Proza

1201
Ładowanie...
EBOOK

Oblicza gry

Dorota Rośczak-Urbaniak

Oblicza gry są kontynuacją książki Dwa oblicza. Opisuje dalsze perypetie bohaterki Darii, która mimo nieszczęścia, zawiści ludzkiej walczy z urzędami i sądami o sprawiedliwość.

1202
Ładowanie...
EBOOK

Oblicza księżyca

Nina Nirali

Barwne Nowe Delhi, mroczne sekrety wpływowych rodzin i walka o własną wolność. Ranya Patel, córka majętnej prawniczej rodziny, wstępuję w aranżowane i jak później się okazuje pełne przemocy małżeństwo. Aby uciec z prywatnego koszmaru, musi stać się kimś innym. Wypadek samochodowy daje jej taką szansę. Szanowany neurochirurg Aman Anand pomaga zdesperowanej Ranyi upozorować własną śmierć i zacząć nowe życie. Kobieta zyskuje siłę i środki, by ujawnić mroki przeszłości i dokonać zemsty na byłym mężu. Ryzykuje jednak utratą wszystkiego, w tym mężczyzny, który ją uratował. Dla wielbicielek i wielbicieli poruszających historii miłosnych z Półwyspu Indyjskiego. Nina Nirali (właśc. Aleksandra Brodzińska, ur. 1979) - polska autorka literatury kobiecej. Znakiem rozpoznawczym jej pisarstwa są częste nawiązania do kultury Indii i Europy, co widać m.in. w cyklu IndiaEuroStory prezentującym kontrasty między tymi dwoma kręgami kulturowymi.

1203
Ładowanie...
EBOOK

Oblubienica z Messyny

Fryderyk Schiller

Ob­lu­bie­ni­ca z Mes­sy­nyTra­ge­dia z chó­ra­mi OSO­BY: Don­na Iza­bel­la, księż­na Mes­sy­ny.  Don Ma­nu­el, jej syn.  Don Ce­zar, jej syn.  Be­atri­xa.  Die­go.  Po­słań­ce.  Chór zło­żo­ny z przy­bocz­nej świ­ty dwóch bra­ci.  Naj­star­si Mes­sy­ny. Oso­by nie­me.  Sce­na przed­sta­wia sa­lę z ko­lum­na­mi. Po obu stro­nach drzwi -- a wiel­kie środ­ko­we po­dwo­je pro­wa­dzą do ka­pli­cy Don­na Iza­bel­la w gru­bej ża­ło­bie. Naj­star­si Mes­sy­ny ota­cza­ją ją. IZA­BEL­LA Mę­żo­wie sta­rzy mą­dro­ścią i la­ty  Nie z wła­snej wo­li, lecz dla spraw oj­czy­zny  Opusz­czam nie­wiast mil­czą­ce kom­na­ty  I twarz od­sła­niam przed wzro­kiem mę­czy­zny. [...]Fryderyk SchillerUr. 10 listopada 1759 w Marbach Zm. 9 maja 1805 Najważniejsze dzieła: Zbójcy, Intryga i miłość, Sprzysiężenie Fieska w Genui, Don Carlos, Oda do radości, Rękawiczka Poeta i dramaturg, autor prac z zakresu estetyki (Kallias czyli O pięknie, Listy o estetycznym wychowaniu człowieka, O wzniosłości) oraz teorii sztuki (m.in. O poezji naiwnej i sentymentalnej, Teatr jako instytucja moralna); interesowały go także wybrane tematy historyczne, przede wszystkim z okresu średniowiecza oraz wojny trzydziestoletniej. Uznawany za prekursora romantyzmu niem., jego twórczość, ze względu na krytykę stosunków społecznych czy portretowanie postaci wybitnych samotników skłóconych ze światem, wpisuje się w idee Okresu Burzy i Naporu, Schiller pozostaje jednak jednym z głównych przedstawicieli klasyki weimarskiej, obok Goethego, z którym wiązała go głęboka przyjaźń. Wspólnie napisali kilka istotnych tekstów, np. O patetyczności oraz humorystyczne Ksenie, razem też założyli w 1799 r. teatr w Weimarze. Pochodził z niezamożnej rodziny mieszczańskiej. Jako zdolny młodzieniec zyskał sobie mecenasa w osobie księcia Wirtembergii, Karola Eugeniusza, który umożliwił mu wyższą edukację w zakresie prawa i medycyny w akademii wojskowej w Stuttgarcie. Pierwszą i najsławniejszą ze swoich sztuk napisał mając zaledwie 18 lat, jej premiera w 1781 r. w Mannheim zaowocowała aresztowaniem autora, zakazem publikacji oraz - rozgłosem. Po tym skandalu zmuszony był potajemnie opuścić rodzinne strony i wyjechał do Lipska (gdzie z lekarza wojskowego awansował na wykładowcę filozofii i historii), Drezna, a następnie Weimaru. Drugi z najbardziej rozpoznawalnych utworów Schillera, Oda do radości, powstała w 1786 r. Skomponowana do jej słów przez Beethovena kantata stanowi finał jego IX symfonii, a dziś także hymn Unii Europejskiej. Z powodu treści Zbójców Schiller został uhonorowany obywatelstwem przez rewolucyjną Francję, jednak trudno uznać go za entuzjastę Wielkiej Rewolucji, dostrzegał bowiem dwuznaczność moralną wszelkich prób przywracania sprawiedliwości w sposób gwałtowny. Zmarł na gruźlicę, pozostawiając wiele niedokończonych prac oraz szkiców. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.

