Wywiady i wspomnienia
Kobieta bez grobu. Historia mojej ciotki
Martin Pollack
Kronikę Dolnej Styrii tworzy wielowiekowe współistnienie dwóch żywiołów narodowych. Do I wojny światowej dominowali mieszkańcy niemieckojęzyczni, próbujący pozbawić Słoweńców równych praw. Gdy w 1919 roku władzę objęli Słoweńcy, zwalniano z pracy niemieckich nauczycieli i urzędników, wielu z nich musiało z dnia na dzień opuścić kraj. Kiedy w 1941 roku Hitler napadł na Jugosławię, natychmiast wydał rozkaz, by Dolną Styrię znowu uczynić niemiecką. W 1945 roku karta ponownie się odwróciła, przynosząc kres niemieckiej mniejszości na tym terenie. W wyniku prześladowań Niemców w Jugosławii w 1945 roku zginęła w obozie w Hrastovcu Pauline Drolc. Nieśmiała kobieta, o której nawet sąsiedzi wiedzieli niewiele. Pauline była żoną Słoweńca, miejscowego organisty, ale jednocześnie siostrą narodowych socjalistów, antysemitów, członków SS i Gestapo. Martin Pollack próbuje odpowiedzieć na pytanie, dlaczego jego stryjeczna babka Pauline zginęła. I tak historia zwykłej cichej kobiety, mieszkanki Tüffer w Dolnej Styrii, przeradza się w opowieść o splątanych losach austriackiej rodziny żyjącej na terenie obecnej Słowenii, skomplikowanych stosunkach narodowościowych, burzach wojen światowych, zmieniających się ideologiach i podziałach politycznych.
Vivian Gornick
Kobietę osobną i miasto Vivian Gornick napisała już jako osoba podług wszelkich definicji dojrzała, bo dobiegała osiemdziesiątki. I w dużej mierze ten autobiograficzny esej właśnie dojrzałości i niedojrzałości dotyczy; obserwujemy tu bowiem życie autorki z perspektywy przełomowego dla niej momentu: kiedy kończąc sześćdziesiąt lat, po raz pierwszy poczuła, czym może być pełnia istnienia. Kanwę dla tego memuaru stanowią spacery po Nowym Jorku, rozmowy z przechodniami, dyskusje z przyjaciółmi, zwłaszcza z najbliższym Leonardem, a także dysputy ze znaną nam z Przywiązań matką, jednym słowem: spotkania czasem przygodne, czasem trwające latami z ludźmi, w oczach których nasza bohaterka odbija się i przegląda. Wśród nich są również ważni dla Gornick pisarze, jak Charles Dickens, Henry James, George Gissing, Edmund Gosse, Charles Reznikoff, Evelyn Scott i wielu, wielu innych. Dialogując z bliźnimi, autorka roztrząsa kwestie dla każdego z nas fundamentalne: czym jest praca, czym jest przyjaźń, czym jest miłość A robi to w specyficzny dla siebie sposób, prezentując punkt widzenia osoby z marginesu urodzonej w niewłaściwej klasie społecznej, niewłaściwej płci, niewłaściwej rasie. Podobnie patrzy na swoje miejsce w świecie jej przyjaciel Leonard, o relacji z którym Gornick pisze tak: Leonarda i mnie łączy polityka krzywdy. Płonie w nas jasnym ogniem głębokie przekonanie, że przyszliśmy na świat urządzony według niesprawiedliwych reguł. Naszym tematem jest życie, które nas ominęło. Oboje mierzymy się z pytaniem: gdyby ta nierówność nie istniała zawczasu on jest gejem, ja kobietą osobną czy sami byśmy ją sobie wymyślili, żeby mieć pożywkę dla swoich pretensji? Właśnie temu pytaniu poświęcona jest nasza przyjaźń. Ono ją definiuje określa jej charakter oraz idiom. Pytanie o źródło niespełnienia definiuje też życie Gornick, w którym nic nie było na miarę: mężczyźni okazywali się wyłącznie rozczarowujący, orgazmy nie ruszały ziemi z posad, praca wprawdzie nadawała codziennym dniom rytm i sens, pisarka wszak nie zawsze mogła się do pisania zebrać, a wydane książki nie otworzyły drzwi do złotego towarzystwa, nie przyniosły oczekiwanego splendoru. Jednak czy nie jest tak zdaje się stawiać pytanie Gornick że niektórzy z nas nigdy nie wychodzą z przedpokoju? Być może poczucie, że prawdziwe życie toczy się gdzie indziej nagminnie towarzyszy tym, którzy wyrywają się z peryferii, gett, prowincji? Być może notorycznie przydarza się kobietom fantazjującym o romantycznej miłości, która nadałaby ich biografii ostateczny kształt? Ale czy tę fantazję możemy skutecznie porzucić? Wielkość amerykańskiej pisarki tkwi w jej umiejętności do przekształcania osobistej historii w dramat, w którym niejedna i niejeden z nas łatwo się rozpoznają. A także w jej