Chrześcijaństwo
Ks. Grzegorz Strzelczyk
Wiara w "święty Kościół powszechny" co dzień wystawiana jest na próbę wobec tego, co obserwujemy w życiu publicznym i w swoim najbliższym otoczeniu. Jedni reagują na to odejściem od struktur Kościoła, inni próbują za wszelką cenę bronić jego wizerunku jako instytucji bez skazy. Jak odnaleźć się we wspólnocie grzeszników? I po co w ogóle potrzebny jest Kościół? Odpowiedź na te pytania przynosi książka ks. Grzegorza Strzelczyka. Autor mocno podkreśla, że Kościół ukształtowany na wzór postawy swojego Nauczyciela - Jezusa Chrystusa tak jak On powinien przyjmować wobec świata podejście służebne i otwarte: "By dać szansę na nawrócenie, Jezus idzie do grzeszników, gdy jeszcze są oni grzesznikami. Nawrócenie okazuje się zaś raczej owocem spotkania, a nie jego wstępnym warunkiem". W książce znalazł się także blok tekstów dotyczących teologii - samego objaśnienia, czym ona jest i jak bardzo jest związana z wiarygodnością Kościoła, a także dwóch problemów szczegółowych, ważnych dla dzisiejszego życia Kościoła, tj. teologii narodu i teologii kobiecości.
Pojęcie o Bogu w chrześcijaństwie i u filozofów
Ks. Antoni Langer SJ
Wola kieruje się zawsze prawem rozumu; co rozum za prawdziwe uzna, to też i wola stara się uskutecznić. Stąd życie i działanie Boga o ile człowiek je pojmuje, staje się modłą i prawidłem życia i działania ludzkiego, bo człowiek nie może nic więcej za wyższą prawdę uznać, jak to, co mu Bóg okaże. A jeżeli kiedy wola niższego rzędu skłonnościami opanowana i pod prawo tej modły rozumu poddać się nie chce, wtedy szuka sobie innego środka, aby tylko nie zerwać harmonii z rozumem, i tak długo nagli ją nieprzeparta jakaś siła do odrzucenia lub przekształcenia swego pojęcia o Bogu, choćby do tego i fałszywymi dojść miała wnioskami, dopokąd jakiś pozór przeświadczenia na miejsce dawnego przekonania nie nastąpi, i rozumu ze spaczoną wolą nie pogodzi. Jest to historia dawna, teraźniejsza i przyszła serca wszystkich, co się Boga nie zapierają. Wniosek stąd naturalny, że poznanie Boga jest w rzeczywistości czynnikiem w życiu ludzkim najważniejszym, jest podstawą moralnej człowieka godności, jego prawdziwą chlubą: – ″niech się w tym chlubi, który się chlubi, że umie i zna mię″.
Max Lucado
Biblijna opowieść o słabeuszu, który pokonał olbrzyma, bo zaufał Bogu, znana jest wszystkim. Lucado opowiada jednak o walce Dawida z Goliatem, która toczy się nie przed tysiącami lat, lecz w naszym życiu. Każdy z nas staje wobec przeciwności, które wydają się nie do pokonania. Bywa, że jesteśmy poddawani próbie, której inni, silniejsi i wspanialsi od nas, nie zdołali przejść. Lucado stawia za wzór Dawida i przekonuje, by się nie poddawać, by walczyć, nawet wtedy, gdy jak Dawid nagrzeszymy, zaprzepaścimy wszystkie szanse i wydaje się, że zawiedliśmy na całej linii. MAX LUCADO, ur. 1955 r., jest autorem kilkunastu książek utrzymujacych się niezmiennie na amerykańskich listach bestsellerów. Dobrze znany mieszkańcom Stanów Zjednoczonych także jako sławny pastor i mówca wystepujący w wielu programach telewizyjnych i radiowych. W roku 2005 Reader's Digest ogłosił Maxa Lucado "Najlepszym Pastorem Ameryki". Jest żonaty, ma trzy córki.
