Literatura faktu
Smak trucizny. 11 najbardziej śmiertelnych trucizn i historie morderców, którzy ich użyli
Neil A. Bradbury
Błyskotliwie łącząc tematy nauki i zbrodni, Smak trucizny ujawnia, jak jedenaście znanych substancji wpływa na organizm człowieka na kanwie morderstw, w których ich użyto. Czytelnicy powieści kryminalnych doskonale wiedzą, że trucizna jest jedną z niezmiennie powracających metod wybieranych przez morderców. Można ją niepostrzeżenie dodać komuś do drinka, posmarować nią grot strzały lub klamkę, a nawet sprawić, że dostanie się do powietrza, którym oddychamy. Ale jak działa? Łącząc elementy historii medycyny oraz opisów rzeczywistych przestępstw, Neil Bradbury zgłębia tę metodę zabijania. Obok informacji o prawdziwych zabójcach i ich zbrodniach tych osławionych, tych zapomnianych i tych wciąż nierozwiązanych pojawiają się równie intrygujące dzieje samych trucizn: jedenastu cząsteczek śmierci, które niszcząc ciało człowieka, paradoksalnie pokazały nam, jak funkcjonuje nasz organizm. Poczynając od niebezpiecznej genezy powstania ginu z tonikiem, kończąc na przesyconej arszenikiem tapecie z sypialni Napoleona Smak trucizny zabiera czytelnika w fascynującą podróż przez skomplikowane procesy, które nas utrzymują przy życiulub nie.
Hanna Krall
W 1983 roku pismo dla wędkarzy postanowiło pomóc uznanej reporterce – bezrobotnej w stanie wojennym. Tam Hanna Krall mogła publikować bez weryfikacji, bo w końcu trudno pisać wywrotowe treści, pisząc o rybach. A jednak… Rysunki ryb: Izabella Zychowicz „Ta strona nie jest dla wędkarza. Wędkarz wędkuje i nie ma czasu na czytanie żadnych stron. Ta strona jest dla żony. Mąż wędkuje, a żona sobie czyta” – tak Hanna Krall zainaugurowała rubrykę Smutek ryb w miesięczniku „Wiadomości Wędkarskie”. Był rok 1983, a pismo dla wędkarzy postanowiło pomóc uznanej reporterce – bezrobotnej w stanie wojennym. Tam Krall mogła publikować bez weryfikacji, bo w końcu trudno pisać wywrotowe treści, pisząc o rybach. A jednak… W cyklu rozmów Hanny Krall o rybach nie przeczytamy ani o przynętach, ani o wędkach, ani o podbierakach. Dowiemy się za to z rozmowy z profesorem Henrykiem Samsonowiczem o rybach w Średniowieczu („Szczuka, czyli szczupak, okoń, karp, to były w dwunastym, trzynastym wieku najpopularniejsze przezwiska i wyzwiska”). Historyczka sztuki Agnieszka Morawińska opowiedziała o rybach w sztuce („Rybacy musieli po prostu być »na wyposażeniu« rokokowego ogrodu jak łabędzie albo bażanty”). Profesor Jerzy Szacki – o rybach w myśli społecznej („W historii ryby spotkanie ryby z człowiekiem jest epizodem niespecjalnie długim”). Doktor Hanna Kirchner – o rybach u Nałkowskiej („Pisarka pokazuje rybę zawsze na granicy między uprzedmiotowieniem i życiem”). Pisarz Jerzy Putrament wyjawił, że wędkując, doświadczył spotkania z diabłem („Widziała pani kiedy oczy węgorza? A oczy diabła? A chce pani oczy diabła zobaczyć? To niech się pani przyjrzy oczom starego węgorza”), astrolog Marek Burski opisał ludzi spod znaku Ryb („Rzadko awansują, dyrektorów-Ryb jest niewielu”), a o samym łowieniu opowiedziała harcmistrzyni Jolanta Chełstowska („Mówią nawet, że mam fart. Być może ryby są mi wdzięczne za mój pozbawiony pychy stosunek do nich i pozwalają w nagrodę się łapać”). Między wersami tych, zdawałoby się, niepozornych rozmów o rybach możemy dostrzec odniesienia do sytuacji w Polsce lat osiemdziesiątych. I albo tak wiele żon czytało Smutek ryb, albo jednak i wędkarze skusili się na lekturę tej rubryki, w każdym razie Hanna Krall została wyróżniona w plebiscycie czytelników na ulubionego autora „Wiadomości Wędkarskich”. Teksty te nigdy nie były wydane razem w formie książkowej. Cztery z nich ukazały się w jubileuszowej książce Krall (Dowody na Istnienie 2015).
