Видавець: E-bookowo
Dzielenie i mnożenie Węże matematyczne
Katarzyna Michalec
W książce znajduje się zbiór zadań matematycznych, zapisanych w formie kolorowych węży. Znajdziemy tu tabliczkę mnożenia oraz zadania z dzieleniem. To świetny sposób na naukę, a zabawna forma ma zachęcić do ćwiczeń, szczególnie tych, którzy nie przepadają za matematyką.
Ewa Dudziec
Specjalny dodatek do debiutanckiej powieści „Wizaż śmierci” Ewy Dudziec. Zbiór dziesięciu opowiadań napisanych w formie pamiętnika głównej bohaterki – Beatrycze Koniecznej. „Dziennik Beatrycze” jest ściśle związany z wyżej wymienioną książką i doskonale ją uzupełnia. Opowiadania odkrywają przed czytelnikiem prywatne życie bohaterki oraz nawiązują do policyjnych operacji, które wydarzyły się przed akcją powieści. Szczególnie polecany dla czytelników, którzy już zapoznali się z postacią Beatrycze.
Marek Waszkiewicz
Dziennik praktykującego wójta… Rzecz o codziennym życiu wójta, burmistrza, prezydenta miasta i innych zależnych od wyboru nawet największego tłuka w Polsce to prawdziwe zapiski z prawdziwego życia, prawdziwego wójta, prawdziwie praktykującego to zajęcie przez ponad dwanaście lat. Przeciętny wyborca nie zdaje sobie sprawy, ile trzeba zabiegów i najróżniejszych układów, żeby sprawy załatwiać pozytywnie. To, co zostało zapisane, może się zdarzyć nawet w najmniejszej gminie w kraju nad Wisłą. Niewykluczone również, a raczej bardzo prawdopodobne, że takie historie zdarzają się w każdej gminie. Relacje między organem wykonawczym a uchwałodawczym na poziomie samorządu gminnego są często napięte. Nierzadko w codziennych kontaktach pomiędzy tymi organami dochodzi często do sytuacji wręcz śmiesznych. Można płakać ze śmiechu przy opisie tak zwanych opozycjonistów wójta i zarzutów pod jego adresem kierowanych. Można też włosy drzeć na głowie z powodu głupoty ludzkiej, z jaką przeciętnemu wójtowi przychodzi się nierzadko spotykać i mierzyć. Dziennik… to również zapiski, jak ludzie potrafią być małostkowi, zawistni i zupełnie nie rozumieją, czym jest wspólnota samorządowa, już nawet na poziomie wsi. Nie brakuje w Dzienniku… notatek lub cytatów z donosów i skarg czy to na wójta, czy to na ludzi na stanowiskach kierowniczych w gminie, aż wreszcie na sąsiadów. Jednak Dziennik… to także opis wyniszczającego wpływu władzy publicznej na jednostkę. Człowiek obejmujący stanowisko publiczne z wyboru, staje się zakładnikiem wyborców, radnych i obietnic złożonych w trakcie kampanii wyborczej. Ci, którzy chcą się w pełni oddać temu zajęciu, zauważają po jakimś czasie, że ich życie prywatne, życie rodzinne jest powoli zawłaszczane przez wyborców i prywatne interesy poszczególnych mieszkańców gminy. Ogólnie rzecz ujmując, to bardzo smutna opowieść, w której wiele może śmieszyć, ale nie mniej może też przerażać. W świetle tego, co napisano w Dzienniku… można sobie wyobrazić, jak może wyglądać życie polityków ze sceny krajowej i uświadomić sobie, że politycy nie ułatwiają nam życia. Co najwyżej robią wszystko, aby utrzymać się na powierzchni i zabezpieczyć jak najbardziej własne interesy. Myślę, że Dziennik… może być ciekawą lekturą, zwłaszcza dla tych, którym po głowie chodzi zaangażowanie się w pracę samorządową. Wszyscy z pewnością znajdą tu coś dla siebie! Autor
Monika Hołyk-Arora
Maria to zwariowana, kochająca życie i podróże programistka. Przez przyjaciółkę bywa jednak pieszczotliwie określana mianem “Panny Grinch”. Dlaczego? Pewne wydarzenia z przeszłości sprawiły, że nie lubi Bożego Narodzenia, ani niczego, co chociaż pośrednio jest z nim związane. Zaś końcówkę grudnia tradycyjnie spędza gdzieś na drugim końcu świata, aby uniknąć widoku przystrojonych choinek i uśmiechających się na siłę ludzi. Tym razem jednak przeznaczenie ma względem niej zupełnie inne plany. A wszystko to za sprawą życzenia, wypowiedzianego spontanicznie w czasie wyjazdu do Wiednia. Starsza pani zakochana w cudownej atmosferze świąt, kot - włóczykij, utalentowana nastolatka i tajemniczy sąsiad zrobią wszystko, by wnieść do jej życia nieco magii. Jednak czy nietuzinkowej grupce uda się odczarować ten niezwykły czas i sprawić, by Maria odwołała wyjazd do Malezji? Maria to zwariowana, kochająca życie i podróże programistka. Przez przyjaciółkę bywa jednak pieszczotliwie określana mianem “Panny Grinch”. Dlaczego? Pewne wydarzenia z przeszłości sprawiły, że nie lubi Bożego Narodzenia, ani niczego, co chociaż pośrednio jest z nim związane. Zaś końcówkę grudnia tradycyjnie spędza gdzieś na drugim końcu świata, aby uniknąć widoku przystrojonych choinek i uśmiechających się na siłę ludzi. Tym razem jednak przeznaczenie ma względem niej zupełnie inne plany. A wszystko to za sprawą życzenia, wypowiedzianego spontanicznie w czasie wyjazdu do Wiednia. Starsza pani zakochana w cudownej atmosferze świąt, kot - włóczykij, utalentowana nastolatka i tajemniczy sąsiad zrobią wszystko, by wnieść do jej życia nieco magii. Jednak czy nietuzinkowej grupce uda się odczarować ten niezwykły czas i sprawić, by Maria odwołała wyjazd do Malezji?
