Publisher: E-bookowo
Krzysztof Galos
Anioł lśnił nad nimi w całej swej okazałości. Był ogromny. - Siedemnaście przecinek dwie dziesiąte kilometra średnicy i powiększa się. - Młoda Rosjanka odczytała na głos wskaźnik na tablicy rozdzielczej. Jeden z wielu wskaźników. Podrapała się po nosie. - Fluktuacje grawitacyjne? - Zapytał mężczyzna z wyraźnie chińskim akcentem. Stał prosto z rękami założonymi z tyłu i zadawał pytania. Wpatrywał się w anioła, dobrze widocznego przez grubą szybę z wnętrza mostka. - Zero przecinek jedna dziesiąta. Stabilne. - Mężczyzna słysząc to uniósł lewą rękę do góry, jakby sprawdzał, czy czuje jej ciężar. Powtórzył to kilkakrotnie. - Odczyty spektralne? - Bez zmian. Ekstrapolacja gęstości strukturalnej minus zero przecinek dwie dziesiąte na godzinę. - Kobieta czekała w pogotowiu na kolejne pytania. Zakasłała cicho. Miała wyrazisty, rosyjski akcent. - Zakochałem się w tobie. - Mężczyzna wypowiedział na głos. Kobieta spojrzała na niego zdziwiona. Szybko zdała sobie jednak sprawę, że nie zwracał się do niej, ani do nikogo innego z ekipy. Mówił wprost do widocznego za szybą anioła. Wyciągnął do przodu rękę, dotknął szyby, jakby chciał sięgnąć powierzchni obiektu.
Jarosław Wojciechowski
Śmiech mi tylko został, śmiech jeden wielki wyśpiewany z okien lat minionychJarosław Wojciechowski to twórca, który lubi zaskakiwać. Dotąd poznaliśmy go w roli niepokornego poety, który mierzył się ze światem w najróżniejszych odsłonach. Szarpał, gryzł, wył, ironizował, bo cóż innego z tym wydaniem rzeczywistości było robić. A tu nagle odkrywamy Jarosława Wojciechowskiego prozaika zupełnie nowa odsłona kogoś, kto na dodatek puszcza nam zza zasłony prozy perskie oczko poety, bawiąc się przy tym wyśmienicie.Mamy przed sobą powiastkę filozoficzną nieźle umiejscowioną w rzeczywistości. Jarek proponuje nowego bohatera, którego jeszcze w literaturze nie zauważono. Do galerii cwanych, mądrych życiowo, mocno stojących na nogach barmanów, dorożkarzy czy cieciów wprowadził postać jeszcze nienacechowaną i nieodkrytą przez literaturę pracownika ochrony, który prowadzi dziwny flirt ze swoim miejscem pracy . Niby to facet z tego świata, ale co chwila przekracza realne wymiary i dostrzega oniryczno symboliczną przestrzeń pełną cudów i dziwactw. I nie tylko dostrzega wchodzi z nią w relacje, poszukuje jej, jakby wymierność do życia i szczęścia mu nie wystarczała.Przestrzeń literacka, jaką autor nam zaproponował, jest jednocześnie zamknięta i otwarta dwoistość dla tej książki zresztą charakterystyczna. Bohater jest umiejscowiony w pewnym oszklonym z trzech stron kontenerze miejscu swojej pracy. Ten punkt jest środkiem jego uniwersum. Usytuowany centralnie jest jednocześnie obserwatorem i więźniem z wyboru całkiem szczęśliwym w tym azylu. Zupełnie jak w loży widzi wszystko i rozkoszuje się ucztą dla duszy i ciała. Opuszcza ją zresztą regularnie, by dołączyć się do harców rzeczywistości czy fantasmagorii, bo ciągle jego spokój jest w specyficzny sposób zakłócany. Wciąż wokół niego dzieje się jakieś zawirowanie, zamieszanie. A on w nie wnika, daje się porwać, pozwala sobie zapominać o realnym świecie, pozwala sobie na zagubienie drogi i wyrywa się w przestrzeń, która granic nie posiada.Kim jest bohater utworu? To ktoś, kto powoli wprowadza nas w swój dziwaczny świat. Z jednej strony przedstawia siebie jako zwykłego