Wydawca: 8

57401
Ładowanie...
AUDIOBOOK

To ja, umarły

Kazimierz Korkozowicz

Dobrze napisany, klasyczny kryminał milicyjny zbierający bardzo dobre recenzje. Akcja rozgrywa się w położonym gdzieś w Bieszczadach, Jodłowie i jego okolicach, przede wszystkim zaś w – stojącym na szczycie wzgórza, oddalonym od miasta o około 10 km – schronisku. Jodłów to ciekawa miejscowość. Mieści się w niej Ekspozytura WSW, Komenda MO, szpital, elektrownia, a także inne urzędy i instytucje związane z jego powiatową rangą. W pobliskich lasach znajduje się Wojskowa Baza Remontowa, a także wojskowe lotnisko z helikopterami i samolotami łącznikowymi. Od miasta do tartaku kursuje kolejka wąskotorowa, a jeden z jej przystanków usytuowany jest nieopodal schroniska. Schronisko to prowadzi kierowniczka, a w skład jego obsługi wchodzą: pokojówka, kucharka i palacz, który jest także „złotą rączką”. Wśród gości jest pięciu mężczyzn, z czego trzech pracuje w Jodłowie, i trzy kobiety. Na wstępie mamy ciekawe opisy tych osób. Oto fragment jednego z nich, dotyczący milczącej i zamkniętej w sobie kobiety: „Jej opanowanie zaczęło go intrygować coraz bardziej; pragnął dociec, co się za tym kryło: zwykła nieśmiałość, głębia natury czy tylko umysłowa płycizna”. Spokój mieszkańców schroniska zostaje zakłócony przez pojawienie się … ducha. Jest to duch wcześniejszego mieszkańca schroniska – niejakiego Komasy, na którym wykonano karę śmierci. Dokonał on kradzieży, na terenie Wojkowej Bazy Remontowej, kryształów do noktowizorów nowego typu, a w czasie ucieczki zastrzelił strażnika. W pościgu został ujęty i a potem aresztowany. Podczas zatrzymania zaklinał się, że nikogo nie zabił, choć na porzuconym pistolecie, z którego zabito strażnika, ujawniono odciski jego palców. Znaleziono przy nim kryształy, ale nie wszystkie. Pojawiający się duch przestawia meble, hałasuje i wyraźnie przemawia do kierowniczki schroniska. Któregoś wrześniowego dnia jeden z gości wychodzi ze schroniska, by udać się do Jodłowa i nie wraca. Z uwagi na to, że był on pracownikiem Bazy, czynności poszukiwawcze zaczyna prowadzić major Szeruda z Ekspozytury WSW. Wkrótce poszukiwany, a dokładnie – jego zwłoki, zostaje odnaleziony w opuszczonym budynku na stacji kolejki. Major udaje się do pensjonatu PTTK, gdzie prowadzi czynności śledcze. Jego pracę nadzoruje kapitan, którego zastępcą jest porucznik (choć Szeruda jest wyższy stopniem), a nad wszystkim czuwa podpułkownik. Szeruda do pomocy ma innego porucznika oraz sierżanta. WSW – w swoich działaniach – wspomagane jest przez Milicję i Wojsko Polskie. Akcja toczy się błyskawicznie: dokonywane są kolejne zabójstwa, są napady, uprowadzenia i pościgi (nawet z użyciem helikoptera), strzelaniny, zaś w tle pojawia się wątek szpiegowski, a do tego wszystkiego, swojego działania nie zaprzestaje duch umarłego. O działalność przestępczą podejrzewani są mieszkańcy zarówno schroniska, jak też samego Jodłowa. Książka jest bardzo ciekawa, bardzo szybko się ją czyta, trudno się od niej oderwać. Nie ma w niej wulgaryzmów, erotyzmów, czy nadmiernej przemocy. Nie ma w niej też PRL-ogizmów. Warto po nią sięgnąć. [Robert Żebrowski, KlubMOrd.com] Drugie, papierowe wydanie tej książki ukazało się nakładem wydawnictwa Ministerstwa Obrony Narodowej (Warszawa 1990) w nakładzie 59 850 + 150 egz. Natomiast jej pierwsze wydanie ukazało się drukiem (także nakładem MON) w roku 1974. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 47. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.

