Publisher: E-bookowo
Wojciech Malinowski
Książka jest spotkaniem z Nowym Człowiekiem. Jest przygodą odkrywania jego natury i doświadczania jego piękna. Kim jest ten Nowy Człowiek? Tak naprawdę nie jest kimś nowym. Był tutaj od zawsze i ujawniał się w różnych epokach. Jest tu od zawsze, ponieważ od zawsze istnieje i trwa w człowieku ta pierwotna Prawda, choć doskonale przez niego ukrywana. Kim jest więc Nowy Człowiek? ... Ponieważ cała przygoda mojego życia zaczyna się wewnątrz mnie, dlatego właśnie tu znajdę odpowiedzi na wszystkie moje pytania. Im głębiej sięgam, tym szersza staje się perspektywa mojego widzenia. Zaczynam doświadczać piękna zrozumienia i wiedzy a wraz z nimi uwolnienia i uzdrowienia. To, co postrzegane było jako ciemne zaczyna jaśnieć i nabierać barw szczęścia. Ponieważ przygoda mojego życia zaczyna się w umyśle, to, co przejawiam w życiu zawsze ma swój początek w myśli. Każde zachowanie, reakcja, wypowiedziane słowo ma swoje źródło w myśli. Z kolei każda myśl jest rezultatem tego, czym odżywiam mój umysł, tego jaki pokarm przyjmują moje oczy, moje uszy a więc tego, na czym skupiam swoją uwagę. Jeżeli pokarmem mojego umysłu stają się takie wartości jak Miłość, Pokój i Szacunek..., na nich koncentruję uwagę, wówczas... właśnie wówczas... ZAWSZE POJAWIA SIĘ ON... Ta książka nie jest tomikiem poezji, nie powinna więc być umieszczana w dziale poezji - jest zbiorem myśli... obrazów... Pierwsza książka z tej serii pt. BEZ ZASŁON - NO CURTAIN (w wersji polsko-angielskiej) jest obecnie dostępna w księgarniach internetowych.
Marta A. Winiarska
„…Wydawałoby się, że wroga powinno wypatrywać się poza granicami kraju, w odległych ziemiach o innej religii, kulturze, wyznających odmienne poglądy i wartości. Tymczasem to wewnątrz zrodził się wróg, który doprowadził do radykalnych zmian; zburzył porządek i sprawił, że człowiek utracił poczucie bezpieczeństwa. Doprowadził do upadku dotychczasową władzę, obalił prawo i sprawił, iż rządzić zaczął chaos...” Po awansie na oficera, podporucznik Wadera znalazła się w świecie różniącym się od znanej jej koszarowej rzeczywistości. Szybko okazało się, iż korytarze pałacu rządowego i salony władzy kryją równie wiele niebezpieczeństw, co poligony treningowe. Jednak prawdziwy żołnierz służy państwu wszędzie tam, gdzie wyśle go rozkaz.
Marcin Radwański
Ciepły lipiec w Zielonej Górze. Na jednym z osiedli domków jednorodzinnych zostaje zasztyletowane dobrze sytuowane małżeństwo. Morderca wykazuje się szczególnym okrucieństwem, podcinając gardła swoim ofiarom. Do pracy nad śledztwem przydzielono wydział kryminalny na czele z komisarzem Piotrem Tonderem. Nożownik jednak nie odpuszcza i szybko pojawiają się kolejne ofiary. Co wiąże je ze sobą i jakie motywy ma morderca-szaleniec? Czy pomimo swoich osobistych problemów, komisarz Tonder zdoła doprowadzić mordercę przed sąd? Jak sobie dadzą radę jego współpracownicy, którzy również borykają się z kłopotami?
Wojciech Kryska
Czy nieśmiertelność jest darem, czy okrutną torturą? Czy wszyscy mijani na ulicy ludzie rzeczywiście są ludźmi? Jaki koszmar sprzed tysięcy lat jest tak potworny, że odwrócono się odeń i nazwano go wiejskim przesądem? Czy to nie zabawne uważać, że rozumiemy jak działa otaczająca nas rzeczywistość? Dziesięć opowiadań lawowanych grozą. Dziesięć sytuacji, w których uchylają się dekoracje świata i przed naszymi oczyma przez chwilę odsłania widok na rzeczywistość złożoną, mroczną i groźną.
O dawnych czasach, fajnych zwierzątkach i najciekawszych świata zakątkach
Krzysztof Krysztopik
"O dawnych czasach, fajnych zwierzątkach i najciekawszych świata zakątkach", to kolorowo ilustrowane i rymowane wesołe historyjki dla dzieci w wieku przedszkolnym. Bohaterami są - jak mówi tytuł - postacie z minionych czasów, z miejsc odległych i baśniowych oraz wiele zwierzątek, niezwykle wyjątkowych.
