Видавець: 24
Agnieszka Liszewska
Monografia zawiera analizę przepisów polskiego kodeksu karnego regulujących odpowiedzialność za formy stadialne przestępstwa na płaszczyźnie teoretycznej, konstytucyjnej i normatywnej. Rozważania teoretyczne koncentrują się na problemie relacji usiłowania i przygotowania do dokonania w związku z pojawiającymi się w nauce prawa karnego poglądami kwestionującymi niesamoistność postaci stadialnych przestępstwa jako odrębnych typów czynów zabronionych. Podjęto też kwestie dotyczące uzasadnienia karygodności form stadialnych w oparciu o kategorię niebezpieczeństwa jako wstępnego warunku kryminalizacji. Warunek ten - wywodzony z konstytucyjnej zasady proporcjonalności - oznacza, że kryminalizacja jest niedopuszczalna w demokratycznym państwie prawnym w razie braku zagrożenia dla dobra prawnego decydującego o społecznej szkodliwości czynu. Można ją zatem kwestionować w odniesieniu do usiłowania nieudolnego oraz usiłowania przestępstw z abstrakcyjnego narażenia na niebezpieczeństwo. Wnioski płynące z analizy teoretycznych podstaw odpowiedzialności za formy stadialne przestępstwa stanowiły punkt odniesienia dla analiz normatywnych przepisów o usiłowaniu i przygotowaniu. W publikacji przyjęto, że skoro formy stadialne nie istnieją samodzielnie, to bezprawność mieszczących się w ich ramach czynów musi wynikać z naruszenia tej samej normy sankcjonowanej, którą odczytujemy z przepisu typizującego dokonanie. Prezentowane opracowanie zawiera diagnozę obecnego stanu prawnego, która wskazuje na bardzo szeroki zakres odpowiedzialności na przedpolu nie tylko naruszenia dobra, lecz także narażenia go na niebezpieczeństwo. Zmiana tego stanu rzeczy powinna jednak nastąpić przede wszystkim w toku działań legislacyjnych.
Formy wspornikowe w architekturze domów indywidualnych
Wiesław Rokicki
Formy wspornikowe umożliwiają bardziej urozmaicone kształtowanie architektoniczne indywidualnych domów mieszkalnych. Ułatwiają też wprowadzenie różnorodnych kompozycji materiałowych. W poszukiwaniu odpowiedniej formy obiektów pojawił się kierunek polegający na projektowaniu budynków w wyraźnej spójności z logiką kształtowania strukturalnego. Nowatorska forma architektoniczno-konstrukcyjna to na pewno silny impuls do tworzenia oryginalnych kształtów, które będą inspirowały kolejnych twórców. Znaczącym aspektem w kształtowaniu wspornikowych domów indywidualnych jest ich subiektywny odbiór emocjonalny z oczywistą świadomością, że nowe architektoniczne formy przestrzenne z czasem powszednieją, co należałoby uznać za stan naturalny. Zgromadzenie takich przykładów w jednej pracy oraz ich uszeregowanie wskazuje na występowanie tendencji do wykorzystywania form wspornikowych we współczesnej, interdyscyplinarnej twórczości architektonicznej.
