Literatura piękna
Jeśli szukasz literatury, która daje do myślenia, rozwija wrażliwość i zostawia ślad - sięgnij po ebook. Literatura piękna w cyfrowej formie to wygoda, swoboda i dostęp do największych dzieł bez wychodzenia z domu. Wszystkie książki dostępne są online - do czytania od razu po zakupie.
Tadeusz Dołęga-Mostowicz
„Znachor„ to powieść autorstwa Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Polskiego pisarza i scenarzysty, znanego przede wszystkim jako twórca „Kariery Nikodema Dyzmy” oraz „Znachora”. Treścią jest historia renomowanego chirurga, profesora Rafała Wilczura, który pewnego dnia dowiaduje się, że jego ukochana żona Beata odeszła z kochankiem zabierając ich córeczkę Marysię. Zrozpaczony włóczy się po mieście i pada ofiarą bandytów. Ciężko pobity doznaje amnezji. Nie wiedząc kim jest, tuła się po wioskach chwytając się dorywczych prac. W końcu przyjmuje go pod swój dach wiejski gospodarz i Wilczur, już jako Antoni Kosiba, rozpoczyna swoją znachorską działalność.
Anna Robak - Reczek
Widok nieznajomej, kpiąco uśmiechniętej kobiety na rodzinnym filmie prowokuje do wznowienia poszukiwań zaginionego przed laty ojca rodziny. Żona zaginionego, ponadosiemdziesięcioletnia Irena, ma już dosyć – rachunków, obiadów, własnych dzieci. Najbardziej ma dość uporu swojego syna, któremu zniknięcie ojca nie daje spokoju i który za wszelką cenę dąży do wyjaśnienia rodzinnej tajemnicy. Prowadzone przez niego poszukiwania przyniosą rodzinie niepokój. Czy wszystkie zagadki trzeba rozwiązywać? Zwłaszcza że nie wszystkie odpowiedzi będą miłe, a niektóre pytania nadal pozostaną otwarte. Historia współczesnej rodziny z zagadką z przeszłości w tle. Pokazuje wzajemne relacje i różne, także wykluczające się, potrzeby ludzi, którzy stanowić mają wspólnotę.
Ireneusz Iredyński
Na treść tej książki składają się dwie minipowieści: „Armelle” i „Fascynacja” oraz opowiadanie „Koniec i początek”. Zgodnie z tym, co sugeruje jej tytuł, tematem przewodnim tych utworów są relacje między kobietą i mężczyzną. Ich bohaterami są ludzie młodzi, w dużym stopniu idealiści i romantycy. Fabuła dotyczy wkraczania w życie i dorosłość, inicjacji uczuciowej, przy czym bohaterom przyjdzie zapłacić wysoką cenę za swoje doświadczenia. Według „Armelle” został nakręcony w 1990 roku film fabularny, który wyreżyserował Jan Lenczowski. „Armelle” najlepiej potraktować jako baśń o poszukiwaniu ideału, refleksje o tym, że pogoń za nim i konfrontacja z rzeczywistością łączy się z wysoką ceną i przynosi ból. Młody człowiek, świeżo po studiach, któremu do tej pory wszystko dosyć łatwo przychodziło, poznaje w pociągu dziewczynę, wcielenie jego ideałów. Wysiada za nią na nieznanej stacji i podąża przez las, w deszczu, coraz bardziej oczarowany. Nie wszystko potoczy się jednak tak jak sobie wymarzył… Nieco oszołomiony dostaje się na stację, ale postanawia wrócić i odnaleźć swój „ideał”, coś sobie udowodnić. Tak zaczyna się swoista odyseja, poszukiwanie i rozpytywanie mieszkańców, godziny wyczekiwania na stacji, wypatrywanie tej jedynej twarzy pośród tłumu, trwanie na posterunku wbrew przeszkodom i okolicznościom…wbrew rodzącej się wrogości bywalców dworca… Znowu łapię się na tym, że podoba mi się sposób narracji Iredyńskiego, który przypomina scenariusz (ba, Armelle to jest gotowy scenariusz, na jego podstawie powstał, w 1980 roku, film). Przez taką konstrukcję, pisarz musi wydobyć głębię psychologiczną bohaterów z dialogów, a nie z rozbudowanych opisów. Bohater opowiadania to romantyk, z dużą ilością sentymentalizmu, naiwności, donkiszoterii nawet. Postać ta byłaby nieznośna, gdyby nie interesujące rozmowy wplecione w tekst, z przypadkowo spotkanymi, innymi osobami tego dramatu (z Barbarą, z pijakami na dworcu, zwłaszcza z tłumaczką książek). Zaryzykuję stwierdzenie, że gdyby nie owe błyskotliwe wymiany myśli, autor niebezpiecznie blisko otarłby się o …kicz. Myślę też, że to celowy zabieg. Pisarz podkreśla, że w momencie, kiedy w grę wchodzi uczucie, człowiek inteligentny i racjonalny staje się bezbronny. „Fascynacja” to historia rozczarowania nieco innego rodzaju. W drugim opowiadaniu nie ma śladu sentymentalizmu, a utwór sporo zyskuje. Bohaterem jest Andrzej, młody człowiek, pochodzący z małej miejscowości, podejmujący studia w Akademii Sztuk Pięknych. Trafia pod skrzydła