1204
Ładowanie...
EBOOK

Obrazki z życia

Mikołaj Gogol

Zbiór opowiadań mistrza pióra Mikołaja Gogola. Wszystko, co tworzył Gogol, miał z własnych spostrzeżeń lub ze słyszenia. Nigdy nic nie utworzyłem z wyobraźni powiadał sam autor nie posiadałem tej właściwości. To tylko dobrze się w dziełach moich przedstawiało, com wziął z życia rzeczywistego, z faktów mi znanych. Odgadywać człowieka mogłem tylko wówczas, gdym miał przed sobą najdrobniejsze szczegóły jego zewnętrzności. Nigdy jednak nie malowałem portretu w znaczeniu prostej kopii. Tworzyłem portret, ale tworzyłem wskutek rozmyślania, a nie wyobrażania. Im więcej rzeczy brałem pod rozmysł, tym utwór stawał się wierniejszy, prawdziwszy. Musiałem wiedzieć daleko więcej niż którykolwiek inny pisarz, bo gdym tylko jakie szczegóły pominął, nie wziął pod rozmysł, to fałsz występował w pracy jaskrawiej niż u kogo innego... Dotychczas (tj. do r. 1847) wyobraźnia nie obdarzyła mnie ani jednym godnym uwagi charakterem i nie utworzyła, ani jednej takiej rzeczy, której by wzrok mój nie zauważył gdzie bądź w naturze... Mam taki umysł jak większa część Rosjan, tj. zdolny raczej do wnioskowania, aniżeli do wynajdowania. Geneza więc trzech wybranych tu obrazków tkwi wyłącznie w bezpośredniej obserwacji, dokonanej przez autora.

