Wydawca: 16
Janina Porazińska
Klasyczne bajki ze zwierzętami w rolach głównych, pełne mądrości, humoru i ciepła. W tym zbiorze przedstawione są ponadczasowe bajki ludowe, w których zwierzęta lis, kot, żaba, koza czy zając stają się bohaterami zabawnych, ale i pouczających historii. Każda opowieść niesie ważny morał: o przyjaźni, uczciwości, konsekwencjach złych decyzji i sile dobra. Zbiór jest doskonałą lekturą zarówno do samodzielnego czytania, jak i do wspólnego odkrywania z rodzicem. To książka, która rozwija wyobraźnię, uwrażliwia na świat przyrody i podpowiada, jak postępować w relacjach z innymi. Dla dzieci, rodziców, nauczycieli i wszystkich, którzy chcą pielęgnować w dzieciach wrażliwość, ciekawość świata i miłość do mądrych opowieści. Janina Porazińska (1882/1888 1971) polska pisarka, redaktorka, tłumaczka literatury skandynawskiej oraz szwedzkojęzycznej. W 1903 roku na łamach Wędrowca ukazał się jej debiut poetycki. W 1917 roku założyła pismo Płomyk. Podczas okupacji była działaczką podziemia oświatowego i kulturalnego. Jest znana szczególnie jako autorka literatury dla dzieci.
Janina Porazińska
Klasyczne bajki ze zwierzętami w rolach głównych, pełne mądrości, humoru i ciepła. W tym zbiorze przedstawione są ponadczasowe bajki ludowe, w których zwierzęta lis, kot, żaba, koza czy zając stają się bohaterami zabawnych, ale i pouczających historii. Każda opowieść niesie ważny morał: o przyjaźni, uczciwości, konsekwencjach złych decyzji i sile dobra. Zbiór jest doskonałą lekturą zarówno do samodzielnego czytania, jak i do wspólnego odkrywania z rodzicem. To książka, która rozwija wyobraźnię, uwrażliwia na świat przyrody i podpowiada, jak postępować w relacjach z innymi. Dla dzieci, rodziców, nauczycieli i wszystkich, którzy chcą pielęgnować w dzieciach wrażliwość, ciekawość świata i miłość do mądrych opowieści. Janina Porazińska (1882/1888 1971) polska pisarka, redaktorka, tłumaczka literatury skandynawskiej oraz szwedzkojęzycznej. W 1903 roku na łamach Wędrowca ukazał się jej debiut poetycki. W 1917 roku założyła pismo Płomyk. Podczas okupacji była działaczką podziemia oświatowego i kulturalnego. Jest znana szczególnie jako autorka literatury dla dzieci.
Zula i jednoskrzydły smok (t. 6)
Natasza Socha
Cześć, jestem Zula! Czasami odnoszę wrażenie, że moje życie staje się coraz bardziej zwariowane. Bo czy wy wierzycie w smoki? Przyznam się, że ja troszkę tak Zabiorę was na drugą stronę magicznego zwierciadła, do krainy zamieszkałej przez jednoskrzydłego smoka Thorstena. Obiecałam złemu goblinowi Eszmegelowi, że przyniosę mu łuskę smoka, i muszę dotrzymać słowa. Ta wyprawa wcale nie będzie łatwa. Pojawi się w niej waniliowa mgła, wyjątkowo trudne zagadki Sfinksa oraz leśny labirynt. Na dodatek będzie mi towarzyszyć ktoś, kto zupełnie nie pasuje do magicznego świata. A na koniec Zresztą, przekonajcie się sami! Czarodziejka Zula to seria o zabawnej i rezolutnej dziewięciolatce, która zupełnie przypadkowo odkrywa w sobie pokłady magii. Początkowo nie do końca wie, jak tę moc mądrze wykorzystać, jednak z czasem się tego uczy. To również historia o przyjaźni, tolerancji oraz o tym, że w życiu ważne jest pomaganie innym. Ta seria spodoba się nie tylko małym dziewczynkom! Natasza Socha dziennikarka i pisarka. Urodziła się z długą pępowiną owiniętą wokół szyi. Skutki tamtego wydarzenia są takie, iż nie cierpi golfów ani bluzeczek z kołnierzykami, jej obawę budzą też apaszki oraz szaliki. W dzieciństwie chciała zostać chirurgiem. Ćwiczyła na wielkiej lali, której wstrzykiwała zupę pomidorową z prawdziwej strzykawki. Medycyna przegrała jednak z pragnieniem pisania. Przez kilkanaście lat pracowała jako dziennikarka, a kiedy miłość zagoniła ją na niemiecką wieś, zaczęła też pisać książki. Ma dwójkę dzieci, Olgę i Filipa. Filip użyczył swojego imienia kameleonowi Zuli. Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Natasza Socha
Cześć, to znowu ja, wasza mała czarodziejka Zula. Jakiś czas temu przyśnił mi się niebieski dom, który wyrósł na Poziomkowej Polanie. Okazało się, że pojawił się naprawdę i że ma bardzo tajemniczego mieszkańca Karła z doczepianą grzywką, właściciela magicznych obrazów. Są na nich namalowane niezwykłe postaci: zebrokury, dziewczyna z szyją żyrafy i kobieta z króliczymi uszami. Stanie się coś dziwnego chociaż może się to wam wydać mało prawdopodobne, w jednym z obrazów zostanie uwięziona bliska mi osoba, którą będę musiała uratować! Uff To przygoda pełna tajemnic i trudnych zagadek. Ale kto jak nie ja podoła temu zadaniu? Czarodziejka Zula to seria o zabawnej i rezolutnej dziewięciolatce, która zupełnie przypadkowo odkrywa w sobie pokłady magii. Początkowo nie do końca wie, jak tę moc mądrze wykorzystać, jednak z czasem się tego uczy. To również historia o przyjaźni, tolerancji oraz o tym, że w życiu ważne jest pomaganie innym. Ta seria spodoba się nie tylko małym dziewczynkom! Natasza Socha dziennikarka i pisarka. Urodziła się z długą pępowiną owiniętą wokół szyi. Skutki tamtego wydarzenia są takie, iż nie cierpi golfów ani bluzeczek z kołnierzykami, jej obawę budzą też apaszki oraz szaliki. W dzieciństwie chciała zostać chirurgiem. Ćwiczyła na wielkiej lali, której wstrzykiwała zupę pomidorową z prawdziwej strzykawki. Medycyna przegrała jednak z pragnieniem pisania. Przez kilkanaście lat pracowała jako dziennikarka, a kiedy miłość zagoniła ją na niemiecką wieś, zaczęła też pisać książki. Ma dwójkę dzieci, Olgę i Filipa. Filip użyczył swojego imienia kameleonowi Zuli. Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Natasza Socha