57402
Ładowanie...
EBOOK

To ja, umarły

Kazimierz Korkozowicz

Dobrze napisany, klasyczny kryminał milicyjny zbierający bardzo dobre recenzje. Akcja rozgrywa się w położonym gdzieś w Bieszczadach, Jodłowie i jego okolicach, przede wszystkim zaś w – stojącym na szczycie wzgórza, oddalonym od miasta o około 10 km – schronisku. Jodłów to ciekawa miejscowość. Mieści się w niej Ekspozytura WSW, Komenda MO, szpital, elektrownia, a także inne urzędy i instytucje związane z jego powiatową rangą. W pobliskich lasach znajduje się Wojskowa Baza Remontowa, a także wojskowe lotnisko z helikopterami i samolotami łącznikowymi. Od miasta do tartaku kursuje kolejka wąskotorowa, a jeden z jej przystanków usytuowany jest nieopodal schroniska. Schronisko to prowadzi kierowniczka, a w skład jego obsługi wchodzą: pokojówka, kucharka i palacz, który jest także „złotą rączką”. Wśród gości jest pięciu mężczyzn, z czego trzech pracuje w Jodłowie, i trzy kobiety. Na wstępie mamy ciekawe opisy tych osób. Oto fragment jednego z nich, dotyczący milczącej i zamkniętej w sobie kobiety: „Jej opanowanie zaczęło go intrygować coraz bardziej; pragnął dociec, co się za tym kryło: zwykła nieśmiałość, głębia natury czy tylko umysłowa płycizna”. Spokój mieszkańców schroniska zostaje zakłócony przez pojawienie się … ducha. Jest to duch wcześniejszego mieszkańca schroniska – niejakiego Komasy, na którym wykonano karę śmierci. Dokonał on kradzieży, na terenie Wojkowej Bazy Remontowej, kryształów do noktowizorów nowego typu, a w czasie ucieczki zastrzelił strażnika. W pościgu został ujęty i a potem aresztowany. Podczas zatrzymania zaklinał się, że nikogo nie zabił, choć na porzuconym pistolecie, z którego zabito strażnika, ujawniono odciski jego palców. Znaleziono przy nim kryształy, ale nie wszystkie. Pojawiający się duch przestawia meble, hałasuje i wyraźnie przemawia do kierowniczki schroniska. Któregoś wrześniowego dnia jeden z gości wychodzi ze schroniska, by udać się do Jodłowa i nie wraca. Z uwagi na to, że był on pracownikiem Bazy, czynności poszukiwawcze zaczyna prowadzić major Szeruda z Ekspozytury WSW. Wkrótce poszukiwany, a dokładnie – jego zwłoki, zostaje odnaleziony w opuszczonym budynku na stacji kolejki. Major udaje się do pensjonatu PTTK, gdzie prowadzi czynności śledcze. Jego pracę nadzoruje kapitan, którego zastępcą jest porucznik (choć Szeruda jest wyższy stopniem), a nad wszystkim czuwa podpułkownik. Szeruda do pomocy ma innego porucznika oraz sierżanta. WSW – w swoich działaniach – wspomagane jest przez Milicję i Wojsko Polskie. Akcja toczy się błyskawicznie: dokonywane są kolejne zabójstwa, są napady, uprowadzenia i pościgi (nawet z użyciem helikoptera), strzelaniny, zaś w tle pojawia się wątek szpiegowski, a do tego wszystkiego, swojego działania nie zaprzestaje duch umarłego. O działalność przestępczą podejrzewani są mieszkańcy zarówno schroniska, jak też samego Jodłowa. Książka jest bardzo ciekawa, bardzo szybko się ją czyta, trudno się od niej oderwać. Nie ma w niej wulgaryzmów, erotyzmów, czy nadmiernej przemocy. Nie ma w niej też PRL-ogizmów. Warto po nią sięgnąć. [Robert Żebrowski, KlubMOrd.com] Drugie, papierowe wydanie tej książki ukazało się nakładem wydawnictwa Ministerstwa Obrony Narodowej (Warszawa 1990) w nakładzie 59 850 + 150 egz. Natomiast jej pierwsze wydanie ukazało się drukiem (także nakładem MON) w roku 1974. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 47. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.