Marek Tarnowicz
O tym, co się stało z Martą, gdy Karolina została Cesarzową Morgii, dowiemy się z tego tomu. Nie tylko zresztą o tym. Przeczytacie w nim również o niebezpieczeństwach czyhających na innych bohaterów cyklu ROZBITE IMPERIUM. Została uniesiona w powietrze i nagle zdała sobie sprawę, że stoi przyciśnięta do pnia drzewa. Ręka, która trzymała za jej przegub z bransoletą, jednocześnie przedramieniem wciśniętym pod jej brodę, dociskała ją jeszcze mocniej do pnia. – I co teraz? Zrobiło się strasznie, co? – Dziewiąty wysyczał jej w twarz. Nie zamierzała się poddawać i kopnęła go w krocze. – Coś kombinujesz? – uśmiechnął się do niej, sięgając drugą ręką do bransolety, aby ją zdjąć. – O?! – stwierdził jedynie, gdy mu się to nie udało. Bez słowa sięgnął tą samą ręką za jej plecy. Kiedy się szarpnęła, docisnął ją do pnia kolanem, przykładając je do jej brzucha. Zaraz potem wyciągnął sztylet ukryty pod kurtką. – Chyba trzeba będzie przeprowadzić mały zabieg bez znieczulenia. Wyrażasz zgodę? – zapytał, patrząc na nią z góry. Zabrzmiało to bardziej jak stwierdzenie niż pytanie. Nagle, za jego plecami coś poruszyło wiszącymi nisko gałęziami. Olbrzymi topór bojowy wbił się w pień drzewa, tuż nad jego głową, a stalowe stylisko zdzieliło go w głowę z taką siłą, że Dziewiąty sam rąbnął czołem w szorstką korę. Ułamek sekundy później ziemia lekko zadrżała pod ich stopami. Ktoś z niewidocznego stąd miejsca, zeskoczył tuż za mutantem. Jednocześnie, potężne uderzenie w skroń, cisnęło nim w bok. Poleciał na wpół zamroczony, nieświadomie ciągnąc za sobą Iwonę. Będąc w powietrzu, dziewczyna szarpnęła ręką, uwalniając się z jego dłoni. Opadła na ziemię. Dziewiąty runął na murawę i sunął po niej chwilę. OrthZe wyrwał z pnia swoją broń i skoczył w jego kierunku. Instynkt sprawił, że mutant poderwał się na nogi. Zrobił unik przed ostrzem olbrzymiej siekiery, po czym sam zaatakował. Wymierzył potężne kopnięcie, które trafiło Morgiania w pierś. Cios nieco go odrzucił w tył. Po odniesieniu sukcesu, Dziewiąty odbił się od ziemi i skoczył za przeciwnikiem. Nie zaatakował go jednak ponownie, lecz chwycił ręką za stylisko topora i odbijając się od olbrzyma, odskoczył w bok, nim ten zdążył go pochwycić.
Sara Tukan
Baśń Dzikie gąszcze powstała w moim ogrodzie. Główni bohaterowie: Julka i tajemniczy Oskar wprowadzają młodego czytelnika w świat baśni, pięknej przyrody i oczywistego zwycięstwa dobra nad złem. Nie zabrakło też odrobiny czarów. Nie chciałabym, aby zabrzmiało to nieskromnie, ale jest to mój ulubiony tekst, bardzo wciągający, niezmiennie ciekawy i wzruszający. Dodatkową zaletą jest brak przemocy, zero wulgaryzmów i scen nieodpowiednich dla dzieci (6-9 lat). Bardzo proszę o przeczytanie Baśni do samego końca! Sara Tukan
Katarzyna Michalec
Radek, sześcioletni chłopiec przeprowadza się na wieś. Jest z tego powodu bardzo szczęśliwy, bo przecież na wsi można robić tyle ciekawych rzeczy. Najbardziej jednak interesuje go samotny sąsiad, pan Mietek, który nie ma najmniejszego zamiaru zaprzyjaźnić się z małym chłopcem. Ale Radek postanawia go „oswoić”, a sposobów na to ma co niemiara. Niestety każdy przynosi odwrotny skutek, przez co tylko jeszcze bardziej złości pana Mietka. Aż pewnego dnia znajduje dziurę w drzewie, dzięki której udaje mu się zaprzyjaźnić z sąsiadem. Niestety wkrótce pan Mietek odejdzie na zawsze. I choć Radkowi będzie bardzo smutno, to i tak będzie miał go w sercu i zawsze będzie z nim rozmawiał przez dziurę w drzewie. To historia pełna śmiechu i wzruszeń. O wielkiej przyjaźni i rozstaniu, która ma za zadanie oswoić dzieci ze śmiercią najbliższych osób.
Michał Stonawski
Żyjemy w epoce absurdu, gdzie jednocześnie promowana jest rozwiązłość i wstrzemięźliwość, wolność religijna i odrzucenie religii, wolność słowa i autocenzura, czy wolność światopoglądowa i jednocześnie napiętnowanie różnych ideologii. To absurd, w którym się gubię, otumaniony wszechobecnym zgrzytem informacyjnym, hałasem, harmiderem – mając dostęp do każdej prawie informacji i jednocześnie czując się jak ślepiec w ciemnościach. To absurd – bo jednocześnie będąc obywatelem wolnym, czuję się zamknięty w kajdany jak nigdy wcześniej. Absurd. Paranoja. Bizarro. Jeśli jest gdzieś ucieczka od tego szaleństwa, to może nią być tylko szaleństwo właśnie. Takim gatunkiem jest dla mnie Bizarro Fiction. Gatunek ten nie jest przecież traktowany poważnie. Sam siebie poważnie nie traktuje – w Bizarro Fiction chodzi o dziwność, o groteskę i odrealnienie. Samym gatunkiem pasjonuje się naprawdę mała grupka ludzi z całego świata. Jest niemal niezauważalny na tle innych. Malutki. Nieważny. I dobrze, bo dzięki temu jest wolny – ubrane w ramy dziwności można napisać wszystko, tak jak kiedyś, w ramy science-fiction ubierało się coś, co stało w sprzeczności z PRL-em. Tyle, że science-fiction to była (i jest) poważna literatura. Bizarro Fiction nigdy taką nie będzie. A zawierając w swoich tekstach różne tezy nie muszę się z nimi zgadzać. Nie muszę być poważny. Mogę się bawić i być wolnym – tym dla mnie jest Bizarro. Jest wolnością. Zapraszam Cię w podróż po „Dziwnych Dniach” naszego świata. Po mieszaninie gatunków, wrażeń i światopoglądów. Teksty, które zostały zawarte w tym zbiorze, w ciągu ostatnich kilku lat można było przeczytać w sieci, na stronie Niedobre Literki – inicjatywie będącej polskim centrum Bizarro, a także w antologii tychże, „Bizarro Bazar”, czy (mam wrażenie) trochę już zapomnianej antologii “Zombiefilia”.” Jedno z opowiadań, “Powtórne przyjście” ukazało się właśnie w “Zombiefilii” - to stary, darmowy projekt sprzed paru lat. Opowiadania te są wolne, zwariowane i niepoważne. Ja sam, pisząc je, nie byłem przecież poważny. Byłem wolny. Mam szczerą nadzieję, że i Tobie pozwolą być wolnymi w tych czasach wolności i nieskrępowania. Czasach absurdu. Michał Stonawski
