Literatura faktu
Spotkania z nagą małpą. Opowieści o zwierzętach
Robert Jurszo
Dzikie zwierzęta rzadko miewają imiona. Dostają je, jeśli natknęły się na ludzi i nawiązały z nimi bliższe relacje. Nie zawsze z własnej woli i niestety tylko wyjątkowo na własnych prawach i z korzyścią dla siebie. Spotkanie z nagą małpą, jak nazwał człowieka biolog Desmond Morris, zwykle odmienia ich życie na zawsze, niekiedy w dramatyczny sposób. Ale zmienia też ludzi. Tych, którzy mieli z nimi styczność, i tych, którzy poznali ich historie z drugiej ręki. Bohaterkami i bohaterami tej książki są delfin Peter, szympans Dawid Siwobrody, wilczyca Gundrun, łosza Matylda, żubr Wiking i Pan Gawron. Narratorem zaś Robert Jurszo, popularny dziennikarz i publicysta, miłośnik zwierząt i obrońca ich praw. Spotkania z nagą małpą to nie tylko katalog naszych przewin wobec gatunków innych niż ludzki. Autor daje nam również drugą szansę na spotkanie ze zwierzętami. Obyśmy zrozumieli, jak wiele nas z nimi łączy. I co musimy zrobić, by dla żadnej i żadnego z nas wspólne życie nie okazało się znowu koszmarem.
Artur Górski
W tym świecie nie wiadomo, co jest prawdą, a co kłamstwem Niełatwo zostać spowiednikiem mafii. By móc się tak określać, trzeba najpierw zdobyć zaufanie najbrutalniejszych gangsterów w kraju. Trzeba też wiele poświęcić. Na przykład bezpieczeństwo własnej rodziny czy reputację w środowisku dziennikarzy. Oczywiście bycie spowiednikiem mafii ma też swoje plusy. Można jeździć luksusowymi samochodami, nosić kosztowne zegarki, stołować się w najdroższych restauracjach. Wreszcie można porozmawiać w cztery oczy ze znanymi przestępcami. Nie każdy ma taką okazję. Ale czy gangsterom można zaufać? Ile jest prawdy w tym, co mówią? Dlaczego tak chętnie dzielą się historiami o morderstwach, porwaniach i kradzieżach z kimś, kto nie należy do tego świata? Spowiednik mafii to wstrząsająca opowieść o kimś, kto wie zbyt dużo, lecz mimo to postanowił podzielić się swoimi spostrzeżeniami. Choć wiąże się to z narażaniem własnego życia. Książka przedstawia historię dziennikarza, który jako jedyny miał okazję poznać prawdziwe oblicze polskich mafiosów. Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Jacek Sylwin
W Spowiedzi menadżera Jacka Sylwina rock and roll spotyka się z Chopinem, a wyjście z filharmonii prowadzi prosto w błocko przed festiwalową sceną, w którym tłum młodych ludzi szaleje w pogo. Autor od 50 lat jest menadżerem i producentem, ale to tylko nazwy. Bardziej chodzi o fakt, że w rzeczywistości zakazów i ograniczeń wymyślał, tworzył i realizował projekty niemożliwe, bo jak powtarza: Trzeba przecierać nowe szlaki. Słuchał Głosu Ameryki i Radia Luxembourg, by potem stworzyć z innymi szaleńcami przestrzeń wolności wyrażanej przez rock and rolla festiwal w Jarocinie. To nie jest opowieść o gabinetowych biznesmenach w apaszkach, robiących pieniądze na muzyce. To książka o tym, jak rodzi się wolność indywidualna i zbiorowa.
Krzysztof M. Kaźmierczak
Jarosław Ziętara, poznański dziennikarz śledczy, natrafił jesienią 1991 roku na trop wielkiej afery gospodarczej, podobnej do słynnej afery alkoholowej z lat 1989–1990. Korzyści czerpali z niej biznesmeni z zachodniej części kraju, należący do najbogatszych ludzi w Polsce, którzy wykorzystywali swoje powiązania z ludźmi z kręgów władzy. Dziennikarza zamordowano, bo jego publikacja zablokowałaby dalsze prowadzenie przynoszących kolosalne zyski nielegalnych interesów i obnażyłaby powiązania okresu transformacji ustrojowej Polski.
Wilhelmina Skulska
Historia Wiesława Szwynera wydarzyła się naprawdę. To opowieść o skazanym na karę śmierci (zamienioną następnie na 25 lat więzienia) mężczyźnie, który przyznał się do dokonania zbrodni, by ostatecznie odwołać swe zeznania. Śledczy stają przed wyjątkowo trudną sprawą, próbując dociec, czy Szwyner rzeczywiście zabił człowieka, czy może został inaczej zamieszany w sprawę. W książce udostępniono faktyczne protokoły pochodzące z czynności śledczych oraz pozostałą dokumentację związaną ze sprawą.