57403
Ładowanie...
EBOOK

To jedno

Zuzanna Ginczanka

To jed­no Dnie bu­me­ran­giem ci­śnię­te wró­cą gro­ta­mi przy­po­mnień:  miz­drzy­ły się dziew­ki prze­pysz­ne,  weł­nia­ne owce szły z gór --  co cie­bie gna­ło przez wszyst­ko -- roz­waż,    wy­ra­chuj przy­tom­nie,  co cie­bie gna­ło przez pieśń,    las śpiew­ny,    śpiew drzew­ny,    bór.    O, akwa­re­le po­ran­ków, tłu­ste ole­je po­łu­dni,  sen­ne pa­ste­le wie­czo­rów i no­cy głę­bo­kich wę­gle!  Ostrą źró­dla­ną roz­kosz czer­pa­ły wia­dra ze stud­ni --  to cie­bie gna­ło,  to,  przez fur­kot, cho­rą­gwie i wstę­gi.    To cie­bie gna dziś przez czu­łość:  pły­ną ła­dow­ne okrę­ty,  peł­ne grom­nicz­nych ma­donn o skó­rze z do­ty­ku i wo­sku,  pan­nom peł­nym sło­dy­czy, tkli­wym i uśmiech­nię­tym,  pach­ną twa­rze z pier­wiosn­ków i ru­de na­stur­cje wło­sów. [...]Zuzanna GinczankaUr. w 1917 r. w Kijowie Zm. w 1944 r. w Krakowie Najważniejsze dzieła: Non omnis moriar, Futro Poetka okresu dwudziestolecia wojennego i czasu wojny; pierwotne nazwisko: Sara Ginsburg. Po ukończeniu gimnazjum w Równem studiowała od 1935 roku na wydziale humanistycznym UW, biorąc jednocześnie udział w życiu literackim. Wraz z W. Iwaniukiem, Janczarskim i in. tworzyła grupę literacką ?Wołyń?; należała do najmłodszych współpracowników ?Skamandra?; utwory swe ogłaszała w ?Wiadomościach Literackich?, ?Sygnałach? i ?Szpilkach?. Wydała tom wierszy O centaurach (1936), stanowiący poetycką pochwałę biologicznej, zmysłowej strony życia. W późniejszych jej wierszach pojawia się niepokój światopoglądowy, krytyka społeczna. Ginczanka jest autorką ostrych i celnych satyr politycznych, przede wszystkim o charakterze antyfaszystowskim (Łowy, Prasa, Praczki) oraz m.in. satyry środowiskowej Ballada o krytykach poezję wertujących. Została wydana przez szmalcowników i zamordowana przez hitlerowców; wstrząsający wiersz Non omnis moriar z 1942 r. zawiera gorzką wizję jej przyszłego losu.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.

57404
Ładowanie...
EBOOK

To jej (#1). To jej wina

Emma ngström

Niektóre związki mogą być niebezpieczne, a niektóre decyzje mogą kosztować życie Fanny Karlsson dobiega trzydziestki, pracuje jako fizjoterapeutka i desperacko pragnie miłości. Jej przyjaciele pochłonięci są własnym życiem, a jedyną bliską jej osobą jest Maj-Britt, starsza pani, z którą spotyka się podczas spacerów z psem. Pewnego wieczoru Fanny natrafia na program telewizyjny o więźniach. Wystarczy jedno spojrzenie na Johana, skazanego za morderstwo, by poczuła, że musi go poznać. Wierzy, że jest w nim coś więcej że tylko ona może go zrozumieć i się nim zaopiekować. Ich korespondencja przeradza się w relację, która stopniowo staje się pułapką bez wyjścia. W tym samym czasie Edda Nord porzuca błyskotliwą karierę w PR i zaczyna pracę w Fundacji Pomocy Kobietom. Chce pomagać innym, ale nie przeczuwa, że sama może znaleźć się w niebezpieczeństwie. Jej własne małżeństwo zaczyna się rozpadać, a historie podopiecznych otwierają jej oczy na rzeczywistość, której wcześniej nie dostrzegała. Losy bohaterek przecinają się, gdy zdesperowana Fanny zgłasza się do fundacji po pomoc zaczyna rozumieć, że coś jest nie tak, ale jest już za późno. Johan nie zamierza pozwolić jej odejść. Edda robi wszystko, by ochronić kobietę, ale nieświadomie sprowadza na nią jeszcze większe niebezpieczeństwo. Czy mimo wszystko uda jej się uratować Fanny?

57405
Ładowanie...
EBOOK

To jej (#2). To jej żałoba

Emma ngström

Thriller psychologiczny o granicach zaufania, toksycznych relacjach i cienkiej linii między miłością a zagrożeniem. Życie Lindy rozpada się na kawałki, gdy zaczyna podejrzewać, że mężczyzna, z którym dzieli życie, może być seryjnym gwałcicielem terroryzującym Sztokholm. Czy to możliwe, że Jesper jest tym przestępcą, którego od miesięcy ściga policja? Linda staje przed dramatycznym wyborem: milczeć i chronić siebie czy zaryzykować wszystko, by ocalić inne kobiety. Edda Nord, pracująca w Fundacji Pomocy Kobietom, próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości jako singielka. Kiedy poznaje Lindę, nawet nie przypuszcza, że zostanie wciągnięta w spiralę dramatycznych zdarzeń. Tymczasem tajemniczy mężczyzna podąża za kobietą. Kim jest prześladowca i dlaczego chce pozostać w ukryciu?

