Результати пошуку
Claire Keegan
W ośmiu opowiadaniach Claire Keegan, autorka Drobiazgów takich jak te, po raz kolejny udowadnia, że jest jedną z najznakomitszych irlandzkich pisarek. Mistrzowsko tworzy historie skupione na szczegółach i emocjach, a jej elegancka, klarowna proza pozostaje w pamięci na długo. Najważniejszą bohaterką zawsze pozostaje ona, Irlandia jej skomplikowana historia, która odcisnęła piętno na społecznej pamięci, wpływ Kościoła katolickiego i jego wartości, plebejska kultura i tradycja. Postaci, którymi Keegan zaludnia swoją prozę, to przede wszystkim mieszkańcy małych miejscowości, nieufnie przyglądający się temu, co nowe. Wszyscy walczą z poczuciem pustki, samotnością i wypieranymi uczuciami. Skrzywdzona dziewczyna chce rozpocząć nowe życie. Katolicki ksiądz ponownie spotyka ukochaną. Młody chłopak mierzy się z nietolerancyjnym ojczymem. Na życie ich wszystkich wpływa Irlandia: niekiedy ponura i wymagająca, ale zawsze piękna. Wszystkie z tych opowiadań rozgrywają się na irlandzkiej wsi. Lirycznym, głębokim tonem, w którym pobrzmiewa ciemne, melancholijne echo, opowiadają o trudnych, samotnych żywotach, w których ulgę przynosi drink lub senne marzenie. The Independent Siedem doskonałych opowiadań. [] Keegan jest pisarką, którą natychmiast docenia się i wielbi. Teksty te są owocem wielkiego zaangażowania. Potężne, sprzeczne siły, które je tworzą, utrzymuje w równowadze idealna struktura narracji oraz bezsporny tragizm losów postaci. The Guardian Najlepsze z opowiadań Keegan są wielowarstwowe i poruszające, uniwersalne, choć tak niepowtarzalne. Łatwo sobie wyobrazić, że czytelnicy będą się nimi zachwycać nawet za wiele lat. The New York Times
Piotr Jagielski
Grunge. Brudny, chropawy rock and roll, wyrosły z miłości do punka i heavy metalu. Długie włosy, wojskowe buty i flanelowe koszule miały być symbolami buntu pokolenia, które w gazetach, telewizjach i stacjach radiowych uparcie nazywano straconym pokoleniem X. Szczycił się swoją odmiennością i sarkastycznym, mrocznym poczuciem humoru. Kapele nie stroiły się w szaty rockmanów i były dumne z tego, jak bardzo nie pasują do sławnych zespołów z MTV. Jednak z muzyki zwykłych dwudziestolatków i młodych buntowników grunge przerodził się w końcu w towar globalnego rynku, a nagły sukces okazał się dla niektórych śmiertelną pułapką. Piotr Jagielski jest przewodnikiem po zawiłych losach grungeu. Pisze nie tylko o największych gwiazdach sceny, jak Nirvana, Pearl Jam czy Soundgarden, ale z wnikliwością śledzi również losy jej prekursorów. Jego książka jest przede wszystkim opowieścią o grupie przyjaciół z miasta na końcu świata, którym udało się podbić rynek muzyczny. Jest też przestrogą, by uważać, czego się pragnie spełnienie marzeń może okazać się przekleństwem. Zawsze porusza mnie i napełnia wdzięcznością, gdy dostaję szansę cofnięcia się w czasie i podzielenia się wspomnieniami mojej młodości. Czas mija, a moje spostrzeżenia dotyczące przeszłości się zmieniły, jestem jednak wdzięczny losowi, za to wszystko, co mogłem przeżyć. Piotr Jagielski zadzwonił do mnie, zbierając materiały o scenie Seattle. Jego błyskotliwe pytania sprawiły, że rozmowa ta była czystą przyjemnością. Dave Abbruzzese, perkusista Pearl Jam w latach 19911994
