Результати пошуку

217
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Zbrodnia w raju. W poszukiwaniu utopii na Galapagos

John Treherne

Nazywali ich Adamem i Ewą z Floreany. Gazety na całym świecie rozpisywały się o parze kochanków, Friedrichu i Dore, którzy wiedli samowystarczalne życie na jednej z bezludnych wysp Galapagos. On niemiecki lekarz, egoista i brutalny despota. Ona ślepo zapatrzona w ukochanego, przekonana, że nic nie zakłóci im szczęścia w głuszy. Szybko jednak na wyspie pojawili się intruzi. Przybywali skuszeni niezwykłą przyrodą i zamglonym wulkanicznym krajobrazem, a przede wszystkim wizją odosobnienia. Najpierw małżeństwo Wittmerów, a jakiś czas później ekscentryczna baronessa Eloise Wagner de Bosquet z dwoma młodszymi kochankami. Uważała, że arystokratyczne pochodzenie daje jej prawo do władania wyspą, i zamierzała wybudować na Galapagos luksusowy hotel. Konflikty między mieszkańcami narastały, aż wreszcie baronessa i jej kochanek zniknęli bez śladu. Co się z nimi stało? A może raczej: kto się ich pozbył? Każdy mieszkaniec wyspy miał powód, by skrzywdzić arystokratkę. To jednak nie koniec krótko potem dwie osoby zmarły w podejrzanych okolicznościach. Zbrodnia w raju to niepokojąca opowieść o grupie ludzi pragnących u progu XX wieku uciec przed cywilizacją, a przede wszystkim szczegółowa rekonstrukcja wydarzeń, które doprowadziły do tragedii. Błyskotliwa próba wyjaśnienia tajemniczej historii. Spotkacie tu baronessę nimfomankę, nawiedzonego filozofa, a także piratów, pionierów i nudystów. Będziecie świadkami śmierci, zaginięć i brutalnej przemocy. A na dokładkę poznacie faceta przekonanego, że można przetrwać, żywiąc się wyłącznie figami. Paul Theroux Treherne przedziera się przez gąszcz możliwych wariantów dotyczących spisku i zdrady, prezentując przy tym zdolności detektywistyczne wysokiej klasy. The Times Literary Supplement

218
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Kocham cię, ale wybieram ciemność

