Proza
Halina Olczak-Moraczewska
Co może spotkać zakochaną nastolatkę w dniu jej urodzin? Kim jest tajemnicza wróżka Hildegarda i czy można wierzyć jej niesamowitym przepowiedniom? Piętnastoletnia Dominika to typowa nastolatka. Jej świat kręci się wokół pierwszych miłości, szkolnych przyjaźni, mody i makijażu. Spotkanie z wróżką nieoczekiwanie odmienia życie młodej dziewczyny Dominika przestaje myśleć racjonalnie, nagle zmienia swoje postanowienia i musi zmierzyć się z narkotykowymi pokusami. Tylko jak tu zapomnieć o przestrogach Hildegardy i zmienić bieg zdarzeń wywołanych bezgraniczną wiarą w moc urodzinowej wróżby? Przed tobą pełna magicznych sekretów i nagłych zwrotów akcji powieść YA, którą czyta się jednym tchem! Gratka dla fanów książek Johna Greena.
Praca Zbiorowa
Powstanie styczniowe 1863 to antologia utworów prozatorskich oraz poezji, jakie dało polskiej literaturze największe z polskich powstań narodowych. Nie tylko pokładano w nim nadzieję na niepodległość, ale również widziano szansę na modernizację Polski. Bohaterstwo i poświęcenie powstańców wywarły wielki wpływ na polską kulturę narodową. Niniejsza publikacja prezentuje utwory m. in. Elizy Orzeszkowej, Henryka Sienkiewicza oraz Józefa Piłsudskiego, jak i kardynała Stefana Wyszyńskiego. Zawiera pieśni powstańców, w tym Mieczysława Romanowskiego poety, który zginął bohaterską śmiercią podczas walk o wolność.
John Galsworthy
Jest coś pociągającego, a zarazem niepokojącego w portrecie brytyjskiej klasy wyższej z początków XX wieku. Rodzina Dallisonów wiedzie swój uprzywilejowany żywot wypełniony spotkaniami towarzyskimi, rozrywką i zakupami. Ich codzienność wzlatuje ponad przeciętność, a jednocześnie stale stykają się z przedstawicielami niższych klas społecznych. Na przecięciu tych dwóch światów wciąż dochodzi do mikroskopijnych napięć i przeciążeń, które John Galsworthy potrafi doskonale uchwycić. Powieść społeczna laureata literackiej Nagrody Nobla. Lektura w sam raz dla miłośników realizmu społecznego spod znaku Bolesława Prusa i Marii Konopnickiej.
Barbara Nawrocka Dońska
Powieść jednej z najpopularniejszych autorek PRL-u! Powieść historyczna, której akcja toczy się podczas trwania II wojny światowej. W sugestywny sposób oddaje losy pięciu młodych kobiet, które narażają swoje życie, walcząc w powstaniu warszawskim. Łączniczki Komendy Głównej AK z powagą i zaangażowaniem traktują powierzone im zadania, starając się sprostać temu, co przyniósł im los.
Yaa Gyasi
W chłodnym laboratorium Gifty bezradnie obserwuje myszy walczące o porcję odżywki. Jeśli się zagryzą, sześć lat ciężkiej pracy nad odkryciem podstaw uzależnień w jednej chwili pójdzie na marne. W tym samym laboratorium Gifty odbiera telefon od pastora, który opiekuje się jej matką cierpiącą na depresję. Wracają wspomnienia z dzieciństwa spędzonego we wspólnocie chrześcijańskiej, w oczekiwaniu na niebiańskie światło, które uleczy jej rodzinę: bo ojciec ich opuścił, brat świetnie się zapowiadający sportowiec uzależnił się heroiny, a matka uciekła w chorobę. Wybitnie uzdolniona doktorantka desperacko pragnie zrozumieć, jakie mechanizmy pchają nas w obłęd uzależnień. Skoro Bóg nie wysłuchał jej próśb, a wiara nie przynosi odpowiedzi, Gifty całą nadzieję pokłada w nauce. Poza królestwo to wzruszająca opowieść o zgubionej przeszłości, utraconej wierze i pragnieniu poznania tajemnic ludzkiego mózgu. Opisując przemianę bezbronnej dziewczynki w wybitną neurobiolożkę, Yaa Gyasi rzuca światło na największe problemy współczesnego świata, któremu brak niebiańskiego światła. Najlepsza książka roku w rankingach Harpers Bazaar, Glamour, Book Riot, Library Journal, Washington Post, Amazon, Marie Claire, Kirkus Reviews, Vanity Fair, Entertainment Weekly, BBC, USA Today, Refinery 29. Akcja drugiej, głęboko poruszającej powieści Yaa Gyasi toczy się w rozległej, kruchej przestrzeni, gdzie zderzają się ze sobą tajemnice Boga z pewnikami nauki. Ta przemyślana, precyzyjna proza staje się obszerną medytacją poświęconą żałobie, religii i rodzinie. The Boston Globe Niczym laser []. Mocna, pozbawiona sentymentalizmu powieść o rodzinie, miłości, stracie, przynależności i wierze []. Wytwarza ogromne napięcie, od którego jarzy się zimnym krystalicznym blaskiem. Sam Sacks, The Wall Street Journal Oszałamiająco błyskotliwa książka []. Głębią naukowej i duchowej refleksji przywodzi na myśl utwory Richarda Powersa i Marilynne Robinson []. Wzdłuż chłodnych linijek biegnie podwójna spirala mądrości i gniewu []. Mamy szczęście, że otrzymaliśmy tę wyjątkową powieść. Ron Charles, The Washington Post Powieść pełna wspaniałych iluminacji, momentami zabawna, często poruszająca. [Postać Gifty jest] wyzywająco wręcz żywa. James Wood, The New Yorker Pełna blasku, druzgocąca, oczyszczająca amerykańska historia. Poza królestwo, dowodzi, że mamy do czynienia ze znakomitą powieściopisarką, która jest dopiero u progu kariery. Seattle Times Powiedziałabym, że Poza królestwo jest powieścią na nasze czasy (bo jest), gdyby nie to, że