Proza
ROD Morele (Tom 2). Tam, gdzie kwitnie miłość
Katarzyna Kostołowska
Miłość Może uskrzydlać, może też przynosić ból. Czasem za nią tęsknisz, czasem nie dostrzegasz, że masz ją na wyciągnięcie ręki. Bez niej jesteś jak roślina bez wody. Czterdziestoletnia Teresa jest świeżo po rozwodzie, młodziutka Ola zmaga się z samotnym macierzyństwem, dojrzały Julian chciałby wreszcie być sobą. Wszyscy coś stracili, czegoś się boją i kogoś kochają. Są w różnym wieku, mają różny bagaż doświadczeń, a ich życiowe ścieżki przecinają się właśnie tu, w ogrodzie działkowym Morele najpiękniejszym miejscu na ziemi. Czy odnajdą spełnienie, którego pragną? I co tak naprawdę okaże się tym spełnieniem? Tam, gdzie kwitnie miłość to drugi tom serii ROD Morele. Niosąca nadzieję opowieść o kochaniu, cierpieniu oraz inności, ale także o tym, co ludzie mogą sobie wzajemnie odebrać albo dać.
Joseph Roth
Asymilacja i proces utożsamiania się człowieka z obcą ojczyzną ukazane z dwóch perspektyw: przez Nikolaja Brandeisa, który usilnie stara się nie być zaszufladkowany, oraz Pawła Bernheima, żyda, który utracił własną tożsamość.
Rodzina Bernheimów. Rechts und links
Stanisław Przybyszewski
W powieści o rodzinie Bernheimów autor pokazuje, w jaki można zdobyć bogactwo i zrobić karierę. I oczywiście także jak to może wpływać na tych, którym się w życiu powiodło. Fragment powieści: Pan Feliks Bernheim, szedł przez życie z beztroskim i pyszałkowatym obliczem i miał wielu wrogów, chociaż normalny stopień głupoty powinien był zapewnić mu szacunek współobywateli. Jego niezwykłe szczęście pobudzało ich zazdrość. Jak gdyby uwziąwszy się, by ich do ostatniej doprowadzić rozpaczy, los obdarzył go pewnego dnia główną wygraną. Ludzie główną wygraną przeważnie zachowują w tajemnicy, jak plamę na honorze rodziny. Pan Bernheim jednakowoż podwoił swoje ostentacyjne lekceważenie dla otoczenia; zredukował i tak już skąpą liczbę ukłonów, którą zwykł był codziennie rozdawać i zaczął ludziom, którzy mu się kłaniali, odpowiadać z obraźliwym i obojętnym roztargnieniem, jak gdyby w obawie, że jego szczęście nie zostanie przyjęte do wiadomości z dostateczną złośliwością. I nie dość na tym. On, który dotąd wyzywał jedynie ludzi, jął wyzywać przyrodę. Wydanie dwujęzyczne: polsko-niemieckie.
Rodzina Consonni (Tom 2). Poranki smakują kawą
Sabina Waszut
W zmieniającym się świecie członkowie rodu Consonni muszą odkryć, co naprawdę jest warte ocalenia. Okolice Mediolanu, początek XX wieku. Gdy drugie pokolenie rodziny włoskich piekarzy wchodzi w dorosłość, nad Italią zbierają się czarne chmury Wielkiej Wojny i rodzącego się faszyzmu. W cieniu tych politycznych przemian rodzina Consonni mierzy się z własnymi problemami. Maleńka piekarnia w La Santa jest świadkiem codziennych trosk i radości. To tu rodzą się nowe uczucia, realizowane są marzenia i dokonywane życiowe wybory. Ale w smaku wypiekanego chleba coraz częściej można wyczuć strach przed przemijaniem i utratą miłości, która zdaje się blaknąć z upływem czasu. Czy Ernesta i Francesco zdołają zaakceptować nadchodzące zmiany? Czy młode pokolenie zechce podążać drogą wyznaczoną przez rodziców? Poranki smakują kawą to drugi tom sagi opartej na prawdziwej historii rodziny Consonni, której losy połączą się z Polską.