Jolanta Wychowaniec
Wiersze melodią oprawiam, co z obrazów wypływa. Wsłuchując się w ciszę... prosto po krzywym piszę. I smutek i chwila szczęśliwa na strunach światła, w przestrzeni uświęconej, słowami objęte, utrwalone. - Smakuj ulotne chwile... Doświadczysz doznań tyle, ile sam wytworzysz. Życzę miłego współistnienia... - Niech poezja aurę zmienia! autorka Jolanta Wychowaniec Poetka, malarka, wokalistka. Urodziła się 17 maja 1955r. w Katowicach. Szkołę średnią ukończyła w Wodzisławiu Śląskim. Była stypendystką Uniwersytetu Jagiellońskiego. Studiowała w Symferopolu na Krymie. Jest absolwentką Wydziału Filologicznego Uniwersytetu im. T. G. Szewczenki w Kijowie. Uzyskała dyplom z wyróżnieniem i Nagrodę Rektora UJ W Krakowie. Podczas studiów zajmowała się propagowaniem kultury polskiej na Ukrainie, współorganizując Dni Kultury Polskiej w Kijowie. Była tłumaczem polskich literatów i artystów. Pracowała w szkolnictwie średnim i wyższym w Sosnowcu oraz w" Juventurze " w Katowicach. Należy do Stowarzyszenia Twórców Kultury Zagłębia w Będzinie i Nauczycielskiego Klubu Literacko - Plastycznego "Pejzaże Myśli" w Sosnowcu. Wielokrotnie została laureatką ogólnopolskich konkursów literackich. Wiersze opublikowano w zbiorkach i katalogach pokonkursowych: "Szukanie brzegów zamyślenia", "Czas otwarty", "Słowo matka i ojciec", "Znasz li ten kraj?", "Bajkowy świat dzieci", "XXV lat STKZ","Odcienie życia"," Perły Zagłębia. Gniazdo". Wydała dwa tomiki wierszy: "W uczuć powodzi", "Z płatkami róż i jaśminu". Obrazy malowane akrylami, pastelami oraz farbami olejnymi wystawiono w galeriach Dąbrowy Górniczej ( PKZ), Sosnowca ( MUZA, KANA), Będzina ( SOWA), Czeladzi ( ODEON). Kilkanaście lat śpiewała w sosnowieckim chórze " Salvatoris Amici". Należy do Zespołu Pieśni i Tańca "Gołowianie" w Dąbrowie Górniczej. Jest sopranistką Chóru im. Jana Kiepury " Patria" w Sosnowcu. Została wyróżniona Srebrną Odznaką Honorową przez Oddział Śląski Polskiego Związku Chórów i Orkiestr w Katowicach.
Dorota Sawicka
The book "Eating Disorders - Wolf Hunger, Orthorexia, Bigorexia, Hyperphagia" explores various eating disorders, their characteristics, causes, and the impact on the lives of those who struggle with them. Each of the discussed disorders, such as: 1. Binge Hunger - An obsessive desire to eat, often triggered by emotions or stress, leading to compulsive overeating. 2. Orthorexia - An extreme fixation on healthy eating, which can lead to the elimination of many food groups and negative health effects. 3. Bigorexia - A mental disorder associated with an obsession over body building, often manifested in a relentless pursuit of increased muscle mass through extreme diets and intensive workouts. 4. Hyperphagia - Excessive eating, often a result of emotional eating, leading to health issues such as obesity. The book also analyzes the various factors that can lead to the development of these disorders, including psychological, social, and cultural factors. It provides advice and support strategies for individuals dealing with these issues and their loved ones. The aim of the book is to raise awareness about eating disorders and encourage seeking help to overcome them.
Agata Butler
Wystarczy tydzień, żebyś została zarabiającą autorką ebooków! Poznaj prosty i szybki system publikowania krótkich ebooków z rozwiązaniem jednego problemu. Czy moja historia przypomina trochę Twoją? W swoim życiu z konieczności imałam się różnych zajęć i zawodów, z różnym powodzeniem finansowym - lub brakiem tego powodzenia, czyli długami. Zawsze szukałam sposobu na zarabianie pieniędzy, który: nie wymagałby ode mnie dłuższego rozstawiania się z córką nie byłby związany z koniecznością inwestowania pieniędzy zapewniłby mi wystarczające pieniądze w razie choroby mojej, czy córki dawałby mi wolność i elastyczność jeśli chodzi o czas i miejsce pracy pozwalałby mi rozwijać się w kierunku, który sama wybiorę zapewniłby mi bezpieczeństwo finansowe nie tylko teraz, ale również na przyszłej emeryturze byłby w zgodzie z moimi wartościami pozwoliłby mi faktycznie a nie tylko w teorii pomagać innym ludziom Jeśli jesteś podobna do mnie, to koniecznie czytaj dalej. Oto naprawdę wyjątkowy system Jest mnóstwo ludzi, którzy szukają prostych i szybkich rozwiązań swoich problemów. Nie potrzebują opasłych opracowań, czy skomplikowanych kursów... potrzebują łatwych do zrozumienia poradników, które dają im bezpośrednie rozwiązanie problemu, z którym się zmagają. Od sposobu na szybkie pozbycie się bólu głowy, po naukę czystości szczeniaczka. I to właśnie możesz