Wydawca: Armoryka
Większość książek wydajemy w seriach: Święte Księgi, Święte Teksty, Biblioteka Tradycji Europejskiej, Biblioteka Celtycka, Sagi Islandzkie, Biblioteka Tradycji Słowiańskiej, Wierzenie i Tradycje Narodów Świata, Biblioteczka Poetycka i inne.
Stach z Konar. Powieść historyczna z czasów Kazimierza Sprawiedliwego
Józef Ignacy Kraszewski
Akcja powieści rozgrywa się w burzliwych latach 1177-1194, podczas rozbicia dzielnicowego Polski. Rywalizacja o władzę między synami Krzywoustego, Mieszkiem i Kazimierzem, prowadzi do przewrotów politycznych. Mieszko, brutalnie rządzący Wielkopolską i Ziemią Krakowską, staje naprzeciw buntujących się możnych, którzy pragną osadzić na tronie Kazimierza. W tym tle rozwija się historia Stacha z Konar, niegdyś lekkomyślnego towarzysza Kazimierza, który po wygnaniu za obrazę księcia, wraca po latach, by odkupić swoje winy. Pod przybranym nazwiskiem Zabora z Przegaju, staje się tajnym obrońcą Kazimierza, chroniąc go przed niebezpieczeństwami jako niepozorny wywiadowca.
Michał Bobrzyński
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Stańczyk (zw. też Stasiu Gąska) błazen nadworny Jana Olbrachta, Aleksandra Jagiellończyka, Zygmunta Starego i Zygmunta II Augusta, znany z ostrego dowcipu. Zarówno imię, nazwisko, jak i przebieg jego życia pozostają nieznane, a daty urodzenia i śmierci niepewne. Pochodził z podkrakowskich Proszowic. Słynął z ciętego dowcipu, nie oszczędzał władców w ocenie decyzji politycznych (m.in. na temat hołdu pruskiego 1525 roku). Przez to uważany był za wielkiego patriotę, człowieka wykształconego i zorientowanego na arenie politycznej. Był postacią często cytowaną przez literatów renesansowych (Łukasz Górnicki, Jan Kochanowski, Marcin Kromer, Mikołaj Rej i innych) możliwe jest także (i trudne do jednoznacznej oceny), że pisarze ci przypisywali swoje słowa temu błaznowi. Pierwszym znanym utworem literackim, w którym pojawiła się postać Stańczyka, jest Dialog przeciw różnorodności i zmienności polskich strojów (powst. 1541/1542, wyd. 1563) Klemensa Janickiego. W niektórych dziełach literackich (m.in. Weselu Wyspiańskiego), poetyckich ("Stańczyk" Jacka Kaczmarskiego) i malarskich (u Jana Matejki) Stańczyk ukazany jest alegorycznie, jako człowiek głęboko zatroskany o swój kraj. (za: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stańczyk) Mimo niewielkiej objętości książka bez wątpienia zasługuje na to, by znaleźć się w bibliotece każdego, kogo interesuje ojczysta tradycja, kultura, zwyczaj. Polecamy!
Józef Ignacy Kraszewski
Historia o czasach króla Popiela i Piasta Kołodzieja. Tworzenie się zrębów polskiej państwowości, burzliwe losy miłości dwójki młodych bohaterów: Domana i Dziwy. Audiobook przybliża wiele zwyczajów słowiańskich, wierzenia naszych przodków, piękne legendy oraz obrzędy.
