Wydawca: 8
Dzieło i rękopis. O brulionach Zbigniewa Herberta
Francesca Fornari
Książka, inspirowana metodologią krytyki genetycznej, przedstawia historię genezy szesnastu wierszy Zbigniewa Herberta. Autorka prowadzi przez świat rękopisów, które są intymną przestrzenią wolności, odsłaniają stratyfikację dzieła i scenę retoryki, wskazują alternatywne drogi procesu twórczego. Wnikamy w tajemniczą materię laboratorium poety, która odsłania ścieżki prowadzące do biografii i do świata lektur Herberta, otwiera kalejdoskopowe bogactwo wątków żyjących nadal w teczkach Archiwum Herberta przechowanych w Bibliotece Narodowej. Rękopisy Herberta zadają pytania dziełu, świadczą o tym, co zostało usunięte, a kształtowało tekst na równi z tym, co weszło do wersji ostatecznej. Poszczególne rozdziały książki badają znaczące case studies, ukazują proces powstawania pojedynczych dzieł, ale i kształtowanie się ważnych herbertowskich tematów w dynamicznym żywiole tekstów komponujących mozaikę genezy. Monografia zawiera również ilustracje i kompleksowy aneks z transliteracjami rękopisów. Francesca Fornari wykłada literaturę polską na Uniwersytecie Ca' Foscari Venezia, jest m.in. autorką monografii o poezji Józefa Czechowicza Architettura dell'immaginazione, rozdziału o Dwudziestoleciu międzywojennym w historii literatury polskiej Storia della letteratura polacca (Historia literatury polskiej, Ossolineum), artykułów o literaturze polskiej XX wieku, publikowanych m.in. w "Tekstach Drugich". Tłumaczyła wiersze Czechowicza, Ryszarda Krynickiego (Il punto magnetico) i Herberta (L'epilogo della tempesta). Zajmuje się krytyką genetyczną.
Dzieło Lucyny Frąckiewicz inspiracją dla współczesnej polityki społecznej
red. Elżbieta Górnikowska-Zwolak, Wiesława Walkowska
Trudno jest wytyczyć jednoznaczne granice polityki społecznej jako dyscypliny naukowej, pisała Profesor Lucyna Frąckiewicz. „W coraz szerszym zakresie korzysta z dorobku innych dyscyplin, by z kolei służyć też innym dyscyplinom bogactwem doświadczeń i teorii. Coraz więc mniej ostra staje się granica między ekonomią, socjologią, psychologią, pedagogiką, politologią, filozofią, etyką a polityką społeczną. Nie można rozwijać polityki społecznej bez demografii, gerontologii, pediatrii społecznej, medycyny, zabezpieczenia społecznego czy mieszkalnictwa, a nade wszystko przepisów prawa omal w każdej dziedzinie”. I taka też jest niniejsza praca – z pogranicza kilku dyscyplin. Autorami zebranych tekstów są politycy społeczni, prawnicy, ekonomiści, socjologowie, pedagodzy, a także etnolog. Tom prezentuje wielodyscyplinarne spojrzenie na zagadnienia z obszaru polityki społecznej. Niniejszy tom składa się z pięciu części. Pierwsza z nich, opatrzona tytułem Lucyna Frąckiewicz – przeszłość dla przyszłości, zawiera teksty o charakterze wspomnieniowym. Druga część, Uzasadnienie badań i refleksji w polityce społecznej, to merytoryczne wprowadzenie do podjętych w książce rozważań. Kolejne części zostały zatytułowane: Człowiek w doktrynie i praktyce polityki społecznej oraz Przestrzeń publiczna w polityce społecznej. Ostatnią część poświęcono aktualnym obszarom wykluczenia społecznego. Wyrażamy nadzieję, że oddawany do rąk Czytelniczek i Czytelników tom wzbudzi zainteresowanie – zarówno ze względu na podjętą problematykę, jak i wyraz hołdu złożonego Osobie wybitnej i wyjątkowej, która zjednoczyła nas w tym dziele.