im zaproponować, bez względu na to, czy uważasz się za pisarkę, czy nie. I co ważne - gwarantuję Ci, że nie poniesiesz żadnych dodatkowych kosztów podczas pisania, publikacji i sprzedaży swoich ebooków. Dzięki temu poradnikowi: zrozumiesz, dlaczego Ty również możesz być autorką, nawet jeśli pisanie nigdy nie było Twoją mocną stroną dowiesz się, jak szybko znaleźć niezliczone pomysły na ebooki zaskoczy Cię prostota, z jaką możesz zbierać informację i zamieniać je w gotowy ebook otrzymasz ode mnie coś, na co inni pracują latami: kontakty do firm, które w razie potrzeby, za darmo pomogą Ci w publikacji i sprzedaży ebooka dowiesz się, jak za darmo wypromować swój ebook i jak utrzymywać zainteresowanie czytelników zrozumiesz, że ten system możesz powtarzać w nieskończoność i stworzyć własne ebookowe imperium Z łatwością możesz pisać dochodowe ebooki, które rozwiążą problemy ludzi i publikować je na własnej stronie, lub we wszystkich księgarniach internetowych. Taki krótki ebook możesz napisać w 7 dni. To jest właśnie piękne w tym systemie, że krótkie i skoncentrowane na jednym problemie ebooki pisze się naprawdę łatwo i szybko. Już teraz możesz przejść od pomysłu do sprzedaży, a przy okazji będziesz miała satysfakcję, że pomagasz ludziom. Ten system jest tak prosty, że nadaje się dla początkujących Napisałam wiele takich ebooków - również pod pseudonimami, więc sama sprawdziłam, że jest to naprawdę satysfakcjonujący sposób zarabiania pieniędzy. System został sprawdzony również przez moje czytelniczki - jest tak prosty, że uczyłam je w rozmowach na komunikatorze. Dziś wydały już kilka własnych poradników. W tym ebooku wyjaśniam system tak prosto, jakby to była nasza rozmowa. Tylko od Ciebie zależy, czy będzie to jeden ebook, czy ebookowe imperium. I to bez względu na to, czy masz już swój biznes i szukasz nowego źródła dochodu, czy dopiero zaczynasz i nie wierzysz, że potrafisz pisać.
Krzysztof Bonk
Niepokojąca wizja dwudziestego trzeciego wieku – światem zawładnęły systemy policyjne i wielkie korporacje. W futurystycznym Vancouver znikają ludzie. W sprawę uwikłani zostają: obdarzony zdolnościami paranormalnymi terapeuta Max i komandos sił specjalnych Alla. Oboje z genetyczną ułomnością przebudzeni po blisko dwustu latach z krioprezerwacji. Początkowa rutynowa sprawa przyjmuje globalny wymiar. Cały świat się zmieni, wszechświat także nie pozostanie obojętny. Nadchodzą czasy ostateczne. Trylogia o hybrydach – Eel – to Biblia pisana na nowo w dwudziestym trzecim wieku. Na kartach powieści pojawią się takie postacie jak Jan Chrzciciel, Maria Magdalena czy Judasz. Nie zabraknie także dwunastu apostołów oraz nowego Mesjasza.
EEL II. Exodus. Nemezis. Katharsis
Krzysztof Bonk
EEL II – Exodus – Nemezis – Katharsis – to następna odsłona trylogii o hybrydach, gdzie tym razem na scenę wkraczają dharmiczne aktywności. „A gdy się skończy tysiąc lat, z więzienia swego Szatan zostanie zwolniony. I wyjdzie, by omamić narody, z czterech narożników ziemi”. – Tak, minęło tysiąc lat i bestia zerwała się z łańcucha, ale okazało się, że tę bestię miał w sobie każdy z nas…
Ego vs Ja. Zmieniając siebie, zmienisz przyszłość
Dawid Piątkowski
Gdy myślę o przyszłości, wyobrażam sobie siebie u schyłku życia zadającego pytanie: Jak chciałbym zostać zapamiętany? Potem działam. — D. Piątkowski Wierzę, że osiąganie wybitnych rzeczy to kwestia wyboru. Odkąd podjąłem tę decyzję, osiągnąłem w ciągu dwóch lat więcej niż większość ludzi przez całe życie. Każdego dnia musiałem mierzyć się z samym sobą, pokonywać autodestrukcyjne myśli, emocje i nawyki – napędzane przez ego. Zwyciężając wewnętrzną wojnę zrozumiałem, że to, kim jestem, jakie mam umiejętności i co osiągnę zależy tylko i wyłącznie ode mnie. Zmieniając siebie, zmienisz przyszłość. Dziś wiem, że każdy ma w sobie moc, by wieść nadzwyczajne życie. Wiem, bo sam osiągnąłem wiele sukcesów. Wiem, bo zrealizowałem je świadomie i z premedytacją. Wierzę, że książka ta pomoże i Tobie to zrozumieć, a przede wszystkim pozwoli Ci uwierzyć w siebie. Mam ogromną przyjemność i zaszczyt podzielić się w tej książce wskazówkami oraz moją drogą do sukcesu osobistego, duchowego i finansowego. Jeżeli gdzieś głęboko wierzysz, że musi być coś więcej niż zwykłe życie i stać Cię na więcej – ta książka jest dla Ciebie.
Egzystencjalizm i rozważania o duszy
Dorota Sawicka
Egzystencjalizm to nurt filozoficzny, który koncentruje się na analizie ludzkiej egzystencji, poszukiwaniu sensu życia, kwestii wolności oraz odpowiedzialności jednostki. Egzystencjaliści często podkreślają, że życie nie posiada z góry narzuconego sensu, a to człowiek musi go sam odnaleźć poprzez swoje wybory i działania. Rozważania o duszy z kolei odnoszą się do refleksji nad niematerialnym aspektem ludzkiego bytu, często wiążą się z pytaniami o świadomość, tożsamość, a także życie po śmierci. W różnych tradycjach filozoficznych i religijnych dusza postrzegana jest z różnych perspektyw - od czynników decydujących o moralności i duchowości jednostki po centralne elementy jej istnienia. Książka ta łączy te dwa obszary refleksji, badając jak rozważania o duszy mogą rzucać światło na ludzkie zmagania z pytaniami dotyczącymi sensu życia....
