Verleger: E-bookowo
Alexandra Sailin
Czy nie zastanawiało Cię czasem, co Wiatr mówi co Ciebie? Szepnął mi On na uszko o czymś zaczarowanym. O czymś, co zapisałam potem na dnie swego serca – tym sercem jest baśń, którą właśnie masz na kompie. Najciekawsze było to, że przysłuchiwał się temu pewien maleńki królik. Który gdy tylko skończyłam pisać, rozpłynął się …jak DUCH!!! Tylko dla Ciebie zamieszczam cząstkę swego serduszka: …”Przystań choć na chwilę, mój Przyjacielu, przy Mnie i zapamiętaj to wszystko w swoim sercu. Niech jak echo odbiję się to kiedyś w twej pamięci. Jeśli czasem poczujesz się samotny i opuszczony, wspomnij to wszystko, co się wydarzyło i wydobądź wspomnienia ze swego wnętrza, a od razu poprawi Ci się humor i uśmiechniesz się. Miło jest wyobrazić sobie coś, gdzie się wcześniej było i jakby na jawie znów przechadzać się leśnymi drużkami. Czy czujesz ten zapach leśnych igiełek, jaki otacza Cię wokół, jak szum oceanu albo czy widzisz te zielone listki, które wirując spadają Ci na nos, jakby chciały Cię pocałować? Czy pamiętasz tę wesołą piosenkę, jaką modrzewie i platany zaśpiewały na Twoją cześć, kiedy tylko zobaczyły Cię przychodzącego z oddali, aby wyrazić swoją radość, że przyszedłeś je odwiedzić? Albo czy przypominasz sobie, jak brązowe grzyby ukłoniły się przed Tobą, aby wyrazić swój najgłębszy szacunek, jaki żywią do Ciebie? Czyż nie jest Ci przyjemnie? I ja również przyłączam się do Twoich wspomnień. I tak cząstka Ciebie staje się cząstką mnie, dzięki czemu mogę Cię lepiej zrozumieć i pojąć te wszystkie sekrety, jakie od dawna chowałeś przede mną. Teraz możesz bez przeszkód podać mi rękę, a razem podążymy w stronę tych wielkich przygód i dalekiej nieznanej”… ( Uwaga!!! Królik patrzy..!!!)
Ivan Novotny
Powieść religijna „Z Aniołem do Nowego Świata” powstała w 2005 roku. Jej autor, polski ksiądz katolicki, ukrył się pod pseudonimem „Ivan Novotny” i napisał ją w taki sposób, że tylko niewielu potrafiło umieścić ją w realiach polskiej rzeczywistości. Był wtedy jeszcze nieznany szerszemu ogółowi i takim pragnął pozostać. Jednak film-wywiad z nim dla katolickiej telewizji w Barcelonie „Widziałem Nowy Świat” spowodował, że nie mógł już dłużej ukrywać swojego nazwiska, więc odtąd coraz odważniej naświetlał temat „niemodny”, a nawet dla wielu kontrowersyjny: Paruzji czyli powtórnego przyjścia na świat Chrystusa. Kontrowersyjny dlatego, że ks. Skwarczyński wydarzenie to sytuuje nie – jak prawie wszyscy – na samym końcu świata, lecz za naszych dni. Uważa nawet za swoją misję nie tylko przekonywanie ludzi o bliskości Paruzji, mającej doprowadzić do przemiany oblicza całej ziemi, ale także przygotowanie ich do niej. Bazuje przy tym także na własnym doświadczeniu, gdyż od dziecka wiele razy był przenoszony do tego „Nowego Świata”. W jego powieści odnajdziemy splot wątków opartych na wielu źródłach, lecz spiętych w jedną całość klamrą tego, co pochodzi z jego wyobraźni. Książkę napisał głównie po to, by dać czytelnikom możliwość znalezienia się duchem w opisywanym świecie, bardzo różniącym się od dzisiejszego. Ludziom cierpiącym i zagubionym w dzisiejszym świecie dla nich obcym, świecie pełnym buntu przeciwko najwyższym wartościom, wojen, nienawiści, wyzysku, kłamstwa i chorób chciał otworzyć okno na przepiękną nową rzeczywistość, która wkrótce może stać się ich udziałem.
