Proza
Orhan Pamuk
Przesycony melancholią przewodnik po jednym z najpiękniejszych miast na świecie, a zarazem wspaniała autobiograficzna opowieść o pisarzu i jego rodzinie. Zrozumiałem, że autobiografie nie służą utrwaleniu przeszłości, lecz pomagają nam ją zapomnieć. Orhan Pamuk Będą tu i niedzielne wycieczki nad Bosfor, i rodzinne słuchanie audycji radiowych w zimowe wieczory, i zakupy na tłumnym Beyođlu, i babka przyjmująca rankiem gości w pościeli nad gazetą i filiżanką kawy po to, by popołudnie spędzić na partii bezika lub - o zgrozo! pokera. Anna Polat, Tygodnik Powszechny Piękny Stambuł to opowieść o upadku rodziny przypominająca historię Buddenbrooków Tomasza Manna. () To jednocześnie portret melancholijnego miasta, którego istotą jest rozpad: ruiny upadłej cywilizacji, ślady bizantyjskiej, potem otomańskiej świetności, przy czym jego opis jest pełen miłości. I tak sugestywny, że potrafi doszczętnie zawładnąć czytelnikiem, który tak jak ja będzie odtąd marzył po nocach o włóczęgach po tym mieście, gdzie przenikają się Wschód i Zachód, Europa i Azja. Pamuk pisze o Stambule, który nawet w czasach jego dzieciństwa już nie istniał, o wielokulturowej mozaice Ormian, Greków i Żydów. Justyna Sobolewska, Przekrój Książka Pamuka to okruchy autobiografii, saga rodzinna, powieść artystowska, a wreszcie opis i encyklopedia miasta. Rodzinne anegdoty, sny, cytaty z książek i pejzaże dzieciństwa stapiają się w jedno. Jan Balbierz, Tygodnik Powszechny
Stanisława Fleszarowa-Muskat
Jest sierpień 1944 roku. Młoda, wytworna warszawianka Olga Asarowicz ucieka z obozu w Pruszkowie i trafia do wsi Łęgowo. Tam poznaje młodego wdowca, tytułowego stangreta. Tymon Duda jest ojcem kilkulatków: Zuzanki i Adasia. Pomaga Oldze, która porusza jego serce. Prosty chłop zdaje sobie jednak sprawę z tego, że kobieta pozostaje dla niego nieosiągalna. Na dodatek Olga wciąż czeka na powrót z wojny swojego męża, pilota RAF. Wojna dobiega końca, lata mijają, a ten wciąż nie daje znaku życia. Tymon rozwija swoją karierę i zostaje posłem, a jego uczucie do Olgi pozostaje bez zmian. Wkrótce, podczas wyjazdu do Londynu dowie się istotnych informacji, które mogą odmienić losy bohaterów. Czy zdecyduje się je ujawnić? Stangret Jaśnie Pani" to opowieść o trudnym losie powojennej ludności. Na przykładzie pary głównych bohaterów autorka ukazuje skomplikowane realia, z którymi przyszło się mierzyć ludziom, którym młodość i marzenia o przyszłości zabrała wojenna rzeczywistość.
