Literatura piękna
Stefan Żeromski
“Pomyłki” to książka autorstwa Stefana Żeromskiego, polskiego prozaika, publicysty i dramaturga. Żeromski był czterokrotnie nominowany do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. “Skompromitowany wojownik odchodzi z tego miejsca swej hańby, wydając jeszcze jedno szczeknięcie, w którem najwyraźniej słychać dźwięk — psiakrew! — zarazem groźny i bezradny dowód niezadowolenia z porażki, — zapewno od Sarmatów zasłyszany i przyswojony psiej mowie. Układa się na chwilę przy nogach swych «panów» i zniechęconą źrenicą mierzy wysokość i faunę wielkich topoli.” Fragment.
Fyodor Dostoyevsky
Poor Folk - a novel by Fyodor Dostoyevsky, a Russian novelist, philosopher and short story writer. Many literary critics rate him as one of the greatest psychological novelists in world literature. Poor Folk is written in the form of letters between the two main characters, Makar Devushkin and Varvara Dobroselova, who are poor third cousins twice removed. The novel showcases the life of poor people, their relationship with rich people, and poverty in general. A deep but odd friendship develops between them until Dobroselova loses her interest in communicating with Devushkin after a rich widower Mr. Bykov proposes to her.
Aida Amer
Kraków 7500 lat temu. Przełom mezolitu i neolitu. Z wapiennego wzgórza roztacza się widok na wielką rzekę. Moczary, bagna i puszcza bez początku i bez końca, pełna turów, niedźwiedzi i wilków. Jaskinię u podnóża skały zamieszkuje gromada ludzka. Jak żyje, jak poluje, jak się bawi, o co się spiera, czego się boi, czy ich emocje są inne niż nasze dzisiaj? Kraków dziś. Mieszkańcy doliny wśród wzgórz wędrują tymi samymi ścieżkami co łowcy turów sprzed tysięcy lat. Bawią się szaleńczo jak oni. Tak samo upadają w nikczemność. Jeśli nienawidzą, to każdą drobiną duszy. Jeśli kochają, to równie zapamiętale. Spotykają się u stóp wawelskiego wzgórza, w tych magicznych momentach gdy czas traci swą moc. Ta historia kipi od emocji. Przesiąknięta namiętnością, pradawnymi lękami, szlochem skrzywdzonych, krwią walczących i potem tych, którzy wzięli na siebie brzemię ciężkiej pracy, choć nigdy wcześniej o niej nawet nie słyszeli. Pachną w niej zioła, dym ognisk, bydlęce odchody. Tysiące lat później w tym samym miejscu nad miastem i rzeką unoszą się spaliny samochodów przejeżdżających po moście Dębnickim i mgliste przeczucie, że świat znów zmienia się bezpowrotnie.
Stefan Żeromski
"Popioły" to powieść Stefana Żeromskiego, wzorująca swoją strukturę na dziele Lwa Tołstoja "Wojna i pokój". W obu książkach mamy do czynienia z powieścią-panoramą, która rezygnuje z tempa i zawikłania akcji na rzecz epickiej wszechstronności w obrazowaniu życia narodu, równolegle prowadzi kilka wątków fabularnych, opowiadających dzieje postaci fikcyjnych, krzyżuje te wątki z szeroko rozbudowanym opisem wydarzeń historycznych.
Grazia Deledda
Grazia Deledda, laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, przedstawia w powieści "Popiół" poruszającą historię miłości, wstydu i odkupienia osadzoną na malowniczej Sardynii. Oli, młoda kobieta z wiejskiej społeczności, zakochuje się w żonatym mężczyźnie, co prowadzi do narodzin syna, Ananii. W wyniku skandalu Oli zostaje wygnana z domu rodzinnego. Kilka lat później, zrozpaczona i niezdolna do zapewnienia synowi godnego życia, pozostawia siedmioletniego Ananię pod drzwiami jego ojca, który podejmuje się wychowania chłopca. Dorastając, Anania odczuwa brak matki i wyrusza na jej poszukiwania. Poszukiwania te prowadzą go do bolesnych konsekwencji, w tym utraty narzeczonej, która nie potrafi zaakceptować zhańbionej teściowej. "Popiół" to mistrzowsko napisana opowieść o trudnych wyborach, poszukiwaniu tożsamości i skomplikowanych relacjach rodzinnych. Grazia Deledda z wyjątkową wrażliwością ukazuje dylematy moralne i emocjonalne zmagania swoich bohaterów, tworząc niezapomnianą narrację o ludzkiej naturze i przebaczeniu.
