Verleger: 8
Agata Tuszyńska
TUSZYŃSKA ŻONGLUJE EMOCJAMI W NAJNOWSZEJ KSIĄŻCE ŻONGLER. ROMAIN GARY Imię: Roman, Romain, Romuszka, Emile. Nazwisko: Kacew, de Kacew, Gari, Gary, Ajar, Sinibaldi, Bogat. Urodzony: w Wilnie, w Kursku, w Moskwie, na rosyjskich stepach, w 1914 roku, w maju, w grudniu, po południu W drodze do ojczyzny, Francji. W taki sposób Agata Tuszyńska, autorka znakomitych biografii Singer. Pejzaże pamięci (1994), Oskarżona: Wiera Gran (2010) i Narzeczona Schulza (2015), rozpoczyna swoją najnowszą książkę Żongler. Romain Gary (19141980) francuski pisarz urodzony w Wilnie, jedyny w historii autor uhonorowany dwukrotnie Nagrodą Goncourtów, dyplomata, scenarzysta, pilot wojenny, podróżnik. Celebryta, który w 1980 roku po błyskotliwej literackiej karierze odebrał sobie życie w wieku 66 lat. Mistyfikator. Wreszcie kuglarz zręcznie żonglujący faktami i zmyśleniami, swoimi i zasłyszanymi historiami, nieustannie tworzący opus magnum: własną biografię (jakby ta autentyczna była nie dość fascynująca). Zadanie uporządkowania tej niezwykłej biografii wydaje się karkołomne. Trudne jest nakreślenie linii oddzielającej to, co przeżyte od tego, co zmyślone. Doświadczenie i wytrawne pióro Agaty Tuszyńskiej wydają się idealne do tej misternej pracy. Autorka stara się odsłonić portrety wielokrotne swojego bohatera, autora wspaniałej Obietnicy poranka. Opowiada o intrygującej i dominującej matce Romaina, Ninie Owczyńskiej, o ich kilkuletnim pobycie w Warszawie w latach dwudziestych, drodze do Nicei, o dwóch burzliwych małżeństwach pisarza (jedno z gwiazdą Hollywoodu, Jean Seberg), karierze artystycznej i pracy w dyplomacji. O jego słabości do pseudonimów, losów równoległych i gry w życiu i przed zachwyconą publicznością a wreszcie o ostatnim, spektakularnym oszustwie. Romain Gary pod pseudonimem Emil Ajar wydał powieść Życie przed sobą, za którą otrzymał po raz drugi Nagrodę Goncourtów, i która doczekała się dwóch świetnych ekranizacji: pierwszej z niezapomnianą Simone Signoret (1977) i drugiej z Sophią Loren (2020) w roli Pani Rosy. Prawdziwą tożsamość autora tej powieści ujawnił Gary dopiero w pożegnalnym liście. Jednym słowem zrobił po prostu wszystko, by zmylić tropy i uprzykrzyć życie biografom. Agata Tuszyńska stawia czoło temu wyzwaniu, docieka prawdy, ale też daje pisarzowi prawo do artystycznej autokreacji. Podejmuje z nim dialog, próbując rozwikłać zagadki żydowskiej tożsamości autora Lęków króla Salomona i własnej. Tuszyńska maluje portret Garyego jaskrawymi barwami, pokazuje, jak jej bohater przekracza graniceartystycznej wolty i człowieczej odpowiedzialności. Żonglerka pozostaje tu niezmiennie metaforą sztuki. Żongler to najdojrzalsza książka Tuszyńskiej. I najbardziej zaskakująca. To Gary o przewrotnej duszy kameleona i Tuszyńska, o jakiej nie mieliśmy pojęcia. Lepiej tego wypowiedzieć nie można napisał Romain Gary w pożegnalnym liście.
