Horror, groza
Gawęda o duchach oraz Historia moralna z Gawęd uchodźców niemieckich 1794-1795
Johann Wolfgang von Goethe
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu. Jest to zbiór opowiadań Johanna Wolfganga Goethego w pewnym zapewne zamierzonym celu stylizowany po trosze na Boccaccia, a zawierający opowieści o rzeczach i sprawach nadnaturalnych prowadzone przez grupę uchodźców. Było to towarzystwo uchodźców niemieckich zza Renu uciekające przed rewolucyjną armią francuską w roku 1794. Składało się ono z baronowej von C., jej córki Ludwiki, syna Fryderyka, siostrzeńca Karola i starego księdza. Mimo iż nie jest to literatura najświeższej daty, to jednak książka posiada dużą wartość i czyta się ja z prawdziwą przyjemnością. Zdecydowanie polecamy!
Joanna, Pypłacz
W Ostróżce, malowniczej miejscowości w Beskidzie Sądeckim, młoda kobieta wpada do studni. Wszystko wskazuje na samobójstwo, ale czy to, co się wydarzyło, było nim naprawdę? Ewa, kuzynka zmarłej, podczas porządkowania opustoszałej willi, zaczyna odczuwać niepokojącą aurę miejsca, nad którym poza zagadkową śmiercią Oli ciąży widmo geologicznej katastrofy. Spotkanie małej dziewczynki pochodzącej z okolicznej cygańskiej rodziny oraz rozmowy z wiekową sąsiadką, skłaniają kobietę do podjęcia próby rozwiązania tajemnicy. Każdy kolejny trop zdaje się wskazywać na mroczną historię zapisaną w murach miejsca, będącego świadkiem cierpienia jego mieszkańców. Tylko czy to ludzie, czy też samo miejsce są jego sprawcami? I czy tylko ludzie potrafią walczyć ze złem?
Głos z tamtego świata. Zagadka jesiennej nocy
Andrzej Juliusz Sarwa
Dwie opowieści budzące dreszcz grozy, których lepiej nie czytać po zmroku. Najbardziej ujmujący w tym zbiorze opowiadań jest styl pisarski Sarwy, pięknie stylizowany w zależności od okresu, w jakim miały miejsce opisywane wydarzenia. Język autora jest bardzo dojrzały i dopracowany. Nie nadużywa kwiecistych metafor czy patetycznych opisów. Pisze pięknie i przystępnie.
Michał Gacek
Akcja powieści Michała Gacka "Głową w dół" rozgrywa się w Krakowie lat 30. Czterech przyjaciół zainteresowanych tematyką seansów spirytystycznych postanawia przeprowadzić eksperymenty z udziałem medium. W tym celu mężczyźni zapraszają do miasta Oksanę Spielstein - młodą Żydówkę z Niemiec, rzekomo posiadającą zdolności nawiązywania kontaktu ze zmarłymi. Przyjazd dziewczyny zbiega się z okrutnym morderstwem, którego zagadkę bohaterowie zamierzają rozwiązać z pomocą spirytystki. Obraz Krakowa zawarty w powieści oparty jest na materiałach źródłowych z epoki. Jednym z wydarzeń historycznych, które wiąże się z akcją książki, są prace archeologiczne prowadzone przy kopcu Krakusa w 1934 roku pod kierunkiem dr. Żurowskiego. Opisy lokacji dokonane zostały na podstawie zdjęć i tekstów z okresu, w którym rozgrywa się akcja. Bohaterowie czytają i omawiają autentyczne artykuły prasowe, a w związku z tym, że nie stronią od alkoholu i dobrego jedzenia, książka zawiera także wiele odniesień dotyczących napojów i potraw popularnych w międzywojennej Polsce. Tło powieści stanowią problemy społeczno-polityczne istotne dla tego okresu historycznego.
