Verleger: E-bookowo
Maciej Adamczyk
Teksty w niniejszym zbiorku są idiotyczne, ponieważ zostały napisane przez idiotę. Udają mądre, udają, że coś ważnego skrywają, jednak w rzeczywistości są idiotycznym bełkotem i nic istotnego nie zawierają. Wydawca nie poleca Mądremu Czytelnikowi tego autora-idioty, chyba że Mądry Czytelnik lubuje się w idiotyzmach. Zdjęcia autora-idioty, aby oszczędzić Mądremu Czytelnikowi przykrych wrażeń, również Wydawca nie zamieszcza, gdyż okazało się ono nazbyt w swej treści idiotyczne.
Adrian K. Antosik
Dawid został złapany i zastrzelony przez terrorystów w współczesnym świecie. Smutny koniec młodzieńczego życia… … i zarazem początek czegoś nowego. Obudził się w dalekiej przeszłości, w której prawie już nie ma ludzi. Został sprowadzony z przeszłości w ramach projektu mającego na celu odrodzenie ludzkości. W czasach gdzie ostatni potomkowie ludzi zwani Odwiecznymi rozpierzchli się po wszechświecie terraformując planety i systemy oraz zamieszkując je. Nieliczni pozostali w układzie słonecznym Ziemi odnaleźli sposób by "bezkarnie" sprowadzać ludzi z przeszłości. Jednak czy ludzie „z przeszłości” dadzą sobie radę w nowej rzeczywistości?
Marek Stączek
Opowiedziana historia oddziałuje na całego człowieka i wielowymiarowo wpływa na publiczność: pobudza uwagę i zainteresowanie, wyzwala emocje, zmusza do myślenia, porusza wyobraźnię, a jej treść na długo przechowywana jest w pamięci oraz – to akcent końcowy – słuchacz czuje impuls do podjęcia działania. I tym wszystkim Marek Stączek zajmuje się w swojej nowej książce. Co ważne, jej treść ilustrowana jest przykładami pochodzącymi z polskich firm, z którymi zawodowo współpracuje. Mamy więc relację praktyka, który pisze przytaczając praktyczne przykłady z naszego „tu i teraz”. Całość czyta się z dużym zainteresowaniem a miejscami uśmiechem, czy zaskoczeniem. W drodze na międzynarodową konferencję, na której miałam zaprezentować temat innowacji dla konserwatywnej branży, przeczytałam tę książkę. Gdy skończyłam, usiadłam i zmieniłam cały przygotowany materiał. Rezultat? Informacja od uczestników: „To najbardziej interesująca prezentacja, pełna technicznego przekazu podanego przez pryzmat ciekawego STORY”. Gorąco polecam tę pozycję, bo jest to najlepsza książka o storytellingu, jaką miałam przyjemność czytać. Anna Tryfon-Bojarska, Manager Innowacji Skanska CDE, Girls in Tech Poland Storytelling w wersji TOP – pomysłu Marka Stączka – to sposób na wydobycie esencji z naszych doświadczeń, naszej własnej historii. Nasze STORY ma znaczenie dla nas, bo pozwala nam inaczej na siebie spojrzeć, dać się samym sobą zaskoczyć czy zadziwić, pozwala siebie zrozumieć. Nasze STORY ma znaczenie dla innych, bo pozwala im na siebie spojrzeć inaczej, lepiej siebie zrozumieć, zobaczyć inne, nowe drogi. Nasze STORY ma znaczenie dla firmy, bo nasz indywidualny wątek rozwija jej historię. Dr Agata Wytykowska, Uniwersytet SWPS
Dorota Mularczyk
Powieść fantastyczno-przygodowa dla dzieci 9-13 lat . Dwaj bracia, Tomek 11 lat i Paweł 14 lat, wyjeżdżają na wakacje nad polskie morze. W czasie sztormu, zostają wyrzucone na brzeg żółte okulary. Tomek je znajduje i gdy zakłada na nos, w ich szkłach zaczynają pokazywać się dziwne obrazy. Między innymi widzi małą rybkę trzymającą w pyszczku złoty łańcuszek, na którym znajduje się złoty kluczyk. Tomek czuje, że rybka prosi go o pomoc. Okazuje się, ze bezpieczeństwo mieszkańców podwodnego świata zostało zagrożone. Powróciła Szkarada. Niesamowite i momentami niebezpieczne przygody, dziwne zjawiska, morskie potwory, a nawet prawdziwy smok. To wszystko sprawia, ze wyprawa chłopców przeradza się w prawdziwą walkę o przetrwanie dla podwodnego świata.