Monika Sawicka
Pewnego zimowego dnia moja córka przyniosła do domu maleńkiego pieska, który mieścił się na otwartej męskiej dłoni. Powiedziała, że to nowy psiak jej kolegi, który go przygarnął, bo ktoś zostawił go w zawieszonej na płocie reklamówce. Zimą. To cud, że maleństwo przeżyło. Kolega córki go wziął, ale nie mógł się nim zaopiekować na stałe. Po krótkiej naradzie rodzinnej postanowiliśmy, że szczeniaczek zostanie u nas. Mamy już dużego dorosłego psa - sunię, Lejdi, którą wzięliśmy ze schroniska dawno temu. Mamy także dwa koty - Felka i Fizię. Sunia przyjęła maleństwo jak matka - opiekowała się nim, karciła, uczyła. Koty - jak to z kotami bywa - nie szalały z radości, ale również zaakceptowały nowego domownika. Poprosiłam dzieci z dwóch przedszkoli, by zrobiły ilustracje do tej opowieści. Wy też możecie narysować Kajtusia. Na końcu książeczki, po ćwiczeniach, jest kilka wolnych stron na Wasze rysunki. Przygody Kajtusia Szczęściarza to moja pierwsza książeczka dla dzieci. Mam nadzieję, że się Wam spodoba, kochane dzieci. Życzę Wam dobrej zabawy! Autorka ;-)
Mander
Generalnie rzecz ujmując, tomik poświęcony jest płci pięknej. Przeważająca większość utworów oparta jest na znanych powszechnie i często powtarzanych stereotypach. Nie jest jednak wykluczone, że jakaś odkrywcza myśl, też gdzieś się przypadkiem trafi. Oczywiście jest to satyra, a zatem nieco wykrzywiony obraz i co ważne, mamy tu do czynienia z obrazem widzianym męskim okiem. Co do samej formy, to znajdziemy w tym zbiorku wyłącznie wiersz klasyczny, czyli taki, który posiada rym i rytm. Cały tomik jest po prostu żartem (przynajmniej taki był zamysł autora), zatem nie pozostaje mi nic innego, jak tylko życzyć szanownemu czytelnikowi, szerokiego uśmiechu na ustach podczas lektury, co niniejszym czynię.
Praca zbiorowa
Matka. Słowo odmieniane na różne sposoby, niosące ogromny ładunek emocjonalny. Przywołuje w pamięci sentymentalne wspomnienia oraz rozmaite odczucia. Trzynastu autorów, trzynaście sylwetek matek. Każdy z nas nakreślił odmienny charakterologicznie portret matki, z uwzględnieniem aspektów psychologicznych i społecznych. Osadziliśmy bohaterki naszych opowiadań w różnych miejscach, nadaliśmy im różne imiona oraz pokazaliśmy je w różnych sytuacjach. Wszystko po to, by docenić trud, jaki wkładają w macierzyństwo. Życzmy Wam miłych wrażeń oraz głębokich refleksji! Agnieszka Krizel - Koordynator projektu Matka - kocha, ubóstwia, chroni swoje dziecko... Tylko czy zawsze i na pewno? Wzruszające, ciepłe, ale także szokujące historie, od których nie można się oderwać! Alexa Lavenda Matka – najpiękniejsze słowo świata. Słowo, które skrywa ładunek emocji, których nie sposób opisać, czy wyrazić słowami. Opowiedziane w tej antologii historie mówią właśnie o miłości matczynej, najpiękniejszej, bezwarunkowej, niezwykle silnej, choć często trudnej, bardzo wymagającej i niezrozumianej. Sandra Jędrowiak, blog Miłość do czytania „O, Matko!” to imponujący zbiór opowiadań pełen refleksji, wymownego przekazu i przejmujących emocji, który chwyta za serce, prowokuje do zadumy i nie pozwala długo o sobie zapomnieć. Jestem w pełni usatysfakcjonowana. Po stokroć polecam! Krystyna Meszka, blog Literacki Świat Cyrysi
Radosław Budkiewicz
- Eu sabia! - ele exclamou. - O que sabias? - Que haveria algo como isto. Provavelmente há drogas lá dentro. Ópio! - Garoto, podes comprar ópio e cocaína sem nenhum problema... Afinal, a Coca-cola tem cocaína, não é nada ruim – argumentou o Adrien, que admitiu preferir café, mas não se importou com uma garrafa desta bebida gasosa. O Steve acenou com a cabeça e o Connor murmurou algo em resposta. O Wright, sendo o mais velho de todos e possuindo os maiores recursos de senso comum, foi ao seu camião. Passou um momento lá, e quando voltou, levou um pé-de-cabra na mão. - Esta é a caixa sobredimensionada, não? - perguntou, mas não esperou pela resposta. Ele fez o sinal da cruz. Brutalmente empurrou o pé-de-cabra entre as tábuas, atingiu a extremidade plana com a palma da mão aberta, depois empurrou com todo o seu peso corporal até que a madeira se soltou com um ruído. Os quatro pequenos criminosos vieram para a caixa aberta como abutres, espreitando avidamente por dentro. Ali, entre os jornais amassados e a palha, não havia absolutamente nada. Pelo menos essa foi a primeira impressão. O Bob amaldiçoou e chegou entre a palha amassada e o papel com sua mão trêmula, rondando por alguns bons momentos. Então ele saltou de volta da caixa como um homem escaldado com um grito na cara pálida. O Connor também recuou, sem saber o que estava acontecendo. O Steve, no entanto, aproximou-se e deslizou cuidadosamente a sua mão para dentro da caixa. Um momento depois ele amaldiçoou e fez o sinal da cruz com o terror nos olhos.
