Видавець: 8
Marta Cyrkiel
Zielona choinka, setka kolorowych bombek i... ON - tłuścioch z brodą. Tak Ava McCoy wyobraża sobie święta. Gdy inni wpadają w bożonarodzeniową gorączkę, ona marzy o kudłatej piżamie, mrożonej pizzy i spokoju. Wszystko zmienia się, gdy na jej drodze staje mały anioł wraz z diabelskim ojcem. Sześcioletnia Mellody, z ciętym językiem i odrobiną szaleństwa, wprowadzi Was w świąteczny klimat. Sarkazm, błyskotliwość i sporo chemii sprawią, że będziecie się dobrze bawić, czytając opowiadanie inne niż wszystkie.
Jack London
Bohater powieści, Kit Bellew, porzuca swoje wygodne życie i wyjeżdża na srogą północ do dzikiej Klondike. Przeżywa wiele niebezpiecznych przygód, które na nowo kształtują w nim mężczyznę. Fantastyczna opowieść o uporze, przyjaźni i sile ludzkiego charakteru. W tle niesamowite opisy przyrody zafascynowanego północą Londona.
Jack London
“Wyga” to powieść Jacka Londona, amerykańskiego pisarza i podróżnika, który zasłynął takimi powieściami jak “Zew krwi”, “Wilk morski” czy “Biały kieł”. “Wyga” jest to powieść przygodowa Jacka Londona, której akcja toczy się na Alasce, podczas „gorączki złota”. Główny bohater, Christopher Bellew, to młody człowiek z dobrego domu, wykształcony, mieszkaniec wielkiego miasta, pracujący w redakcji jednej z gazet. Kiedy podczas spotkania ze stryjem dowiaduje się o planowanej wyprawie na Alaskę, decyduje się wziąć w niej udział. Przez pierwsze dni podróży Christopher odkrywa swoją słabość fizyczną oraz kompletny brak przygotowania do twardego życia pioniera i poszukiwacza złota. Wyśmiewany przez wytrawnych podróżników i niejednokrotnie poniżany przez nich postanawia jednak kontynuować swoją przygodę i dorównać starym wygom.
Piotr Brysacz, Małgorzata Szejnert, Ilona Wiśniewska, Marcin...
Co łączy Małgorzatę Szejnert z Marcinem Mellerem, Annę Dziewit-Meller z Mateuszem Marczewskim, a Ilonę Wiśniewską z Wojciechem Jagielskim? Miejsce, w którym byli ostatnio, czyli Buda Ruska nad Czarną Hańczą, na Suwalszczyźnie, gdzie od kilku lat odbywa się festiwal literacki Patrząc na Wschód. Zamieszczone w tej książce rozmowy, to pokłosie spotkań autorskich z wyżej wymienionymi, jakie miały miejsce w ramach festiwalu. A ponieważ miejsce, w jakim odbywa się festiwal, czyli północno-wschodnia Polska, zobowiązuje, to nie mogło być inaczej i rozmowy te dotyczą głównie Wschodu i Północy: Rosji, Kaukazu, Gruzji, Białorusi, Spitsbergenu i paru innych, nie mniej ciekawych miejsc na świecie. Czy jest coś, co łączy Afrykę i Kaukaz, Australię z Białorusią, a Aborygenów z Białorusinami? Na te pytania także znaleźć można odpowiedź w tej książce... Niespieszne rozmowy ze znakomitymi reporterami, to okazja, by poznać ich sposób patrzenia na świat, reporterski warsztat i by poznać powody, dla których wydeptują właśnie te, a nie inne reporterskie ścieżki...
Wygasanie. Zmierzch mojego kościoła
Tomasz P. Terlikowski
Czy Polska już niedługo będzie POSTkatolicka? Tomasz Terlikowski o zmierzchu Kościoła katolickiego w Polsce Tomasz Terlikowski, jeden z najbardziej znanych publicystów zajmujących się życiem Kościoła, pisze o jego przemijaniu o tym, jak najtrwalsza w całej historii Polski instytucja popada w niemoc i marazm, traci znaczenie. Wskazuje przyczyny błyskawicznej sekularyzacji, w tym sojusz tronu i ołtarza, upadek autorytetu, niezdolność do radzenia sobie ze skandalami seksualnymi, przymykanie oka na zachowania przemocowe i sekciarskie; słowem: Terlikowski mówi otwarcie o złu w Kościele. Konsekwentnie prowadzi czytelnika przez kolejne etapy najnowszej historii polskiego Kościoła i co bardzo ważne opowiada historię własnej w nim obecności. Ta osobista perspektywa, analiza ewolucji światopoglądu pisarza, jest bardzo cennym elementem tekstu. Terlikowski zastanawia się również, co nam zostanie z katolickości, jakie będą jej nowe formy i jak będzie wyglądała postkatolicka Polska.
