Verleger: E-bookowo
Tajlandia. Pojechałam po miłość
Joanna Morea
To historia oparta na prawdziwych wydarzeniach z życia autorki. Jej samotna podróż do Tajlandii ma stać się rodzajem terapii po nieudanym związku oraz czasem, w którym bohaterka w samotności ma odnaleźć w sobie moc do realizacji swoich zawodowych jak i życiowych marzeń. Autorka w niezwykle zgrabny sposób maluje nowoczesną, wrażliwą, podejmującą odważne decyzje polską kobietę, która zderza się często z małomiasteczkową mentalnością otoczenia, a która jednocześnie w sposób nietuzinkowy lub nawet kontrowersyjny stara się osiągnąć równowagę życiową. Czy samotna podróż do Tajlandii to klucz do osiągnięcia tejże równowagi życiowej? PATRONAT MEDIALNY: radio wnet, Businesswoman & life, kobietapuszysta.pl, walbrzyszek.pl, kobiety-lodz.pl RECENZJE: Wyruszając w podróż dookoła świata wydaje nam się, że jest ona spełnieniem naszych marzeń, zwłaszcza, gdy pragniemy dotykać tego świata z najbliższą naszemu sercu osobą. Rzeczywistość weryfikuje zarówno nasze marzenia, jak i poddaje próbom uczucia. Historia opowiedziana w tej powieści jest konfrontacją poezji naszych wyobrażeń z prozą dnia codziennego - jednak podaną nam w niezwykle piękny sposób - jak w kalejdoskopie oglądamy kolorowe światy, poznajemy niezwykłych ludzi, bywamy w miejscach, które znamy jedynie z telewizyjnych relacji. Barwność i różnorodność tych opowieści przekazana plastycznym językiem - wręcz malowana obrazami - sprawia, że odbywamy tę podróż razem z Autorką, która doprawiła całość swoimi emocjami, co z kolei sprawia, że powieść zostawia w nas ślad - a my mamy wrażenie, że odciskamy ślad swoich stóp w opisanej Tajlandii. Bo to nie tylko podróż po dalekich zakątkach Ziemi, ale przede wszystkim podróż po zakątkach serc - dwojga serc, które spotykają się, zaczynają bić w tym samym rytmie by w końcu... Ale o tym dowiecie się Państwo sami, gdy otwierając pierwszą stronę książki otworzycie drzwi do innego świata, w którym czeka na Was to, co najlepsze. Czas podarowany tej książce nie będzie czasem straconym. Monika M Sawicka Joanna Morea muzyk, wokalistka, flecistka, saksofonistka, autorka tekstów, kompozytorka, aranżerka, absolwentka Królewskiego Konserwatorium w Brukseli na wydziale jazzu i muzyki rozrywkowej. Podróżniczka. Zwiedziła ponad sześćdziesiąt krajów na niemal wszystkich kontynentach, jak również odbyła dwuletnią podróż dookoła świata czego efektem jest pierwsza książka autorki „Bezdroża, lodowce i rum” (2011) Zarówno muzyka jak i zwiedzanie świata są jej wielką fascynacją. Muzyką dzieli się ze sceny zaś podglądaniem świata i ludzie w opowieściach i książkach.
Tajna wiedza o zarabianiu w sieci
Andrzej Wojtal
Tajna wiedza o zarabianiu w sieci to nie tylko kurs zarabiania w sieci z firmą Google, ale również jest to kompendium wiedzy na temat zarabiania w sieci Internet.Dzięki temu e bookowi prócz zarobionych pieniędzy zdobędziesz wiedzę skrzętnie ukrywaną przez największych bossów e-marketingu, a także bardzo szybko nauczysz się sprawniejszego posługiwania komputerem i programami internetowymi. Nie ważne jest jaki poziom wiedzy informatycznej reprezentujesz, krok po kroku przeprowadzę Cię przez potrzebne programy i narzędzia służce do pracy.Wiedzę, którą tutaj ujawniam zdobyłbyś na pewno innymi sposobami, ale zajęłoby ci to długie lata nauki i kosztowało sporo pieniędzy wydanych na zakup podręczników czy szkoleń.Jeżeli dodasz do tego e booka własną kreatywność oraz systematyczność gwarantuję, że wiedza ta przyniesie Ci satysfakcję finansową.Andrzej WojtalJestem już prawie dziadkiem, lecz komputery i Internet to moja pasja, która trwa nie przerwanie od kilkudziesięciu lat. Interesuję się również psychologią, tańcem, muzyką i elektroniką. Pisanie książek stało się dla mnie pasją dopiero niedawno, więc postanowiłem podzielić się nieco swoją wiedza.