1205
Ładowanie...
EBOOK

Obudzę się na Shibui

Anna Cima

Dziewczyna o imieniu Jana – najpierw nastolatka, a potem studentka – kocha się platonicznie w aktorach Kurosawy, czyta Murakamiego i powoli uzależnia się od Japonii. Niestety, podróż szesnastolatki do Tokio i wypowiedziane lekkomyślnie życzenie („Chcę tu zostać, nie chcę wracać do Czech”) stają się początkiem jej uwięzienia w tokijskiej dzielnicy – Shibuya. Wydaje się, że z labiryntu zdarzeń, kultury i języka nie ma wyjścia. Obudzę się na Shibui to także historia nieco już starszej Jany, studentki japonistyki, która natrafia w uczelnianej bibliotece na tekst Kawashity, zapomnianego pisarza epoki Taishō, i krok po kroku odkrywa tragiczne losy autora, a my poznajemy jego dzieło sprzed stu lat. Powieść Anny Cimy skomponowana jest jako splot trzech linii narracyjnych: opowieści o uwięzionej licealistce, przypadku literackiego śledztwa oraz tekstów Kawashity tłumaczonych przez Janę i jej przyjaciela. Wszystkie trzy wątki łączą się ze sobą i uzupełniają w intrygujący sposób, każdy z nich musi zostać dopowiedziany, aby pozostałe nabrały sensu. Obudzę się na Shibui to świetnie opowiedziana fabuła, rozgrywająca się równolegle w Japonii i w Pradze, napisana kilkoma językami: rozpoczyna się od nieporadnych zapisków nastolatki, a kończy stylizowaną na japońską powieścią sprzed wieku. To debiut Anny Cimy, za który otrzymała w 2019 roku trzy najważniejsze czeskie nagrody literackie: Magnesia Litera w kategorii Odkrycie roku, Nagrodę Jiříego Ortena przyznawaną autorom do trzydziestego roku życia oraz Nagrodę Česká kniha.   Tłumaczenie dofinansowane ze środków Ministerstwa Kultury Republiki Czeskiej. Patroni: Literackie skarby świata całego, Czeskie Klimaty

1206
Ładowanie...
EBOOK

Ocalony

Włodzimierz Zaczek

Ocalony to wciągająca i sprawnie napisana powieść, której bohater-pisarz pewnego dnia dostaje nietypowe zlecenie. Ma napisać biografię tajemniczego nieznajomego, a opublikować ją może dopiero po jego śmierci. Początkowo wydaje się, że to historia, jakich tysiące: osierocenie, wojna, emigracja, miłość i w końcu wielka fortuna. Jednak z czasem okazuje się, że gdyby nie tajemnicza postać, która pojawia się w najgroźniejszych momentach, życie pobiegłoby zupełnie innym torem...

1207
Ładowanie...
EBOOK

Ocean w plecaku czyli bajki z medytacjami Yasmine

Yasmine Yas

Mam domek nad morzem. I to czas spędzony na plaży i moja miłość do morza spowodowały, że powstał ten zbiór bajek przesyconych wiatrem i. morzem. Każda z tych bajek opowiada inną historię, ale nie są to zwykłe opowieści To raczej bajki dla dorosłych z głębokim drugim dnem, poruszające tematy związane z wędrówką naszych dusz i naszymi ludzkimi doświdczeniami na tej planecie. Do każdej tej historii powstała medytacja. Każda medytacja ma inną myśl przewodnią i nawiązuje do opowiedzianej opowieści. Jest medytacja wspierająca pokochanie własnego ciała, wpierająca połączenie z własnym wnętrzem, wspierająca uwolnienie pasji własnej duszy czy rozwiązanie trudnej sytuacji życiowej. Jest też medytacja na trudny dzień - pobudzająca własną moc. Razem zbiór ten tworzy swoisty "Kurs cudów" i na długo pozostaje w pamięci czytelnika. Jeśli na to pozwolisz... będzie też miał moc rozpoczęcia i wspierania pozytywnych zmian w Twoim życiu. Zapraszam serdecznie i polecam. Yas

