „nieomylności” i braku pokory. Polecam Wam przeczytanie tej książki. To nie tylko historia Morza Aralskiego i Azji Środkowej. To również wezwanie, byśmy dbali o naszą planetę! Kinga Baranowska Jak doszło do jednej z największych katastrof ekologicznych XX stulecia? Co znajdziemy w Uzbekistanie za blaszanym płotem, którego prezydent wolałby nie pokazywać? Bartek Sabela jedzie przed siebie, zaglądając tam, gdzie (przynajmniej według niektórych) zaglądać nie powinien. Lektura obowiązkowa! David Kaszlikowski Kto lubi Mad Maxa, absurdy i Azję Środkową, ten musi przeczytać tę książkę! Wrażliwy facet jedzie do miejsc, które żyją, i miejsc, które umierają, nie przechodząc obok nich obojętnie. W dodatku potrafi pisać lepiej niż inni! Polecam całym sercem. Robb Maciąg Bartek Sabela — łodzianin z urodzenia, warszawiak z wykształcenia, zakopiański ceper z wyboru. Zawodowo zajmuje się architekturą, grafiką i szeroko pojętym projektowaniem. Współprowadzi pracownię mooove grupa projektowa. W przerwach pracuje również jako trener teambuildingu. Z zamiłowania zaś jest rysownikiem, slacklinerem, snowboardzistą i przede wszystkim wspinaczem. „Nie jestem podróżnikiem. (...) Wyjazd do Uzbekistanu był moim pierwszym od wielu, wielu lat wyjazdem niezwiązanym ze wspinaniem. Do tej pory świat zwiedzałem przez zupełnie inne miejsca. Francja to było dla mnie Ceuse, Gorges du Tarn, Fontainebleau. Hiszpania to Rodellar czy El Chorro. Turcja to nie Istambuł, ale Geyikbayiri, a Tajlandia to nie Bangkok, a Ton Sai”. Pewnego dnia zobaczył w gazecie zdjęcie wielbłąda spacerującego koło kutra rybackiego. Stało się ono inspiracją do wyjazdu. Jesienią 2011 odbył podróż po Uzbekistanie, której celem było dotarcie do brzegów wysychającego Morza Aralskiego. Książka jest zapisem kilku tygodni spędzonych w Uzbekistanie oraz analizą niewyobrażalnego szaleństwa, jakie wydarzyło się na tym terenie. We wrześniu 2012 pokaz W poszukiwaniu zaginionego morza autorstwa Bartka zdobył pierwszą nagrodę na Festiwalu podróżników Trzy Żywioły w konkursie „Żywioły OFF”. Autor ma zamiar wrócić do Uzbekistanu, by zrealizować pełnometrażowy dokument o mieszkańcach Karakałpakstanu i o tym, jak zaadaptowali się oni do nowej, dramatycznie trudnej rzeczywistości. Podróż planowana jest na jesień 2013 roku, w czasie pathy, czyli zbiorów bawełny. Patroni medialni:
Na Daleki Wschód. Na wulkanach Japonii
Wacław Sieroszewski
Opowiadania wybitnego chociaż dziś skazywanego na zapomnienie polskiego pisarza, tworzącego na pograniczu czterech epok: pozytywizmu, Młodej Polski, dwudziestolecia międzywojennego oraz współczesności, zesłańca na Syberię, podróżnika, badacza, etnografa Syberii i działacza niepodległościowego. Zbiór zawiera utwory opowiadające o Syberii, Mandżurii, Sachalinie, rosyjskim Dalekim Wschodzie, Korei i Japonii. Mimo upływu ponad stulecia nadal czyta się je z zainteresowaniem, przybliżają nam bowiem świat egzotyczny dla przeciętnego Polaka, ale uświadamiają także, że świat ten bezpowrotnie przeminął, którego już nie ma...