Claire Vaye Watkins

Claire słyszała od rodziców, że pochodzi z solidnego rodu. Ze strony ojca bliskiego współpracownika Charlesa Masona szaleni bajarze, cwaniaczki i pijacy. Matka z kolei nauczyła córkę tworzyć biżuterię, robić zdjęcia i włamywać się do domów. Budować, wyłudzać, kraść i ściemniać. Gdy Claire mówiła matce, że chciałaby tylko, aby ich rodzina była normalna, słyszała: Kochanie, nie ma czegoś takiego. A jednak, przynajmniej na pozór, Claire się to udało. Wydała powieść i zgarnęła wszystkie nagrody dla żółtodziobów, zdobyła etat na uczelni, wzięła ślub z Theo (zmienimy mu imię, bo on jest niewinny) i urodziła dziecko. Odniosła sukces, więc skąd te napady niekontrolowanego smutku? Dlaczego zamiast spełnienia czuje tylko wściekłość i żal za utraconą wolnością? Claire próbuje ratować się ucieczką zostawia córkę pod opieką męża i wyjeżdża w rodzinne strony na pustynię w Nevadzie. Chce działać: porywczo, czasem nieodpowiedzialnie, nawet okrutnie. Odrzucając reguły społecznego awansu, stopniowo zatraca się w poszukiwaniu siebie. Kocham cię, ale wybieram ciemność to wciągająca opowieść o kobiecie na skraju i furii, która pcha nas do działania. Claire Watkins, odważnie czerpiąc z własnej biografii, kwestionuje tradycyjne spojrzenie na monogamię, macierzyństwo i stabilne życie, które powinny dawać szczęście, a okazują się rozczarowaniem. Namiętna, błyskotliwa i zadziorna. Wściekła i żywa. Wirtuozerski popis. The New York Times Book Review W tej zuchwałej i brawurowo inteligentnej książce Watkins rozrywa więzy, które ją krępują. Pełne żaru pisarstwo to portret życia pewnej kobiety w chwili, gdy staje ono w płomieniach. Kirkus Reviews Błyskotliwe połączenie autobiografii i fantazji. Watkins jest niepokorna, irytująca, rubaszna, przenikliwa i przezabawna. [] stworzyła pustynną opowieść o przejmującym bólu i chaotycznym poszukiwaniu uzdrowienia. W królestwie przyczep, sfałszowanych kości do gry, rozbitego szkła i gorących źródeł przywołuje mityczną kobiecą moc. Booklist W tej powieści kryje się jakaś genialna magia. To książka oryginalna, na zmianę zabawna i wstrząsająca, a ostatecznie transcendentna. Watkins pisze jak anioł zemsty. Podążanie za nią ekscytuje i przeraża. Jenny Offill Pisarstwo Watkins charakteryzuje się brutalnym pięknem i zmusza nas do konfrontacji ze sprawami, które zapewne wolimy ignorować, ale ponieważ jesteśmy ludźmi, nie potrafimy. Los Angeles Times Przenikliwa i zręczna analiza życia ludzi Zachodu. Jedną z mocnych stron Watkins jest nieunikanie prostego faktu, że miłość może być tragiczna, ponieważ wiąże osoby ułomne, często czułe, a jednak bezsilne. The Boston Globe Znaczna część literatury o macierzyństwie przepełniona jest swego rodzaju skrzywdzonym egoizmem, tak jakby największą krzywdą, jaką społeczeństwo może wyrządzić kobiecie, jest myślenie o niej źle. Watkins tymczasem ani się nie oburza, ani nie mizdrzy. Po prostu podąża za własnym światłem The New Yorker Bezapelacyjny triumf. Watkins pokazuje czytelnikom i być może udowadnia samej sobie że nie trzeba wybierać mniejszego zła. Kobieta może chcieć macierzyństwa i całej reszty życia. National Public Radio Kąśliwa eksploracja macierzyństwa (i własnej osobowości), przeplatana bogatą opowieścią biograficzną i osadzona w pustynnym skwarze rodzinnych miast autorki w Kalifornii i Nevadzie. Vanity Fair Pięknie skomponowana całość zawierająca wszystko, co Watkins robi najlepiej przenikliwą opowieść o rodzinnych apokalipsach, zaskakujące połączenie tego, co historyczne, niewyobrażalne i niemożliwe, czarujące, przerażające spotkania z amerykańskim Zachodem. Los Angeles Times Ta odważna, śmiało pomyślana i opowiedziana ze swadą ambitna powieść przypomina nam, że Watkins to jedna z najciekawszych współczesnych pisarek. Esquire Warto było czekać. Odważna i brawurowa powieść osadzona na spękanej ziemi amerykańskiego Zachodu to dzieło pisarki u szczytu formy, która zachowuje spokój, nawet gdy życie narratorki radośnie wymyka się spod kontroli. The Chicago Review of Books Surowa uczuciowość tej prozy przywodzi na myśl pisarstwo Denisa Johnsona, ale Watkins ma własny styl przenikliwej obserwacji. Harpers Bazaar

219
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Zboże rosło jak las. Pamięć o pegeerach

Bartosz Panek

Nie ma jednej prawdy o pegeerach, mimo że wszystkie powołano do życia jednym dekretem i zamknięto jedną ustawą. Miały gwarantować wydajność, stabilne zatrudnienie i postęp techniczny wsi. Na niemal pół wieku zdominowały jej pejzaż, choć tworzono je również na terenie miast. Jednak rzeczywistość zweryfikowała wielkie plany i propagandowe postulaty władzy. Jak się okazało, każde państwowe gospodarstwo rolne było osobnym organizmem, zarządzanym lepiej lub gorzej. Poszukując prawdy o codzienności ich mieszkańców, Bartosz Panek zadaje pytania: ile naprawdę wiedzieli rządzący o funkcjonowaniu kombinatów? Jak wyglądało życie ludzi, którzy wzięli udział w tym wielkim projekcie? Jak od środka wyglądał proces prywatyzacji? Jakie są materialne i niematerialne ślady po pegeerach? I wreszcie czy popegeerowskie pochodzenie wciąż jest stygmatem? Rozmawia z dyrektorami wzorcowych kombinatów, którzy czasy postępu, usystematyzowanej pracy i zorganizowanego życia po godzinach wspominają z nostalgią. O ciężką pracę w często spartańskich warunkach pyta tych, którzy zmęczeni okupacją i tułaczką z różnych zakątków Polski przyjeżdżali w poszukiwaniu zatrudnienia. Wczytuje się w artykuły, opracowania naukowe, śledzi relacje mediów, które otwarcie mówiły o rzekomo wyuczonej bezradności mieszkańców pegeerów. Sprawdza też, co zostało z kombinatów trzydzieści lat od ich likwidacji. Zboże rosło jak las to reporterska próba odpowiedzi na pytanie czy wszędzie było aż tak źle?