Gobelinowa Komnata. The Tapestried Chamber. Śmierć Lairda Jocka. Death of the Laird\'s Jock
Sir Walter Scott
Sir Walter Scott Tytuł: Gobelinowa Komnata. The Tapestried Chamber. Śmierć Lairda Jocka. Death of the Laird's Jock. Odkryj dwa niezwykłe opowiadania, które wprowadzą Cię w świat tajemnic i grozy. "Gobelinowa Komnata" to książka dostępna w polskiej i angielskiej wersji językowej, zawierająca krótką historię z roku 1828, inspirowaną opowieściami słynnej panny Anny Seward z Lichfield. Panna Seward, znana ze swoich licznych talentów, potrafiła snuć opowieści z wyjątkowym urokiem. Mimo że wersja pisana nie oddaje w pełni jej mistrzostwa narracji, te opowiadania nadal mają moc wywoływania emocji. Idealna lektura na wieczorne chwile, czytana w półmroku przy gasnącej świecy, przeniesie Cię w świat pełen niesamowitości. Perfekcyjna dla miłośników klasycznych opowieści grozy, zarówno w języku polskim, jak i angielskim.
Gustaw Meyrink
"Golem (niem. Der Golem) powieść egzystencjalistyczna autorstwa Gustava Meyrinka, wydana w 1915. Powieść opisuje wiedzę ezoteryczną, treść utworu nawiązuje do legendy o Golemie, który w XVI miał być stworzony przez alchemika i rabina Liwa ben Becalel. Gustav Meyrinks Der Golem gilt als ein Klassiker der phantastischen Literatur. Es handelt sich bei dem Roman nicht um eine Adaption der jüdischen Golem-Sage im engeren Sinn, sondern um ein impressionistisches Traumbild vor dem Hintergrund der Sage, die beim Leser letztlich als bekannt vorausgesetzt wird. Die Titelfigur taucht im Roman selber gar nicht auf; inwieweit der Ich-Erzähler selbst phasenweise die Gestalt des Golem annimmt, bleibt offen. (https://de.wikipedia.org/wiki/Der_Golem)"
Marcin Napiórkowski
Małomiasteczkowy horror Marcina Napiórkowskiego! Stephen King spotyka Umberta Eco. Kiedyś Jaworski był sfrustrowanym nauczycielem historii. Dziś znany jest jako Pan Wycieczka twórca najpopularniejszego kanału o familijnych podróżach na YouTubie. Na oczach tysięcy followersów jego rodzina przemierza polską prowincję, w pogoni za lajkami gubiąc jednak coś ważnego Wypad w Beskidy nieoczekiwanie zmienia się w przerażającą przygodę, która każdego z członków rodziny skonfrontuje z wypartymi traumami i zmusi do przemyślenia swojego życia. Jaworscy chronią się przed burzą w domu starszego małżeństwa, a rano odkrywają, że dotarli do idyllicznego miasteczka, które dotychczas omijali podczas swoich podróży. Uśniejów pełen jest turystycznych atrakcji, życzliwych ludzi, sielankowego spokoju i tajemnic. Każdy członek rodziny znajdzie tu dokładnie to, czego szukał. Wkrótce jednak boleśnie sobie uświadamiają, że spełniają się tu nie tylko marzenia, ale też najgorsze koszmary. Marcin Napiórkowski semiotyk i wykładowca uniwersytecki, autor książki Naprawić przyszłość oraz pomysłodawca i scenarzysta musicalu 1989 po raz kolejny zaskakuje. Jego powieść to wciągająca literacka gra z najgłębszymi lękami polskich rodzin. Słowem: Gościni jest intertekstualnym małomiasteczkowym horrorem, pełnym cytatów z dzieł literackich i odniesień do popkultury.