Zofia Lorek
"Stany przejściowe" to opowieść o tym, jak osiągnąć szczęście w świecie na sterydach, w którym gonitwa za wciąż nowymi iluzjami przynosi wieczne niezaspokojenie. Bohaterka tej prozy dostanie to, co sama sobie wybierze: lustro z welurową ramą i kabinę prysznicową z hydromasażem albo relaks na własnych zasadach. Pomocą w podjęciu decyzji służą kasjerka z Żabki, która zamienia się w Sfinksa, najlepszy przyjaciel, który okazuje się trupem, sprzedawczyni z absurdalnie dobrze ułożonymi włosami, konserwa z królika i metrowy rybik, który zajął drugą połowę łóżka. Wybór jednej z dwóch opcji nie należy do łatwych, zwłaszcza że surrealistyczne postaci podpowiadają sprzeczne rozwiązania, a czasu jest coraz mniej. O tym, że się skończył, poinformuje komunikat o błędzie. W swoim debiucie Zofia Lorek czerpie garściami z codziennych obserwacji i popkultury, ale pod pozorami trashowej powieści zadaje pytania o sprawy najważniejsze. Czym jest raj i jak się do niego dostać? Ile trzeba poświęcić, by żyć po swojemu? Czy z systemu da się uciec, a jeśli tak, to kosztem jakich wyrzeczeń? Najzabawniejsza powieść o kryzysie, jaką czytałam. Zofia Lorek wrzuca czytelnika w absurdalną współczesną rzeczywistość, w której bohaterka musi zdobywać brakujące ECTS-y, zabiegać o wygraną na loterii i oczekiwać na infolinii polskiej ambasady w Kairze. Kafkowskie echa łatwo tu usłyszeć - jakby autor "Przemiany" żył dziś i miał konto na mObywatelu. Stany przejściowe to opowieść o tym, co dzieje się, gdy nic się nie dzieje, o zawieszeniu między "było" a "będzie" w świecie, który jest niemiły - rzuca pod nogi paragrafy, komunikaty systemowe i poradniki samopomocy. Tym, co przynosi ulgę, jest zmyślenie, literatura, która mówi: "Tak jest dzisiaj, ale razem przez to przejdziemy". - Natalia Królikowska Życie jako takie to stan przejściowy. Nic nie pozwala opisać go lepiej niż pojęcie inwolucji, zrywania więzi, wczołgiwania się w siebie. I to właśnie Zofia Lorek odmalowała bardzo sprawnie - w realiach Krakowa, w codzienności kobiety w młodym wieku. Bo oto klamry, które trzymają każdą z nas, nagle puściły. Zaczął się zjazd. Nic nie wiemy o dziewczynie, wokół której snuje się opowieść - kim jest, gdzie pracuje, skąd jej upadek w głąb siebie. Jedno tylko wiadomo (i to w sensie przenośnym): otóż wiem, jak się nazywa. Pamiętacie "Chimerycznego lokatora" Rolanda Topora? Bohaterka Zofii Lorek w mojej lekturze nosi nazwisko Trelkovska. - Eliza Kącka
Janusz Leon Wiśniewski
Nasze losy się przeplatają, nawet jeśli jesteśmy rozrzuceni po świecie. Czasem zapach, dotyk czy znalezienie się w odpowiednim miejscu wystarczą, żeby nasze życie zmieniło się na zawsze. Nasze historie się łączą, chociaż pozornie nie mamy ze sobą nic wspólnego. Mężczyzna, którego po trudnym rozstaniu prześladuje zapach ukochanej kobiety. Młodzi rodzice, którzy mierzą się z kwestią inności nowo narodzonego dziecka. Matka walcząca z potrzebą zemsty na człowieku, który skrzywdził jej syna. Dwie identyczne kobiety, których życie potoczyło się zupełnie inaczej. I człowiek, który po niefortunnym wypadku traci pamięć, a wraz z nią uczucia do swoich najbliższych. Każde z nich przeżywa moment próby, przez który musi na nowo siebie zdefiniować i odkryć, co jest tak naprawdę ważne. Stany splątane to opowieść utkana z historii, w których każdy odnajdzie cząstkę siebie. Mistrz opowiadania o emocjach Janusz Leon Wiśniewski z ogromnym wyczuciem i wrażliwością opowiada o tym, co dzieje się z każdym z nas, gdy rządzą nami emocje pierwotne. Pochyla się nad samotnością, poczuciem wyobcowania i tęsknotą za bliskością. W Stanach splątanych uczy jak dostrzegać więcej, odczuwać mocniej i rozumieć lepiej.