Rodzina Consonni (Tom 3). Popołudnia jak gorzka czekolada
Sabina Waszut
Najbardziej boli, gdy pękają więzi budowane przez całe życie Po wojennych zawirowaniach i trudnych czasach rządów Mussoliniego w niewielkiej miejscowości Villasanta w Lombardii w końcu nastaje czas dobrobytu. Il miracolo economico, czyli włoski cud gospodarczy lat 50., sprawia, że ulice tętnią życiem, a z telewizorów płyną piosenki zwycięzców festiwalu w San Remo. Jednak zza drzwi piekarni Consonnich dochodzi nie tylko zapach chleba można też wyczuć napięcie i narastające konflikty. Dorosło trzecie pokolenie rodziny. Rodzeństwo Francesco i Maria próbuje wspólnie prowadzić piekarnię. Oboje kochająto miejsce, jednak ich odmienne temperamenty i trudne doświadczenia są źródłem coraz liczniejszych nieporozumień. Czy miłość do piekarni i przywiązanie do tradycji okażą się wystarczające, by ocalić rodzinny interes? Popołudnia jak gorzka czekolada to trzeci tom sagi opartej na prawdziwej historii rodziny Consonni, której losy połączyły się z Polską.
Roman Senczin
Epos o zwykłej rosyjskiej rodzinie, która w nowych warunkach ekonomicznych, po upadku ZSRR ulega społecznej degradacji. Po utracie pracy, a tym samym mieszkania w mieście, wpada w straszliwy, choć absolutnie realny świat rosyjskiej wsi w głębi kraju (niedaleko tajgi i Gór Sajańskich), bez dróg, bez lekarstw, bez wygód i środków do życia. Senczin jest okrutny i nie oszczędza nikogo. Opisuje spokojnie, niemal w tonie gawędy, jak jego bohaterowie tracą najpierw ludzką twarz, a potem życie w tej swego rodzaju szkole przetrwania. Powieść jest świetnie skonstruowana, pozornie mało istotne zdarzenia układają się w dramatyczny ciąg wiodący do nieuniknionej tragedii.
Henryk Sienkiewicz
Historia miłości Stanisława Połanieckiego i pięknej Maryni Pławickiej, osadzona w scenerii ziemiańskich dworków i Warszawy z końca XIX wieku. Rodzina Połanieckich to jedna z nielicznych w dorobku Sienkiewicza powieści o tematyce współczesnej. Miłość przedstawiona jest przez autora w sposób daleki od utrwalonego w dziewiętnastowiecznej literaturze polskiej. Przede wszystkim główny bohater, Stanisław Połaniecki, jest uwikłany w relacje uczuciowe z kilkoma kobietami, co nie nosi jednak znamion tragicznego rozdarcia. Miłość nie jest czymś stałym, na zawsze określonym. Pisarz przedstawia w swej powieści całe spektrum uczuć miłosnych od cielęcego zauroczenia Litki po cynizm kokietek czy czysto fizyczny pociąg bohatera do zamężnej kobiety.
Julian Wołoszynowski
Wielka epopeja o powstaniu styczniowym W roku 1863 polscy patrioci postanowili przeciwstawić się rosyjskiemu zaborcy. W ogniu stanęły Polska, Litwa i Ukraina. Powstańcy z nadzieją patrzyli na Francję, na Napoleona III, licząc, że z jego pomocą wielka Rzeczpospolita odrodzi się jak Włochy. Mijały jednak kolejne miesiące, a polityczne deklaracje nie przeobraziły się w realną pomoc dla walczących. Zachód pozostał obojętny. Powstanie jednak nie ustało spiskowcy krążyli po Warszawie, roznosząc manifest styczniowy, Marian Langiewicz gromił kolejne oddziały rosyjskie, a do stolicy wrócił dyktator Romuald Traugutt. Jednak naród toczył rak zdrady. Powieść Juliana Wołoszynowskiego to historia Jana Worobijowskiego, syna zesłańca na Sybir, wnuka powstańca listopadowego, który porzucił bezczynne życie na Kresach i wyruszył bić się za ojczyznę. Wiedział, że dopóki powstanie trwa, dopóty jest nadzieja. A ona umiera ostatnia. Za niepodległość Jan Worobijowski i powstańcy oddaliby wszystko. Duma o Powstaniu, rapsod bohaterski, z wielością nagromadzonych bohaterów (), z wielością skłębionych spraw. prof. Tadeusz Mikulski, historyk literatury Przepiękna i bardzo dziwna książka. Stanisław Piasecki, pisarz, krytyk literacki Dla Wołoszynowskiego fakty są tylko budulcem, z którego rzeźbi posąg polskiego męstwa i determinacji. Podziemie, ponure mury Cytadeli, pracownia Traugutta z nich to wywołuje pisarz duchy, jak w obrzędzie Dziadów, by utrwalały pamięć historyczną. W historii literatury polskiej powieść Wołoszynowskiego o roku 1863 oceniano jako obraz znaczeniem artystycznym równy temu, jaki kredką stworzył na kartonach Artur Grottger. Teofil Syga, pisarz, krytyk literacki