Żony Beatlesów. Kobiety, które pokochali Lennon, McCartney, Harrison i Starr
Marc Shapiro
Czy bycie żoną Lennona, McCartneya, Harrisona albo Starra było szczęśliwym zrządzeniem losu czy raczej przekleństwem? W swojej muzycznej twórczości Beatlesi odmieniali słowo miłość przez wszystkie przypadki. Byli autorami największych hitów : All My Loving, If I Fell czy All You Need is Love. Pisali je dla kobiet swoich żon, muz i towarzyszek. Kochanych przez muzyków i nienawidzonych przez groupies. Poznaj słynną czwórkę z Liverpoolu z zupełnie innej strony. Bo nikt nie wiedział o Beatlesach tyle, co ich kobiety. Jak Cynthia radziła sobie z napadami złości Lennona? Dlaczego Yoko Ono nie chciała mieć dzieci i czy to ona rzeczywiście odpowiada za rozpad słynnej czwórki z Liverpoolu? Czy Harrison naprawdę wyznał miłość Maureen w obecności jej męża i jednocześnie swojego przyjaciela z zespołu oraz własnej żony? Jak doszło do tego, że Pattie rzuciła Georgea dla jego najlepszego przyjaciela, Erica Claptona? Żony Beatlesów żyły w cieniu swoich sławnych mężów, na co dzień stawiając czoła ich nałogom i słabościom. Każdy zna ich jako wielkich muzyków. One poznały wszystkie strony ich osobowości również te najmroczniejsze. Jacy naprawdę byli Beatlesi, gdy gasły światła jupiterów?
Sławomir Koper
Gombrowicz, Witkacy, Miłosz, Iwaszkiewicz, Mrożek czy Boy-Żeleński to pisarze, których zna każdy, a przynajmniej tak się wszystkim wydaje. Istniały jednak osoby, które znały ich naprawdę, były blisko i stawiały czoła wszelkim ludzkim słabościom wielkich artystów. Żony. Ta książka jest nie tylko wspaniałą biografią wybitnych polskich literatów, ale także opowieścią o ich partnerkach. Te wyjątkowe kobiety dbały o sprawy prozaiczne i mierzyły się z problemami codzienności, nierzadko pełniąc rolę muzy, doradcy, a niekiedy również pierwszego krytyka. Dodatkowo dźwigały brzemię niełatwego życia z wybitnymi artystami, u których lęki, niemoc twórcza, stres, a w konsekwencji załamania nerwowe czy walka z uzależnieniami nie były rzadkością. To, że żyły w cieniu swoich sławnych mężów nie oznacza jednak, że nie wywarły wpływu na ich najważniejsze decyzje i samą twórczość. Wręcz przeciwnie współtworzyły nie tylko życie małżeńskie, ale też sztukę. Nowe wydanie książki Sławomira Kopra, uaktualnione i poszerzone.
Sławomir Koper
Gombrowicz, Witkacy, Miłosz, Iwaszkiewicz, Mrożek czy Boy-Żeleński to pisarze, których zna każdy, a przynajmniej tak się wszystkim wydaje. Istniały jednak osoby, które znały ich naprawdę, były blisko i stawiały czoła wszelkim ludzkim słabościom wielkich artystów. Żony. Ta książka jest nie tylko wspaniałą biografią wybitnych polskich literatów, ale także opowieścią o ich partnerkach. Te wyjątkowe kobiety dbały o sprawy prozaiczne i mierzyły się z problemami codzienności, nierzadko pełniąc rolę muzy, doradcy, a niekiedy również pierwszego krytyka. Dodatkowo dźwigały brzemię niełatwego życia z wybitnymi artystami, u których lęki, niemoc twórcza, stres, a w konsekwencji załamania nerwowe czy walka z uzależnieniami nie były rzadkością. To, że żyły w cieniu swoich sławnych mężów nie oznacza jednak, że nie wywarły wpływu na ich najważniejsze decyzje i samą twórczość. Wręcz przeciwnie współtworzyły nie tylko życie małżeńskie, ale też sztukę. Nowe wydanie książki Sławomira Kopra, uaktualnione i poszerzone.