Piotr Lewandowski
Z historii prasy „Wiadomości różne Cudzoziemskie” jako przykład rozwoju gazet seryjnych w Polsce na przełomie XVII i XVIII wieku to praca poświęcona analizie fenomenu dziennikarskiego, jakim były tytułowe „Wiadomości różne Cudzoziemskie”, ukazującego się w latach 1696-1705. Książka podzielona jest na trzy części. Autor rozpoczyna, w części pierwszej, od prezentacji sylwetki Jerzego Aleksandra Priamiego jako twórcy i redaktora „Wiadomości różnych Cudzoziemskich” po to, by uzupełnić luki funkcjonujące w biografii owej postaci. Dalej prezentuje tło komunikacyjne w Polsce i Europie doby nowożytnej Dokonuje tu również charakterystyki pisma, porównując je i zestawiając z takimi formami komunikacji jak kalendarze, silva rerum, czy gazety rękopiśmienne. W tej części również możemy zapoznać się z szeregiem szczegółowych informacji na temat realiów funkcjonowania prasy nowożytnej (warsztatem, trudnościami i kształtowaniem się zawodu dziennikarza). Część druga narracji poświęcona jest problemom jakości informacji prezentowanej w prasie nowożytnej. Warto tu dostrzec staranną analizę treści numerów pisma pod kontem używanej kategorii theatrum mundi, którą autor uzupełnia o komponenty współczesnej wiedzy na temat komunikacji i komunikowania co sprawia, iż praca zyskuje wymiar interdyscyplinarny, balansując między naukami humanistycznymi a społecznymi. W tej części możemy zapoznać się z prezentowaniem wybranych państw i nacji na łamach „Wiadomości różnych Cudzoziemskich” i będą to kolejno: Francja, Turcja i Rosja. Dodatkowo, zgodnie z założeniami kategorii theatrum mundi, autor przedstawia pozostałe wartości informacyjne oraz obrazowania rzeczywistości komunikacyjnej, jak na przykład stosunek polskiego społeczeństwa nowożytno do wiary i przyrody. Część trzecia to zestawienie analizowanych egzemplarzy pisma uwzględniające przy tym zawartość tematyczną poszczególnych numerów. Zamieszczenie takiego materiału z całą pewnością ułatwi pracę kolejnym analitykom prasy staropolskiej. Publikacja ta jest warta polecenia każdemu kto interesuje się prasą staropolską, społecznymi wyobrażeniami zbiorowymi, kształtowaniem się stereotypów i mitów narodowych. Zawiera wiele cennych uwag i dywagacji, a także stanowi poważny przyczynek do reaktywacji badań nad prasą staropolską jako materiałem źródłowym.
Wojciech Czusz
Książka składa się z sześciu opowiadań. Nie mają wspólnej fabuły, ale wyrażają wspólne doświadczenie: tęsknota za prawdziwie włączającą wspólnotą i bunt wobec starego świata, który chwieje się posadach, pęka, a szczeliny w jego skorupie wpuszczają coraz więcej światła, lecz wciąż są zbyt wąskie, by dało się przez nie przecisnąć na wolność.
Z kolorową gąsienicą ortografię smyki ćwiczą
Katarzyna Michalec
Celem książki jest pomoc dzieciom w utrwalaniu ortografii. Zabawna forma w postaci kolorowej gąsienicy, z pewnością umili to zadanie. W kratkach oznaczonych kolorem, należy wpisać głoski u, ó, h, ch, ż, rz. W ten sposób dzieci nie tylko utrwalą pisownię, ale także poznają mnóstwo nowych wyrazów. Poprawność odpowiedzi, można sprawdzić na końcu książki lub za pomocą słowniczka ortograficznego.
Katarzyna T. Nowak
"Z kwiatka i na kwiatek" to opowieść o kobiecie, która w dzieciństwie złożyła sobie samej przysięgę, że nigdy nie wyjdzie za mąż. Podświadomie wybiera takich partnerów, z którymi głębsza relacja jest niemożliwa. Skacze z kwiatka na kwiatek - raz z wyboru, innym razem z konieczności. Jest tylko jeden mężczyzna, którego naprawdę kocha i przy boku którego zapomina o obietnicy złożonej w dzieciństwie. Jest to jednak trudny i wymagający związek, pełen sprzecznych emocji, rozstań i powrotów, nadziei i niespełnionych przyrzeczeń. Czy ta relacja przetrwa liczne burze? Czy Hannie i Robertowi uda się zbudować trwałą więź?