1208
Ładowanie...
EBOOK

Ochroniarz

Jarosław Wojciechowski

Śmiech mi tylko został, śmiech jeden wielki wyśpiewany z okien lat minionychJarosław Wojciechowski to twórca, który lubi zaskakiwać. Dotąd poznaliśmy go w roli niepokornego poety, który mierzył się ze światem w najróżniejszych odsłonach. Szarpał, gryzł, wył, ironizował, bo cóż innego z tym wydaniem rzeczywistości było robić. A tu nagle odkrywamy Jarosława Wojciechowskiego prozaika zupełnie nowa odsłona kogoś, kto na dodatek puszcza nam zza zasłony prozy perskie oczko poety, bawiąc się przy tym wyśmienicie.Mamy przed sobą powiastkę filozoficzną nieźle umiejscowioną w rzeczywistości. Jarek proponuje nowego bohatera, którego jeszcze w literaturze nie zauważono. Do galerii cwanych, mądrych życiowo, mocno stojących na nogach barmanów, dorożkarzy czy cieciów wprowadził postać jeszcze nienacechowaną i nieodkrytą przez literaturę pracownika ochrony, który prowadzi dziwny flirt ze swoim miejscem pracy . Niby to facet z tego świata, ale co chwila przekracza realne wymiary i dostrzega oniryczno symboliczną przestrzeń pełną cudów i dziwactw. I nie tylko dostrzega wchodzi z nią w relacje, poszukuje jej, jakby wymierność do życia i szczęścia mu nie wystarczała.Przestrzeń literacka, jaką autor nam zaproponował, jest jednocześnie zamknięta i otwarta dwoistość dla tej książki zresztą charakterystyczna. Bohater jest umiejscowiony w pewnym oszklonym z trzech stron kontenerze miejscu swojej pracy. Ten punkt jest środkiem jego uniwersum. Usytuowany centralnie jest jednocześnie obserwatorem i więźniem z wyboru całkiem szczęśliwym w tym azylu. Zupełnie jak w loży widzi wszystko i rozkoszuje się ucztą dla duszy i ciała. Opuszcza ją zresztą regularnie, by dołączyć się do harców rzeczywistości czy fantasmagorii, bo ciągle jego spokój jest w specyficzny sposób zakłócany. Wciąż wokół niego dzieje się jakieś zawirowanie, zamieszanie. A on w nie wnika, daje się porwać, pozwala sobie zapominać o realnym świecie, pozwala sobie na zagubienie drogi i wyrywa się w przestrzeń, która granic nie posiada.Kim jest bohater utworu? To ktoś, kto powoli wprowadza nas w swój dziwaczny świat. Z jednej strony przedstawia siebie jako zwykłego człowieka ochroniarza przez przypadek czy raczej wybór losu odkrywającego sferę, którą dotąd lekceważył albo tylko nie znał świat ludzi noszących na czarnej koszulce napis OCHRONA. Ijest zaskoczony. Zaskoczony tym, że odkrywa tu takie same problemy, jakie trapią mniej lub bardziej intelektualnie do życia przygotowanego człowieka. Więcej, że ich sposób przeżywania, radzenia sobie z nimi jest równie rozpaczliwy, równie rwący za serce i równie bezradny. Miłość, zdrada, wredny szef, kłopoty z żoną, notoryczny brak pieniędzy (jak sam autor wielokrotnie mówi bryndza).Ten obszar znany doskonale czytelnikowi z autopsji staje się dla autora rodzajem pomostu prowadzącego w wymiar snów, marzeń i to tych z kategorii niebanalnych. Sen jawa o wędrowcach chcących koniecznie bohatera znęcić za pomocą tajemnicy przenoszonego przez siebie kufra ukrywającego wielki skarb. Sen jawa ulotny, uciekający w momencie, gdy już przynosił rozwiązania więc pełen niedomówień i zagadek, które bardzo chcielibyśmy rozwiązać. Ale za rozwiązaniami trzeba biec, wyszukiwać je w każdym nieprawdopodobnym miejscu realnego świata, bo wystarczy tylko krok, by się w tajemnicy zanurzyć. Otoczony pułapkami i wrogami czyhającymi na jego słabość, bohater niczym przewodnik prowadzi nas w coraz dziwniejsze miejsca, pozwala nam swoimi oczami patrzeć na ludzkie słabości, próżność, nikczemność i zwyczajne zaczajone zło. Ale i nieprawdopodobne piękno.Chyba największą zaletą nowej książki Jarka jest ta łatwość, z jaką oniryczne sceny mieszają się z realnością. Błyskawiczne przechodzenie od zabawy w kreowanie rzeczywistości do groteskowych, pełnych