człowieka ochroniarza przez przypadek czy raczej wybór losu odkrywającego sferę, którą dotąd lekceważył albo tylko nie znał świat ludzi noszących na czarnej koszulce napis OCHRONA. Ijest zaskoczony. Zaskoczony tym, że odkrywa tu takie same problemy, jakie trapią mniej lub bardziej intelektualnie do życia przygotowanego człowieka. Więcej, że ich sposób przeżywania, radzenia sobie z nimi jest równie rozpaczliwy, równie rwący za serce i równie bezradny. Miłość, zdrada, wredny szef, kłopoty z żoną, notoryczny brak pieniędzy (jak sam autor wielokrotnie mówi bryndza).Ten obszar znany doskonale czytelnikowi z autopsji staje się dla autora rodzajem pomostu prowadzącego w wymiar snów, marzeń i to tych z kategorii niebanalnych. Sen jawa o wędrowcach chcących koniecznie bohatera znęcić za pomocą tajemnicy przenoszonego przez siebie kufra ukrywającego wielki skarb. Sen jawa ulotny, uciekający w momencie, gdy już przynosił rozwiązania więc pełen niedomówień i zagadek, które bardzo chcielibyśmy rozwiązać. Ale za rozwiązaniami trzeba biec, wyszukiwać je w każdym nieprawdopodobnym miejscu realnego świata, bo wystarczy tylko krok, by się w tajemnicy zanurzyć. Otoczony pułapkami i wrogami czyhającymi na jego słabość, bohater niczym przewodnik prowadzi nas w coraz dziwniejsze miejsca, pozwala nam swoimi oczami patrzeć na ludzkie słabości, próżność, nikczemność i zwyczajne zaczajone zło. Ale i nieprawdopodobne piękno.Chyba największą zaletą nowej książki Jarka jest ta łatwość, z jaką oniryczne sceny mieszają się z realnością. Błyskawiczne przechodzenie od zabawy w kreowanie rzeczywistości do groteskowych, pełnych zjadliwości komentarzy na współczesny świat, jego małości, podłości ukryte nawet w najbliższym i najbardziej znanych otoczeniu. Dostaje się i politykom i poetom, wielkim i małym, pijakom i bogaczom. A wszystko napisane stylem często przypominającym Mirona Białoszewskiego gadania. Takie mówienie o świecie, który jest i który może być w sposób zrozumiały i często dosadny.Czego poszukuje bohater w tej dziwacznej wędrówce w głąb swojej wrażliwości i wyobraźni? Na to pytanie niezwykle trudno odpowiedzieć, bo książka wydaje się być jakimś sposobem rozliczenia się z problemami życia swojego i innych ludzi. Przecież trudności i pułapki los nam rozdziela po równo. Dlatego pojawia się garść anegdot z życia prawdziwych przyjaciół bohatera, który niczym jakiś spowiednik zbiera opowieści. Ich przesłania są drogą do wkroczenia w świat wizji. A to daje z kolei powód do zmierzenia się ze swoimi często pokręconymi emocjami. Tu ujawniają się marzenia o lepszym świecie, tu pojawiają się pułapki ułudy i tu wreszcie można dać upust swojej złości na doznane od świata i ludzi krzywdy. Stąd często zjadliwość, wściekłość czy ironia i szyderstwo w kreowaniu obrazów postaci z wizji. Czemu więc ma służyć ta wędrówka w głąb siebie? Wydaje się być jakimś rodzajem autoterapii, którą gdy się przeprowadzi, dozna się swoistego katharsis.A przecież mimo tak poważnej tematyki forma książki jest często lekka i zabawna. Czasem ma się wrażenie, że autor gubi nas na kolejnym zakręcie swojej wyobraźni, gdy przerzuca nas od jednego do drugiego kręgu swoich wyobrażeń. Jednak autoironia bohatera komentującego również swoje poczynania, garść zabawnych refleksji człowieka przywołującego siebie do porządku oraz lekkość stwierdzeń pozwala czytelnikowi