Anita Klecha
Tatiana jest młodym naukowcem. Przyjeżdża do Wilna na spotkanie dotyczące międzynarodowego projektu badawczego. Wraz z Profesorem próbuje rozwikłać zagadkę listu z początku XVII wieku. Czy jej się to uda? Co spotka ją w kawiarni snów? Czy tajemnica listu zostanie odkryta? Zapraszamy do lektury opowiadania. Kto wie, może to chwilowe rendez-vous w literackim świecie wyobraźni przerodzi się w nieco dłuższą przygodę…
Z patelnią przez kontynenty - Włochy
Dorota Sawicka
Kiedy zdecydowałam się wyruszyć w podróż z moją niezawodną patelnią, miałam tylko jeden cel: odkryć tajemnice kuchni świata i, jeśli mi się uda, nie podpalić przy tym żadnej kuchni. Moja mama, z niezmiennym wyrazem sceptycyzmu na twarzy, zawsze powtarzała, że nawet woda mi się przypala. Cóż, nie mogę zaprzeczyć - przynajmniej raz udało mi się spopielić makaron instant. Ale to tylko dodawało mi determinacji! Wyruszyłam z wielkim entuzjazmem, wyobrażając sobie, że Europa przyjmie mnie z otwartymi ramionami i pełnymi talerzami. Przecież co może pójść źle, prawda? Pakowanie patelni było jak wybieranie torebki na ważne wyjście - musi pomieścić wszystko, co niezbędne, a jednocześnie wyglądać stylowo. Moja patelnia była niczym wierny przyjaciel, który przeszedł ze mną przez wszystkie kulinarne bitwy, choć czasami bardziej przypominał pancerz ochronny niż narzędzie kuchenne. Gdy w końcu wyruszyłam, czułam się jak Indiana Jones, tylko zamiast kapelusza i bicza miałam kuchenny fartuch i zestaw przypraw, które rozprzestrzeniały się po całej walizce. Na lotnisku przeżyłam chwilę grozy, gdy obsługa chciała skonfiskować moją ulubioną łopatkę do smażenia, twierdząc, że może być użyta jako broń. Po długich negocjacjach i wykładzie na temat jej licznych zastosowań w bezpiecznym gotowaniu, udało mi się ją zachować.
Patrycja Żurek
Z poczwarek w motyle to opowieść o dwóch kobietach. Ich losy, kiedyś złączone przyjaźnią, w pewnym momencie się rozdzieliły. Każda poszła własną drogą. Spotykają się znów, w tak ważnych dla nich momentach, kiedy jedna z nich przyjechała pożegnać się z matką, a druga walczy z chorobą i depresją. Czy uda im się porozumieć? Jak rozwiążą się losy ich bliskich? Czy przeszłość może mieć tak kolosalny wpływ na życie i czy można o niej zapomnieć? Czy powinno się zapominać?
Maciej Karwowski
Rok 1300 na tereny Europy Środkowo-Wschodniej przybywa grupa humanoidalnych, rozumnych kotów. Kotiel, ich przywódca, proklamuje izolacjonistyczne Królestwo Kociej Doliny.Rok 2003 Mruczysław Miau jest agentem Kociej Organizacji Detektywistycznej. Przypadkiem natrafia na przybłędę z Rosji Sylwestra Cata. Za cenę oczyszczenia z zarzutu kradzieży, Sylwester wyrusza do Australii w celu pochwycenia nieuczciwego miliardera. Z czasem wplątuje się w grę mafii i wywiadów. Grę, w której wszystkie chwyty są dozwolone, a stawka wcale nie jest oczywista.Maciej KarwowskiPisaniem zajmuję się praktycznie od dzieciństwa, jednak dopiero od kilku lat podchodzę do tego na poważnie. Interesuję się historią (ze szczególnym naciskiem na okres II wojny światowej), grami video oraz muzyką (głównie szeroko pojęty rock & metal, choć staram się nie ograniczać jedynie do tych gatunków), ale nie zaniedbuję też innych dziedzin kultury - każda dobra książka jest mi przyjacielem, a i wartościowym filmem nie pogardzę (moim ulubionym jest Czas apokalipsy Coppoli). Po zdaniu matury chciałbym studiować filologię rosyjską i, oczywiście, pisać.
