Literatura piękna
Jack London
“Martin Eden” is a book by Jack London, an American novelist. A pioneer of commercial fiction and an innovator in the genre that would later become known as science fiction. Martin Eden is a 1909 novel by American author Jack London about a young proletarian autodidact struggling to become a writer. Living in Oakland at the beginning of the 20th century, Martin Eden struggles to rise above his destitute, proletarian circumstances through an intense and passionate pursuit of self-education, hoping to achieve a place among the literary elite. His principal motivation is his love for Ruth Morse. Because Eden is a rough, uneducated sailor from a working-class background and the Morses are a bourgeois family, a union between them would be impossible unless and until he reached their level of wealth and refinement.
Mikołaj Gogol
Paweł Iwanowicz Cziczikow - grzeczny, zadbany, porządny obywatel - zajeżdża ze swym stangretem Selifanem oraz lokajem Pietrkiem do miasta gubernialnego N., gdzieś na rosyjskiej prowincji. Cziczikowa poznajemy powoli. Nie jest zbyt bogaty, ale też i nie jest biedny, "ani tłusty, ani chudy" - raczej dosyć bezbarwny. Zapoznaje się najpierw z ważnymi osobistościami miasta. Robi to bardzo zręcznie, wzbudza ogólną sympatię i zainteresowanie. Następnie zaczyna objeżdżać okoliczne majątki, w celu skupowania martwych dusz chłopskich. Podróżując z nim poznajemy najróżniejsze charaktery ludzkie. Początkowo, wszystko wydaje się układać gładko, ale o Cziczikowie zaczynają krążyć plotki. Piękne pozory zmieniają kształty jak w krzywym zwierciadle.
Nikołaj Gogol
“Martwe dusze” to niedokończona powieść Nikołaja Gogola, rosyjskiego pisarza, poety, dramaturga. Jednego z najbardziej znanych klasyków literatury rosyjskiej. Bohaterem powieści jest Paweł Iwanowicz Cziczikow, który zajeżdża do miasta gubernialnego N., gdzieś na rosyjskiej prowincji. Cziczikowa poznajemy powoli. Wydaje się on człowiekiem porządnym, zadbanym i grzecznym. Przyjeżdża do miasta N. w konkretnym celu: zakupu martwych dusz rewizyjnych, tj. chłopów pańszczyźnianych, którzy umarli od czasu ostatniego spisu rewizyjnego, a za których właściciele ziemscy muszą wciąż płacić podatki.
Nikołaj Gogol
Bohaterem powieści jest Paweł Iwanowicz Cziczikow, który zajeżdża ze swym stangretem Selifanem oraz lokajem Pietrkiem do miasta gubernialnego N., gdzieś na rosyjskiej prowincji. Cziczikowa poznajemy powoli. Wydaje się on człowiekiem porządnym, zadbanym i grzecznym. Nie jest zbyt bogaty, ale też i nie jest biedny, ani tłusty, ani chudy jest dosyć bezbarwny. Przyjeżdża do miasta N. w konkretnym celu: zakupu martwych dusz rewizyjnych, tj. chłopów pańszczyźnianych, którzy umarli od czasu ostatniego spisu rewizyjnego, a za których właściciele ziemscy muszą wciąż płacić podatki. Cziczikow zapoznaje się najpierw z ważnymi osobistościami miasta. Robi to bardzo zręcznie, wzbudza ogólną sympatię i zainteresowanie. Podróżując z Cziczikowem, poznajemy najróżniejsze charaktery ludzkie, zazwyczaj nudne czy wręcz odrażające. Atmosfera narasta. W mieście zaczynają krążyć plotki na temat planów porwania córki gubernatora przez Cziczikowa. Dopiero pod koniec lektury Gogol informuje czytelnika o tym, kim tak naprawdę jest jego główny bohater i po co mu martwe dusze... (za Wikipedią).
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
"Maryna z Hrubego" Kazimierza Przerwy-Tetmajera to niezwykła powieść ukazująca barwny świat góralszczyzny z przełomu XIX i XX wieku. W tej poruszającej historii autor, znany ze swojej fascynacji kulturą Podhala, mistrzowsko przedstawia losy tytułowej Maryny na tle autentycznego życia góralskiej społeczności, łącząc realizm obyczajowy z poetyckim pięknem górskiego krajobrazu. To doskonała propozycja dla czytelników, którzy pragną zanurzyć się w fascynującym świecie tatrzańskich tradycji, poznać autentyczny język góralski i przeżyć wzruszającą historię miłosną osadzoną w surowym, ale pięknym górskim środowisku.