profesora, który okazuje się jego dawnym znajomym. Jan Kowalski, znany malarz – był przed laty opiekunem drużyny harcerskiej, idolem młodzieży i odegrał szczególną rolę w dramatycznych wydarzeniach, po czym – wyjechał. Jan rozpoznaje swego młodego przyjaciela i kontynuują przerwaną znajomość. Wprowadza Andrzeja w arkana sztuki i w środowisko artystów. Młody człowiek powoli odkrywa prawdziwą twarz mistrza i świat pozorów, w którym żyje. Uzmysławia sobie sens wydarzeń sprzed lat. Krok po kroku demaskuje obłudę jego przyjaźni, patriotyzmu, miłości …nawet sztuki. Zaledwie został dopuszczony do świata uwielbianego przyjaciela, a już zostaje postawiony przed koniecznością ponownego rozstania, tym razem prawdopodobnie na zawsze. Czy mistrz zdążył odcisnąć piętno na swym podopiecznym? Dodatkowym zabiegiem i smaczkiem w utworze jest wprowadzenie postaci pisarza – jak można domniemywać, sylwetki samego Iredyńskiego. „Koniec i początek” to monolog wewnętrzny mężczyzny, który w oparach alkoholu, w nieco zaskakujący dla czytelnika sposób, doprowadza do rozstania z żoną. Główny bohater to mężczyzna w średnim wieku, który po pierwszym nieudanym małżeństwie, wiąże się z dużo młodszą, atrakcyjną kobietą. Małżeństwo przypomina idyllę. Wydawać by się mogło, że ziściły się wszystkie marzenia. Małżonkowie rozumieją się bez słów, porozumiewają szyfrem rozumianym tylko przez zakochanych. I tylko to chwilowe zmieszanie na wspomnienie pewnego znajomego… Mąż próbuje wielkodusznie zbagatelizować incydent, ale w pewnym momencie, czym zaskoczył nawet chyba sam siebie, dochodzi do wniosku, że nie może tak żyć… Świat Iredyńskiego – to świat cynizmu. Jego bohaterowie łakną ideałów, ale te w konfrontacji z życiem – sięgają bruku. W rezultacie są zdezorientowani i bezradni. Opuszczeni i samotni. Przegrani. Dlaczego taki typ bohatera zajmował pisarza? Myślę, że bohater literacki to projekcja wyobraźni pisarza, to jego sny, rozterki, jego wiedza, jego dialektyka, no i oczywiście – jego podświadomość Mnie interesują skrajności, w nich odnajdują się najbardziej wyraziście tendencje naszych lat. Na naszych oczach dzieje się umieranie pewnego świata, nasza przyszłość jest zakryta. Moi bohaterowie są personifikacją niepokojów. Jest to fragment wywiadu, którego autor udzielił Halinie Murza-Stankiewicz w roku 1972, który najlepiej oddaje intencje niniejszej antologii. Pierwszy tom Dzieł zebranych Iredyńskiego mnie zachwycił. Czy w drugi jest równie dobry? Przyznaję, że z równie wielką przyjemnością, dałam się porwać „filmowej” narracji i zapadającym w pamięć dialogom. Autorką całości powyższego tekstu jest Aleksandra Urbańczyk. Został on opublikowany po raz pierwszy w 2013 roku na obliczakultury.pl i ksiazkioli.blogspot.com. Pierwszy akapit został nieco przeredagowany. Projekt okładki: Karolina Lubaszko
Joseph Conrad
"Zwierciadło morza" to pierwsza powieść oparta na wspomnieniach Josepha Conrada.
Zwierciadło morza. Mirror of the Sea
Joseph Conrad
Książka w dwóch wersjach językowych: polskiej i angielskiej. A dual Polish-English language edition. Po raz pierwszy opublikowany w 1906 roku The Mirror of the Sea było pierwszym z dwóch autobiograficznych wspomnień Josepha Conrada. Omawiając ją, nazwał książkę bardzo intymnym wyznaniem ... Autor tak pisze we wstępie: Czytając te karty, człowiek spodziewa się wciąż rewelacji; lecz osobistość autora nigdy nie ujawnia się w całej pełni. Możemy tylko stwierdzić, że taka oto rzecz wydarzyła się Conradowi, że znał takiego a takiego człowieka i że właśnie tak mijało jego życie, pozostawiając mu owe wspomnienia. Są one zapiskami wydarzeń przez niego przeżytych, nie zawsze wybitnych lub uderzających, raczej przypadkowych, wydarzeń co z jakiejś nieuchwytnej przyczyny ryją się w umyśle i wyłaniają z pamięci po upływie długiego czasu, niby symbole niepojętego, świętego obrządku, który się odbywa za zasłoną. Mogę na to tylko powiedzieć, że moja książka, pisana na wskróś szczerze, nie ukrywa niczego poza fizyczną w niej obecnością autora. Na tych kartach spowiadam się najpełniej nie ze swych grzechów, lecz ze swych wzruszeń. Jest to najwłaściwszy hołd, jaki mój pietyzm mógł złożyć ostatecznym twórcom mego charakteru, mych przekonań i w pewnym znaczeniu mego losu niezniszczalnemu morzu, okrętom, których już niema, i prostym ludziom co swoje przeżyli.
