Suchergebnisse
Wojciech Orliński
Koedycja z wydawnictwem Agora. Lem. Życie nie z tej ziemi to pierwsza w Polsce biografia autora Cyberiady. Korzystając z niepublikowanych dotąd źródeł, Orliński wyjaśnia duże i małe, poważne i zabawne tajemnice z życia pisarza. Jak Lem przeżył Holokaust? Czy kiedykolwiek uwierzył w komunizm? Dlaczego w 1945 roku porzucił intratną karierę spawacza? Jak się nauczył czytać po angielsku? Co sobie kupił za honorarium z Obłoku Magellana? O co chodziło w Solaris i dlaczego Andrzej Wajda w końcu jednak nie nakręcił ekranizacji? Jak korespondencyjna przyjaźń z Philipem K. Dickiem przerodziła się w nienawiść, w wyniku której Dick wysłał słynny donos na Lema do FBI? Co łączyło Lema z Karolem Wojtyłą? Czym się różniły pierwotne wersje Fiaska, Głosu Pana i Kataru od tego, co Lem ostatecznie wysłał wydawcy? Na czym polegała współpraca Lema z opozycją demokratyczną? Jaką tajemnicę skrywa szopa na zapleczu domu pisarza? Gdzie i kiedy Lem spróbował narkotyków i jakie miał przy tym doznania? Ile waży jamnik rubensowski? Jak w PRL wyglądał zakup samochodu, domu, New York Timesa, wejściówki na Kasprowy Wierch, stacyjki do fiata czy marcepanowego batonika? I co to właściwie jest sztamajza? Świetna książka! Dowiedziałem się z niej wielu rzeczy o własnym Ojcu. Tomasz Lem
Niebo jest nasze. Miłość i terror w złotym wieku piractwa powietrznego
Brendan I. Koerner
Na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych w USA porywano co najmniej jeden samolot tygodniowo. Początkowo porywacze zwykle chcieli dostać się na Kubę było to tak częste, że w amerykańskich samolotach wszystkie kokpity zostały wyposażone w mapy Morza Karaibskiego, pilotów zaopatrzono w rozmówki hiszpańskie, a Ambasada Szwajcarii w Hawanie, która reprezentowała amerykańskie interesy dyplomatyczne na Kubie, przygotowała dla linii lotniczych formularz z prośbą o szybki zwrot skradzionej maszyny. Z czasem zaczęto porywać samoloty dla okupu lub by zamanifestować polityczny sprzeciw. Jednak dopiero groźba użycia porwanego samolotu do zniszczenia reaktora jądrowego sprawiła, że na lotniskach wprowadzono surowsze środki bezpieczeństwa, łącznie z kontrolą osobistą pasażerów i prześwietlaniem ich bagażu podręcznego. Niebo jest nasze to fascynująca, miejscami zabawna, a miejscami przerażająca opowieść o złotym wieku piractwa powietrznego, osnuta wokół historii słynnej pary, Rogera Holdera i Cathy Kerkow, którzy uprowadzonym samolotem i z pół miliona dolarów okupu dotarli aż do Algieru. To także świetny portret psychologiczny ogarniętej podniebnym szaleństwem Ameryki tamtych lat. - Jedna ze 100 najlepszych książek 2013 roku według New York Times Book Review Notable Book - Jedna z 10 najlepszych książek 2013 według New York Timesa - Jedna z najlepszych książek 2013 według Boston Globe - Jedna z najlepszych książek 2013 roku według pisma Slate - Jedna z najważniejszych książek 2013 roku według Stowarzyszenia Bibliotek Amerykańskich (ALA) - Jedna z najbardziej polecanych książek 2013 roku według San Francisco Chronicle Znakomicie przywołując atmosferę tamtych czasów z ich wrzącym napięciem rasowym, rozczarowaniem wojną wietnamską i oparami marihuany, "Niebo należy do nas" żywo opowiada o porwaniu samolotu na najdłuższy dystans w historii Ameryki, tym najbardziej medialnym z występków, którego następstwa dotknęły sporej części świata. Rzeczywistość okazała się tu dziwniejsza niż fikcja. [] Zajmujący i wnikliwy sposób relacji w "Niebo należy do nas" budzi odczucie, że nawet niedawne wydarzenia działy się nie tylko w innej epoce, ale wręcz na innej planecie. The Daily Beast Temat, który sam w sobie stanowi znakomitą opowieść, jest ponadtowyjątkowo dobrze opisany. [] Koernera cechuje rzadka empatia; uznając, jak wielostronna jest ich niezwykła historia, odkrywa głębszą prawdę o naturze ekstremizmu. New York Times Book Review Opierając się na szczegółowych badaniach i znakomicie wyszukując absurdy, Koerner przenosi nas do czasów, gdy nikt jeszcze nie myślał o rozbijaniu samolotami budynków, gdy ludzie przejmowali kontrolę nad