Literatura piękna
Jeśli szukasz literatury, która daje do myślenia, rozwija wrażliwość i zostawia ślad - sięgnij po ebook. Literatura piękna w cyfrowej formie to wygoda, swoboda i dostęp do największych dzieł bez wychodzenia z domu. Wszystkie książki dostępne są online - do czytania od razu po zakupie.
O krasnoludkach i sierotce Marysi
Maria Konopnicka
“O krasnoludkach i sierotce Marysi” to baśń literacka Marii Konopnickiej, poetki i nowelistki okresu realizmu. Jest ona uznawana za jedną z najwybitniejszych polskich pisarek. Bohaterami tej wspaniałej baśni jest gromada krasnoludków, które pomagają ubogiej gęsiarce, sierotce Marysi, odnaleźć jej zagubione gąski.
O książkach, ludziach i sztuce
Ryszard Kapuściński
Tom O książkach, ludziach i sztuce gromadzi 101 niewielkich objętościowo tekstów, napisanych w latach 1973-2006, ujawniając różnorodne zainteresowania Ryszarda Kapuścińskiego, często nieznane czytelnikom jego reportaży. Autor Cesarza i Hebanu pisze o poezji, filmie, malarstwie i filozofii, recenzuje twórczość młodszych kolegów po piórze, rekomenduje polskim wydawcom nowe, wartościowe publikacje zagraniczne, dzieli się refleksjami wywołanymi lekturą książek historycznych. Pisze o dziełach i ich twórcach: dziennikarzach i reporterach, filmowcach i fotografikach, tłumaczach i poetach. Wśród nich o Marianie Brandysie, Stefanie Bratkowskim, Hannie Krall, Czesławie Czaplińskim, Chrisie Niedenthalu, Salmanie Rushdiem. Wspomina zmarłych: Jerzego Giedroycia, Bolesława Wierzbiańskiego, Jerzego Wolffa. Na tom składają się artykuły opublikowane za życia Ryszarda Kapuścińskiego w prasie bądź w książkach innych autorów (jako wprowadzenia lub posłowia), a także teksty odnalezione po 2007 r. w jego archiwum. Wiele z nich to samodzielne eseje o literaturze, sztuce reportażu, historii i polityce.
Stendhal
“O miłości” to utwór Stendhala, słynnego francuskiego pisarza epoki romantyzmu oraz prekursora realizmu w literaturze. “O miłości” to obszerne studium autorstwa Stendhala dotyczące miłości. Autor wyróżnia różne rodzaje miłości, począwszy od takiej z potrzeby serca, przez błahą oraz rządzoną namiętnościami, po miłość z próżności. Wypowiada się na temat przeżywania miłosnych uniesień przez obie płcie, analizuje różne przeżycia, a także udziela porad — jednym z uzupełnień do powieści jest Katechizm uwodziciela, opublikowany na podstawie wczesnego szkicu Stendhala, odnalezionego w 1909 roku.
O nienawiści i prześladowaniu Żydów. Monodramy
Włodzimierz Herman
Zadaniem dramaturgów i reżyserów jest zadawanie pytań, a także pisanie oraz wystawianie historii i dramatów, zadaniem historyków - dociekanie, co stoi za takimi dramatami. Obydwa te zawody muszą się uczyć wzajemnej współpracy. Moim zdaniem monodramy Włodzimierza Hermana mieszczą się w tej tradycji tak samo jak dramat Dochodzenie Petera Weissa. Hans Henning Hahn, z Przedmowy Opinie osobiste Włodzimierza Hermana, świadectwo jego doświadczeń, są ważnym źródłem dla badacza historii, a dla reżysera czy aktora - materiałem do pracy. Ryszard Stemplowski, z Posłowia Włodzimierz Herman, ur. w 1937 r., reżyser i kierownik artystyczny Studenckiego Teatru Kalambur we Wrocławiu (1962-1968) oraz reżyser etatowy Teatru Polskiego we Wrocławiu (1967-1970). W 1970 r. w związku z falą politycznego antysemityzmu w Polsce wyemigrował i osiadł ostatecznie w Danii, gdzie zrealizował ponad sto produkcji na scenach eksperymentalnych i w większych teatrach (również w Duńskim Teatrze Królewskim w Kopenhadze). Reżyserował gościnnie w Nowym Jorku, Moskwie i Budapeszcie. W 2000 r. został odznaczony przez Prezydenta RP Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi RP za wkład w polską kulturę i promowanie polskiego teatru za granicą. Uhonorowany również Nagrodą Międzynarodowego Instytutu Teatralnego ITI za rok 2017. Autor kilku książek, m.in. Filozof na scenie, czyli moja przygoda teatralna z Kierkegaardem. Wrocławska nostalgia (2015) oraz Mój Dybuk. W poszukiwaniu tożsamości: drogi, bezdroża, dygresje (2017). To drugie opracowanie zawiera nowe autorskie tłumaczenie dramatu Dybuk An-Skiego.
