Wydawca: E-bookowo
Bieganie - Kraków. Maraton w mieście króla Kraka
Wojciech Biedroń
Kiedy król Krak zwyciężył opozycję polityczną osiadł na Wawelu. Główne stanowiska obsadził, jak przyszło na mądrego władcę, członkami własnej rodziny. Pozostawał tylko jeden problem niejaki Smok, który mieszkał w jaskini pod Wawelem. Król szukał poparcia w kadrze naukowej, kołach klerykalnych i nawet w klasie robotniczej, ale wszyscy odmówili. Tylko jeden z tej ostatniej, niejaki szewc Skuba podjął się rozsadzenia podziemia pod warunkiem, że pozostanie w pełnej niezależności od UOP-u i, że jego nazwisko nie znajdzie się na liście agentów. Otrzymawszy jedno i drugie podłożył Smokowi świnię w postaci nafaszerowanego siarką barana, po spożyciu którego Smoka trafił szlag. Likwidacja podziemia pociągnęła za sobą zmiany personalne na Wawelu: szewczyk poprzez mariaż z córką Kraka wszedł do ścisłej elity rządzącej z dużymi szansami na sukcesję. - Tak tłumaczy mniej więcej początki sławnej historii grodu Kraka Leszek Mazan. Niestety w jego książce nie mamy ani jednej wzmianki o maratonach, gdyż jak się okazuje to temat nieco późniejszy. Ani ja ani Ty Czytelniku nie wiesz jak dokładnie było ze Smokiem, ale Ci którzy biegają od dwóch dekad mieli okazję przekonać się czy gród Kraka jest już bezpieczny i żadna zionąca ogniem bestia w nim nie grasuje. Jeśli się chcesz przekonać jak było, kiedy to okrążaliśmy Wawel podczas 20 edycji Cracovia Maratonu i czym można się delektować (mam na myśli m.in. i podniebienie i oczy) zwiedzając Kraków, już po biegu (albo przed), zapraszam do niniejszego opracowania.
Bieganie - Polańczyk Bieszczadzki Weekend Biegowy Rysia
Wojciech Biedroń
Symbolem Bieszczadzkiego Parku Narodowego jest Ryś i choć od Polańczyka do serca Bieszczad jest jeszcze spora odległość, to ten największy z naszych rodzimych dzikich kotów stał się patronem dla biegów górskich w tym pięknie położonym miejscu. Bieszczadzki Weekend Biegowy Rysia to trzy biegi na dystansie: 13 km (Klasyk Rysia), 6 km (Nocny Sprint Rysia) i 23 km (Bieszczadzki Półmaraton Rysia). Dla tych co już wzięli udział czy biegają regularnie w biegach górskich a nie "zaliczyli" jeszcze Polańczyka może to być ciekawe doświadczenie a zarazem sprawdzenie się w tym rodzaju biegu. Dla mnie były to pierwsze biegi górskie na dystansie 13 i 23 km. Nocy Sprint Rysia był poprowadzony po głównych ulicach Polańczyka po nawierzchni asfaltowej. Zachęcam do wzięcia udziału w tej imprezie, nie tylko ze względu na bardzo dobrą organizację, malowniczą trasę ale imprezy towarzyszące oraz pyszne jedzenie. To bieganie różni się od klasycznych biegów po asfalcie i jest dużo bardziej wymagające ze względu na niewielką liczbę startujących, mniejszą liczbę punktów odżywiania i niewątpliwie większą dawkę adrenaliny, którą wyprodukuje nasz organizm. Można wziąć udział w jednym, dwóch albo trzech biegach. Jak było na trasie, na co zwrócić uwagę i generalnie czy warto pobiec w Polańczyku dowiesz się Czytelniku z tekstu. Dodatkowo w ramach turystyki maratońskiej podaję po krótce charakterystykę regionu, wymieniam atrakcje, które trzeba zobaczyć i dzielę się moim doświadczeniem.