ks. Radosław Rychlik
Jak Polska długa i szeroka, od dzisiejszego dnia w tak wielu miejscach rozbrzmiewa śpiew ku czci Maryi. Wierny lud gromadzi się w świątyniach i kaplicach. Odnowiono i przystrojono polnymi kwiatami przydrożne kapliczki, polne krzyże będące świadectwem ważnych historycznych wydarzeń lub zwykłej wiary i wdzięczności konkretnego człowieka. Starsi i młodsi, kobiety i mężczyźni z drżącym sercem wpatrują się w oblicze Maryi. Wszak maj to szczególny miesiąc naszej Matki. O Niej pięknie napisał poeta: "Która perły masz od królów, złoto od rycerzy. W którą wierzy nawet taki, który w nic nie wierzy" (Jan Lechoń, Matka Boska Częstochowska). Pamięć każdego z nas nosi pokaźną liczbę modlitw zanoszonych do Boga przez wstawiennictwo Maryi Panny. To nie jest nowość. Od zarania dziejów naszej Ojczyzny Bogarodzica zajmowała szczególne miejsce w sercach Polaków. Polska pobożność maryjna jest tak stara jak dzieje polskiego Kościoła. My na tej, jakże bogatej, spuściźnie ojców i dziadów naszych budujemy swą wiarę i pobożność. Karty historii Polski zapisane są pięknem kultu maryjnego. Już król Bolesław Chrobry zbudował w Sandomierzu kościół pw. Matki Bożej. Władysław Herman jako podziękowanie za cudowne uleczenie z choroby stawiał maryjną świątynię w Krakowie. Ostatecznie kościół ten dokończył Władysław Jagiełło. Zygmunt I Stary ufundował kaplicę Zygmuntowską ku czci Najświętszej Maryi Panny w katedrze wawelskiej. Przywiązanie do modlitwy różańcowej charakteryzowało Stefana Batorego i Jana III Sobieskiego. Michał Korybut Wiśniowiecki był członkiem Bractwa Różańcowego. Jak nie wspomnieć o ślubach Jana Kazimierza 1 kwietnia 1656 r. w katedrze lwowskiej, gdy obrał Maryję na Królową Polski? Jak przemilczeć pieśń Bogurodzica, która była pierwszym hymnem naszej Ojczyzny? Czy można zapomnieć o maryjnych ryngrafach, które chroniły w boju rycerzy polskich? Zwiedzając jasnogórski skarbiec, odnajdziemy ogromne bogactwo wotów, darów składanych przez królów jako podziękowania za opiekę nad Rzeczypospolitą. To z maryjną pieśnią i wizerunkiem Czarnej Madonny wyruszali w bój powstańcy. Zabierali ze sobą obraz Bogarodzicy na zsyłkę w zimny Sybir. Modlitwa ku czci Matki Bożej była słownikiem języka polskiego w czasach zaborów. Przywiązanie do jednej Matki, którą dał nam Jezus, scalała niepodległą Ojczyznę po stu dwudziestu trzech latach zaborów. Na tej wielowiekowej spuściźnie piszemy kolejne karty historii ojczystej ziemi.
Ks. Jan Badeni SJ
Ksiądz Jan Badeni SJ poddaje analizie kontrowersje wokół pomnika dla Giordana Bruno w swoim interesującym artykule. Z perspektywy katolickiej krytykuje wzniesienie tego pomnika, stawiając pytania o granice tolerancji i etykę pamięci historycznej. Autor skrupulatnie bada moralne implikacje upamiętniania kontrowersyjnych postaci, co stymuluje debatę na temat wartości społecznych i roli kultury pamięci. Ta erudycyjna praca odsłania subtelności związane z takimi monumentami. Zapraszamy do lektury tego ważnego artykułu, który otwiera nasze oczy na aspekty pamięci i wartości w naszym społeczeństwie.
Ojciec Pio
Kierownictwo duchowe Ojca Pio nadal jest bardzo pożądane. Jego współcześni czciciele i sympatycy chętnie sięgają po korespondencję z dziećmi duchowymi. Aby ułatwić im poszukiwanie odpowiedzi na najbardziej nurtujące pytania, na bazie tych listów powstał wybór porad duchowych Ojca Pio. Dotykają one rozmaitych - istotnych - wątpliwości w wierze i prowadzeniu życia chrześcijańskiego. Są wskazówkami, jak dążyć do miłości, prawdy i piękna duchowego. Św. Ojciec Pio urodził się w roku 1887 w Pietrelcinie, małej, malowniczo położonej miejscowości koło Neapolu. Francesco Forgione, bo tak brzmiało jego prawdziwe imię, nosił do 1903 r., kiedy wstąpił do franciszkańskiego Zakonu Kapucynów w prowincji Foggia. Tam przybrał imię Pio- pobożny. Od początku życia zakonnego odznaczał się umiłowaniem modlitwy i cierpliwością w znoszeniu cierpienia. W katedrze w Benewencie 10 sierpnia 1910 r. przyjął święcenia kapłańskie.
Porady duchowe Ojca Pio. Na czas epidemii
Ojciec Pio
Ojciec Pio – podobnie jak my – przeżył epidemię. Zachorował, ale Pan Bóg wysłuchał jego próśb i obdarzył go łaską powrotu do zdrowia. Możemy uczyć się od niego bezgranicznego zaufania Bogu w każdych okolicznościach życia. Warto w tym celu sięgnąć po jego porady mówiące o tym, jak zmierzyć się z cierpieniem i nie upaść pośród przeciwności losu. Warto razem z nim modlić się za siebie i swoich bliskich. Warto uwierzyć w jego zapewnienie, „że przyjdzie dzień, w którym zaśpiewamy hymny pełne radości naszemu Umiłowanemu”. W książce historia Ojca Pio z czasów epidemii.
Porady Ojca Pio. Jak dobrze się modlić
Ojciec Pio
Rozproszenia, niecierpliwość i oczekiwanie natychmiastowych skutków także dzisiaj doskwiera ludziom pragnącym rozwijać swoje życie duchowe poprzez praktykowanie modlitwy. Nie zawsze są oni w stanie sami wyjść z tego impasu. Potrzebują przewodnika. Ojciec Pio swoimi poradami także im służy pomocą i krok po kroku prowadzi po ścieżkach praktyki modlitewnej. Wskazuje, jakie miejsce w życiu człowieka powinna zajmować modlitwa, jaka moc za nią stoi oraz jak wiele łask można dzięki niej uzyskać. Ojciec Pio mawiał, że modlitwa jest „siłą, która porusza świat. Ona rozlewa uśmiech i Boże błogosławieństwo na każdą niemoc i słabość”. Stąd też zachęcał do niej poddających się jego duchowemu kierownictwu. W swoich poradach wskazywał, jakie miejsce w życiu człowieka powinna zajmować modlitwa, jaka moc za nią stoi oraz jak wiele łask można dzięki niej uzyskać.