na chwilowy oddech i częsty uśmiech.Czy bohater odkryje tajemnicę? Czy zajrzy do kufra? Ile razy wystrychnie na dudka szefa konkurencyjnej firmy ochroniarskiej? I co mają z tym wszystkim wspólnego flirtujące rury kwasoodporne na te pytania radzę poszukać odpowiedzi w książce Jarosława Wojciechowskiego. Może nie wszystkie zagadki rozwiąże, ale pożywkę dla duszy i ciała podsunie za pomocą inteligentnej sugestii. Dobra zabawa zapewniona. Polecam!Bożena LaskowskaJarosław Wojciechowski Urodziłem się 1955 r. we Włocławku, jestem poetą i prozaikem. Mój życiorys jest wyjątkowo burzliwy, co bez wątpienia miało wpływ na mą twórczość literacką. Debiutowałem w III programie Polskiego Radia w 1980 r. W latach 70 i 80 ubiegłego wieku w grupie literackiej Kujawy W roku 1995 współtworzyłem grupę literacką Kujawskie Wolne Pióro zostając jej przewodniczącym. Po pół roku działalności grupy literackiej współuczestniczyłem w jej przekształceniu w Stowarzyszenie Pisarzy Regionu Kujaw i Ziemi Dobrzyńskiej zostając jej pierwszym prezesem. Za mojej prezesury powstaje pismo społeczno literackie AWERS o zasięgu ogólnopolskim. W 1996 r. nawiązuję współpracę z Redaktorem naczelnym "Kultury Paryskiej" Panem Jerzym Giedroyciem. Po dwóch latach działalności na rzecz Stowarzyszenia rezygnuję z funkcji prezesa jak i członkowstwa by skupić się na własnej twórczości. W 1998 roku otrzymuję nominację do nagrody literackiej im. Kościelskich, której kapituła znajduje się w Szwajcarii. Nominację otrzymuję z rąk Pani dr Danilewicz Zielińskiej - członka kapituły. W 2001 roku Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, za działalność kulturalną w ochronie i kształtowaniu Kultury Polskiej w latach 80-tych wyróżnia mnie odznaką Zasłużony Działacz Kultury W latach 1999-2001 pełnię funkcję Rzecznika Prasowego Zachodnio-Pomorskiej Szkoły Biznesu we Włocławku. W latach 1999 2003 członek Rady Społecznej Szpitala wojewódzkiego we Włocławku. W latach 1999 2000 i 2005 stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Obecnie w Związku Literatów Polskich Oddziału Warszawskiego.
Agnieszka Białomazur
Bohaterka jest wnikliwą obserwatorką życia. Potrafi dostrzec głębszy sens w różnych zdarzeniach. W ciekawy sposób zostały tutaj przedstawione ważne kwestie: umiejętność dzielenia się, radzenie sobie w trudnych sytuacjach, dokonywanie właściwych wyborów, rozwój posiadanych talentów.
Karolina Kasprzak-Dietrich
Wiersze z tomiku Oczęta dedykowane są głównie młodzieży w wieku od piętnastu do dwudziestu lat. Poruszają problemy związane z przemocą psychiczną w szkole, nieszczęśliwą miłością, fascynacją nauczycielem, a także naiwnością młodych ludzi oraz ich zagubieniem, zanim wkroczą w dorosłość.
Karolina Kasprzak-Dietrich
21 rymowanek dla chłopczyków i dziewczynek. O warzywach, zwierzątkach, porach roku, wiersze, które łatwo wpadają w ucho i uczą.
Karolina Kasprzak-Dietrich
Bajka opowiada o sześcioletniej Kasi i jej rodzinie. Pewnego jesiennego dnia dziewczynka oraz jej starszy brat Bruno udają się na spacer do pobliskiego lasu - marzeniem dziewczynki jest zobaczyć elfy. Z bajki "Przygody małej Kasieńki" mały czytelnik dowie się, co to jest runo leśne i jakie zwierzęta mieszkają w lesie. Razem z Kasią i Brunem będzie mógł spróbować ułożyć nową, własną bajkę. Inspiracją do opowiadania były wierszyki zawarte w pierwszym tomie pt. "Oczko".