Taka twoja uroda. Jak akceptować i podkreślać swoje naturalne piękno
Dorota Sawicka
"Taka twoja uroda. Jak akceptować i podkreślać swoje naturalne piękno" to inspirująca książka skoncentrowana na promowaniu samoakceptacji i docenianiu unikalnych cech, które definiują nasze indywidualne piękno. Kładzie nacisk na wartościowanie siebie bez względu na obowiązujące standardy urody, zachęcając czytelników do celebrowania swojej autentyczności. Książka oferuje praktyczne porady dotyczące pielęgnacji ciała i umysłu, a także wskazówki dotyczące stylu życia, które pomagają podkreślić naturalne atuty. Ważnym aspektem jest też refleksja nad wewnętrznym pięknem i pewnością siebie, które są kluczowymi elementami pozytywnego postrzegania siebie. "Taka twoja uroda" to wartościowa lektura dla każdego, kto chce wzmocnić swoją samoocenę, nauczyć się akceptować swoje ciało takim, jakie jest, i czerpać radość z bycia sobą. To zaproszenie do odkrycia i pokochania tego, co czyni nas wyjątkowymi.
Agnieszka Bednarska
Nie brookliński most/Lecz na drugą stronę/Głową przebić się/Przez obłędu los/To jest dopiero coś - tak pisał Stachura. W powieści Agnieszki Bednarskiej jest mowa o innym moście - Golden Gate w San Francisco. Pięknym, lecz przyciągającym samobójców; pięknym tak, że barierki ochronne są śmiesznie niskie, by nie psuły widoku. Jest też rozpacz i nadzieja, potężna, niezwykła, tajemnicza więź łącząca obce sobie na pozór kobiety oraz wymierzona w niecodzienny sposób sprawiedliwość - a całość tworzy bardzo spójną, realistyczną i przejmującą opowieść. Doskonałe domknięcie trylogii na którą składają się także "Piętno Katriny" i "Zabierz dzieci, wyjedź z miasta".
Paweł Zapendowski
Pieśń "Tam gdzie idę wieczorem I, II" na baryton i fortepian, do słów Georga Trakla, w przekładzie Andrzeja Lama, jest arią Aptekarza z 5 sceny opery "Kokaina (dzień 1 i 2)". Po raz pierwszy została wykonana w Galerii Austriackiego Konsulatu Generalnego w Krakowie 22 kwietnia 2010, podczas prawykonania estrad. opery. Śpiewał Jacek Ozimkowski z akompaniamentem Małgorzaty Westrych - fortepian. Tekst pieśni jest adaptacją wierszy Trakla: "Marzenie Wieczorne", "Po drodze", "Sen Zła". Oryginalny przekład Andrzeja Lama: "Georg Trakl, Wiersze z rękopisów", PWN, Warszawa 2000. Pieśń powstała w Paryżu w 2010. "Pieśń doskonale wydobywa akcenty treściowe i emocjonalne, buduje nastrój na pograniczu realności zwyczajnej, strasznej i wizyjnej; te jakości wzajem przechodzą w siebie, całkiem w duchu Trakla." Andrzej Lam Georg Trakl - Pieśni - z opery Kokaina (dzień 1 i 2) Siedem pieśni do wierszy Georga Trakla z muzyką Pawła Bitki Zapendowskiego, na mezzosopran, baryton i fortepian, 2010. W cyklu znalazły się wiersze Georga Trakla - w przekładach Andrzeja Lama i Krzysztofa Lipińskiego, znawców literatury języka niemieckiego i biografii poety - oraz parafrazy autorstwa kompozytora. Wydanie zawiera nuty, teksty, wiersze, przekłady, eseje krytyczne, notę biograficzną i ilustracje. Seria: 1. U łoża pocałunków, sł. Georg Trakl (tłum. Krzysztof Lipiński), na mezzosopran i fortepian Młoda dziewczyna, sł. Georg Trakl (tłum. Krzysztof Lipiński), na mezzosopran i fortepian 2. Elis, gdy kos cię w lesie woła, sł. Paweł Bitka Zapendowski (wg poezji Georga Trakla), na mezzosopran i fortepian Trzy anioły - z "Cudownej wiosny", sł. Paweł Bitka Zapendowski (wg poezji Georga Trakla), na mezzosopran i fortepian 3. Kogo szukasz? sł. Paweł Bitka Zapendowski (wg poezji Georga Trakla), na mezzosopran (i baryton) z fortepianem 4. Tam gdzie idę wieczorem I,II, sł. Georg Trakl (tłum. Andrzej Lam), na baryton i fortepian 5. Wspomnienie - Andacht, sł. Georg Trakl (tłum. Andrzej Lam), na baryton i fortepian