Winston Groom
FENOMENALNA POWIEŚĆ, NA PODSTAWIE KTÓREJ NAKRĘCONO JEDEN Z NAJSŁYNNIEJSZYCH FILMÓW Powiem wam jedno: bycie idiotem to nie pudełko czekoladek. Ludzie śmieją się, nerwują, poszturchują. Teraz gadają, że trzeba być miłym dla zapóźnionych, ale powiem wam tyle - nie zawsze jest tak. W każdym razie ja się nie skarżę, bo jak to się mówi, mam kawał ciekawego życia. Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co dostaniesz Poznajcie Forresta Gumpa, sympatycznego i zaskakująco łebskiego bohatera tej nadzwyczajnej odysei komicznej. Forrest najpierw - dość przypadkowo - zostaje gwiazdą drużyny futbolowej Uniwersytetu Alabama, później jedzie do Wietnamu, gdzie staje się bohaterem wojennym, robi też karierę jako światowej klasy pingpongista i zapaśnik i oraz potentat handlowy... W samym środku swoich przygód porównuje wojenne blizny z Lyndonem Johnsonem, odkrywa prawdę o Richardzie Nixonie i przeżywa wzloty i upadki, pozostając wiernym swej jedynej i prawdziwej miłości - Jenny. Jednocześnie przez całe swoje życie z dziecięcą mądrością i nieustannym zdziwieniem nie przestaje się przyglądać otaczającym go ludziom. W powieści obserwujemy nadzwyczajną podróż Forresta przez trzy dekady kulturowego krajobrazu Ameryki. Forrest Gump ma do opowiedzenia cholernie dobrą historię - by w nią uwierzyć, trzeba ją po prostu przeczytać... "Forrest Gump pochodzi w prostej linii od Wolterowskiego Kandyda i Hucka Finna; jego humor jest agresywny i dosadny, ironia niesłychanie celna. Zarazem nie chodzi tu o pusty śmiech, osądowi zostają bowiem poddane majestatyczne i wyniosłe postacie naszej kultury i historii. Kto nie czytał tej książki, zasługuje na to, aby zimę spędzić w Dakocie Północnej". Jim Harrison
Winston Groom
FENOMENALNA POWIEŚĆ, NA PODSTAWIE KTÓREJ NAKRĘCONO JEDEN Z NAJSŁYNNIEJSZYCH FILMÓW Powiem wam jedno: bycie idiotem to nie pudełko czekoladek. Ludzie śmieją się, nerwują, poszturchują. Teraz gadają, że trzeba być miłym dla zapóźnionych, ale powiem wam tyle - nie zawsze jest tak. W każdym razie ja się nie skarżę, bo jak to się mówi, mam kawał ciekawego życia. Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co dostaniesz Poznajcie Forresta Gumpa, sympatycznego i zaskakująco łebskiego bohatera tej nadzwyczajnej odysei komicznej. Forrest najpierw - dość przypadkowo - zostaje gwiazdą drużyny futbolowej Uniwersytetu Alabama, później jedzie do Wietnamu, gdzie staje się bohaterem wojennym, robi też karierę jako światowej klasy pingpongista i zapaśnik i oraz potentat handlowy... W samym środku swoich przygód porównuje wojenne blizny z Lyndonem Johnsonem, odkrywa prawdę o Richardzie Nixonie i przeżywa wzloty i upadki, pozostając wiernym swej jedynej i prawdziwej miłości - Jenny. Jednocześnie przez całe swoje życie z dziecięcą mądrością i nieustannym zdziwieniem nie przestaje się przyglądać otaczającym go ludziom. W powieści obserwujemy nadzwyczajną podróż Forresta przez trzy dekady kulturowego krajobrazu Ameryki. Forrest Gump ma do opowiedzenia cholernie dobrą historię - by w nią uwierzyć, trzeba ją po prostu przeczytać... "Forrest Gump pochodzi w prostej linii od Wolterowskiego Kandyda i Hucka Finna; jego humor jest agresywny i dosadny, ironia niesłychanie celna. Zarazem nie chodzi tu o pusty śmiech, osądowi zostają bowiem poddane majestatyczne i wyniosłe postacie naszej kultury i historii. Kto nie czytał tej książki, zasługuje na to, aby zimę spędzić w Dakocie Północnej". Jim Harrison
Forteca duchowna Królestwa Polskiego
Piotr Hyacinth Pruszcz
Forteca Duchowna Królestwa Polskiego; Z Zywotow świętych, ták iuż Kánonizowánych y Beátyfikowánych, iáko też świątobliwie żyiących Pátronow Polskich; Takze Z Obrázow Chrystusá Páná, y Mátki iego Przenaświętszey, w Oyczyznie nászey cudámi wielkiemi słynących. Przez Piotra Hyacintha Pruszcza, Krotką, prostą, lecz prawdziwą życia ich Historyą z rożnych Authorow zebrawszy, wiernym Kátholikom do náśládowánia, vtrapioney Oyczyznie ná obronę Wystawiona, Do Druku Zá pozwoleniem Zwierzchnośći Duchowney, Podana. Reprint księgi wydanej w Krakowie w roku 1662. Jest to niezwykle interesujące dzieło - prawdziwa kopalnia wiadomości dotyczących dziejów Polski, a także znanych (a niektórych często dziś już zapomnianych) osób, które miały wpływ na kształtowanie się naszej historii, kultury i życia religijnego.
