Видавець: 16
Bambusowe Królestwo (Tom 3). Wyprawa do Smoczej Góry
Erin Hunter
Podążaj za prawdą i zmierz się z tymi, którzy ją odkryli Trojaczki z Bambusowego Królestwa są gotowe wejść w role Smoczych Mówców, ale by wypełnić swoje przeznaczenie, najpierw muszą się nawzajem odnaleźć. Duch nadal pełni funkcję prawej łapy podłego Zachoda, a rozdzielone Ulewa i Łodyga obecnie przemierzają dwa odległe krańce krainy. Ponowne spotkanie wydaje się zatem niemożliwe, co oznacza, że triumf Zachoda jest coraz bliższy. Droga młodych pand ku wypełnieniu przeznaczenia prowadzi aż do Smoczej Góry. W starciu z przeciwnościami będą musiały stawić czoła swoim lękom. Rodzeństwo nie wie jednak, że pomoc nadejdzie z najbardziej nieoczekiwanej strony, a los przyniesie zaskakujące rozwiązanie.
Bambusowe Królestwo (Tom 4). Mroczne Słońce
Erin Hunter
Zjednoczeni pokonają mrok. Podzieleni staną się jego ofiarą Po raz pierwszy krainy strzeże aż troje Smoczych Mówców: Ulewa, Łodyga i Duch. Jednak każdy z nich ma własne pomysły na to, jak najlepiej przewodzić królestwu. To powoduje napięcia między nimi, a sytuację zaognia niepokojąca wizja Wspaniałego Smoka o nadciągającym Mrocznym Słońcu. Podczas gdy Smoczy Mówcy próbują zrozumieć znaczenie proroctwa, ciemne moce rosną w siłę, zagrażając harmonii świata, który zwierzęta znają. W tym samym czasie małpy, widząc niezgodę między Smoczymi Mówcami, knują własny plan na przejęcie władzy. Ich intrygi stają się coraz bardziej śmiałe i stanowią realne zagrożenie, które może pogrążyć całe Bambusowe Królestwo w chaosie. Czy narastające wewnętrzne konflikty i spisek małp doprowadzą krainę na skraj upadku, skazując ją na wieczną ciemność? I czym naprawdę jest przepowiedziane Mroczne Słońce czy to zwiastun zagłady, czy szansa na zjednoczenie sił?
Banalna gramatyka języka niemieckiego
Sylwia Motyl
Str(h)asznie tr(h)udny ten niemiecki? Ależ skąd! Banalna gramatyka języka niemieckiego - w wielu uszach to sformułowanie brzmi jak oksymoron doskonały. Wszak tysiącom uczniów sen z powiek spędzają rodzajniki, setki czują się przytłoczone odmianą przez przypadki, dziesiątki gubią się w zawiłościach czasowników modalnych we wszelkich czasach i trybach. Język niemiecki gramatyką stoi - to fakt. Niemiecka gramatyka bywa skomplikowana - to, pozornie, także fakt. Pozornie, bo gdy się w nią wgłębić, gdy ją sobie poukładać, okazuje się, że w niemieckiej gramatyce panuje... przykładny porządek i konsekwencja. Z tego porządku i metody wziął się pomysł na to wyjątkowe opracowanie zasad gramatyki języka niemieckiego pogrupowanych w postaci tabel - estetycznych, przejrzystych i zrozumiałych. W każdym z szesnastu rozdziałów podręcznika znajduje się zwięzły opis zasad gramatycznych, zestaw ćwiczeń opracowanych z uwzględnieniem gradacji trudności oraz test sprawdzający wiedzę. Książka została przygotowana tak, aby nauka odbywała się szybko, sprawnie i bezproblemowo. Nigdy więcej koszmarów z "der-die-dasem" w roli głównej? Z Banalną gramatyką języka niemieckiego to możliwe!
Banana Pro Blueprints. Leverage the capability of Banana Pi with exciting real-world projects
Ruediger Follmann, Tony Zhang
This book follows a tactical plan that will guide you through the implementation of Banana Pro and its configurations. You will then learn the various programming languages used with Banana Pi with the help of examples. In no time at all, you’ll be working on a wireless project that implements AirPlay servers, hotspots, and so on. Following this, you’ll develop a retro-style arcade kiosk game. Then we’ll move on to explore the multimedia features of Banana Pro by designing and building an enclosure for it. After this, you’ll learn to build a remote-controlled smart car and we’ll examine how to control a robotic arm. The book will conclude with the creation of a home sensor system that has the ability to expand or shrink to suit any home.