Lucia Berlin
Nieustannie szukała domu Alaska, Idaho, Kentucky, Nowy Jork, Nowy Meksyk. Niepewność i zmiany nadawały rytm jej życiu. Jednak pośród zamieszania zawsze znajdowała czas, żeby obserwować i nasłuchiwać. Wszystko po to, by wieczorem obrazy i wiadomości z danego dnia ułożyć w opowiadanie lub przejmujące listy. Witaj w domu to migawki z prywatnego życia jednej z najwybitniejszych amerykańskich pisarek. Dzięki nim możemy dostrzec źródło opowiadań, które przyniosły jej światową sławę, i wejść w świat Lucii Berlin trzykrotnie wyjść za mąż, marznąć w nowojorskim mieszkaniu, zwiedzać z synkami wielkie muzea, dzielić się z poetą Edwardem Dornem rozterkami dotyczącymi własnej twórczości, zakochać się w Ringo Starze (mieć fryzurę na Beatlesa!), ponownie napełnić nadzieją zmęczone serce, w końcu zostać wyjątkowo popularną wykładowczynią Uniwersytetu Kolorado. Witaj w domu to także fascynujący opis życia bohemy lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych na amerykańsko-meksykańskim pograniczu i zapis przyjaźni z artystami poznanymi na różnych etapach życia, które Lucia Berlin pielęgnowała w listach. W niefabularnej twórczości Berlin doskonale widać jej geniusz polegający na umiejętności wybierania osobistych oraz osobliwych scen z własnej pamięci i przekształcania ich w fikcję []. Dzięki Witaj w domu zaczynamy rozumieć, że proza Berlin to jej wspomnienia przemienione w wyraziste, zaskakujące opowiadania. Maggie Trapp, The Washington Post Pisarstwo Berlin jest tak przenikliwe, bezlitosne, nieposkromione; skóra po nim piecze jak przetarta alkoholem []. To niezwykła opowieść o złożonej, kalejdoskopowej przeszłości. Joanne OLeary Przyglądanie się niefabularnym źródłom prozy Berlin daje niesamowitą przyjemność. Ellie Robins, Los Angeles Times Witaj w domu pozwala dostrzec radosną stronę osobowości Berlin, która znajdowała wyraz w jej twórczości równie często jak samotność i rozpacz. Pisanie Berlin to miłość do świata, zatrzymanie nad szczegółami dotyku i zapachu. Jordan Kisner, The Atlantic Ekscytujące przebłyski z życia niedawno odkrytej pisarki. [] Witaj w domu to doskonały początek drogi do zrozumienia Berlin i jej twórczości. Kirkus Reviews Berlin jest również wizjonerką, która przewidziała tak teraz popularny splot autobiografii z fikcją. W tych niedokończonych wspomnieniach widać wyraźnie, jak ona sama łączyła swoje życie i twórczość []. Jest tu tak sarkastyczna, tak spostrzegawcza; znajdziemy tu tak wiele niesamowitych szczegółów z wysiłkiem wyłowionych z jej bogatego życia. Veronica Esposito, Lit Hub
Biuro Przeczuć. Historia psychiatry, który chciał przewidzieć przyszłość
Sam Knight
21 października 1966 roku młodą nauczycielkę z przedmieść Londynu wyrwało ze snu silne przeczucie, że wkrótce wydarzy się coś strasznego. Godzinę później w walijskim Aberfan doszło do tragedii na górnicze miasteczko osunęła się część hałdy węglowej, zabijając ponad sto czterdzieści osób, w większości dzieci. Wśród lekarzy, którzy pojawili się na miejscu, był psychiatra John Barker. To on dla jednych szarlatan, dla innych innowator łączący naukowe podejście z otwartością na ezoterykę wpadł na pomysł