Forteca monarchów i całego Królestwa Polskiego duchowna
Piotr Hyacinth Pruszcz
Piotr Hyacinth Pruszcz: Forteca monarchów i całego Królestwa Polskiego duchowna... Reprint księgi wydanej w Krakowie w roku 1737. Jest to niezwykle interesujące dzieło ilustrowane bogato licznymi drzeworytami władców Polski, poczynając od legendarnych, a kończąc na Auguście II Sasie. Prawdziwa kopalnia wiadomości dotyczących dziejów Polski, a także znanych (a niektórych często dziś już zapomnianych) osób, które miały wpływ na kształtowanie się naszej historii, kultury i życia religijnego.
Cyprian Kamil Norwid
Z dawnej przeszłości I W pamięci mojej stanęła tak blada jak widmo senne, a przed tym widmem cały świat upada w głębie bezdenne. Upada z całą swą walką, cierpieniem w głębie bezdenne, przed jednym bladym i znikomym cieniem, jak widmo senne. II Byłem u Ciebie w dni te przedostatnie, Gdy podobniałeś — co chwila, co chwila — Do upuszczonej przez Orfeja liry, W której się rzutu-moc z pieśnią przesila, I rozmawiają z sobą struny cztéry, Trącając się, Po dwie — po dwie — I szemrząc z cicha: „Zacząłże on Uderzać w ton?... Czy taki Mistrz!... że gra... choć odpycha?...” [...]Cyprian Kamil NorwidUr. 24 września 1821 w Laskowie-Głuchach Zm. 23 maja 1883 w Paryżu Najważniejsze dzieła: Vade-mecum (1858-1866), Promethidion. Rzecz w dwóch dialogach z epilogiem (1851), Bema pamięci żałobny rapsod (1851), Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie (styczeń 1856), Do obywatela Johna Brown (1859), Wanda (1851), Krakus. Książę nieznany (1851), Czarne kwiaty (1856), Białe kwiaty (1856), Quidam. Przypowieść (1855-1857), Cywilizacja. Legenda (1861), Archeologia (1866), Rzecz o wolności słowa (1869), Pierścień Wielkiej Damy, czyli Ex-machina Durejko (1872), Ad leones! (1883) Polski poeta, prozaik, dramatopisarz, eseista, tworzył także prace plastyczne. Jego edukacja miała charakter niesystematyczny, można więc powiedzieć, że we wszystkich uprawianych dziedzinach sztuki był samoukiem. Będąc żarliwym miłośnikiem piękna, służył mu nie tylko jako poeta, ale także jako rysownik, akwarelista, medalier i rzeźbiarz. Zaliczany jest do grona największych polskich romantycznych poetów emigracyjnych: utrzymywał nie tylko osobiste kontakty, ale również literacką wymianę zdań z najwybitniejszymi postaciami z tego kręgu - Z. Krasińskim, A. Mickiewiczem, J. Słowackim, F. Chopinem. Jednakże charakter twórczości Norwida każe historykom literatury łączyć go z nurtem klasycyzmu i parnasizmu. W swojej twórczości stworzył i ukształtował na nowo takie środki stylistycznie jak: przemilczenie, przybliżenie, zamierzona wieloznaczność, swoiste wykorzystanie aluzji, alegorii i symbolu. Teksty Norwida nasycone są refleksją filozoficzną. Jeśli chodzi o postawę ideową, Norwid był tradycjonalistą, ale zarazem wrogiem wszystkiego, co nazywano nieoświeconym konserwatyzmem. Początkowo związany z warszawskim środowiskiem literackim (m. in. z Cyganerią Warszawską), większość swego życia spędził poza krajem. Przebywał w wielu miastach europejskich: Dreźnie, Wenecji, Florencji, Rzymie (podczas Wiosny Ludów), Berlinie, Paryżu, a w 1853 r. udał się do Stanów Zjednoczonych. Zza oceanu wrócił jednak na wieść o wojnie krymskiej (później jeszcze wielkie ożywienie poety wywołał wybuch powstania 1863r.), by zamieszkać w Londynie, a następnie ponownie w Paryżu. Tu też zmarł w nędzy, w przytułku, w Domu św. Kazimierza i został pochowany na cmentarzu w Montmorency. Żył nader skromnie, cierpiał z powodu nasilającej się stopniowo głuchoty i ślepoty, chorował na gruźlicę. Za życia zdołał niewiele ze swych utworów wydać, był twórcą niezrozumianym i niedocenianym, stał się wielkim odkryciem dopiero w okresie Młodej Polski za sprawą obszernej publikacji pism poety przygotowanej przez Z. Przesmyckiego (pseud. Miriam), redaktora Chimery w latach 1901-1907. Wielkie zasługi dla przywrócenia Norwida literaturze polskiej uczynił autor wydania krytycznego Pism wszystkich (1971-1976) J. W. Gomulicki. autor: Marta KwiatekKupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Cyprian Kamil Norwid