Anton Czechow
Dzieło sztuki Trzymając pod pachą paczkę, owiniętą w Nr. 223 „Wiadomości Giełdowych”, wsunął się Sasza Smirnow do gabinetu doktora Koszelkowa. — Ach, cóż za miły gość! — zawołał doktor. — Jakże się czujemy? Co pan powie nowego? Sasza mrugnął oczyma, przyłożył rękę do serca i drżącym głosem zaczął: — Mama się kłania i pozdrawia... Jestem jej jedynakiem i pan uratował mi życie, wyleczył z niebezpiecznej choroby... Nie wiemy, doprawdy, jak panu dziękować... — Dosyć już, dosyć — bronił się doktor, nie posiadając się z radości. — Uczyniłem tylko to, co każdy inny uczyniłby na moim miejscu. — Jestem jedynakiem i pan uratował mi życie... Jesteśmy ludzie biedni i oczywiście, nie możemy opłacić pańskiego trudu i... bardzo nam wstyd, panie doktorze, chociaż jednak mama i ja... jedyny syn... usilnie prosimy przyjąć w dowód wdzięczności... tę rzecz, która... Rzecz bardzo cenna, ze starego brązu... dzieło sztuki. — Niepotrzebnie — bronił się doktor — no, i po cóż mi to? — Nie, niech pan doktor nam nie odmawia — bełkotał Sasza — rozwijając paczkę. — Odmową obraziłby pan i mamę, i mnie... Rzecz bardzo ładna... ze starego brązu... Mamy ją jeszcze po ojcu nieboszczyku i przechowywaliśmy jak najdroższą pamiątkę. [...]Anton CzechowUr. 29 stycznia 1860 r. w Taganrogu (Rosja) Zm. 15 lipca 1904 r. w Badenweiler (Niemcy) Najważniejsze dzieła: Śmierć urzędnika (1883), Nieciekawa historia (1889), Sala nr 6 (1892), Wyprawa na Sachalin (1895); Mewa (1896), Wujaszek Wania (1900), Trzy siostry (1901), Wiśniowy sad (1904) Urodzony w rodzinie kupieckiej, lekarz z wykształcenia. Swoje pierwsze utwory publikował w drugorzędnych pismach humorystycznych pod pseudonimami: ?Antosz Czechonte?, ?Człowiek bez żółci?, ?Brat swojego brata?. W początkowej fazie twórczości pisał wiele drobnych utworów, felietonów, humoresek, anegdot. Krytykował bezczynność rosyjskiego społeczeństwa wobec wszechobecnego zła. W 1890 roku odbył podróż na wyspę Sachalin, miejsca zesłania i katorg. Owocem podróży była praca literacko-naukowa. Jako dramaturg zyskał sławę dzięki współpracy z Konstantym Stanisławskim, wybitnym reżyserem i teoretykiem teatru. W 1901 roku poślubił jedną z wybitnych aktorek teatru Stanisławskiego MChaT, Olgę Knipper; była ona odtwórczynią większości pierwszoplanowych ról w jego sztukach. Zasłynął również jako mistrz krótkiej formy ? autor nowel i opowiadań. Zmarł na skutek wyniszczenia gruźlicą. autor: Danuta SzafranKupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Anton Czechow
Dzieło sztuki Trzymając pod pachą paczkę, owiniętą w Nr. 223 „Wiadomości Giełdowych”, wsunął się Sasza Smirnow do gabinetu doktora Koszelkowa. — Ach, cóż za miły gość! — zawołał doktor. — Jakże się czujemy? Co pan powie nowego? Sasza mrugnął oczyma, przyłożył rękę do serca i drżącym głosem zaczął: — Mama się kłania i pozdrawia... Jestem jej jedynakiem i pan uratował mi życie, wyleczył z niebezpiecznej choroby... Nie wiemy, doprawdy, jak panu dziękować... — Dosyć już, dosyć — bronił się doktor, nie posiadając się z radości. — Uczyniłem tylko to, co każdy inny uczyniłby na moim miejscu. — Jestem jedynakiem i pan uratował mi życie... Jesteśmy ludzie biedni i