samolotami dla różnych dziwacznych, ale rzadko politycznych powodów. Los Angeles Times Wibruje rewolucyjną, paranoiczną energią tamtej epoki. Boston Globe Solidnie odtworzona atmosfera tej szalonej epoki. imponująca praca reporterska i dziesiątki wywiadów z najważniejszymi postaciami opisywanych wydarzeń. Książka Koernera to trzymający w napięciu portret chaotycznego schyłku lat 60. Washington Post Koerner w fantastyczny i niezwykle stylowy sposób uchwycił istotę opisywanej przez siebie epoki. San Francisco Chronicle Mistrzowska! New York Post Koernera fascynuje zarówno spojrzenie w głąb amerykańskiej duszy przełomu lat 60. i 70., jak i pełen szczegółów portret najważniejszych postaci dekady. To wspaniały przykład reportażu, który wciąga jak najlepszą powieść łotrzykowska. RVA News Brendan I. Koerner odtworzył jedno z najbardziej szalonych i fascynujących wydarzeń kryminalnych w historii USA. W rezultacie powstała wciągająca i fantastyczna książka, od której nie będziesz się mógł oderwać. David Grann Książka Koernera, oryginalna i przykuwająca uwagę, opiera się na obszernych informacjach pozyskanych na wnioski składane w trybie Ustawy o swobodnym dostępie do informacji, doniesieniach prasowych i rozmowach [z uczestnikami wydarzeń] [] Te opisy, stanowiące fundament książki, budzą podziw. Bookforum Kronika porwania samolotu Western Airlines lot numer 701 w 1972 roku. [] Napędzany gniewem przeciwko Ameryce (oraz właśnie obudzonym zainteresowaniem astrologicznymi omenami), zgorzkniały weteran wojny w Wietnamie Roger Holder i jego dziewczyna Cathy Kerkow porywają samolot lecący z Los Angeles do Seattle. Grożąc bombą, którą rzekomo ma w teczce, Holder zmusza linie lotnicze do spełnienia jego żądań, obejmujących pieniądze i bezpieczny lot do Algierii. Ponadto domaga się uwolnienia Angeli Davis, sympatyzującej z komunizmem profesorki filozofii na UCLA, która straciła stanowisko na skutek przekonań politycznych, a wkrótce potem została aresztowana za rzekomy związek z tragiczną strzelaniną. Cierpiący na urojenia Holder uważa, że uwolnienie Davis jest jego obowiązkiem; dodaje to nowy wymiar żądaniom porywaczy, zazwyczaj ograniczającym się do okupu i zmiany trasy samolotu. [] Koerner skupia się na tym dziwnym spisku przeprowadzonym przez dziwny duet, ale omawia też szeroko epidemię porwań, nękającą komercyjne linie lotnicze we wczesnych latach podróży powietrznych. Między rokiem 1961 a 1972 w amerykańskiej przestrzeni powietrznej porwano 159 samolotów. Opisując wiele przypadków piractwa powietrznego Koerner maluje złożony obraz rozdartego wojną, pełnego napięć rasowych kraju, gdzie niektórzy szukają zemsty pod niebem. Kirkus Reviews Majstersztyk popu Czytanie tego jest jak oglądanie filmu Scorsese lub słuchanie nadawanej przez radio najlepszej piosenki lata. Dwight Garner w New York Times, nominując Niebo należy do nas do dziesiątki najlepszych książek roku.
Biało-czerwony. Tajemnica Sat-Okha
Dariusz Rosiak
Sat-Okh Długie Pióro, syn wodza Szewanezów i Polki, która uciekła z zesłania na Syberii. Stanisław Supłatowicz, żołnierz AK, marynarz, autor poczytnych książek, w środowisku polskich miłośników amerykańskiego folkloru postać kultowa. Tyle wiedzieliśmy do tej pory, tyle sam o sobie mówił. Swoim życiorysem mógłby obdarować kilka osób. Nic więc dziwnego, że wciąż fascynuje, chociaż od jego śmierci minęło kilkanaście lat. Gdy Dariusz Rosiak, wytrawny reporter, postanowił przypomnieć tę legendarną postać, która dla młodych czytelników w czasach PRL-u była symbolem fascynującej przygody i bohaterstwa, sentymentalna podróż w przeszłość przerodziła się jednak w drobiazgowe śledztwo. Autor ruszył w podróż tropem polskiego Indianina, zadając pytania o jego pochodzenie, życie i twórczość. Odpowiedzi uzyskał tyle, ile osób, do których udało się dotrzeć w Polsce, w Rosji i w Kanadzie. Badając dokumenty, odkrywał kolejne tajemnice, które złożyły się w historyczny thriller. Sat-Okh to jedno potrafił na pewno wodzić swoich tropicieli za nos. I robi to do dziś, wiele lat po odejściu do krainy wiecznych łowów.