Starożytna Litwa. Ludy i bogi. Szkice historyczne i mitologiczne
Aleksander Brückner
"Opracowanie obejmuje na stepujące zagadnienia: mitologia, Jaćwingowie, Prusowie, Litwa właściwa, Żmudź, Łotwa, Próby objaśnienia kilku wierzeń i kultów. Charakterystyka mitologii litewskiej. Rozprawy o dawnej Litwie zagaja się stereotypowym frazesem, jakoby Litwini byli jednym z najstarszych ludów europejskich, chociaż dobrze wiadomo, że w Europie poszli oni razem ze Słowianami, Niemcami, Celtami, Italami i Grekami z jednego pnia i rodu, że więc ani są starsi, ani młodsi od innych. O względnym wieku narodów rozstrzyga chyba kolejne ich występowanie w dziejach ludzkości europejskiej, a w takim razie Litwini będą bodaj najmłodszymi. Starożytność znowu języka litewskiego, na którą się wszyscy zawsze powołują, raczej pozorna i przypadkowa niż rzeczywista, góruje w zachowaniu niektórych dyftongów: au, oi, i końcowego s, jakie posiadają łacina lub greka; poza tą cechą byle narzecze słowiańskie jest niemal równie stare, jak litewszczyzna, a nieraz starsze (np. w czasowaniu). Niezaprzeczona starożytność Litwy zasadza się na czymś innym, czym się ludy słowiańskie, germańskie i romańskie wyjątkowo szczycić mogą: na nieprzerwanym przebywaniu na jednej i tej samej ziemi przez lat co najmniej dwa tysiące. Już bowiem za czasów Aleksandra Macedończyka siedział Litwin tam, gdzie i dziś, nad Niemnem i Dźwiną, dotykając Bałtyku i Wisły, na pasie ziemi, może nieco dłuższym, lecz za to chyba nieco węższym, niż późniejszy obszar Litewszczyzny; pas ten przedzielał Słowian i Finów zachodnich. Gdy Litwa, zerwawszy spójnię etnograficzną i geograficzną, w jakiej przedtem ze Słowianami zostawała przez wieki, szerząc się ku północnemu zachodowi, pas ów zajęła, zetknęła się ściślej z Finami i tak się z nimi spoufaliła, że możemy niemal rozróżniać nową, litufińską dobę w jej dziejach; łączność zaś ze Słowianami, podstawa owej pierwszej, litusłowiańskiej doby, porwała się do szczętu na wieki: puszcze i moczary nad górnymi biegami Niemna, Berezyny i Dźwiny odosobniły Litwę; stosunki nawiązały się znowu dopiero w jakie tysiąc pięćset lat później, na całkiem zmienionych podstawach."
Starożytna Polska. Województwo Krakowskie
Michał Baliński, Tymoteusz Lipiński
Dzieje i opis województwa krakowskiego i miejscowości z czasów przedrozbiorowych. Rzut oka na dzieje Polski i jej cywilizację Małopolska Województwo krakowskie Kraków, Promnik (Prądnik), Łobzów, Osiek, Wola nad Rudawą, Mogiła, Bielany, Balice, Alwernia, Lipowiec, Krzeszowice, Czerna, Ojców, Skała, Grodzisko, Pieskowa Skała, Imbramowice, Iangrot, Srzeniawa, Wolbrom, Rabsztyn, Olkusz, Sławków, Będzyń (Będzin), Czeladź, Siewierz, Koziegłowy, Olsztyn, Częstochowa, Stara Częstochowa, Kłobucko, Krzepice, Mstów, Przyrów, Lelów, Bobolice, Kromołów, Ogrodzieniec, Pilica, Szczekociny, Jędrzejów, Wodzisław, Książ Wielki, Żarnowiec, Miechów, Działoszyce, Skalbmierz, Słomniki, Proszowice, Zembocin (Zębocin), Brzesko Nowe, Hebdów, Brzesko Stare, Koszyce, Podgórze, Lasota, Tyniec, Wieliczka, Dobczyce, Niepołomice, Staniątki, Bochnia, Wiśnicz, Szczepanów, Wojnicz, Melsztyn, Zakliczyn, Lipnica Murowana, Czchów, Biecz, Żmigród, Dukla, Stary Sandecz (Sącz), Nowy Sandecz (Sącz), Czorsztyn, Nowy Targ, Babia Góra, Szczyrzyce, Myślenice, Lanckorona, Kalwaria, Wadowice, Andrychów, Zataor, Oświęcim, Kenty (Kęty), Biała nad Białą, Żywiec, Ziemia Spiska, Lubowia, Podoliniec
Starożytna Polska. Województwo Sandomierskie
Michał Baliński, Tymoteusz Lipiński
Dzieje i opis województwa sandomierskiego z czasów przedrozbiorowych. Szczegółowy opis Sandomierszczyzny i najważniejszych miejscowości leżących w jej granicach. Są to: Sandomierz, Baranów, Beszowa, Białaczów, Bodzentyn, Bogorya, Busko, Chęciny, Chmielnik, Chroberz, Ciepielów, Czarnylas, Ćmielów, Daleszyce, Dąbrowa, Denków, Drzewica, Dzierążnia, Dzików, Gielniów, Gorzyce, Goźlice, Guzów, Iłża, Iwaniska, Janowiec, Jedlińsko, Jedlna, Karczówka, Karwów, Kazanów, Kielce, Kije, Klimontów, Klisów, Klwów, Kolbuszowa, Końskie Wielkie, Koprzywnica, Kozienice, Kunów, Kurozwęki, Kurzelów, Łagów, Łysa Góra, Maciejowice, Małogoszcz, Mielec, Modliborzyce, Nisko, Nowe Miasto Korczyn, Odechów, Odrowąż, Odrzywół, Okrzeja, Oksza, Oleśnica, Opatowiec, Opatów, Opoczno, Osiek, Ossolin, Ostrowiec, Pacanów, Pełczyska, Pierzchnica, Pilzno, Pińczów, Połaniec, Prosperów, Przedbórz, Radom, Radomyśl, Radoszyce, Raków, Robczyce, Rozwadów, Rudnik, Ryczywół, Ryki, Rytwiany, Secemin, Sędziszów, Sieciechów, Sienno, Skaryszów, Skrzynno, Słupia Nowa, Sobków, Solec, Staszów, Stężyca, Stobnica, Studzianna, Sulejów, Sycyna, Szaniec, Szydłowiec, Szydłów, Tarłów, Tarnów, Tursko Wielkie, Ujazd, Wąchock, Wielowieś, Wiewiórka, Wilczyska, Wiślica, Włoszczowa, Zagość, Zawichost, Zwoleń, Żarnów, Żelechów, Żeleźnica
Starożytne greckie mity opowiedziane na nowo. Old Greek Folk Stories Told Anew
Josephine Preston Peabody
Josephine Preston Peabody - Starożytne greckie mity opowiedziane na nowo. Old Greek Folk Stories Told Anew: Poznaj na nowo opowiedziane mity starożytnej Grecji w tej wyjątkowej, dwujęzycznej edycji - w języku polskim i angielskim. Książka autorstwa Josephine Preston Peabody to doskonała okazja, aby zanurzyć się w klasyczne opowieści, które przez wieki kształtowały wyobraźnię i kulturę Zachodu. W tym zbiorze znajdziesz najbardziej znane greckie mity, takie jak: Prometeusz, Orfeusz i Eurydyka, Ikar i Dedal, Pygmalion i Galatea, Wyścig Atalanty, Przygody Odyseusza. Książka nie tylko przybliża bogatą mitologię grecką, ale również staje się idealnym narzędziem do nauki języka dzięki równoległej polsko-angielskiej wersji. Te opowieści pełne są heroicznych czynów, boskich intryg i uniwersalnych wartości, które do dziś inspirują i zachwycają czytelników na całym świecie. To obowiązkowa pozycja dla miłośników mitologii, literatury klasycznej.