Nikołaj Gogol
“Portret” to powieść Nikołaja Gogola, rosyjskiego pisarza, poety, dramaturga. Jednego z najbardziej znanych klasyków literatury rosyjskiej. “— Proszę, spójrzcie sami, Waruch Kuźmicz — rzekł gospodarz, zwracając się do rewirowego i rozkładając ręce — ot nie płaci za mieszkanie, nie płaci. — Cóż, kiedy niema pieniędzy! Poczekajcie zapłacę. — Ja, ojcze, czekać nie mogę — rzekł gospodarz z pasją, czyniąc gest kluczem, trzymanym w ręce — u mnie mieszka ot Podogonkin, podpułkownik, siedem już lat mieszka, Anna Piotrowna Buchmisterowa wynajmuje i wozownię i stajnię na dwa żłoby, ma trzech ludzi czeladzi — ot jakich mam lokatorów! U mnie, mówiąc otwarcie, nie taki interes, by nie płacono za mieszkanie. Proszę natychmiast zapłacić i wynosić się precz. — Tak, jeżeli pan się już zgodził, to proszę płacić, — rzekł rewirowy z lekkiem potakiwaniem, założywszy palec na guzik munduru. — Ale czem płacić? pytanie. Nie mam teraz ani grosza. — W takim razie niech pan zaspokoi Iwana Iwanowicza dziełami swej profesji — rzekł rewirowy — może zgodzi się wziąć zapłatę obrazami. — Nie, ojcze, dziękuję za obrazy. Gdyby to były obrazy przyzwoitej treści, które możnaby powiesić na ścianie, chociażby jakiś jenerał z gwiazdą lub portret księcia Kutuzowa, a ten namalował chłopa w koszuli, służącego, który farby rozciera. Jeszcze z niego śmie robić portret! Dam ja mu po karku: powyciągał mi wszystkie gwoździe z zasuwek — złodziej. Ot popatrzcie, jakie tematy: oto maluje pokój. Gdyby choć wziął pokój sprzątnięty, wyporządzony, a on ot jak go namalował, ze wszystkiemi śmieciami i gratami, jakie tylko są. Proszę patrzyć tylko, jak zapaskudził mi pokój, niech pan sam spojrzy. Przecież mieszkają u mnie lokatorzy po siedem lat, pułkownicy, Buchmisterowa, Anna Piotrowna... Nie, mówię panu: niema gorszego lokatora niż malarz, żyje jak najgorsza świnia, poprostu — nie daj Boże.” Fragmenty z książki: Nikołaj Gogol. „PORTRET”
Nikołaj Gogol
Portret to historia młodego i bez grosza artysty Andrieja Pietrowicza Czeczkowa, który w sklepie ze sztuką natrafia na przerażająco realistyczny portret i jest zmuszony go kupić. Obraz jest magiczny i stawia go przed dylematem zmagać się, by w oparciu o własne talenty utorować sobie drogę w świecie, czy przyjąć pomoc magicznego malarstwa dla zagwarantowanego bogactwa i sławy. Postanawia stać się bogatym i sławnym, ale kiedy spotyka portret innego artysty, który jest czysty, nieskazitelny, piękny jak panna młoda, zdaje sobie sprawę, że dokonał złego wyboru.