Maria Bednarska
„Z życia wzięte” to tomik poezji autorstwa debiutującej w roli pisarki, Marii Bednarskiej. Pozycja składa się z 35 wierszy podzielonych na 3 części: „Wspominam”, „Pandemia” i „Różne”. Są to utwory literackie pełne kobiecej mądrości, życiowych obserwacji i wspomnień autorki spisanych w formie poezji. Twórczość ta ukazuje świat takim jaki jest, ze wszystkimi towarzyszącymi mu odcieniami: szczęściem, radością, ale również nostalgią i sentymentem. Tomik skierowany do czytelnika wrażliwego, któremu nieobojętne jest piękno tego świata.
Iwona Wendel
Czy pamiętasz jeszcze, jak wyglądało Twoje życie bez długów? Jak to jest nie budzić się co rano z tym samym lękiem i cierpieniem, z jakim kładłeś się wieczorem? A może już nie wierzysz, że istnieje wyjście z Twoich problemów? Myślisz, że nikt nie miał aż tak skomplikowanej sytuacji, jak Ty? WYSTARCZY ROK, ABY ODZYSKAĆ SWOJE ŻYCIE. Czy wiesz, co odróżnia ten kurs od innych schematów wychodzenia z długów? Być może czytałeś już wielu ekspertów, którzy mówili Ci: oszczędzaj, zarabiaj więcej, nie wydawaj, nie zadłużaj się, spłacaj długi. Być może niektórzy nawet podpowiedzieli Ci, jak to zrobić. Ale Tobie nadal się nie udaje, czujesz zniechęcenie i tracisz wiarę. Nikt tak naprawdę do tej pory nie pomógł Ci zrozumieć, DLACZEGO Ci się to nie udaje i JAK STAĆ SIĘ OSOBĄ, której się uda. To nie jest zadanie na jeden wieczór, bo w ciągu jednego wieczora to tylko Kopciuszek zamienił się w królewnę. To zadanie wymaga czasu, trzeba ogarnąć chaos, zrozumieć dlaczego powstał i zbudować od początku – jednocześnie nie tracąc własnego życia. Nie można odwieszać życia do szafy, czekając, aż przyjdą dobre czasy. W tym celu powstał najpierw kurs a teraz samouczek ZA ROK BEZ DŁUGÓW. Nawet jeśli za rok nie spłacisz całości zadłużenia – opanujesz długi tak, aby odzyskać swoje życie. Życie jest tu i teraz. Nawet wychodząc z największego zadłużenia, masz prawo do życia, do radości i do planów na przyszłość. CO ZYSKASZ DZIĘKI PORADNIKOWI ZA ROK BEZ DŁUGÓW? Poradnik „Za rok bez długów” da Ci wszystkie odpowiedzi. Dowiesz się m. in. : jak dokładnie wygląda Twoja obecna sytuacja finansowa – lęk często wynika z niewiedzy, jaki jest dokładnie stan Twojego zadłużenia skąd wziąć dodatkowe pieniądze, jak je znaleźć nie zadłużając się ponownie dlaczego tkwisz w długach, mimo że od rana do nocy (i w nocy też) myślisz tylko o ich spłacie jak przestać się bać jak pokonywać codzienne przeszkody na drodze do finansowej wolności jaki jest Twój indywidualny problem z zarządzaniem pieniędzmi i stosunkiem do pieniędzy jakie mogą być Twoje, indywidualne pomysły na zarabianie pieniędzy, czy prowadzenie firmy jak prowadzić firmę – budowa, zakładanie strony, marketing, codzienne zadania jak i gdzie możesz zarabiać pieniądze, jednocześnie na rzucając obecnej pracy jak tworzyć większe plany na przyszłość jak sprawić, aby pieniądze przestały Ci spędzać sen z powiek, a stały się tylko środkiem do prawdziwych celów. O AUTORCE Iwona Wendel jest autorką kilku poradników na temat trudnej sytuacji finansowej i wychodzenia z długów. Przez wiele lat, będąc samotną matką, zmagała się z ogromnymi długami, zaciągniętymi na działalność gospodarczą i przetrwanie z dzieckiem, bez wsparcia ze strony rodziny. Iwona poznała, co