Na kruchym lodzie. Opowieść o Arktyce i zmianach klimatu
Lech Stempniewicz
Czy można wyobrazić sobie Ziemię bez niedźwiedzi polarnych? Takie pytanie pojawiło się, gdy opinią publiczną na świecie wstrząsnęło zdjęcie skrajnie wychudzonego niedźwiedzia dryfującego na krze. Zwierzę szybko stało się symbolem negatywnych skutków zmian klimatu i dyskusji o przyszłości gatunku, który z winy człowieka zaczął stąpać po kruchym lodzie. Na kruchym lodzie. Opowieść o Arktyce i zmianach klimatu to książka niezwykła. Nie rozprawa naukowa, jak można by się spodziewać po profesorze nauk biologicznych, ale napisana ze swadą historia bliskich spotkań z niedźwiedziami polarnymi i nie tylko. Znajdziemy w niej także opowieści o fokach, pingwinach i wielu innych gatunkach, których ścieżki przecinają się ze ścieżkami niedźwiedzi. Okraszona humorem i mnóstwem anegdot duża dawka wiedzy! W opowieści Profesora przeszłość wraz z reminiscencjami polskich wypraw polarnych miesza się ze współczesnym wielogłosem zimnej i niegościnnej, ale przecież tak tętniącej życiem Arktyki ― obszaru, który ze swoimi mieszkańcami doświadcza coraz szybciej zachodzących zmian, w tym klimatycznych. Wędrujemy przez ten świat razem z niedźwiedziem polarnym, głównym bohaterem historii, co w połączeniu z narracją Autora, który poświęcił kilkadziesiąt lat życia badaniom ekosystemów polarnych, uświadamia nam nasze miejsce na kartach historii Ziemi. Miejsce, o które warto i trzeba dbać. Dagmara Bożek ― autorka książek o tematyce polarnej, polarniczka i tłumaczka Miałem to wielkie szczęście i przywilej, że mogłem z Lechem Stempniewiczem być w Arktyce. Niewielu ludzi ma taką wiedzę o tamtejszej przyrodzie jak Lech, a jeszcze mniej potrafi tak barwnie o niej opowiadać. Dzięki tej znakomitej książce będziecie mogli poczuć to, co ja, i dowiedzieć się naprawdę dużo o tym ― moim zdaniem najciekawszym ― regionie świata. Adam Wajrak - dziennikarz, ekolog i działacz na rzecz ochrony przyrody. Autor licznych artykułów i książek o tematyce przyrodniczej Autor w ciekawy sposób, z pewną dozą humoru, opisuje arktyczną przyrodę, a zwłaszcza niedźwiedzie polarne. Ale nie tylko o tym jest ta książka. Zwraca uwagę na konsekwencje ocieplenia klimatu, które jest już przecież tak namacalne. Pokazuje, jak wszystko się ze sobą łączy; że jeden element ma wpływ na drugi. Zachęcam do lektury, bo ludziom brak świadomości na temat tego, jak blisko jesteśmy katastrofy, jak wiele wspaniałych gatunków jest na wymarciu, w tym jeden z moich ulubionych ― właśnie niedźwiedź polarny. Zachęcam do poszerzenia swojej wiedzy i wyrobienia własnej opinii na ten temat. Marek Kamiński ― polarnik, podróżnik, innowator i filozof, w ciągu roku zdobył oba bieguny Ziemi, za co został wpisany do Księgi rekordów Guinnessa
Na Północ. Szwecja znana i nieznana
Maciej Zborowski
Nieznani sąsiedzi zza morza Z jakimi krajami sąsiaduje Polska? Wiadomo — z Rosją, Litwą, Białorusią, Ukrainą, Słowacją, Czechami i Niemcami. No tak, oczywiście jeszcze ze Szwecją. Tyle że o naszych najbliższych morskich sąsiadach nader często zapominamy, ponieważ dzieli nas Bałtyk. Za nim zaś rozpościera się inny świat. Zimniejszy, mniej słoneczny, na swój sposób piękny, a jednak obcy. Ziemia wikingów. Z czym nam się kojarzy dzisiejsza Szwecja (poza tanimi meblami, bezpiecznymi samochodami oraz mrocznym klimatem dobrych kryminałów)? Maciej Zborowski proponuje nam podróż do Szwecji, jakiej nie znamy. Przedstawia mieszkańców tego niezwykłego kraju — autochtonów, którzy zmienili bieg historii, kultury, biznesu i nauki, oraz znanych imigrantów, także tych polskiego pochodzenia. Oprowadza po miejscach, które warto odwiedzić. Zabiera do najbardziej szwedzkiego z polskich miast. Opowiada o tym, czym żyją szwedzka ulica i szwedzki salon. Zaprasza do stołu prawdziwego wikinga. Czytając jego książkę, można poczuć ducha Skandynawii i zapragnąć poznać ją bliżej. Może czas na własną podróż na północ?