220
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Miasteczko Panna Maria. Ślązacy na Dzikim Zachodzie

Ewa Winnicka

W poniedziałek 3 grudnia 1854 roku do portu w Galveston w Zatoce Meksykańskiej w stanie Teksas przypłynęły dwa statki pasażerskie. Wiozły czterystu osiemdziesięcioro dwoje pasażerów, w tym grupę chłopów ze wsi Płużnica Wielka na Śląsku. Przybyli na zaproszenie księdza Leopolda Moczygemby, który obiecał im, że znajdą tu raj na ziemi. Po zejściu z pokładu wyruszyli na podbój Dzikiego Zachodu, włączając się w tok amerykańskiej historii. Założyli osady Panna Maria, Cestohowa i Kosciusko, bywali kowbojami, bandytami, ranczerami, żołnierzami i milionerami. Powoli z Polaków w Teksasie zmienili się w Teksańczyków z Polski lub Teksańczyków ze Śląska, bo kwestia, co jest prawdziwą ojczyzną ich przodków, pozostaje dla wielu nierozstrzygnięta.   Ewa Winnicka opowiada niezwykłe losy śląskich osadników, wpisując je w dzieje Teksasu, największego amerykańskiego stanu, który jak przekonują jego mieszkańcy jest najlepszy we wszystkim, począwszy od liczby uniwersytetów po stan publicznych toalet. Tu decyduje się przyszłość Ameryki, tu hoduje się najwięcej bydła, stąd pochodzą najsłynniejsi kowboje i tu znajdują się największe złoża ropy w całych Stanach. Tu mieszkają też najwięksi patrioci. W sercach niektórych z nich jest miejsce dla starego kraju, domu prapradziadów. I to o nich jest ta historia.

221
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Wróżąc z fusów. Reportaże z Turcji

Marcelina Szumer-Brysz

Od zawsze w rozdarciu między Europą a Azją, islamem a świeckością, tradycją a nowoczesnością również dziś Turcja stoi na rozdrożu. Schedę po ojcu narodu, Mustafie Kemalu Atatürku, do niedawna niepodzielnie królującym w tureckich sercach, przejmuje Recep Tayyip Erdoan, przez wielu porównywany do złego ojczyma, który rozprawiając się bezwzględnie z politycznymi oponentami, szybko trwoni cywilizacyjne zdobycze poprzedników. Albo jak uważają inni przywraca wspaniałą osmańską tradycję i istotę tureckiego ducha, który bez religii i rodziny byłby pusty. Ale Turcja to nie tylko polityka. To również producent święcących międzynarodowe triumfy seriali telewizyjnych, nowy dom tysięcy syryjskich uchodźców, miejsce, w którym środowiska LGBT mają odwagę rozwinąć swoją tęczową flagę, ulubiony cel podróży spragnionych słońca i miłości, być może nowy potentat turystyki religijnej to tu przecież kiełkowało chrześcijaństwo, tu mieszkali pierwsi święci, apostołowie, a nawet Maryja. Warto zatem wzorem autorki odrzucić stereotypy i spojrzeć w twarz prawdziwej Turcji, która wciąż przyciąga i odpycha, niepokoi i fascynuje. O polityce i miłości, o teoriach spiskowych i prawdziwych represjach, o serialach i teściowych, o władzy, imigrantach i mniejszościach. Ta książka to wielobarwna opowieść o przeobrażającej się Turcji, regionalnym mocarstwie i naszym sojuszniku z NATO. Autorka z fascynacją, ale i lękiem prowadzi nas przez kraj, któremu poświęciła kilka lat życia. Lektura zarówno dla tych, którym się wydaje, że wiedzą o Turcji dużo, jak i dla turystów, których w odwiedzanym po raz pierwszy kraju interesuje coś więcej niż plaża i hotel all inclusive. Jerzy Haszczyński

222
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Wieczne państwo. Opowieść o Kazachstanie

Wojciech Górecki

W 2022 roku Wojciech Górecki wyruszył w kolejną podróż po Kazachstanie. Nie była to droga krótka dość powiedzieć, że z Polski do zachodniej kazachstańskiej granicy jest bliżej niż stamtąd do Ałmatów, dawnej stolicy kraju. Nie była to też wyprawa łatwa od miasta do miasta, od wsi do wsi, od człowieka do człowieka. Po stepie, w dzień lub w nocy, tysiące kilometrów koleją, samolotem, marszrutką. Ta książka to podróż po ścieżkach przeszłości do poligonu atomowego w Semipałatyńsku, nad znikające Morze Aralskie, do dawnych łagrów oraz miejsc zesłań Polaków. To próba uchwycenia charakteru i zmieniającej się tożsamości mieszkających tu ludzi, stosunków społecznych, politycznych układów. To wreszcie poszukiwanie odpowiedzi na pytanie o przyszłość narodu, który usiłuje wydostać się z przygniatającego cienia wielkiego sąsiada, Rosji.