jest czymś znacznie więcej. To powieść na każde czasy. Bogactwo, czułość, przenikliwość i błyskotliwość bijące z tych stron niosą światło, które może nam wszystkim wskazać drogę. Ann Patchet Wścieka mnie, jakie to jest dobre. Roxane Gay Barwny obraz życia imigrantów i jednocześnie wyrazisty opis wewnętrznych zmagań jednostki; pod oboma względami znakomita powieść. Publishers Weekly Nowa powieść Gyasi, napisana z niezwykłą zręcznością i niewątpliwym mistrzostwem, jest analizą upartej, cierpliwej siły przetrwania. Booklist Precyzyjna proza Gyasi ożywi znajomy ból, zwłaszcza u tych czytelników, którzy wiedzą, do jakich spustoszeń prowadzi nałóg. Nielinearną narrację łagodzi przewrotny humor. Autorka przenikliwie opisuje dzieciństwo i pragnienie pobożnej dziewczynki, by zawsze być dobrą; krótkimi, ostrymi kreskami kreśli pułapkę heroinowego zapomnienia []. Ostatni rozdział przybliża czytelnikom smak wyzwolenia, na które trzeba ciężko zapracować. Kirkus Reviews Znakomicie skonstruowana opowieść o kobiecie przeżywającej żałobę po bracie, który zmarł w skutek przedawkowania, i po pogrążonej w depresji matce, a jednocześnie realizującej własne ambitne cele. Bez jednego zbędnego słowa, bez jednej zbędnej myśli. The Range Podstępnie druzgocąca powieść o rodzinie, wierze i tożsamości, zarazem filozoficzna i osobista []. Zakres możliwości zademonstrowany przez Gyasi zbija z nóg. USA Today To powieść zahaczająca o filozofię, zgłębiająca złożone aspekty życia, bez podsuwania pewnych odpowiedzi, [bez wyjaśniania] tajemnic, które nas zraniły []. Wyważona, powściągliwa proza Gyasi sprawia, że [stawiane przez nią] pytania są jeszcze bardziej przejmujące. The San Francisco Chronicle
Krystian Kłomnicki
Przeprowadzka do Ugorów miała być początkiem nowego życia rodziny Łuczaków. Okazała się jednak jego końcem. Dziesięć lat po makabrycznych wydarzeniach Robert Łuczak wraca do domu, w którym po raz ostatni widział swoją żonę, czwórkę dzieci i psa żywych. Dręczony koszmarami i wyrzutami sumienia nawet nie zauważa, że wokół niego zaczyna dochodzić do niepokojących zdarzeń. Zupełnie jakby demoniczne zło, które dręczy okolicę, miało swoje źródło wewnątrz jego chaty... Skąd pochodzi ta przeklęta siła, która miesza rozum i popycha do zbrodni? I czy istnieje sposób, aby ją zatrzymać? Wciągająca powieść grozy z elementami słowiańskiej mitologii w sam raz dla miłośników paranormalnych historii z dreszczykiem. Druga część serii Mroczne zacisze, która może być czytana jako samodzielna pozycja. Mroczne zacisze Chroboty, stuki i skrzypienia. Może to tylko wysuszone drewno starej chaty? A może przeklęta siła, której macki sięgają daleko poza zmurszały płot? Wytęż zmysły i zachowaj czujność. Gdy poczujesz dreszcz na karku, będzie już za późno. Krystian Kłomnicki polski pisarz, autor horrorów i powieści grozy. Do jego najbardziej znanych książek należą Odludzie i "Frankenstein".
Tomasz Jachimek
Witaj w Polsce C, gdzie wszyscy o wszystkich wiedzą wszystko, a i tak potrafią się wzajemnie zaskoczyć nie mówiąc już o zaskoczeniu czytelnika! Gala rozdania statuetek Anioła Dobrego Serca to w miasteczku wydarzenie roku. Kreacje, fryzury, szampańska zabawa. A potem bankiet Tych z państwa, którzy otrzymali czerwone opaski VIP-owskie, zapraszam na przyjęcie do Sali Kameralnej, wszystkich pozostałych serdecznie zapraszam za rok. Jak to jest być osobą bez opaski? Ile jesteś w stanie zrobić, by ją dostać? I co poświęcić? Tomasz Jachimek, nie stroniąc od ironii i dowcipu, z chirurgiczną precyzją odsłania rzeczy, których może wolelibyśmy nie widzieć Ciebie to nie dotyczy? Masz pewność? Sprawdź! Znają Państwo Tomasza Jachimka? Pewnie tak. To kabareciarz, standuper, komentator Szkła Kontaktowego, autor sztuk teatralnych i nowego libretta do Wesołej wdówki, a nawet piosenkarz. Sięgając po jego książkę, należy tę wiedzę wyrzucić do kosza. Oto Jachimek nieoczywisty, Jachimek sumienie narodu. Tomasz Sianecki Życie bywa czasem zabawne, czasem smutne, czasem przerażające. Tomka znam jako zabawnego człowieka, widywałem go smutnego. Ale przerażający?! Sprawdźcie! Andrzej Grabowski Humor i komedia, która staje nam w gardle niczym serum prawdy. Świetna lektura na wakacje lub do poczytania po niedzielnej mszy. Krzysztof Skiba
Stanisław Butowski
Pozdrowienia z Popielnika albo autorski przewodnik po Pomorzu Tylnym Na tak zwanych Ziemiach Odzyskanych nie brakuje krain przez literaturę polską nieodkrytych. Debiut Stanisława Butowskiego to pionierska ekspedycja – powieść, która aktem symbolicznej kartografii wypełnia jedną z białych plam na mapie naszej wyobraźni. Miasteczko Popielnik na Pomorzu Tylnym. „Niemcy nie robili sobie złudzeń. »Arsch der Welt«, tak mówili o tych okolicach”. Wojciech, młody „archeolog ducha”, wyrusza w rodzinne strony, by oswoić swą małą ojczyznę. Czy odnajdzie ścieżkę łączącą przeszłość, o której nie ma komu pamiętać, z teraźniejszością, która nie zna samej siebie? A może trafi w ślepy zaułek, z którego wydostać się można tylko prawdziwym zmyśleniem?