to przerażenie, utrata poczucia własnej wartości, pogarda ze strony otoczenia. Wie również, co to jest depresja, bo walczyła z nią nawet po wyjściu z długów. Autorka od wielu lat pomaga osobom nadmiernie zadłużonym. Jej czytelnikami są głównie osoby, które straciły już rachubę w ilości wziętych kredytów i pożyczek – osoby, dla których długi nie mają wiele wspólnego z matematyką, są wynikiem problemów psychologicznych. JAK TO DZIAŁA? Kurs “ZA ROK BEZ DŁUGÓW” to 56 lekcji, tyle ile tygodni w roku. Tempo pracy każdy czytelnik wyznacza sam. Może to być 1 lekcja tygodniowo, może się okazać, że niektóre lekcje wymagają mniej lub więcej czasu. Po opłaceniu PORADNIKA otrzymasz link do pobrania pliku pdf. W środku znajdziesz też linki do ściągnięcia innych pomocniczych plików. CO O PORADNIKU MÓWIĄ INNI? „Poznanie Iwonki było najlepszym, co mogło mi się przytrafić w tym całym nieszczęściu. Iwonka jest człowiekiem, który ma serce na dłoni. Kurs przygotowała tak, aby mieć pewność, że wszyscy z niego skorzystają, co da się czuć we wszystkich lekcjach. Przez wiele lat ludzie, albo się nade mną litowali, albo mną pogardzali. Przerabiając lekcje kursu czułam, że rozmawiam z przyjacielem, kimś kto potrafi oddzielić moje długi ode mnie, kto wierzy we mnie i wie, że moje długi bolą mnie bardziej niż moich wierzycieli.” „Ludzie dajcie sobie szansę! Ten kurs to czysty geniusz! Pod koniec kursu zarabiam nie tylko więcej, niż zaczynając go, ale zmieniłam zupełnie pracę! Na kursie dowiedziałam się o sobie więcej, niż przez 40 lat mojego życia. Teraz wiem, dlaczego mi się nie udawało, umiem pomóc sobie – i nie tylko :). Umiem się zdyscyplinować, bo wiem, jakie były moje problemy z dyscypliną. Nie wystarczy człowiekowi powiedzieć „musisz być bardziej zdyscyplinowany” bo to tylko stresuje. Kurs pomaga dojść do źródła problemu, a to jest konieczne, jeśli ma się udać i jeśli nie chcemy cierpieć”. „Już w połowie kursu udało mi się skutecznie zapanować nad długami – nie mówię spłacić, ale żyć jak człowiek i rozwiązywać supeł po suple”. „Dzięki za kopa w dupę ?? a na serio bardzo dziękuję, bo nareszcie wiem, jak zrealizować projekt, o którym myślałem już wiele lat. Dzięki za narzędzia i wiedzę – niby dużo tego w internecie, ale kurs podaje to na tacy, krok po kroku, usystematyzowana wiedza na temat możliwości zarabiania w internecie i budowania firmy internetowej, jakiej nie trzeba się wstydzić.”. „Co dał mi kurs? Przede wszystkim pewność, że ta sytuacja już się nie powtórzy, bo zrozumiałam, co do niej doprowadziło i wprowadziłam odpowiednie poprawki. A nawet jeśliby się powtórzyła, lub jeśli spotkałoby mnie innego rodzaju „bankructwo” – już wiem, że sobie poradzę. Kurs dał mi zaufanie do siebie – nie do banków, nie do szefowej, nie do kredytu konsolidacyjnego. To ja się zmieniłam, to ja wszystko naprawiam, bo już wiem jak”. „Jestem zaskoczony, bo kurs nie okazał się przysłowiową „ściemą”. Kupiłem go, ale myślałem, że pewnie i tak nic z tego nie będzie. Lekcje są przemyślane i wymagają wysiłku. Na kursie poruszonych jest wiele tematów, o których nie mówią eksperci finansowi, a szkoda, bo długi to nie tylko tabelki i oszczędności.” Pamiętaj, ROK to tylko 12 miesięcy, 365 dni. Nie odkładaj, zrób wszystko, aby jak najszybciej cieszyć się wolnością.