Mila Piasecka
Szklana Szafa to książka, która mogłaby się zmieścić w kategorii opisanej przez Doris Lessing jako"beletrystyka przestrzeni wewnętrznej". Rzecz jest o śnie i we śnie. O życiu do połowy - życiu w śpiączce. Narratorką jest kobieta "zamknięta w szklanej szafie" swojego uśpionego ciała. Potrafi poruszać jedynie powieką, ale w jej głowie życie toczy się dalej. Postanawia więc ocalić samą siebie za pomocą własnej pamięci. Zapamiętuje swoje sny, które stają się dla niej pretekstem do rozmowy z sobą i swoim ciałem. W snach pojawiają się postaci, które splatają się w mozaikę jej życia. Najważniejszymi elementami tej układanki są: Izaak (pięcioletni filozof), Jakub (mężczyzna, który twierdzi, że jest aniołem), Kobieta w Niebieskiej Podomce, (przywołująca czas dzieciństwa), Sasza (pijak z piętnem pamięci) oraz narratorka - prowadząca dialog z samą sobą lub z kobietą, z którą się utożsamia - Calypso. Postaci zmieniają swe role, a ich obecność jest dla narratorki formą rozliczenia się z sobą, swoim życiem, sensem tego co było i co może nastąpić. Tekst napisany jest przemiennie w drugiej i trzeciej osobie. Książka kończy się niejednoznacznie, zostawiając czytelnikowi furtkę do własnych konkretyzacji i poszukiwań. Zaletą publikacji są fotografie Mili i Marcina Piaseckich.
Marek Dryjer
Szklane miasto jest książką z gatunku fantastyki postapokaliptycznej. Opisuje losy młodych ludzi, którzy cudem ocaleli po wybuchu ładunku nuklearnego. Ich życie całkowicie się wtedy zmieniło. Szklane miasto to piękny Wrocław i jego zabytki, to także zagłada, zgliszcza i śmierć wszechobecna. To dramat tysięcy, tyle samo ofiar, to także ocaleni. W pierwszej fazie książki ocaleni uciekają ze strefy wybuchu i chronią się przed falą radioaktywną w kompleksie Sky Tower. Liczą na to, że przeczekają najgorsze. Oznaczają swoją pozycję, tworzą zabezpieczenia, przechodzą dekontaminację, podążają w stronę odległego dachu, licząc, że pomoc nadejdzie właśnie stamtąd. Próbują nawiązać łączność, sprowadzić helikopter. W drugiej fazie książki, kiedy dociera do nich, że nie będzie łatwo stamtąd uciec, zaczynają walczyć o przetrwanie. Uświadamiają sobie, że nie są tam sami, że jest tam coś jeszcze... Cały kompleks kryje w sobie wiele tajemnic i niebezpieczeństw, począwszy od błąkających się niedobitków, poprzez grupy wygłodniałych mutantów, a skończywszy na pospolitych bandytach i zdegenerowanych żołdakach. Jego wiedza atomistyczna i jej znajomość budynku ratują im życie, ale czy ocalą je ostatecznie? Muszą walczyć, muszą uciekać, muszą zmierzyć się ze swoimi lękami i słabościami. Nie wiedzą, czy nie zostali napromieniowani. Kobieta po jakimś czasie to odkrywa. Odnajdują dziecko, którym postanawiają się zaopiekować Książka jest pełna akcji, niebezpieczeństw, szalonych zwrotów, opisów i niespodzianek. Szybko się ją czyta, choć nie jest łatwa. Jej główne motto, to człowieczeństwo, gdzie sztandarową frazą jest nadzieja. Marek Dryjerur. 27.05.1976 we Wrocławiu. Miłośnik egzystencjalizmu w literaturze.Publikacje i nagrody:Powieść Droga ślepców, Wydawnictwo Radwan, 2010. Debiut książkowy, który został nominowany do Nagrody Angelusa w 2011 r., dla książek wydanych w 2010 roku.Opowiadanie Trzynasty schron zostało nagrodzone ex aequo główną nagrodą w konkursie literackim POLSKIE POSTAPO 2011 i trafi do druku, stając się częścią pierwszego polskiego postapokaliptycznego uniwersum.Opowiadanie Miasto umarłych ludzi zostało nagrodzone w ogólnopolskim konkursie literackim SECRETUM CALIGO 2012 w kategorii horror i będzie opublikowane w formie e-booka.Opowiadanie Bezprawie zostało wyróżnione w konkursie literackim OPOWIEŚCI NIESAMOWITE 2012 i opublikowane w wydaniu specjalnym czasopisma Opowieści niesamowite.