J. Harrow
Po pierwsze: ty decydujesz. Po drugie: pamiętaj o uśmiechu. Po trzecie: nie zakochuj się. Potrafisz?... Magda jest atrakcyjną, niezależną kobietą. Już dawno obiecała sobie jedno: żadnego angażowania się w związki. Idealny mężczyzna to taki, który nie pyta, nie oczekuje miłości i... płaci. Chłodna materialistka i bezduszna kokietka ma jednak swoje słabości. Czy wysoki brunet, który gardzi takimi kobietami, dostrzeże w niej to, czego nie widzą inni? I czy Magda odważy się zdjąć maskę utkaną z pozorów i znów pokochać? Pozerka to druga powieść J. Harrow, autorki świetnie przyjętej przez czytelników Nieodpowiedniej dziewczyny. Piękna, wzruszająca, ale i pełna humoru opowieść o kobiecie, którą życie nauczyło walczyć i nigdy się nie poddawać. Nie kochać. Tylko czymże jest świat bez miłości? Czy łatwo ją odtrącić, kiedy nasze serce mówi coś innego? Polecam gorąco. Joanna Gębicz, @asiabookasia Jeśli lubicie książki z wyrazistymi bohaterami, to jak najbardziej jest to książka dla was. Wciąga od pierwszej strony i zaskakuje. Niejedna kobieta boi się miłości i zranienia, a Pozerka stanowi doskonałą odskocznię, dzięki której można spojrzeć na miłość i związki z innej perspektywy. Przewrotna lektura, która wzbudzi w was masę emocji! Monika Szulc, ksiazkimoni.blogsot.com
Michał Cichy
W Pozwól rzece płynąć Michał Cichy znów wyrusza w podróż po najbliższej okolicy i obserwując drzewa, ludzi i niebo, układa osobistą mitologię codzienności. Przemierza Ochotę, by odkryć w niej cały świat, swoją wioskę w mieście, indywidualny raj. Raj to na miarę człowieka, czasami niedoskonały, czasami porażający obojętnością, zawsze bliski, ale czasem zdumiewający na nowo. Ten sześciomiesięczny spacer od zimy do lata jest także swoistym traktatem o postrzeganiu, otwieraniu się na codzienność, stawaniu się jej częścią. To także książka o miłości, pokorze, a przede wszystkim zgodzie na los. To jest książeczka kogoś, kto wychodził sobie rozum. Kogoś, kto przejrzał na oczy i nie uciekł na widok tego, co zobaczył. Książeczka piękna i cicha. Znajdziecie tu liczne opisy krajobrazu, dowiecie się, jaka pogoda była dziesięć lat temu, i przypomni wam się trochę Prawd, które kiedyś znaliście. Jacek Podsiadło
Pozwól, że ci opowiem bajki, które nauczyły mnie, jak żyć
Jorge Bucay
Demián jest niespokojnym chłopakiem, szukającym prawdy o życiu i o samym sobie. Trafia do psychoterapeuty Jorge, który pomaga mu znaleźć odpowiedzi na nurtujące go pytania w bardzo nietypowy sposób poprzez opowiadanie historii. Są to zarówno dobrze znane, klasyczne bajki, jak i współczesne przypowieści i anegdoty wymyślone przez autora psychiatrę i psychoterapeutę. Pochodzą z różnych stron świata i z różnych tradycji. Łączy je jedno zawarta w nich mądrość pomaga zrozumieć swoje lęki i pragnienia i uwierzyć w siebie.
Stanisława Fleszarowa-Muskat
Młoda kobieta Magdalena zostaje skierowana do przymusowej pracy na niemieckiej prowincji. Trafia do niewielkiej miejscowości, gdzie prócz Polaków pracują także Białorusini, Ukraińcy, Francuzi i Belgowie. Pozostają pod nadzorem bawarskich pracodawców. Wśród bohaterów z obu grup są dobrzy i źli, a wojenny świat nie jest czarno-biały. Ich losy przeplatają się ze sobą pokazując przyjazne i mroczne strony ludzkich relacji. Magdalena, chcąc przetrwać w zastanej rzeczywistości, będzie zmuszona podejmować niełatwe decyzje. Dalsze losy bohaterki zostały przedstawione w powieściach: "Przerwa na życie" oraz "Wizyta".
Stanisław Ignacy Witkiewicz
Pożegnanie jesieni to najsłynniejsza powieść Stanisława Ignacego Witkiewicza, w której autor kreśli katastroficzno-erotyczną wizję upadku dekadenckiego świata w literacko brawurowy sposób. W obliczu zbliżającej się rewolucji bohaterowie Witkacego usiłują nadać sens swemu kończącemu się życiu poszukując tajemnicy Istnienia, szamocą się między sztuką a życiem, erotyką, narkotykami a filozofowaniem. Głównym tematem powieści są, wg słów samego autora, przeżycia bandy zdegenerowanych byłych ludzi na tle mechanizującego się życia. Atanazy Bazakbal, Hela Bertz, Zofia Osłabędzka oraz hrabia Łohoyski powiązani ze sobą skomplikowaną siecią sympatii i animozji tańczą na wulkanie oto wybucha najprawdziwsza rewolucja mas, świat wyrafinowania, nudy i perwersji zostaje zdmuchnięty zawieruchą dziejową jak domek z kart. W 1990 roku Pożegnanie jesieni zekranizował Mariusz Treliński (wystąpili m.in.: Jan Frycz, Maria Pakulnis, Jan Peszek, Henryk Bista, Grażyna Trela, Adam Ferency). Muzykę do filmu napisał Michał Urbaniak. Obraz został nagrodzony na festiwalu filmów polskich w Gdyni za scenografię oraz za kostiumy, zdobył też nagrodę im. Andrzeja Munka za reżyserię i zdjęcia. Witkacy wydawał mi się osobowością bardzo silną, przygniatającą nawet, umysłowością świetną, choć ponurą i niepokojącą, artystą o znakomitych uzdolnieniach, ale jakby dotkniętym perwersją, czy manierą, które czyniły go i w obcowaniu osobistym, i w tym, co pisał, bardziej odstręczającym niż pociągającym. A jednak po latach tak to wygląda, że duch czasu coraz bardziej staje się pokrewny temu duchowi tragicznemu. Trzeba jednak przyznać, że Witkacy wyprzedził czas i że czas