Starożytni Słowianie na ziemiach dzisiejszej Germanii
Erazm Majewski
Plik pdf jest zamknięty w postaci rastrowej złożonej ze skanów. Starożytni Słowianie na ziemiach dzisiejszej Germanii pióra Erazma Majewskiego, to niezwykle interesujące opracowanie dotyczące dziejów ludów słowiańskich najpierw zdominowanych i wyniszczonych przez Niemców. Jako jedyni z tamtych plemion i ludów utrzymali się jeszcze Łużyczanie. Pozostali odeszli w mroki niepamięci tak dalece, że większość z nas nie ma pojęcia, że na terenach, które są rzekomo rdzennie niemieckie, niegdyś rozbrzmiewała słowiańska mowa, kwitła słowiańska kultura i władali nimi słowiańscy książęta. Niniejsza książka przypomina owe ludy i minione czasy i choćby nawet dlatego warto ja mieć w swojej bibliotece. Tym bardziej, że ma bardzo przystępną cenę.
Starożytności polskie w czterech tomach: tom I
Jędrzej Moraczewski
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Jest to słownik starożytnych wyrażeń polskich ułożony w porządku alfabetycznym. Reprint wydania z roku 1842 roku wydanego nakładem księgarni Jana Konstantego Żupańskiego. Autor o tym swoim dziele tak niegdyś się wyraził: Dzieło to pisane jest ze źródeł, o ile się zasadza na kronikach i pisarzach powszechniej znanych: użyto niemało i monografii. Dzieła wszystkich badaczy teraźniejszych zgromadziliśmy sobie jak najstaranniej i korzystaliśmy z ich pracy, bo zdaje się, że korzystać było obowiązkiem. Imiona tych badaczy przytaczamy zawsze, może niekiedy prze pomyłkę w pismie albo druku opuszczone. Jest to praca monumentalna zawierająca informacje na temat wyrażeń, miejscowości, urzędów, zawodów itp. w dawnej Rzeczypospolitej. Pod tym względem jest więc to praca unikalna i absolutnie zasługująca na to, aby się znaleźć w bibliotece każdego, kogo pasjonuje nasza ojczysta tradycja i kultura. Naprawdę z tego opracowania encyklopedycznego można się bardzo wiele dowiedzieć. Polecamy!
Starożytności polskie w czterech tomach: tom II
Jędrzej Moraczewski
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Jest to słownik starożytnych wyrażeń polskich ułożony w porządku alfabetycznym. Reprint wydania z roku 1842 roku wydanego nakładem księgarni Jana Konstantego Żupańskiego. Autor o tym swoim dziele tak niegdyś się wyraził: Dzieło to pisane jest ze źródeł, o ile się zasadza na kronikach i pisarzach powszechniej znanych: użyto niemało i monografii. Dzieła wszystkich badaczy teraźniejszych zgromadziliśmy sobie jak najstaranniej i korzystaliśmy z ich pracy, bo zdaje się, że korzystać było obowiązkiem. Imiona tych badaczy przytaczamy zawsze, może niekiedy prze pomyłkę w pismie albo druku opuszczone. Jest to praca monumentalna zawierająca informacje na temat wyrażeń, miejscowości, urzędów, zawodów itp. w dawnej Rzeczypospolitej. Pod tym względem jest więc to praca unikalna i absolutnie zasługująca na to, aby się znaleźć w bibliotece każdego, kogo pasjonuje nasza ojczysta tradycja i kultura. Naprawdę z tego opracowania encyklopedycznego można się bardzo wiele dowiedzieć. Polecamy!
Starożytności polskie w czterech tomach: tom III
Jędrzej Moraczewski
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Jest to słownik starożytnych wyrażeń polskich ułożony w porządku alfabetycznym. Reprint wydania z roku 1842 roku wydanego nakładem księgarni Jana Konstantego Żupańskiego. Autor o tym swoim dziele tak niegdyś się wyraził: Dzieło to pisane jest ze źródeł, o ile się zasadza na kronikach i pisarzach powszechniej znanych: użyto niemało i monografii. Dzieła wszystkich badaczy teraźniejszych zgromadziliśmy sobie jak najstaranniej i korzystaliśmy z ich pracy, bo zdaje się, że korzystać było obowiązkiem. Imiona tych badaczy przytaczamy zawsze, może niekiedy prze pomyłkę w pismie albo druku opuszczone. Jest to praca monumentalna zawierająca informacje na temat wyrażeń, miejscowości, urzędów, zawodów itp. w dawnej Rzeczypospolitej. Pod tym względem jest więc to praca unikalna i absolutnie zasługująca na to, aby się znaleźć w bibliotece każdego, kogo pasjonuje nasza ojczysta tradycja i kultura. Naprawdę z tego opracowania encyklopedycznego można się bardzo wiele dowiedzieć. Polecamy!