Maciej Mielus
Jest środek zimy, dla mieszkającego w Katowicach Patryka Milewskiego - młodego, niespecjalnie uznanego pisarza - jest to najgorszy okres życia. W pierwszy dzień roku rozpadł się jego związek z Anetą, kobietą, która była dla niego wszystkim. Od tego czasu egzystuje w marazmie, coraz głębiej zapadając się w sobie. Kolejne próby podniesienia się z tego stanu kończą się fiaskiem, a każdy dzień jego życia wydaje się gorszy od poprzedniego. Doprowadzony na skraj wytrzymałości psychicznej pisarz podejmuje jeszcze jeden wysiłek by wyjść na prostą - zaczyna pracować nad opowiadaniem, którego główny bohater zabija swoją byłą dziewczynę. Rzuca się tym samym w spiralę introspekcji, która prowadzi do niespodziewanych odkryć. Okazuje się, że nic nie jest takie, jakie się wydawało... Szklane Serce to debiutancka powieść Macieja Mielusa. Jest to ambitne połączenie melodramatu i powieści psychologicznej ze śladowymi elementami innych gatunków. Szklane Serce można odczytywać na wielu warstwach - jako zawierającą potężny ładunek emocjonalny historię straconej miłości, dramat człowieka walczącego z depresją, opowieść o odkrywaniu samego siebie, studium obsesji dążenia do prawdy, czy nawet jako jedyny w swoim rodzaju traktat na temat pisania. Niezależnie jednak od sposobu odczytania, jest to powieść, która porusza i zapada w pamięć, a kolejne możliwości interpretacji jej treści sprawiają, że nie jest to lektura "na jeden raz". Fragment: Patryk cisnął kieliszek o ziemię, tłukąc go na drobne kawałki i plamiąc czerwonym winem dywan. Po jego policzkach spływały łzy wyciśnięte przez wspomnienie. Jak to wszystko mogło się okazać fałszem? - Nie mogę w to uwierzyć - powiedział do samego siebie. - Po prostu nie mogę. Ale to już nie miało nic wspólnego z wiarą lub niewiarą. Nie było jej przy nim i mimo wszystkim swoim słowom i zapewnieniom, to ona go opuściła. A razem z nią odszedł cały jego świat. Kłamstwa tkwiły więc u samej podstawy związku, był nimi przesiąknięty. Nawet jeśli kłamstwa nie zawsze były kłamstwami, jeśli prawda powoli uległa zepsuciu i stopniowo zamieniła się w fałsz. To wytłumaczenie go nie pocieszyło, wręcz przeciwnie, wygodniej było obwiniać Anetę i zarzucać jej trwającą od początku ich znajomości premedytację w zniszczeniu go. Tylko, że tak nie było. Nie mogło być. Odchylił głowę do tyłu i spojrzał w sufit, a następnie jego wzrok zabłądził na butelkę wina stojącą obok laptopa. Otwarcie jej nie było dobrym pomysłem, ale alkohol zawsze zwiększał jego tempo pisania, dzięki niemu Patryk dużo łatwiej otwierał się przed papierem. I alkohol zabijał też jego złe sny. Dwa pierwsze tygodnie po rozstaniu z Anetą chodził spać kompletnie pijany i zmęczony, zaprzestał tej praktyki dopiero, kiedy poczuł, że traci nad tym kontrolę. Gdy jednak zasiadał do pisania dalszego ciągu opowiadania i wyciągnął na powierzchnię swoje kolejne