teraz dopiero go dosięga. Witold Gombrowicz Stanisław Ignacy Witkiewicz ukończył pisanie Pożegnania jesieni pod koniec sierpnia 1926 roku. W liście do Kazimiery Żuławskiej pisał: Powieść moja jest okropna. Jeden wielki Seitenblick [spojrzenie z ukosa] na ludzkość całą, za plecyma Boga. W styczniu 1927 roku autor oddał do druku książkę, która ukazała się już pod koniec kwietnia nakładem Księgarni Polskiej F. Hoesick był to jego faktyczny debiut powieściowy, ponieważ pierwsza powieść 622 upadki Bunga, czyli Demoniczna kobieta napisana w latach 19101911 ukazała się dopiero w 1972 roku (jak pisał sam autor z powodów niezależnych ode mnie nie może być wydana). Kolejne krajowe wydanie Pożegnania jesieni ukazało się dopiero w 1981 roku nakładem Niezależnej Oficyny Wydawniczej (w tzw. drugim obiegu). Następne wydania ukazywały się w latach 1983, 1985, 1990, 1992 (Państwowy Instytut Wydawniczy), 1996 (Wydawnictwo Dolnośląskie), 1997 (Wydawnictwo Literackie), 1998 (Państwowy Instytut Wydawniczy), 2000 (Wydawnictwo Dolnośląskie), 2001 (Państwowy Instytut Wydawniczy), 2004 (Zielona Sowa), 2005 (Wydawnictwo Dolnośląskie). Niniejszą edycję oparto na wydaniu z roku 1998. Stanisław Ignacy Witkiewicz (1885 1939) Jedna z najbardziej oryginalnych i barwnych indywidualności polskiego dwudziestolecia międzywojennego oraz jeden z najwybitniejszych artystów XX wieku malarz, fotografik, pisarz, dramaturg i filozof. Twórca słynnej Firmy Portretowej S.I. Witkiewicz (namalował m.in. Juliana Tuwima, Michała Choromańskiego, Zofię Nałkowską, Brunona Schulza, Stefana Żeromskiego, Karola Szymanowskiego). Syn Stanisława Witkiewicza malarza, pisarza i architekta (twórcy stylu zakopiańskiego). Witkacy zasłynął m.in. jako autor licznych prac literackich powieści: 622 upadki Bunga, czyli Demoniczna kobieta (1911), Pożegnanie jesieni (1927), Nienasycenie (1930), Jedyne wyjście (1932); sztuk teatralnych: W małym dworku (1921), Nadobnisie i koczkodany (1922), Wariat i zakonnica (1923), Sonata Belzebuba (1925), Szewcy (1934) oraz rozpraw filozoficznych i badawczych: Nowe formy w malarstwie i wynikające stąd nieporozumienia (1919), Teatr. Wstęp do teorii Czystej Formy w teatrze (1923), Narkotyki (1932), Niemyte dusze (1936). 18 września 1939 roku, na wieść o wkroczeniu wojsk radzieckich do Polski, popełnił samobójstwo.
Franciszek Karpiński
Pożegnanie z Lindorą w górach Pójdźmy na koniec smutnego Kluczowa, Tam ją wśród łąki będziemy żegnali; I choć przed okiem naszem las ją schowa, My jeszcze za nią będziemy wołali: Lindoro! cóżeś zrobiła? Sierotyś nas zostawiła. Rzeczko ty mała! w które tylko kraje Popłyniesz, wszędzie powiadaj po drodze: Że już Lindora z nami się rozstaje, Bądź świadkiem, jak jej żałujemy srodze. Lindoro! cóżeś zrobiła? Sierotyś nas zostawiła. Powiedzcie lasy i wy, góry dawne: Czy piękniejszego co w tych stronach było? [...]Franciszek KarpińskiUr. 4 października 1741 r. w Hołoskowie Zm. 16 września 1825 r. w Chorowszczyźnie Najważniejsze dzieła: sielanki: Laura i Filon, Do Justyny. Tęskność na wiosnę; pieśni religijne: Pieśń poranna (Kiedy ranne wstają zorze...), Pieśń wieczorna (Wszystkie nasze dzienne sprawy...), Pieśń o narodzeniu Pańskim (Bóg się rodzi, moc truchleje...); wiersze patriotyczne: Pieśń dziada sokalskiego, Żale Sarmaty nad grobem Zygmunta Augusta Od 1750 r. przez osiem lat uczęszczał do kolegium jezuickiego w Stanisławowie. Następnie ukończył studia teologiczne na Akademii we Lwowie. Tam uzyskał tytuł doktora filozofii i nauk wyzwolonych. Później przez półtora roku szkolił się w Wiedniu, doskonalił tam znajomość języków obcych. Po otrzymaniu odpowiedniego wykształcenia rozpoczął pracę nauczycielską. Gdy miał 40 lat wydał pierwszy tomik wierszy Zabawki wierszem. W 1780 r. wyjechał do Warszawy, objął posadę sekretarza księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego i wydał trzy kolejne tomy wierszy. W 1793 r. osiedlił się w Kraśniku, a około 1818 r. kupił wieś Chorowszczyznę i tam spędził resztę życia. Był członkiem Towarzystwa Przyjaciół Nauk. autor: Natalia KurKupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Piotr Brencz
Pożycie to kronika katastrofy. Mocna i bolesna proza dokonująca wiwisekcji upadku głównego bohatera, który podejmuje próbę wyrwania się z pętli jałowej egzystencji. Żałoba po rozstaniu zaczyna przeradzać się w nowy styl życia. Ponurą, zamkniętą w pustym mieszkaniu rzeczywistość wypełniają jedynie mgliste wspomnienia przeszłości i natrętna niczym gruchanie gołębi myśl, że będzie tylko gorzej. Wizja przyszłości w ciele pijaka wysiadującego na murkach tego świata coraz wyraźniej zarysowuje się przed głównym bohaterem. Gdzie szukać pomocy? Skąd czerpać nadzieję? Kiedy życie zamienia się w dziwny hazard, Piotr wbrew logice i własnemu rozsądkowi zaczyna chwytać się każdego okrucha codzienności, doszukując się w nim symboliki, która zdoła nadać sens wszechobecnej udręce. Autor Pożycia malując przed nami przygnębiający i gorzki obraz ewolucji upadku, zmusza czytelnika do wejścia w sam środek walki o przetrwanie w obliczu prywatnej tragedii. Stania się najciemniejszą wersją siebie w najgorszej linii czasu.