talencie do łączenia bezlitosnej przenikliwości z empatią, ironii z czułością. Wobec siebie jest tak samo kompulsywnie oceniająca jak wobec innych, nie zatraca jednak w tym uważności i tej najważniejszej cechy człowieczeństwa, jaką jest zrozumienie. Także tego, że dopiero gdy oddalimy marzenia o pracy przez duże P, miłości przez duże M i sensie przez duże S, pozbędziemy się choćby na chwilę piekielnego niedosytu i wreszcie przynajmniej momentami będziemy obecni. A wtedy mogą się nam przydarzyć miłe niespodzianki: przechodzień spotkany na spacerze otworzyć oczy, sprowokować wymianę myśli i ciepłych gestów. Dlatego właśnie wielkomiejska ulica jest dla Gornick podobnie jak dla wielu flaneurów przed nią tak pociągająca: z jednej strony stanowi codzienny dowód na to, że niezależnie od klasy i pochodzenia wszyscy w swoich odruchach i potrzebach jesteśmy podobni, z drugiej jest ucieleśnieniem przygodności i fragmentaryczności ludzkiego istnienia, z którego pisarce pozostaje tylko robić notatki.
Kobiety, które pragną więcej. Życie seksualne Polek historie prawdziwe
Sylwia Jędrzejewska, Andrzej Depko
To lektura dla dorosłych. Kobiety, które odważyły się odnaleźć swoją seksualność i przede wszystkim tożsamość, w rozmowach z dwójką doświadczonych seksuologów opowiadają o własnych doświadczeniach i poszukiwaniach. Od tysięcy lat pozycja społeczna kobiet, a co za tym idzie, ich seksualność były kształtowane przez dominujący w większości społeczeństw i kultur patriarchat. Dopiero w XXI wieku rewolucja seksualna dała kobietom prawo do eksplorowania własnej seksualności. Bohaterki tej książki skorzystały z tej możliwości. W poszukiwaniu spełnienia psychicznego i fizycznego, kobiecości czy przyjemności przekraczały kolejne stawiane przez społeczeństwo granice. Niektóre z nich odnalazły rozkosz w bólu, inne w bezwzględnej dominacji. Otwarte związki, kluby dla swingersów czy praktyki BDSM każda odnalazła to, czego szukała. Doktor Sylwia Jędrzejewska i doktor Andrzej Depko podczas szczerych, poruszających spotkań wydobywają z rozmówczyń najbardziej intymne, prywatne zwierzenia. Bohaterki opowiadają o powolnym procesie zrozumienia swoich pragnień, o trudnościach związanych z ich realizacją, o towarzyszących im na pewnych etapach rozterkach i dylematach. Kobiety, które pragną więcej to nie tylko książka o seksie pełna pikantnych szczegółów. To przede wszystkim adresowane do wszystkich kobiet zaproszenie do własnych poszukiwań.
Zbiorowy
Teksty wspomnieniowe, popularnononaukowe, wywiady, w których centrum jest kobieta.
Kołchoz imienia Adama Mickiewicza. Reportaże z Białorusi
Artur Pałyga
Jak to możliwe, że więcej wiemy o odległych krajach niż o sąsiednim kraju, z którym łączy nas wspólna historia? Znawca polskiej literatury w podróży po Białorusi. Miejsce narodzin Adama Mickiewicza - polskiego wieszcza narodowego - znajduje się obecnie na terytorium innego państwa. Państwa, które na dodatek robi wiele, by zatrzeć pamięć o wspólnym dziedzictwie. A przecież teren współczesnej Białorusi to miejsce przecięcia kultur i przemieszania obyczajów. To brama na Wschód - z jej specyficzną mentalnością i ustrojem. Dwa reportaże zawarte w tej publikacji ilustrują napiętą sytuację wewnętrzną kraju, która doprowadziła między innymi do wybuchu protestów w 2020 r. Zawiłe problemy społeczno-polityczne podane są z kulturoznawczą swadą, a geopolityczne przemiany kontrastowane z osobistymi historiami mieszkańców. Mocna rekomendacja dla czytelników reportaży Ziemowita Szczerka. Artur Pałyga (ur. 1971) polski dramaturg, dziennikarz i pedagog, autor sztuk teatralnych, słuchowisk radiowych i reportaży. Absolwent Polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz wychowania muzycznego w Studium Nauczycielskim w Bielsku-Białej. Pracuje w Teatrze Śląskim im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach, wcześniej związany również z Teatrem Polskim w Bielsku-Białej oraz Teatrem Polskim im. Hieronima Konieczki w Bydgoszczy. Materiały dziennikarskie publikował . w Rzeczypospolitej, Tygodniku Powszechnym, Gazecie Wyborczej i Odrze. Laureat licznych nagród teatralnych.