wspomnienia, powróciło to silne pragnienie napicia się co najmniej kieliszka wina. I tak też zrobił, usprawiedliwiając się, że inaczej nie dało się do tego podejść. Gdyby nie otworzył tej butelki, rozkleiłby się przed zapisaniem pierwszej strony, a o głębszym zanurzaniu się w tej niezbyt odległej przeszłości nie byłoby mowy. Przynajmniej nie miał już ochoty palić, na początku stycznia kupił pierwsze od lat opakowanie Pall Malli i był na najlepszej drodze do nałogu. Kiedy tydzień temu skończyła się kolejna paczka, powstrzymał się jednak przed kupieniem następnej, świadom, że rzucił papierosy na ostatniej prostej do uzależnienia. Kompletnie sobie nie radzisz. (...) Podniósł leżące obok ławki reklamówki z zakupami i ruszył w kierunku tej części miasta, gdzie znajdowała się kamienica, w której mieszkał. Po drodze wyjął z kieszeni paczkę chusteczek i dyskretnie jedną z nich otarł łzawiące oczy. Gdy uniósł je w stronę nieba, zdało mu się, że pociemniało. Może ten dzień skończyć się nawet burzą śnieżną. A niech tam, niech zasypie to cholerne miasto. - pomyślał - przez następny tydzień i tak nie wyjdę z mieszkania. Idąc, żałował, że burza śnieżna to najgorsze, co może zgotować dziś niebo. Wolał, by dziś dokonał się koniec świata, to by rozwiązało wszelkie jego problemy. Ale to się nie stanie, nie będzie wielkiego finału dla całej ludzkości. Koniec świata zdał mu się teraz względnym i bardzo osobistym pojęciem. Dla każdego człowieka istnieje zdarzenie kończące wszystko, co ma dla niego znaczenie, odbierające na zawsze szczęście. Utrata majątku, samotność, śmierć w rodzinie, kalectwo, nieuleczalna choroba - ilu ludzi tyle końców świata. Życie po jego dokonaniu jest najgorszym, co może się zdarzyć. Biblijny Armagedon to przy tym bajka dla grzecznych dzieci. Dojście do kamienicy zajęło mu męczące pół godziny. Kiedyś lubił spacery, ale nie miał w sobie teraz dość życia, by znów czerpać z nich przyjemność. Kiedy stanął przed drzwiami, wiodącymi na klatkę schodową, poczuł, że nie da rady dziś czegokolwiek napisać. Wróci, może coś zje, po czym padnie na kanapę i spróbuje odpocząć, nie usypiając. Gdy drzemał w trakcie dnia, nie nękały go sny, dziś jednak nie zamierzał ryzykować, bojąc się tego, co przyniosą kolejne mary. Wspinając się po stromych schodach i mijając parter, Milewski zaczynał mieć dziwne przeczucie, że ten dzień ma jednak wobec niego jakiś plan. Stojąc przed swoimi solidnymi drzwiami koloru sosnowego, z krzywo przyklejonym do nich numerem 5 i grzebiąc w kieszeni w poszukiwaniach kluczy, nie zauważył postaci siedzącej na schodach wiodących na kolejne piętro. Dopiero gdy Karol Bójcza się odezwał, Patryk uświadomił sobie jego obecność. - Już zamierzałem stąd iść - powiedział, wstając i otrzepując tył płaszcza. RECENZJE KSIĄŻKI: Maciej Mielus "Szklane serce" - odkrycie literackiego talentu Autor nieznany, tytuł niezapamiętany - tak bywa często z wieloma pozycjami, które dostajemy w swoje ręce, bo któż jest w stanie przeczytać wszelkie książki świata? Nikomu się taki fenomen nie udał i nie uda, warto jednak poświęcać czas na degustowanie tego, co posiada literacki smaczek. Maciej Mielus powieścią "Szklane serce" otwiera nowe szlaki, przecierając te już istniejące i jako młody, zaledwie dwudziestodwuletni twórca wkracza silnym krokiem na arenę starć kreacyjnych. Główną postacią swego utworu czyni Patryka Milewskiego, zamieszkującego Katowice, a co istotniejsze, borykającego się z odejściem ukochanej kobiety - Anety. Wszechwiedzący narrator, już na początku dzieła, uderza czytelnika dokładnością opisywanych uczuć oraz rzeczywistości, niemalże na miarę pozytywistycznej skrupulatności referowania otoczenia (co w pewnych momentach może wydawać się ciut męczące, jednak przebrnięcie przez tak skonstruowany obraz daje ciekawie przedstawioną paletę barw uczuciowych bohatera). Autotematyzm przedziera się przez sylwetkę Milewskiego jako literata miotanego rozterkami i usiłującego zapanować nad chaosem własnej duszy. Dojrzałe pytania retoryczne, jakie zadaje sobie twórca, są drogą do poszukiwania odpowiedzi dotyczących procesu pisarskiego. Chwilami ma się wrażenie, że książka odzwierciedla dokładnie mit Syzyfa - Patryk jest mężczyzną borykającym się z brakiem jednolitej artystycznej koncepcji, nieustannie go przygniatającej, a odbiorca staje się wówczas bliskim obserwatorem spijającym jego pot. Dodatkowym atutem jest odkrywanie ważnego aspektu literaturoznawczego, rodzącego się na łamach dialogowości utworu - dzieło zawsze zawiera elementy autobiograficzne autora, nawet jeśli ukryte są pod pewną maską pozorów.
Emilia Becker
Ośmioletnia Antoninka, zwana Inką, wraz z mamą wyprowadza się z nowego, kolorowego osiedla do starego, szarego bloku, pamiętającego czasy PRL. Kilka tygodni wcześniej tata Inki zniknął i dotąd się nie pojawił. Mama tłumaczy Ince, że nie będzie już z nimi mieszkał. Inka, która uważa tatę za superbohatera, nie wierzy słowom mamy. W tajemnicy wciąż na niego czeka. Mieszkanie w szarym bloku zupełnie jej się nie podoba. Tęskni też za przyjaciółmi i dawnym osiedlem. W pierwszym dniu po przeprowadzce Inka znajduje w kuchennej szafce dwie szklanki z koszyczkiem. Jeszcze nie wie, że mają one moc przenoszenia w czasie. Pewnego dnia Inka z mamą piją lemoniadę z tych magicznych szklanek. W jednej sekundzie przenoszą się do roku 1987, a mama zamienia się w ośmioletnią dziewczynkę. Okazuje się, że jest to podróż w tę i z powrotem. Wystarczy znów wypić ze szklanek z koszyczkiem, o które w latach 80. nietrudno, by przenieść się do współczesności. Odtąd mama z Inką używają szklanek z koszyczkiem zawsze wtedy, gdy chcą przeżyć przygodę lub uciec od trosk. Podróże w czasie pozwalają im zrozumieć (a nawet zmienić) przeszłość oraz docenić to, co mają.