Tadeusz Żeleński Boy
Sobieski i Marysieńka to z pewnością jedno z najosobliwszych w świecie zdarzeń miłosnych, ucieleśniona bajka. Jedna miłość wypełniająca całe życie człowieka, rzucająca to życie bez wahania pod nogi kobiety, prowadząca go poprzez małostki do wielkości, zwycięsko opierająca się przeszkodom, rozłące, znosząca grzech i naganę opinii, czasem kaprysy i niewdzięczność, wzbijająca bohatera wyżej niego samego i wiodąca tę niedobraną na pozór, a w istocie świetnie dobraną parę aż na tron – czyż to nie jest historia z bajki? W każdej sprawie istnieje historia i legenda. Legenda opowiada nam o Sobieskim, który ujrzał, pokochał i poprzysiągł sobie, że nigdy inna kobieta nie będzie jego żoną. Kim naprawdę była kobieta, która tak bez reszty podbiła króla Jana Sobieskiego, pogromcę Turków? Przykuła do siebie wspaniałego człowieka, najlepszego w kraju; urzekła go tak, że mogła go zostawiać samego na rok i dłużej bez obawy przelotnej nawet rywalki; igrała z nim bez miary, panowała nad nim na wszelkie sposoby, zachowała dlań przez lat trzydzieści urok fizyczny i duchowy, dzieliła wszystkie jego myśli, plany i zamiary, posadziła go na tronie i usiadła mu tam na kolanach, i to wszystko będąc prawie bez ustanku w ciąży, rodząc kilkanaścioro dzieci żywych i umarłych – czy to nie jest swego rodzaju wielkość? Niech odpowiedzą kobiety. A w dodatku zawracała (obłudnie) hetmanowi głowę w czasie klęski pod Mątwami, że ją zdradza, a królowi w czasie odsieczy Wiednia, że rzadko pisze! Podczas gdy korpulentny zwycięzca, który już po krześle na koń wsiadał, pisał, nie otarłszy nawet potu z czoła, wprost z pola bitwy pod Wiedniem, na bębnie, sążniste epistoły, nigdy nie zapominając „ucałować milion razy wszystkich śliczności i wdzięczności najukochańszego ciałeczka”. Tadeusz Żeleński-Boy opisał jej losy od momentu gdy, jako mała dziewczynka, zjawiła się w Polsce, poprzez małżeństwo z Zamoyskim, przyjaźń, miłość i małżeństwo z Sobieskim, lata u boku hetmana, następnie wspólne królowanie, aż po samotne wdowie lata, które spędziła w Rzymie, by spocząć w końcu u boku swego męża znowu w Polsce.
Marysieńka Sobieska. Autoportret. Malowany nocą w 17 na 18 czerwca 1696 roku
Janina Lesiak
Marysieńka Sobieska: wiek nie do końca ustalony, pochodzenie niepewne, wykształcenie przeciętne, inteligencja powyżej normy, spryt zaskakujący, temperament chłodny, uroda zniewalająca, ambicja niezmierzona, znak zodiaku Rak, królowa Polski od roku 1774 do 1796. Ukochana małżonka Jachniczka, czyli króla Jana III Sobieskiego. Pani na Wilanowie. Nimfa, Róża, Bukiet, Esencja, Astrea – czyli „jedyne serca i duszy kochanie”, kobieta o dwóch skrzydłach: purpurowym, miłosnym i pulsującym erotyzmem, oraz ciemnym: niejasnym i nieposkromionym w pragnieniu zaszczytów, hołdów i „taburetu” w Wersalu. Janina Lesiak próbuje pokazać Marię Kazimierę po swojemu, czyli szukając w jej losach radości i smutków bliskich każdej kobiecie i pomagając królowej namalować autoportret, który przybliży ją współczesnym czytelnikom. Autorka ma nadzieję, że Marysieńka Sobieska, tak wiernie i gorąco kochana przez niepospolitego mężczyznę i władcę, dołączy do orszaku wyjątkowych władczyń, o których trzeba pamiętać.