Cześć! Jestem Zula. Mam dziewięć lat i właśnie teraz odkryłam, że jestem czarodziejką! To prawdziwa moc! Mam tu pewną sprawę detektywistyczną do rozwiązania. Naszej nauczycielce, Arlecie Makaron, ukradziono ukochanego psa Kropka. Nasza superekipa moi najlepsi kumple Kajtek i Maks, kocur Pazur oraz Filip, mój osobisty kameleon zrobi wszystko, żeby go odnaleźć! Rezolutna Zula przeprowadza się do domu z niebieskimi wieżyczkami, który zamieszkują jej dwie zwariowane ciotki Mela i Hela. Magiczna atmosfera domu sprawia, że dziewczynka odkrywa w sobie czarodziejskie moce potrafi wyczarować na zawołanie czekoladowy torcik, rozumie mowę zwierząt. Zula, zaskoczona swoimi możliwościami, szybko przekona się, że gdy zabraknie przyjaciół i rozwagi, magia może spowodować masę kłopotów. Natasza Socha dziennikarka i pisarka. Urodziła się z długą pępowiną owiniętą wokół szyi. Skutki tamtego wydarzenia są takie, iż nie cierpi golfów ani bluzeczek z kołnierzykami, jej obawę budzą też apaszki oraz szaliki. W dzieciństwie chciała zostać chirurgiem. Ćwiczyła na wielkiej lali, której wstrzykiwała zupę pomidorową z prawdziwej strzykawki. Medycyna przegrała jednak z pragnieniem pisania. Przez kilkanaście lat pracowała jako dziennikarka, a kiedy miłość zagoniła ją na niemiecką wieś, zaczęła też pisać książki. Ma dwójkę dzieci, Olgę i Filipa. Filip użyczył swojego imienia kameleonowi Zuli. Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Natasza Socha
Cześć, tu Zula! Jak już zapewne zdążyliście się zorientować, moje zwariowane życie składa się głównie z przygód. Tym razem zaprowadzę was do lasu, który wcale nie będzie taki niewinny, jak się wydaje A wszystko zacznie się od tego, że do Poziomkowa nie będzie chciała zawitać wiosna. Razem z moją paczką przyjaciół Maksem, Kajtkiem, Leandrem i chochlikiem Bartoszem Muszką będziemy szukać odpowiedzi na to, dlaczego tak się dzieje. Tropy poprowadzą nas do lasu, w którym rządy sprawuje goblin Eszmegel, wyjątkowo podstępny i złośliwy stwór. Na dodatek okaże się, że drzewa i krzewy nie bez powodu gniewają się na ludzi. A jaki to powód? O tym musicie już przekonać się sami! Czarodziejka Zula to seria o zabawnej i rezolutnej dziewięciolatce, która zupełnie przypadkowo odkrywa w sobie pokłady magii. Początkowo nie do końca wie, jak tę moc mądrze wykorzystać, jednak z czasem się tego uczy. To również historia o przyjaźni, tolerancji oraz o tym, że w życiu ważne jest pomaganie innym. Ta seria spodoba się nie tylko małym dziewczynkom! Natasza Socha dziennikarka i pisarka. Urodziła się z długą pępowiną owiniętą wokół szyi. Skutki tamtego wydarzenia są takie, iż nie cierpi golfów ani bluzeczek z kołnierzykami, jej obawę budzą też apaszki oraz szaliki. W dzieciństwie chciała zostać chirurgiem. Ćwiczyła na wielkiej lali, której wstrzykiwała zupę pomidorową z prawdziwej strzykawki. Medycyna przegrała jednak z pragnieniem pisania. Przez kilkanaście lat pracowała jako dziennikarka, a kiedy miłość zagoniła ją na niemiecką wieś, zaczęła też pisać książki. Ma dwójkę dzieci, Olgę i Filipa. Filip użyczył swojego imienia kameleonowi Zuli. Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Zula i tajemnica Arlety Makaron (t. 4)
Natasza Socha
Cześć! Miło mi was znowu widzieć! Mimo że w Poziomkowie spadł pierwszy śnieg, dużo się u mnie dzieje. W klasie pojawił się nowy chłopiec o bardzo intrygującym imieniu Leander. Wydawał się zmartwiony, jakby miał jakiś problem, ale nie chciał o nim mówić. Ale wiecie co? Wciągnęliśmy go z Kajtkiem i Maksem do naszej paczki. Oczywiście wynikły z tego niesamowite historie. Poznamy uroczego chochlika leśnego Bartosza Muszkę i jego magiczne, obezwładniające żądliłędzie (tak, tak!). Na dodatek Pazur zwichnie sobie łapę, oczywiście przez swoje łakomstwo. Jednak największą niespodziankę przygotuje nasza wychowawczyni Arleta Makaron... Jaką? Przekonajcie się sami! Czarodziejka Zula to seria o zabawnej i rezolutnej dziewięciolatce, która zupełnie przypadkowo odkrywa w sobie pokłady magii. Początkowo nie do końca wie, jak tę moc mądrze wykorzystać, jednak z czasem się tego uczy. To również historia o przyjaźni, tolerancji oraz o tym, że w życiu ważne jest pomaganie innym. Ta seria spodoba się nie tylko małym dziewczynkom! Natasza Socha dziennikarka i pisarka. Urodziła się z długą pępowiną owiniętą wokół szyi. Skutki tamtego wydarzenia są takie, iż nie cierpi golfów ani bluzeczek z kołnierzykami, jej obawę budzą też apaszki oraz szaliki. W dzieciństwie chciała zostać chirurgiem. Ćwiczyła na wielkiej lali, której wstrzykiwała zupę pomidorową z prawdziwej strzykawki. Medycyna przegrała jednak z pragnieniem pisania. Przez kilkanaście lat pracowała jako dziennikarka, a kiedy miłość zagoniła ją na niemiecką wieś, zaczęła też pisać książki. Ma dwójkę dzieci, Olgę i Filipa. Filip użyczył swojego imienia kameleonowi Zuli. Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Zula w szkole czarownic (t. 2)
Natasza Socha
Cześć, jestem Zula. Moja babcia, Wielka Czarownica Liliana, zaprosiła mnie do prawdziwej szkoły czarownic, gdzie odbywają się niezwykłe lekcje znikania, latania oraz zielarstwa. Brzmi fantastycznie, prawda? A to dopiero początek tej przygody! Moje nowe znajome, Matylda i jej wiewiórka, niespodziewanie znikną, więc już się chyba domyślacie, kto stawi czoła licznym niebezpieczeństwom w trakcie poszukiwań A na końcu zaproszę was na najprawdziwsze Halloween z kupowymi ciasteczkami. To jak? Jesteście zainteresowani? Pod moją nieobecność ciotki Hela i Mela oraz moi przyjaciele, Kajtek i Maks, będą próbowali powstrzymać burmistrza przed zniszczeniem Poziomkowej Polany. Jakich sztuczek użyją? Czarodziejka Zula to seria o zabawnej i rezolutnej dziewięciolatce, która zupełnie przypadkowo odkrywa w sobie pokłady magii. Początkowo nie do końca wie, jak tę moc mądrze wykorzystać, jednak z czasem się tego uczy. To również historia o przyjaźni, tolerancji oraz o tym, że w życiu ważne jest pomaganie innym. Ta seria spodoba się nie tylko małym dziewczynkom! Natasza Socha dziennikarka i pisarka. Urodziła się z długą pępowiną owiniętą wokół szyi. Skutki tamtego wydarzenia są takie, iż nie cierpi golfów ani bluzeczek z kołnierzykami, jej obawę budzą też apaszki oraz szaliki. W dzieciństwie chciała zostać chirurgiem. Ćwiczyła na wielkiej lali, której wstrzykiwała zupę pomidorową z prawdziwej strzykawki. Medycyna przegrała jednak z pragnieniem pisania. Przez kilkanaście lat pracowała jako dziennikarka, a kiedy miłość zagoniła ją na niemiecką wieś, zaczęła też pisać książki. Ma dwójkę dzieci, Olgę i Filipa. Filip użyczył swojego imienia kameleonowi Zuli. Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Guzel Jachina
Powieść ta należy do tego rodzaju literatury, który, jak się zdawało, zniknął całkowicie wraz z rozpadem Związku Radzieckiego. Istniała wspaniała plejada pisarzy dwóch kultur, którzy należeli do jednego z narodów imperium, ale pisali w języku rosyjskim. Fazil Iskander, Jurij Rytcheu, Anatolij Kim, Ołżas Sulejmenow, Czingiz Ajtmatow Tradycje owej szkoły to głęboka znajomość materiału narodowego, miłość do własnego narodu, pełen godności i szacunku stosunek do ludzi innych kultur, subtelne korzystanie z folkloru. Wydawało się, że ów kierunek nie będzie miał kontynuacji, że to zaginiony ląd. Zdarzyło się jednak coś rzadkiego i radosnego pojawił się nowy prozaik, młoda Tatarka Guzel Jachina, która w sposób naturalny zajęła miejsce w szeregu tamtych mistrzów. Powieść Zulejka otwiera oczy to debiut wybitny. Posiada najważniejszą cechę prawdziwej literatury trafia prosto do serca. Opowieść o losach głównej bohaterki, tatarskiej chłopki z czasów rozkułaczania, tchnie takimi autentyzmem, wiarygodnością i urokiem, jakie w ogromnym zalewie prozy ostatnich dziesięcioleci nie zdarzały się zbyt często. Nieco filmowy styl narracji wzmacnia dramatyzm akcji i wyrazistość obrazów, a nalot publicystyczny nie tylko nie zakłóca toku opowieści, ale przeciwnie, okazuje się zaletą utworu. Autorka przywraca czytelnikowi literaturę precyzyjnej obserwacji, subtelnej psychologii i, co najistotniejsze, miłości, bez której nawet najbardziej utalentowani pisarze zamieniają się w chłodnych rejestratorów chorób naszych czasów. Utarte wyrażenie literatura kobieca zawiera w sobie w dużym stopniu dzięki męskiej części krytyki ton lekceważenia. Tymczasem kobiety dopiero w dwudziestym wieku wkroczyły do zawodów, które do tego czasu uważane były za męskie: lekarzy, nauczycieli, uczonych, pisarzy. Od kiedy istnieje ten gatunek, mężczyźni napisali złych powieści setki razy więcej niż kobiety, takie są fakty. Powieść Guzel Jachiny to bez wątpienia utwór kobiecy. O kobiecej sile i kobiecej słabości, o świętym macierzyństwie nie na tle angielskiego pokoju dziecinnego, ale na tle obozu pracy, piekielnego rezerwatu, wymyślonego przez jednego z największych złoczyńców ludzkości. Pozostaje zagadką, jak młodej pisarce udało się stworzyć tak przejmujący utwór, który opisuje miłość i czułość w piekle To błyskotliwy start.