Autor nieznany
Pójdźmy wszyscy do stajenki... Pójdźmy wszyscy do stajenki, Do Jezusa i Panienki, Powitajmy maleńkiego I Maryję, Matkę Jego. Witaj, Jezu ukochany, Od Patriarchów czekany, Od Proroków ogłoszony, Od narodów upragniony. Witaj, Dziecineczko w żłobie, Wyznajemy Boga w Tobie, Coś się narodził tej nocy, Byś nas wywarł z czarta mocy. Witaj, Jezu, nam zjawiony, Witaj, dwakroć narodzony, Raz z Ojca przed wieków wiekiem, A teraz z Matki człowiekiem. Któż to słyszał takie dziwy? Tyś człowiek i Bóg prawdziwy, Ty łączysz w Boskiej osobie Dwie natury różne sobie. Tyś świat stworzył, a świat Ciebie Nie poznał, mając wśród siebie; Idziesz dla jego zbawienia, On ci odmawia schronienia. [...]Autor nieznanyAutor nieznany - hasło to odnosi się zarówno do utworów plastycznych i literackich, których autor pozostaje bezimienny, choć jest zapewne konkretną osobą, o której można by ustalić jakieś przypuszczalne informacje (jak np. o Gallu Anonimie czy Mistrzu Pięknej Madonny z Wrocławia), jak również do utworów będących najprawdopodobniej dziełem pewnej zbiorowości, np. cechu. W przypadku sztuk wizualnych szczególny rodzaj anonimowości zachowują autorzy tworzący w pracowniach wielkich mistrzów, wykonujący ich polecania, pomniejsze partie większych zamówień. Niemal detektywistyczne technologie, m.in.: badania wieku podłoża, prześwietlenie warstwy malarskiej podczerwienią, pozwalają współcześnie coraz lepiej identyfikować twórców. Czasami jednak można wskazać tylko krąg kulturowy twórcy, centrum artystyczne, pod którego wpływem autor tworzył oraz oszacować czas powstania dzieła. W przypadku literatury do dzieł o autorze zbiorowym zaliczyć można utwory ludowe lub niektóre dzieła starożytne, których powstanie ginie w mrokach dziejów: zrodzone w kulturze oralnej, były powtarzane i zapamiętywane przez kolejnych słuchaczy. Z czasem ktoś zapisywał zapamiętany utwór, niekiedy powstawało kilka niezależnych zapisów. Po epoce antycznej, kiedy twórczość miała zapewniać autorowi indywidualną, ,,imienną" nieśmiertelność - na początku średniowiecza za cnotę twórców uznawano anonimowość. Sztuka miała służyć chwale Boga, religii, kraju - instytucjom trwalszym od znikomego i mało istotnego jednostkowego bytu. Legendy, mity, wiele kronik czy pieśni - teksty ważne dla całych społeczności, to często dzieła, których autorów nie sposób wskazać.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Małgorzata Sidz
Życie to sposób na odwrócenie uwagi od śmierci. Seul, Korea Południowa, rozpędzony XXI wiek. Masz czas, masz pieniądze, masz nieskończone możliwości wielkiego miasta. Co robisz? Czy jesteś milenialsem czy nie, pewnie najpierw włączasz YouTube. Bohaterka dostaje od losu (i leniwego wykładowcy uniwersyteckiego) pół roku na to, żeby odnaleźć siebie. Nowe pomysły na życie odbijają się w tutorialach, piosenkach k-pop i filmach Quentina Tarantino. Sens życia kryje się na Wikipedii, miłość na Tinderze, a odpowiedzi na pytania o Wszechświat - w ciemnych zakamarkach Googlea i przepowiedniach wróżbity. Ta książka nie opisuje - ona wciąga w sam środek chaosu i zagubienia płynnej nowoczesności. Zabiera w maniakalną podróż, nie pozwala zostać w tyle. Śmieszy i przeraża jednocześnie, zadaje pytania, a wiele z nich to te "najważniejsze". Małgorzata Sidz (ur. 1990), japonistka, magister studiów o Azji Wschodniej, filmoznawczyni. Milenials. Komunikuje się w dziesięciu językach obcych. Autorka reportażu "Kocie chrzciny. Lato i zima w Finlandii" (2020), swoje teksty publikowała między innymi w "Gazecie Wyborczej", "Holistic News", "Piśmie", "Rzeczpospolitej" oraz na portalu Wirtualna Polska. Mieszkała w Finlandii, Szwecji, Danii, Korei Południowej i Japonii.
Autor nieznany
Północ już była... Północ już była, gdy się zjawiła Nad bliską doliną jasna łuna; Którą zoczywszy i zobaczywszy, Krzyknął mocno Wojtek na Szymona: Szymonie kochany, znak to niewidziany, Że całe niebo czerwone. Na braci zawołaj, niechaj wstawają; Kuba i Mikołaj niech wypędzają Barany i capy, owce, kozły, skopy Zamknione. Na te wołania z smacznego spania Porwał się Stach z Grześkiem i spadł z broga; Maciek truchleje, od strachu mdleje, Woła: uciekajcie, ach dla Boga! Grześko nogę złamał, Stach na nogę chromał, Bo ją w kolanie wywinął. Oj oj oj, dla Boga! Pawełek woła: Uciekajcie prędko, gore stodoła; Pogorzały szopy i pszeniczne snopy, Jam zginął. Leżąc w stodole, patrząc na pole, Ujrzał Bartos stary anioły, Którzy wdzięcznymi głosami swymi, Okrzyknęli ziemskie padoły: Na niebie niech chwała Bogu będzie trwała, A ludziom pokój na ziemi. [...]Autor nieznanyAutor nieznany - hasło to odnosi się zarówno do utworów plastycznych i literackich, których autor pozostaje bezimienny, choć jest zapewne konkretną osobą, o której można by ustalić jakieś przypuszczalne informacje (jak np. o Gallu Anonimie czy Mistrzu Pięknej Madonny z Wrocławia), jak również do utworów będących najprawdopodobniej dziełem pewnej zbiorowości, np. cechu. W przypadku sztuk wizualnych szczególny rodzaj anonimowości zachowują autorzy tworzący w pracowniach wielkich mistrzów, wykonujący ich polecania, pomniejsze partie większych zamówień. Niemal detektywistyczne technologie, m.in.: badania wieku podłoża, prześwietlenie warstwy malarskiej podczerwienią, pozwalają współcześnie coraz lepiej identyfikować twórców. Czasami jednak można wskazać tylko krąg kulturowy twórcy, centrum artystyczne, pod którego wpływem autor tworzył oraz oszacować czas powstania dzieła. W przypadku literatury do dzieł o autorze zbiorowym zaliczyć można utwory ludowe lub niektóre dzieła starożytne, których powstanie ginie w mrokach dziejów: zrodzone w kulturze oralnej, były powtarzane i zapamiętywane przez kolejnych słuchaczy. Z czasem ktoś zapisywał zapamiętany utwór, niekiedy powstawało kilka niezależnych zapisów. Po epoce antycznej, kiedy twórczość miała zapewniać autorowi indywidualną, ,,imienną" nieśmiertelność - na początku średniowiecza za cnotę twórców uznawano anonimowość. Sztuka miała służyć chwale Boga, religii, kraju - instytucjom trwalszym od znikomego i mało istotnego jednostkowego bytu. Legendy, mity, wiele kronik czy pieśni - teksty ważne dla całych społeczności, to często dzieła, których autorów nie sposób wskazać.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Północna Droga. (#1). Saga Sigrun