Urszula Dąmbska-Prokop
Książka ta dzieli się na dwie części: ogólną i analityczną. Część pierwsza zawiera kilka pytań dotyczących tłumaczenia oraz krytyki przekładu, przypomniane są niektóre stwierdzenia wyrażone już w Nowej Encyklopedii Przekładoznawstwa. W części drugiej znajdują się analizy 10 różnych tekstów i ich przekładów. Pytanie jak można (było) czy jak należy tłumaczyć oraz po co to robić leży u podstaw ciągnących się przez wieki badań i refleksji, ale nadal nie jest łatwo na nie odpowiedzieć. Trwają spory zarówno o rolę tłumaczenia, jak i o sposoby podejścia do niego, chociaż dziś już nie ma chyba wątpliwości, że tłumacza obowiązuje przede wszystkim podejście etyczne tj. przekazanie tego co w tekście jest istotne. Poddaje się krytyce przekłady, zwracając uwagę zwłaszcza na błędy popełniane przez tłumaczy, choć te są nie do uniknięcia a ich analiza nie zawsze prowadzi do istotnych wniosków. Wyraża się dość ogólnikowe opinie wskazujące na najlepsze rozwiązania. Mnożą się też cenne inicjatywy encyklopedyczne, nie przynoszą one jednak odpowiedzi na pytania, które dręczą tłumaczy w ich codzienne praktyce. Tłumacze pracują, obywając się zwykle bez wskazówek, które uważają być może za mało pożyteczne. A efekty ich tłumaczenia bywają niejednokrotnie znakomite: ich udany trud służy skutecznie wielu celom, m.in. budowaniu mostów międzykulturowych i obalaniu szkodliwych stereotypów.
O włosach pod włos, czyli dowcipnie wyczesana opowieść o fryzurach i sztuce fryzjerskiej
Ewa Maria Mierzejewska
"O włosach pod włos, czyli dowcipnie wyczesana opowieść o fryzurach i sztuce fryzjerskiej" to propozycja nie tylko dla włosomaniaczek i włosomaniaków szukających dobrych rad na temat pielęgnacji swojej "dumy na głowie". Znajdzie tu coś dla siebie każdy, kto lubi dobry humor i każdy , kogo interesuje zmieniająca się na przestrzeni wieków moda na włosowe stylizacje oraz historia fryzjerskiego kunsztu. Bo uczesania to ważny element naszej kultury! Książeczka stanowi zatem połączenie żartobliwie wyczesanej edukacji oraz rozrywki-ot, "dwa w jednym", niczym dobrze dobrany szampon z odżywką... Miłej zabawy i fryzur podkreślających osobowość!
O Włoszech przy kawie. Znani i lubiani o słonecznej Italii
Aleksandra Seghi
“O Włoszech przy kawie. Znani i lubiani o słonecznej Italii” to kolejna propozycja wydawnicza Aleksandry Seghi. Każdy rozdział to opowieść bądź rozmowa o Włoszech z aktorem, piosenkarzem, znanym szefem kuchni bądź inną słynną polską osobowością. Wątki zawodowe przeplatają się z prywatnymi, a w każdą rozmowę wpleciony jest włoski przepis kulinarny.
Oblicza współczesnego terroryzmu
Grzegorz Libor (red.)