223
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Król Warmii i Saturna

Joanna Wilengowska

Ojciec. Król Warmii i Saturna, Strażnik Mitów i Pieczęci, Gbur z Gburów. Warmjok fest, w którym stężenie warmińskości nasila się z wiekiem. Jego królestwo zamieszkują duchy przeszłości, a pamięć jest ciężka od krzywd jak burzowa chmura, jednak przez mgłę zapomnienia przebijają się także pogodne wspomnienia, zadziorne wierszyki, dziecięce piosenki. Córka. Choć jako jedna ze stu czterdziestu ośmiu osób w ostatnim spisie powszechnym zadeklarowała narodowość warmińską, wciąż stara się zrozumieć, czym jest dla niej mała ojczyzna, którą składa z okruchów wspomnień ojca, z własnego węszenia, podsłuchiwania, tropienia śladów. Ta historia rozgrywa się na jedenastym piętrze olsztyńskiego wieżowca z wielkiej płyty, w drodze do sklepu, w kuchni, przy stole. Rozgrywa się dziś, wczoraj, kilkadziesiąt lat temu. Opowiadana jest po polsku, niemiecku, warmińsku. Z żalem, nostalgią, humorem, z miłością. Z dyskretnym pośpiechem, bo czas nieubłaganie dobiega końca i wkrótce może być już zu spät.   Zagmatwana przeszłość i niepewna przyszłość. Pokryte mchem nagrobne kamienie. Ciężar historii. Nie ma tu Proustowskiej magdalenki, za to jest bagaż rodzinnej opowieści w brzmieniu warmijskiej godki i w przepływie słów: warmińskich, polskich, niemieckich. W swojej opowieści Joannie Wilengowskiej udało się uchwycić coś niezwykłego. Rodzinne losy, mowę, odrębność i tożsamość, ale też samą Warmię w całej jej niejednoznaczności. Zdziwi się jednak ten, kto nastawia się na smuty. Całość przesycona jest subtelnym poczuciem humoru, bo głównym bohaterem tej książki jest postać barwna, nieprzewidywalna i intrygująca to ojciec gadatliwy, kpiący ze świata i z siebie jako figury ojcostwa. Ishbel Szatrawska

224
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Małe Karpaty. Włóczęga po prawdziwej i wymyślonej krainie

Ján Púček

Drogi Henry! Proszę przyjechać, w Chacie Gočala z pewnością będzie się Panu podobać! pisze Ján Púček do Henryego Thoreau, zapraszając go w Małe Karpaty, pagórkowaty region na zachodzie Słowacji, do krainy swojego dzieciństwa. Czytelnik wędruje wraz z nim starymi duktami, tropem myśliwskich zamków arystokratycznego rodu Pálffych, opuszczonych domów dawnych niemieckich drwali huncokarów, wśród niezliczonych pomników, krzyży i zarośniętych torów kolejowych. Staje się towarzyszem podróży, podczas której w zniewalającym pięknie krajobrazu odkrywa zatopione ślady obecności duchów i zbójników, artystów i myślicieli.   Małe Karpaty to inspirujący subiektywny przewodnik po wciąż nieodkrytej słowackiej kieszonkowej krainie.     Lubię niskie góry, bo nie ma w nich patosu typowego dla miejsc, które się zdobywa. Są za to inne, o wiele ważniejsze sprawy. Najlepiej podsumowuje to opisana przez Púčka scena, w której jego dziewięciomiesięczny syn pierwszy raz w życiu widzi trzmiela. Kwituje owada trywialną sylabą, jakimś bę, ale w tym dźwięku zawiera się całe piękno kruchej i ulotnej chwili. Ta książka pełna jest takich właśnie przebłysków i zachwytów. Cieszę się, że to Jánek stał się moim przewodnikiem po miejscu, którego nigdy nie widziałem na własne oczy. I że gdzieś tam, hen, za siedmioma granitowymi górami i siedmioma bukowymi lasami, mam bratnią duszę. Adam Robiński