Karolina Kasprzak-Dietrich
Oczko 3, tak samo jak Oczko i Oczko 2, autorstwa Karoliny Kasprzak-Dietrich, uczy, bawi i rozwija wyobraźnię najmłodszych odbiorców od pięciu do dziewięciu lat. Zawiera dwadzieścia jeden rymowanych opowiastek o zwierzętach, owadach, sekretach, wesołym miasteczku, a nawet świetne i nietuzinkowe bajki logopedyczne. Dzięki wplecionym dialogom jest doskonałą formą nauki połączonej z zabawą. A ponadto i w tym tomiku, tak samo jak w Oczku 1, autorka umieściła dla milusińskich niespodziankę. Jaka to niespodzianka? Zapraszam do Oczka 3. Może i Ty okażesz się urodzonym muzykiem.
Karolina Kasprzak-Dietrich
Oczko 4 autorstwa Karoliny Kasprzak-Dietrich, tak samo jak poprzednie trzy części, uczy, bawi i rozwija wyobraźnię młodszych odbiorców. Jest to opowieść Moniki, która dzieli się swoimi wrażeniami i przygodami, jakie spotykają ją na co dzień w Niebolandzie – wsi, w której mieszka. Zawarte są tu też krótkie opowiadania snute przez babcię dziewczynki: Borys w świecie dorosłości, Monika i jajko z niespodzianką oraz ciekawą historię niedźwiedzi, których wszyscy się bali. Znajdziemy tu także kilka wierszy – część z nich autorka umieściła już w Oczku 1 i Oczku 3. Warto zapoznać się z treścią wszystkich czterech części Oczek, gdyż – jak twierdzi autorka – jest tam wszystko, co chciała przekazać młodym czytelnikom.
Karolina Kasprzak-Dietrich
Rymowanki dla dzieci, czyli kwietne abecadło dla młodego ogrodnika. Jest to zbiór wierszy autorstwa Karoliny Kasprzak-Dietrich z piątej części serii Oczko. Wierszyki bardzo trafnie opisują urodę i barwę kwiatów ogrodowych oraz wskazują jak o nie dbać i pielęgnować, by rosły w siłę i ubierały sobą otoczenie. Tomik Oczko 5: Poradnik małego ogrodnika uczy, bawi i rozwija wyobraźnię młodego człowieka, otwierając przed nim świat kwiatów. Rymowany poradnik zawiera wiele cennych porad, z których mógłby skorzystać nawet dorosły czytelnik, zwłaszcza ten, który pragnie rozpocząć swoją przygodę z ogrodnictwem. Tomik Oczko 5, podobnie jak Oczko 1 i Oczko 3 zawiera wiersz niespodziankę. W tym wypadku jest to cudna rymowanka o pszczołach, która pomaga młodemu czytelnikowi odróżnić pszczołę od osy.
Oczko 6 Przygody Miodzika, trutnia detektywa
Karolina Kasprzak-Dietrich
Bajka o detektywie trutniu, który za nic w świecie nie chciał opuścić swojego ula. Czy wiesz, miłe dziecię, kto to jest truteń? To samiec pszczoły, o którym rzadko wspomina się na co dzień. W tej bajce wytłumaczę Ci, dlaczego nie ma dla nich miejsca w ulu. Trutnie nie mają żądła, więc nie zrobią Ci krzywdy, są łakomczuchami, a pszczoły się złoszczą, że wyjadają im zebrany na zimę miód. Mój truteń dodatkowo jest wyjątkowo uparty, stara się być pracowitym detektywem, aby móc przezimować w ulu. Jednak od wieki wieków los trutni jest przesądzony. Zapraszam Cię do mojej pszczelej rymowanki.