Kamil Exner
Kiedy Twoją prababką jest sama Hekate, możesz zapomnieć o świętym spokoju. Bliźniaczki Geber przekonują się o prawdziwości tego stwierdzenia z całą mocą. Wyrwane ze swojej codzienności, muszą stanąć do walki o lepsze jutro i zwyciężyć, bo przegrana oznacza zagładę świata, jaki znają. Szlak Nieśmiertelności poprowadzi je przez Multiwersum, od głębin Tartaru aż po szczyty eberryjskich pałaców. Jaką cenę będą skłonne zapłacić, by poznać prawdę o swojej przodkini? Czy wyjdą cało z opresji? Co stracą, a co zyskają pod koniec drogi? I wreszcie - czy odważą się sięgnąć po nieśmiertelność i zająć miejsce pośród bogów? Szlak Nieśmiertelności to historia walki o to, co w życiu najdroższe. Pełna napięcia i trudów, ale niestroniąca od humoru kontynuacja debiutanckiej powieści Esencja Bezkresu odsłoni przed Tobą najpilniej strzeżone tajemnice Multiwersum. Co czeka Orianę i Amelię na końcu drogi? Przekonaj się już dziś!
Kamil Exner
Kiedy Twoją prababką jest sama Hekate, możesz zapomnieć o świętym spokoju. Bliźniaczki Geber przekonują się o prawdziwości tego stwierdzenia z całą mocą. Wyrwane ze swojej codzienności, muszą stanąć do walki o lepsze jutro i zwyciężyć, bo przegrana oznacza zagładę świata, jaki znają. Szlak Nieśmiertelności poprowadzi je przez Multiwersum, od głębin Tartaru aż po szczyty eberryjskich pałaców. Jaką cenę będą skłonne zapłacić, by poznać prawdę o swojej przodkini? Czy wyjdą cało z opresji? Co stracą, a co zyskają pod koniec drogi? I wreszcie - czy odważą się sięgnąć po nieśmiertelność i zająć miejsce pośród bogów? Szlak Nieśmiertelności to historia walki o to, co w życiu najdroższe. Pełna napięcia i trudów, ale niestroniąca od humoru kontynuacja debiutanckiej powieści Esencja Bezkresu odsłoni przed Tobą najpilniej strzeżone tajemnice Multiwersum. Co czeka Orianę i Amelię na końcu drogi? Przekonaj się już dziś!
Szlakiem reniferów. Wspomnienia z dalekiej Północy
Aleksandra Pielach-Walkowicz
Szwecja, Norwegia, Finlandia 7,5 tys. kilometrów morza: Bałtyckie, Północne, Norweskie cieśniny: Categat, Skagerrag zatoki: botnicka, fińska 6 południków, 4 równoleżniki koło podbiegunowe 2 strefy czasowe Książka „Szlakiem reniferów” powstała na podstawie zapisków z podróży z lat 1998 i 1999 po Szwecji, Norwegii i Finlandii. Napisana prozą poetycką opowieść skupia się na doznaniach estetyczno-duchowych, zarazem zapoznając Czytelnika z obyczajami i kulturą Dalekiej Północy. „Szlakiem reniferów” może stać się nie tylko przewodnikiem po miejscach, ale także duchowym drogowskazem. Dochód ze sprzedaży książki wesprze leczenie onkologiczne Autorki.
Lyman Frank Baum
Jest to dalsza część przygód Dorotki, z którą czytelnicy spotkali się już w „Zadziwiającym czarodzieju z Krainy Oz” i „Ozmie z Krainy Oz”. Obecne przygody są nie mniej barwne i tak samo zadziwiające. Król Gnomów nie może pogodzić się ze swoją porażką w konflikcie z Dorotką i Ozmą i postanawia zniszczyć całą Zaczarowaną Krainę Oz. Nowy dowódca armii jest takim samym okrutnikiem, a ponadto przebiegłym chytrusem. Do ataku na spokojnych mieszkańców Krainy Oz przygotowuje nie tylko własną armię, ale też zachęca okropne istoty mieszkające w pobliżu. Wszyscy razem w wielkiej tajemnicy wyruszają podziemnym przejściem do Szmaragdowego Miasta. Niepokoimy się coraz bardziej o losy Zaczarowanej Krainy i jej mieszkańców tym bardziej, że widzimy jak wielką przewagą dysponują napastnicy i jak beztrosko i szczęśliwie spędzają czas nie tylko stali mieszkańcy Zaczarowanej Krainy, ale i Dorotka, tym razem z wujkiem i ciocią. Przeżyjmy kolejne przygody razem z Dorotką i jej przyjaciółmi. Zenon Ciechanowicz, tłumacz Niesamowita potęga wyobrażni Lymana Franka Bauma zachwyca dzieci już od kilkudzisięciu lat. Przygody Dorotki w Krainie Oz są u nas znane dzięki filmom, musicalom i sztukom scenicznym. Ale Kraina Oz ma do zaoferowania znacznie więcej. Jej bohaterowie pokazują jak radzić sobie z największymi nawet problemami pokojową drogą. W trzeciej części poznacie jeszcze więcej niezwykłych bohaterów.