Księżyc z peweksu. O luksusie w PRL
Aleksandra Boćkowska
W kraju, w którym ludzie gnieździli się z maleńkich mieszkaniach, a z roku na rok półki sklepowe robiły się coraz bardziej puste, słowo luksus nabrało specyficznego znaczenia. Ale nawet ten luksus nie był dla wszystkich. Bo był to także kraj równych i równiejszych. Sprytnych i sprytniejszych. Aleksandra Boćkowska tropiła niczym detektyw, podążała śladem tego, co w PRL-u uchodziło za luksusowe. Szukała kontaktów. Luksus w PRL to jest bardzo smutna opowieść mówili jedni, a drudzy dorzucali: Luksus w PRL? To brzmi jak ironia. Bo z luksusem w PRL jest trochę jak z przynależnością do partii: wszyscy kogoś znali, ale sami nie mieli nic wspólnego. Dziesiątki rozmów z marynarzami i ich rodzinami, dyrektorami i bywalcami hoteli, prywaciarzami, sekretarzami partii, słowem, ludźmi, którzy jeśli nie mieli, to przynajmniej mogli więcej pozwoliły przybliżyć definicję ówczesnego luksusu. Nie tylko materialnego. Luksusem mogła być polędwica, szwedzkie gwoździe albo dżinsy kupowane w peweksie za dolary zdobywane na czarnym rynku. Albo telefon na doprowadzenie linii czekało się latami. Zegarki, wille, zachodnie samochody oczywiście. Ale także wolność i poczucie bezpieczeństwa. Z rozmów, lektur i podróży po całej Polsce powstał pasjonujący reportaż o tym, o czym kiedyś większość Polaków mogła tylko pomarzyć. I fascynująca historia bardzo ważnej części życia Polaków przed 89 rokiem.
Paweł Sołtys
W pewnym mieście po prawej stronie rzeki wciąż stoi bar Stokrotka, w którym profesor Kruk opowiada, jak nokautować tomem Iwaszkiewicza. Anka, uczennica szkoły fryzjerskiej, wciąż żartuje, starając się nie myśleć o swej twarzy. Nieopodal niedbale oparty o huśtawkę stoi wielki jak hala Marian, co bije swoje kobiety, ma nóż i kij bejsbolowy w bagażniku i wszyscy wiedzą, że lepiej go omijać. W tym mieście wciąż grają Modern Talking, Limahl, Shakin Stevens, Lionel Richie i cała reszta, a chłopaki ćmią sobieki. Opowiadania Pawła Sołtysa Mikrotyki są raczej krótsze niż dłuższe, w większości realistyczne, sensacji w nich niewiele, trupów kilka, scen erotycznych nie ma prawie wcale. Są jak piosenki z naszej młodości nie można ich zapomnieć.