Iwaszkiewicz Maria, Papieska Agnieszka
Na książkę Marii Iwaszkiewicz pt. "Portrety" składa się sto barwnych gawęd o ludziach, którzy wyraźnie zaznaczyli swoją obecność w życiu autorki oraz odegrali ważną rolę w historii polskiej kultury. Mocno podeszły wiek pani Marii (ponad 90 lat) sprawił, że nie była już w stanie zapisywać swoich wspomnień, mogła je tylko opowiadać. Wysłuchała tych wspomnień, a potem je spisała Agnieszka Papieska, edytorka "Dzienników" Jarosława Iwaszkiewicza, która sprawdziła opowieści Marii Iwaszkiewicz pod względem merytorycznym i nadała im ostateczny kształt stylistyczny oraz kompozycyjny, zatwierdzony przez Marię Iwaszkiewicz. Upływ czasu pokazał, że to był ostatni moment na utrwalenie bezcennych zasobów pamięci Marii Iwaszkiewicz, która zmarła w marcu 2019 roku. Maria Iwaszkiewicz, córka Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów, cieszyła się rzadko spotykaną możliwością poznania wielu wybitnych osób, należących do kręgu przyjaciół i znajomych rodziców. Już jako mała dziewczynka autorka wspomnień miała kontakt z wszystkimi skamandrytami, Karolem Szymanowskim, Witkacym, Czesławem Miłoszem, Jerzym Liebertem – by wymienić tylko niektórych spośród wielu. W późniejszych latach krąg jej przyjaciół poszerzył się nie tylko o ludzi znanych Iwaszkiewiczom, do grona jej bliskich dołączyli ci, których spotkała na własnej drodze życia. Należą do nich zwłaszcza osoby związane z wydawnictwem Czytelnik, gdzie Maria Iwaszkiewicz przez kilkanaście lat była redaktorem. Są to zatem pisarze publikujący w Czytelniku (m.in. Władysław Broniewski, Kazimierz Brandys, Stanisław Dygat, Tadeusz Konwicki, Zofia Nałkowska, Jan Parandowski), luminarze polskiej kultury przesiadujący w legendarnej, założonej przez Marię Iwaszkiewicz kawiarni Czytelnika (w tym Gustaw Holoubek i Andrzej Łapicki), muzycy (Artur Rubinstein, Zygmunt Mycielski, Grzegorz Fitelberg, Witold Lutosławski) oraz zespół pracowników Spółdzielni Wydawniczej Czytelnik, m.in. grafik Jan Młodożeniec oraz Olimpia Grochowska, sportretowana przez Leopolda Tyrmanda w Złym jako Olimpia Szuwar. Jest jednak rzeczą oczywistą, że nawet najwybitniejsze postacie, pozostające się w czyjejś pamięci, nie gwarantują dobrych wspomnień - potrzeba do tego specjalnego daru, polegającego na wyłuskaniu z czyjejś biografii takiego zdarzenia, które najpełniej oświetla ludzkie życie. Takim darem dysponowała Maria Iwaszkiewicz, która jak mało kto potrafiła w krótkich słowach opowiedzieć o człowieku w taki sposób, że przed słuchaczem jawił się cały los bohatera opowieści. Ten dar nie tylko jest ściśle związany z talentem narracyjnym, być może odziedziczonym po ojcu, ma on wiele wspólnego z najlepszymi cechami charakteru samej autorki wspomnień, która niemal zawsze mówiła o ludziach z wyrozumiałością dla ich wad, często z czułością, toteż kiedy nawet kreśli jakieś śmieszne historie, to zabarwia je na ogół ciepłym humorem, który nie ośmiesza człowieka, lecz zjednuje mu sympatię czytelnika. Każda z zapisanych opowieści, nazywana przez Marię Iwaszkiewicz portretem, na papierze liczy zwykle półtorej strony. I o dziwo te półtorej strony starcza za kilkadziesiąt, mamy bowiem przed sobą żywego człowieka w sytuacji, która określa go jak żadna inna. Kto przeczyta historię o filozofie Bolesławie Micińskim uciekającym przed żabą na drzewo, ten już inaczej będzie czytał takie jego eseje, jak Portret Kanta czy Podróże do piekieł: za filozoficznym pochylaniem się nad ludzką słabością będzie widział jakże ludzką słabość filozofa, pozwalającą mu spojrzeć na Kanta z nieoczekiwanej perspektywy.