Elżbieta Cherezińska
Saga Sigrun to pierwsza część cyklu "Północna Droga" Mamy w tej książce wszystko, co pozwala zupełnie zatopić się w napisanej z epickim rozmachem opowieści o życiu wikingów i na czas lektury stać się jednym z nich. Ogromna erudycja i wyobraźnia Autorki sprawia, że uczestniczymy w świecie absolutnie przekonującym - zmysłowym i detalicznym. To hipnotyczna uczta czytelnicza. Olga Tokarczuk, autorka Domu dziennego, domu nocnego i Biegunów Saga Sigrun to tętniąca energią życia wytrawna i porywająca narracja, wysmakowany wizerunek psychologiczny postaci, niezwykła uroda detalu. Opisowość jednak nie nuży, wręcz odwrotnie - wciąga wyobraźnię czytelnika, włada jego czasem i nie pozwala zapomnieć o sobie. To książka, która rozrasta się w czytelniku jak drzewo. Nie jest typową sagą z aurą sentymentalizmu w tle, ucieka od banału, stroni od uproszczeń nie tylko fabularnych, ale i filozoficznych. W Sadze kobiety przepowiadają przyszłość, wędrują po wróżbę, prorokują, ale i mylą znaki, nie czytają ich, by po czasie dojrzeć do ukrytej wiedzy, zamkniętej w świecie Natury. Wypełnione czekaniem, tęsknotą, nieukojoną namiętnością, wypatrujące tych, których kochają. Zdane czasem tylko na swoją intuicję i siłę wewnętrzną. Rozumiejące świat mężczyzn, pokornie oddające synów wojnie. Wypełnione codzienną pracą, którą stwarzają świat: utkany haftem w złote smoki, pachnący miodem, lekarstwem ziół przyniesionych z lasu, złotem zboża w tajemnym spichlerzu. To matki oddychające ciepłem śpiących dzieci, żony silniejsze od wojów, gdy nastaje czas wojennego czekania. To kochanki otwierające tajemnicę swojego ciała ciału ukochanego mężczyzny - bezwstydne, szalone, dziko, namiętnie wczepione w mokrą skórę mężczyzny, z którym dzielą życie, gorącym oddechem znaczące swoją miłość na nagich plecach ukochanego. Dumne, harde, nieprzejednane, gdy ktoś lub coś zagraża bezpieczeństwu i przyszłości ich dzieci. Mają swoje mroczne tajemnice znane tylko ich myślom, znają wartość wierności, ale i moc zdrady, kłamstwa i nie-prawdy. Magdalena Gauer, literaturoznawca Saga Sigrun jest zmysłowa. Pachnie, brzmi, smakuje. A to dopiero pierwsza część "Północnej Drogi". dr Remigiusz T. Ciesielski, historyk, kulturoznawca Elżbieta Cherezińska (ur. w 1972 r.), teatrolog. Mieszka w Kołobrzegu. W 2005 roku napisała wspólnie z Szewachem Weissem jego literacką biografię zatytułowaną Z jednej strony, z drugiej strony. W 2008 roku nakładem Zysk i S-ka Wydawnictwa ukazała się książka Byłam sekretarką Rumkowskiego. Dzienniki Etki Daum - historia łódzkiego getta opowiadana od kulis, która spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem ze strony zarówno recenzentów, jak i czytelników.
Północna Droga. (#2). Ja jestem Halderd
Elżbieta Cherezińska
Wielowątkowa i arcyciekawa opowieść o życiu wikingów na przełomie pierwszego tysiąclecia. Uległem fascynacji historią Halderd, doceniając urodę narracji i zdolności Autorki w rekonstrukcji ducha tamtych czasów. Szczególna wartość książki Elżbiety Cherezińskiej polega na tym, że uczyniła ona bohaterami nie bezwzględnych wojowników, miesiącami przebywających na łupieżczych wyprawach z dala od domów, lecz dzielne i dumne kobiety. Ja jestem Halderd to tryumf kobiecego pierwiastka, który wbrew stereotypom niesie w sobie prawdziwą siłę, a historia to jedynie kostium, pod którym kryje się na wskroś współczesna opowieść. Andrzej Rostocki, autor listy bestsellerów "Rzeczpospolitej" i "Notesu Wydawniczego" Gdy Elżbieta Cherezińska opowiada, słucham. Gdy pisze, czytam. A gdy idziemy do knajpy, zamawiam tatara. Będzie ostro. Radosław Piwowarski, reżyser Ela - kobiecość, niezwykła dusza i wiedza, piękne połączenie w jednej Osobie. Sagę Sigrun przeczytałam jednym tchem. Ja jestem Halderd nie mogłam się doczekać! Justyna Sieńczyłło, aktorka O Sadze Sigrun : Amerykanie czekają na powieść, która opisze życie - świat. To jest taka książka! Nie wiadomo kiedy (5?, 15 strona?) stała się moją opowieścią. Czytałem i myślałem, że to ja piszę. Czytałem zachłannie i lekkomyślnie - za szybko... Męczę się, bo książka się skończyła a ja wciąż "czytam ją" (w myślach?). Multiplikuję losy bohaterów. Piszę im dalsze ciągi. Nie mogę się odciąć. I sprawa nie jest w treści, lecz w tym wszystkim, co poza nią, w klimacie opowieści, w aurze zdań. Nie wiem. A fabuła? Norwegia, X wiek, początek państwowości. Ale nie opowieść heroiczna, bo mówi nie bohater, lecz jego kobieta. Żona jarla. A mimo to, słychać szczęk mieczy i czuć zapach krwi. Erotyka, chyba najlepsza jaką gdziekolwiek czytałem. Obyczajowość, stylizacja - perfekcyjna. Bez językowych udziwnień i eksperymentów. Byłem w świecie Sigrun, byłem tam! A najgorsze na końcu: zapowiedź kolejnej części. Która w krótkich ale aż warczących zdaniach rozwaliła "mój świat Sigrun". I zrozumiałem, że autorka celowo, z rozmysłem uwiodła mnie i porzuciła. Ale pożądanie drugiej części wzmogła. Więc czekam! Jeśli szukacie swojej "książki życia" sięgnijcie po Sagę Sigrun . Szybko. Piotr Pawłowski, Merlin.pl Elżbieta Cherezińska (ur. w 1972 r.), teatrolog. Mieszka w Kołobrzegu. W 2005 roku napisała wspólnie z Szewachem Weissem jego literacką biografię Z jednej strony, z drugiej strony. W 2008 roku nakładem Zysk i S-ka Wydawnictwa ukazała się książka Byłam sekretarką Rumkowskiego. Dzienniki Etki Daum historia łódzkiego getta opowiadana od kulis. Stypendystka Akademii Teatralnej w Warszawie. Pierwszy tom Północnej Drogi - Sagę Sigrun - opublikowała w 2009 r., zyskując nowe rzesze czytelników i uznanie w oczach krytyki.