Ewelina Ślotała
Wyobraź sobie, że jesteś mną. Właśnie szofer odwiózł cię do domu, a konkretnie do 800-metrowej willi wartej 20 milionów złotych. Z bagażnika wyjmuje torby z zakupami. W godzinę wydałaś 100 tysięcy na rzeczy, których nie potrzebujesz i w których przez najbliższe dni będzie cię widywała tylko służba. Twoja czarna karta nie ma limitu, a prezenty od męża nigdy się nie kończą. Jesteś kimś, należysz do najbardziej elitarnej i hermetycznej grupy ludzi, wzbudzasz zachwyt i podziw. Masz wszystko do momentu, aż lukier z tortu spłynie na marmurową posadzkę. Tę samą, na której od wielu godzin leżysz samotna, nieszczęśliwa, poniżona. Twoje usta zamiast słodką polewą umazane są krwią. A ty wierzysz, że na to zasłużyłaś, wierzysz, że jesteś nic nie warta. I że jutro będzie lepiej. Bo jesteś mną, żoną Konstancina. Ewelina Ślotała odczarowuje mit życia ludzi z pierwszych stron gazet i list najbogatszych Polaków. Szczerze i bezlitośnie obnaża mechanizmy członków tej hermetycznej grupy, w której blichtr, gigantyczne pieniądze i pozycja kamuflują codzienność pełną uzależnień, przemocy, zdrad i ludzkich tragedii. I co? Nadal chcesz być mną? Ewelina Ślotała: mama ukochanego syna, prawniczka, która odnalazła życiową pasję w projektowaniu wnętrz. Sól w oku konstancińskich elit. Osobiste doświadczenia skłoniły ją do wsparcia ofiar przemocy domowej, której kiedyś sama doświadczyła.
Ewelina Ślotała
Wyobraź sobie, że jesteś mną. Właśnie szofer odwiózł cię do domu, a konkretnie do 800-metrowej willi wartej 20 milionów złotych. Z bagażnika wyjmuje torby z zakupami. W godzinę wydałaś 100 tysięcy na rzeczy, których nie potrzebujesz i w których przez najbliższe dni będzie cię widywała tylko służba. Twoja czarna karta nie ma limitu, a prezenty od męża nigdy się nie kończą. Jesteś kimś, należysz do najbardziej elitarnej i hermetycznej grupy ludzi, wzbudzasz zachwyt i podziw. Masz wszystko do momentu, aż lukier z tortu spłynie na marmurową posadzkę. Tę samą, na której od wielu godzin leżysz samotna, nieszczęśliwa, poniżona. Twoje usta zamiast słodką polewą umazane są krwią. A ty wierzysz, że na to zasłużyłaś, wierzysz, że jesteś nic nie warta. I że jutro będzie lepiej. Bo jesteś mną, żoną Konstancina. Ewelina Ślotała odczarowuje mit życia ludzi z pierwszych stron gazet i list najbogatszych Polaków. Szczerze i bezlitośnie obnaża mechanizmy członków tej hermetycznej grupy, w której blichtr, gigantyczne pieniądze i pozycja kamuflują codzienność pełną uzależnień, przemocy, zdrad i ludzkich tragedii. I co? Nadal chcesz być mną? Ewelina Ślotała: mama ukochanego syna, prawniczka, która odnalazła życiową pasję w projektowaniu wnętrz. Sól w oku konstancińskich elit. Osobiste doświadczenia skłoniły ją do wsparcia ofiar przemocy domowej, której kiedyś sama doświadczyła.
