Publisher: E-bookowo
Dopóki śmierć nas nie rozłączy
Ina Lorelei
Inspiracją do napisania powieści były autentyczne wydarzenia, które miały miejsce kilka lat temu w jednym z polskich szpitali. Sławny profesor wraz z podległą mu grupą lekarzy stosowali eksperymentalnie nieprzetestowane leki bez powiadomienia pacjentów o ryzykach i skutkach ubocznych. Niewyjaśnione zgony oraz nieodwracalne powikłania zwróciły uwagę niektórych lekarzy oraz mediów. Mimo zgłoszenia tych nielegalnych praktyk przez jednego z lekarzy, sprawcy ludzkich tragedii pozostali bezkarni. Wydarzenia te stanowiły jedynie punkt wyjścia do intrygi z powieści. Wszystkie postaci i wydarzenia są czystą fikcją, a wszelkie zbieżności nazw, nazwisk i wydarzeń są przypadkowe. Dziennikarz śledczy Robert Wójcicki wpada na trop nielegalnych eksperymentów i testów medycznych dokonywanych na pacjentach w jednym ze szpitali. Śledztwo prowadzone przez dziennikarza zbiega się z serią tragicznych wypadków, którym ulegają lekarze z tego szpitala. Zagadkowe wypadki próbuje wyjaśnić inspektor Marczak, który zwraca uwagę na podejrzane zbiegi okoliczności. W tym samym czasie dziennikarz próbuje uruchomić medialną kampanię, żeby doprowadzić do powtórnego procesu dawnej sprawy. Czarna seria nieszczęśliwych wypadków trwa. Despotyczny profesor z pomocą młodej żony próbuje tuszować sprawy, aby nie ucierpiały interesy jego mocodawców z zagranicznego koncernu farmaceutycznego. Proszą o „pomoc” znajomego prokuratora. Jednak sprawy wymykają się spod kontroli – nie udaje się ani wyciszyć prowadzonych dochodzeń, ani przerwać czarnej serii wypadków. Ktoś usuwa zamieszane w aferę osoby, tym samym eliminując ewentualnych świadków. Inspektor Marczak ściga się z czasem, próbując ustalić, czy tragiczne wydarzenia to zbieg okoliczności, czy też kryje się za nimi jakiś sprawca, lub schemat. Może sprawców jest kilku? Kolejne wypadki zaskakują wszystkich i nikt nie potrafi im zapobiec. Kto zostanie następną ofiarą? Czy nieuchwytny sprawca zostanie rozszyfrowany i powstrzymany przez wytrwałego inspektora? Czytelnik od początku ma możliwość zajrzeć za kurtynę wydarzeń. Dostaje pewne podpowiedzi, więc ma większą szansę na rozwiązanie zagadki, niż prowadzący dochodzenie inspektor. Jednak wydarzenia toczą się jak lawina, której nie da się zatrzymać, i która prowadzi do zaskakującego zakończenia.
Andrzej Sławski
Dotyk Amani - opowiadanie fantasy. Lata dwudzieste XXI wieku. Elena dowiaduje się o ciężkiej chorobie Petii, swojej córki. Tysiące kilometrów dalej Arman opiekuje się upośledzoną psychicznie Jamilą a rozwydrzona nastolatka Emily rządzi swoim szkolnym gangiem. W kluczowym momencie akcji wyjątkowe, nadzwyczajne wydarzenie, które ma miejsce w małym miasteczku w Albanii wiąże ich losy. Wątkiem przewodnim jest heroiczna walka bohaterów o zdrowie i życie swoich dzieci. Akcję wieńczy metafizyczny przypadek, przywołany w tytule opowiadania. Narracja opowiadania, tak jak wszystkich pozostałych opowiadań tego autora, oparta jest na odsłanianiu kolejnych scen, dziejących się w rożnym miejscu i w różnym czasie. Z pozornego chaosu wyłania się stopniowo logika treści.
