Wydawca: 8
To nie jest raj. Szkice o współczesnych Czechach
Michał Zabłocki
Nie ma czegoś takiego jak czeskie hygge. Większość powszechnych w Polsce opinii o Czechach to mity, a Republika Czeska jest krajem, którego zupełnie nie znamy. Czechy, mimo że bardzo bliskie geograficznie i kulturowo, Polakom wciąż pozostają obce. Polska czechofilia jest powierzchowna - bazuje na weekendowych wypadach na piwo do Pragi i odłamkach kultury popularnej, docierającej w postaci kreskówek o Rumcajsie i kreciku, serialu o Arabeli, Przygód dobrego wojaka Szwejka Jaroslava Haska, uwielbienia dla Karela Gotta i Heleny Vondračkovej czy piosenki o Joinie z bažin. Jest tylko wyobrażeniem o doskonałości i sukcesach naszych południowych sąsiadów, opartym na nieznajomości czeskiej historii i rzeczywistości. Tymczasem Czechy wcale nie są rajem. To obszar dotknięty przez transformację ustrojową równie mocno jak pozostałe kraje Europy Środkowej i jedno z najbardziej skorumpowanych państw regionu; kraj mocno uprzemysłowiony, przez to ogromnie zniszczony i zanieczyszczony. To mroczny świat likwidowanych kopalń Mosteckiego Zagłębia Węglowego, konfliktów etnicznych "białych" z Romami, różnej maści prawicowych ekstremistów, bezrobocia, sporów o działki pod budowę autostrad, kłótni i chamstwa polityków, braku poszanowania wartości, codziennej małostkowości, interesowności, obojętności na sprawy innych. Życie w tym kraju jest równie banalne, monotonne i doskwierające jak wszędzie indziej. "Czechy odkryte przez Michała Zabłockiego są inne niż te, które znamy w Polsce z licznych stereotypów: są bardziej mroczne, pogubione, zaniedbane, przepełnione słowiańskim smutkiem i chaosem, lecz jednocześnie bliższe nam w sprawach ludzkich, z czego dotychczas nie zdawaliśmy sobie sprawy." Maciej Jastrzębski
Małgorzata Falkowska
Jak wysoka może być cena macierzyństwa? Troje bohaterów: dobrze sytuowane małżeństwo, Anna i Paweł, oraz studentka Michalina, podejmuje brzemienną w skutkach decyzję, która nieodwracalnie zaważy na losie każdego z nich. "To nie jest twoje dziecko" jest opowieścią o jednym z największych pragnień ludzkości i o tym, że złe wybory są często początkiem końca. Intryga, niespełnione nadzieje dwóch matek i umiejętnie budowane napięcie sprawią, że lektura tej książki nikogo nie pozostawi obojętnym. Historia, którą poznajemy z przeplatających się relacji Anny, Michaliny i Pawła sprawia, że wraz z bohaterami wikłamy się w psychologiczną grę. Wymyka się ona wszelkim schematom i zmierza do niespodziewanego, dramatycznego finału.
Hanna Dikta
Przeszłość, która miała pozostać zamkniętym rozdziałem. Spotkanie, które zmienia wszystko. Małgorzata jest kobietą szczęśliwą. Ma pracę, którą lubi, zakochanego w niej męża utalentowanego lekarza, oraz przyjaciółkę jeszcze z czasów studiów, którą traktuje jak siostrę. Spokój kobiety burzy spotkanie z dawnym kochankiem. Krzysztof, niegdyś najprzystojniejszy wykładowca na uczelni, jest umierający. Tajemnica, jaką powierzy Małgorzacie na łożu śmierci, sprawi, że jej poukładany, bezpieczny świat w jednej chwili rozsypie się na kawałki
ks. Jakub Ziemski, Małgorzata Kozioł (ilustr.)
Ze wstępu Ważne jest, aby przygotowując dzieci do pełnego uczestnictwa w Eucharystii, nie zapomnieć o bardzo istotnym elemencie tej układanki, mianowicie o zaangażowani w ten proces przede wszystkim ich rodziców. Dzieci, chodząc do szkoły, uczestniczą w katechezie, na której w różnym stopniu - lepiej bądź gorzej -przyswajają sobie wiadomości o tym wszystkim, co dzieje się podczas Mszy Świętej. Natomiast rodzice, którzy zakończyli już jakiś czas temu religijną edukację, nie maja takiej możliwości, aby odświeżyć tę wiedzę nabytą w latach szkolnych. I tutaj konieczne są konferencje dla nich [..] Spotkania z rodzicami są pewna próbą podania im jakichś wytycznych, by towarzysząc swoim dzieciom w przygotowaniu do przyjęcia pierwszej komunii, mogą odnaleźć w sonie motywację do wyrwania się z codziennego marazmu i obudzić się do pełni życia chrześcijańskiego - nie tylko przy okazji świąt czy niedzieli. Taki jest właśnie cel powstania tych konferencji, które - mamy nadzieję okażą się pomocne dla duszpasterzy i katechetów, ale przede wszystkim dla samych rodziców.