oczywiście, nie możemy opłacić pańskiego trudu i... bardzo nam wstyd, panie doktorze, chociaż jednak mama i ja... jedyny syn... usilnie prosimy przyjąć w dowód wdzięczności... tę rzecz, która... Rzecz bardzo cenna, ze starego brązu... dzieło sztuki. — Niepotrzebnie — bronił się doktor — no, i po cóż mi to? — Nie, niech pan doktor nam nie odmawia — bełkotał Sasza — rozwijając paczkę. — Odmową obraziłby pan i mamę, i mnie... Rzecz bardzo ładna... ze starego brązu... Mamy ją jeszcze po ojcu nieboszczyku i przechowywaliśmy jak najdroższą pamiątkę. [...]Anton CzechowUr. 29 stycznia 1860 r. w Taganrogu (Rosja) Zm. 15 lipca 1904 r. w Badenweiler (Niemcy) Najważniejsze dzieła: Śmierć urzędnika (1883), Nieciekawa historia (1889), Sala nr 6 (1892), Wyprawa na Sachalin (1895); Mewa (1896), Wujaszek Wania (1900), Trzy siostry (1901), Wiśniowy sad (1904) Urodzony w rodzinie kupieckiej, lekarz z wykształcenia. Swoje pierwsze utwory publikował w drugorzędnych pismach humorystycznych pod pseudonimami: ?Antosz Czechonte?, ?Człowiek bez żółci?, ?Brat swojego brata?. W początkowej fazie twórczości pisał wiele drobnych utworów, felietonów, humoresek, anegdot. Krytykował bezczynność rosyjskiego społeczeństwa wobec wszechobecnego zła. W 1890 roku odbył podróż na wyspę Sachalin, miejsca zesłania i katorg. Owocem podróży była praca literacko-naukowa. Jako dramaturg zyskał sławę dzięki współpracy z Konstantym Stanisławskim, wybitnym reżyserem i teoretykiem teatru. W 1901 roku poślubił jedną z wybitnych aktorek teatru Stanisławskiego MChaT, Olgę Knipper; była ona odtwórczynią większości pierwszoplanowych ról w jego sztukach. Zasłynął również jako mistrz krótkiej formy ? autor nowel i opowiadań. Zmarł na skutek wyniszczenia gruźlicą. autor: Danuta SzafranKupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Dzieło sztuki erotyka lesbijska
Black Chanterelle
Minęła godzina, kiedy dźwięk węgielka ustał. Rosemary wstała, przeciągnęła się i powolnym krokiem podeszła do swojej modelki. Potrzebuję czegoś więcej. Czegoś... ekstrawaganckiego. Gwendoline wbrew pobudzeniu nie zmieniła swojej pozycji, wiedząc, że nie wolno, dopóki artysta na to nie zezwoli. W zauroczeniu obserwowała zwinne ruchy kobiety, która obdarzyła ją mocnym spojrzeniem, a następnie chwyciła za... jedną ze sznurówek. Lekkie pociągnięcie wystarczyło, by sukienka się rozluźniła, powoli zsuwając się na jej ramiona. Poetka drgnęła, wiedząc, że nie miała pod spodem zbyt wiele do zakrycia halka była koronkowa i bardzo prześwitująca. Rosemary natomiast, obserwując opadającą odzież, oblizała usta. Tak. Tak, to będzie dobry start." Początkująca poetka Gwendoline Ross otrzymuje długo wyczekiwane zaproszenie na prestiżowy bankiet organizowany przez stowarzyszenie artystów. Dedykowany dla najznamienitszych twórców, jest kuszącą szansą, by zabłysnąć wśród koneserów sztuki, kusząc ofertą dobrej zabawy, rozgłosu oraz poszerzenia horyzontów. Podczas tej wieczornej uczty Gwen poznaje Rosemary Lovett-Montcroix, najsłynniejszą malarkę kontynentu, której talent zdoła prześcignąć jedynie jej niespotykana uroda i pewność siebie. Rosemary oświadcza, że chce namalować Gwen. Ciężko odrzucić taką propozycję...