Z dawnej przeszłości I W pamięci mojej stanęła tak blada jak widmo senne, a przed tym widmem cały świat upada w głębie bezdenne. Upada z całą swą walką, cierpieniem w głębie bezdenne, przed jednym bladym i znikomym cieniem, jak widmo senne. II Byłem u Ciebie w dni te przedostatnie, Gdy podobniałeś — co chwila, co chwila — Do upuszczonej przez Orfeja liry, W której się rzutu-moc z pieśnią przesila, I rozmawiają z sobą struny cztéry, Trącając się, Po dwie — po dwie — I szemrząc z cicha: „Zacząłże on Uderzać w ton?... Czy taki Mistrz!... że gra... choć odpycha?...” [...]Cyprian Kamil NorwidUr. 24 września 1821 w Laskowie-Głuchach Zm. 23 maja 1883 w Paryżu Najważniejsze dzieła: Vade-mecum (1858-1866), Promethidion. Rzecz w dwóch dialogach z epilogiem (1851), Bema pamięci żałobny rapsod (1851), Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie (styczeń 1856), Do obywatela Johna Brown (1859), Wanda (1851), Krakus. Książę nieznany (1851), Czarne kwiaty (1856), Białe kwiaty (1856), Quidam. Przypowieść (1855-1857), Cywilizacja. Legenda (1861), Archeologia (1866), Rzecz o wolności słowa (1869), Pierścień Wielkiej Damy, czyli Ex-machina Durejko (1872), Ad leones! (1883) Polski poeta, prozaik, dramatopisarz, eseista, tworzył także prace plastyczne. Jego edukacja miała charakter niesystematyczny, można więc powiedzieć, że we wszystkich uprawianych dziedzinach sztuki był samoukiem. Będąc żarliwym miłośnikiem piękna, służył mu nie tylko jako poeta, ale także jako rysownik, akwarelista, medalier i rzeźbiarz. Zaliczany jest do grona największych polskich romantycznych poetów emigracyjnych: utrzymywał nie tylko osobiste kontakty, ale również literacką wymianę zdań z najwybitniejszymi postaciami z tego kręgu - Z. Krasińskim, A. Mickiewiczem, J. Słowackim, F. Chopinem. Jednakże charakter twórczości Norwida każe historykom literatury łączyć go z nurtem klasycyzmu i parnasizmu. W swojej twórczości stworzył i ukształtował na nowo takie środki stylistycznie jak: przemilczenie, przybliżenie, zamierzona wieloznaczność, swoiste wykorzystanie aluzji, alegorii i symbolu. Teksty Norwida nasycone są refleksją filozoficzną. Jeśli chodzi o postawę ideową, Norwid był tradycjonalistą, ale zarazem wrogiem wszystkiego, co nazywano nieoświeconym konserwatyzmem. Początkowo związany z warszawskim środowiskiem literackim (m. in. z Cyganerią Warszawską), większość swego życia spędził poza krajem. Przebywał w wielu miastach europejskich: Dreźnie, Wenecji, Florencji, Rzymie (podczas Wiosny Ludów), Berlinie, Paryżu, a w 1853 r. udał się do Stanów Zjednoczonych. Zza oceanu wrócił jednak na wieść o wojnie krymskiej (później jeszcze wielkie ożywienie poety wywołał wybuch powstania 1863r.), by zamieszkać w Londynie, a następnie ponownie w Paryżu. Tu też zmarł w nędzy, w przytułku, w Domu św. Kazimierza i został pochowany na cmentarzu w Montmorency. Żył nader skromnie, cierpiał z powodu nasilającej się stopniowo głuchoty i ślepoty, chorował na gruźlicę. Za życia zdołał niewiele ze swych utworów wydać, był twórcą niezrozumianym i niedocenianym, stał się wielkim odkryciem dopiero w okresie Młodej Polski za sprawą obszernej publikacji pism poety przygotowanej przez Z. Przesmyckiego (pseud. Miriam), redaktora Chimery w latach 1901-1907. Wielkie zasługi dla przywrócenia Norwida literaturze polskiej uczynił autor wydania krytycznego Pism wszystkich (1971-1976) J. W. Gomulicki. autor: Marta KwiatekKupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.