Видавець: 24
Angela Y. Davis
Pierwsze polskie wydanie jednej z najważniejszych książek w dziejach feminizmu. Angela Y. Davis, ikona ruchu na rzecz wyzwolenia Afroamerykanów i praw kobiet, członkini Czarnych Panter i akademiczka, opisuje relacje, jakie w XIX i XX wieku zachodziły między abolicjonizmem i feminizmem. Przyglądając się postawom najważniejszych osób tworzących te ruchy i analizując historię emancypacji Afroamerykanek i Afroamerykanów, pokazuje decydującą rolę, jaką odgrywał w niej splot czynników rasowych, klasowych i związanych z płcią. Pisze między innymi o tym, jak nierówności między białymi i czarnymi kobietami wpływały na kwestie praw reprodukcyjnych czy pracy opiekuńczej. Równocześnie dowodzi, że ilekroć grupy angażujące się w walkę działały solidarnie i wspólnie przeciwstawiały systemowi globalnego kapitalizmu, osiągały zamierzone cele. Książka Angeli Y. Davis dała podstawę myślenia w kategoriach intersekcjonalności i jako taka pozostaje jedną z najbardziej aktualnych prac we współczesnej debacie na temat feminizmu i zmiany społecznej. Polskie wydanie zostało opatrzone posłowiem profesorki Małgorzaty Fidelis.
Teodor Jeske-Choiński
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Autor omawia rolę kobiet w zainicjowaniu, a później przebiegu, czy nieraz wręcz kierowaniu biegiem zdarzeń rewolucji francuskiej. Zawartość książki: Znaczenie Kobiety Francuskiej W XVIII Stulecia. Wychowanie Kobiety Francuskiej XVIII Stulecia. Salony Paryskie. Pani De Condorcet. Pani Bailly. Żony Dantona. Lucylla Desmoulins. Pani Roland. Kobiety Z Ludu. Prostytutki. DAMY Z Hal. Rybaczki. Théroigne De Méricourt. Jakobinki. Róża Lacombe. Emancypantki. Olympia De Gouges. Wielbicielki Robespierrea. Boginie Rozumu. Szarlotta Corday Darmont. Reakcja Przeciwrewolacyjna. Kobiety Z Ludu. Pani Tallien. Pani De Staël. Zakończenie.
Kobiety Romanowów (#2). W ogrodzie carycy. Kobiety Romanowów, tom 2
Monika Raspen
Wielkie tajemnice i polityka, arystokracja i półświatek Petersburga Zima 1904 roku. Ustalenia Ochrany i Policji Pałacowej dotyczące tragicznej śmierci Iriny Duminy nie zadowalają jej przyjaciółek. Trzy kobiety: Daria policjantka, Anna balerina i Nadieżda dama dworu, usiłują odkryć prawdę na własną rękę. Ze zgrozą odsłaniają kolejne fakty i mroczne sekrety najwyższych sfer. W tym czasie caryca rodzi długo wyczekiwanego chłopca. Rosja szaleje z radości, ale mały Aleksy jest dotknięty klątwą Koburgów hemofilią. Przyglądamy się z bliska rodzinie ostatniego cara i dostrzegamy jak tragiczną postacią jest Mikołaj II i jak dalekie od sielanki jest życie rodziny Romanowów. Szarą eminencją na dworze zostaje diaboliczny książę zu Kleinitz stojący na czele loży Feniks, a wielka Rosja zaczyna chylić się ku upadkowi. Porywająca historia pełna tajemnic i namiętności, której bohaterkami są przede wszystkim silne kobiety
Kobiety Romanowów (#3). Piękność z lodu. Kobiety Romanowów, tom 3
Monika Raspen
Carskie tajemnice, niewytłumaczalne wydarzenia, zaskakujące życiorysy. Zima 1905 roku. Śmierć Zygfryda zu Kleinitza była mistyfikacją, a jego pogrzeb spektaklem. Szantażuje on kolejne osoby i snuje przerażające plany polityczne. Na dworze Romanowów pojawia się tajemniczy człowiek z Syberii, Grigorij, którego Kleinitz również próbuje zaprząc do swoich celów. Mikołaj i Aleksandra podporządkowują życie carewiczowi, którego choroba jest rodzinnym sekretem rodzącym wiele domysłów wśród arystokracji, a także zwykłych Rosjan. Portrety Romanowów spadają ze ścian, a diament Orłow obluzowuje się w berle cesarskim. Wszyscy szepcą, że to znaki wieszczące nieszczęście. Porywająca historia pełna tajemnic i namiętności, której bohaterkami są przede wszystkim silne kobiety. Rosja rodzaju żeńskiego. Carska, a ciągle taka sama. Fascynująca podróż w czasie z przewodniczką bogatą w wiedzę, talent budowania akcji i urodę opowiadania. Brawo. Maciej Siembieda
Jacek Wojciechowski
Nie kupuj tej książki dla siebie, nie bądź głupia. Te kilka brutalnych słów nie sprawi, że będziesz szczęśliwsza. Kup ją swojemu mężowi, chłopakowi, kochankowi i daj mu ją w prezencie. Daj mu ją na urodziny bądź znajdź inną ważną okazję ku temu. Podaruj mu ją z pokorą, pakując w najpiękniejszy prezentowy papier i obwiąż ją złotą kokardą, gdyż nikt tak bardzo na taki prezent nie zasługuje, jak właśnie Twój facet. Bądź miła dla niego. Niech usiądzie wygodnie, a ty zrób mu kawę i podaj ciastko. Czytajcie ją razem, a ja gwarantuję Ci, że będzie to prezent, z którego On chyba najbardziej się ucieszy i zapamięta go do końca swych dni.