Anna Onichimowska
Satyryczna powieść współczesna pełna poczucia humoru, rodem z „Monty Pythona”. Lekka, zabawna, przewrotna, pełna niespodziewanych zwrotów akcji. Trudno się od niej oderwać! Potoczne życie małżeństwa w średnim wieku zostaje zakłócone zbliżającą się w zawrotnym tempie datą przewidywanego końca świata. Pewnych wydarzeń jednak przewidzieć się nie da. Rewolucja, która przewraca do góry nogami świat Marysi (pani psycholog, sprzedającej lodówki) i Jana (niewydarzonego dziennikarza) sprawia, że już nic nigdy nie będzie takie jak przedtem. MACIEJ WOJTYSZKO: Tę wnikliwą, dowcipną i mądrą książkę powinna przeczytać każda normalna kobieta, która chce zrozumieć przeciętnego współczesnego mężczyznę i każdy współczesny mężczyzna, który i tak nigdy nie zrozumie, w jaki sposób się w to wszystko wpakowujemy. I oczywiście wszyscy pozostali (bez względu na płeć), których codziennie rozczarowuje brak efektownego i natychmiastowego końca świata. Gorąco polecam. RECENZJA, KTÓRĄ NAPISAŁA WIOLETTA SADOWSKA: Pamiętacie tę straszną datę 21 grudnia 2012 r., kiedy to według kalendarza Majów miał nastąpić koniec świata? Niektórym z nas, z pewnością nasuwały się wówczas przeróżne myśli, a część może nawet uwierzyła, że świat czeka prawdziwa Apokalipsa. Motyw ten wykorzystała w swojej najnowszej książce Anna Onichimowska, wplatając w jej fabułę elementy komizmu i absurdu, co zapowiada już na wstępie dość kuriozalny tytuł. Słyszeliście bowiem kiedyś o zupie z gwoździa? Przepis na nią znajdziecie w tej książce. (...) Grudzień 2012 r., kilkanaście dni przed Świętami Bożego Narodzenia to dla Jana, pięćdziesięcioletniego dziennikarza, pracującego w redakcji czasopisma, w której odpowiada za rubrykę „Listy do Redakcji”, niezbyt szczególny czas. Brak sukcesów na polu zawodowym, mała poczytność jego bloga kulinarnego pt. „Zupa z gwoździa” i ponad dwudziestoletni, pachnący rutyną staż z żoną Marysią – to bowiem jego codzienność. Wszystko zmienia się, gdy niespodziewanie znika jego małżonka, a w pracy szef zarządza rewolucyjne zmiany. To będzie dla Jana prywatny koniec świata. Ubawiłam się przy tej lekturze co niemiara, czego zupełnie się nie spodziewałam biorąc do ręki tę książkę. Zapytacie dlaczego? Otóż „Zupa z gwoździa” to świetna, współczesna satyra na instytucję małżeństwa i szereg innych stosunków społeczno-obyczajowych. Małżeństwo Jana i Marysi, to przykład związku jakich wiele w naszym otoczeniu. Związku, którego dopadła rutyna i wszechobecny marazm. Związku, w którym brakuje spontaniczności i uwagi dla drugiej osoby. Frustracja obojga małżonków widoczna jest od pierwszej strony lektury, czemu nie ma się co dziwić, skoro Marysia będąc z wykształcenia psychologiem - sprzedaje lodówki, a Jan po polonistyce musi pisać listy sam do siebie – by mieć jakąkolwiek pracę. Autorka, oprócz tej widocznej, mocno realistycznej warstwy, ubrała tych dwoje również w karykaturalny sposób, co wielokrotnie pozwoliło wyolbrzymić absurdy, jakie sami stwarzamy wokół siebie podczas codziennego życia. Moją szczególną uwagę zwróciły tutaj liczne dialogi pomiędzy małżonkami, które rodem z kabaretu, ośmieszają nonsensy naszej, codziennej egzystencji. Ciekawe, ilu czytelników zagłębiających się w tę lekturę, znajdzie cząstkę własnej codzienności? Absurd, komizm i obraz rodem z krzywego zwierciadła można również zauważyć w kreacji bohaterów drugoplanowych i samego czasu, w jakim została osadzona fabuła, nie wspominając o gadającym psie. Zapadający w pamięć, redakcyjny kolega Jana – Kurdeblaszka, wuj w podeszłym wieku, zmieniający co chwilę partnerki, czy komicznie wyolbrzymiony szef. Taki poczet dalszych bohaterów doskonale wpisuje się w tło ostatnich dni przed nagłośnionym końcem świata. A sama data 21 grudnia wywołuje wiele niekontrolowanych wydarzeń i mnóstwo śmiechu. Warto również wspomnieć o pasji głównego bohatera, który oprócz uwielbienia do oglądania zdjęć nosacza (do tej pory śmieje się na samą myśl o tym fakcie) - kocha gotować. Dzięki temu, tytuł powieści ma wielorakie znaczenie, gdyż oprócz tytułu bloga bohatera, zwiastuje kulinarny wydźwięk książki. I tak w istocie jest, gdyż jej rozdziały to nazwy różnych dań typu „Makaron z boczkiem i marchewką” czy „Karczek pułkownika”. W treści powieści znajdziecie natomiast bardzo oryginalne przepisy, których raczej nie zastosuję, pomimo ich niewątpliwej innowacyjności. „Zupa z gwoździa” to sympatyczna i zabawna lektura, napisana w lekkim stylu, ukazująca otaczające nas absurdy życia i ludzkie zachowania w krzywym zwierciadle. To również przedstawienie świata oczami mężczyzny, dla którego wszystko co najlepsze, już daleko za nim. Macie ochotę na przewrotną komedię omyłek, pokazująca prawdę o życiu? „Zupa z gwoździa” z pewnością spełni Wasze oczekiwania. Projekt okładki: Marta Ignerska
Magdalena Kozłowska
Magia, miłość i zdrada. Piękna, a zarazem okrutna opowieść. Jaelle to 13-letnia cygańska dziewczyna, która ucieka wraz z rodziną z ich płonącego domu. Istnieją podejrzenia, że dom został podpalony przez niechętnych Cyganom sąsiadów. W pożarze ginie babcia Jaelle i rozpoczyna się tradycyjne czuwanie Romów przy zmarłej. Podczas trwającego trzy dni obrzędu, dziewczyna wspomina historię, jaką opowiedziała jej seniorka rodu w dniu, gdy Jaelle oficjalnie stała się kobietą. W małej Romce budzi się pragnienie zemsty na podpalaczach. Starszyzna ostrzega dziewczynę przed niebezpieczeństwem takiego działania, ale decyzja po raz pierwszy w życiu leży tylko i wyłącznie po stronie trzynastolatki. Zupa z jeża" to widziana oczami kobiet historia rodziny Cyganów, w której niewiasty zostały obdarzone niezwykłą mocą. Prowadzi czytelnika przez wydarzenia kluczowe w historii romskiej oraz przybliża kulturę, która rozwija się na naszych oczach, ale jest przez Polaków niezauważana i nierozumiana.