Bieganie - Rzeszów. Maraton w stolicy innowacji
Wojciech Biedroń
10 edycja biegu i mój udział w nim w rodzinnym Rzeszowie, był dla mnie pierwszym doświadczeniem uczestnictwa w zawodach w kameralnym maratonie. Liczba wszystkich startujących nie przekroczyła 1000 zawodników. Pomijając mój sentyment do miasta mojego dzieciństwa, chcę zachęcić Cię nie tylko do zmierzenia się z rzeszowską elitą biegaczy, ale również do odwiedzenia stolicy Podkarpacia. Walorów turystycznych w Rzeszowie jest dużo. Jeden, który mogliśmy dobrze poznać podczas biegu to Bulwary nad Wisłokiem, ale Rzeszów szczyci się także Podziemną Trasą Turystyczną (inną niż w Krakowie czy Sandomierzu, ale równie ciekawą i wartą zobaczenia), Zamkiem, zabytkowymi Kościołami, Starym Cmentarzem, interesującymi pomnikami oraz przyjaznymi dla spacerów terenami z morzem zieleni. Polecam wybrać się także do Przemyśla, Jarosławia, Krasiczyna albo Krosna. Te i opis innych atrakcji znajdziesz Czytelniku w tekście, który ilustruję zdjęciami nie tylko z trasy maratonu ale starałam się uwiecznić najważniejsze zabytki stolicy innowacji. Dodatkowo, tradycyjnie znajdziesz tam Czytelniku kilka porad związanych z bieganiem a także wyjątkowo nietypową analogię do Gucia - tego od Pszczółki Mai.
Bieganie - Warszawa - Orlen Warsaw Marathon
Wojciech Biedroń
14 kwietnia 2019 roku odbyła się siódma edycja biegu Orlen Warsaw Martahon, w której miałem przyjemność wziąć udział. Niniejsze wydanie „Biegania” jest poświęcone nie tylko wiosennemu maratonowi w Warszawie, ale także problemowi zanieczyszczonego powietrza w naszym kraju, pandemii koronawirusa jak również udanej, na szczęście próbie powrotu do formy po okresie lockdownu w Polsce.
Biramond. Cykl Pendorum część IX
Krzysztof Bonk
Dalsze części cyklu Pendorum V – IX opowiadają historię z perspektywy syna Anrei, który przybywa na kontynent swej matki, aby wypełnić jej przepowiednię. Jednak już na początku drogi napotyka on tajemniczą, niemą niewolnicę i od tego momentu jego misja coraz bardziej się komplikuje. Z kolei nad Pendorum zbierają się ciemne chmury, oto przybywają tu dawni, gniewni i krwawi Bogowie żądni jedynie pomsty i władzy. Części V – IX można czytać bez znajomości wcześniejszych części cyklu.
Bitwa o Układ Słoneczny Tom II Odwet
Robert Preys
Pokój był tylko chwilą wytchnienia. Pięć lat po odparciu kosmicznej inwazji major Tom Pirs pragnie spokoju. Zamiast niego otrzymuje najtrudniejsze dowództwo w historii. Nowy wróg nie jest armią, jaką znamy. To "żywe skały" - krzemowe istoty, dla których tysiąclecie to mgnienie, a ludzkie statki są jedynie surowcem. Ich bronią jest infekcja - inteligentny "piasek", który przekształca wszystko, czego dotknie. To nie wojna, a tragiczne nieporozumienie na kosmiczną skalę. Dowodząc legendarnego krążownika "Atlantyda", Tom Pirs zostaje uwięziony w sercu gigantycznego Kryształu - żywej broni i umysłu wroga. Odkrywa tam przerażającą prawdę: dawni sojusznicy, Świetliste Aniołowie, to w rzeczywistości miliardowa armia, szykująca się do nieznanej wojny. Aby ratować załogę, Pirs podejmie desperacki krok: cofnie się w czasie. Lądowanie na Ziemi sprzed stu tysięcy lat okaże się jednak konfrontacją nie z obcymi, ale z najciemniejszymi stronami ludzkiej natury. Gdy nad Ziemię nadciągnie czysta, krzemowa zagłada, ocalenie będzie wymagać nie siły, lecz genialnego blefu, ostatniego aktu poświęcenia i iluzji, która ocali... lub przypieczętuje los ludzkości. "Odwet" to epicka kontynuacja bestsellerowej sagi, która przekracza granice gatunku. To nie tylko porywająca opera kosmiczna, ale głęboka filozoficzna refleksja o naturze życia, granicach zrozumienia i cenie przetrwania w kosmosie, który nie jest pusty - jest żywy, myślący i pamięta.** Drugi tom kultowej serii "Bitwa o Układ Słoneczny" - kontynuacja, która rozszerza uniwersum w niewyobrażalny sposób.