Niewiele jest zjawisk stanowiących tak ogromne zagrożenie dla życia i zdrowia człowieka jak przestępczość zorganizowana, a nade wszystko – terroryzm. Chociaż zjawisko terroryzmu nie jest niczym nowym, to jednak współcześnie przybiera ono nieznane wcześniej oblicza, kształtując jednocześnie innowacyjne, niespotykane dotąd formy. Wśród czynników postrzeganych jako emblemat dzisiejszej przestępczości zorganizowanej wymienia się determinację terrorystów, brak poszanowania dla własnego i cudzego życia, a w szczególności fakt, iż uderza on w ludność cywilną wykorzystując za każdym razem element zaskoczenia. Począwszy od 11 września 2001 roku, a więc zamachu na World Trade Center, zagadnienie terroryzmu coraz częściej gości w dyskursie publicznym i naukowym. Jest to pokłosie co najmniej dwóch czynników: za pierwszy z nich uznać można niewątpliwie ogromny udział środków masowego przekazu w dostarczaniu aktualnych informacji o akcjach i działaniach terrorystów; drugi natomiast ma charakter bardziej praktyczny; skala i rozmiar zjawiska powodują, że mamy do czynienia z problemem globalnym. To upowszechnienie terroryzmu niesie ze sobą szeroko identyfikowane implikacje. Akty terroru przekładają się nie tylko na kształt działań poszczególnych rządów i organizacji ponadnarodowych, czyniąc zeń materię o priorytetowych właściwościach; wpływają również na życie gospodarcze w postaci strat inwestycyjnych, infrastrukturalnych czy chociażby dewastacji budynków. Odbijają się także szerokim echem na kapitale społecznym (straty ludności cywilnej), a także – trudnym do oszacowania – chronicznie występującym poczuciu strachu i zagrożenia. Zarysowane powyżej skutki współczesnych odmian terroryzmu na życie codzienne obywateli oraz na kształt stosunków międzynarodowych to zaledwie zarys możliwych do podejmowania wątków wpisujących się w zarysowaną tematykę. Świadomość wielopłaszczyznowej konieczności potraktowania tego problemu przyświecała spółce akademickiej Wiseplace sp. z o.o. – inicjatorom konferencji „Oblicza współczesnego terroryzmu”. Do udziału w wydarzeniu zaproszono zarówno przedstawicieli świata nauki, reprezentantów administracji publicznej, jak i osoby reprezentujące środki masowego przekazu. Owocem interdyscyplinarnej dyskusji jest niniejsza publikacja, zawierająca przegląd najciekawszych wątków i poglądów poruszonych w ramach konferencji.
Andrzej Janczewski
„Obserwator” to fantastyka bez niezwyciężonych, czterorękich rycerzy i równie walecznych księżniczek. Ale i tu zdarzają się rzeczy dziwne i niesamowite, jest też miłość i subtelny wątek filozoficzny. A losem bohaterów rządzi przypadek i on – Obserwator. Bohaterowie tej opowieści przypadkiem lub niezwykłym zrządzeniem losu znaleźli się w dzikiej, odciętej od świata kotlinie. Dzieją się tam rzeczy dziwne i niepojęte. Wspaniałe uczucia – jak miłość – i dramatyczne zdarzenia, które zmieniają ich sposób patrzenia na świat. Wartka akcja i zaskakująca puenta. Andrzej Janczewski Urodziłem się pod sam koniec wojny. Potem normalne dzieciństwo w niezbyt normalnych czasach i barwna młodość w szarej rzeczywistości. Dalej studia i lata zawodowo związane z elektroniką: pierwsze telewizory kolorowe, pierwszy internet szerokopasmowy. Niedawno przekazałem pałeczkę młodszym. A poza tym proste, zwyczajne życie: żona, dzieci, dom i domownicy mniejsi. Co lubię? Cztery pory roku, lasy, rzeki, zwierzęta. Coś tam pisałem zawsze – niegdyś artykuły w czasopismach branżowych, teraz czas na prozę i trochę wierszy. „Gra w szarozielone dla początkujących” jest trzecią publikacją autora. Wcześniej ukazała się powieść „Obserwator” i książka zawierająca opowiadania „Wszystko już zblakło, spłowiało…” oraz „Przełom lata”.