Północna Droga. (#3). Pasja według Einara
Elżbieta Cherezińska
W klasztorze reguły miłosierdzia są tylko głoszone. Jak się lepiej przyjrzeć, w życiu nikt ich nie stosuje. Oblaci są wobec siebie okrutni. Starzy mnisi złośliwi. A nowicjusze wypracowali doskonałą wręcz obojętność na siebie wzajem. Nauczyciele wobec uczniów są surowi. Przełożeni podejrzliwi. Nikt się nad nikim nie rozczula. Dyscyplina. Rózgi. Głód. Brak snu. A o miłosierdziu śpiewamy psalmy. Einar z Vikny. Ochrzczony wiking. Gończy pies Chrystusa. Kim był? Rozmodlonym zdrajcą? Tym, który wierzy, wątpiąc, i który modli się przez seks? Nie znał kobiet, choć podobno miał dziewięć matek. Znał tylko ojca, pogańskiego kapłana, który kochał życie, a nienawidził świata. Gdy jego ojciec zginął, sam został synem Chrysta. Zamknięty w klasztorze przechodził kolejne szczeble mniszych wtajemniczeń. Sądził, że żyje według Reguły świętego Benedykta z Nursji, choć ktoś ukryty w mroku wciąż pociągał za sznurki. Nie mógł uwolnić się od polityki, w którą wplątano go w dzieciństwie. Mógł jej ulec albo ją tworzyć. Ukrzyżowany przez dwie siły. Rozdarty przez miłość do Niego i do Niej. Wydany na pokuszenie. W jego życie cielesność i duchowość wczepiły się, jak cierń w koronę. Akcja Pasji według Einara dzieje się tysiąc lat temu i dotyczy świata, który musi zmienić wiarę, ale nie potrafi zmienić siebie. Czytelnik, sięgając po Pasję, przemierzy Europę od norweskiej Północy do arabskiego Południa. Z długim postojem w mroku średniowiecznego klasztoru. Elżbieta Cherezińska (ur. w 1972 r.) - pisarka i teatrolog. Mieszka w Kołobrzegu. W 2008 r. ukazała się jej książka Byłam sekretarką Rumkowskiego. Dzienniki Etki Daum . To historia, która "otworzyła Czytelnikom getto łódzkie". W 2010 r. Cherezińska napisała Grę w kości , sensacyjną opowieść o Bolesławie Chrobrym i Ottonie II, opartą na wydarzeniach Zjazdu Gnieźnieńskiego, która zmieniła widzenie historii. W 2009 r. rozpoczęła pisanie skandynawskiego cyklu "Północna Droga" ( Saga Sigrun , 2009; Ja jestem Halderd , 2010), którego fabuły Autorka osadza w Europie schyłku I tysiąclecia. Książki Elżbiety Cherezińskiej są entuzjastycznie przyjmowane przez Czytelników. "Północna Droga" tylko z pozoru opowiada o ludziach z odległej przeszłości. Używam historii z wiernością i szacunkiem, ale nie na kolanach. W średniowiecznej ramie, niczym w lustrze, odbijamy się my. Wyraźniejsi, bo odarci z rekwizytów współczesności. Stoimy nago przed lustrem. Brzydcy i zachwycający. Ale jeżeli nie możemy znieść swego widoku, zawsze możemy zasłonić się historią. I książką. Elżbieta Cherezińska Trzecia odsłona "Północnej Drogi" potwierdza, iż w tej opowieści historia jest tylko kanwą dla na wskroś współczesnych bohaterów. Autorka zaś dowodzi, że potrafi wciągać Czytelnika w wykreowany przez siebie świat. Przekonuje, że można opowiedzieć tę historię po raz kolejny, wciąż zwiększając tempo akcji, zmieniając scenerie i zaskakując zakończeniem. Oczekiwanie na ciąg dalszy wzrasta!