Weronika Wierzchowska
Ciąg dalszy sagi o niezwykłych losach rodziny Sobolewskich. Rok 1812. Polska żyje wielkimi nadziejami na odzyskanie niepodległości za sprawą cesarza Napoleona. Siostry Cecylia i Franciszka prowadzą żywoty niezamożnych szlachcianek. Franciszka gospodarzy w dworku w Komorowie, rodzi synka Michasia. Cecylia mieszka w domu na warszawskich Faworach razem z przybranym ojcem Ignacym Sobolewskim. Kiedy cesarz wypowiada wojnę Rosji i gromadzi w Polsce największą armię w historii, większość mężczyzn wstępuje do wojska. W wyprawie na Moskwę biorą udział także wybrankowie sióstr i niechętny temu Ignacy. Siostry muszą sobie radzić same, w kraju ogarniętym bezprawiem i grabionym przez obce wojska. Nie zdają sobie sprawy, że są obserwowane przez kogoś z ich przeszłości. Dopiero kiedy piastunka Michasia zostaje zamordowana, a chłopczyk uprowadzony, siostry odkrywają, że zadarły z kimś wyjątkowo zdeterminowanym i wrogim. Podczas straszliwie mroźnej zimy wyruszają samotnie przez kraj ogarnięty wojną w poszukiwaniu utraconego dziecka. Weronika Wierzchowska z urodzenia mieszczka, przez długie lata zatrudniona w wielkiej korporacji jako chemiczka. Niedawno przerwała karierę, zrzuciła 30 kilogramów i wyprowadziła się na wieś. Obecnie zawodowo związana z malutką firmą kosmetyczną. Chwile niezajęte wymyślaniem i wytwarzaniem kremów, żeli i serum odmładzających poświęca córce, domowemu kucharzeniu oraz grzebaniu w starych książkach, które bardzo kocha. Zamiłowanie do dawnych historii próbuje połączyć z wymyślaniem własnych, tworząc opowieści o życiu kobiet: tych współczesnych i tych żyjących w dawnych czasach.
Żony ułanów. Rodzina Sobolewskich. Tom 2
Weronika Wierzchowska
Ciąg dalszy sagi o niezwykłych losach rodziny Sobolewskich. Rok 1812. Polska żyje wielkimi nadziejami na odzyskanie niepodległości za sprawą cesarza Napoleona. Siostry Cecylia i Franciszka prowadzą żywoty niezamożnych szlachcianek. Franciszka gospodarzy w dworku w Komorowie, rodzi synka Michasia. Cecylia mieszka w domu na warszawskich Faworach razem z przybranym ojcem Ignacym Sobolewskim. Kiedy cesarz wypowiada wojnę Rosji i gromadzi w Polsce największą armię w historii, większość mężczyzn wstępuje do wojska. W wyprawie na Moskwę biorą udział także wybrankowie sióstr i niechętny temu Ignacy. Siostry muszą sobie radzić same, w kraju ogarniętym bezprawiem i grabionym przez obce wojska. Nie zdają sobie sprawy, że są obserwowane przez kogoś z ich przeszłości. Dopiero kiedy piastunka Michasia zostaje zamordowana, a chłopczyk uprowadzony, siostry odkrywają, że zadarły z kimś wyjątkowo zdeterminowanym i wrogim. Podczas straszliwie mroźnej zimy wyruszają samotnie przez kraj ogarnięty wojną w poszukiwaniu utraconego dziecka.