Andrzej Galicki
„Za Wielką Wodą” jest powieścią autobiograficzną w 33.33 procentach, tak sobie dokładnie wyliczyłem. Wszystkie opisane w niej miejsca są to miejsca prawdziwe, w których przebywałem. Opisane sytuacje są po części tylko prawdziwe, natomiast występujące w książce postacie są całkowicie i bezczelnie wymyślone, toteż doszukiwanie się tutaj jakiegokolwiek podobieństwa do żyjących osób nie ma najmniejszego sensu. Emigracja. To jedno z najważniejszych słów mojego życia, to nie tylko słowo, to niezwykłe wydarzenie w życiu każdego, komu tego rodzaju przygoda przypadła w udziale.Tak, emigracja to również niezwykła przygoda i o tym właśnie starałem się napisać. Nie traktuję tutaj o sprawach wielkich i doniosłych, o przyczynach dla których tak wielu z nas opuściło naszą Polskę w latach osiemdziesiątych, kiedy stosunkowo łatwo można było uzyskać paszport i popróbować „wolności” na zachodzie; przedstawiam w tej książce przypadki bardziej lub mniej prawdopodobne które napotkałem, lub mogłem napotkać po rozpoczęciu nowego życia za Wielką Wodą, jak amerykańscy Indianie nazywali kiedyś Ocean Atlantycki. Przyjemnego czytania, Autor
Za żelazną bramą. Bunt maszyn. Edycja fabularna
Michał Rosiński
81 rok Nowej Ery. Świat powstał z ruin nuklearnej zagłady. Nieliczni, którzy przeżyli, odbudowali miasta i odgrodzili je murami od postapokaliptycznego świata, zamieszkałego teraz przez mutanty popromienne oraz bezwzględne gangi. Powstały nowe państwa, nowe technologie, ale też nowe zagrożenia i niebezpieczeństwa. Chaos po zagładzie sprzyjał anarchii i zasadzie "prawa pięści". Do dziś nie udało się wyeliminować wszystkich objawów samowolki, jednak w dużej mierze udało się je odizolować w otoczonych wielkimi murami ruinach starych miast, zwanych "Azylami". W zamknięciu trzymano najbezwzględniejszych, najbrutalniejszych i, co ważne, niereformowalnych recydywistów. Utrzymania porządku tam nie podjął się nikt o zdrowych zmysłach, więc zadanie to powierzono robotom bojowym, które rygor utrzymywały "żelazną ręką"' można by rzec. Pomysł był kosztowny, ale, jak się okazało, skuteczny. Do czasu... Pewnego pięknego wieczora, kiedy promienie zachodzącego za mury słońca zalewały pobliskie wzgórza krwawoczerwoną łuną, w centrali odebrano strzępki wiadomości z jednego z Azylów Nowej Kolonii Angielskiej: – Centrala! Tu Azyl w sektorze 07!!! Zgłoście się!!! Maszyny zwariowały! Straciliśmy nad nimi kontrolę!!! Zabiły wszystkich więźniów! Idą po nas! POMOCY!!! – rozległ się huk wystrzałów i krzyki, po chwili zastąpione szumem zakłóceń. Potem radio ucichło. Kilka godzin później, John Dante, najlepiej wyszkolony członek elitarnej grupy łowców, siedział opancerzony i uzbrojony po zęby w śmigłowcu zmierzającym w stronę Azylu 07. "Za żelazną bramą: bunt maszyn" to fabularna gra książkowa osadzona w świecie postapokaliptycznego science-fiction. Wcielisz się w niej w Johna Dantego, największego twardziela, jaki służył w elitarnym oddziale łowców, utworzonym na potrzeby eliminacji mutantów popromiennych nękających zwykłych ludzi. Tym razem John Dante jednak stawi czoła nowemu zagrożeniu: zbuntowanym maszynom. Jak przebiegnie ta misja? Przekrocz próg żelaznej bramy i przekonaj się na własną rękę. W książce znajdziesz wiele smaczków, odwołań, a czasem nawet wiernych cytatów, nawiązujących do uwielbianych przez wielu dzieł kultury popularnej: filmów, gier i innych mediów. To swego rodzaju hołd dla nich, próba docenienia i kultywowania ich wśród Czytelników. Wierzę, że znajdziesz wśród nich nawiązanie do swoich ulubionych tworów kultury popularnej. Edycja fabularna: Edycja fabularna zaprojektowana jest w taki sposób, aby móc w pełni skoncentrować się na opowieści i cieszyć się jej przeżywaniem. Nie musisz więc odrywać się od czytania, aby przeszukiwać tabele czy przeliczać modyfikatory, gdyż mechanika zminimalizowana została do tego stopnia, że każdą niemal sporną sytuację rozwiązywać można za pomocą pojedynczego rzutu kostką w sposób płynny i wiarygodny. UWAGA: Ze względu na wulgarny język i sugestywne opisy przemocy, książka przeznaczona jest dla pełnoletnich Czytelników. Z uwagi na specyfikę książki, zaleca się czytanie na ekranie komputera lub w formie fizycznego wydruku.