Maryla Ścibor Marchocka
To książka podwójnie potrzebna: mówi słowami prostymi, czasem nawet językiem dzieci - lecz czujemy, że te słowa nieporadne dotykają spraw najważniejszych, mówią o heroizmie jakiego wymaga bycie człowiekiem. Bohaterom książki wciąż grozi powrót do zwierzęcości, łatwiejszy niż się wydaje, aprobowany przez większość ludzkiego stada. Ich rozterki i późniejsze decyzje dorzucają ważne argumenty do dyskusji o ludzkiej wolności, o wartościach ludzkiego życia ważniejszych niż samo życie. Opowieści Ścibor Marchockiej są porażające a jednocześnie optymistyczne, pokazują, że dobro było możliwe, choć cena była czasem straszna. Presja pchających w stronę zbrodni i zła osób najbliższych - sąsiadów, członków rodziny - nie była łatwa do przezwyciężenia. Pokazuje to przejmująco opowieść zatytułowana prosto: Rozalka - Kolonia Szeroka 1943) - a po niej prawie wszystkie następne. (…) Jedno z najbardziej przejmujących opowiadań chwilami razi dosłownością, chwilami wywołuje podziw dla, już nie talentu, dla odwagi autorki, która bez półtonów maluje ociekający krwią portret zła ( Antoni - Ostrówki 1943). (…) Znaczenia symbolu nabiera scena kończąca opowieść Staszek - Kupowalce 1943. Do rangi tragicznego bohatera wyrasta wiejski Iwan, któremu nie udało się ocalić człowieka, nie mógł też, rzecz jasna znaleźć księdza - chowa zmarłego pod sosną i na korze wycina krzyż. Ścibor Marchocka wciąż szuka 10 sprawiedliwych; mimowolnie odtwarza biblijny dramat o Sodomie, w której aniołowie szukają najpierw pięćdziesięciu a potem chociaż dziesięciu - by ocalić miasto. (Ks. Rodz. r.18). Ostatecznie ratują tylko Lota z rodziną, jego żona zostaje ukarana, za grzech niewielki jakim jest kobieca ciekawość. Autorka znajduje swoich i naszych Dziesięciu, pamiętając o wołyńskim ludobójstwie - warto by ocalić ich w naszej pamięci. Odautorska część zatytułowana „Droga do prawdy”. jest ważnym dopełnieniem opowieści. Opowiada o trudnościach w zbieraniu materiałów do książki, o niechęci historyków, do których się autorka zwracała i o pomocy duchownych, także ukraińskich. Większość oficjalnych historyków III RP (bądźmy dokładni: odziedziczonych po PRL, uczelnie nie przeprowadziły lustracji) unika tematu nie wiedząc, czy jest politycznie poprawny. Tym bardziej należą się słowa podziękowania takim ludziom jak Krzysztof Szwagrzyk, Leon Popek czy Krzysztof Gilewicz. (…) Bohdan Urbankowski
Spray na potwory. Jak unikać pułapek myślowych
Woo-kyoung Ahn
Wśród licznych książek o błędach myślenia ta jest nad wyraz godna uwagi. Ahn nie tylko ogranicza się do ośmiu głównych problemów myślenia, co pozwala obszernie przedstawić każdy z nich za pomocą wciągającej, konwersacyjnej prozy, ale również proponuje kluczowe, wsparte naukowo sposoby ograniczenia ich niechcianego wpływu. W efekcie możemy w nie wymierzyć imponujący podwójny cios. Robert Cialdini, autor bestsellera New York Timesa Wywieranie wpływu na ludzi Z jakiego powodu czasem nawet świetny lekarz upiera się przy błędnej diagnozie? Czemu mamy więcej zaufania do jednej negatywnej opinii niż dziesięciu pozytywnych? Dlaczego mamy naturalną skłonność do wiary w działanie sprayu na potwory?... Lubimy myśleć, że umiemy wyciągać logiczne wnioski, widzimy rzeczy takimi, jakie są, a podejmowane przez nas decyzje są dziełem rozsądku. W rzeczywistości każdy z nas ulega błędom poznawczym, które są efektem tego, jak zaprogramowane są nasze mózgi co nie znaczy, że nie możemy ich w porę wychwycić. Poznaj osiem najczęstszych pułapek myślowych, w które wszyscy wpadamy, zrozum zjawiska psychologiczne, jakie się za nimi kryją, i naucz się je omijać.
Dawid Brykalski
„Sprzedać duszę diabłu” to książka, dzięki której można przekonać się o sile ludzkiej pasji i charakteru. Autor zamieścił w niej wywiady przeprowadzone w latach 2004-2010 z indywidualnościami sceny muzycznej – m.in.: Steve Lukatherem, Garym Moorem, Danielem Lanois, Ianem Gillanem, Jamesem LaBrie czy Stevem Vai’em. Choć różnią ich style i gatunki, wszystkich łączy niezaprzeczalne oddanie muzyce. Również konsekwencja artystycznych działań oraz wewnętrzne przekonanie o konieczności bycia sobą, na przekór zakłamanemu światu show-biznesu. Zawarte w książce wypowiedzi są szczere i prawdziwe, czasami dowcipne i rubaszne, a często wręcz intymne. Padają więc w książce słowa o trudnych wyborach i popełnionych błędach, o radości, ale i o bólu tworzenia, o artystycznych poszukiwaniach i „wyzwalaniu” się przy pomocy muzyki. Muzyki, która pozostaje dla tych niezwykłych ludzi sposobem na życie, na ciągłe określanie samego siebie i swych emocji. A nie wypadkową chłodnej kalkulacji pod dyktando aktualnie panujących mód i trendów, przynoszącej łatwy zysk. Z takim podejściem łączy się nierozerwalnie uczciwość wobec siebie i fanów, która każe tworzyć zawsze coś własnego, poszukiwać, ale pozostawać przy tym wiernym samemu sobie, a czasami nawet zagrać… koncert, który trwa ponad 5 godzin! Tytuł książki przywołuje – nie bez powodu – postać Roberta Leroy’a Johnsona, do dziś określanego mianem króla gitary bluesowej. Według legendy zawdzięczał on swój wielki talent paktowi z diabłem, którego spotkał o północy na rozstaju dróg. I choć wszystkich artystów, których wypowiedzi znalazły się w książce, można o taki pakt podejrzewać, to jedno jest pewne: na rozstajach dróg, jakie napotkali w swym życiu, zawsze starali się wybierać i podążać tylko jedną – własną.