Selva Almada
Gorące, duszne popołudnie. Enero i El Negro łowią ryby. Opiekują się Tilo - nastoletnim synem ich przyjaciela, który utonął kiedyś w tej samej rzece. Wędkują, rozmawiają i piją wino, próbując odegnać duchy przeszłości. Otacza ich przyroda rządząca się swoimi prawami, niepokojąca. Lokalni mieszkańcy obserwują ich z podejrzliwością. Po godzinach zmagań z płaszczką Enero nie wytrzymuje. Wyciąga rewolwer, celuje w wodę i pociąga za spust. Po przybyciu do obozowiska mężczyźni przewlekają żyłkę przez oczodoły martwej płaszczki i zawieszają jej ogromne ciało na drzewie. Pozwalają mu zgnić, co przyciąga uwagę mieszkańców wyspy i rozpala tlący się gniew wobec intruzów. Przemoc wydaje się nieunikniona... Literacka wirtuozeria... Retrospekcje i pomniejsze sceny nadają tej historii głębi; wiją się jak pnącza, oplatając postaci i zdarzenia z przeszłości: siostry, żony, starych kochanków, szczeniackie szczęście i skrywaną zazdrość. Annie Proulx Potężna powieść. Ta historia z innego świata pozostaje w umyśle czytelnika, niczym sen. Publishers Weekly Powieść Selvy Almady jest wspaniałym wyrazem jej zniewalającego stylu i przenikliwości towarzyszącej tworzeniu wyjątkowego obrazu wiejskiej Argentyny. Jury Nagrody Bookera
To nie są moje wielbłądy. O modzie w PRL
Aleksandra Boćkowska
Z jednej strony byli projektanci, którzy chcieli ubierać Polaków jak paryżan. Z drugiej było państwo, które chciało ubierać Polaków zupełnie inaczej. A gdzieś pomiędzy ci Polacy, którzy musieli się jakoś ubrać. Po latach opowiadają o rozkloszowanych spódnicach z siatek na muchy, kurtkach z demobilu zdobywanych na ciuchach, białych botkach kupowanych u szewca, ortalionach, nonironach, dżinsach, tetrach i kożuchach, jakby mieli je właśnie na sobie. Opisują kształt guzików przy mankietach, krój kołnierza, deseń podszewki, każdy szczegół. Bo aby te ubrania zdobyć, przemierzyli dziesiątki kilometrów, wystali długie godziny w kolejkach, wyczekiwali w nieskończoność u krawcowych. Ale to nie jest to sentymentalna opowieść o minionych czasach. To raczej próba zrozumienia, dlaczego w PRL moda miała tak wielkie znaczenie: dla państwa, które traktowało ją propagandowo, i dla ludzi, którzy po wojnie chcieli za pomocą ubrań zachować coś z lepszej przeszłości albo wyróżnić się z szarego tłumu. A co z tym wszystkim mają wspólnego wielbłądy? Bardzo dużo, bo wszyscy się o nie kłócą. "Aleksandra Boćkowska przedstawiła najważniejsze, znane już zjawiska kształtujące modę PRL-u, jak ciążący nad wszystkimi poczynaniami nadzór polityczny, kiepską kondycję przemysłu odzieżowego i handlu, ale opowiedziała także o tych instytucjach i osobach, które próbowały przenosić do Polski aktualne wzory mody zachodnioeuropejskiej i przybliżać ją żyjącym za żelazną kurtyną Polakom, a zwłaszcza Polkom. Oddała należny, choć nie czołobitny, hołd Modzie Polskiej i jej twórczyni, Jadwidze Grabowskiej; prześledziła historię niebywałego sukcesu Hofflandu i heroiczne boje jego założycielki , Barbary Hoff, o udostępnienie polskiej młodzieży ubrań podążających za trendami obowiązującymi w modzie światowej; przyjrzała się karierze Jerzego Antkowiaka, obiektywnie oceniając jego wkład w tworzenie i promowanie modnych wzorów. Dużą zasługą Autorki jest przypomnienie działalności projektantek, o których na ogół milczą opracowania poświęcone modzie w PRL-u: Kaliny Paroll, Wandy Borowskiej, Krystyny Buczkowskiej, Ireny Gregori. Aleksandra Boćkowska doceniła też działalność pedagogów i uczniów z Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Łodzi, relacjonując ich zmagania z przemysłem, niechętnym plastykom-projektantom, usiłującym przełamać państwowy monopol uniformizacji produkcji odzieżowej i obuwniczej." prof. Anna Sieradzka "Książka Aleksandry Boćkowskiej jest jedną z najciekawszych, jeśli nie najciekawszą w ogóle pozycją o modzie w PRL. Autorka nie zadowala się obiegowymi prawdami