Jan Mogensen
Wiktor jest małą małpką, mieszkającą w dżungli. Jedyne, co lubi jeść, to pomarańcze i w żadnym razie nie ma ochoty próbować niczego innego! Niestety pewnego dnia pomarańcze się kończą. Wiktor wybiera się sam w głąb dżungli w poszukiwaniu czegoś innego do jedzenia.
Maria Konopnicka
Lwów topi się w upale południowego słońca. Już niedługo ludzie zaczną szukać schronienia w cieniu drzew łyczakowskiego parku. Na razie jest tu spokojnie i pusto. Ciszę przerywa miarowy stukot kija, na którym opiera się staruszka w białym czepcu. Idzie przygarbiona. Na ramieniu dźwiga duży kosz. Widać, że każdy krok kosztuje ją sporo wysiłku. Kim jest i jaką nosi w sobie historię? Kobieta przystaje przy ławce i zaczyna snuć opowieść...
Janusz Domagalik
Książka opowiada o kilku uczniach klasy 7c w niewielkim, śląskim miasteczku. Jej akcja, tocząca się w latach 70-tych XX wieku, rozpoczyna się pewnego wiosennego popołudnia, kiedy chłopcy po skończonych lekcjach poszli na szkolne boisko, aby rozegrać między sobą mecz piłki nożnej... Na motywach zaczerpniętych z tej powieści powstał, składający się z pięciu odcinków, serial fabularny „Banda Rudego Pająka” w reżyserii Stanisława Jędryki (premiera: rok 1989). ADAMATS (lubimyczytac.pl, 2011): Janusz Domagalik – filolog, dziennikarz, redaktor naczelny czasopisma „Świat Młodych”, od 1968 roku kierownik Naczelnej Redakcji Programów dla Dzieci w Polskim Radiu. Mój „krajan”, mógłbym powiedzieć. Urodziliśmy się i mieszkaliśmy w jednym mieście. Tam też osadził akcję jednej z ulubionych książek mojego dzieciństwa. Tam też m.in. wśród przykopalnianych, robotniczych domów dawnej Kolonii Francuskiej, w okolicach Kościoła pod wezwaniem Matki Boskiej Bolesnej, kręcono zdjęcia do filmu opartego na motywach tej książki. Pająk, Gruby, Irena, Brygidka, Mizera... jest i czarny charakter – Wajnert. Rzecz o wczesnych nastolatkach, którzy oprócz zmagań ze zwykłą uczniowską codziennością, trochę przypadkiem trafiają na ślad tajemnicy, czegoś WAŻNEGO, co odmieni ich życie. Zasłyszana przez jednego z bohaterów opowieść pacjenta miejskiego szpitala porusza ich wyobraźnię. Historia sprzed kilkudziesięciu lat, „zwykłe” losy żołnierza kampanii wrześniowej, pozwala młodym bohaterom odnaleźć w sobie całkiem nowe cechy. Nie żeby obce im i ich dotychczasowym postawom, bardziej nieuświadomione, nieodkryte jeszcze... W trakcie poszukiwań pułkowego sztandaru, ukrytego w 1939 roku, muszą zmierzyć się z własnymi lękami i słabościami a przy okazji „odrabiają” lekcję patriotyzmu – takiego zwykłego, codziennego - nie dętego i na pokaz. Pasjonujemy się obecnie losami młodocianych bohaterów Terry Pratchetta czy J.K.Rowling a w naszej rodzimej literaturze można znaleźć wiele bliższych naszej tradycji i kulturze przykładów na to, jak godnie i ciekawie być młodym. Może nie tak fantastycznych, może nie tak wspaniałych, ale na pewno nie siermiężnych. Książka ze wszechmiar godna polecenia. Jak dla mnie kandydatka do zestawu lektur szkolnych. Może do tych nadobowiązkowych – bo obowiązek zazwyczaj zniechęca – patrz Sienkiewicz, Słowacki, Mickiewicz itp. Z zachowaniem wszelkich proporcji - jestem przekonany, że „Banda Rudego”, podobnie jak „Potop”, „Balladyna” czy „Pan Tadeusz”, mogłyby być „łykane” przez młodzież równie chętnie jak przygody Harry Potera, gdyby nie były obowiązkowe w programie szkolnym. Dużo zależy od nas – rodziców… Właściwie wszystko zależy od nas. Wychowanie dziecka zaczyna się dwadzieścia lat przed jego urodzeniem… LOLEK90 (lubimyczytac.pl, 2014): Z „Bandą Rudego” po raz pierwszy spotkałam się na szklanym ekranie, kiedy w porannym bloku telewizyjnym