Paweł Bronicki
Oto masz przed sobą zbiór opowiadań. Jest ich tutaj siedem. To liczba szczególna. Tak jak i te opowiadania: szczególne, wyjątkowe, niepowtarzalne. Są cząstką mnie, opisują bowiem świat, jaki przeżywałem wszelkimi swymi zmysłami przez te wszystkie lata, od kiedy zacząłem je pisać (). To cząstka mnie samego zostawiona, zapisana albo wprost, albo między wierszami. Ale dzięki nim jesteś w stanie poznać mnie takim jaki jestem. Obnażyłem bowiem tu całą swą duszę. Przekazałem w nich to, co myślę, co czuję, czego pragnę. Lecz niosą też sobą wartości uniwersalne. Jakie? Dowiesz się, gdy tylko je przeczytasz. Dlatego uważam, że ze względu na swój charakter i poruszaną tematykę, staną się również bliskie i Tobie, drogi Czytelniku. Za chwilę przeniesiesz się w siedem magicznych światów. Krajobrazów pisanych piórem mojej wyobraźni za podpowiedziami nagle pojawiającej się Weny. W tych siedmiu niezwykłych wypowiedziach uwieczniłem wszystko to, co zobaczyłem, czego dotknąłem zarówno materialnie, jak i duchowo. Ich tematyka jest różna. Każde z nich opowie Tobie inną historię, ale też spowoduje, że po przeczytaniu każdego z nich poczujesz się inaczej. Wciągnie Cię. Zmusi do myślenia. Zbulwersuje. Zachwyci. Odrzuci. Ale też wyciśnie łzy. Skruszy głazy. Ściśnie za serce. A nawet spowoduje, że będziesz chciał rzucić tym tomikiem o ścianę z okrzykiem Giń! Przepadnij! Nigdy nie wracaj! Ale zapewniam Cię, że po chwili, kiedy emocje opadną, wrócisz spowrotem do napisanych w tym tomiku wyrazów. By zatrzymać się. Znaleźć swoje miejsce na ziemi. Ochłonąć. Zastanowić się. Pomyśleć. Złagodnieć. Zapomnieć. Wyciągnąć wnioski. Znaleźć drogowskazy. Oj, zagrają na Twoich emocjach tak, jak gra na nich nasze życie. Bo są wszak jego odzwierciedleniem. I znajdziesz go tu. Pod maską powierzchowności. Szczytem marzeń byłoby, gdybyś odnalazł w nich chociaż cząstkę siebie. Niewielką. Mikroskopijną. I żebyś choć w nikłym procencie utożsamił się z jednym chociaż zawartym tu zdaniem. Myślę, że nie zawiedziesz się i czytając ją uświadczysz się w przekonaniu co do słuszności podjętej decyzji. Ze wstępu. Spis treści: WSTĘP 6WYSZLIFOWANI 11MASKOTKA 20PRZYSTAŃ 38PIĄTEK: 9.00 58DMUCHAWIEC 100BOCZNICA 168DRUŻYNA 225 Fragment: Mówią, że miał bujną wyobraźnię, więc często, zamykając oczy, przenosił się w świat, który pomagał mu ukoić ból i cierpienie...Fotel był głęboki i miękki. Stał przy jednej ze ścian małego, ciasnego pokoiku. Obity wspaniałym i delikatnym płótnem koloru czarnego, nie mógł spowodować hemoroid. Nic więc dziwnego, że bardzo często w jego głębokości spoczywały czyjeś pośladki, egzystując tam nawet po kilkanaście godzin dziennie. Dzisiaj i teraz również nie stał bezczynnie, albowiem właśnie przed sekundą szeroka pupa okryta czarnymi sztruksowymi spodniami zagłębiła się w jego miękkości.Należała do wysokiego i dosyć krępego jegomościa. Jedynego właściciela, a zarazem mieszkańca, tego pokoiku, usytuowanego na poddaszu niewielkiej, bo zaledwie kilkukondygnacyjnej, kamienicy położonej w centrum miasteczka, gdzieś na wschodnich krańcach Planety.Pokój ten było typowym pomieszczeniem zaprojektowanym specjalnie dla ciężko pracujących mężczyzn. Stąd też jego wystrój był surowy. Prosty. Na środku, na wyło-żonej kratkami szarego gumolitu kwadratowej podłodze, leżał pstrokaty dywan. Ściany emanujące jakimś ukrytym ciepłem były pomalowane na jasnozielony kolor. Natomiast nierówności sufitu przysłonięte zostały mozaiką białych kasetonów. No