zjadliwości komentarzy na współczesny świat, jego małości, podłości ukryte nawet w najbliższym i najbardziej znanych otoczeniu. Dostaje się i politykom i poetom, wielkim i małym, pijakom i bogaczom. A wszystko napisane stylem często przypominającym Mirona Białoszewskiego gadania. Takie mówienie o świecie, który jest i który może być w sposób zrozumiały i często dosadny.Czego poszukuje bohater w tej dziwacznej wędrówce w głąb swojej wrażliwości i wyobraźni? Na to pytanie niezwykle trudno odpowiedzieć, bo książka wydaje się być jakimś sposobem rozliczenia się z problemami życia swojego i innych ludzi. Przecież trudności i pułapki los nam rozdziela po równo. Dlatego pojawia się garść anegdot z życia prawdziwych przyjaciół bohatera, który niczym jakiś spowiednik zbiera opowieści. Ich przesłania są drogą do wkroczenia w świat wizji. A to daje z kolei powód do zmierzenia się ze swoimi często pokręconymi emocjami. Tu ujawniają się marzenia o lepszym świecie, tu pojawiają się pułapki ułudy i tu wreszcie można dać upust swojej złości na doznane od świata i ludzi krzywdy. Stąd często zjadliwość, wściekłość czy ironia i szyderstwo w kreowaniu obrazów postaci z wizji. Czemu więc ma służyć ta wędrówka w głąb siebie? Wydaje się być jakimś rodzajem autoterapii, którą gdy się przeprowadzi, dozna się swoistego katharsis.A przecież mimo tak poważnej tematyki forma książki jest często lekka i zabawna. Czasem ma się wrażenie, że autor gubi nas na kolejnym zakręcie swojej wyobraźni, gdy przerzuca nas od jednego do drugiego kręgu swoich wyobrażeń. Jednak autoironia bohatera komentującego również swoje poczynania, garść zabawnych refleksji człowieka przywołującego siebie do porządku oraz lekkość stwierdzeń pozwala czytelnikowi na chwilowy oddech i częsty uśmiech.Czy bohater odkryje tajemnicę? Czy zajrzy do kufra? Ile razy wystrychnie na dudka szefa konkurencyjnej firmy ochroniarskiej? I co mają z tym wszystkim wspólnego flirtujące rury kwasoodporne na te pytania radzę poszukać odpowiedzi w książce Jarosława Wojciechowskiego. Może nie wszystkie zagadki rozwiąże, ale pożywkę dla duszy i ciała podsunie za pomocą inteligentnej sugestii. Dobra zabawa zapewniona. Polecam!Bożena LaskowskaJarosław Wojciechowski Urodziłem się 1955 r. we Włocławku, jestem poetą i prozaikem. Mój życiorys jest wyjątkowo burzliwy, co bez wątpienia miało wpływ na mą twórczość literacką. Debiutowałem w III programie Polskiego Radia w 1980 r. W latach 70 i 80 ubiegłego wieku w grupie literackiej Kujawy W roku 1995 współtworzyłem grupę literacką Kujawskie Wolne Pióro zostając jej przewodniczącym. Po pół roku działalności grupy literackiej współuczestniczyłem w jej przekształceniu w Stowarzyszenie Pisarzy Regionu Kujaw i Ziemi Dobrzyńskiej zostając jej pierwszym prezesem. Za mojej prezesury powstaje pismo społeczno literackie AWERS o zasięgu ogólnopolskim. W 1996 r. nawiązuję współpracę z Redaktorem naczelnym "Kultury Paryskiej" Panem Jerzym Giedroyciem. Po dwóch latach działalności na rzecz Stowarzyszenia rezygnuję z funkcji prezesa jak i członkowstwa by skupić się na własnej twórczości. W 1998 roku otrzymuję nominację do nagrody literackiej im. Kościelskich, której kapituła znajduje się w Szwajcarii. Nominację otrzymuję z rąk Pani dr Danilewicz Zielińskiej - członka kapituły. W 2001 roku Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, za działalność kulturalną w ochronie i kształtowaniu Kultury Polskiej w latach 80-tych wyróżnia mnie odznaką Zasłużony Działacz Kultury W latach 1999-2001 pełnię funkcję Rzecznika Prasowego Zachodnio-Pomorskiej Szkoły Biznesu we Włocławku. W latach 1999 2003 członek Rady Społecznej Szpitala wojewódzkiego we Włocławku. W latach 1999 2000 i 2005 stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Obecnie w Związku Literatów Polskich Oddziału Warszawskiego.