Kobiety u końca świata i inne eseje
Jan M. Piskorski
Kultura europejska jest uwięziona w przekonaniu o linearnym postępie. Ma to wiele plusów, ale i nie mniej minusów. Wydaje się nam, że ustawami albo perswazją zmienimy ludzką mentalność. Mądrzy Persowie wcześnie zdali sobie sprawę, że walka dobra i zła w nas samych nigdy nie ustanie. Bóg Mitra miał tysiąc oczu i uszu. Nigdy nie spał. Poruszał się uzbrojonym w strzały, topory i maczugi szybkim rydwanem. W walce wspomagali go herosi, wśród nich do dziś wszechobecny w Iranie Rustam, pogromca smoków, wiedźm i pięknych kobiet czyhających na głodnych miłości samotnych wędrowców. Razem odnosili zwycięstwa, póki z Północy nie przybyła Nausz, centkowana mucha roznosząca kłamstwo. Fałsz i pożądliwość, raz zasiane, mnożyły się jak chwasty. Choć stanowiły truciznę, przyjmowano je, zwłaszcza wśród elit, jak największą słodycz. Zwodzeni kłamstwem i pożądaniem ludzie stawali się nieomal marionetkami przeznaczenia. A mimo to kolejne pokolenia z pomocą Mitry i jego herosów stawały do walki. Wcale nie syzyfowej, jak nie jest pracą syzyfową - patrząc ludzką, a nie boską miarą - pielenie chwastów. Co robić? Wciąż to samo. Robić dobrze, co do nas należy. Kompromis nie jest zapisany w naszych genach. W cywilizacjach, które nie potrafiły obchodzić się z różnorodnością, każde odstępstwo od zbiorowej normy groziło konfliktem. Jedność wymuszano bez pardonu: kijami, banicją, konfiskatą majątku, w ostateczności gniewem "ludu", często sterowanym, przed czym nie cofają się nawet demokratyczne rządy. Rozumiano, że zgoda prowadzi do dostatku. Nie wiedziano, jak okiełznać naturalną różnorodność. Starożytny grecki pasterz Hezjod zalecał przede wszystkim szacunek dla prawa (ale też uważne przyglądanie się sędziom), bo bez niego ludzie pożrą się nawzajem jak dzikie zwierzęta. Zaraz za nim na drodze do dobrobytu położył pracę, uczciwość i oszczędność. Nie zapomniał, że przyjazny sąsiad jest skarbem, o który trzeba nieprzerwanie zabiegać, gdyż niezgoda to prosta droga do nieszczęść. O tym, jak nie otwierać drzwi złu, które samo dobrze wie, którędy wejść, traktują eseje tej książki. Ich wspólnym mianownikiem jest podejście historyczne i zarazem obywatelskie. Dotyczą rządzących i rządzonych, populistów i technokratów (ich role nie zawsze są jednoznaczne, wbrew temu, o czym nas się zapewnia), demonstrantów i policji, uchodźców i pograniczników, pokoju i wojny, realizmu i emocji w polityce, wreszcie kobiet i mężczyzn w sytuacjach ekstremalnych. Liczby tylko pozornie są konkretem, częściej zależą od interpretacji i potrzeb. Gdy pod koniec XIX wieku swobody cygańskie zaczęły uwierać dążące do wszechogarniającego porządku służby państwowe zjednoczonej przez Bismarcka Rzeszy i polecono policji rejestrację Cyganów, ich statystyki wystrzeliły w górę. Tyle że liczba rzekomych Cyganów rosła wprost proporcjonalnie do liczby policjantów. Każdy musiał znaleźć swojego "cygana". W 1905 roku zarejestrowano ich 3350, a w 1938 już 33 524. Pod rządami nazistów zaczęto szukać "cyganów" genetycznych, aż