Wydawca: 16
Jola Czemiel
Tajemnicze zaginięcie, Hades, skrzypce, stare walizki, prywatny detektyw, narkotyki oraz zwykła kawiarnia, która okazuje się być czymś zupełnie innym. Takie są karty, którymi gra się w wymyślną grę, jaką jest najnowsza powieść Joli Czemiel - "Przeprowadzki". Gra ma to do siebie, że czytelnik zawsze w niej wygrywa. Nawet jeśli kręci mu się w głowie od przeprowadzek między światami.
Marek Malcher
Książka odsłania kulisy pracy na morzu. Zderza mity z rzeczywistością. Pokazuje losy polskich marynarzy od czasów PRL-u do chwili obecnej. Z pokładu Białej Fregaty przenosimy się na nowoczesny skomputeryzowany statek pracujący na polu naftowym. Morskie tragedie przeplatają się z opisami przygód w portach całego świata. Przeczytałem błyskawicznie Przepustkę i szczerze Ci jej gratuluję. Krótkie, lapidarne całostki układają się w coś w rodzaju prywatnej encyklopedii życia zawodowego i życia w szerszym sensie Zrezygnowałeś z pedantycznej chronologii, zyskałeś możliwość pamięciowych powrotów do zdarzeń wcześniejszych. Masz wyczucie sztuki kompozycji. Z listu prof. Edwarda Balcerzana (krytyka literackiego, członka Polskiego PEN-Clubu) do Autora.
Jan Śleszyński
Początek lat 80-tych, śmiertelna diagnoza i walka ojca o życie dziecka z bezlitosnymi władzami PRL. Michał Rogiński to oficer z zasadami, który wbrew własnej woli musi uczestniczyć w pacyfikacji Stoczni Gdańskiej. Niedługo potem życie stawia przed nim znacznie trudniejsze wyzwanie - jego córka rodzi się z poważną wadą serca i potrzebuje natychmiastowej pomocy. W obliczu komunistycznej biurokracji, obojętności władz i kryzysu moralnego, Michał podejmuje desperacką walkę o jej życie. W tej przejmującej opowieści o miłości, poświęceniu i walce z systemem nie ma miejsca na kompromisy... Dla fanów twórczości Zygmunta Miłoszewskiego. To pierwsza część serii Michał o losach oficera marynarki wojennej w trudnych czasach PRL-u. Jan Śleszyński urodził się w Olsztynie w 1949 roku. Jako student Wyższej Szkoły Marynarki Wojennej, był świadkiem tragicznych zajść w Gdyni w grudniu 1970 roku. W swoich powieściach opisuje przełomowe lata w najnowszej historii Polski, starając się obalać mity związane z tamtymi wydarzeniami.
Michał Gardowski
Powieść historyczno-przygodowa dla młodzieży harcerskiej i nie tylko, osnuta na tle nielegalnej działalności w latach 1946-1949, legendarnej harcerskiej ”Czarnej Trzynastki”, w okupowanym przez Związek Radziecki Wilnie, opowieść barwna o cichym bohaterstwie, przyjaźni, a nade wszystko, o dumie z polskości, o niezłomności ducha, którego nie złamała fizyczna przemoc. (Jest dziś w Polsce drużyn naśladujących tradycje wileńskiej „Czarnej Trzynastki” kilkaset) Poznali się w chórze kościelnym św. Jakuba w Wilnie w 1946 roku, w momencie, gdy Wilno opuszczała większość Polaków. Rodziny tych chłopców, najczęściej prości i biedni ludzie, zostawali w Związku Radzieckim na mroczną i niepewną przyszłość, nie widzieli sensu opuszczania ojcowizny. Organista, druh Józef Kryptajtis, instruktor z dawnej, słynnej, wileńskiej drużyny harcerskiej „Czarnej Trzynastki”, też się nie repatriował, na prośbę chłopców, zgodził się utworzyć harcerską drużynę. Działała w oparciu o ideę puszczańską. A rozumiał puszczaństwo druh Józef, nie jako powrót do źródeł czasu, lecz jako wzbogacanie swego wnętrza, przez zgłębianie dostojeństwa, prostoty, ciszy i tajemnic przyrody. Wystarczy chcieć, zgłębiać i próbować. Nie zrażać się niepowodzeniem. Proste, ale w tym właśnie tkwi cała tajemnica. Chłopcy współpracowali z podobną, działającą w ukryciu drużyną żeńską druhny Niki. Drużyna istniała do roku 1949, do chwili aresztowania jej przywódców przez NKWD. Trzyletnia barwna historia drużyny, to opowieść o cichym bohaterstwie, przyjaźni, a nade wszystko, o dumie z polskości, ale również o przegranej. Druh Józef i jego zastępowi starali się przydać życiu swoich chłopców w sowieckim totalizmie cech normalności. Kultywowali niezłomność, intymność, wrażliwość, prawość. Michał Gardowski Życie wyczyniało ze mną cuda, za co jestem mu wdzięczny. Zbierałem butelki w gruzach, sprzedawałem wypieki mojej babci na jarmarkach,byłem woźnicą w radzieckim Domu Dziecka, ale i reżyserowałem filmy dokumentalne w Afganistanie i na Kubie, redagowałem, jako naczelny, moją ukochaną Polską Kronikę Filmową. W owych czasach, nie "wydałem" nikogo, poza bohaterami dwóch książeczek z serii "Żółtego Tygrysa": "Uwaga Zefir, nadaję.." i "Akcja Poligon". I nie znajduję się w zbiorze Wildsteina. Dużo pisałem o młodzieży i filmie. Byłem przez cztery lata, do wyrzucenia z hukiem, guru telewizji w randze wiceprezesa. Później odstawionym na boczny tor, szefem "milczącej" Centralnej Agencji Fotograficznej. Na emeryturze sprzedawałem rybki i kanarki w sklepiku zoologicznym własnej żony. Uważam, że życie miałem super. Dziś znowu chwyciłem za pióro, bo lubię...