Michael Ende
Michael Ende (1929-1995), którego ojciec, Edgar, był znanym malarzem surrealistą, był „dzieckiem wojny”, której brutalny koniec przeżył bardzo mocno jako15-letni chłopiec. Po studiach w szkole aktorskiej parał się dziennikarstwem, pisał też teksty piosenek, skeczy, scenariuszy, krótkich opowiadań. Po opuszczeniu Niemiec i wyjeździe do Włoch rozwinął swoją twórczość literacką, z czasem stając się uznanym pisarzem, uchodzącym głównie za autora „książek dla dzieci” z gatunku fantasy, takich jak Niekończąca się historia, Momo, Kuba Guzik i wiele innych, które tłumaczone na 40 języków sprzedały się do dziś na całym świecie w liczbie ponad 30 mln egzemplarzy. W rzeczywistości jednak, ja sam wyraźnie niejednokrotnie to podkreślał, uważał się za autora „książek dla dziecka, które tkwi w każdym z nas”. Zwierciadło w zwierciadle. Labirynt jest książką, z której Ende był najbardziej dumny, uważając ją za swoje największe dokonanie, mimo że za jego życia pozostawała ona w cieniu jego „książek dla dzieci” i była na ogół niedoceniana lub po prostu nieznana. Stanowi ona zbiór 30 krótkich surrealistyczno-onirycznych opowiadań, z których każde w taki czy inny sposób wiąże się z pozostałymi, koniec staje się początkiem, a całość spaja szereg powracających tematów i lejtmotywów literackich. Autor stara się w poetycki sposób odpowiedzieć na pytanie: „Co widać w zwierciadle, które odbija się w innym zwierciadle?”, zapraszając czytelnika w fascynującą podróż labiryntem fantazji – nowych, niespodziewanych znaczeń, sensów i symboli. Jak pisze w posłowiu znakomity polski Jungista, gnostyk Jerzy Prokopiuk Opowiadania Michaela Endego w tomie Zwierciadło w zwierciadle. Labirynt stanowią feerię imaginacji, czyli symboli. Dla ludzi, którzy jeszcze zachowali lub pracują jeszcze nad odzyskaniem zdolności poznawania imaginacji, mogą one stanowić tematy wysiłku medytacyjnego. Cóż jednak zrobić z ludźmi którzy zdolność taką już utracili na rzecz poznania racjonalnego, czyli pojęciowego? Zbiór trzydziestu komentarzy do poszczególnych opowiadań Endego stanowi próbę sui generis przekładu z języka imaginacji na język pojęć. Być może jest to zubożenie całego bogactwa imaginacji Autora, ale taka jest już natura imaginacji i pojęć, że te drugie są tylko cieniem pierwszych Książka Zwierciadło w zwierciadle. Labirynt doczekała się przekładów na 13 języków, m.in. na angielski, francuski, włoski, hiszpański, portugalski, szwedzki, hebrajski, japoński
Maurice Leblanc
“Zwierzenia Arsena Lupina” to czwarta część serii książek Maurice’a Leblanca o przygodach Arsena Lupina, dżentelmena - włamywacza. “ — Lupin, opowiedz mi coś o sobie! — I cóż ci mogę opowiedzieć? Historję mego życia znają już wszyscy, — odparł Lupin, który drzemał, leżąc na otomanie w moim gabinecie. — Nieprawda, nikt jej nie zna! — zaprotestowałem. — Ludzie dowiadują się czasem z listów twoich, publikowanych w dziennikach, że byłeś wmieszany w taką a taką aferę, że jakaś tajemnicza historja dzięki twej interwencji została wyświetloną. Ale jaką ty w tem wszystkiem grałeś rolę, jakie było tło całej sprawy i jej rozwiązanie, tego nikt nie wie. — Oh, wszystko to głupstwa, nie przedstawiające żadnego zainteresowania. — Żadnego zainteresowania, powiadasz?” Fragment.
Zwierzęta w żywotach świętych Pańskich
Arseniusz Dotzler
REPRINT. Panowanie (rozumne i uczciwe) nad przyrodą, a w szczególności nad zwierzętami, utracone przez grzech pierworodny i zmienione w bunt zwierząt przeciw człowiekowi i strach przed nim, jest karą za to, że człowiek zbuntował się przeciw Bogu. Łagodne obchodzenie się ze zwierzętami jest oznaką szlachetnego charakteru i przynosi nawet nie tylko wieczne, ale nawet i doczesne korzyści, podczas gdy dręczenie zwierząt znieprawia człowieka i mści się na nim nawet docześnie. Oby przykłady w tej książce podane zachęciły do naśladowania cnót świętych i ich łagodności wobec zwierząt!