Emil Zola
„Marzenie” to powieść z cyklu „Rougon-Macquartowie” znanego francuskiego pisarza Émile Zola, który jest uznawany za głównego przedstawiciela naturalizmu. Wszystkie jego utwory zostały umieszczone w Indeksie ksiąg zakazanych dekretami z końca XIX wieku. „Marzenie” jest bardzo nietypowym utworem dla Zoli, ponieważ są w nim elementy metafizyki i nadprzyrodzoności. Autor skupił się na niesamowitym opisie uczuć oraz podjął próbę racjonalnego wytłumaczenia zjawiska uniesień religijnych.
Władysław Reymont
Reymont w powieści godnej Dostojewskiego. Początek XX wieku, polskie miasteczko gdzieś na południu, kapitalizm powolutku wypiera szlacheckie porządki, panowie zostają bez pieniędzy, bogacą się dawni służący… Kolejowy kasjer, zdegradowany szlachcic, upokorzony pracą i swoim życiem ucieka w marzenia o innym świecie, o wielkich podróżach, o cudownych miastach… i realizuje je. Reymont z ogromnym talentem umie przybliżyć najdrobniejsze elementy opisywanej rzeczywistości a przy tym ukazać szeroki przekrój społeczny. Goście poczekalni dworcowej – to zapis całej hierarchii, całego polskiego patrzenia na siebie i na otaczającą rzeczywistość a jest to zapis uważnego, dociekliwego, głęboko pełnowymiarowego obserwatora, który czuje wszystkimi zmysłami.
Władysław Reymont
„Marzyciel„ to powieść Władysława Reymonta, pisarza, prozaika i nowelisty, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Powieść obyczajowa Władysława Reymonta opowiada o świecie, w którym zachodzą wielkie zmiany. Kapitalizm przybiera na sile a rozwijająca się infrastruktura kolejowa rozbudza marzenia o lepszej przyszłości dla wszystkich.
Karol May
Zapraszamy do zapoznania się z trzynastym tomem cyklu powieściowego "Ród Rodriganda" autorstwa Karola Maya - "Maskarada w Moguncji". W tej niezwykłej opowieści czytelnicy zostaną wciągnięci w wir niespodziewanych wydarzeń, kiedy to los Kurta Ungera przygotowuje mu niesamowita niespodziankę. Kurt Unger, bohater z silnymi więzami z Meksykiem, odnajduje spadek, który zaginął lata temu podczas pobytu w Moguncji. Tymczasem, intryga gęstnieje, gdy okazuje się, że za tajemniczym odnalezieniem może stać snujący szpiegowskie plany pirat Landola. Afera przybiera na sile, a Unger i Sępi Dziób, po wizycie u samego Bismarcka, wyruszają w podróż do Meksyku, aby odszukać zaginionych bohaterów. Czytelnicy będą świadkami niezwykłych przygód, pełnych tajemnic i zwrotów akcji, gdy bohaterowie Rodrigandów stawią czoła niebezpieczeństwom na dwóch kontynentach. Odkryj intrygujący świat "Maskarady w Moguncji" i pozwól się porwać na ekscytującą podróż w towarzystwie niezwykłych postaci z sagi "Ród Rodriganda".
Józef Ignacy Kraszewski
“Masław” to książka Józefa Ignacego Kraszewskiego, polskiego pisarza i publicysty oraz autora największej liczby wydanych książek w historii literatury polskiej i siódmego autora na świecie pod tym względem. Akcja powieści toczy się w okresie anarchii, która spowodowała ucieczkę z kraju księcia Kazimierza, a którą wywołał bunt możnych, najazd czeski oraz wybuch wewnętrznych zamieszek społecznych. Na Mazowszu były wielmoża królewski Masław tworzy swe niezależne państwo, dodatkowo pogłębiając panujący bezład.
Józef Ignacy Kraszewski
Akcja powieści rozgrywa się w czasie anarchii, która zmusiła księcia Kazimierza do ucieczki z kraju. Chaos wywołany buntem możnych, najazdem czeskim i społecznymi zamieszkami pogłębia dodatkowo były wielmoża królewski Masław, tworząc na Mazowszu własne państwo. W tym burzliwym okresie grupka ocalałych rycerzy, w tym władyka Lasota, bracia Doliwowie oraz młody dworzanin Bohdaś, tuła się po Mazowszu, szukając schronienia. Dołącza do nich rodzina rycerza Leliwy. Uciekając przed najeźdźcami i zbuntowanym pospólstwem, ostatecznie znajdują schronienie w Olszowym Horodyszczu, gdzie muszą stawić czoła oblężeniu przez zwolenników Masława. Ich dramatyczną obronę przerywa dopiero odsiecz rycerzy Kazimierza, która rozstrzyga losy kraju. W tle tych wydarzeń rozwija się wątek romansowy, dodający fabule lekkości i humoru.