Marta Grzebuła
Drogi Czytelniku oddaję w Twoje ręce powieść, w której znajdziesz wszystko to, co może ofiarować nam miłość. Zarówno piękno emocji, jak i ogromną tęsknotę oraz to, czego boimy się najbardziej; zdradę, upokorzenie, czy odrzucenie. Historia, którą Ci opowiadam nie wydarzyła się naprawdę. A wszelkie podobieństwo do miejsc, imion i nazwisk jest przypadkowe i niezamierzone. Główny bohater Aleks i one kobiety; romans i miłość. Przelotne związki stają się próbą zapomnienia wyjątkowej i tajemniczej Grace. To właśnie ona porywa go do niesamowitej krainy doznań i emocji kilka miesięcy wcześniej. Poszukiwania trwają. Między czasie kolejny epizod, który rozczarowuje. Aleks jest już pewien, że żadna kobieta nie dorówna Grace. A mimo to nie potrafi się oprzeć chwilowej ekscytacji. Wciąż wierzy, że odnajdzie w innej to czego szuka. Iluzja trwa. Ale niesie ona za sobą określone konsekwencje. I niestety poniesie je nie tylko on. Powieść ta wciągnie Cię w świat erotyki, pełen intymnych chwil, jakie rozgrywają się pomiędzy bohaterami- kochankami. Ale nie tylko…wierz mi. Wiem Drogi Czytelniku, że i w Twoim życiu miłość ma ogromne znaczenie. Mało tego, uważamy ją za piękną, wzniosłą i z upragnieniem jej wyczekujemy. Ale czy zawsze miłość ma dobre oblicze? Czy nie zdarza się i tak, że postrzegamy ją, jako toksyczne drążące nasze umysły emocje? Rozczarowanie, zdrada, poniżenie i porzucenie, to również jest składowa tego uczucia. Uczucia miłości. W mojej powieści poznasz też inne jej oblicze. Oblicze nacechowane obsesyjnym dążeniem do zaspokojenia swoich potrzeb, tych nie rzadko pierwotnych. Kto będzie tego przedstawicielem? On, Aleks? Czy one, kobiety? Zacznij czytać a wszystko wkrótce się wyjaśni. Zapraszam Cię ja i moi bohaterowie. M. Grzebuła Marta Grzebuła z d. Łukomska Pseudonim Jarzębina ur. 22 listopada 1960 roku we Wrocławiu. Tu ukończyła Szkołę Podstawową i Studium Medyczne. Pozostaje pod wpływem poezji J. Słowackiego, A. Mickiewicza czy A. Asnyka. Pisze od 13 roku życia, w jej zbiorach jest 400 wierszy. Debiutowała w 2010 r. tomikiem poezji: „W cieniu Jarzębiny” (Black Unicorn). Następny to: „Owoce Jarzębiny” (Radwan). Wydane powieści to: „Pomarańczowe ogrody”, „To, co mogło się zdarzyć” (Radwan), „Epizod na dwa serca”, „Kobieta z okna”, „Dzień, który nie miał jutra” (Warszawska Firma Wydawnicza sc J. Majedcki i J. Wernik) oraz „Zapomnę imię twoje” i „Dotykając Nieba” (Wydawnictwo „ASTRUM”). Autorka tekstu do piosenki zespołu „Wilczyca” (połączone dwa wiersze „Wilk wilkowi” i „W galopie”), do której muzykę skomponował Tomasz Derach. Autorka w swoich powieściach i wierszach przeprowadza Czytelnika po świecie zmagań, wyrzeczeń, prawd, miłości, zdrad, śmierci w taki sposób, by ten, zagłębiając się w kolejne strony, odczuwał nie tylko wzruszenie, sympatię do bohaterów, ale lektura budziła w nim jeden, z największych z darów, jaki posiada człowiek, empatię. Marta Grzebuła sama mówi: „Sercem do serc, piszę”. I to jest chyba najlepsze podsumowanie jej twórczości.
Radosław Budkiewicz
Trupy, wojna, tajemnice, a do tego taki ładunek emocji, że czytelnik dostaje szału. Porywająca, zaskakująca historia, która wspaniale szarga nerwy! Druga wojna światowa. Satoshi Yamane i Akihiko Onizawa dowodzą japońską jednostką badawczą i poszukują na Pacyfiku starożytnej świątyni z artefaktem. Przypadek sprawia, że ta sama wyspa staje się celem dywersji marynarki USA. Amerykanie nie wiedzą o działaniach Japończyków ani o tym, że są tam jeńcy - Zachary Ward i drużyna marines mają zniszczyć stację radiową. Jeden z jeńców, Richard Falls, odkopuje starożytną tablicę-mapę. Marines lądują na wyspie i napotykają na swojej drodze japoński patrol - jeńcy i pozostali Japończycy słyszą strzelaninę. Amerykanie napotykają pierwsze niepokojące oznaki w postaci dziwnych amuletów, rzeźb, posągów oraz ogromnych ilości amunicji i rozkopanych grobów z szkieletami, kontynuują jednak swoją misję. Onizawa odkrywa jaskinię z drugą tablicą.