John Ortberg
Każdy pragnie być kochany, szanowany i doceniany. Każdy chce dać się poznać. Tworzenie głębszych, bardziej znaczących relacji jest prostsze niż myślisz! W życiu chcemy otaczać się ludźmi, którym możemy ufać, na których możemy polegać i do których możemy się zwrócić, kiedy życie się komplikuje – ludźmi, którzy nie tylko doceniają nasze talenty, ale także znają nasze wady i słabości, a mimo to chcą z nami być. Dobra wiadomość jest taka, że głębsze, bardziej znaczące relacje z twoim małżonkiem (twoją małżonką), dziećmi, przyjaciółmi, współpracownikami – a nawet z Bogiem – są nie tylko możliwe, ale wręcz zostaliśmy do nich stworzeni! W książce Zupełnie inni… bestsellerowy autor John Ortberg pokazuje, jak przezwyciężać przeszkody i tworzyć głębokie, znaczące relacje, których wszyscy pragniemy – z Bogiem i innymi ludźmi. Nauczysz się z niej: jak rozpoznawać i odpowiadać na próby nawiązania relacji jak zwalczyć lęk przed intymnością jak uniknąć najczęstszych pułapek w relacjach jak sprawić, by Bóg był nieodłączną częścią twojego życia Niezależnie od tego, czy jesteś kobietą, czy mężczyzną, duszą towarzystwa, czy na imprezach podpierasz ściany, czy postrzegasz świat przez pryzmat uczuć, czy wnikliwie go analizujesz, czy też należysz do kategorii osób, których nauki społeczne jeszcze nie opisały – zostałeś stworzony do więzi. John Ortberg jest mówcą i kaznodzieją Kościoła Menlo nad Zatoką San Francisco, a także doktorem psychologii klinicznej. Napisał takie książki jak: Życie, jakiego pragniesz; Ja, którym chcę być oraz Jeśli chcesz chodzić po wodzie, musisz wyjść z łodzi. Można śledzić go na Twitterze lub Facebooku: @johnortberg.
Zupełnie jakby wsłuchać się w płynący rzeką lód
Pjotr Janicki
Pjotr Janicki Nadal aksamit: liryki Mokra koszula Zupełnie jakby wsłuchać się w płynący rzeką lód Dużo z tego co wymyśliłem zrobiłem z potrzeby serca trzymając się słów łudząco podobne; gdy jem nasiona nasturcji i czuję jak oddala się lato, krowy pasące się w blasku słońca, owady... Pjotr Janicki Ur. 1974 r. w Białymstoku Najważniejsze dzieła: Nadal aksamit (2006), Wyrazy uznania (2014), 13 sztuk (2016) Właśc. Piotr Janicki. Polski poeta, autor trzech książek poetyckich. Laureat Nagrody Literackiej Gdynia w roku 2015. W 2017 roku nominowany do Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius w kategorii książka roku za tom 13 sztuk. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Marta Krawczyk
Zupa jest bardzo popularnym daniem głównie ze względu na dostępność składników oraz stosunkowo niewielki ich koszt. Często stanowi bardzo pożywny i treściwy posiłek, a zawarte w niej warzywa wzbogacają danie o cenne składniki odżywcze. Prezentowana książka zawiera wiele pomysłów na smaczne i zdrowe zupy. Zawarto w niej przepisy na potrawy mięsne, wegetariańskie, a także na chłodniki i zupy owocowe.
Elżbieta Kiewnarska
Poradnik kulinarny Zupy i sosy autorstwa Elżbiety Kiewnarskiej (publikującej w międzywojennej Polsce pod pseudonimem Pani Elżbieta) to jedna z wielu niezwykle wartościowych książek kucharskich. Poradnik ten zawiera 99 przepisów na smaczne i łatwe do wykonania potrawy. Są to m.in.: zupy, barszcze, kapuśniaki, rosoły mięsne i rybne, sosy z bardzo wielu produktów na słono, na słodko, na gorąco i na zimno.
Zur hebung des Fremdenverkehrs
Tadeusz Boy-Żeleński
Tadeusz Boy-Żeleński Piosenki Zielonego Balonika Zur hebung des Fremdenverkehrs (Pieśń poświęcona krajowemu Tow. Turystycznemu) Pewien gość przejezdny, tęskniąc za niewiastą, Wyszedł szukać przygód w Krakowie na miasto, Gościu, gościu miły, gościu, gościu nasz, Zdaje mi się, że ty coś źle w głowie masz. Nakłada cylinder i cudne lakierki, W grubym pularesie szeleszczą papierki, Stanął przed zwierciadłem, by poprawić strój: Drżyjcie, Krakowianki, wychodzi na bój! ... Tadeusz Boy-Żeleński Ur. 21 grudnia 1874 w Warszawie Zm. 4 lipca 1941 we Lwowie Najważniejsze dzieła: przekłady ponad stu pozycji z literatury francuskiej, Słówka, Marysieńka Sobieska, Piekło kobiet, Plotka o Weselu, Flirt z Melpomeną Pisarz, poeta, krytyk teatralny i literacki, tłumacz i popularyzator kultury francuskiej, publicysta, działacz społeczny, z zawodu lekarz. Matka Boya była wychowanicą i przyjaciółką Narcyzy Żmichowskiej, ojciec - znanym kompozytorem. Spokrewniony z Tetmajerami, uczestnik wesela Lucjana Rydla, opisanego przez Wyspiańskiego, później ożenił się z Zofią Pareńską, która była pierwowzorem Zosi z Wesela. W młodości hulaka i karciarz, przyjaciel Stanisława Przybyszewskiego, nieszczęśliwie zakochany w jego żonie Dagny. Studiował medycynę, następnie wyjechał na praktyki do Francji, gdzie odkrył francuską piosenkę, kabarety i powieści Balzaka. Zakochany w Paryżu, po powrocie zaczął tłumaczyć francuską literaturę, aby ,,stworzyć sobie namiastkę Francji". Współtwórca kabaretu ,,Zielony Balonik", autor wielu piosenek i wierszyków z jego repertuaru. Jako lekarz kolejowy i pediatra stykał się z biedą i cierpieniem, jako działacz społeczny propagował więc świadome macierzyństwo i właściwą opiekę nad niemowlętami. Po pierwszej wojnie światowej porzucił medycynę i został recenzentem teatralnym oraz publicystą. Krytykowany przez środowiska prawicowe za wyśmiewanie rzeczy i spraw szacownych, które sam uważał za ,,niezbyt godne szacunku". W 1927 r. rząd francuski odznaczył go Legią Honorową za jego pracę tłumacza. Zamordowany przez hitlerowców wraz z innymi profesorami Uniwersytetu Lwowskiego. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Zur hebung des Fremdenverkehrs