Pak Wanso
Pak Wanso, ur. w 1931 roku – jedna z najpopularniejszych pisarek południowokoreańskich; zadebiutowała dość późno (1970) powieścią Nagie drzewo, która przyniosła jej pisarską sławę. Utwory Pak zyskały sobie szeroką rzeszę czytelników w Korei, lecz dzięki uniwersalnej treści mogą być odbierane również przez czytelników z innych obszarów kulturowych. Autorka jest laureatką kilku koreańskich prestiżowych nagród literackich. Pak Wanso pisze o problemach społecznych, często powraca do wątku koreańskiej wojny domowej, wiele utworów opiera na własnych doświadczeniach. Matczyna droga jest pierwszą częścią trylogii, którą autorka poświęciła postaci swej matki.
Maksym Gorki
Powieść Maksyma Gorkiego wydana w 1906 roku, pierwszy w pełni socrealistyczny utwór, obrazujący narodziny ruchu robotniczego. Powstała na fali doświadczeń Gorkiego związanych z przedrewolucyjną demonstracją majową w Sormowie k. Niżnego Nowgorodu w 1902 roku. Utwór trzykrotnie zekranizowano. Gorki od wczesnego dzieciństwa ciężko pracował fizycznie. Napatrzył się na nędzę i niedolę robotników i chłopów rosyjskich. Jego krytyka porządku carskiego, mieszczaństwa, władz wypływa z jego przeżyć i obserwacji. Jest zafascynowany ruchami socjaldemokratycznymi, w nich widzi ratunek na głęboką niesprawiedliwość społeczną. Matka to jego manifest, napisany 12 lat przed rewolucją październikową (której był przeciwnikiem). To jego opis stanu współczesnego sytuacji; szarej, brudnej i nędznej rosyjskiej prowincji początku XX wieku, fabryk w których robotnicy pracują po 10-12 godzin dziennie. Opis przemocy aparatu państwa i właścicieli, która powiela się w domach, gdzie króluje wódka i tyrania. Żadnej nadziei, żadnej dobrej chwili. Jedyny promyk to buntująca się przeciw odwiecznemu porządkowi młodzież i jej piękne marzenia o równości i sprawiedliwości. Pelagia Własowa, kobieta prosta, pokorna i głęboko religijna, żyje wraz z brutalnym mężem-alkoholikiem oraz buntującym się przeciwko nędzy i upokorzeniu, synem, Pawłem. Gdy Paweł zostaje przewodniczącym partii socjaldemokratycznej w miasteczku i zaczyna organizować w swoim domu spotkania z towarzyszami, za swoją działalność trafia do więzienia. Matka głęboko stara się zrozumieć syna, jego filozofię i cele. Gorki wierzył w nowa ideę, która zwała się Socjalizmem (później, gdy Lenin zaczął ją realizować stał się wobec niej krytyczny), wierzył że istnieje taki ustrój społeczny, który wyrówna szanse, da powszechną edukację, powszechną służbę zdrowia, godne życie tym wynędzniałym, szarym ludziom. Bo czyż nie jest tak, że wszyscy w to wierzymy, że wszyscy pragnęlibyśmy, by już nie było więcej nędzy, głodu, poniżenia. By niesprawiedliwość zniknęła z naszego świata. Czy nie warto o to walczyć?
Władysław Reymont
„Matka„ to opowiadanie Władysława Reymonta, pisarza, prozaika i nowelisty, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. “ — Czekalim tydzień, czekalim cierpliwie i drugi, bo strażniki wciąż się włóczyli po okolicy, węsząc jako te psy polowe, a i noce były za widne, księżyc tak świecił, że o staję można było zobaczyć wszystko. Aż przyszła noc czarna jak smoła, zaraz z wieczora padał deszcz, a potem jęła dąć wichura taka, że drzewa rwała z korzeniami i płoty obalała... Pogasili wnet światła w chałupach, a dla niepoznaki, to paru starych i kobiet niecoś poszło do karczmy, co stoi przy cerkwi, żeby oko mieć na żyda, bo poposki to sługa i djabelski, szpiegował nas ciągle i donosy pisał... Dobrze już było przed północkiem, bo kury piały gdzieniegdzie na zmianę, kiedyśmy wyszli na drogę.” Fragment