Dominka Budzińska
Świat, w którym zło wykrada się z ciemności gdy tylko zamkną się drzwi, potrafi okrutnie zranić, naznaczyć piętnem na resztę życia. Nagle znikają kolory, a istnienie przybiera odcienie czerni. Nic już nie będzie takie jak dawniej, największy hałas nie zagłuszy krzyku duszy, najsilniejszy lek nie uśmierzy bólu, który z każdym dniem mocniej wgryza się w myśli. Stan nieistnienia i zagubienia, ciszy i walki, czas smutku i czas zemsty, czas nienawiści, zło w czystej postaci. "DOTYK ZŁA" - kryminał psychologiczny, którego akcja toczy się w Nowym Jorku. Główna bohaterka, młoda dziennikarka to kobieta boleśnie doświadczona przez los, naznaczona piętnem krzywd dzieciństwa. Koszmarna i niezwykle bolesna przeszłość nie daje o sobie zapomnieć, kładzie się cieniem na kartach życia. Codzienna walka z demonami przeszłości uniemożliwia egzystencję, jest powodem poczucia wyobcowania, a w rezultacie prowadzi do zbrodni. Przypadkowe spotkanie staje się początkiem serii tragicznych wydarzeń. Kobieta kroczy ścieżką ciemności, igra z losem i prowokuje, coraz bardziej rozsmakowując się w niecnych zamiarach. Zadawanie bólu i śmierć stają się dla niej formą niebezpiecznej terapii.
Piotr Semla
Jednych interesuje astrologia, więc pośród gwiazd szukają swych mentorów. Inni są malarzami i kolorami swojej duszy ożywiają płótna. Jeszcze inni sprzedają kwiaty, by ich pięknem przyozdabiać świat. Ktoś tworzy historię i zmienia losy świata. Ktoś inny jest badaczem i karmi ludzkość geniuszem swego umysłu. Istnieją ludzie szczęśliwi, żyjący w domach zbudowanych z miłości. I ludzie samotni – którym noc zwierza się ze swych tajemnic. Wszyscy kimś są i dokądś zmierzają… A ja? Ja tylko piszę wiersze… Tym właśnie jestem. Wspomnieniami. Pragnieniami. Bólem i chwilami szczęścia… I o tym właśnie piszę. O sobie. Bo muszę pokazać, że istnieję. To ja. Mój dowód życia. Piotr Semla Zaczynałem pisać na maszynie jeszcze jako dziecko. Na początku tworzyłem wiersze. W wieku czternastu lat napisałem swoją pierwszą powieść, po czym postanowiłem, że nie będę więcej pisał. To był błąd, bo potrzeba przelewania uczuć i myśli na papier nie odstępowała mnie na krok. Nigdy nie udało mi się przestać pisać wierszy, piszę je do dziś i zapewne już nie przestanę. W kwietniu 2013 ukończyłem powieść fantastyczną zatytułowaną „Kronika aniołów”, którą postanowiłem wydać. Strona autorska: www.piotrsemla.pl
Krzysztof Urban
"Dożywotka" zaciekawia od pierwszych stron i do końca czyta się ją z niesłabnącym zainteresowaniem. Fascynuje społeczną "egzotyką" tematu, żywą kreacją młodego bohatera, jego stopniową transformacją i przede wszystkim ekspresją języka, który twórczo współgra ze światem przedstawionym.Fakt, że kanwą tej opowieści są losy młodego człowieka, zagubionego w świecie etycznego bałaganu lat osiemdziesiątych w PRL-u i za drobne kradzieże skazanego na trzyletni pobyt w zakładzie zamkniętym, z pewnością stanowi duży walor książki utrzymanej w stylistyce bezpośredniej relacji z wydarzeń więziennych i z obozu pracy. Wielką zasługą autora jest takie pokierowanie duchowym rozwojem bohatera, że właśnie w miejscu najgłębszej ludzkiej degradacji i dezintegracji osobowości, potrafił on odnaleźć własną tożsamość, otrząsnąć się z bezmyślności i świadomie zaprojektować zręby własnej przyszłości. Jego język - w miarę nabierania dystansu do samego siebie - też się rozbudowuje, wzbogaca, z uproszczonej, standardowej grypsery przemienia się w soczystą, jędrną i niebanalną polszczyznę. Wprowadzenie: Książka rodziła się powoli. Prawa rządzące fikcją literacką nadały jej wprawdzie formę, a przecież nie stała się przez to powieścią - takie odnoszę wrażenie. Zbyt wiele tu faktów. Nie mogłem też jej uznać za reportaż, choć zbudowałem ją na wspomnieniach płynących na żywo, opowiadanych w przypływie szczerości przez - nieżyjącego już - szkolnego kolegę, który na początku lat osiemdziesiątych został osadzony w Ośrodku Zewnętrznym Zakładu Karnego, mieszczącym