Видавець: 8
Anna Musiałowicz
Nie wszystkie istoty, które powołano do życia, powinny istnieć na tym świecie Wydaje się, że los odwrócił się od Agnieszki. Porzucona przez wieloletnią partnerkę, nie może pogodzić się z rozstaniem. W prawdziwą rozpacz wpada, gdy dowiaduje się o jej tragicznej śmierci. Jednak to nie koniec nieszczęść. Okazuje się, że zaginął Staś, pięcioletni syn Agnieszki. Ból przeplatany ze strachem o dziecko prowadzi ją na most. Rzeka przyzywa Nad brzegiem rzeki, nieopodal lasu daleko od ludzkich spojrzeń mieszka stara Grzelakowa. Do szczęścia potrzebny jej jest tylko dach nad głową i święty spokój. Gdy na jej drodze staje pewien niepozorny chłopiec, a dziwne sny przywołują wspomnienia przeszłych żyć, podskórnie czuje, że coś się zmieni i to niekoniecznie na lepsze. Wejdź do świata, gdzie historia kołem się toczy, a każde życie - jak przyroda wiosną - odradza się. Prastarzy bogowie, topielice, słowiańskie demony - do czego są zdolne, chcąc wymusić szacunek u tych, którzy w nie nie wierzą?
Tomasz Biedrzycki
Gdyby światła zgasły... Gdyby zabrakło prądu... Nie na dzień, tydzień czy miesiąc, ale na lata... Na niebie pojawia się zorza polarna. Tam, gdzie dotąd nie było szansy jej oglądać. Tysiące ludzi oglądają niezwykłe zjawisko, nie zdając sobie sprawy z nadchodzącego niebezpieczeństwa. Tymczasem sto pięćdziesiąt milionów kilometrów od Ziemi dochodzi do koronalnego wyrzutu masy. Ogromny obłok plazmy słonecznej uderza w Ziemię, niszcząc dorobek techniczny cywilizacji. Pozostaje człowiek. Nieprzygotowany do nowych warunków, w jakich przyszło mu żyć. Czy przezwycięży wszystko, raz jeszcze udowadniając, że jest koroną stworzenia? Czy wyniszczy swój własny gatunek, mordując pobratymców?
Tomasz Biedrzycki
Gdyby światła zgasły... Gdyby zabrakło prądu... Nie na dzień, tydzień czy miesiąc, ale na lata... Na niebie pojawia się zorza polarna. Tam, gdzie dotąd nie było szansy jej oglądać. Tysiące ludzi oglądają niezwykłe zjawisko, nie zdając sobie sprawy z nadchodzącego niebezpieczeństwa. Tymczasem sto pięćdziesiąt milionów kilometrów od Ziemi dochodzi do koronalnego wyrzutu masy. Ogromny obłok plazmy słonecznej uderza w Ziemię, niszcząc dorobek techniczny cywilizacji. Pozostaje człowiek. Nieprzygotowany do nowych warunków, w jakich przyszło mu żyć. Czy przezwycięży wszystko, raz jeszcze udowadniając, że jest koroną stworzenia? Czy wyniszczy swój własny gatunek, mordując pobratymców?
Charles Baudelaire
Wyrzut pośmiertny Kiedy nareszcie zaśniesz, piękna pomrocznico, W głębinie mauzoleum czarno-marmurowej, Co wystarczy ci tedy za strojną alkowę, I kiedy dół wilgotny ci będzie łożnicą. Kiedy zimnym uściskiem marmury pochwycą Piersi twej cud i serce twoje purpurowe... Gdy wzbronią mu snów dawnych żądną snuć osnowę, A stopom biec gościńców miłosnych tęsknicą. [...]Charles BaudelaireUr. 9 kwietnia 1821 r. w Paryżu Zm. 31 sierpnia 1867 r. w Paryżu Najważniejsze dzieła: (zbiory wierszy) Kwiaty zła (1857), Sztuczne raje (1860), Paryski spleen (1864); (zbiory pism estetycznych) Salon 1845, Salon 1846, Malarz życia nowoczesnego (1863), Sztuka romantyczna (1868); Moje obnażone serce (1897) Francuski poeta i krytyk sztuki, jedna z najbardziej wpływowych postaci literatury XIX w. Zaliczany do grona tzw. ,,poetów przeklętych". Ostatni romantyk (wyprowadził własne wnioski z wielowątkowego dorobku tej epoki), był jednocześnie zwolennikiem metody realistycznej w literaturze. Bliskie sobie tematy i idee odnajdowali w jego twórczości parnasiści (?sztuka dla sztuki?, ?piękno nie jest użyteczne?), wyznawcy dekadentyzmu (ból istnienia), symboliści, surrealiści czy przedstawiciele modernizmu katolickiego; w jego dorobku za równie istotne jak utwory własne uważa się przekłady wierszy Edgara Allana Poego. W 1841odbył podróż morską odwiedzając wyspy Mauritius i Reunion