Fredrik P. Winter
Każdego roku w nocy 6 listopada seryjny morderca włamuje się do piwnicy domu wybranej ofiary. Ofiara zostaje wciągnięta pod ziemię i znika bez śladu. W czasie, kiedy prowadzone jest śledztwo w sprawie tych dziwnych zbrodni, pracująca w dużym wydawnictwie Annika Granlund znajduje przed drzwiami biura manuskrypt pokryty błotem, zatytułowany Ja jestem Grzebielec. Książka, będąca biografią seryjnego mordercy żyjącego pod ziemią, stanowi ogromną szansę na uratowanie przed bankructwem jej wydawnictwa. W nadziei, że będzie to bestseller, Annika decyduje się opublikować tę kontrowersyjną książkę. Nie ma jednak pojęcia, jakie mroczne sekrety wyjdą w związku z tym na jaw i na jakie niebezpieczeństwo się naraża
Maciej Lewandowski
Dziecięca ciekawość potrafi zwieść na manowce W ciepłe wakacje młody Jakub przedziera się przez ogrodzenie na działkę zwariowanego sąsiada, o którym krążą legendy. W jego starym sadzie znajduje szopę, a w niej pozbawione kół czarne auto. Utracona kropla krwi to według Kuby niewielka cena za błyskotkę ukradzioną z pakamery. Do czasu... Metaliczny smak juchy obudzi bestię w czarnym pojeździe. "Grzechot" to trzymająca w napięciu opowieść zabierająca czytelnika do dawnych, dziecięcych wspomnień. Co by było, gdybyśmy kiedyś nie posłuchali rodziców i zbliżyli się do czarnej wołgi?
Historia cudowna Piotra Schlemihla - Peter Schlemihls wundersame Geschichte
Adalbert von Chamisso
"Ludolf Karl Adelbert von Chamisso to niemiecki poeta, przyrodnik i podróżnik. Był synem francuskiego emigranta. Chociaż francuski był językiem ojczystym Chamisso, udało mu się stworzyć nieśmiertelne dzieła w języku niemieckim. Najbardziej znane są Historia cudowna Piotra Schlemihla (1814) i poemat Das Riesenspielzeug (1831). Pierwsze z arcydzieł, prezentujemy tutaj w wersji dwujęzycznej - polskim przekładzie i niemieckim oryginale. Historia cudowna... to niezwykła, fantastyczna i nieco niesamowita historia człowieka, który sprzedał własny cień. Po wyczerpującej podróży Schlemihl spotyka dziwną postać człowieka w szarym surducie. Oferuje mu on w zamian za jego cień, sakiewkę pełną złota, które nigdy się nie wyczerpuje. Schlemihl zgadza się na ten handel. Wkrótce jednak zdaje sobie sprawę, że to oznacza wykluczenie z ludzkiej społeczności. Ludzie zdają sobie sprawę, że nie ma cienia, i dlatego zarówno się go i boją, i wyśmiewając zen trzymają się z daleka.... Co będzie dalej, dowiesz się czytelniku po przeczytaniu tej książki... Nach einer anstrengenden Seereise lernt Peter Schlemihl den reichen Kaufmann Thomas John kennen, in dessen Garten er einem eigenartigen grauen Herrn begegnet. Dieser bietet ihm, im Tausch gegen seinen Schatten, einen Säckel voller Gold, der nie versiegt. Schlemihl willigt in den Handel ein. Schon bald muss er erkennen, dass dies den Ausschluss aus der menschlichen Gesellschaft bedeutet. Sobald die Menschen merken, dass er keinen Schatten hat, bekommen sie Angst und halten sich von ihm fern oder verspotten ihn. Er reist deshalb über das Gebirge zu einem Badeort und richtet sich dort mit Hilfe seines treuen Dieners Bendel so ein, dass seine Schattenlosigkeit zunächst nicht bemerkt wird. Schließlich verliebt er sich aber in die schöne Mina, und sein Geheimnis wird von seinem zweiten Diener Rascal verraten. Nur wenn er seinen Schatten zurückbekommt, erklärt ihm Minas Vater, darf er Mina heiraten. Da erscheint der graue Mann erneut. Peter Schlemihl fordert seinen Schatten zurück, als sich ihm die wahre Natur des grauen Mannes offenbart: Er ist der Teufel, freilich ein sehr höflicher, der Interessenausgleich fordert: Der Teufel ist nur dann bereit, Schlemihl den Schatten zurückzugeben, wenn dieser ihm dafür seine Seele überlässt. (https://de.wikipedia.org/wiki/Peter_Schlemihls_wundersame_Geschichte)"
Andrzej Juliusz Sarwa
Opowiadanie z czasów sprzed zdobycia Sandomierza w roku 1809 przez wojska Księstwa Warszawskiego, ale nie historyczne lecz z dreszczykiem, budzące dreszcz grozy, którego lepiej nie czytać po zmroku. Najbardziej ujmujący w tym opowiadaniu jest styl pisarski Sarwy. Język autora jest bardzo dojrzały i dopracowany. Nie nadużywa kwiecistych metafor czy patetycznych opisów. Pisze pięknie i przystępnie.