Andrzej Syska-Szafrański
Romek Romański w jedenastym roku życia zadaje swojej matce pytanie dlaczego trzeba być dorosłym? W zamian otrzymuje od niej zagadkowe stwierdzenie, które mocno nim wstrząsa. Mimo ogromnej ciekawości, jakie wywołały w nim jej słowa, nie jest w stanie porozmawiać z matką na temat sensu owej zaskakującej odpowiedzi. Romek boi się, że każde następne pytanie jej zadane zrodzi kolejną bardziej niezrozumiałą odpowiedź. Bohater czuje, że matka jest w zmowie z tajemniczym osobnikiem, który włożył mu na głowę żółtą czapkę hańby. Niewidzialne, aczkolwiek mocno uciążliwe nakrycie głowy Romek musi nosić do momentu, aż rozwikła zagadkowe słowa matki. Główny bohater wszelkimi możliwymi sposobami próbuje przez ponad trzydzieści lat rozszyfrować stwierdzenie rodzicielki. Romek wywołuje przeróżne, czasem komiczne zdarzenia, poznaje mnóstwo ciekawych ludzi, sądząc, że właśnie te sytuacje i osoby pomogą mu w rozwiązaniu trudnego zadania. Między innymi zaprzyjaźnia się ze sznurówką od buta, kolekcjonuje znaczki pocztowe tylko po to, by zlizywać z nich klej, przez chwilę jest psem, sławnym aktorem i ma sąsiada, który wyhodował samowąchający się kwiat. Jednak mimo wielkiego wysiłku, jaki włożył, by dociec sensu słów z dzieciństwa, nie sądzi, że ich rozwikłanie jest bliżej, niż by się tego spodziewał. Andrzej Syska-Szafrański, urodzony w Kielcach w 1969 roku. Z wykształcenia artysta malarz i pedagog. Jego pasją jest pisarstwo. Zadebiutował książką Żółta czapka wydaną w 2013 roku.
Jerzy Edigey
Włamanie do Warsztatów Doświadczalnych Zakładu Paliw Stałych przy Politechnice Warszawskiej przeszło bez większego echa. Tymczasem do kapitana Milicji Obywatelskiej, Janusza Naciejewskiego, telefonuje sam złodziej i opowiada o zleceniu złożonym przez eleganckiego mężczyznę. Zadaniem przestępcy było zabranie żółtej koperty z kasy ośrodka badawczego, gdzie wdrażana jest koncepcja produkcji paliwa rakietowego. Istnieje podejrzenie, że zleceniodawcą są służby wywiadowcze państw zachodnich.
Jerzy Edigey
Włamanie do Warsztatów Doświadczalnych Zakładu Paliw Stałych przy Politechnice Warszawskiej przeszło bez większego echa. Tymczasem do kapitana Milicji Obywatelskiej, Janusza Naciejewskiego, telefonuje sam złodziej i opowiada o zleceniu złożonym przez eleganckiego mężczyznę. Zadaniem przestępcy było zabranie żółtej koperty z kasy ośrodka badawczego, gdzie wdrażana jest koncepcja produkcji paliwa rakietowego. Istnieje podejrzenie, że zleceniodawcą są służby wywiadowcze państw zachodnich.
Żółta róża. Opowieść kryminalna
Michael Zwick
Frank Rull wysiadł z taksówki przed hotelem Francuskim, w którym zatrzymał się w Paryżu. Po licznych koktajlach, które wypił tego wieczora, szumiało mu w głowie. Przed drzwiami swego pokoju wydobył klucz, wsadził do zamka i chciał przekręcić. Na próżno! Przycisnął klamkę. Ku wielkiemu zdumieniu przekonał się, że drzwi były otwarte. Na palcach wszedł do pokoju. Spuszczone story nadawały mu ponurej ciemności. Rull zaświecił światło. Pokój był pusty. Jednak mężczyzna nie miał wątpliwości, że ktoś pod jego nieobecność złożył tu wizytę. Nagle zauważył na dywanie płatek żółtej roży. Podniósł go i z gorzkim uśmiechem schował do kamizelki. Już pięć osób otrzymało w ostatnim czasie takie płatki i wszystkich prędzej czy później spotkała śmierć w tajemniczych okolicznościach... Gratka dla miłośników sensacji międzywojenne wydanie Żółtej róży z 1934 roku w tłumaczeniu Marii Sandoz.