Karolina Kasprzak-Dietrich
W tomiku Oczy Karolina Kasprzak-Dietrich ubrała swoje myśli i refleksje w poezję. Pisze o sprawach, o których większości poetów milczy. Każdy wiersz zawiera przesłanie na temat narodzin, życia, skomplikowanych relacji, trudnych spraw, czynów, chęci, pokus, a nawet upokorzenia, czy myśli samobójczych. Pisze o przemijalności, oddaje hołd życiu na wsi, wspomina nieszczęśliwą miłość, ale też wyraża wdzięczność i zrozumienie dla każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji, którą napotkała w życiu. W ostatnich wierszach w tomiku żegna się z poezją, uważając, że jest niezrozumiała, podkreśla, że już do niej nie wróci i niepewnie wita się z prozą. Wiersze, które poruszyły ziemią tak, że pękło niebo, są jednakowo przesłaniem, jak i ostrzeżeniem przed złym czasem.
Oczyszczanie organizmu z toksyn
Katarzyna Jura
Oczyszczanie organizmu z toksyn jest szczególne ważne w dzisiejszych czasach. Większość z nas żyje w dużych miastach, zanieczyszczenie jest coraz większe, tereny zielone to rzadkość, a sami pracujemy w klimatyzowanych pomieszczeniach, odcięci od świeżego powietrza. Jesteśmy zabiegani, zapracowani i zawsze na bardzo wysokich obrotach- w biegu jemy, co nam w ręce wpadnie, na ogol przetworzona żywność. Toksyny stopniowo kumulują się w naszym organizmie, powodując uczucie ciągłego zmęczenia, braku energii i spadku chęci do życia. Książka ta pokazuje, jak skutecznie walczyć ze skutkami zanieczyszczenia organizmu, jak krok po kroku przeprowadzić gruntowne oczyszczanie organizmu i dostarczyć mu niezbędnych witamin i mikroelementów tak, aby nie odczuć skutków ubocznych. Książka jest kontynuacją poprzednich dwóch pozycji autorki: ”Jak mieć zgrabną sylwetkę” oraz „Jak mieć zgrabną sylwetkę- przepisy”. Książka to program dwóch pełnych tygodni oczyszczania organizmu. Z dnia na dzień proponowane są określone posiłki na śniadanie, podwieczorek, obiad i kolację. Dla ułatwienia książka posiada spis zakupów na każdy tydzień i dokładny opis przepisów. Posiłki są skomponowane na każdą kieszeń i nie wymagają szczególnych umiejętności. Dodatkowym plusem jest tygodniowy program prawidłowego powrotu po oczyszczaniu organizmu, który pozwala na powolne wprowadzenie organizmu na standardowe odżywianie bez efektu „jo-jo”. Katarzyna Jura Jest zbzikowana na punkcie zdrowego odżywiania. Nauczyła się, jak dostarczać organizmowi możliwie najlepszych składników odżywczych, aby był zdrowy i funkcjonował najlepiej jak potrafi. W swoich książkach uczy, jak cieszyć się zdrowiem, dobrym samopoczuciem, świetną sylwetką nie tylko teraz, ale również w późniejszych latach. Swoim doświadczeniem dzieli się również na FB: www.facebook.com/oczyszczanieorganizmu oraz na kanale YouTube.
Karolina Kasprzak-Dietrich
W tym tomiku cytatów, autorka Karolina Kasprzak-Dietrich postanowiła poukładać i wydać cytaty swojego autorstwa, które od siedmiu lat samoistnie tworzyły się w jej głowie. Jak sama mówi: Ciężka ta moja podróż karmiczna, ale być może czymś dobrym dla potomnych się zakończy. Tomik zawiera ponad 280 utworów krótkich i różnych.
Tomasz Kostro
Książka, którą Szanowny Czytelniku właśnie otwierasz, to felietony na temat historii powstania, czasem upadków, wielkich zakładów przemysłowych Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego, ale przede wszystkim, to książka o ich twórcach. To gawędy o ludziach tworzących przemysł i cywilizację, o kapitalistach i uczonych, także o politykach. To rodzinne, czasem bajkowe, choć prawdziwe dzieje wielu osób, dziś często zapomnianych. Nie dokonuję odkryć rzeczy nieznanych. Nie jestem historykiem, nie mnie penetrować archiwa, docierać do poufnych dokumentów. Korzystałem z ogólnie dostępnych źródeł. Jeśli mimo to uda mi się zainteresować PT czytelników – by tak mniemać mam dostateczne przesłanki, bo część zamieszczonych tu tekstów była publikowana, spotykając się z przychylną reakcją – sądzę, że stanie się tak z powodu doboru bohaterów, przez dziesięciolecia skrzętnie pomijanych z przyczyn, że tak powiem, doktrynalnych.