Aleksander Dumas (ojciec)
Hrabina de Charny powieść historyczna Aleksandra Dumasa (ojca), stanowiąca czwartą część słynnego cyklu Pamiętniki lekarza. Opisuje ona dalszy ciąg Wielkiej Rewolucji Francuskiej, jej coraz poważniejsze skutki, a także dalsze losy Andrei de Charny (tytułowej hrabiny), doktora Gilberta oraz Anioła Pitou. (Za Wikipedią).
Andrzej Juliusz Sarwa
Opowiadanie o miłości niespełnionej i spełnionej budzące dreszcz grozy, którego lepiej nie czytać po zmroku. Najbardziej ujmujący w tym opowiadaniu jest styl pisarski Sarwy. Język autora jest bardzo dojrzały i dopracowany. Nie nadużywa kwiecistych metafor czy patetycznych opisów. Pisze pięknie, ale przystępnie.
Honoré de Balzac
Honoriusz Balzac (Honoré de Balzac): Jaszczur. La Peau de chagrin. Opowieść fantastyczno-magiczna z nutą humoru i wątkiem miłosnym. Znajdziemy w niej tajemniczy wschodni talizman, wiele ciekawych przygód, momentami zapierających dech w piersiach. Książka w dwóch wersjach językowych: polskiej i francuskiej. Version bilingue: polonaise et française. Fragmenty: Pod koniec października r. 1829, młody człowiek wszedł do Palais-Royal w chwili, gdy otwierano domy gry, zgodnie z prawem popierającem namiętność tak dogodną do opodatkowania. Nie namyślając się zbytnio, wszedł na schody wiodące do szulerni nr. 36. Panie, panie, kapelusz? krzyknął za nim suchy i zrzędny głos małego, wyblakłego staruszka, przycupniętego w cieniu, za barierą, który wstał nagle, ukazując plugawą fizjognomię. Skoroś przekroczył próg domu gry, prawo obiera cię najpierw z kapelusza. Jest-li to ewangeliczna i opatrznościowa przenośnia? Czy to nie jest raczej sposób zawarcia z tobą piekielnej umowy, mocą wziętego od ciebie jakiegokolwiek zastawu? Czy to ma wymóc na tobie pełną szacunku postawę wobec tych, którzy zabiorą ci pieniądze? Czy to policja, przyczajona we wszystkich ściekach społecznych, pragnie znać nazwisko tego kapelusznika albo twoje, o ile je wypisałeś na swym nakryciu głowy? Czy to może wreszcie po to, aby zdjąć pomiar twojej czaszki, dla celów pouczającej statystyki co do pojemności mózgów graczy? Na tym punkcie zarząd zachowuje zupełne milczenie. Ale, wiedz to dobrze, ledwie uczyniłeś krok w stronę zielonego stolika, już twój kapelusz nie należy do ciebie, tak samo jak ty sam nie należysz do siebie: należysz do gry, ty, twój majątek, twoje nakrycie głowy, twoja laska i twój paltot. Przy wyjściu, GRA okaże ci, jakby dla zadrwienia z ciebie, że jeszcze zostawiła ci coś, oddając ci twoje rzeczy. Bądź co bądź, o ile miałeś kapelusz nowy, dowiesz się, po szkodzie, że gracz powinien mieć specjalny kostium. Zdziwienie młodego człowieka, kiedy otrzymał drewienko z numerem w zamian za swój kapelusz, którego brzegi, na szczęście, były lekko wytarte, dość wyraźnie świadczył o duszy jeszcze niewinnej; toteż starzec, który z pewnością od młodu gnił w gorączkowych rozkoszach życia graczy, objął go martwym i wystygłem spojrzeniem, w którym filozof wyczytałby nędze szpitala, tułaczkę bankructwa, protokóły samobójstw, dożywotnie galery, wysiedlenia do Guazacoalco. Człowiek ten, którego długa