Wojciech Cejrowski
W latach 1994-1996 Wojciech Cejrowski prowadził w TVP WC Kwadrans program satyryczny, który gromadził przed telewizorami trzy miliony widzów. Ta książka pochodzi z tamtych czasów i NIE dotyczy podróży. Dotyczy wolności i walki z lewicą, czyli z marksistami. W roku 1996 była bestsellerem, pomimo odmowy przyjęcia jej do dystrybucji przez Empik i inne duże sieci. WC wraz ze swoim Ojcem sprzedawali ją z bagażnika samochodu oraz do małych księgarń poza siecią. W ten sposób w ciągu dwóch lat sprzedano 120 tysięcy egzemplarzy. Potem książka żyła na rynku wtórnym. Tematyka Kołtuna jest wciąż aktualna, choć po tylu latach od premiery już nie powinna. Dlatego postanowiłem wznowić tę pozycję i drukować BEZ ŻADNYCH ZMIAN I POPRAWEK. Jest wydana słowo w słowo tak jak w roku 1995 i zrobiła się BARDZIEJ AKTUALNA NIŻ WTEDY.
Roman Kosecki, Dariusz Faron, Dariusz Dobek
Od gwiazdy reprezentacji Polski po wroga publicznego numer 1. Roman Kosecki zawsze mówił, co myśli, nawet jeśli prawda była niewygodna i mogła mu szkodzić. Były kapitan reprezentacji Polski zaprasza na fascynującą podróż. Od Konstancina, przez Warszawę, Turcję, Hiszpanię, Francję, po Stany Zjednoczone. Kosa odsłania kulisy meczów z Realem i Barceloną, najważniejszych spotkań reprezentacji, walki o finał Ligi Mistrzów. Aż trudno uwierzyć, że niektóre z historii wydarzyły się naprawdę. Szaman mający wyczarować awans w europejskich pucharach, składanie ofiary z barana na boisku treningowym, turecki snajper straszący pistoletem i brudna walka o normalność w polskim futbolu. W książce znajdziemy również opis starć z potężnymi prezesami klubów, które kończyły się rozrzucaniem pieniędzy wśród kibiców lub drwinami z krokodyla Jesúsa Gila. Nie brakuje również kulis prowadzenia drużyny polityków z Donaldem Tuskiem w roli snajpera.
Kresy Kresów. Stanisławów jednak żyje
Tadeusz Olszański
Fascynująca i wielowątkowa opowieść ukazująca mozaikę wielu narodowości zamieszkałych na Pokuciu przed II wojną światową. Stanisławów (obecnie Iwano-Frankiwsk na Ukrainie) – tygiel narodowości, kultur i religii. Wspomnienia Tadeusza Olszańskiego pokazują obraz tego miasta w pierwszej połowie XX wieku. Za pomocą ulic, osób i miejsc przywołuje nie tylko historię swojego miejsca urodzenia, ale i ludzi, którzy byli z nim związani. Fascynująca i wielowątkowa opowieść ukazuje mozaikę wielu narodowości zamieszkałych na Pokuciu. „Kresy Kresów” to opowieść o świecie którego już nie ma – zamieszkany przez Polaków, Ukraińców, Niemców, Żydów i Węgrów stanowił – jak pisze autor – przykład tolerancji i pokojowego współżycia. Każdy z nich miał swoją ulicę, kościół, sklep, szkołę. Wszyscy żyli razem, albo obok siebie, ale nigdy przeciw sobie. Zmieniło się to dopiero w roku 1939. Okupacja radziecka i niemiecka zdeformowały oblicze miasta. Opisane historie stanowią klucz do zrozumienia współczesnych stosunków między tak bliskimi niegdyś sąsiadami, a świat wojny widziany oczami nastoletniego chłopca nabiera innego znaczenia. Zmiany granic i wysiedleńcza polityka radzieckich władz spowodowały opuszczenia miasta przez Polaków, a w roku 1962 zmianę jego nazwy, jednak jak pisze Autor – nie ma Stanisławowa, jest Iwano-Frankiwsk. Ale w Iwano-Frankiwsku nadal najpiękniejszy jest Stanisławów. W książce znajduje się ponad 120 archiwalnych ilustracji.