Starożytności polskie w czterech tomach: tom IV
Jędrzej Moraczewski
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Jest to słownik starożytnych wyrażeń polskich ułożony w porządku alfabetycznym. Reprint wydania z roku 1842 roku wydanego nakładem księgarni Jana Konstantego Żupańskiego. Autor o tym swoim dziele tak niegdyś się wyraził: Dzieło to pisane jest ze źródeł, o ile się zasadza na kronikach i pisarzach powszechniej znanych: użyto niemało i monografii. Dzieła wszystkich badaczy teraźniejszych zgromadziliśmy sobie jak najstaranniej i korzystaliśmy z ich pracy, bo zdaje się, że korzystać było obowiązkiem. Imiona tych badaczy przytaczamy zawsze, może niekiedy prze pomyłkę w piśmie albo druku opuszczone. Jest to praca monumentalna zawierająca informacje na temat wyrażeń, miejscowości, urzędów, zawodów itp. w dawnej Rzeczypospolitej. Pod tym względem jest więc to praca unikalna i absolutnie zasługująca na to, aby się znaleźć w bibliotece każdego, kogo pasjonuje nasza ojczysta tradycja i kultura. Naprawdę z tego opracowania encyklopedycznego można się bardzo wiele dowiedzieć. Polecamy!
Staszowscy duszpasterze w okresie międzywojennym
Agata Łucja Bazak
Opracowanie poświęcone działalności księży, którzy pracowali w parafii pw. Świętego Bartłomieja w Staszowie w latach 1918-1939. Opracowanie bibliograficzne, którego dokonała autorka zostało uzupełnione licznymi cytatami opinii o kapłanach i ich pracy oraz listami samych księży, jak i parafian, kierowanych do biskupów w sprawach dotyczących posługi tychże kapłanów.
Oswald Balzer
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu. Autor rozpatruje zagadnienie, czy w dobie jednolitości państwowej pierwotnej Polski wytworzył się jakiś ośrodek jej państwowości; innymi słowy: czy istniała już wtedy stolica państwa. A jeśli istniała, to gdzie ją umiejscowić; ponadto czy przez ten cały czas ów ośrodek jest stale niezmienny, czy też może po kolei był przenoszony w jednego miejsca na drugie? Pod względem chronologicznym zagadnienie to obejmuje czas od pierwszego wstąpienia Polski na widownię dziejową, zatem od roku 963, aż do zgonu Bolesława Krzywoustego w roku 1138. Autor omawia następujące ośrodki, będąc pełniące funkcje stołeczne. Poza uwagami wstępnymi znajdziemy tam rozdziały: Gniezno stolicą Polski do r. 1037. Kraków stolicą Polski od 1038 do 1138. Dziejowe tło i polityczne znaczenie przeniesienia stolicy państwowej z Gniezna do Krakowa.