Wygasanie. Zmierzch mojego Kościoła
Tomasz P. Terlikowski
Czy Polska już niedługo będzie POSTkatolicka? Tomasz Terlikowski o zmierzchu Kościoła katolickiego w Polsce Tomasz Terlikowski, jeden z najbardziej znanych publicystów zajmujących się życiem Kościoła, pisze o jego przemijaniu o tym, jak najtrwalsza w całej historii Polski instytucja popada w niemoc i marazm, traci znaczenie. Wskazuje przyczyny błyskawicznej sekularyzacji, w tym sojusz tronu i ołtarza, upadek autorytetu, niezdolność do radzenia sobie ze skandalami seksualnymi, przymykanie oka na zachowania przemocowe i sekciarskie; słowem: Terlikowski mówi otwarcie o złu w Kościele. Konsekwentnie prowadzi czytelnika przez kolejne etapy najnowszej historii polskiego Kościoła i co bardzo ważne opowiada historię własnej w nim obecności. Ta osobista perspektywa, analiza ewolucji światopoglądu pisarza, jest bardzo cennym elementem tekstu. Terlikowski zastanawia się również, co nam zostanie z katolickości, jakie będą jej nowe formy i jak będzie wyglądała postkatolicka Polska. AUDIOBOOK CZYTA TOMASZ MITROWSKI
Aleksander Fiut
Zachwycające i intymne spojrzenie w głąb świata literatury. Sienkiewicz i Białoszewski, Miłosz i Gombrowicz, Szymborska i Herbert, Josif Brodski i Andrzej Busza, Barańczak, Krynicki i Zagajewski to zaledwie niektórzy z pisarzy, na których, dzięki Aleksandrowi Fiutowi, możemy spojrzeć z nowej, odkrywczej, nierzadko zaskakującej perspektywy. Przystępność w tłumaczeniu często niedostrzegalnych na pierwszy rzut oka znaczeń, a zarazem umiejętność umieszczania dzieł literackich w wielorakich kontekstach sprawiają, że czytelnik Wyglądów i wglądów zmuszony zostaje do zrewidowania wielu utrwalonych przekonań. Osobista w tonie książka Aleksandra Fiuta daje możliwość przyglądania się wyglądom dawnego, ale i obecnego świata. Zarazem proponuje odmienne wglądy we wpisane w literaturę doświadczenia historyczne, ukryte przemiany psychiki indywidualnej i zbiorowej, postępującą ewolucję świadomości społecznej, mało uchwytne transformacje systemów kulturowych, a także zmieniające się z biegiem czasu znaczenie nadawane polskiej tożsamości narodowej. Pozwala to z większym zrozumieniem spojrzeć nie tylko na naszą przeszłość, ale, może przede wszystkim, na czasy obecne. Sienkiewicz w stylu amerykańskim, Miłosz jako ekolog i feminista, barokowa Szymborska? Tych portretów raczej nie zobaczymy na lekcjach polskiego. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury państwowego funduszu celowego.
Wygnanie Melchizedeka. W jaki sposób Kościół katolicki może odzyskać zgubione sacrum
Paweł Lisicki
Chrystus Melchizedek. To zestawienie brzmi osobliwie w uszach dzisiejszych katolików. Jeszcze niedawno większość katolików mogłaby odnaleźć imię Melchizedeka w tekście modlitw Kanonu rzymskiego. W modlitwie tej Kościół wspomina trzy imiona ofiarników: Abla, Abrahama i właśnie Melchizedeka. Wypowiadając tę modlitwę Kanon wiąże Melchizedeka z Chrystusem. W ten sposób podkreśla ciągłość ofiarniczej aktywności całej ludzkości. Protestanci odrzucili Boski akt ofiary na rzecz pełnego uczestnictwa wiernych w nabożeństwie. Okazało się to dramatycznym błędem, wynikającym z niezrozumienia aktu liturgicznego. Bo na czym miało polegać aktywne uczestnictwo uczniów w Wieczerniku, gdy pozwolili, by Chrystus umył ich nogi? Na czym polegało aktywne uczestnictwo Marii i Jana, gdy stali pod krzyżem? Jeśli próbujemy szukać lekarstwa na kryzys Kościoła, to nie w przepełnionych sloganami pomysłach zdynamizowania i unowocześnienia, ale, przeciwnie, u tych, którzy dochowali wierności dziedzictwu. Którzy w momencie próby wytrwali i obronili wartość klasycznego rytu. Przechowali pamięć o Ablu, Abrahamie, Melchizedeku, ofiarnikach i błagalnikach. Czy kapłaństwo chrześcijańskie zostało ustanowione przez samego Chrystusa czy też jest formą naleciałości kulturowej? Czy Chrystus uważał sam siebie za kapłana? Na czym polegało podobieństwo kapłaństwa Chrystusa i Melchizedeka? Czy Msza Święta to ofiara? Kto, komu, w czyim imieniu i po co ją składa? Czy też Msza to tylko uczta i zgromadzenie? Dlaczego współcześni katolicy mają tak ogromny problem w doświadczeniu świętości? To nowa mentalność, czy też źródłem jest modyfikacja i zmiana samych rytów i obrzędów dokonana przez Pawła VI w 1969 roku?