Tadeusz Boy-Żeleński
Tadeusz Boy-Żeleński Piosenki Zielonego Balonika Zur hebung des Fremdenverkehrs (Pieśń poświęcona krajowemu Tow. Turystycznemu) Pewien gość przejezdny, tęskniąc za niewiastą, Wyszedł szukać przygód w Krakowie na miasto, Gościu, gościu miły, gościu, gościu nasz, Zdaje mi się, że ty coś źle w głowie masz. Nakłada cylinder i cudne lakierki, W grubym pularesie szeleszczą papierki, Stanął przed zwierciadłem, by poprawić strój: Drżyjcie, Krakowianki, wychodzi na bój! ... Tadeusz Boy-Żeleński Ur. 21 grudnia 1874 w Warszawie Zm. 4 lipca 1941 we Lwowie Najważniejsze dzieła: przekłady ponad stu pozycji z literatury francuskiej, Słówka, Marysieńka Sobieska, Piekło kobiet, Plotka o Weselu, Flirt z Melpomeną Pisarz, poeta, krytyk teatralny i literacki, tłumacz i popularyzator kultury francuskiej, publicysta, działacz społeczny, z zawodu lekarz. Matka Boya była wychowanicą i przyjaciółką Narcyzy Żmichowskiej, ojciec - znanym kompozytorem. Spokrewniony z Tetmajerami, uczestnik wesela Lucjana Rydla, opisanego przez Wyspiańskiego, później ożenił się z Zofią Pareńską, która była pierwowzorem Zosi z Wesela. W młodości hulaka i karciarz, przyjaciel Stanisława Przybyszewskiego, nieszczęśliwie zakochany w jego żonie Dagny. Studiował medycynę, następnie wyjechał na praktyki do Francji, gdzie odkrył francuską piosenkę, kabarety i powieści Balzaka. Zakochany w Paryżu, po powrocie zaczął tłumaczyć francuską literaturę, aby ,,stworzyć sobie namiastkę Francji". Współtwórca kabaretu ,,Zielony Balonik", autor wielu piosenek i wierszyków z jego repertuaru. Jako lekarz kolejowy i pediatra stykał się z biedą i cierpieniem, jako działacz społeczny propagował więc świadome macierzyństwo i właściwą opiekę nad niemowlętami. Po pierwszej wojnie światowej porzucił medycynę i został recenzentem teatralnym oraz publicystą. Krytykowany przez środowiska prawicowe za wyśmiewanie rzeczy i spraw szacownych, które sam uważał za ,,niezbyt godne szacunku". W 1927 r. rząd francuski odznaczył go Legią Honorową za jego pracę tłumacza. Zamordowany przez hitlerowców wraz z innymi profesorami Uniwersytetu Lwowskiego. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Zur Klassifizierung der Prädikative
Justyna Dolińska
Niniejsza praca klasyfikuje i nazywa konstrukcje orzecznikowe. W tym celu poddane analizie zostają najważniejsze dzieła gramatyki języka niemieckiego. Dla lepszego zrozumienia obszaru badawczego uwzględnione zostają wybrane aspekty języka polskiego dotyczące tematu badawczego. Praca stanowi przyczynek badawczy do językoznawstwa niemieckiego i jest kierowana do zainteresowanych opisem naukowym studentów filologii germańskiej.
Zur Kommunikation von Kletternden - eine pragmatisch und lexikalisch orientierte Analyse
Krzysztof Sakowski
Die vorliegende Veröffentlichung ist der erste Versuch, das Phänomen der deutsch und polnischsprachigen Kommunikation von Kletternden wissenschaftlich zu untersuchen. Der kontrastive Ansatz ermöglicht es, bestimmte Unterschiede sowohl im Bereich der Lexik als auch in den beim Klettern verwendeten Kommunikationsprotokollen zu beobachten und Gemeinsamkeiten und Unterschiede zwischen den beiden Sprachen aufzuzeigen. Ein wichtiger Bestandteil dieser Studie ist die Diskussion zum sprachlichen Status der Kletterkommunikation und der Versuch, ihre Elemente in Bezug auf grundlegende linguistische Kategorien wie Soziolekt, Fach- oder Sportsprache zu klassifizieren. Das Buch wird um ein deutsch-polnisches Glossar mit über 300 Kletterbegriffen ergänzt. W wyniku rosnącego zainteresowania alpinizmem, a w szczególności wspinaczką, które w ostatniej dekadzie można zaobserwować nie tylko na całym świecie, ale również w Niemczech i w Polsce, rozpowszechniła się również związana z tą dziedziną komunikacja. Celem niniejszej pracy jest zbadanie socjolektu wspinaczy zarówno pod względem pragmatycznym, jak i leksykalnym. Analiza wskazuje na występujące konteksty komunikacyjne, analizuje standaryzowane protokoły komunikacyjne, przedstawia jakościowe i ilościowe badanie leksyki wspinaczkowej, a także ujawnia motywacje nazewnicze stojące za badanymi terminami i omawia mechanizmy zapożyczeń, dzięki którym elementy te trafiły do języka niemieckiego i polskiego. W aneksie zamieszczono polsko-niemiecki glosariusz terminów wspinaczkowych.