Bolesław Prus
„Stara bajka” to opowiadanie autorstwa Bolesława Prusa, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej literatury pozytywizmu i współtwórcy realizmu. “ Kiedy ś. p. sędzia Furdasiński przeniósł się tam, gdzie, wedle słów proboszcza, miał pobierać wiekuiste czynsze z kapitału swoich cnót i zasług, na Furdasówce nie było ani grosza długu. Nie podobało się to jednak synowi i dziedzicowi zmarłego, który zawsze mawiał, że w tych czasach tylko Żydzi i mechesy nie mają długów, i — hipoteka zaczęła się obciążać. Zresztą młody pan Furdasiński był poczciwy chłopak. Wstawał o szóstej i, jako rolnik z krwi i kości, hasał konno po polach do ósmej. Nieraz w tych wycieczkach upatrzył sobie ładną dziewczynę, której w najbliższe święto kupował gorset i chustkę, a nawet czasem, po upływie roku, dawał jej krowę i paręset złotych gotówką. O ósmej pił śniadanie, potem uczył swego szpaka gadać lub gwizdać, koło południa jadł drugie śniadanie, po śniadaniu trochę drzemał, o czwartej spożywał obiad, a po obiedzie, albo znowu uczył szpaka i rozmawiał z ekonomem, albo jechał do sąsiadów, na partyjkę. Regularny tryb życia łamał się parę razy na rok, mianowicie w czasie karnawału i w czasie wyścigów; wtedy bowiem pan Furdasiński zabierał karetę, cztery konie, furmana, lokaja i chłopca i jechał na cały miesiąc do Warszawy.”
Józef Ignacy Kraszewski
Akcja powieści Stara baśń rozgrywa się w czasach przedhistorycznych na ziemiach plemienia Polan. Władzę nad nim sprawuje okrutny kneź, Chwostek, oraz jego żona Niemka Brunhilda. Oboje marzą o tym, by wprowadzić władzę absolutną, podobną tej, jaką sprawują władcy w Niemczech. Nie odpowiada to kmieciom nawykłym do poszanowania ich swobód przez rządzących. Coraz okrutniejszy kneź ze swymi podwładnymi działa coraz bezwzględniej. Wówczas wybucha bunt przeciwko Chwostkowi, który wzywa na pomoc niemieckich popleczników. Dochodzi do wojny domowej i oblężenia kneziowego grodu, który zostaje zdobyty. Chwostek ze swymi bliskimi ginie, a władza zostaje powierzona prostemu, lecz cieszącemu się autorytetem kmieciowi Piastowi. Równoległe do wątku wojennego toczy się wątek miłosny. Doman, młody kmieć i wojownik, zakochuje się w pięknej Dziwie córce szanowanego kmiecia Wisza. Ona jednak przeznaczona została do służby bogom, więc choć obdarza go uczuciem, odmawia Domanowi. Ten postanawia uczynić wszystko, by ją zdobyć.
Alexina A. Glick
Jak zostać gwiazdą przez przypadek Jelly to miłośniczka książek, herbaty i kotów. Brzmi znajomo? Ale czy wspominałam, że jest także wyjątkowo irytującą, słyszącą głosy kelnerką ze sporymi szansami na przypadkowy samozapłon? Jakby tego było mało, jest sama w obcym mieście, kontakt utrzymuje tylko z rodziną, nowo poznanym chłopakiem i znajomym z pracy. Gdy więc podczas wieczornego zamykania kawiarni i całkiem pokracznego tańca z miotłą dostaje propozycję szalonego zakładu, nie waha się ani chwili i w efekcie idzie na przesłuchanie do nowego muzycznego talent show. Przyszła socjopatka w programie rozrywkowym? To brzmi rewelacyjnie! Sława, pieniądze, nowi przyjaciele i wspaniali trenerzy. Oczywiście do czasu, gdy okaże się, że jeden z nich ma nierówno pod sufitem, a luksusowy dom dla uczestników zmienia się w złotą klatkę. Dodam jeszcze, że w książce pojawia się sporo nagich i bardzo seksownych torsów. Jeśli sprzeda się dużo egzemplarzy, to nakręcą film i wtedy wszyscy zobaczymy te kształtne sylwetki na wielkim ekranie! (A tak na serio to książka o szalonych początkach głównej bohaterki w programie rozrywkowym Starburst Galaxy, czyli połączeniu talent i reality show, a także o jej miłosnych perypetiach w świecie show-biznesu!)
Starman - With Audio Starter Level Oxford Bookworms Library
Burrows Phillip, Foster Mark
A Starter level Oxford Bookworms Library graded reader. This version includes an audio book: listen to the story as you read. Written for Learners of English by Phillip Burrows and Mark Foster. The empty centre of Australia. The sun is hot and there are not many people. And when Bill meets a man, alone, standing on an empty road a long way from anywhere, he is surprised and worried. And Bill is right to be worried. Because there is something strange about the man he meets. Very strange . . .