biała twarz była tak chuda jak zupka w garkuchni, przedstawiał blady obraz namiętności sprowadzonej do swej najprostszej wymowy. W zmarszczkach jego czaiły się ślady dawnych tortur; z pewnością człowiek ten niósł molochowi gry swoją nędzną płacę tuż po jej otrzymaniu. Podobny szkapie, na którą bat już nie działa, nie wzruszał się niczym; głuche jęki zrujnowanych graczy, ich nieme błagania, ich tępe spojrzenia znajdowały go stale obojętnym. Była to wcielona Gra. Gdyby młody człowiek przyjrzał się temu smutnemu cerberowi, może byłby sobie powiedział: W tym sercu jest już tylko talia kart! Nieznajomy nie usłuchał tej żywej przestrogi, pomieszczonej tu be zwątpienia przez Opatrzność, tak jak pomieściła ona wstręt u progu wszystkich miejsc rozpusty. Wszedł pewnym krokiem do sali, gdzie dźwięk złota działał upajająco na rozgrzane pożądliwością zmysły. Młodzieńca tego pchało tam zapewne najlogiczniejsze ze wszystkich wymownych zdań Jana Jakuba Rousseau, którego smutna myśl jest, jak sądzę, ta: Tak, rozumiem, że człowiek idzie grać, ale wtedy, gdy, między sobą a śmiercią, widzi jedynie ostatniego talara. Vers la fin du mois doctobre dernier, un jeune homme entra dans le Palais-Royal au moment o les maisons de jeu souvraient, conformément la loi qui protge une passion essentiellement imposable. Sans trop hésiter, il monta lescalier du tripot désigné sous le nom de numéro 36. Monsieur, votre chapeau, sil vous plaît ? lui cria dune voix sche et grondeuse un petit vieillard blme accroupi dans lombre, protégé par une barricade, et qui se leva soudain en montrant une figure moulée sur un type ignoble. Quand vous entrez dans une maison de jeu, la loi commence par vous dépouiller de votre chapeau. Est-ce une parabole évangélique et providentielle ? Nest-ce pas plutôt une manire de conclure un contrat infernal vous en exigeant je ne sais quel gage ? Serait-ce pour vous obliger garder un maintien respectueux devant ceux qui vont gagner votre argent ? Est-ce la police tapie dans tous les égouts sociaux qui tient savoir le nom de votre chapelier ou le vôtre, si vous lavez inscrit sur la coiffe ? Est-ce enfin pour prendre la mesure de votre crâne et dresser une statistique instructive sur la capacité cérébrale des joueurs ? Sur ce point ladministration garde un silence complet. Mais, sachez-le bien, peine avez-vous fait un pas vers le tapis vert, déj votre chapeau ne vous appartient pas plus que vous ne vous appartenez vous-mme : vous tes au jeu, vous, votre fortune, votre coiffe, votre canne et votre manteau. votre sortie, le Jeu vous démontrera, par une atroce épigramme en action, quil vous laisse encore quelque chose en vous rendant votre bagage. Si toutefois vous avez une coiffure neuve, vous apprendrez vos dépens quil faut se faire un costume de joueur. Létonnement manifesté par létranger quand il reçut une fiche numérotée en échange de son chapeau, dont heureusement les bords étaient légrement pelés, indiquait assez une âme encore innocente. Le petit vieillard, qui sans doute avait croupi ds son jeune âge dans les bouillants plaisirs de la vie des