dla dzieci nadawany był serial „Banda Rudego Pająka”. Bardzo mi się spodobał, nie powiem, że nie. Po pewnym czasie zaczęłam szukać informacji na jego temat w Internecie. Tym sposobem dowiedziałam się, że produkcja została nakręcona na podstawie książki Janusza Domagalika – „Banda Rudego”. Zachęcona ciekawą ekranizacją powieści postanowiłam ją przeczytać. Książka opowiada o kilku uczniach klasy 7c w niewielkim miasteczku – Borzechowie. Jej akcja rozpoczyna się pewnego wiosennego popołudnia, kiedy chłopcy po skończonych lekcjach poszli na szkolne boisko, aby rozegrać między sobą mecz piłki nożnej. Niestety, tuż pod koniec rozgrywki jeden z piłkarzy, tytułowy Rudy, zostaje poważnie kontuzjowany, skutkiem czego trafił do szpitala. Tam okazało się, że doznał skomplikowanego złamania ręki i potrzebna jest operacja, aby ją poskładać. Podczas pobytu w szpitalu chłopiec zaprzyjaźnia się z innym leżącym na sali pacjentem, byłym żołnierzem. Pewnej nocy owy weteran wojenny opowiada chłopcu o tym, jak przed laty gdzieś w okolicy tego miasta został schowany sztandar jednego z oddziałów walczących podczas II wojny światowej. Wie o tym, ponieważ mieszkał tutaj jego kolega z pułku, który niestety odszedł kilka lat temu z tego świata. Po wyjściu ze szpitala kilkunastolatek wpada na pewien pomysł, w który wtajemnicza kilku swoich kolegów z klasy. Autor porusza na kartkach powieści problemy, z którymi nastolatkowe borykają się od zawsze – podział w szkole na podgrupy, opuszczenie, wyśmiewanie się z drugiej osoby. Doskonale widać to na przykładzie Pająka, wątłego chłopca, którym wszyscy wręcz pomiatają. A jednak to on pierwszy zainteresował się losem poszkodowanego kolegi, który został sam na szkolnym boisku. Był to jednak pierwszy krok do zawiązania się między chłopcami węzła prawdziwej przyjaźni. Dużo do powieści wnosi również wątek ucznia Michalskiego, wychowanka miejskiego Domu Dziecka, który pomaga „Bandzie Rudego” w poszukiwaniach sztandaru, który zaginął w 45 roku. Korzysta w tym z cichej pomocy „Zielonych”, grupy zorganizowanej przez jednego z wychowawców placówki, a zarazem nauczyciela szkolnego, pana Kowalika. Na początku organizacja wydaje się być kolejną bandą opryszków, jednak na koniec powieści poznajemy jej prawdziwą twarz. Bardzo ciekawy wydaje mi się wątek Brygidki, dziewczynki z klasy. Wychowywana jest przez samotną matkę, która ciężko zachorowała. Dziewczynka jest bardzo ładna, a do tego lubiana przez prawie wszystkich uczniów w klasie. Kiedy umiera jej matka, cała klasa mobilizuje swoich rodziców, aby dziewczynka nie trafiła do Domu Dziecka. Dzięki solidarności klasy, Brygidka unika losu Michalskiego, ponieważ przyjeżdża zaopiekować się nią ciotka. Przyznam, że po raz pierwszy sięgnęłam po książkę napisaną przez Janusza Domagalika. Mimo tego jego sposób pisania bardzo przypadł mi do gustu. Autor potrafi w rewelacyjny sposób opisywać szkolną rzeczywistość, a także kontakty międzyludzkie. Do tego w powieści jest pełno zabawnych scenek, które nie tylko bawią czytelnika, ale i uczą. Pomimo tego, że akcja książki rozgrywa się w latach 70 ubiegłego wieku, współczesny czytelnik nie powinien się nudzić jej fabułą. A nawet może brać pomysły na spędzanie wolnego czasu od jej bohaterów. Nastolatki z tamtych czasów nie miały komputerów, tabletów, ale za to posiadały niesamowity dar wyobraźni i radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Przyjaźnie, które zawierali były trwałe, ponieważ wspólnie spędzali ze sobą całe dnie, co zresztą widać czytając książkę. Myślę, że niejeden z nas mógłby im ich pozazdrościć. Projekt okładki: Katarzyna Kołodziej