Sobowtóry. Dublerzy wielkich ludzi. Od Nerona do Putina
Przemysław Słowiński, Teresa Kowalik
Sobowtóry, czyli osoby fizycznie identyczne, chociaż w żaden sposób niespokrewnione, od zawsze budziły grozę. We wszystkich podaniach ludowych obcy brat bliźniak zwiastował zawsze tragedię lub czyjąś rychłą śmierć. Nieomal każdy wielki władca w historii miał swoich sobowtórów, którzy go zastępowali, myląc w ten sposób spiskowców czyhających na życie monarchy. Przez całe wieki szefowie policji, kontrwywiadu i ochrony osobistej głów koronowanych używali sobowtórów dla przechytrzenia przeciwnika. Wiele postaci historycznych dorobiło się niechcianych dublerów - samozwańców, którzy próbowali zagarnąć tron lub pogrzać się w cieple sławy władców. Ostatnią grupę tajemniczych postaci stanowią matrioszki agenci podstawieni w miejsce osób publicznych by manipulować emocjami społeczeństw. Neron, Terencjusz Maksymus i spór o władzę nad rzymskim imperium Rycerz Alemao. Pośmiertne losy Władysława Warneńczyka Carewicz Dymitr Iwanowicz i trzech samozwańców Cudownie ocalona córka ostatniego cara Rosji. Anastazja Romanowa Amerykański wróg publiczny nr 1 w dwu egzemplarzach: John Dillinger i Jimmy Lawrence Kto lądował w Anglii, a kto siedział w więzieniu w Spandau. Zagadka Rudolfa Hessa Najważniejszy dubler Stalina - Feliks Dadajew Przypadkowy sobowtór. Winston Churchill i Arthur Chenhall Full monty. Marszałek Montgomery i Meyrick Clifton-James Enigma berlińskiego bunkra. Sfingowana śmierć Adolfa Hitlera? Komu służył i gdzie zniknął nazista nr 2, Martin Bormann? Śmierć Prezydenta Kennedy'ego i zadziwiająca tożsamość Lee Harveya Oswalda Dymy piekła w Watykanie. Sobowtór papieża Pawła VI Saddam Husajn i jego drużyna klonów. Kto naprawdę przeżył? Dwie siostry Łucje dos Santos? Czy wizjonerka z Fatimy i zakonnica z Pontevedra to ta sama osoba? Założymy się, który Putin jest prawdziwy?
Socjalna. W spirali przemocy, biedy i zaburzeń psychicznych
Karolina Wasilewska
Historie, które przeczytasz w tej książce, wydarzyły się naprawdę. To Polska od podszewki brutalna, wzruszająca, prawdziwa i pozbawiona wszelkich złudzeń. Niemal codziennie mijasz ich na ulicy: bezdomnych, ofiary przemocy, samotnych emerytów, osoby chore psychicznie, dzieci wychowywane w domach, w których miłość przegrywa z alkoholem i strachem. Pewnie od niektórych szybko odwracasz wzrok, a inni są dla ciebie niezauważalni. Ona nie tylko, nie schodzi im z drogi, ale też mierzy się z ich trudnościami każdego dnia. Nazywają ją socjalną. Każda tragedia, każde zaniedbanie i każda trudna decyzja opisane w tej książce to wycinek rzeczywistości, której nie zobaczysz w reklamach ani na Instagramie. Socjalna nie ocenia, nie moralizuje. Pokazuje, jak wygląda życie, gdy system zawodzi, a człowiek zostaje sam ze swoimi problemami. Jeśli myślisz, że wiesz, czym jest pomoc społeczna przeczytaj tę książkę. Jeśli nigdy nie musiałeś się nad tym zastanawiać przeczytaj ją tym bardziej. Jestem kobietą zwyczajnie niezwyczajną mamą z powołania, pracowniczką socjalną z wykształcenia, autorką z zamiłowania. Pisząc, nie obawiam się poruszać kontrowersyjnych tematów. Znam je od podszewki. Bywałam w miejscach, do których nikt nie zagląda, słuchałam historii ludzi, od których inni się odwrócili, próbowałam pomagać tym, którzy bardzo potrzebowali wsparcia, choć skala ich problemów czasem mnie przerastała, a narzędzia, którymi dysponowałam, były więcej niż skromne. Reportaż Socjalna to książka dla osób gotowych zmierzyć się z trudną prawdą. Zobacz, co kryje się za zamkniętymi drzwiami polskich domów. Usiądź wygodnie i poznaj kawałek mojego świata, w którym wygoda znajduje się na samym końcu listy potrzeb... Karolina Wasilewska
Piotr Zychowicz
Sowieci to najbardziej antykomunistyczna książka w Polsce. Druga po bestsellerowych Żydach książka z obrazoburczego cyklu autora Obłędu 44 i Paktu RibbentropBeck. Stawia on w niej szokującą tezę: bolszewizm był gorszy od nazizmu, a Stalin gorszy od Hitlera. I na potwierdzenie tej tezy ma mocne argumenty. Piotr Zychowicz opisuje zapomniane bestialskie zbrodnie popełnione przez Sowietów oraz wojnę wywiadowczą między II RP a ZSRS. W Sowietach znalazły się też opowieści o wielkich prowokacjach KGB i krwawych wewnętrznych czystkach. O gwałcicielach z Armii Czerwonej i kanibalach z łagrów GUŁagu. Autor rozprawia się również z mitami wielkiej wojny ojczyźnianej, które stanowią fundament polityki historycznej współczesnej Rosji.