Krzysztof Bonk
Czwarta część Syntezy Nadprzestrzeni. Obecna Ziemia to świat po wielu apokalipsach, który zamieszkują już nie tylko ludzie, ale także androidy, kosmici oraz cyber-istoty z wirtualnej Sieci. Tymczasem w pobliżu orbity okołoziemskiej przelatuje asteroida spoza znanej części kosmosu. Zaś na jej powierzchni odnaleziony zostaje zahibernowany chłopiec. Od tego momentu każdy pragnie wejść w posiadanie gwiezdnego dziecka. Do akcji wkraczają krysztolit Irvin, android Jane, cyber-konstruktor Eiden oraz oficer Arneb. Jednak początkowo nikt nie zdaje sobie sprawy, że kosmos skrywa jeszcze większą tajemnicę, a jest nią nadprzestrzeń. Rozpoczyna się wyścig i walka na bezprecedensową skalę.
Krzysztof Bonk
Czwarta część Syntezy Nadprzestrzeni. Obecna Ziemia to świat po wielu apokalipsach, który zamieszkują już nie tylko ludzie, ale także androidy, kosmici oraz cyber-istoty z wirtualnej Sieci. Tymczasem w pobliżu orbity okołoziemskiej przelatuje asteroida spoza znanej części kosmosu. Zaś na jej powierzchni odnaleziony zostaje zahibernowany chłopiec. Od tego momentu każdy pragnie wejść w posiadanie gwiezdnego dziecka. Do akcji wkraczają krysztolit Irvin, android Jane, cyber-konstruktor Eiden oraz oficer Arneb. Jednak początkowo nikt nie zdaje sobie sprawy, że kosmos skrywa jeszcze większą tajemnicę, a jest nią nadprzestrzeń. Rozpoczyna się wyścig i walka na bezprecedensową skalę.
Tomasz Bodziony
Opowieści o trzech wielkich ludziach, zwanych geniuszami: Albert Einstein (1879 - 1955) – naukowiec, Marek Aureliusz (121 – 180) – cesarz imperium rzymskiego, oraz muzyk i kompozytor – Jan Sebastian Bach (1685 - 1750). Zaczęło się od artykułu, o Albercie Einsteinie (1879 – 1955) i zadziwiających okolicznościach odkrycia, czy stworzenia, Szczególnej Teorii Względności. Teksty o Marku Aureliuszu powstały z powodu jego niezwykłej książki, rodzaju duchowego przewodnika, czy pamiętnika, pt. „Rozmyślania” lub „Do siebie samego”. Marek Aureliusz to ulubiony władca historyków i innych tzw. myślicieli. Przypisują mu z lubością same dobro, same pozytywne cechy. Przeciwnie traktują syna i następcę Marka Aureliusza - Kommodusa (161 - 192). Marek Aureliusz to biel, Kommodus to czerń, samo zło. Ale Marek Aureliusz jest także autorem książki nieprzemijającej urody. Teksty o Bachu powstały z miłości do jego muzyki. Jan Sebastian Bach miał nudne życie, zmora biografów: praca, żona, praca, dzieci, praca, praca. Mnóstwo codziennych kłopotów, wieczna pogoń za każdym groszem, i kompromisy. Ale w muzyce Jan Sebastian Bach nie szedł na żadne kompromisy. I to po sobie zostawił – cudowną muzykę. Opowieść o niezwykłych ludziach i niezwykłych, iście potwornych czasach, w których żyli. Albert Einstein to pierwsza połowa XX wieku, czasy dwóch wojen światowych, komunizmu, masowych zbrodni oraz wielkich odkryć naukowych. Marek Aureliusz to druga połowa II wieku, czas straszliwej pandemii, wojen oraz załamania potęgi imperium rzymskiego. Jan Sebastian Bach - koniec baroku i czas powstania nowej epoki, epoki rozumu (?) czyli Oświecenia. Czasy ruchów tektonicznych, gdy nic nie pozostawało takie same. Wszyscy jesteśmy dziećmi swoich czasów. I ci mali, i ci wielcy. Albert Einstein, Marek Aureliusz, Jan Sebastian Bach. Trzech gigantów: geniusz nauki, polityki oraz sztuki. Wielcy i mali. Wielcy w małości i mali w wielkości. Kto jest kim? Kto jest prawdziwie wielki? I w czym zaznacza się jego wielkość? Oszust. I geniusz. I ten, co był i wielki i mały zarazem. A kim ja jestem? Wszyscy bowiem, i ci co piszą, i ci co czytają, zgodni w swoim egotyzmie, piszą i czytają o tym, co ich interesuje, ubogaca, poszerza wiedzę, czy horyzonty, czy choćby zabija czas. Czynią to zatem dla sobie samego. Marek Aureliusz ma tutaj całkowitą rację.
Anna Kiesewetter
Nie raz miałam do czynienia z archeologami i zauważyłam u nich zadziwiające spojrzenie na świat: czas, w którym działali, składał się nie tylko z tego zaprzeszłego; łączyli go z czasem teraźniejszym i trudno było zgadnąć, który był dla nich tym bardziej rzeczywistym. A. Kiesewetter. Do tajemniczego zakątka dżungli, zwanego przez miejscowych "Tierra de la Muerte", raz na jakiś czas wyrusza naukowa ekspedycja, celem zbadania nieznanej ziemi i sprawdzenia, na ile prawdziwe są krążące powszechnie legendy o niesamowitych skarbach tam ukrytych. Jednak za każdym razem, gdy kolejni badacze zanurzają się w egzotycznej zieleni, ślad po nich ginie, znikają jedni po drugich i nigdy się nie odnajdują. Zagadka pozostaje nierozwiązana. Ściana zieleni dzieli ziemię na dwa światy: żywych i martwych. Czwórka badaczy - Piotr, Paweł, Grzegorz i Małgorzata - postanawia zmierzyć się z tajemnicą śmiercionośnej ziemi. Ich głód wiedzy jest silniejszy od lęku o własne zdrowie i życie. Wędrują uparcie, nie zważając na towarzyszące im wycie wilków, niespodziewane zamiecie śnieżne, a także liczne nieścisłości w przemierzanych trasach w stosunku do tych naniesionych na mapy. Nie wiedzą też, że w ich intencji odprawiono już mszę żałobną. Czy uda im się posiąść tajemnicę zagadkowej ziemi? Czy dokonają przełomowych odkryć? I najważniejsze - czy zdołają powrócić z niebezpiecznej ekspedycji?