oraz (być może) Indie, co jako doświadczenie egzotyki wpłynęło na jego wyobraźnię poetycką. Od 1842 r. przez dwadzieścia lat był związany z pół-Francuską, pół-Afrykanką urodzoną na Haiti Jeanne Duval, aktorką i tancerką, której poświęcił wiele ze swoich najsłynniejszych wierszy (m.in. Padlina, Do Kreolki, Sed non satiata, Zapach egzotyczny, Tańcząca żmija). Jej portret w półleżącej pozie stworzył w 1862 r. Manet. Pierwsze publikacje Baudelaire'a dotyczyły malarstwa (zbiory Salon 1845 i Salon 1846) i również później zajmował się on krytyką sztuk plastycznych (w 1855r. wydał kolejny tom szkiców), a jego artykuły poświęcone Delacroix, Ingresowi czy Manetowi (Malarz życia współczesnego) należą do kanonicznych tekstów teoretycznych o sztuce. Choć nie zajmował się muzyką, był pierwszym, który docenił dzieło Wagnera. W 1848 r. Baudelaire włączył się aktywnie w rewolucję Wiosny Ludów ? o epizodzie tym zadecydowały nie tyle poglądy polityczne, ile poryw ducha i osobista niechęć do ojczyma, Jacques'a Aupicka, generała armii francuskiej. Nie najlepiej czuł się w rzeczywistości ustanowionego po upadku rewolty burżuazyjno-konserwatywnego ładu II Cesarstwa; niemal jako osobistą tragedię przeżył zarządzoną przez Napoleona III przebudowę Paryża, w wyniku której wyburzono wiele ze starej, średniowiecznej zabudowy miasta. Z powodu wydanego w 1857 r. tomu poezji Kwiaty zła autor został oskarżony o obrazę moralności, skazany na grzywnę i zmuszony do usunięcia niektórych utworów (pełne wydanie ukazało się dopiero w 1913 r.). Baudelaire obracał się w kręgu najwybitniejszych twórców epoki, takich jak Balzac, Nerval, Flaubert czy Gautier. Zostawił też wiele artykułów (pisanych często na zamówienie do gazet) o współczesnych mu twórcach literatury oraz żywych portretów kolegów po piórze w pamiętnikach Moje serce obnażone czy wydanych pośmiertnie Dziennikach poufnych. Przy tej okazji formułował swój własny system filozoficzno-estetyczny. Pierwsze, powierzchowne wrażenie każe uznać, że Baudelaire epatuje obrazami wszystkiego, co budzi obrzydzenie oraz śmiałą erotyką. Jednak nie zajmował się on obrazoburstwem dla niego samego, ale uznając, że ?świat jest słownikiem hieroglifów?, uważał, że należy dostrzec i zinterpretować wszelkie przejawy rzeczywistości, co pozwoli dosięgnąć piękna będącego absolutem istniejącego poza światem; jego teoria estetyczna naznaczona była mistycyzmem w duchu Swedenborga i platońskim idealizmem. Pierwszy tom jego wierszy charakteryzuje klasyczna forma, w którą wlana została nie poruszana dotąd tematyka, natomiast Paryski spleen jako zbiór poematów prozą stanowi krok w kierunku poezji nowoczesnej. Powszechnie uważa się, że Baudelaire zmarł na syfilis, podobnie jak jego wieloletnia kochanka, był też uzależniony od laudanum i przypuszczalnie od opium, nadużywał alkoholu, przez lata pędził życie kloszarda. W 1866 r. podczas pobytu w Belgii doznał wylewu krwi do mózgu i został częściowo sparaliżowany. Rok później zmarł w klinice w Paryżu i został pochowany na cmentarzu Montparnasse. Wydaniem pozostałych po nim pism zajęła się owdowiała powtórnie matka. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Marcin Radwański
W świecie, gdzie codzienność sprowadza się do walki o przetrwanie, jeden przypadkowy gest może stać się początkiem niespodziewanej przemiany. Aleks, wyrzucony na margines społeczeństwa, przenosi do nowego miasta, gdzie los zaczyna z nim igrać. Spotkania z nieznajomymi - kelnerką, hazardzistą, prostytutką - budują mozaikę ludzkich historii, które prowadzą go przez miłość, przyjaźń, zdradę i desperację. To opowieść o wędrówce - nie tylko po ulicach miasta, ale i po zakamarkach ludzkiej duszy. O granicach moralności, cienkiej linii między odkupieniem a upadkiem, i o tym, jak łatwo można się zagubić... nawet mając najlepsze intencje.