Maurice Leblanc
Straszliwy kataklizm z dnia 4 marca, którego skutki bardziej jeszcze niż wojna wpłynęły na ukształtowanie się stosunków dwóch wielkich państw zachodnich, wywołuje już od lat pięćdziesięciu bujny rozkwit wspomnień, pamiętników, studiów, relacyj źródłowych i opowiadań fantastycznych. Świadkowie opowiedzieli swe wrażenia. Dzienniki powydawały zbiory artykułów. Uczeni opracowali poważne i fachowe dzieła. Powieściopisarze napisali ciekawe dramaty i romanse. Poeci rymami opiewali wiekopomne zdarzenie. Do pełnego obrazu tego przełomu brakło świadectwa najważniejszego: słowa Szymona Dubosc. Jedynie z opowiadań reporterskich, częstokroć niedokładnych lub fantastycznych, znało się rolę bohatera, którego najpierw przypadek, potem niesłychana odwaga i entuzjastyczna przedsiębiorczość rzuciły w samo serce kotłujących się wypadków. Dzisiaj, gdy narody zgrupowały się dookoła posągu, wzniesionego na arenie, gdzie walczył bohater, koniecznym jest do wieńców legend dorzucić snop prawdy. Zapewne, może niejednemu się zdaje, że prawda ta dotyka zbyt blisko prywatnego życia człowieka – ale czyż fakt ten jest powodem do jej ukrywania? Szymon Dubosc należy dziś już bowiem do historii.
Straszny strzelec. Powieść z rękopisu Muzyka
Seweryn Goszczyński
Straszny strzelec. Powieść z rękopisu Muzyka. Fragment: W pierwszych latach mojej emigranckiej pielgrzymki po Galicji, poznałem się z pewnym młodym muzykiem. Znajomość nasza była krótka: pędzeni oba wichrem jednej-że niedoli w przeciwne strony, musieliśmy się rozstać, zaledwośmy się spotkali. Mimo to znajomość nasza nie była powierzchowna. Oprócz wspólności położenia i powołania, wiązało nas jeszcze braterstwo sztuki i braterstwo przekonań politycznych. Zeszliśmy się wiec jak dawni znajomi, a pożegnaliśmy się jak przyjaciele. Powieść, którą ogłaszam, jest drogą pamiątką tej krótkiej chwili, a razem pięknej duszy muzyka. Składa się ona z kilku zarysów od ręki życia emigranckiego i życia górali. Młody artysta, człowiek ludu sercem i przekonaniem, korzystał ze swego pobytu w stronie mało znanej reszcie Polski, pomiędzy ludem równie nieznanym, a korzystał nie pod samym względem sztuki. Nie był to tylko człowiek smyczka, nie sama muzyka gminu zajmowała jego troskliwość. Widział on ważniejsze skarby w jego głębinach i po te się zapuszczał. Przestrojony po góralsku, przebiegał góry, zamieszkiwał w najsamotniejszych chatkach, mieszał się pomiędzy juhasów, a zawsze z myślą polską. Czasami rzucił im słówko, którego dotąd nie słyszeli, rozjaśnił myśl, której dotąd nie pojmowali, odsłonił stronę życia którą dotąd obojętnie pomijali: za to też dowiedział się nie jednej rzeczy nieznanej sobie. Za tajemnicę kupował tajemnicę; a wtedy smyczek zamieniał na pióro i zamiast nut muzycznych, pisał duszę ludu. Ta praca nie była pośledniejszą od pierwszej; on sam przynajmniej przenosił ją nad pierwszą. Żałuję że tylko ten jeden nabytek został moją własnością. Nie śmiałem prosić go o więcej, jemu też skromność przeszkadzała więcej ofiarować. Dzisiaj mocno tego żałuje Nigdy już później nie spotkałem mojego muzyka; nie mogłem nawet śladu po nim schwycić. Los jego dalszy całkiem mi niewiadomy. Kto wie co się z nim stało? Może i on i wszystkie jego nabytki tak szanowne zginęły na zawsze. Miło mi że chociaż ogłoszeniem tej powieści, mogę uczcić jego pamiątkę. Co się tyczy samej powieści, zostawiając o niej sąd czytelnikom, powinienem ostrzec, naprzód: że nie znajdą w niej może tej sztuki pisarskiej, jakiej się spodziewają; a potem, że będąc jedynie wydawcą, nie biorę na siebie obowiązku rozjaśniania, cokolwiek w tym utworze wydać się może za nadto dziwne, czasem zaś niepojęte. Ogłaszam pracę cudzą bez żadnej mojej zmiany; tym bardziej nie pozwalam jej sobie tam, gdzie osoba pisarza występuje.