Ekstaza w wersji pop. Poszukiwania mistyczne w kulturze popularnej
Katarzyna Krzan
Książka o wzajemnym przenikaniu się kultury popularnej i sakralnej, które tworzą wzajemnie wspierający się i uzupełniający związek. Miejsce doznań mistycznych w kulturze popularnej.Ekstaza w wersji pop, wychodzi od zreferowania założeń i treści przekazywanych przez tradycyjną mistykę, by następnie pokazać jej mutacje w kulturze popularnej aż do pełnego rozkwitu poszukiwań mistycznych w ramach tworu zwanego Erą Wodnika.UWAGI DO WYDANIA DRUGIEGOEkstaza w wersji pop powstała na bazie pracy doktorskiej obronionej przeze mnie w maju 2006 roku na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Dwa lata później ukazała się drukiem nakładem Wydawnictw Akademickich i Profesjonalnych. W 2010 roku wydawnictwo to zostało przejęte przez Oficynę Wydawniczą Łośgraf. Wtedy też pojawiła się koncepcja wydania książki w wersji elektronicznej w prowadzo-nym przeze mnie wydawnictwie e-bookowo. Obecna wersja została wzbogacona o dwie recenzje znajdujące się na końcu publikacji. Zachowano ponadto oryginalną treść, dokonując jedynie nieznacznych poprawek, gdyż, jak okazało się po tych kilku latach, wiele kwestii pozostało nadal aktualnych, a te, które już się zdezaktualizowały zostały bądź zmodyfi-kowane, bądź pozostawione jako świadectwo stanu nauki i myślenia swojego czasu. Pozostaje mi jedynie zaprosić do lektury.Autorka Pierwsze wydanie książki: Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne - do nabycia na stronie internetowej https://www.losgraf.pl/s/karta/id/254.RecenzjeWśród publikacji podnoszących wybrane aspekty popkultury książka Katarzyny Krzan wybija się na plan pierwszy - zarówno ze względu na podejmowaną przez autorkę tematykę (kontrowersyjne i wywołujące często sprzeciw konserwatywnej części społeczeństwa połączenie popkultury i religii), jak i na sposób przekazu. "Ekstaza w wersji pop" to praca ważna i ciekawa, w atrakcyjnym dla odbiorców stylu przedstawiająca motyw przenikania sfery sacrum do zjawisk z obszaru kultury masowej, czy też, jak proponuje autorka, postmodernistycznej. Katarzyna Krzan odczytuje współczesne tendencje mistyczne (czy może quasi-mistyczne) w sztuce przez pryzmat doświadczeń religijnych minionych wieków - i z tego zestawienia wyprowadza nader trafną ocenę popkulturowej rzeczywistości. Tadeusz Miczka chce nazwać ten tom ?kompetentnym przewodnikiem po mistycznych przestrzeniach kultury popularnej", ja pokuszę się jeszcze o wzbogacenie tego - celnego przecież - określenia o czynnik estetyczny: Krzan prezentuje nam klarowny wywód, którego, mimo ogromnego badawczego wysiłku, nie ?zaśmieca" nieczytelnymi dla przeciętnego odbiorcy sformułowaniami. Potrafi fachową terminologię odpowiednio przekształcić, przystosować do kompetencji zwykłego czytelnika - tak więc obok specjalistów: kulturoznawców czy szerzej, humanistów, trafić może i do zwykłych zjadaczy chleba, zainteresowanych tematyką. Uzyskuje znakomity pod względem literackim (a nie tylko naukowym) esej, tym bardziej interesujący, że z całego zestawu dokonań ikon popkultury wybiera intrygujące ciekawostki, odrzucając zbędne dla tekstu szczegóły. Przewodnikiem jest nie tylko ta książka, przewodnikiem po zjawiskach kultury popularnej jest sama Katarzyna Krzan.Idealnie poradziła sobie autorka z doborem materiału i opanowaniem popkulturowej rzeczywistości: nie ma tu przykładów zbędnych i niewnoszących nic do tekstu, wyraziste ilustracje kolejnych tez zapadają natomiast w pamięć i podsycają ciekawość czytelników. Bez problemu porusza się Krzan w przestrzeni medialnej, swobodnie charakteryzując kolejne "tajemnicze" procesy zachodzące w przekaźnikach. Podporządkowuje zagadnieniu popmistyki nie tylko dokonania XX wieku - bez wahania klasyfikuje też zdarzenia z rzeczywistości najmłodszej.Zajmuje się autorka mistyką jako reakcją na ekspansję kultury masowej, postrzega przy tym aktualne kwestie socjologiczne jako wynik dyfuzji sakralności i popkultury (przedstawia choćby centra handlowe jako świątynie, poszerzając tym samym socjologiczne klasyfikacje). Pokazuje, jak na religii odbija się nowoczesny sposób odbioru świata, jak globalizacja czy homogenizacja kultury warunkują istnienie przeżyć duchowych. Naświetla związki między kulturą popularną i sakralną czy różnice między tymi elementami egzystencji. Stara się uchwycić istotę mistycyzmu, zatrzymuje się nad zjawiskiem Nowej Ery, przedstawia i tłumaczy modne dziś postawy okołoreligijne - wyjaśnia między innymi popularność filozofii Wschodu czy Kabały. Nie ogranicza się do chrześcijaństwa, z równą uwagą traktuje rozmaite wyznania i sekty.W splocie religii i popkultury kryje się sukces tej książki. Katarzyna Krzan doskonale wychwytuje punkty wspólne ekstazy i masowości, po czym krok po kroku objaśnia ich znaczenie dla sakralności oraz dla kultury popularnej, prezentuje wzajemne wpływy i wynikające z nich strategie