SPATiF. Upajający pozór wolności
Aleksandra Szarłat
Przez kilka powojennych dekad Klub Aktora Stowarzyszenia Polskich Artystów Teatru i Filmu był towarzyskim, kulturalnym i informacyjnym centrum stolicy. Artystom zapewniał poczucie bezpieczeństwa, a kulturze ciągłość, zwłaszcza dzięki wyjątkowym bywalcom pamiętającym jeszcze okres międzywojenny. O przekroczeniu progu SPATiF-u marzyli wszyscy: pisarze i tajniacy, członkowie KC i opozycjoniści, sportowcy, waluciarze i dziewczyny szukające szczęścia lub zarobku. Ale o tym, kto mógł wejść i dostąpić wtajemniczenia, decydował szatniarz Franio człowiek instytucja. Znajdujący się w samym sercu Warszawy klub, nieustannie inwigilowany przez bezpiekę, pozostawał wyspą wolności aż do stanu wojennego. Sam lokal działa do dziś, ale zmieniły się klimat i obyczaje. Po dawnym SPATiF-ie zostały jedynie legenda i mnóstwo anegdot z czasów, gdy za zamkniętymi drzwiami, skrywającymi nie zawsze piękne tajemnice, toczyło się intensywne życie. I ta historia polskiego kina, teatru, estrady i literatury barwnie opisana w książce Aleksandry Szarłat. Był taki adres, było takie miejsce. Historia SPATiF-u jest opowieścią o czasie i ludziach do tego czasu należących. Artyści i pretendenci, kolorowe ptaki i alkoholowe ćmy. Tyrmand, Komeda, Jędrusik, okazjonalne kelnerki, przyszłe żony. Ci ludzie potrafili ze sobą rozmawiać, nie spieszyli się tak bardzo, nie gonili za luksusami, bo żadnych luksusów nie było. Przy wódce, tańcząc lub przeklinając, żyli, po prostu żyli. Ale było to życie prawdziwe, życie na dwieście procent. Chodziło przecież o to, żeby się nie nudzić. Polsko, nie bądź nudna wołał Kisiel. W SPATiF-ie zawsze było ciekawiej tak jak w pasjonującej książce Aleksandry Szarłat. Łukasz Maciejewski
Spin dyktatorzy. Nowe oblicze tyranii w XXI wieku
Sergei Guriev, Daniel Treisman
Dyktatorzy XX wieku, tacy jak Hitler, Stalin i Mao, rzadzili, wykorzystujac przemoc, strach, brutalne represje, ideologie, a niekiedy takze izolacje swoich panstw od swiata zewnetrznego. Współczesni dyktatorzy dyktatorzy ery globalizacji by pozostac skutecznymi, musza byc zdecydowanie bardziej wyrafinowani. Zamiast stosowac jawne i ciagłe represje, kontroluja obywateli poprzez dezinformacje oraz manipulowanie srodkami masowego przekazu. Zamiast wprowadzac oficjalna cenzure, tworza złudzenie niezaleznych mediów wystarcza im kontrola nad główna stacja telewizyjna i zepchniecie innych mediów na margines. Zamiast odwoływac wybory fałszuja je. Zamiast zamykac przeciwników w wiezieniach, nakładaja ograniczenia na Google. Tyrani zmienili strategie, ale ich cel pozostał ten sam: chca kontrolowac obywateli przez kształtowanie w nich pozadanego sposobu postrzegania swiata. Spin dyktatorzy XXI wieku stali sie mistrzami symulowania demokratycznych procedur. Dyktatura strachu ustapiła miejsca dyktaturze manipulacji wydajniejszej w represjonowaniu i bardziej efektywnej w zastraszaniu. Kluczem do utrzymania autorytarnej władzy stała sie popularnosc. Sergei Guriev i Daniel Treisman po latach badan i analizowania raportów przedstawiaja wnikliwe portrety współczesnych autorytarnych przywódców, takich jak Viktor Orbán, Recep Tayyip Erdogan, Lee Kuan Yew czy Alberto Fujimori. W pasjonujacej ksiazce wyjasniaja, dlaczego w epoce rosnacej