Proza
Wieża Babel (#1). Człowiek przemieniony w wilka
Sergiusz Piasecki
Bogata w wątki autobiograficzne powieść, której akcja rozgrywa się na Wileńszczyźnie w latach 1939 - 1942. Według Mariana Hemara: "Uderzająca to rzecz, jak spowinowaceni są ze sobą Józef, bohater powieści Sergiusza Piaseckiego, i James Bond, bohater dreszczowców Fleminga, obaj z dwóch różnych światów, obaj stworzeni dla innych celów i dla innego rodzaju czytelników, ale według podobnej, chyba tej samej archetypalnej recepty".
Wieża Babel (#2). Dla honoru organizacji
Sergiusz Piasecki
Bogata w wątki autobiograficzne powieść, której akcja rozgrywa się na Wileńszczyźnie w latach 1942 - 1943. Według Mariana Hemara: "Józef też jest specjalnym agentem upoważnionym do zabijania ludzi. Józef też, jak James Bond, wypełnia swoje funkcje samopas, on też jest panem każdej sytuacji, z każdego niebezpieczeństwa wychodzi obronną ręką, wszystko mu się udaje, każda napotkana przezeń kobieta spieszy z nim do łóżka i gorąco mu dziękuje."
Alex Kłoś
Lata 90. Warszawa i Trójmiasto, euforia wolności, narkotyki, rock'n'roll. Dwóch przyjaciół z Sopotu wyrusza na wycieczkę w góry. Wszystko się zmienia, gdy po drodze, rzucając monetą, zdają się na wyrok losu. Od tej pory życie pisze dla nich całkiem innego bluesa.
Natasza Socha
Odkryj magię świątecznej bliskości Antonina i Marcel od dawna czują, że ich uczucie się wypaliło. I choć nadal mieszkają pod jednym dachem, z roku na rok stają się sobie coraz bardziej obcy. Tegoroczne święta okażą się dla nich prawdziwą próbą, bo choć nie podjęli decyzji o rozstaniu, oboje postanawiają zrezygnować z wigilii w rodzinnym gronie. Los bywa jednak przewrotny i na skutek zbiegu okoliczności małżonkowie są zmuszeni spędzić ten dzień razem. Czy ludzie, których poznają pomogą im odkryć prawdę o sobie? I czy magiczna atmosfera w przysypanym śniegiem Poznaniu sprawi, że dadzą sobie jeszcze jedną szansę? Wigilia z nieznajomym to poruszająca opowieść o tym, że miłość nie ma daty ważności, a szczęście nie zawsze jest różowe. Czasem to tylko i aż głos naszej duszy.
Wilcze znamię. Saga rodu Tyszkowskich. Tom IV
Magda Skubisz
Czwarty tom fascynującej SAGI RODU TYSZKOWSKICH, w skład której wchodzą: Aptekarka, Czarci ogród oraz Jemioła, klątwa i cholera. Katja coraz śmielej okazuje swoje uczucia Sepkowi. Antoniego zalewa krew z zazdrości i oczywiście z wrodzonej predyspozycji i w ataku furii planuje podłą intrygę. Jego matka obmyśla jeszcze podlejszą: Katja, wysłana do dzieci do Jamnej, wpada w ręce żandarmów. Tymczasem na horyzoncie pojawia się lekarz Wilhelm Kreyczi. Jego wspaniała przemyska rezydencja godna jest opowieści. Gdy szczęśliwym zbiegiem okoliczności aptekarka Katja trafia pod skrzydła Wilhelma wjeżdża Antoni, cały na czarno, na karym, uzależnionym od cukru ogierze Historia wrażliwej i niepokornej kobiety w zawikłanych czasach. Gotowy materiał na film. Krystyna Romanowska, dziennikarka, autorka
Marzanna Bogumiła Kielar
Powrót do dni odwiązanych od brzegów. Nowa książka poetycka Marzanny Bogumiły Kielar Puste miejsce po gospodarstwie przerasta dziki powojnik albo samosiejki brzóz. I jaśmin, który w Prusach sadzono, kiedy umierał ktoś bliski. Gdzie indziej, w dalekiej żyznej ziemi trzeba było zostawić posadzone ziemniaki i sady pełne uginających się od koszteli jabłoni. W Wilkach, wydanych 5 lat od poprzedniej książki poetyckiej, Marzanna Bogumiła Kielar przywołuje dni odwiązane od brzegów, ciemny i nieprzewidywalny czas, kiedy domy są tylko na chwilę, zajmowane są czyjeś łóżka, wynoszone szafy. W tym rozchybotanym i niepewnym uniwersum szczególne miejsce zajmuje niespokojna i niezaspokojona natura. Wędrówki żurawi i dzikich gęsi rezonują z ruchem, który odbywa się w naziemnym, ludzkim świecie: przemarszem wojsk, wywózkami, przesiedleniami. Pod dom podchodzą wygłodniałe wilki. Świat przyrody fascynuje i napawa lękiem, w rytmiczny sposób pulsuje i obumiera. To poezja zmysłowa i konkretna, która pozwala wybrzmieć zapomnianym głosom. W tych głosach odradza się pamięć.