Za żelazną bramą. Bunt maszyn. Edycja industrialna
Michał Rosiński
81 rok Nowej Ery. Świat powstał z ruin nuklearnej zagłady. Nieliczni, którzy przeżyli, odbudowali miasta i odgrodzili je murami od postapokaliptycznego świata, zamieszkałego teraz przez mutanty popromienne oraz bezwzględne gangi. Powstały nowe państwa, nowe technologie, ale też nowe zagrożenia i niebezpieczeństwa. Chaos po zagładzie sprzyjał anarchii i zasadzie "prawa pięści". Do dziś nie udało się wyeliminować wszystkich objawów samowolki, jednak w dużej mierze udało się je odizolować w otoczonych wielkimi murami ruinach starych miast, zwanych "Azylami". W zamknięciu trzymano najbezwzględniejszych, najbrutalniejszych i, co ważne, niereformowalnych recydywistów. Utrzymania porządku tam nie podjął się nikt o zdrowych zmysłach, więc zadanie to powierzono robotom bojowym, które rygor utrzymywały "żelazną ręką"' można by rzec. Pomysł był kosztowny, ale, jak się okazało, skuteczny. Do czasu... Pewnego pięknego wieczora, kiedy promienie zachodzącego za mury słońca zalewały pobliskie wzgórza krwawoczerwoną łuną, w centrali odebrano strzępki wiadomości z jednego z Azylów Nowej Kolonii Angielskiej: – Centrala! Tu Azyl w sektorze 07!!! Zgłoście się!!! Maszyny zwariowały! Straciliśmy nad nimi kontrolę!!! Zabiły wszystkich więźniów! Idą po nas! POMOCY!!! – rozległ się huk wystrzałów i krzyki, po chwili zastąpione szumem zakłóceń. Potem radio ucichło. Kilka godzin później, John Dante, najlepiej wyszkolony członek elitarnej grupy łowców, siedział opancerzony i uzbrojony po zęby w śmigłowcu zmierzającym w stronę Azylu 07. "Za żelazną bramą: bunt maszyn" to fabularna gra książkowa osadzona w świecie postapokaliptycznego science-fiction. Wcielisz się w niej w Johna Dantego, największego twardziela, jaki służył w elitarnym oddziale łowców, utworzonym na potrzeby eliminacji mutantów popromiennych nękających zwykłych ludzi. Tym razem John Dante jednak stawi czoła nowemu zagrożeniu: zbuntowanym maszynom. Jak przebiegnie ta misja? Przekrocz próg żelaznej bramy i przekonaj się na własną rękę. W książce znajdziesz wiele smaczków, odwołań, a czasem nawet wiernych cytatów, nawiązujących do uwielbianych przez wielu dzieł kultury popularnej: filmów, gier i innych mediów. To swego rodzaju hołd dla nich, próba docenienia i kultywowania ich wśród Czytelników. Wierzę, że znajdziesz wśród nich nawiązanie do swoich ulubionych tworów kultury popularnej. Edycja industrialna: Edycja industrialna oddaje do Twojej dyspozycji mechanikę, zaprojektowaną w taki sposób, aby każde starcie było emocjonującym przeżyciem. Dzięki niej będziesz zarządzać swoimi zasobami, obmyślać taktykę, decydować z jakiej broni skorzystasz czy ile amunicji zużyjesz. Wszystkie te czynniki będą miały wpływ na przebieg starcia, przez co każde z nich będzie niepowtarzalne i wyjątkowe. Ponadto wszelkiego rodzaju wydarzenia, zależne będą od predyspozycji bohatera, rozstrzygane będą w sposób płynny i wiarygodny. UWAGA: Ze względu na wulgarny język i sugestywne opisy przemocy, książka przeznaczona jest dla pełnoletnich Czytelników. Z uwagi na specyfikę książki, zaleca się czytanie na ekranie komputera lub w formie fizycznego wydruku.
Jan Kochańczyk
Książka przedstawia historię broni atomowej - od pierwszych eksperymentów do czasów współczesnych. Odsłania tajemnice broni jądrowej Hitlera i Stalina. Ostrzega przed groźnymi walizkami oraz... atomowymi zabawkami w rękach arabskich terrorystów. Autor szuka odpowiedzi na pytanie: czy jeszcze można uniknąć masowej zagłady ludzkości?