Alicja Makowska
Aiowie nauczali, że nie ma potężniejszej mocy we wszechświecie niż miłość. A co, jeśli się mylili? Niszczycielska klątwa uderza w zamek Arisów, wymazując pamięć jego mieszkańcom. Rouviel, zwykły stajenny, budzi się nagle w pobliskim lesie z wyraźnymi wspomnieniami w głowie. Musi czym prędzej wrócić, by sprawdzić, czy jego wyprawa przyniosła zamierzony skutek i oddaliła widmo zagrożenia wiszące nad rodem Arisów i jego ukochaną - Nastis. Tymczasem prawdziwe zło w postaci klątwy zdaje się oplatać siecią spisków i kłamstw zamkowe mury. Nastis budzi się z nieprzytomności pozbawiona wspomnień i otoczona przez fałszywych przyjaciół pragnących zemsty na hrabiowskim rodzie. Czy miłość jest w stanie pokonać wszystkie przeszkody, jakie staną jej na drodze?
Miłosz Kamil Manasterski
Kto może się całować z Asią z III c? Jaka jest cena za ciepłe rogaliki i dobrą kawę? Czy miasto może się skurczyć? A przede wszystkim: czy poezja współczesna szybko się starzeje, czy z upływem lat jest, jak dobre wino, coraz lepsza? To wszystko sprawdzicie sięgają po nagrodzony w 2006 r. na festiwalu Światowego Dnia Poezji tom wierszy “Sztuka czytania”. Po 11 latach od pierwszego wydania, przypominamy Państwu pierwszą oficjalną książkę poetycką Miłosza Kamila Manasterskiego, poety i laureata Award World Poetry Day UNESCO 2016. Książka, jak przystało na dobry początek literackiej kariery otrzymała w 2006 r. nagrodę Światowego Dnia Poezji UNESCO w kategorii “Debiuty” i otworzyła drogę kolejnym nagradzanym i cenionym publikacjom poetyckim twórcy. Współtwórcami tej wysmakowanej publikacji byli znakomity (i nieodżałowany!) krytyk literacki Zbigniew Irzyk oraz wybitny poeta Zdzisław Tadeusz Łączkowski.
Sztuka kochania... siebie w 15 aktach
Marta Lewandowska
Książka zaskakuje swoją niecodzienną formą; krótkich opowiadań lirycznych, pełnych emocji i gry słów, zanurzonych w subtelnych, czarno białych aktach Mariusza Nasieniewskiego. Autorka stawia czytelnikowi nie lada wyzwanie; ukazując kalejdoskop emocji i nastrojów, pozwala mu odnaleźć się w swoich emocjach, utożsamić się z nimi, a dzięki temu także zaakceptować i... pokochać siebie. Sztuka kochania … siebie. Prowokacyjne czy skandalizujące opowiadania? Powiem tak, ani jedno, ani drugie. Przez okres kilku tysiącleci istnienia literatury w publicznej przestrzeni na ten temat powiedziano wszystko co tylko można było powiedzieć, wyrazić w taki czy w inny sposób. Wynosząc sztukę kochania na szczyty Parnasu i totalnym jej strywializowaniem. Przy obecnym „zalewie” rynku wydawniczego tak zwaną literaturą kobiecą, opowiadania jawią się jak krynica życiodajnego źródła literackiej uczty. Autorka z wielkim pietyzmem i wręcz boskim oddaniem traktuje s ł o w o. Słowo nie jest jedynie znakiem graficznym, symbolem, skupiskiem przypadkowych liter, przypadkowych słów. Słowa waży, celebruje, napełnia je magią. Roztacza wokół wręcz pole energii, które wynosi czytelnika na wyższe poziomy. Czy tego chce, czy nie, jest