o modzie (że czasy były siermiężne, że Hoffland walczył z systemem itp.), tylko drąży poszczególne wątki i dzięki temu, niezależnie od głównego tematu, prezentuje czytelnikowi znakomitą książkę historyczną. Ogromną zaletą "Wielbłądów" (i zarazem powodem do frustracji dla wszystkich noszących się z zamiarem napisania czegoś o modzie i sztuce w PRL) jest bogactwo źródłowe i tematyczne. Aleksandra Boćkowska oddała sprawiedliwość Jadwidze Grabowskiej, Barbarze Hoff, Grażynie Hase, Teresie Kuczyńskiej czy Jerzemu Antkowiakowi. Pokazała rolę Przekroju i miesięcznika Ty i Ja. Zbadała fenomen ciuchów i przyjrzała się, jakie mechanizmy rynkowe i polityczne stały za ofertą Cory czy Mody Polskiej. Książka porywa reporterskim zacięciem i potoczystą narracją. Tekst ożywiają erudycyjne odwołania do prozy epoki oraz bardzo dyskretnie poprowadzony wątek osobisty, który sprawia, że książkę czyta się z jeszcze większym zaangażowaniem." Justyna Jaworska
To nie skończy się dobrze. Sześć historii grozy
Dorte Roholte, Thomas Hjorthaab
Sześć nowel grozy, które sprawiają, że włosy na karku stają dęba. Jest krew, gore, horror i tragiczne zakończenia i nie są to historie dla osób o słabych nerwach. Tylko dla osób powyżej 16 roku życia. Autorka książek dla dzieci i młodych dorosłych Dorte Roholte napisała wiele powieści, opowiadań i serii, na rozmaite tematy i dla różnych odbiorców. Udaje jej się ująć dzieci i młodzież opowieściami grozy, realizmem dnia codziennego, fabułami o koniach i zagadkami. Mimo różnorodności wiele jej historii jest zaczerpniętych z życia codziennego, więc można wniknąć w nie od razu i zrozumieć bohaterów. A może również odnaleźć siebie, jeśli jesteś chłopcem czy dziewczynką w wieku szkolnym.
To nie smutek, to depresja. Poradnik dla rodziców nastolatków w kryzysie
Monika Kotlarek
Obawiasz się, że Twoje dziecko może mieć depresję? Przeczytaj koniecznie! Okres dojrzewania to w życiu młodego człowieka niezwykle trudny czas. Zmiany zachodzące w ciele i psychice, zawieszenie między już-nie-dzieciństwem a jeszcze-nie-dorosłością, poczucie niezrozumienia ― to tylko wybrane czynniki stojące za nastoletnim buntem. Buntem, za który często brana jest depresja. Łatwo bowiem potraktować jej objawy jako zwyczajne rozdrażnienie. Dla nastolatków najmniejsza porażka nierzadko oznacza koniec świata, brak im umiejętności patrzenia na rzeczywistość z innej perspektywy ― trudno więc czasem zauważyć, kiedy naturalna w tym wieku skłonność do izolacji przeradza się w coś o wiele groźniejszego. Tymczasem badania dowodzą, że na depresję chorują już kilkulatki, wśród nastolatków natomiast dotkniętych nią jest około czterech procent, a objawy depresyjne wykazuje nawet co piąty. Tym ważniejsze jest odpowiednio wczesne rozpoznanie choroby i rozpoczęcie leczenia. Bez specjalistycznej pomocy nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na pytanie: czy moje dziecko ma depresję? Oczywiście ta książka też nie zastąpi wizyty u specjalisty, zawiera jednak wiele cennych wskazówek, które przydadzą się rodzicom ― i tym zaniepokojonym, że ich dziecko może być zagrożone, i tym, którzy już przechodzą wraz z nim przez proces terapeutyczny. O książce i Autorce w mediach: Onet.pl: Jak rozpoznać depresję u dzieci i młodzieży? Rozmowa z Moniką Kotlarek Zdrowieradiozet.pl: Smutek czy depresja u nastolatka? Zwróć uwagę na jedną rzecz Charaktery.eu:Czego NIE MÓWIĆ nastolatkom z depresją? I co powiedzieć w zamian? Skorzystaj z rad doświadczonej psycholożki! Medonet.pl: Gdy pada diagnoza "depresja", młodzi czują ulgą. Rodzice są przerażeni Lepiej nie mówić (podcast): Psycholożka Monika Kotlarek o depresji u nastolatków Zawód & Ojciec - Mikołaj Foks: Jak rozoznać depresję u nastolatków? Rozmowa z Moniką Kotlarek Sensus.pl/blog: „Wszechogarniający smutek, poczucie pustki i beznadziei” – psycholożka Monika Kotlarek opowiada o depresji dzieci i młodzieży