Publisher: Armoryka
Jan Grzegorzewski
Z kresów połabskich: Drogą handlową nadreńską, prowadzącą przez Turyngię do Moguncji, jechał na ośle św. Sturmiusz, apostoł Germanii. Było to w 736 r. Zbliżywszy się do przeprawy przez rzekę Fuldę, spotkał on wielką ilość Słowian, kąpiących się i pływających w rzece. Na widok takiej mnogości ludzi nagich powiada biograf tego apostoła osioł, na którym siedział mąż Boży, zadrżał z przestrachu, a woń od nich przejęła grozą samego apostoła. Oni zaś, jako poganie, jęli urągać słudze Pańskiemu i zamierzali nawet nań uderzyć, lecz ręka Boska wstrzymała ich... To współczesne świadectwo jest bardzo ważne i wiarygodne. Stwierdza ono obecność Słowian w połowie VIII wieku na tej samej drodze do Renu, którą przed tysiącem lat odbywał się z ich krajami handel rzymski...
Z kronik ziemi halickiej. O bitwie pod Zawichostem śpiew historyczny
Jan Lam
Poetycka opowieśc o średniowiecznej bitwie pod Zawichostem jaka się odbyła między Polakami a Rusinami.
Z obcego Parnasu. Antologia wierszy
Stanisław Budzyński
Wybór poezji wybitnych twórców: Schillera, Göthego, Heinego, Puszkina, Pötöfiego, Schultsa, Berangera, Ulanda, M. Moorea, Jana Müllera, Jana Rebaula, Tegnera, Żukowskiego, Andersena, Felicyi Hemans, Egona Eberta, Oelenschlegera, Tomasza Padury.
Z papierów po nieboszczyku czwartym
Klemens Junosza
Klemens Junosza, właściwie: Klemens Szaniawski (1849-1898) powieściopisarz, nowelista i felietonista polski. Szaniawski celował przede wszystkim w małych formach prozatorskich: noweli, opowiadaniu, obrazku, szkicu. W swoich utworach chętnie portretował środowiska chłopskie, drobnoszlacheckie, ale także mieszczan i Żydów warszawskich. Niniejsza publikacja zawiera utwór Z papierów po nieboszczyku czwartym, składający się z rozdziałów: Rozdział pierwszy: o tym, skąd się wzięły papiery i kto był nieboszczyk czwarty? Rozdział drugi: zawierający w sobie cząstkę autobiografii nieboszczyka czwartego i będący zarazem wstępem do dalszego ciągu. Rozdział trzeci, z którego widać, że w braku rady poważnej, przyda się i rada pustaków. Rozdział czwarty, w którym wspomniany jest poważny myśliciel, b. p. Tobiasz Tupet i opisana przygoda, jaka się rzadko filologowi trafić może. Rozdział piąty, o tym, jak uczennica przywitała swego mistrza i jak mistrz tłumaczył uczennicy, że, ani supinum nie jest burnusem, ani gerundium rotundą. Rozdział szósty, w którym autor ma trudne zadanie, z powodu niedostatecznej biegłości w przedmiocie; w tym również rozdziale występuje Tobiasz Tupet. Rozdział siódmy, mający tę wyższość nad szóstym, że jest bliższy końca. Rozdział ósmy: Jak dziewica w bieli zdruzgotała serce filologa i jak się rozwiązała zagadka b, p. Tobiasza Tupeta. Rozdział ostatni, będący zakończeniem historii nieboszczyka czwartego.
Z Rawenny. Pamiątki rawennackie. Córka Teodozjusza. Ostatni przytułek Dantego
Zdzisław Morawski
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Znakomita książka, znakomitego autora prowadzi nas w świat, który przeminął, ale którego smak, sok i klimat wgryzł się nasze umysły, kości, krew, mięśnie i ścięgna. Ten świat to świat kultury łacińskiej, dziś odchodzącej powoli ze sceny dziejów. To szerzej kultura europejska, w której mieszają się tradycje grecka, łacińska i barbarzyńców z północy, to chrześcijaństwo, które je spaja i daje fundament, zdałoby się nie do skruszenia. Warto, naprawdę warto książkę tę przeczytać. Zdzisław Morawski (1859-1928) prowadzi nas przez Rawennę pokazuje jej dzieje i piękno. Kreśli sylwetki ludzi, którzy odcisnęli na tym mieście swoje piętno, ale którzy jednocześnie odcisnęli piętno na całej tradycji i kulturze naszego kontynentu w rozmaitych jej zakresach i odsłonach.
Iwan Turgieniew
Zapiski myśliwego to zbiór opowiadań Iwana Turgieniewa z 1852 roku. To było jego pierwsze liczące się dzieło, które przyniosło mu uznanie. Dzieło owo jest częścią rosyjskiej tradycji realistycznej, ponieważ narrator jest niezwykle bystrym i uważnym obserwatorem ludzi, których spotyka i których portrety maluje. Te kilka prześlicznych nowel z Zapisek myśliwego, będzie zapewne mile przyjęte, jako utwory pisarza pierwszorzędnego talentu.
Józef Weyssenhoff
Józef Weyssenhoff - Za błękitami. Ta nieco zapomniana perła literatury polskiej przenosi czytelnika do świata ziemiańskiej prowincji, gdzie codzienność splata się z nostalgią i wewnętrznymi rozterkami bohaterów. "Za błękitami" to opowieść rozpięta między wspomnieniem a rzeczywistością, zbudowana z refleksyjnych scen, nastrojowych impresji i finezyjnych portretów postaci. Autor snuje narrację o ludziach uwikłanych w przemijanie, samotność i poszukiwanie sensu - na tle salonowych tańców, imieninowych przyjęć i jesiennych pejzaży dworskiego życia. Weyssenhoff łączy realizm obyczajowy z melancholijną poetyką, tworząc książkę o ulotnym pięknie, o sztuce, snach i śmierci, a także o niezgaszonej tęsknocie za czymś więcej - za tym, co kryje się "za błękitami". To elegancka, psychologiczna proza o świecie, którego już nie ma, ale którego echo wciąż wybrzmiewa w literaturze.
Antoni Ferdynand Ossendowski
Polscy zesłańcy badacze i podróżnicy, znalazłszy się na odległym od granic ojczyzny Dalekim Wschodzie, odwiedzali także i Państwo Środka. Chiny, ów tajemniczy kraj, tajemniczy nie tylko przed wiekiem, ale i w dzisiejszej dobie też, obudził również zainteresowania Ferdynanda Ossendowskiego, do którego ten znany i utalentowany literacko obieżyświat przed wiekiem zawitał. Efektem owych odwiedzin jest właśnie niniejsza książka, w podtytule określona jako romans, w której autor w mistrzowski sposób przybliża nam egzotyczne postaci, egzotycznego świata i pozwala posmakować chińskiego życia, obyczajów, krajobrazów, namiętności, radości i smutku... Powieść, chociaż opowiada o nieco już oddalonym od nas w czasie świecie, wciąż jest godna uwagi i absolutnie warto ją przeczytać.