Iwona Wendel
Życie z długami jest bardzo trudne. Nikt, kto tego nie doświadczył, nie jest w stanie zrozumieć, lub choćby wyobrazić sobie codziennego strachu, jakiego doświadcza dłużnik. Takie życie może przytłoczyć, wpędzić w ciężką depresję i już na zawsze pozbawić siły, radości i nadziei. Dłużnik czuje, że jego życie już do niego nie należy, że nie ma wpływu, na to, co się dzieje i że nic dobrego go już nie czeka. Jest to życie niewolnika, lub jak w czasie okupacji - nie, nie jest to przesada, długi i problemy finansowe są na szczycie największych stresów, tam właśnie, gdzie są również doświadczenia wojenne. Czy to jest dobre dla wierzyciela? Nawet jeśli wyjść z założenia, że dłużnik sam sobie na takie życie zasłużył, taka sytuacja nie służy również wierzycielowi. Tak zaszczuta i przestraszona osoba nie jest w stanie szybko i sprawnie spłacić swoich długów. Wyrośliśmy w jakiejś dziwnej tradycji negatywnej motywacji: jak nie zjesz to nie wyjdziesz na dwór, jak nie poprawisz ocen to szlaban na komputer. Nauczyliśmy się, że na dzieci działają kary i straszenie. Już jako rodzice boimy się, że motywowanie dzieci nagrodami, może je rozpuścić i sprawi, że będą się starać tylko dla nagrody. A czy w takim razie jest w porządku, aby dzieci starały się ze strachu przed karą? Tak samo działa cały system windykacji i egzekucji. To jasne, że te organy nie mogą nas klepać po plecach, ale często zastanawiam się, czy zdają sobie sprawę, co robią z ludzkim życiem? że już na zawsze niszczą w człowieku nadzieję, radość i dumę z siebie i własnych dokonań? że po kilku latach kontaktu z windykatorami i komornikami, dłużnik nie jest tym samym człowiekiem, że zostanie mu odebrane dużo więcej niż jego majątek? Wiem, że nie ma dobrego rozwiązania, bo system musi uwzględniać również osoby nieuczciwe. Dlatego to my, dłużnicy, musimy zadbać o siebie, swoje zdrowie psychiczne i fizyczne i chronić nasze prawo do szczęśliwego życia. Od jutra nie biorę! To poradnik na temat, jak żyć z długami. Są tu 34 wskazówki: jak przestać się bać jak rozmawiać z wierzycielami, jak zachować dobre zdrowie jak cieszyć się życiem, śmiać na co dzień jak pozostać sobą jak czerpać największą przyjemność z nagradzania siebie i skąd brać te nagrody jak obchodzić się z małymi kwotami jak być równorzędnym partnerem w każdej rozmowie jak zachować lub odzyskać poczucie własnej wartości. i wiele innych rad, JAK ŻYĆ Z DŁUGAMI. UWAGA Wszystkie poradniki - w tym moje - pisane są "dla mężczyzn" - to znaczy, zwracają się do Czytelnika, a nie do Czytelniczki. Tym razem postanowiłam zrobić inaczej i poradnik piszę tak, jakbym rozmawiała z kobietą. Zwracam się do Ciebie jak do Czytelniczki. Oczywiście z tych rad mogą skorzystać również mężczyźni. Nam, kobietom nigdy nie przeszkadzało zwracanie się do nas, jak do mężczyzny. Mam nadzieję, że Panowie tym razem również nie będą widzieć problemu.
Jakub Wróbel
Album przedstawia najważniejsze bitwy I wojny światowej oraz powstanie wielkopolskie, obronę Lwowa, wojnę polsko-bolszewicką. Są również pokazane różne ciekawostki związane z tym okresem. Wszystko to jest okraszone zdjęciami z inscenizacji historycznych.często w setną rocznicę opisywanych wydarzeń.