Видавець: Estymator

561
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Ukryty w słońcu

Ireneusz Iredyński

Napisana po mistrzowsku, gęsta od znaczeń „czarna” powieść, która przykuwa uwagę płynnością i oryginalnością narracji, trudnym do przewidzenia rozwojem wydarzeń, celnością i odwagą obyczajowej obserwacji, naturalistycznymi opisami, świetnymi dialogami. Autor zawarł w niej niemal kliniczną analizę psychiki człowieka dręczonego podświadomym pragnieniem zbrodni, żyjącego na pograniczu fantazji i rzeczywistości. Akcja rozgrywa się na kilku płaszczyznach, czasem wzajemnie się przenikających: fakty autentyczne z życia bohatera mieszają się tu z przeżyciami urojonymi, prawda miesza się z kłamstwem, a postaci rzeczywiste z fikcyjnymi.  Jej główną postacią (i narratorem) jest Jan, lat 38, malarz, asystent na wyższej uczelni, wzięty scenograf. Jego historia rozpisana jest na trzynaście rozdziałów – pierwszy zaczyna się o piętnastej, ostatni – o szesnastej. W tę godzinę wpisane są retrospekcje sięgające aż do dzieciństwa. Jego myśli koncentrują się wokół różnych tematów, z których te dominujące, to tematy odwieczne: miłość, erotyzm, sztuka, zbrodnia, śmierć. Odsłaniają one skomplikowane relacje bohatera z ludźmi, w których jest przede wszystkim lęk przed autentycznością, przed odsłonięciem się, przed ufnością. Jan prowadzi grę – ma się wrażenie, że świat to dla niego wielki teatralny eksperyment, w którym można spróbować dosłownie wszystkiego. Bohater jest człowiekiem skrzywdzonym, napiętnowanym traumą dzieciństwa, głęboko skrywającym swą wrażliwość. Wyobcowanym i tragicznym. Można przypuszczać, że to alter-ego samego Iredyńskiego. Trudno polecić tę książkę poszukującym w literaturze tryumfu piękna, dobra, moralnego ładu. Jest ona dla tych, których intryguje natura ludzka w całej swej złożoności. Na kanwie tej powieści powstał film „Ukryty w słońcu”. Producent: Zespół Filmowy Iluzjon. Reżyseria Jerzy Trojan. Obsada: Jan Englert, Kazimierz Kaczor, Ewa Dałkowska, Gabriela Kownacka i inni. Premiera: 20 października 1980. Z RECENZJI, KTÓRĄ NAPISAŁA KATARZYNA SAWICKA (2014) Rozpoczynając lekturę „Ukrytego w słońcu” wydaje się, że to swego rodzaju powiastka psychologiczna, potem, że mała forma kryminalna, wreszcie groteska w płynącym w ciągu godziny strumieniu świadomości. Bohater powieści, oczekując na swoją mocno już się spóźniająca dziewczynę, Joannę, przeżywa ciąg rozmaitych wspomnień związanych z tym oczekiwaniem. Wspomnienia jedne ciągną za sobą kolejne przerzucając narrację w miejscu i czasie, choć nasz bohater nie zmienia swojego położenia przez całą tę godzinę. Śledząc kolejny ciąg obrazów, jaki wyłania się podczas tego oczekiwania zaczynamy coraz bardziej irytować się na spóźniającą, w końcu powątpiewać w jej istnienie, nareszcie podejrzewać, że to czekanie zakończy się, jak u Becketta. Przyglądając się bohaterowi „Ukrytego w słońcu” znajdziemy sporo cech wcześniejszego „Dnia oszusta”. Ten również lubi na poczekaniu wymyślać niestworzone historie, odsyłać ludzi w niewłaściwe miejsca i podobnie narażać życie dziewczyny. Jednak różni się znacząco. Jest artystą, dramaturgiem, lubi wyróżniać się w tłumie dzięki swojej oryginalności, ale podobnie jak bohater „Dnia oszusta” traktuje świat jak wielką scenę, a siebie jak aktora, który odgrywa znaczące role. Dlatego jego wspomnienia mieszają się z wyobrażeniami, ciągi myśli idą w różnych kierunkach, ostatecznie czytelnik nabiera się na prawdopodobną wersję wydarzeń, której rzeczywisty finał jest zupełnie inny. Projekt okładki: Karolina Lubaszko