promocyjne: dość wspomnieć o źródłach inspiracji Madonny, Beatlesów czy Rolling Stonesów. Przypomina idee kultu, motyw religii bez Boga. Zaskakujące może być potraktowanie komputera jako nowego psychodeliku. Krzan odczytuje religię w kontekście zabiegów marketingowych: to umiejętna reklama zapewni dzisiaj kościołom wyznawców. Katarzyna Krzan pokazuje, jak przejmuje się atrakcyjne dla danej religii elementy i jak - przez powierzchowne, konsumpcyjne postawy kształtuje się jej zafałszowany obraz. Tematem wartym uwagi jest motyw komercji w służbie sakralności - autorka dostrzega w erze pośpiechu konieczność redukowania treści religijnych: tylko sakralność uproszczona, czasem przez to sprowadzona do absurdu, może przynosić zyski.W "Ekstazie w wersji pop" przedmiotem zainteresowania stały się kontrowersyjne elementy kultury popularnej, często bluźniercze odwołania do różnych religii czy świętokradztwo jako strategia promocyjna. Pokazuje Krzan, jak reinterpretacja symboli prowadzić może do skandalu - i szuka części wspólnej dla tradycyjnych obrzędów religijnych oraz współczesnych manifestacji popkulturowych. To wszystko sprawia, że ?Ekstaza w wersji pop" staje się lekturą niebywale atrakcyjną.Izabela MikrutWażna książka z dziedziny kulturyW serii naukowej "Popkultura i media", redagowanej przez profesora Wiesława Godzica, ukazała się książka Katarzyny Krzan "Ekstaza w wersji pop. Poszukiwania mistyczne w kulturze popularnej".*Jest to rozprawa doktorska, napisana pod kierunkiem wybitnego kulturoznawcy i filmoznawcy z Uniwersytetu Śląskiego, profesora Tadeusza Miczki.W przedmowie do książki Tadeusz Miczka pisze:"Autorka znakomicie łączy zalety naukowego warsztatu kulturoznawcy z wartościami właściwie pojmowanej popularyzacji, co nie oznacza spłycenia tematu, ale przeciwnie - atrakcyjność ujęcia i barwny język opisu złożonych i dynamicznych zjawisk kulturowych. Wypracowuje własną, interdyscyplinarną metodę badawczą (...)" (s. 8).W recenzji tej książki szczególnie mocno pragnę podkreślić jasność ujęcia trudnych problemów współczesnej kultury oraz uporządkowanie bogatego i różnorodnego materiału, będącego przedmiotem rozprawy. Wspomniane cechy pracy są dlatego ważne, iż obejmuje ona wiele dyscyplin: kulturoznawstwo stało się, (obejmując takie dziedziny jak wiedza, religia, sztuka, literatura, mass media. polityka, prawo, sport i wiele innych) prawdziwą antropologiczną dziedziną pracy naukowej, wymagająca od autora szerokiego przygotowania. We współczesnej kulturze, obejmującej zwłaszcza koniec XX wieku i początek naszego, dokonuje się mnóstwo procesów, zmieniającej oblicze nie tylko kultury elitarnej, ale i kultury masowej. Między tymi dwoma rodzajami kultury następują zjawiska wymiany, zacierania się dawnych ostrych podziałów. Zmiany w zakresie techniki komunikacji: pojawienie się masowej, dynamicznej komunikacji internetowej, dysków, kaset, telekomunikacji elektronicznej - mają charakter zmian "rewolucyjnych" i uniwersalnych. Człowiek współczesny znajduje się pod szczególnym naciskiem i wpływami rewolucji technologicznej, stanowiącej ważny komponent globalizacji kultury, ale też i wysiłków zmierzających do jej regionalizacji i indywidualizacji. W obrębie tych dynamicznie ścierających się procesów ważną rolę odgrywają poszukiwania mistyczne, które - jak pisze autorka - są reakcją na zjawisko komercjalizacji współczesnego świata, w którym towarem staje się wszystko, co wiąże się z pojęciem kultury. "Mistyka staje się modna, popularna, trendy" - pisze autorka.Zmienia się nie tylko mistyka, ale także i współczesny stosunek do religii. Jest to zjawisko, które obejmuje kultury nie tylko tak laickie - jak francuska, ale także tradycyjnie religijne - jak polska czy hiszpańska.Warto tu podkreślić, iż poruszając się swobodnie pośród różnych szkół mistyczno - religijnych, istniejących dzisiaj, autorka zachowuje tu umiar i delikatność nie atakując wielu wartości tradycyjnie religijnych, poddanych trudnym próbom. Opisuje różne przejawy eskalacji przeżyć i doznań mistycznych w sposób obiektywny i interesujący. Mam tu na myśli na przykład rozdział o mistyce ciała, czy rozdział o proteście przeciwko Zachodowi i nadziejach związanych z kulturami Wschodu.Jest bardzo wiele - jak już wspomniałam - obszarów i problemów kultury, praca dotyczy jednego z najważniejszych zagadnień kultury współczesnej. Trudno bowiem przecenić to, co skąłda się na życie duchowe, mimo iż podlega ono dzisiaj wszechwładnej dominacji rynku i pieniądza. Dlatego jest to książka dla ludzi myślących i wierzących, odczuwających manipulacje środków masowego przekazu i ich próby przywłaszczenia sobie tego, co dawniej stanowiło domenę cichej lektury i medytacji. Książka Katarzyny Krzan wprowadza tych czytelników w złożone mechanizmy współczesności, ułatwiając im rozumienie świata, świata "religii bez Boga" i ideologii konsupcji. Tym czytelnikom tę książke polecam.