to poza jego percepcją. Tajemniczość, przewrotność, prowokacja wyzierają z każdego kąta naszej – jej podświadomości. Perełki toczą się niczym magiczne chochliki z białych kart przeczytanych stron. Strony stają się ponownie białe, bo treść wchłoniecie. Jednak uczciwie uprzedzam, nie dajcie się zwieść tytułowi. To nie ekshibicjonistyczna wiwisekcja autorki. To nie „Pięćdziesiąt twarzy Greya”. Tomik ten to perwersyjna intelektualna uczta. Wiesław Hawełko-Wizo Marta Lewandowska Jej miłość do języka zaczęła się zgodnie z przysłowiem: „cudze chwalicie, swego nie znacie” – czyli od filologii angielskiej. Kilka lat po ukończeniu studiów okazało się, że ojczysty język stał się jej szczególnie bliski. Bawiąc się jego wieloznacznością, grą słów, metaforami i neologizmami zaczęła tworzyć obrazy wielowymiarowej rzeczywistości, których możesz doświadczyć na www.dotykemocji.pl. Obecnie pracuje nad powieścią „Róża i ludzie- miasta”, której fragment można przeczytać na www.dotykemocji.pl/roza. Lubi chodzić kilka centymetrów nad ziemią w akompaniamencie muzyki i niedomówień.
Grzegorz Gomółka
Sztuka Obdarowywania Kobiet polega na dawaniu... Ale nie mam na myśli pieniędzy, drogich prezentów czy złotej biżuterii... Nie, nie! Mam na myśli emocje! Kobiety kochają EMOCJE! Ona będzie kochać Cię do szaleństwa tylko w jednym przypadku... Gdy będziesz potrafił w niej wywoływać emocje, które sprawią, że jeszcze z nikim innym się tak wspaniale nie czuła jak z Tobą. Gdy kobieta spędza z Tobą czas, to chcesz, aby to były niezapomniane chwile. Wszystko to po to, aby potem chciała jeszcze więcej i nigdy nie miała dosyć. Gdy wręczasz kobiecie prezent, to nie chodzi o to ile na niego wydałeś... Najważniejsze jest to jak bardzo ją zaskoczysz, wzruszysz czy rozbawisz do łez. No właśnie. Pomyśl nad tym i zastanów się co jej dasz przy najbliższej okazji? Kwiaty? Czekoladki? Bilet do kina? Powszechne i nudne! Zgodzisz się? W ten sposób wywołasz u niej tylko sztuczny uśmiech grzeczności, a sam zaprezentujesz się, jako typowy, nudny gość bez fantazji. W dodatku takie prezenty zostaną szybko zapomniane. Więc jak sprawić, aby ona pamiętała tą chwilę do końca życia? Odpowiedź jest bardzo prosta, a Ty nie musisz wydawać ogromnej ilości pieniędzy lub znać czarnej magii. Wystarczy, że połączysz poniższe elementy w całość. - Kreatywny prezent, którego nigdy wcześniej nie dostała - Wyjątkową atmosferę, którą będzie czuła tylko przy Tobie - Odpowiednią chwilę, aby zaskoczyć ją w momencie, gdy się tego najmniej spodziewa - Oryginalny sposób wręczenia, jakiego jeszcze nie przeżyła To cztery elementy gwarantują jej niesamowite przeżycia i sprawiają, że nawet najmniejszy drobiazg nabierze ogromnej wartości w jej oczach. Więc co znajdziesz w tej publikacji? - Jakie prezenty działają, a jakie nie działają? - Jak zamienić zwykły prezent w taki, który wzruszy ją do łez, zaskoczy lub utkwi w jej pamięci na zawsze? - Jak dawać prezenty, aby spotęgować radość z ich otrzymania?