Marek Krasiński
Książek o Norwegii jest stosunkowo niewiele, a jeszcze mniej jest takich, które opisują ten kraj z praktycznego punktu widzenia. Mieszkam w Norwegii już 16 lat i przez ten czas nauczyłem się wiele o niej i o sobie samym. Jestem przedsiębiorcą działającym w branży budowlanej. Właściwie wszystko, co posiadam, zawdzięczam pracy własnych rąk i swoim pomysłom. Norwegia odpowiada mi bardzo jako miejsce promujące ludzi pracowitych, wytrwałych i umiejących przystosować się do ciężkich warunków klimatycznych. Nie przeszkadzają mi wiatr, deszcz, mróz ani tysiące przepisów ograniczających moje poczynania na każdym kroku. Bazując na swoim doświadczeniu, pokażę, jak założyć firmę w Norwegii, a potem utrzymać ją i rozbudować w warunkach olbrzymiej konkurencji i ciągłych komplikacji, stwarzanych przez rozrośniętą biurokrację i bardzo drogi system podatkowy. Zarobimy tu co prawda dużo pieniędzy, ale będziemy zmuszeni do przestawienia swojego myślenia o prowadzeniu biznesu. Tutaj najpierw myślimy o podatkach i obowiązkach, a dopiero później, na gruncie tego, co jest dozwolone, możemy prowadzić działalność gospodarczą. Dużą część mojej opowieści poświęcę tutejszej kulturze i obyczajom. Pokażę, jak rdzenni mieszkańcy spędzają czas wolny i jak można na tym zarobić. Będzie też mnóstwo osobistych historii związanych z lokalnymi zwyczajami, nie tylko z zarabianiem pieniędzy. Myślę, że mój przykład bardzo dobrze ilustruje powiedzenie, że człowiek może osiągnąć wszystko, jeżeli wykazuje się wystarczającą konsekwencją połączoną z odrobiną szczęścia, które nieustannie pomaga. Co najważniejsze - podpowiem też czytelnikowi, jak wytrwać początkowy, najtrudniejszy czas, związany zarówno z poszukiwaniem pracy w Skandynawii, jak i z prowadzeniem firmy. Wskażę pułapki czyhające na słabych przedsiębiorców i podpowiem, jak je omijać i eliminować. Nie jest tak, że w czasie mojej przygody z budowlanką w Norwegii w ogóle nie popełniałem błędów, a moje zyski stale rosły. W książce znajdziesz kilka historii dotyczących moich niepowodzeń. One też dają dużo do myślenia. Jestem bardzo zainteresowany twoją historią i mam nadzieję, że podobnie jak ja będziesz mógł opowiedzieć ją kiedyś, udostępniając szerszej publiczności. Życzę ci miłego czytania i wielu udanych inwestycji wśród fiordów, nieskończonych lasów, reniferów i białych niedźwiedzi.
Tomasz Jeleniewski
Kiedy w 1979 roku Black Sabbath opuszczał Ozzy Osbourne, wielu nie wierzyło w szczęśliwy ciąg dalszy tej historii. Zespół zaczął borykać się z niezliczoną ilością problemów personalnych. Znikał z rynku, by po chwili powrócić niczym feniks z popiołów. Właśnie temu okresowi w działalności zespołu Tony’ego Iommiego jest poświęcona niniejsza książka. Tomasz Jeleniewski, autor biografii Paradise Lost i Type O Negative, przeprowadza słuchacza przez zawiłe losy grupy, skrupulatnie odnotowując wszystkie zmiany personalne i... ważniejsze kłótnie. W zespole często wrzało, ale efektem tego była doskonała muzyka, wypełniająca takie albumy jak „Heaven and Hell” czy „TYR”. „Black Sabbath. Feniks” jest pierwszą polską biografią zespołu.