joueurs, lui jeta un coup dil terne et sans chaleur, dans lequel un philosophe aurait vu les misres de lhôpital, les vagabondages des gens ruinés, les procs-verbaux dune foule dasphyxies, les travaux forcés perpétuité, les expatriations au Guazacoalco. Cet homme, dont la longue face blanche nétait plus nourrie que par les soupes gélatineuses de dArcet, présentait la pâle image de la passion réduite son terme le plus simple. Dans ses rides il y avait trace de vieilles tortures, il devait jouer ses maigres appointements le jour mme o il les recevait ; semblable aux rosses sur qui les coups de fouet nont plus de prise, rien ne le faisait tressaillir ; les sourds gémissements des joueurs qui sortaient ruinés, leurs muettes imprécations, leurs regards hébétés, le trouvaient toujours insensible. Cétait le Jeu incarné. Si le jeune homme avait contemplé ce triste Cerbre, peut-tre se serait-il dit : Il ny a plus quun jeu de cartes dans ce cur-l ! Linconnu nécouta pas ce conseil vivant, placé l sans doute par la Providence, comme elle a mis le dégot la porte de tous les mauvais lieux ; il entra résolument dans la salle o le son de lor exerçait une éblouissante fascination sur les sens en pleine convoitise. Ce jeune homme était probablement poussé l par la plus logique de toutes les éloquentes phrases de J.-J. Rousseau, et dont voici, je crois, la triste pensée : Oui, je conçois quun homme aille au Jeu ; mais cest lorsque entre lui et la mort il ne voit plus que son dernier écu.
Klasztor pod Sandomierzem. Das Kloster bei Sendomir
Franz Grillparzer
Klasztor pod Sandomierzem. Das Kloster bei Sendomir Edycja dwujęzyczna: tekst w języku polskim i niemieckim. Franz Grillparzer, (1791-1872) austriacki pisarz, poeta i dramaturg był synem chłopa pochodzącego z Górnej Austrii, Wenzela Grillparzera. Ojciec miał szorstki charakter, był zimny i nieprzyjemny w obejściu. Matka zaś, pochodząca z wiedeńskiej rodziny mieszczańskiej Sonnleithnerów, była osobą ciepłą, dobroduszną, odznaczającą się pasją do muzyki, którą udało się jej zaszczepić we Franzu. Sam późniejszy pisarz, od najwcześniejszych lat zauroczony był literaturą i czytał wszystko, co tylko wpadło mu w ręce. Już od dzieciństwa był zafascynowany baśniami, legendami i opowieściami o rycerzach, duchach, zjawach, tajemnicach, o magii i cudownych zdarzeniach. Po śmierci ojca, rodzina znalazła się w niemal beznadziejnej sytuacji z powodu długów, jakie pozostały po zmarłym. Franz, sam się ucząc, jednocześnie udzielał korepetycji, aby jakoś utrzymać rodzinę i zarobić na swoje własne utrzymanie. Został strasznie dotknięty przez los, gdyż zarówno jego bracia, jak i matka popełnili samobójstwo. Zostawił po sobie dość bogaty dorobek literacki, w tym między innymi niniejsze opowiadanie "Klasztor pod Sandomierzem". Historia zaczyna się od tego, że dwaj niemieccy rycerze jako posłowie udający się na dwór króla Jana II Sobieskiego będąc w drodze postanawiają przenocować w jednym z sandomierskich klasztorów. Tu spotykają mnicha, którego proszą o opowiedzenie dziejów klasztoru, o osobę jego założyciela. Mnich początkowo się