57406
Ładowanie...
EBOOK

To jest miłość

Agnieszka Białomazur

Tobiasz zgłasza się do projektu, którego celem jest pozyskanie ciekawych historii o miłości. Podczas realizacji zadania bohater spotyka nie tylko osoby otwarte, chętnie opowiadające o sobie. Kiedy zamierza zrezygnować, pojawia się ktoś, kto pomaga dokończyć projekt.

57407
Ładowanie...
AUDIOBOOK

To jest mój tatuś! Seria: Opowiastki familijne

Beata Andrzejczuk

Opowiastki familijne pokochały już setki tysięcy dzieci i rodziców w Polsce! Ciepłe, wzruszające, wychowawcze, pobudzające wyobraźnię, uczące empatii, wrażliwości, układania relacji z rówieśnikami i starszymi, odróżniania dobra od zła, pobudzające małych słuchaczy do refleksji nad takimi wartościami jak koleżeństwo, przyjaźń, szacunek... Opowiastki familijne to seria opowiadań, które zyskały tysiące pochwał od rodziców i dzieci. Rzadko zdarza się, by zarówno dorośli, jak i mali czytelnicy czy słuchacze tak zgodnie i entuzjastycznie oceniali kierowaną do dzieci literaturę. Gorąco zatem zachęcamy do poznania opowiadania: To jest mój tatuś!

57408
Ładowanie...
AUDIOBOOK

To jest napad! Czyli kawałek nieznanej historii Ameryki

Marek Wałkuski

Napady na banki to najbardziej amerykańskie przestępstwo. Od początku istnienia Stanów Zjednoczonych przykuwa ono uwagę Amerykanów i jest odbiciem barwnych dziejów tego kraju. Opowieść o Jessem Jamesie to historia krwawej wojny secesyjnej i głębokich podziałów po jej zakończeniu. Losy wroga publicznego numer jeden Johna Dillingera to opis zawirowań w czasach Wielkiego Kryzysu. Skok na bank w Laguna Niguel to historia, w której przestępstwo miesza się z wielką polityką. Marek Wałkuski, wieloletni korespondent Polskiego Radia w Waszyngtonie, od lat opowiada na antenie Trójki o rabusiach, którzy zostawiają w bankach dowody osobiste, zapominają zatankować auta przed napadem albo podkopują się pod bank, który został dawno zamknięty. W tej książce oferuje jednak czytelnikom znacznie więcej. Poza opisem dziesiątków zabawnych skoków, przybliża czytelnikowi historię dolara i banków, pracę FBI i policji, system prawny i słynne więzienia, broń i wielkie wynalazki. Opowieść o napadach na banki to opowieść o Ameryce. Prosimy zachować spokój, usiąść wygodnie i zacząć czytać, a nikomu nic złego się nie stanie ;)   "Od lat na antenie Trójki planujemy z kolegą Wałkuskim napad na bank. Najchętniej amerykański, bo podejrzewam, że tam mają najwięcej pieniędzy. Kolega ma być strategiem przedsięwzięcia. Biorąc pod uwagę, czym się zachwycą, czarno to widzę. Podczas napadu możemy być zabawniejsi od gangu Olsena. A zdaje się, że nie o to chodzi... Mam zatem nadzieję, że książka będzie zachętą dla Państwa do organizacji profesjonalnych napadów. Proszę pamiętać o inspiracji! Powiedzmy... dziesięć procent?" KUBA STRZYCZKOWSKI, PROGRAM 3 POLSKIEGO RADIA "Marek znowu wałkuje Amerykę. Zdawać by się mogło, że to jedynie historie o mniej lub bardziej udanych napadach. W rzeczywistości to udany portret kraju, który nie przestaje zadziwiać, zachwycać i denerwować". MICHAŁ NOGAS, GAZETA WYBORCZA "Kolega Wałek jest błyskotliwy. Lubię jego poczucie humoru i dlatego mogę słuchać i czytać nawet o napadach. Zwłaszcza tych nieprawdopodobnych". MAREK NIEDZWIECKI, PROGRAM 3 POLSKIEGO RADIA "Myslałem o tym, by rozmowy o napadach wydać na płycie kompaktowej, ale książka jest jeszcze lepsza! Tylko brać i czytać!" PIOTR BARON, PROGRAM 3 POLSKIEGO RADIA