i wreszcie prostokątne, dwuskrzydłowe okno w plastikowych framugach zupełnie takie samo, jak w tysiącu innych tego typu miejscach zamieszkania dla jemu podobnych robotników. To wszystko, co można o nim napisać. No może warto jeszcze wspomnieć co nieco o drzwiach. Obskurnych, osadzonych w drewnianych framugach, z których odpadały kawałki białej farby. Zamykały się tradycyjnie - na dwa zamki. Złota klamka w kształcie gałki pomiędzy nimi też była standardem w tego typu mieszkaniach. Z mebli, podobnie jak i gdzie indziej, znajdowały się: mała wersalka, fotel i duża dwudrzwiowa szafa. Więcej się nie mieściło. Za wyjątkiem telewizora, dla którego zawsze znalazło się miejsce, albowiem był płaski, jak obraz i jak on wisiał w większości przypadków na ścianie. Zdarzały się też sytuacje, kiedy to stał na specjalnej szafce. W tym pomieszczeniu powieszony został jednak na wprost owego fotela.Jegomość ów miał grube ręce. Jego potężne dłonie z popękaną skórą świadczyły o tym, że ciężko pracował. Twarz miał okrągłą i pociągłą. No i na dodatek ciągle czerwone policzki poorane mnóstwem głębokich blizn. Lekko przystrzyżone włosy oraz wąsy ponad wargami miały kolor ciemnego orzecha. Charakterystycznym było to, że wyglądał, jakby nie miał karku, albowiem głowa i tułów stanowiły swoistą całość. Był młody, miał około dwudziestu trzech lat. Nie był żonaty, bo nigdy nie chciał mieć partnerki życiowej. Poza tym nie miał na to czasu, gdyż większą część jego życia pochłaniała praca.
Tanie zakupy na całym świecie. Poradnik superkupca
Przemysław Mielcarski
Dzięki tej lekturze poznasz, krok po kroku, jak rozpocząć internetowe zakupy, których pozazdroszczą Ci wszyscy znajomi. Rozpoczniemy od podstaw, więc od procesu rejestracji poprzez wyszukiwanie ofert na zakupie kończąc. Wszystko to, co przeczytasz oparte jest o doświadczenia autora. Od dawna, bowiem interesował mnie import. Założenie jednak firmy zajmującej się importem i handlem wymaga dużych nakładów inwestycyjnych i obarczone jest sporym ryzykiem. Nikt nie zagwarantuje nam przecież stabilności na rynku walutowym. Ponadto dochodzi tu czas transportu drogą morską i inne czynniki. Postanowiłem jednak wykorzystać moc i siłę portalu eBay do robienia bardzo korzystnych zakupów na własny użytek. Wielokrotnie kupowałem potrzebne mi przedmioty nawet kilkanaście razy taniej niż w sklepie, czy na polskich serwisach aukcyjnych.Teraz czas na Ciebie! Spis treści: WSTĘP eBay Prezentacja eBay Rejestracja w serwisie eBay.pl PayPal Informacje o PayPal Rejestracja w systemie PayPal Przygotowanie do płatności PayPal Wpłata środków na konto PayPal Przypisanie karty do konta Zakupy Wyszukiwanie interesujących przedmiotów Aukcja ?kup teraz" Płacenie za zakupy Odbiór przesyłki Wystawianie komentarza Kolejny zakup Aukcja z licytacją Hasła wyszukiwania Polecane produkty - co i gdzie warto kupować Powodzenia
Maryla Ścibor Marchocka
Taniec z gronostajem powstał z prawdziwych opowieści kobiet, które doznały przemocy. Zaczyna się niewinnie: niczym romans, lecz romans ten wkrótce okaże się złym snem, horrorem, piekłem. Kolejne granice zostają przekroczone. Zdaje się, że nie ma powrotu… a jednak jest to opowieść o tym, że zawsze można się podnieść, zawsze – choć to niełatwe – można wstać. Napisana dwa lata przed publikacją słynnego Gnoja nie miała tyle szczęścia: opublikowana dopiero w 2007 roku, pozbawiona dystrybucji i promocji, choć używana przez terapeutów jako lektura dla podopiecznych (często powodująca decyzję o podjęciu terapii), czeka wciąż na swą szansę dotarcia do szerszego kręgu odbiorców. Zapraszam.