Zur Psychologie des Individuums
Stanisław Przybyszewski
Zur Psychologie des Individuums I. Chopin und Nietzsche I Wie sagt doch Zarathustra in seiner erhabenen Sternenweisheit? ,,Ich lehre euch den Übermenschen. Der Mensch ist etwas, das überwunden werden soll. -- Was habt ihr getan, um ihn zu überwinden? Alle Wesen bisher schufen etwas über sich hinaus: und ihr wollt die Ebbe dieser großen Flut sein und lieber noch zum Tiere zurückgehen, als den Menschen überwinden?" Es gibt nichts, das die Tragik des menschlichen Intellektes deutlicher offenbarte, als diese Worte. Kant, der Gott die Existensberechtigung entzogen, erfand einen neuen Beweis für sein Dasein, Schopenhauer, der das Phantom der Willensfreiheit weggeblasen hatte, konnte nicht mehr die Verantwortlichkeit überwinden und schuf für sie in seinem ,,intellektuellen Gewissen" eine neue Stütze, und Nietzsche, der Freieste unter den Freien, er, der leichte Füße, fließenden Rhythmus und rasches Tempo lehrte, mußte sich den Übermenschen schaffen, als Beruhigung, Tröstung, eine Art Ruhekissen, auf dem er sein müdes, überhitztes Haupt niederlegen könnte. [...]Stanisław PrzybyszewskiUr. 7 maja 1868 w Łojewie Zm. 23 listopada 1927 w Jarontach Najważniejsze dzieła: Confiteor (1899), Requiem aeternam (niem. Totenmesse 1893; pol. 1904), De profundis (niem. 1895; pol. 1900), Nad morzem (1899), Androgyne (1900), Homo sapiens (niem. 1895-1896, pol. 1901), Dzieci Szatana (niem. Satans Kinder 1897, pol. 1899); Dla szczęścia (niem. Das grosse Glueck 1897, pol. 1897); Matka (1902); Śnieg (1903); Gody życia (1909); Mściciel (1927) Urodził się na Kujawach, był synem nauczyciela wiejskiego; po ukończeniu niem. gimnazjum wyjechał do Berlina, gdzie studiował architekturę i medycynę. Opublikowanie rozwijających modernistyczną koncepcję twórcy esejów filoz. Chopin i Nietzsche oraz Ola Hanson (publ. niem. jako cykl Zur Psychologie des Individuums 1892) dało mu wstęp do berlińskiej bohemy artystycznej. Przybyszewski miał okazję zaprzyjaźnić się z postaciami wyznaczającymi styl epoki, takimi jak August Strindberg, Edward Munch czy Richard Dehmel. Ożeniwszy się w 1893 r. z norweską pianistką i pisarką Dagny Juel, do 1898 r. przebywał głównie w Norwegii, gdzie poznał kolejnych ważnych twórców, m.in. Henryka Ibsena i Knuta Hamsuna. Małżeństwo odwiedziło też Hiszpanię, korzystając z zaproszenia pol. filozofa-mesjanisty Wincentego Lutosławskiego. Następnie w Paryżu Przybyszewski znalazł się w kręgu Miriama (tj. Zenona Przesmyckiego, późniejszego wydawcy pism Norwida, tłumacza literatury fr., niem. i ang.). W 1898 przyjechał do Krakowa, poprzedzany rozgłosem zdobytym w Niemczech, Czechach i krajach skandynawskich; entuzjastycznie przyjęty przez młode środowisko twórcze. W Krakowie redagował młodopolskie ,,Życie" przy współpracy artyst. Wyspiańskiego, a także przewodził cyganerii (do której należał m.in. Tadeusz ,,Boy" Żeleński), otoczony atmosferą skandalu, ze względu na tematykę erotyczną swoich utworów, jak również rozwiązły styl życia, pijaństwo i takie incydenty jak odbicie żony Janowi Kasprowiczowi. Jego poglądy, będące adaptacją filozofii Schopenhauera i Nietzschego, eksponowały indywidualizm (przede wszystkim jednostki twórczej skłóconej z otoczeniem, wolnej od wszelkich zobowiązań społecznych i moralnych), tragizm natury ludzkiej, rozdartej między pierwiastkiem wyższym, duszą, i niższym, mózgiem (racjonalnością) oraz ideę pożądania jako siły kosmicznej. Głosił, że nowa sztuka powinna być celem samym w sobie, prowadząc artystę (poprzez analizę seksu i stanów patologicznych jako sfer wyłączonych spod kontroli świadomości) do poznania ,,nagiej duszy", wyzwolonej z więzów racjonalizmu i sensualizmu. Przyczynił się do rozwoju form artystycznych (np. powieści psychologicznej przez wprowadzenie rozbudowanych monologów wewn. i mowy pozornie zależnej) oraz postaw myślowych w Polsce. Na początku dwudziestolecia międzywojennego (1918-1920) Przybyszewski oddziałał także na środowisko poznańskich ekspresjonistów, skupionych wokół pisma ,,Zdrój" (studium programowe ,,Ekspresjonizm, Słowacki i Genesis z Ducha", 1918). Pod koniec życia pisał pamiętniki, wyd. pt. Moi współcześni. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
ZUS, L4, PIT. Co powinieneś wiedzieć o wynagrodzeniach pracowniczych
Magdalena Skalska
Płaca brutto i jej składniki Obliczanie płacy netto — wzór ogólny oraz poszczególne elementy Potrącenia z wynagrodzenia, w tym komornicze Koszty uzyskania przychodu w sytuacjach nietypowych Koszty pracodawcy Wynagrodzenie za godziny nadliczbowe Urlop wypoczynkowy, bezpłatny, macierzyński, wychowawczy, okolicznościowy Składki ZUS od wynagrodzenia i ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy Odprawy emerytalne, rentowe i inne Zasady nabywania uprawnień i obliczania nagrody jubileuszowej Wynagrodzenie za czas choroby płacone przez pracodawcę oraz zasiłki chorobowe płacone przez ZUS "Umowa zlecenie" i "Umowa o dzieło" Odpis na Fundusz Socjalny i gospodarowanie funduszem Przekroczenie rocznej podstawy wymiaru ZUS Przekroczenie progu podatkowego Niezbędne druki Cała