O pobudkach nabożeństwa ku Najświętszej Pannie
Jakub Górka
Fundamentem, korzeniem, podstawą prawdziwej czci musi być miłość szczera dla osoby. A więc nabożeństwo i cześć ku Maryi w tym tkwi, aby gotowym, ochoczym sercem czynić to, co do Jej służby należy. Przeto np. posty w środy, w soboty, modlitwy ku czci Maryi, pielgrzymki do Jej cudownych obrazów nie stanowią istoty nabożeństwa, lecz są albo wynikiem czyli skutkiem zewnętrznym tego nabożeństwa, albo też środkami do jego nabycia. Mówi doświadczenie, że są obłudnicy, którzy poszczą, modlą się, chodzą do kościoła, a przecież nabożnymi nie są. To samo doświadczenie wykazuje, że wiele osób należy do bractw ku czci Maryi, a przecież nie mają prawdziwego ku Niej nabożeństwa. O tych obłudnikach można z prorokiem Ezechielem powtórzyć: ˝Srebro ich precz wyrzucać będą, a złoto ich gnojem będzie. Srebro ich i złoto nie będzie ich mogło wybawić w dzień zapalczywości Pańskiej˝ (Ezech. VII, 19). Prawdziwie nabożny ku Maryi ten, kto się brzydzi wszystkim, co się Maryi Pannie nie podoba, a czyni ochoczo, co Jej miłe i przyjemne. A wiemy, że Maryja strasznie nienawidzi grzechu, a miłuje cnotę. Jeżeli chcemy mieć rzetelne nabożeństwo do Niepokalanie Poczętej, unikajmy grzechu i służby u złego ducha, podobnie jak i Maryja depce głowę tego węża piekielnego, a odziewajmy się płaszczem cnót, jak i Pani, Królowa nasza, odziana słońcem sprawiedliwości. Blichtrem Maryi nie oszukamy, maska nabożeństwa wstrętem napełnia Serce Matki miłosierdzia, bo Ona w Bogu wszystko widzi jasno i serc naszych tajniki dla Niej otwarte i czyta w nich, jak w księdze. Istota Boga, w którą z zachwytem spogląda w królestwie chwały, jest dla Niej cudownym zwierciadłem, w którym odbija się najdokładniej nasza istota i wszystkie kryjówki serca naszego. Niepokalana Dziewica widzi tam w górnych krainach, jak ty szeptasz modlitwy ku Jej czci, pościsz, do Jej kongregacji należysz, a żywisz w duszy myśli nieczyste, potajemnie oddajesz się swawoli, jesteś leniwy, nieposłuszny, mściwy.
Tomasz Ulanowski
W Jaskini Obłazowej w Kotlinie Orawsko-Nowotarskiej odkryto ludzkie kości i bumerang wykonany z ciosu mamuta. Znalezisko to liczy około trzydziestu tysięcy lat, moglibyśmy więc ogłosić światu, że najstarszym bumerangiem na świecie rzucał Polak. Problem w tym, że Polska jako państwo liczy sobie niewiele ponad tysiąc lat, a i do tej tezy wielu historyków miałoby zastrzeżenia. Niemniej jest to historyczny bagaż, którego nie można lekceważyć. Co tak naprawdę łączy Polaków, na czym opiera się narodowa tożsamość i skąd się wzięła? Te pytania stawia sobie Tomasz Ulanowski, sięgając w przeszłość znacznie dalej niż do symbolicznego roku 966. Autor rekonstruuje nasz rodowód na podstawie najnowszych badań. Przepytuje paleontologów, archeologów, historyków, genetyków, antropologów i językoznawców, dzięki którym wkraczamy do świata zagadek i tajemnic sprzed tysięcy lat. Niestety odpowiedzi nie są jednoznaczne. Pewne jest tylko jedno: wszyscy jesteśmy dziećmi ewolucji, która toczy się nieprzerwanie od czterech miliardów lat, a każdy Polak to mieszaniec, potomek wiecznego tułacza, który wyszedł z Afryki i zrządzeniem losu znalazł się właśnie tu. Interesowały mnie odpowiedzi na pytania: Skąd przyszliśmy? Gdzie jesteśmy? Dokąd zmierzamy? Zupełnie nie chciałem napisać książki o tym, że na naszą biologiczną naturę nakładamy różne kulturowe maski, które przejmują albo przynajmniej próbują przejąć nad nami kontrolę i mówią nam, jak mamy żyć. Myślę sobie jednak, że o tym tak naprawdę jest ta książka. Tomasz Ulanowski
Stefan Żeromski
“O żołnierzu tułaczu” to książka autorstwa Stefana Żeromskiego, polskiego prozaika, publicysty i dramaturga. Żeromski był czterokrotnie nominowany do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. “O żołnierzu tułaczu” to dwuczęściowe opowiadanie napisane przez Stefana Żeromskiego. Utwór związany jest z podróżą Żeromskiego do Szwajcarii. Pierwsza jego część dotyczy walk republikańskiej armii francuskiej z austriacką. Najważniejszym bohaterem opowiadania jest chłop Matus Pulut ceniony wśród Francuzów za męstwo. Część druga dotyczy jego powrotu do kraju ojczystego, w którym panuje feudalizm.
Jerzy Broszkiewicz
Jerzy Broszkiewicz znany jest przede wszystkim jako autor książek dla młodzieży. Jednak w jego dorobku są także powieści dla dorosłego czytelnika. I to bardzo dobre powieści. „Obcy ludzie” jest właśnie jedną z nich. Książka dzieli się na trzy części. Pierwsza ukazuje dzieciństwo bohatera powieści, Henryka, druga — pierwsze wejście w dorosłość, gimnazjum, trzecia — rzeczywiste dorastanie, także polityczne. W sumie kilkanaście lat, obejmujących prawie całe międzywojenne dwudziestolecie aż po ostatnią przedokupacyjną wiosnę. Pierwsze młodzieńcze bunty wobec zła świata, wybór ideologii (od kontaktów z grupą faszyzującą po świadomą przyjaźń z młodzieżą komunistyczną), próby ustalenia wzajemnych relacji „świat — a ja”, „ludzie — a ja”, ukazane są tu w ostrym przeciwstawieniu ze światem „obcych”, strasznych mieszczan, przywykłych do kompromisu i egoistycznej wygody. (Marta Fik: „Broszkiewicz”) Projekt okładki: Marcin Labus