nowoczesnosci i swiadomosci demokratycznej spin dyktatorzy moga wciaz byc u władzy, a my nie mozemy z tym nic zrobic. Tę książkę powinien przeczytać każdy, kto martwi się o przyszłość demokracji. Anne Applebaum Guriev i Treisman sledza ewolucje współczesnych autorytarnych rzadów oraz to, jak dyktatorzy przejeli wiele technik demokracji i jak wykorzystuja jej słabosci. Ta ksiazka to niezwykle aktualne ostrzezenie przed wyzwaniami, z jakimi musza sie zmierzyc panstwa demokratyczne. Francis Fukuyama Autorzy Spin dyktatorów dokładnie dokumentuja dziesiatki strategii stosowanych przez autorytarne rezimy na całym swiecie po to, by ich przywódcy uchodzili za populistycznych zwolenników demokracji, podczas gdy tak naprawde sa tyranami i daza do zdobycia władzy absolutnej. Przygnebiajacy scenariusz, jednak Guriev i Treisman wyswiadczaja wszystkim zainteresowanym polityka ogromna przysługe: umozliwiaja nam rozpoznanie tych taktyk i dzieki tej wiedzy przeciwstawienie sie nowemu typowi dyktatorów. Booklist
Spotkania. Opowieść o wierze w człowieka
Dawid Kubiatowski, Marian Zembala
Bogowie? Zdecydowanie nie. Raczej pokorni śmiałkowie walczący o życie Bliźnich... "Moje życie ukształtowały wspaniałe spotkania. Nie byłbym dzisiaj tym, kim jestem, gdyby nie ludzie, których spotkałem na mojej drodze" - usłyszałem kiedyś od prof. Mariana Zembali. Nie sposób było przejść obojętnie wobec takich słów. Tym bardziej, że wypowiadał je człowiek, który wykonał tysiące operacji ratujących ludzkie życie, który wspólnie z prof. Zbigniewem Religą tworzył legendę polskiej transplantologii. "Każde spotkanie jest zaciągnięciem długu, który wypada spłacić" - dodawał już później wielokrotnie, gdy spotykaliśmy się w trakcie prac nad książką. Powiedzieć, że Prof. Marian Zembala jest wybitnym lekarzem, który zapisał się w annałach polskiej medycyny, to zdecydowanie za mało. Wystarczyłoby jednak użyć trzech słów-kluczy, by, w sposób najbardziej uczciwy, opisać jego postać: służba, empatia, zespół. To one są punktami odniesienia każdego jego działania oraz źródłem sukcesów. Swoim dorobkiem, osiągnięciami i przygodami mógłby obdzielić dziesiątki ludzi, jednak nigdy nie spoczął na laurach. Od 1985 roku, gdy wspólnie z prof. Zbigniewem Religą oraz prof. Andrzejem Bochenkiem współtworzył zabrzańską kardiochirurgię i transplantologię, na dobre związał się ze Śląskiem. Był członkiem zespołu kardiochirurgów, którzy przeprowadzili pierwszą udaną transplantację serca, oraz jako pierwszy w Polsce przeszczepił płuco-serce. Dziś jest dyrektorem słynnego w całej Europie Śląskiego Centrum Chorób Serca. Na swojej drodze spotkał największe osobowości świata medycyny, ale najczęściej we wspomnieniach powraca do prof. Zbigniewa Religi, swojego Nauczyciela, prosząc jednocześnie, by używać w tym słowie wielkiej litery. Nie potrafi mówić o sobie, jest za to mistrzem opowieści o innych, których poznał w swoim życiu, a którzy go ukształtowali i ukierunkowali. Prof. Marian Zembala spłacił z nawiązką dług, który w jego mniemaniu zaciągnął. Z perspektywy czasu o swojej pracy dla pacjenta, o niezliczonych przeszczepach serca mówi: "Byliśmy szaleńcami, nie bogami". Rozmowa z prof. Marianem Zembalą odbyła się w ramach cyklu spotkań "Pomocnik psychologiczny pedagoga w czasach zarazy".