Krzysztof Jóźwik
Najpierw przychodzi paczka. Potem strach. W Puławach znów leje się krew, ale tym razem nie ma żadnych wątpliwości - ktoś odgrywa w mieście wyjątkowo chory spektakl. W eleganckich, starannie zaadresowanych przesyłkach kurierzy dostarczają... ludzkie szczątki. Ofiary są przypadkowe. Albo nie. Sprawca bez twarzy, bez śladów, bez granic - media szybko nadają mu przydomek: Wyrzynacz. W sam środek tej psychotycznej układanki trafia Ewa Jędrycz - policjantka z bliznami, których nie widać na pierwszy rzut oka. Wie, że nie mierzy się tylko z mordercą. Mierzy się z kimś, kto zna każdy jej ruch. A zegar tyka, paczki trafiają do coraz to nowych adresatów, a demony - te z zewnątrz i te własne - nie odpuszczają ani na chwilę. Krzysztof Jóźwik znów w formie, której nie da się podrobić. "Wyrzynacz" to thriller, po którym długo nie spojrzysz Spokojnie na żadną przesyłkę.
Krzysztof Jóźwik
Najpierw przychodzi paczka. Potem strach. W Puławach znów leje się krew, ale tym razem nie ma żadnych wątpliwości - ktoś odgrywa w mieście wyjątkowo chory spektakl. W eleganckich, starannie zaadresowanych przesyłkach kurierzy dostarczają... ludzkie szczątki. Ofiary są przypadkowe. Albo nie. Sprawca bez twarzy, bez śladów, bez granic - media szybko nadają mu przydomek: Wyrzynacz. W sam środek tej psychotycznej układanki trafia Ewa Jędrycz - policjantka z bliznami, których nie widać na pierwszy rzut oka. Wie, że nie mierzy się tylko z mordercą. Mierzy się z kimś, kto zna każdy jej ruch. A zegar tyka, paczki trafiają do coraz to nowych adresatów, a demony - te z zewnątrz i te własne - nie odpuszczają ani na chwilę. Krzysztof Jóźwik znów w formie, której nie da się podrobić. "Wyrzynacz" to thriller, po którym długo nie spojrzysz Spokojnie na żadną przesyłkę.
Magda Lewandowska
Wyobraźmy sobie, że nasz rozleniwiony, przesypiający życie na kanapie kot staje się członkiem organizacji terrorystycznej. Nad porządkiem i prawem nadzór utrzymują konie chodzące na dwóch nogach, którym nieobce są ludzkie nałogi (fast foody z koniczyny i słodkie nalewki), oraz kury mieszkające w pałacu i żyjące według zasad zakonnych. Kanałami rządzą jeże-chemicy, które zaopatrzone w swoje magiczne fiolki, wzbudzają postrach w dzielnicy. Gdzie w tym wszystkim są ludzie? Wymarli dawno temu. Macie ochotę na więcej? Czeka Was jazda bez trzymanki po niesamowitym świecie postapo, pełnym zaskoczeń i zwrotów akcji, w środek szaleńczej pogoni za szczepionką na wirus zagrażający jednemu z gatunków. Nigdy bym nie przypuszczała, że w moje dłonie trafi książka, w której ludzkość zniknie ze świata, a zapanują nad nim zwierzęta - kocie podziemie, kolonia kur, konie i... pijane szczury! Brzmi odjechanie? I takie jest! To niesamowita uczta dla wyobraźni! Świat ten - pełen tajemniczości, spisków, a nawet brutalności i wszechobecnego sarkazmu - pochłonie Was już od pierwszych stron i przysięgam - nie znajdziecie długo nic równie oryginalnego do przeczytania! Polecam z całego serca. @sliwkowy.kompocik Pierwsze strony "Wysadzonych z siodła" mogą zdenerwować (zwłaszcza kiedy tak jak ja jesteście kociarzami), jednak irytacja szybko przeradza się w ciekawość, a ta w fascynację opowieścią o Billu i jego towarzyszach. Magda Lewandowska pokazuje świat bez ludzi, więc mogłoby się wydawać, że lepszy. Czy na pewno? Resztę doczytajcie sami, do czego gorąco zachęcam. Joanna Wlazło, magazyn Vege Notatka o Autorce Magda Lewandowska - ilustratorka, pisarka, architektka, chórzystka. Zakochana w zwierzętach wolontariuszka Fundacji Głosem Zwierząt. Przez wielu znana jako Koniauke - autorka setek zwierzęcych (i nie tylko!) portretów. "Wysadzeni z siodła" są jej debiutancką powieścią.