Północna Droga. (Tom 4). Trzy młode pieśni
Elżbieta Cherezińska
Norwegia, druga połowa X wieku. Dwaj synowie możnych rodów spotykają się w szeregach młodej drużyny. Przygląda im się siostra jednego z nich. W drodze ku dorosłości wszyscy troje przechodzą kolejne szczeble wtajemniczeń. Świat mężczyzn i kobiet. Obok? Razem? Los przepowiedziany u ich poczęcia. Przeznaczenie, któremu rzucają wyzwanie, płynąc na wielką bitwę. Świat mężczyzn ćwiczonych do zabijania. Wojowników przeobrażających się w bitewnym szale w bestie. I dziewczyny, która walczy, by w braterstwie było miejsce dla siostry. Północna Droga, cykl osnuty wokół historii Skandynawii, przesiąknięty nordycką mitologią, przestaje być tylko tytułem, staje się bohaterem opowieści. Ragnarok. Koniec świata bogów okaże się końcem świata wielu ludzi. W Trzech młodych pieśniach ruszamy z Panami Północy na wiking. Autorka pozwoliła dojść do głosu młodym: Bjornowi, Ragnarowi i Gudrun. Książka pełna jest opisów walki, męskiej odwagi, krwi i braterstwa, ale, jak zwykle u Cherezińskiej, nie brak też magii, seksu i pierwiastka kobiecego. Zastanawiam się, jakiej ofiary zażądała od autorki bogini Freya w zamian za dar tak wspaniałej narracji, która przenosi czytelnika prosto w odbierany wszystkimi zmysłami świat. Lubomir Baker, Gentleman Autorka znowu kpi sobie z naszych czytelniczych i społecznych przyzwyczajeń, zmienia optyki, perspektywy, przebiera się i w każdym przebraniu jednako pociąga. Mało, podnieca! Wszystko przez TE momenty, dzięki którym czytelnikowi staje, jak nigdy wcześniej, przed oczami pełnowymiarowy średniowieczny świat. Trzema młodymi pieśniami autorka dopełniła narrację Północnej Drogi, odpowiedziała na czytelnicze oczekiwania i jednocześnie znowu zaskoczyła. Finał zaiste spełniający. Cherezińska doskonale wie, jak TO robić. I formalnie, i fabularnie. Jednym zdaniem: misterna robota i fantastyczne czytelnicze doznania. Maciej Duda, krytyk literacki Cherezińska oswaja średniowiecze. Chyba jako pierwsza od czasów Kraszewskiego dostrzegła powieściowy potencjał początków dynastii piastowskiej. To bardzo solidne, europejskie pisarstwo popularne. Takie jak to, które wydało Brata Cadfaela, Filary Ziemi czy Królów przeklętych. Łukasz Modelski, Twój Styl, autor Dziewczyn wojennych Jedna opowieść, sześć historii, każda inna. Łapię się na tym, że czytając Północną Drogę, zamykam oczy i pod powiekami widzę potężne fiordy i gnane wiatrem chmury. Nie mogę uwierzyć, że to już koniec cyklu! I to jaki koniec! Poczułam się, jakby przyłożył mi Ragnar, Bjorn, Gudrun i ukryte między słowami pragnienia Aleksandra Zaprutko-Janicka, ciekawostkihistoryczne.pl Elżbieta Cherezińska, autorka powieści piastowskich Gra w kości i Korona śniegu i krwi. Z jednakową pasją zgłębia skandynawskie i polskie średniowiecze. Jak sama mówi: Północna Droga jest tak napisana, by Czytelnik mógł zacząć ją czytać w dowolnym momencie. Choćby od ostatniej części.
Inga Iwasiów
W tej rozpisanej na wiele głosów prozie, której bohaterami są mieszkańcy pewnej nadbałtyckiej osady, przyglądamy się małym i wielkim apokalipsom, lokalnym i globalnym końcom – życia, przyrody, rzeczywistości w znanej dotąd postaci. Końcom powtarzalnym, jak jesienna zagłada tysięcy wyrzucanych na brzeg meduz, i zawsze niewczesnym, jak śmierć kogoś bliskiego. Wreszcie – strategiom przetrwania w obliczu kryzysu i permanentnego stanu wyjątkowego. Powieść Ingi Iwasiów, przypominająca raport z oblężonego świata, niepokoi, bo diagnozuje nasze lęki, zaskakuje, bo podsuwa co rusz inny punkt widzenia, a jednocześnie dodaje otuchy, bo dopuszcza możliwość, że w kresie zawiera się nowy początek. * Zyta Rudzka: „Późne życie” nie ma w sobie nic z kapitulacji. Ta powieść to zapis egzystencjalnej walki. Inga Iwasiów stworzyła polifonię, która nie roniąc pojedynczego głosu, radykalizuje moc chóru i rozbraja tanatyczną wizję świata. Znakomita robota pisarska. * Fragment powieści: Idę, bojąc się, że ten migocący bar jest moją nową fantazją. Że trzeba mi teraz szklanki piwa i żywego człowieka. Czegokolwiek, jednej z tych rzeczy nielubianych wcześniej, traktowanych z pogardą, omijanych szerokim łukiem. Pragnę tego wstrętnego, drogiego miejsca dystrybucji wina i ginu, bo nie chcę dyskretnie, w objęciach żywiołów, wyzionąć ducha, wtapiając swoje ciało w piasek. O, jakże nie chcę i jak brnę przez ogromną piaskownicę, boso i radośnie, mimo niedawnej zapaści. Nie chcę sączyć wody z bidonu, popijać kawy z termosu, jeść kanapek z razowego chleba. Zamówię stanowczym głosem campari z ginem i sokiem pomarańczowym i kieliszek czystej, colę smakową i skrzydełka z grilla. Wszystko tu nabiera wartości, staje się nową szansą, zyskaną perspektywą, rozrzutnym wyborem, głosem na rzecz życia. Kto wie czym jeszcze.
Pracowałam z opiekunkami osób starszych i postanowiłam to opisać
Jowita Kowalik
Młoda kobieta, Jowita, rozpoczyna pracę w agencji pracy. Bardzo szybko przekonuje się, że nowe zajęcie nie należy ani do przyjemnych, ani do łatwych, a już po kilku tygodniach zaczyna rozumieć, dlaczego tak niewiele osób wytrzymuje w tej branży dłużej niż rok. Jej zadanie polega na znajdowaniu chętnych do opiekowania się prywatnymi klientami, którymi są seniorki i seniorzy mieszkający w Niemczech. Jowita zostaje skonfrontowana z rzeczywistością, którą w dużej mierze wypełniają problemy i działania opiekunek. Historie te opisuje w swoim dzienniku. Czytelnik ma szansę poznać zróżnicowane grono kobiet i mężczyzn, których zachowanie czasami bawi, częściej jednak przeraża. Autorka w oryginalny sposób przekazuje informacje o tym, dlaczego polskie opiekunki mają w Niemczech opinie alkoholiczek, złodziejek i osób z zaburzeniami psychicznymi. Jowita Kowalik pochodząca ze środkowej Polski kobieta z wyższym wykształceniem, o niewielkich wymaganiach od życia. Nigdy nie ułożyła kostki Rubika, ale zna różnicę pomiędzy płacą netto a brutto. Nadal wierzy, że ludzie są z natury dobrzy, a jej ścieżka zawodowa nie jest przypadkiem. Celem jej książek jest wywołanie uśmiechu i zachęcenie do refleksji.