niecodziennego badania: postanowił zebrać świadectwa osób, które w jakiś sposób przeczuły tragedię. By je odnaleźć, założył we współpracy z dziennikiem The Evening Standard Biuro Przeczuć, które z czasem przekształciło się w bazę danych zawierającą sny i wizje, mające posłużyć jako ostrzeżenia. Sam Knight brawurowo opisuje historię Barkera, jego współpracowników i podopiecznych żywych sejsmografów, ludzkich sensorów katastrof. Biuro Przeczuć to również fascynująca opowieść o meandrach nauki i tajemnicza podróż do najbardziej niepokojących zakątków ludzkiego umysłu. Olśniewająca lektura. Intrygująca i przesycona aurą tajemniczości. Biuro Przeczuć opowiada o grupie śmiałków, którzy w latach sześćdziesiątych usiłowali zrozumieć najbardziej nieprzeniknione kwestie związane z ludzką egzystencją. Sam Knight spokojnie i racjonalnie, z doskonałym wyczuciem tempa opowiada o tym niesłychanym projekcie skupionym na ludziach, którzy wydają się zdolni do przewidywania przyszłości ze szczególnym uwzględnieniem nadchodzących katastrof. To reportaż, która wciąga i niepokoi wybornie napisany i bardzo wnikliwy. Patrick Radden Keefe Sam Knight w Biurze Przeczuć dzięki niezwykłej wnikliwości i talentowi literackiemu porywa czytelników i zabiera ich w fascynującą i dogłębnie przemyślaną podróż po ukrytych zakamarkach ludzkiej świadomości. Przygotujcie się na zdumiewające odkrycia niemal na każdej stronie. Robert Kolker Treściwa, smakowita, zabawna historia z nutą melancholii []. Obserwacje Knighta są trafne i przenikliwe [], autor analizuje zgromadzony materiał od strony neurobiologii, rozważa naturę efektu placebo, a także rolę oczekiwań i samospełniających się przepowiedni []. To świeży i wyrazisty reportaż. Dwight Garner, New York Times Dająca do myślenia książka oparta na wnikliwych badaniach []. Knight sonduje przestrzeń między przypadkowością a niezgłębioną tajemnicą zjawisk paranormalnych. National Public Radio Elegancka i nieco ekscentryczna książka Knighta lśni jak żywe srebro. Autor nie marnuje słów i sprawnie zanurza się w tradycje myślenia o ludzkiej percepcji zdarzeń, czasie, strachu i śmierci. New York Times Book Review
Ciałko. Hiszpania kradnie swoje dzieci
Katarzyna Kobylarczyk
Kiedy w 1999 roku hiszpański Sąd Najwyższy orzekł, że każde dziecko ma prawo wiedzieć, kim są jego rodzice, do biura prawnika Enrique Vili Torresa zaczęli pukać nowi klienci. Chociaż od rodziny lub sąsiadów dowiedzieli się, że zostali adoptowani, w ich dokumentach nie było śladów adopcji, a w aktach urodzenia rodzice adopcyjni figurowali jako biologiczni. Enrique nazwał ich hijos falsos, fałszywymi dziećmi, a ich liczbę oszacował na około trzystu tysięcy. Wkrótce do prawników i mediów zaczęli zgłaszać się także rodzice poszukujący dzieci, które dotąd uważali za zmarłe. Pojawiło się nowe, budzące grozę określenie: bebes robados, ukradzione dzieci. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych nowo narodzone dziecko można było kupić za równowartość mieszkania. W proceder sprzedaży zamieszane były instytucje państwowe i kościelne. Katarzyna Kobylarczyk opisuje jeden z najbardziej wstrząsających rozdziałów w najnowszej historii Hiszpanii, nadal pełen pytań bez odpowiedzi.