Głębokie Południe. Cztery pory roku na głuchej prowincji
Paul Theroux
Głębokie Południe Paula Theroux to świat, w którym historia żyje i ma się dobrze stosunki między czarnymi a białymi są wciąż napięte, pełne wzajemnych żalów i poczucia krzywdy: wielu zresztą wciąż pamięta czasy segregacji rasowej, a niektórzy twierdzą, że wcale się nie skończyły. Sercem wspólnoty jest tu lokalny kościół, ulubioną niedzielną rozrywką jarmark z bronią, którego uczestnicy zachowują się tak, jakby wojna secesyjna zakończyła się wczoraj. A wokół ciągną się pola bawełny, powoli wypieranej przez inne uprawy. Lecz choć Południe regularnie nawiedzają huragany, choć jest biedne, zacofane i popada w ruinę, równocześnie fascynuje muzyką, kuchnią, pogodą ducha i humorem. Theroux oburza się i pała gniewem, patrząc na nędzę i nierówności, ale podziwia wytrwałość i odwagę działaczy społecznych i zwykłych ludzi doświadczonych przez los. Jego opowieść ma też bohaterów drugoplanowych, znanych i mniej znanych kronikarzy Południa: Williama Faulknera, Mary Ward Brown, Marka Twaina, Carson McCullers, Tennessee Williamsa, którzy tak jak on próbowali zrozumieć i opisać fenomen tego świata. Theroux mistrzowsko odsłania przed czytelnikiem prawdziwe oblicze amerykańskiego południa i jego mieszkańców. Znakomity dziennik z podróży. Kirkus Reviews Młode pokolenie autorów książek podróżniczych wiele zawdzięcza Paulowi Theroux. Wciągająca pierwszoosobowa narracja opisuje tu rzeczywistość z bezwzględną szczerością. New York Times Book Review W Głębokim Południu autor nie zachowuje dystansu, z którym dotąd opisywał świat. Świetlista, wspaniała jedna z najlepszych książek Theroux od lat. Publishers Weekly
Anna Bikont
W 2001 roku przyjechała do Polski grupa amerykańskich uczennic, które napisały sztukę o Polce ratującej w czasie wojny żydowskie dzieci. Z dnia na dzień po latach zapomnienia Irena Sendlerowa stała się bohaterką mediów i symbolem wszystkich tych, którzy mieli odwagę sprzeciwić się złu. Do zorganizowania pomocy potrzebny był sprawnie działający system, pieniądze i siatka zaangażowanych osób, gotowych zaryzykować życie. Jak wspominał profesor Bartoszewski, łatwiej było znaleźć mieszkanie do przechowania skrzyni broni niż dla jednego Żyda. Irena Sendlerowa, kobieta, która niewątpliwie robiła rzeczy wielkie, zasługujące na podziw, i to w najtrudniejszych czasach, wyłania się w tej książce powoli spośród grona ludzi, których złączył wspólny los ratujących i ratowanych. Tych, którzy udzielali schronienia, i tych, którzy schronienia szukali. To opowieść o niezwykłych Polkach i uratowanych przez nie setkach dzieci. Wyjątkowa, mądra, ważna książka napisana z ogromnym szacunkiem dla prawdy historycznej i z wielką wyrozumiałością dla ludzi. Barbara Engelking Anna Bikont opowiedziała kilkanaście skrupulatnie udokumentowanych historii osób, głównie kobiet, dla których od lata 1942 roku do końca okupacji nie było sprawy ważniejszej niż to, aby przed nieuchronną śmiercią ocalić choćby garstkę kilkaset? kilka tysięcy? dzieci z warszawskiego getta. W tym gronie Sprawiedliwych, co dzień narażających życie swoje i swoich bliskich, energią i talentem organizacyjnym wyróżniła się Irena Sendlerowa, i to z jej imieniem zrosła się nasza wiara w człowieka, w ludzką prawość i zdolność do poświęcenia. Wszelako w tych opowieściach jest jeszcze drugi plan, zwykle bezimienny, ale nie mniej przez to wiarygodny. To relacje o ludziach, którzy robili wszystko, aby zniszczyć to dzieło poświęcenia i aby dzieci, ich polskich opiekunów i ich kryjówki zdradzić gestapowcom czy niemieckim żandarmom, wydać na śmierć za pieniądze, ze strachu albo z czystej, bezinteresownej nienawiści, a nawet dla zabawy. Oni to zasiali w nas i utrwalili pogardę dla człowieka, przekonanie o ludzkiej zdolności do czynów okrutnych i podłych. Jerzy Jedlicki
Marcin Kącki
Duma, porządek, oszczędność, stabilizacja, szacunek dla regulaminów to poznaniak, Wielkopolanin. Jak jest naprawdę? Poznań według Kąckiego to miasto świetnie zaprojektowane, otwarte na rozwój, przyjazne dla młodych, ale także miasto, którego dusza tkwi w pruskim drylu, miasto, w którym zaangażowanie spotyka się z ignorancją, a pod płaszczykiem religii i ideowości kryją się często agresja, złość i niskie instynkty. Arcybiskup Juliusz Paetz i młodzi klerycy, Wojciech Krolopp i nieletni chórzyści, marszałek Józef Piłsudski i Roman Dmowski, Małgorzata Musierowicz i Stanisław Barańczak, katolicy i Żydzi, Poznań i reszta Polski. Przyciągające się przeciwieństwa tworzą fascynujący obraz kulis władzy, hipokryzji mieszczaństwa oraz tego, jak potrafimy ulegać ludziom, którzy dzięki grze pozorów i mowie nienawiści wzmacniają podziały społeczne, ideologiczne i religijne.