Dzieło sztuki erotyka lesbijska
Black Chanterelle
Minęła godzina, kiedy dźwięk węgielka ustał. Rosemary wstała, przeciągnęła się i powolnym krokiem podeszła do swojej modelki. Potrzebuję czegoś więcej. Czegoś... ekstrawaganckiego. Gwendoline wbrew pobudzeniu nie zmieniła swojej pozycji, wiedząc, że nie wolno, dopóki artysta na to nie zezwoli. W zauroczeniu obserwowała zwinne ruchy kobiety, która obdarzyła ją mocnym spojrzeniem, a następnie chwyciła za... jedną ze sznurówek. Lekkie pociągnięcie wystarczyło, by sukienka się rozluźniła, powoli zsuwając się na jej ramiona. Poetka drgnęła, wiedząc, że nie miała pod spodem zbyt wiele do zakrycia halka była koronkowa i bardzo prześwitująca. Rosemary natomiast, obserwując opadającą odzież, oblizała usta. Tak. Tak, to będzie dobry start." Początkująca poetka Gwendoline Ross otrzymuje długo wyczekiwane zaproszenie na prestiżowy bankiet organizowany przez stowarzyszenie artystów. Dedykowany dla najznamienitszych twórców, jest kuszącą szansą, by zabłysnąć wśród koneserów sztuki, kusząc ofertą dobrej zabawy, rozgłosu oraz poszerzenia horyzontów. Podczas tej wieczornej uczty Gwen poznaje Rosemary Lovett-Montcroix, najsłynniejszą malarkę kontynentu, której talent zdoła prześcignąć jedynie jej niespotykana uroda i pewność siebie. Rosemary oświadcza, że chce namalować Gwen. Ciężko odrzucić taką propozycję...
Dzienniczek zakręconej nastolatki cz.5
Renata Opala
Aśka rozpoczyna naukę w gimnazjum i jest jeszcze bardziej zakręcona niż dotychczas. Nowa szkoła, nowi znajomi i nowe zagadki, które nieustannie zajmują jej głowę: kto zostawia pogróżki w szkolnej szafce? Dlaczego Ludwika i Szymon wciąż się kłócą? Jaką tajemnicę skrywa Groszek? Czemu na apelu pojawia się policja? I najważniejsza: którego z trzech chłopaków wybrać? Piąta część zapisków zakręconej nastolatki to pasjonująca lektura!
Francis Kilvert
Niezwykłe spojrzenie na życie angielskiej prowincji u schyłku XIX wieku Pastor Robert Francis Kilvert zaczął prowadzić swój sławny Dziennik 1 stycznia 1870 roku. Pierwszy zapis w udostępnionej czytelnikom wersji nosi datę 18 stycznia - nie wiemy więc, czy i jak uzasadniał rozpoczęcie prowadzenia dziennika akurat z początkiem owego roku. Na szczęście 3 listopada 1874 pisze: Po co prowadzić taki obszerny dziennik? Nie umiem na to odpowiedzieć. Po pierwsze życie wydaje mi się czymś tak ciekawym i cudownym, że byłoby chyba żal nawet tak skromnego i monotonnego żywota, jak mój, gdyby przeszedł bez śladu czy zapisu, choćby takiego jak ten. Sądzę także, iż zapis ten może rozbawić i zainteresować część potomnych. Kilvert miał prawdopodobnie na myśli rodzinę, a nie krąg czytelników, który w końcu objął cały świat. Dziennik Kilverta, po ukazaniu się w latach 1937-1940, uznano za równie istotny z socjologicznego punktu widzenia dokument zanikającego życia XIX-wiecznej wsi angielskiej, jak powieści Thomasa Hardy'ego, rówieśnika Kilverta. Z drugiej strony pod pewnymi względami zapiski Kilverta obalają powszechnie funkcjonujące stereotypy o czasach wiktoriańskich. Jak tu bowiem po lekturze tych pamiętników nadal powtarzać opinie o pruderyjności epoki, skoro wiejski pastor może bez widocznego skrępowania kąpać się nago na ogólnie dostępnej plaży