Przepych i przemoc. Dominacja i kontestacja w myśli Ibn Chalduna
Hamit Bozarslan
Ktoś może rzec: „Znowu Ibn Chaldun?” Tak właśnie, Ibn Chaldun raz jeszcze i dotąd, dopóki jego dzieło pozwala na sprzeczne interpretacje, równie nieoczekiwane, jak heurystyczne. Odczytując na nowo dzieło czternastowiecznego historyka Ibn Chalduna, Hamit Bozarslan oddał całą aktualność i przenikliwość jego analizy. Czyż niedawny upadek rządów Ben Alego w Tunezji i Mubaraka w Egipcie nie znajduje wytłumaczenia w tym, co myśliciel ten określa mianem „rutynizacji” władzy, prowadzącej do trzeciej i zarazem ostatniej fazy wszelkiej dominacji? Jako teoretyk cywilizacji Ibn Chaldun dokonał analizy władzy, opierając się na odkrytych w niej cyklach i sprzecznościach. Jego zdaniem bez przemocy nie może powstać żadna społeczność państwowa, z drugiej jednak strony nie zdoła ona przetrwać miotana bezustannie między pacyfikacją a brutalizacją. Podbój, udomowienie, w końcu rządy tyranii – oto trzy fazy dominacji, prowadzące niechybnie do upadku władzy, stwarzającego zarazem przestrzeń dla kolejnych ambicji i żądzy potęgi. Odkrywcze dzieło Hamita Bozarslana poświęcone myślicielowi o randze równej Machiavellemu, dowodzi przenikliwości myśli, która również dziś nie przestaje zaskakiwać i inspirować.
Przepyszne trucizny. Od przypraw do narkotyków
Noah Whiteman
Poznaj śmiercionośne tajemnice, które kryją się w twojej domowej apteczce i w kuchennych szafkach Wiemy, że za ostry smak papryczki odpowiada kapsaicyna, kawa pobudza nas dzięki kofeinie kryjącej się w ziarnach kawowca, a zażycie penicyliny pozwala zwalczyć niejedną infekcję bakteryjną. Jednak substancje, które tak chętnie wykorzystujemy do własnych celów, nie powstały z myślą o nas. Rośliny, grzyby, drobnoustroje i zwierzęta produkują toksyny na masową skalę, aby się bronić. Ponadto podczas gdy jedne gatunki wznoszą swoje trujące fortece, inne w wyniku ewolucji uczą się je forsować, a ten ukryty wyścig zbrojeń trwa od wieków tuż przed naszym nosem. Jaką rolę odgrywamy w nim my sami? Jak to się stało, że zaczęliśmy używać oraz nadużywać rozmaitych substancji? Jakie jest ich prawdziwe przeznaczenie? Przeczytaj tę książkę, a już nigdy nie spojrzysz tak jak wcześniej na rośliny doniczkowe, grzyby, owoce, warzywa i historię ludzkości.
Jerzy Siewierski
Czasem jedno przypadkowe zdarzenie potrafi nadać życiu zupełnie nowy bieg. Tak dzieje się, kiedy w ręce bohatera trafiają wyjątkowe karty do tarota. Okazuje się, że właścicielką talii była madame Lhullier najsłynniejsza warszawska kabalarka końca XVIII wieku i metresa króla... Czy moc kart może ujawnić się przeszło sto lat później? Czas przygotować się na spotkanie ze światem, który wymyka się nauce i zdrowemu rozsądkowi.
Jerzy Siewierski
Czasem jedno przypadkowe zdarzenie potrafi nadać życiu zupełnie nowy bieg. Tak dzieje się, kiedy w ręce bohatera trafiają wyjątkowe karty do tarota. Okazuje się, że właścicielką talii była madame Lhullier najsłynniejsza warszawska kabalarka końca XVIII wieku i metresa króla... Czy moc kart może ujawnić się przeszło sto lat później? Czas przygotować się na spotkanie ze światem, który wymyka się nauce i zdrowemu rozsądkowi.