władza w ręce Kadr! Laik wyobraża sobie pracę specjalisty ds. kadr następująco: siedzenie w cichym pokoju, segregowanie dokumentów i wypełnianie formularzy. A do tego jeszcze władza, jaką daje rozdzielanie wypłat dla wszystkich pracowników, zarządzanie urlopami i świadczeniami socjalnymi! Rzeczywistość wcale nie wygląda jednak tak różowo. Wymagana jest tu wiedza na wysokim poziomie, zdolność przeczesywania ustaw i rozporządzeń oraz umiejętność wgryzania się w przepisy wykonawcze. Pożądana skrupulatność, cierpliwość oraz… serce do liczb i ludzi. Nie jest łatwo opanować wszystkie reguły narzucone przez prawo pracy i ubezpieczeń społecznych. Dlatego w tej książce pojawia się tylko tyle odwołań do przepisów i ustaw, ile naprawdę musi. Autorka w zrozumiały sposób opisuje zagadnienia związane z naliczaniem płac, nie komplikując ich nazbyt fachowym nazewnictwem, a definicje i formułki zyskują tu przystępną postać. Podręcznik zawiera także przydatne przykłady wyliczeń, pomagające błyskawicznie zrozumieć temat, a dla początkujących w zawodzie będące także swoistą "ściągą". Twój niezawodny przewodnik w gąszczu przepisów dotyczących: naliczania płac, dokumentacji urlopowej pracowników, składek ubezpieczeniowych związanych z wynagrodzeniami, podatku dochodowego od osób fizycznych, rozliczeń z ZUS i Urzędem Skarbowym, podwyżek, zmiany płacy lub jej składników, zasiłków chorobowych i opiekuńczych, umów cywilnoprawnych. Magdalena Skalska pracuje jako specjalistka ds. płac w jednostce budżetowej. Wcześniej prowadziła firmę i ma blisko trzydziestoletnie doświadczenie w tej dziedzinie.
Jerzy Pilch
Zuza albo czas oddalenia to zapis szaleńczej miłości sześćdziesięciolatka do dwudziestokilkuletniej blond piękności, odnaleziony przez Jerzego Pilcha w narciarskim bucie, na schodach jednej z warszawskich kamienic. Stary satyr i młodziutka nimfa uparcie eksponujące ten motyw starożytne ludy wiedziały, co czynią, powiada Jerzy Pilch i zasiada do spisania summy erotycznej, brawurowego traktatu miłosnego, w którym splatają się powieść i esej. Za Zuzą, zwaną w pewnych kręgach Zmysłową Żanetą, bohater podąża w ciemne zaułki Warszawy, krainę męskiego pożądania. Jednak zatracenie w ramionach księżniczki solarium i silikonu nie oznacza wcale zatracenia poczucia humoru i ironii, z jaką bohater spogląda na swoje swawole świadom swej groteskowości i zarazem powagi. Pogoń za Zuzą budzi wspomnienie miłosnych początków: pierwszych młodzieńczych uniesień, pierwszej żony, pierwszej kochanki. Przeczucie końca miesza się z grzeszną, nieustraszoną miłością do prostytutki o niebieskich oczach i blond włosach, której wierność jest wiernością wyższego rzędu, duchową, bo nie cielesną przecież. Zuza albo czas oddalenia przełamuje granicę fikcji i życia relacją z placu boju, na którym miłość wydaje się już być dosłownie na śmierć i życie. Ściśnięta między chwilą uniesienia a ostatnią kropką.
Jerzy Pilch
Zuza albo czas oddalenia to zapis szaleńczej miłości sześćdziesięciolatka do dwudziestokilkuletniej blond piękności, odnaleziony przez Jerzego Pilcha w narciarskim bucie, na schodach jednej z warszawskich kamienic. Stary satyr i młodziutka nimfa uparcie eksponujące ten motyw starożytne ludy wiedziały, co czynią, powiada Jerzy Pilch i zasiada do spisania summy erotycznej, brawurowego traktatu miłosnego, w którym splatają się powieść i esej. Za Zuzą, zwaną w pewnych kręgach Zmysłową Żanetą, bohater podąża w ciemne zaułki Warszawy, krainę męskiego pożądania. Jednak zatracenie w ramionach księżniczki solarium i silikonu nie oznacza wcale zatracenia poczucia humoru i ironii, z jaką bohater spogląda na swoje swawole świadom swej groteskowości i zarazem powagi. Pogoń za Zuzą budzi wspomnienie miłosnych początków: pierwszych młodzieńczych uniesień, pierwszej żony, pierwszej kochanki. Przeczucie końca miesza się z grzeszną, nieustraszoną miłością do prostytutki o niebieskich oczach i blond włosach, której wierność jest wiernością wyższego rzędu, duchową, bo nie cielesną przecież. Zuza albo czas oddalenia przełamuje granicę fikcji i życia relacją z placu boju, na którym miłość wydaje się już być dosłownie na śmierć i życie. Ściśnięta między chwilą uniesienia a ostatnią kropką.
Jan Kochanowski
„Zuzanna” to poemat Jana Kochanowskiego, polskiego poety, który jest uważany za jednego z najwybitniejszych twórców renesansu w Europie. Przyczynił się on w wielkim stopniu do rozwoju polskiego języka literackiego. „Zuzanna” to interesujący utwór nawiązujący do bardzo popularnego w renesansie tematu, obrazuje biblijną postaci Zuzanny z Księgi Daniela. Tytułowa bohaterka jest podglądana w kąpieli przez dwóch starszych mężczyzn, którzy następnie ją szantażują: albo im się odda, albo ogłoszą, że dopuściła się cudzołóstwa z jakimś młodzieńcem. Dziewczyna nie zgadza się na popełnienie grzechu, więc staje przed sądem, jednak to nie koniec jej historii. W przeciwieństwie do większości dzieł zainspirowanych tą postacią, Kochanowski skupił się na przeżyciach wewnętrznych bohaterki w momencie podejmowania przez nią decyzji, a nie do samego momentu podglądania Zuzanny w kąpieli.