Beata Gołembiowska
Anna, aby uwolnić się od traumy z dzieciństwa, porzuca pracę dziennikarki i emigruje do Kanady. Nie potrafi jednak zapomnieć bólu i cierpienia. Dopiero miłość kalekiego Paula wyzwala w niej siłę do walki z tragicznym wspomnieniem. Po 20 latach zmagania się z przeszłością, pod wpływem zapoczątkowanej przemiany, postanawia pojechać do Polski. Czy Annie uda się uwolnić od nękających ją koszmarów, a żółta sukienka, symbol zła, stanie się dla niej ponownie tym, czym była kiedyś – darem miłości? „Żółta sukienka” to powieść o emigracji, niespełnieniu zawodowym, przeżyciach z dzieciństwa, które ciążą na nas przez całe życie, o próbie poradzenia sobie z nimi, o ucieczce od miłości, która jest jednocześnie jedyną nadzieją na psychiczne uzdrowienie Anny. Pamiętnik pisany w formie opowiadań jest jej powiernikiem. To z nich zakochany w Annie Paul dowiaduje się o jej rodzicach, dzieciństwie i młodości. Wyjazd do Polski staje się dla Anny początkiem nowego życia. Po powrocie jest w stanie wyznać Paulowi swoją największą tajemnicę. fragmenty recenzji „Są takie książki, po których przeczytaniu wokół nas rozchodzi się jedynie dudniąca i przejmująca cisza. Są książki, które budzą tak silne emocje, że żadne słowa nie są w stanie ich wyrazić. Jakaż szkoda, że tak często są to pozycje jeszcze nieodkryte! Przede mną leży prawdziwa perełka. Niepozorny wolumin, którego okładka, choć intrygująca, nie zapowiada pokładów bólu, przez który będziemy musieli się przedrzeć, nim dobrniemy do końca. Mimo jedynie 159 stronic, lektury tej nie można nazwać łatwą. Czyta się ją z wieloma przerwami, by dać sobie czas na odpoczynek, na odetchnięcie i uporządkowanie myśli. Nie sposób wyobrazić sobie, że tę historię z pewnością ktoś przeżył i nie miał możliwości odcięcia się od swojego cierpienia.” Anna Szczurek „Zapraszam Cię do czytania, do zapoznania się z wyjątkową powieścią pisaną bardzo przystępnym językiem i aż dziwi fakt, że to debiut. Pozazdrościć warsztatu Autorce – ale nie tylko, przede wszystkim niebywałej zdolności przekazywania słowem, obrazów i emocji. Zapraszam Cię do świata, gdzie moim zdaniem, fikcja literacka miesza się z prawdą życia.” Marta Grzebuła „Beata Gołembiowska zadebiutowała w bardzo dobrym stylu, pokazując, że ludzkie tragedie, nawet po parunastu latach, w dalszym ciągu są otwartymi ranami. „Żółta sukienka” to dramatyczna lektura, jednakże zarazem bardzo, wręcz boleśnie, prawdziwa.” Kamila Graczyk „Takie małe, a takie duże – nachodzi mnie myśl po skończeniu tej książki. Zamykam ją i patrzę w ścianę. Patrzę i nie myślę więcej, nie mam w sobie chęci do sięgnięcia po kolejną książkę, a przede mną jeszcze półtorej godziny wolnego czasu. Książka wywarła na mnie szokujące wrażenie. Muszę jednak powiedzieć, że jest ona dla osób, które wiedzą, że świat nie jest idealny. Jeśli nie żyjesz w wyidealizowanym świecie, książka, pokaże Ci, że żadne miejsce na świecie nie stanie się dla Ciebie bezpiecznym jeśli, nie zostawisz przeszłości za sobą.” Róża Stasiełuk „Lektura jest jak magnes. Nie mogła się oderwać i spędziłam z tą powieścią jedno popołudnie, ale refleksje i myśli nachodziły o wiele dłużej niż czytanie. To książka mądra, z przesłaniem i olbrzymią dozą nadziei. Uroniłam łzę, wzruszyłam się, przeżyłam niesamowite chwile. Autorce gratuluję debiutu. Stylu, języka, pomysłu na fabułę. I oczywiście tego, że jest niczym wirtuoz - bo porusza w mojej duszy te struny wrażliwości.” Bernardeta Łagodzic-Mielnik „Nie ładnie pani Beato. Tak mnie zaskoczyć i rozłożyć na łopatki w sobotę, w leniwe przedpołudnie… Jak tu teraz zabrać się do garów, kiedy w głowie kłębi się tyle myśli? To się nazywa prawdziwa niespodzianka. Mała, zielona książeczka z dziewczynką na okładce – tak niepozorna, a tyle empatii w niej skryte. Książka o gronie raniących się wzajem ludzi. Napisana z sercem i dla serca.” Joanna Szczurek „Bardzo utalentowana pisarka. Na pewno nie omieszkam w niedalekiej przyszłości zapoznać się z jej następnymi książkami.” Aga C.M.