wzbrania, ale w końcu opowiada im nader interesującą, ale i smutna historię o miłości, zdradzie, morderstwie i pokucie. Posłowie są wstrząśnięci, szczególnie wtedy, kiedy w końcu zrozumieli, że tak naprawdę tajemniczy mnich opowiedział im historię swojego życia... Die Geschichte beginnt damit, dass zwei deutsche Ritter als Boten unterwegs an den Hof des kriegerischen Johann Sobiesky im Kloster von Sendomir Unterkunft finden, um die Nacht zu verbringen. Dort fragen sie einen Mönch nach dem Baujahr und erfahren, dass es erst seit dreißig Jahren steht. Als sie nach dem Gründer des Klosters fragen, wird ihnen eine interessante Geschichte erzählt. Diese beginnt damit, dass Graf Starschensky bei einem Besuch in Warschau Elga, eine junge, schöne Frau, kennenlernt, die ihn um Hilfe für ihren alten, kranken Vater bittet. Beide sind verarmte Adelige. Elgas Brüder sind wegen eines Vergehens gegen den Staat verbannt. Starschensky hilft der Familie, wieder einen besseren Lebensstandard zu erreichen und heiratet die junge Frau. Doch ihre Brüder nutzen den Grafen nur aus. Daraufhin verlassen die beiden die Familie und ziehen auf sein Landgut. Alles scheint so besser zu sein. Sein Glück nimmt noch zu, als seine Frau ein Kind bekommt, das ebenso schön wie die Mutter ist...
Bram Stoker
Młody adwokat, Malcolm Ross, zostaje wezwany w środku nocy przez swoją przyjaciółkę, Margaret, do domu jej ojca, Abla Trelawny'ego. Okazuje się, że został on zraniony we własnym pokoju przez nieznanego sprawcę i wpadł w dziwny stan przypominający letarg. Wszystko staje się jeszcze bardziej zagadkowe, kiedy domownicy odkrywają list słynnego egiptologa do córki, w którym znajdują się osobliwe wskazówki odnośnie dalszego postępowania w zaistniałej sytuacji. Wszczęte natychmiast śledztwo i obserwacja nieprzytomnego pacjenta przysparzają jednak tylko kolejnych tajemnic, których trop prowadzi do starożytnego Egiptu i próby wskrzeszenia legendarnej królowej Tery. Klejnot Siedmiu Gwiazd to niezwykła powieść grozy przesiąknięta klimatem starożytnego Egiptu oraz fascynacją odkryciami tej cywilizacji, która na przełomie XIX i XX wieku była w Wielkiej Brytanii tak ogromna, że niektórzy trzymali mumie i inne artefakty we własnych domach. W historii tej, rozpoczynającej się na wzór kryminału, nie zabraknie elementów horroru, powieści przygodowej czy romansu. Pierwsze wydanie książki miało miejsce w 1903 roku, ale kilka lat później ukazało się wznowienie ze zmienionym zakończeniem. W naszym wydaniu, opartym na wersji pierwotnej, dołączyliśmy także ostatni rozdział z 1912 r. o bardziej optymistycznej wymowie. Klejnot Siedmiu Gwiazd nie jest obecnie tak popularny jak Dracula, jednakże został również kilkukrotnie sfilmowany (m.in. Krew z grobowca mumii (Hammer Film Productions, 1971), Przebudzenie (The Awakening) (Warner Bross, 1980) czy Grobowiec (The Tomb) (Trans World Entertainment, 1986), a ponadto wiele wskazuje na to, że powieść Stokera zainspirowała całą historię mumii w kinematografii, począwszy od filmu Karla Freunda z Borisem Karloffem w roli głównej (patrz artykuł: Den of Geek ).