Kraj utracony. Moja historia Izraela
Göran Rosenberg
Kraj utracony. Moja historia Izraela to osobiste spojrzenie na dzieje państwa żydowskiego, ale także gruntowna analiza idei stojącej za jego powstaniem. Autor szuka jej historycznych korzeni, śledząc losy państwotwórczego mitu od biblijnego wygnania i obietnicy powrotu, przez ruch syjonistyczny i Holokaust, aż po polityczne decyzje ostatnich dekad. Wiedzie czytelnika poprzez czasy żydowskiej emancypacji, oświecenia, socjalizmu i nacjonalizmu. Pisze o apokaliptycznym cieniu Zagłady, radykalnym syjonizmie budowniczych państwa i sednie konfliktu palestyńskiego, ale też o rozdarciu pomiędzy koncepcją agresywnego wzrostu terytorialnego a nadzieją na pokój i normalizację. To książka nie tylko o Izraelu jako nowoczesnym państwie, ale też o jednej ze zdaniem autora najbardziej wpływowych utopii naszych czasów. Osobiste wspomnienia łączą się tu z próbą odpowiedzenia na pytanie, na ile Izrael jest spełnieniem mitu Ziemi Obiecanej, a na ile krajem zagubionym we własnej utopijności. Nie ma drugiego skrawka ziemi, który mieściłby tyle strasznych wspomnień i tyle wiary we wzniosłe ideały, tyle dumy i odwagi przemieszanej z lękiem i determinacją. I nie ma innego kraju, którego historia byłaby bardziej spleciona z historią Polski, na dobre i na złe. Książka Görana Rosenberga, syna polskiej Żydówki, to opowieść o wielkiej i tragicznie zawiedzionej nadziei na Państwo Sprawiedliwe. Trzeba głębokiej wiedzy, prawdziwej namiętności i ogromu współczucia także dla Palestyńczyków żeby o Izraelu pisać tak mądrze i przejmująco. Maciej Zaremba Tylko jedna litera po szwedzku odróżnia słowo obiecana od słowa utracona. Książka Rosenberga to osobista opowieść o tym, jak utracił on wiarę w Izrael ziemię obiecaną. Obiecaną narodowi żydowskiemu, a więc i jemu. To przejmujący i uczciwy portret zawiedzionych nadziei całego pokolenia europejskich Żydów, którzy wierzyli, że Izrael będzie ucieleśnieniem ich marzeń. To znakomity esej, w którym historia osobista miesza się z historią powszechną. Ale to nie jest historia Izraela. To historia złudzeń, których Izrael padł ofiarą. Konstanty Gebert Autobiografia, która jest równocześnie analizą utopii i mesjanistycznych wizji naszych czasów, nie tylko Izraela. Dagens Nyheter Po odłożeniu książki ma się pewność, że to klasyk. Książka odważna, mądra i uczciwa. Wiele można się z niej dowiedzieć o sednie izraelskiego dramatu. Expressen Poruszająca książka o wielkim rozczarowaniu. [] Rosenberg, intelektualista o niezależnym umyśle i ogromnej wiedzy, pasjonująco opowiada o Izraelu. Aftonbladet
Źli Żydzi. O żydowskiej tożsamości w Ameryce
Emily Tamkin
Co to znaczy być złym Żydem? Wielu Żydów używa tego określenia jako broni przeciwko innym członkom własnej społeczności. Jesteś złym Żydem, jeśli nie prowadzisz koszernej kuchni, nie dość często chodzisz do synagogi, nie posyłasz dzieci do szkoły hebrajskiej, lubisz przeboje bożonarodzeniowe, zbyt rzadko dzwonisz do matki. Jeśli krytykujesz politykę prowadzoną przed Izrael. Lista jest długa. Co w takim razie oznacza być dobrym Żydem? A może lepiej zapytać, co znaczy być Żydem w Ameryce i kropka? W Stanach Zjednoczonych kilka milionów osób identyfikuje się jako Żydzi, ale ich tożsamość nie jest jednorodna. Emily Tamkin opisuje, jak w ciągu ostatniego stulecia kształtowała się żydowskość w Ameryce, jak ewoluowały