Anna Sakowicz
Żółta tabletka plus to zbiór kilkunastu opowiadań, w których dominuje czarny humor, groteska i absurd doprawione odrobiną surrealizmu i purnonsensu. Humoreski stają się doskonałym antidotum na nudę i zły humor. Łączą różne konwencje, zawierają aluzje literackie. Bohaterami zbioru są nietypowe postaci: zmutowany lis telepata, śmierć ze średniowiecznego dialogu, laleczka voodoo, anioł, samobójczyni czy redaktor na głodzie, których losy pobudzają do refleksji na temat ludzkiej natury. Koniecznie przechowywać w domowej biblioteczce!
Żółte i czarne. Historia chińskiej obecności w Afryce
N'Diaye Tidiane
„Chińczycy nie wynaleźli szachów. Lecz od czterech tysięcy lat, grając w go, wprawiają się w groźnym ćwiczeniu strategii o niezwykle subtelnych zasadach. Gracze ustawiają czarne i białe kamienie na planszy liczącej trzysta sześćdziesiąt jeden pól. Reguły tej gry polegają na tym, by zająć lub kontrolować jak największy obszar. W to właśnie grają w Afryce Chińczycy z byłymi kolonizatorami. Innymi słowy, Państwo Środka stosuje precyzyjną i starannie przygotowaną strategię obliczoną na to, by wypchnąć zachodnich przeciwników z afrykańskiego terytorium. Zadanie to już niemal się im udało – zdaje się, że afrykańska epopeja Pekinu jest historią triumfalnego podboju.” Wychodząc od historii i jej skrywanych kart Tidiane N’Diaye kreśli bilans chińskiej obecności w Afryce. Szuka odpowiedzi na pytanie, czy jej efektem będzie trwały wzrost państw afrykańskich, czy tylko rosnące ich uzależnienie od kredytów i dostaw? Czy Chinafryka jest projektem partnerstwa czy zaplanowanej grabieży? Co czeka Afrykę i czy pozostanie to bez wpływu na losy reszty świata?
Eliza Piotrowska
Pewnego dnia do klasy przybywa nowa dziewczynka. Jest trochę inna niż wszyscy, i takie właśnie dostaje przezwisko Inna. Inna ma zespół Downa, ale wcale nie trzeba jej traktować inaczej. Żółte kółka to nie tylko historia dziewczynki z zespołem Downa, ale przede wszystkim opowieść o tym, jak reagujemy na inność. Książka pisana jest z perspektywy dziecka, dzięki czemu trudny temat uzyskuje przystępną, wolną od dydaktyzmu formę. Głębia, humor i pełne napięć zwroty akcji pobudzają do refleksji i prowokują do zadawania ważnych pytań. Książkę ponadto wzbogacają scenariusze dla nauczycieli i rodziców, na podstawie których można przeprowadzić dodatkowe zajęcia. Książka zdobyła Wyróżnienie Jury Dziecięcego w konksursie Nagroda DONGA 2011, przyznawanej przez Polską Sekcję IBBY! wiek: 7+