wreszcie niewygodny wędrowny rzemieślnik też mógł trafić do statystyk "cygańskich". Statystyki służb państwowych cyganią na każdym kroku. JAN M. PISKORSKI - historyk na Uniwersytecie Szczecińskim, długie lata wydawca w Poznaniu, eseista, bywa też tłumaczem. Laureat nagrody Berlińsko-Brandenburskiej Akademii Nauk za całokształt twórczości. Jego książka Wygnańcy. Przesiedlenia i uchodźcy w dwudziestowiecznej Europie (PIW 2010) otrzymała nagrodę ministra nauki i szkolnictwa wyższego oraz nominacje do nagrody "Polityki" za najlepszą książkę historyczną roku oraz nagrody literackiej "Srebrny Kałamarz". Współpracuje z "Odrą", "Więzią", "Kwartalnikiem Literackim Wyspa", "Gazetą Wyborczą", "Polityką", "Rzeczpospolitą". W ostatnich latach wydał w Bellonie: Polska - Niemcy. Blaski i cienie tysiącletniego sąsiedztwa, Pomeranika, Gorzka sól historii. Migracje i transformacje, w szczecińskiej Książnicy Pomorskiej Spacer między słowem a obrazem (z fotografikiem Timmem StUtzem), w Universitasie eseje Bitwy o przeszłość. Nauka, polityka, media, edukacja, a w Oficynie Wydawniczej Atut opowiadania Syrena i profesor.
Kobiety w Biblii. Nowy Testament
Elżbieta Adamiak
Matka Jezusa, jej krewna Elżbieta, Maria Magdalena, liczne bezimienne... Na kartach Nowego Testamentu nie brak kobiet, które w historii biblijnej odegrały istotną rolę. Elżbieta Adamiak wydobywa je z cienia, a analizując ich czyny i postawę Jezusa wobec nich, inspiruje do refleksji nad wyzwaniami, jakie stoją przed kobietami we współczesnym społeczeństwie i Kościele. Rola Marty, Samarytanki, Marii Magdaleny - to karty zdawałoby się nowatorskie, tak mało obecne w nauczaniu Kościoła, zwłaszcza w Polsce. Józefa Hennelowa, wstęp do książki Milcząca obecność Kobiety nie są - w interpretacji Adamiak - tylko ofiarami, cudzymi własnościami czy towarzyszkami mężczyzn; kobiety aktywnie współtworzą chrześcijaństwo. Magdalena Środa, Nowe Książki
Jolanta Kolbuszewska
Tematykę prezentowanej monografii można ulokować pomiędzy historią kobiet a historią nauki. Autorka wypełnia istniejącą od długiego czasu lukę badawczą w zakresie rozpoznania i charakterystyki osiągnięć kobiet oraz ich wkładu w rozwój rodzimej historiografii. Ukazuje dorobek naukowy historyczek z uwzględnieniem przeobrażeń dokonujących się zarówno w obszarze zbiorowej mentalności, jak i polityki, kultury, nauki. Przygląda się rozwojowi kobiecych karier na tle kilku epok - od okresu poprzedzającego wybuch Wielkiej Wojny (pierwsze doktoraty kobiet), przez dwudziestolecie międzywojenne (pierwsze habilitacje kobiet), po PRL (badaczki dziejów zaczęły wieńczyć swe osiągnięcia profesurą zwyczajną). Zdaniem autorki zawężenie skali obserwacji do jednej dyscypliny pozwala sformułować szersze wnioski odnoszące się do polskiej humanistyki w ogóle. Daje to możliwość uchwycenia zjawisk i prawidłowości, które stały się i nadal są udziałem kobiet w nauce. Publikacja zainteresuje historyków historiografii, specjalistów z zakresu historii kobiet i dziejów najnowszych, a także naukoznawców i antropologów.