i ścierały się różne podejścia do asymilacji, jak Żydzi walczyli z rasizmem i przejawiali postawy rasistowskie, jak powstawały i wzrastały w siłę stereotypy o żydowskim bogactwie i rzekomej władzy nad światem. W tym skomplikowanym świecie wykluczanych i wykluczających od stu lat jak mantra powtarzają się pytania: kto jest Żydem? Jak być Żydem? I co to w ogóle znaczy? Źli bo inaczej niż my chcą kształtować swą żydowską tożsamość. Źli bo pewnie myślą o nas tak, jak my o nich. W USA jest tyle sposobów bycia złymi Żydami, ile jest sposobów bycia dobrymi i dzięki temu amerykańscy Żydzi wytworzyli najbardziej może zróżnicowaną, a na pewno najbardziej udaną społeczność żydowską w historii. Sprawnie przeprowadzając czytelnika przez meandry amerykańsko-żydowskich sukcesów, niepowodzeń i sporów, Emily Tamkin pokazuje, jak amerykańska demokracja umożliwiła żydowski rozkwit i jak rozkwit ten przyczynił się do jej sukcesu. Konstanty Gebert Opisać własny naród z perspektywy dziennikarza i historyka to niełatwe zadanie, lecz Emily Tamkin radzi z nim sobie znakomicie. W Złych Żydach stworzyła żywą, trzeźwą i co najważniejsze pełną empatii panoramę historii amerykańskich Żydów. Ilość zebranego przez nią materiału jest imponująca i zdecydowanie wyszło to na dobre książce, która jest zarazem fascynująca i odpowiednio prowokacyjna. Niezależnie od tego, czy jesteś Żydem, czy gojem, radykałem, czy konserwatystą, przestrzegasz zasad koszerności, czy uwielbiasz homary Źli Żydzi będą dla ciebie fascynującą i pouczającą lekturą. Abe Riesman Za pośrednictwem fascynującej opowieści i dogłębnej analizy historycznej Emily Tamkin mierzy się z doniosłymi kwestiami tożsamości grupowej i stawania się częścią wielokulturowego narodu. Zabiera czytelników w podróż po doświadczeniach Żydów w Stanach Zjednoczonych i przygląda się temu, w jakim stopniu zostały ukształtowane przez kulturę, nietolerancję oraz pragnienie wierności sobie. Theodore Johnson Świat sądzi, że Żydzi tworzą jednorodną grupę. Nic podobnego. Porywająca książka Tamkin zarazem bawi i uczy, przy okazji szczerze ukazując wewnętrzne konflikty w środowisku Żydów. Keren McGinity Podobnie jak gospodarz wielkiej wieczerzy sederowej Emily Tamkin zaprasza wszystkich idealistów, sceptyków i marzycieli i skłania ich do rozmowy o najtrudniejszych sprawach. Źli Żydzi z zaciekawieniem, odwagą i mnóstwem życzliwości wciągają nas w ważną i ciekawą dyskusję. prof. Josh Lambert Pulsująca życiem książka Emily Tamkin ukazuje wielowymiarową naturę żydowskiego doświadczenia w Ameryce. Szczery, zniuansowany i empatyczny ten odkrywczy opis etnograficzny to lektura obowiązkowa. Publishers Weekly
Urszula Honek
Z pozoru nic się nie dzieje: mała podgórska miejscowość, kilka osób, nieuchwytny czas. A jednak światło się ściemnia, atmosfera gęstnieje, ktoś umiera w upalny dzień we własnym łóżku, ktoś spada ze skarpy, ktoś bezustannie krąży w ciemnościach. W debiutanckim zbiorze opowiadań Urszuli Honek, który spleciony jest delikatnymi nićmi powiązań niczym powieść, codzienność staje się niepokojąca i mroczna, choć źródła zagrożenia nie sposób odnaleźć. Ludzie rodzą się i umierają, tęsknią i marzą, smucą się i boją, aż w końcu niepostrzeżenie tracą zmysły. Mieszają się tu perspektywy czasowe, zmieniają narratorzy, coś się dzieje na jawie, coś w głowie szaleńca, a w górskich dolinach kładzie się ciemność.