Anna Szpakowska-Kujawska
Ekundayo w języku Joruba to imię, a znaczy "Po smutku przychodzi radość". Tak Anna Szpakowska- Kujawska nazwała także jeden z pierwszych kalabaszy. Słowo „Ekundayo” pojawia się nie tylko w książce. Zostało również użyte jako tytuł obrazu olejnego z 1979 r., przedstawiającego uśmiechniętego, radośnie rozbrykanego stworka na jaskrawoszmaragdowym tle. Ekundayo jest udziałem każdego człowieka. Twórczości autorki niezmiennie towarzyszy droga do wewnątrz – penetracja własnych doznań. Jak sama mówi, siedem lat zajęło jej dojrzewanie do pisania o Afryce. Dało wspaniałą wewnętrzną przestrzeń, pełną myśli, kolorów, wspomnień, wzmacniających twórcze siły i nadających życiu blask. W artystycznym świecie Anny Szpakowskiej-Kujawskiej nie ma chaosu. Jest za to wspaniała różnorodność form, kolorów, technik i olśniewających asocjacji, które nadają jej twórczości poetycką aurę. Kiedyś w Polsce nadawano serial telewizyjny o słonicy, która wciąż wpadała w tarapaty, bo za dużo chciała. Garnęła się też do rzeczy i spraw nieodpowiednich dla siebie. Była właśnie słoniem w składzie porcelany, wchodząc ze swą ciekawską trąbą tam, gdzie nie trzeba; śmieszna, galopująca wszędzie, gdzie coś się działo, z niczego nie chciała zrezygnować, łapczywa na wszystko, co było życiem. Przy tym była tak bardzo płcią piękną, a więc i tonęła we łzach, gdy było jej smutno, kochała koraliki i wszelkie ozdóbki. Chichotałam, oglądając; tak, to jasne, taka była i ta, i tamta... Mój Boże, taka byłam i ja... Gorzej, ja lubiłam siebie w tej słonicy. Bywałam nią, gdy mi pozwalano na to, gdy byłam (byłam?) sobą. Sobą prawdziwą. A gdy nie mogłam być szczera? Pewnie bywałam okropna; nudna i znudzona. Sobą i innymi. To przez chłód ludzkich oczu, którym byłam obca. Stranger? Ja. Mną. Nic beze mnie. Chcę, chciałabym, tak mocno chcę. Po prostu chcę. Tak było zawsze. Nie mieli racji ci, którzy myśleli o mnie źle tylko dlatego, że chciałam. Z tym chceniem zapala się światełko we mnie, a gdy gaśnie, gasnę ja. Gdy zgaśnie całkiem, to przecież i mnie nie będzie... Moje światełko jest też w tym, co robię. W moich pracach to wszystko tam jest: i te pragnienia, i gaśnięcia, i rozbłyski. Huśtawki od scalania do rozpadu. I dalejże! Z kawałków znów w całość! Scalam się! Uwaga! Chcecie mnie całą? Taką ze wszystkim? Jak każdy człowiek? Proszę bardzo! Ja wiem, czego chcę. Oczka? Już są. Trochę ich dużo? Potrzebne. Ja muszę dużo widzieć, dużo więcej niż wy. Rączki? Rączki są. Jest ich dużo. Te do machania, te do pracy, tamte do tłumaczeń... Uszy. Kiepsko z moim słuchem, więc może ilość pomoże. To mój kontakt ze światem w tej pustelnej czasem ciszy, choć przyznam się, że nie najlepszy. Ale gorliwy. Łowię dźwięki, staram się zrozumieć. Zabrakło ciała? Otóż to; co z ciałem? Scalam się, scalam, turlam się w swoich częściach jak kula w śniegu. Trochę to wszystko nie na miejscu? Nóżki też są. Wiele ich, tyle chcę przecież chodzić, tu iść, tam lecieć, gdzieś dążyć, kierować się, oddalać, płynąć, sunąć; wszystkiemu muszą sprostać. Kto wie najlepiej, co ma u mnie być na jakim miejscu? Jestem Narcyzem. Wypatruję więc siebie w każdej kałuży. Poszukuję siebie wszędzie. Coraz gwałtowniej. W kałużach zaczyna mnie nie być... Jest mnie coraz mniej. Ta glątewka, co spogląda na mnie z wodnego lusterka, ma coraz bardziej zamazane oblicze. Za nią tłumy; też chcą się wpatrzyć w siebie. Każdy. Każda. Pchają się. Rozpychają. Przywalają ją sobą. Znika. Ale istnieje! Ejże! Nie zasłaniać mnie! Tak. Zaczynało mnie być coraz mniej. Słonica, ta ciekawska, ta wścibska, ta nosy, ta, która chciała wszystkiego dotknąć, zobaczyć, przestawała istnieć. Cywilizowałam się. Niestety. Już nie było sensacji, przestałam być fun, nie drażniłam wymachem swojej trąby. Przysiadłam i słuchałam. Stawałam się taka, jaką chcieli mnie mieć inni. Stwarzali mnie sobie. Kształtowali. Stałam się elastycznością: wszystko mogłam, wszystko rozumiałam. 259 W rysunkach wracałam do siebie. Gorączkowo szukałam też w nich własnego kształtu. Tu mogłam być szczera. Z chwilą założenia jej wędzidła, z chwilą prowadzenia tej słonicy we mnie na pasku – gaśnie ogień, święty ogień pragnienia wszystkiego. Staję się słonicą z zoo. Właśnie. Very civilised woman...?
Bogumił Łaski
Czy znaleziony na madryckim wysypisku mężczyzna może mieć wpływ na bezpieczeństwo całego kraju? Na oddział rehabilitacji neurologicznej w madryckim szpitalu trafia ciężko pobity młody człowiek o nieustalonej tożsamości. Jego przybycie całkowicie zmienia rutynę personelu medycznego. W miarę dokonujących się postępów w leczeniu pacjenta mnożą się jednak niewiadome. Ma to wpływ na sytuację w całym szpitalu. Co więcej, osoba nieznajomego powoduje komplikacje również w innym kraju, a nawet może wywołać poważne reperkusje międzynarodowe. Powieść łączy elementy thrillera medycznego, wątki szpiegowskie oraz sensacyjne. Nie brak tu również momentów humorystycznych graniczących z groteską. Pomimo to całość niejednokrotnie zmusza czytelnika do głębszej refleksji.
Krzysztof Bonk
Pięć krain Kręgu Świata oplata pajęczyna spisków, prowadząc wszelkie istnienie ku zgubie. Zdeprawowani władcy zapatrzeni we własne sprawy zdają się nie zauważać nadchodzącego upadku. Tylko pięć przemian i pięciu bohaterów może odczynić złowrogi los. Elemental to baśń z posmakiem filozofii Dalekiego Wschodu przeznaczona dla nieco starszych słuchaczy.
Przemysław Sumelka
Elementarz mistyczny, czyli rozmowy z Mistrzem Baltazarem to swoisty dialog prowadzony między współczesnym filozofem a starożytnym mędrcem. Baltazar to trzeci spośród biblijnych mędrców ze Wschodu, którzy ofiarowali Dzieciątku dary. Dziś utożsamiany z boskim aspektem zrozumienia i mądrości. Dzierżawca uniwersalnej, odwiecznej wiedzy, która istnieje w naturze ludzkiej, będąc poza ograniczeniami wynikającymi z przynależności do danych religii bądź systemów duchowych. SPIS DIALOGÓW ZAMIAST WSTĘPU 6SENS ŻYCIA 8NIEBO 11BÓG 14ŚWIĄTYNIA 16MIŁOŚĆ 18GRZECH 22MODLITWA 26DWIE PRAWDY 29KUSICIEL 31UKRZYŻOWANIE 35TRÓJCA ŚWIĘTA 37EKSTAZA 39PRAKTYKA 43BÓG JEST MIŁOŚCIĄ 48PUSTELNIA 50SUMIENIE 52MISTRZ 54WIARA CZYNI CUDA 57