Karl Ove Knausgard
Kolejne dzieło autora bestsellerowej serii Moja walka! Po wielkim sukcesie Gwiazdy porannej Karl Ove Knausgrd powraca z zupełnie nową historią, choć na niebie ponownie rozbłyska tajemnicza gwiazda Rok 1986, Norwegia. Syvert Lyning, powraca do rodzinnego miasta po służbie w wojsku. Dziewiętnastolatek próbuje odnaleźć się w zastanych okolicznościach i odpowiedzieć sobie na pytanie: kim jestem? W trakcie codziennych porządków natrafia na pamiątki po zmarłym ojcu i odkrywa tajemnicę, która nigdy nie powinna wyjść na jaw. Rozbudzona ciekawość zostaje stłumiona przez wybuch w Czarnobylu oraz chorobę matki chłopak musi stawić czoła wielkiemu wyzwaniu. Współczesność, Rosja. Alevtyna Kotov jest biolożką pracującą na Uniwersytecie Moskiewskim. Jako studentka była ambitna oraz ciekawa świata, jednak z biegiem czasu utraciła swój zapał i zaczęła kwestionować sens istnienia. Fakt, że nigdy nie było jej dane poznać swojego biologicznego ojca popycha ją do odkrycia własnych korzeni nie wie jednak, że prawda wywróci jej życie do góry nogami. Po wielu latach losy Syverta i Alevtyny splatają się w sercu Rosji, a na niebie pojawia się wielka gwiazda Co ich łączy? Czy odnajdą odpowiedzi na dręczące ich pytania? Co się stanie, gdy prawda w końcu wyjdzie na jaw? Napisana z rozmachem, poruszająca powieść o relacjach międzyludzkich, z naturą oraz światem zmarłych. O tym, jakie tajemnice skrywa każdy z nas, ale boi się do tego przyznać.
Wilki. Z notatek komornika sądowego
Klemens Junosza
Klemens Junosza jako pisarz zadebiutował w czasopiśmie Kolce w 1874 roku Szaniawski celował przede wszystkim w małych formach prozatorskich: noweli, opowiadaniu, obrazku, szkicu. W swoich utworach chętnie portretował środowiska chłopskie, drobnoszlacheckie, ale także mieszczan i Żydów warszawskich. Opowiastka Wilki nosząca podtytuł: Z notatek komornika sądowego należy do takich właśnie utworów. Utwór zaczyna się zachęcająco: Dziwnym się to komu wyda, żeby komornik, zwyczajny komornik sądowy, spisywał swoje pamiętniki! Co ciekawego w nich być może? Same tylko nakazy, zajęcia, licytacje, intromisje, a czasem, jakby dla rozmaitości, zabawka w kota i myszkę z nieszczęśliwym dłużnikiem, ofiarą prawa o przymusie osobistym. Tak; na pozór to prawda, ale w istocie, nikt chyba nie napatrzy się na tyle dramatów, komedii i fars życia ile komornik. Przesunęło się też przed moimi oczami wiele obrazów strasznych, obrazów żywej nędzy i nieszczęścia, rozpaczy, żalu, cichej rezygnacji, albo też przewrotności i szalbierstwa. Czynność nasza to rodzaj polowania bezkrwawego na potulne sarenki lub zające, albo też na chytrego lisa, pełnego wyrafinowanych przebiegów, podejść i wykrętów. Zdarzało mi się też trafiać na grubą i niebezpieczną zwierzynę. Pomnę dotychczas jednego pacjenta o herkulesowych kształtach i karku bawolim. Postać jego do dziś dnia tkwi w mojej pamięci. Sapał groźnie, jak dzik w legowisku i, kto wie, czyby nie rzucił się na mnie, jak raniony odyniec, ale, na moje, a naturalnie i na jego szczęście, obecność licznej służby powstrzymała go od tego kroku...