się na obrzeżach jednego z peerelowskich pegeerów. Takich miejsc było wówczas - o czym mało kto wiedział - sporo. Realia związane z życiem i pracą młodocianych przestępców - zimno, brud, brak opieki lekarskiej, a zwłaszcza niewyobrażalny głód - były dla mnie wielkim zaskoczeniem, podobnie jak warunki egzystencji zwierząt, o których przyjaciel opowiadał ze smutkiem (do tej chwili dźwięczy mi w uszach jego łamiący się głos). Pewnego dnia postanowiłem spisać zapamiętane szczegóły ze zwierzeń przyjaciela, by potem systematycznie, po każdej kolejnej rozmowie, zacząć robić notatki. Gdy wreszcie przeczytałem zebrany materiał, odczułem, że nie ma w nim duszy, że brakuje mu czegoś istotnego, co przykuwało moją uwagę w relacjach słuchanych na żywo. Wpadłem na zbawienny pomysł, by skorzystać z magnetofonu. Słuchanie nagrań uświadomiło mi, że równorzędnym bohaterem wspomnień przyjaciela był język, którym opowiadał swą historię - nie język pięknoducha ślizgający się po powierzchni zjawisk, lecz wnikający w esencję język człowieka zmagającego się ze swym losem. Trzeba było więc, słuchając nagrań, nauczyć się oddychać i czuć w tym języku, by odtworzyć czas i miejsce tak odmienne i dalekie, a zarazem tak bliskie. Język jest wielką zaletą tej powieści, gdyż wprowadza nas w zupełnie odmienny świat ludzkich doświadczeń. Świat, którego już nie ma. Spis treści: WprowadzenieSANKCJAPOWITANIE PRZYDZIAŁ GRYPSOWANIE SMOLARZ SIANO JESIEŃ OBORYKONIE JABŁKOWIN DO DOMU
Grzegorz Kossowski
Zestaw ćwiczeń o różnym stopniu trudności dla osób, które chciałyby nauczyć się rysować proste obrazki. Zamieszczone przykłady prezentują kolejne etapy ich powstawania. Dołączone wzorce, które można wydrukować do własnego użytku, pozwalają przećwiczyć je krok po kroku przed podjęciem odważnej próby narysowania samodzielnie fajnego obrazka na pustej kartce papieru. W zestawie znajdują się m.in. takie obrazki jak: bałwanek, strach na wróble, rekin czy miś panda.
Zbigniew Ściubak
„Droga” to relacja z pieszej pielgrzymki z Lublina do Santiago de Compostela i dalej nad Atlantyk. Pielgrzymka ta miała miejsce pomiędzy 15 maja a 21 września 2015 roku. „Droga” to sto trzydzieści, następujących po sobie, splatających się ze sobą, przywołujących się nawzajem poprzez czas i przestrzeń, dni. To urzekająca podróż przez Europę, przez jej dziedzictwo, ale także przez obszary duszy i serca. Jedyną jej powtarzalnością, jest jej niepowtarzalność. Niepowtarzalność każdego dnia, każdego zdarzenia, każdego doświadczenia. „Droga” jest zniewalająco piękna, brutalnie prawdziwa, głęboko metafizyczna. Jest drogą przez życie, przez kulturę, przez poznanie. Droga wiedzie ludzi do Santiago, do świętego Jakuba. Wiedzie ich do prawdy o sobie, o Europie, o Bogu, o życiu. Wobec „Drogi” nie można przejść obojętnie. Można ją odrzucić albo się nią zachwycić. Można wreszcie na nią wejść. Aby samemu doświadczyć wszystkiego, co ma do zaoferowania.
Dorota Sawicka
Czy chcesz dowiedzieć się jak być pewnym siebie i skutecznie zarządzać swoim życiem? "Droga do Asertywności" jest praktycznym przewodnikiem dla każdego, kto pragnie rozwijać swoje umiejętności interpersonalne i budować pozytywne relacje z innymi. Ta książka pokazuje jak budować poczucie własnej wartości, wyrażać swoje potrzeby w sposób klarowny i konstruktywny oraz skutecznie radzić sobie z konfliktami i trudnymi sytuacjami. Nauczysz się jak być asertywnym w każdej sytuacji, bez obaw o to, co pomyślą inni. Publikcja pomoże Ci zdobyć pewność siebie i zyskać szacunek innych, zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym. Czas rozpocząć zmianę i być prawdziwym w relacjach z otoczeniem. Mam na imię Dorota. Od 15 lat interesuję się psychologią, psychiatrią oraz rozwojem osobistym. W ciągu ostatnich 15 lat brałam udział w licznych kursach psychologicznych w rodzinnej miejscowości. Jestem autorką książki Trzeba długo iść żeby dojść do siebie, którą napisałam pod pseudonimem Annabelle Copenhay.