562
Завантаження...
AУДІОКНИГА

Ukryty w słońcu

Ireneusz Iredyński

Napisana po mistrzowsku, gęsta od znaczeń "czarna" powieść, która przykuwa uwagę płynnością i oryginalnością narracji, trudnym do przewidzenia rozwojem wydarzeń, celnością i odwagą obyczajowej obserwacji, naturalistycznymi opisami, świetnymi dialogami. Autor zawarł w niej niemal kliniczną analizę psychiki człowieka dręczonego podświadomym pragnieniem zbrodni, żyjącego na pograniczu fantazji i rzeczywistości. Akcja rozgrywa się na kilku płaszczyznach, czasem wzajemnie się przenikających: fakty autentyczne z życia bohatera mieszają się tu z przeżyciami urojonymi, prawda miesza się z kłamstwem, a postaci rzeczywiste z fikcyjnymi. Jej główną postacią (i narratorem) jest Jan, lat 38, malarz, asystent na wyższej uczelni, wzięty scenograf. Jego historia rozpisana jest na trzynaście rozdziałów - pierwszy zaczyna się o piętnastej, ostatni - o szesnastej. W tę godzinę wpisane są retrospekcje sięgające aż do dzieciństwa. Jego myśli koncentrują się wokół różnych tematów, z których te dominujące, to tematy odwieczne: miłość, erotyzm, sztuka, zbrodnia, śmierć. Odsłaniają one skomplikowane relacje bohatera z ludźmi, w których jest przede wszystkim lęk przed autentycznością, przed odsłonięciem się, przed ufnością. Jan prowadzi grę - ma się wrażenie, że świat to dla niego wielki teatralny eksperyment, w którym można spróbować dosłownie wszystkiego. Bohater jest człowiekiem skrzywdzonym, napiętnowanym traumą dzieciństwa, głęboko skrywającym swą wrażliwość. Wyobcowanym i tragicznym. Można przypuszczać, że to alter-ego samego Iredyńskiego. Trudno polecić tę książkę poszukującym w literaturze tryumfu piękna, dobra, moralnego ładu. Jest ona dla tych, których intryguje natura ludzka w całej swej złożoności. FILM. Na kanwie tej powieści powstał film "Ukryty w słońcu". Producent: Zespół Filmowy Iluzjon. Reżyseria Jerzy Trojan. Obsada: Jan Englert, Kazimierz Kaczor, Ewa Dałkowska, Gabriela Kownacka i inni. Premiera: 20 października 1980. Rozpoczynając lekturę "Ukrytego w słońcu" wydaje się, że to swego rodzaju powiastka psychologiczna, potem, że mała forma kryminalna, wreszcie groteska w płynącym w ciągu godziny strumieniu świadomości. Bohater powieści, oczekując na swoją mocno już się spóźniająca dziewczynę, Joannę, przeżywa ciąg rozmaitych wspomnień związanych z tym oczekiwaniem. Wspomnienia jedne ciągną za sobą kolejne przerzucając narrację w miejscu i czasie, choć nasz bohater nie zmienia swojego położenia przez całą tę godzinę. Śledząc kolejny ciąg obrazów, jaki wyłania się podczas tego oczekiwania zaczynamy coraz bardziej irytować się na spóźniającą, w końcu powątpiewać w jej istnienie, nareszcie podejrzewać, że to czekanie zakończy się, jak u Becketta. Przyglądając się bohaterowi "Ukrytego w słońcu" znajdziemy sporo cech wcześniejszego "Dnia oszusta". Ten również lubi na poczekaniu wymyślać niestworzone historie, odsyłać ludzi w niewłaściwe miejsca i podobnie narażać życie dziewczyny. Jednak różni się znacząco. Jest artystą, dramaturgiem, lubi wyróżniać się w tłumie dzięki swojej oryginalności, ale podobnie jak bohater "Dnia oszusta" traktuje świat jak wielką scenę, a siebie jak aktora, który odgrywa znaczące role. Dlatego jego wspomnienia mieszają się z wyobrażeniami, ciągi myśli idą w różnych kierunkach, ostatecznie czytelnik nabiera się na prawdopodobną wersję wydarzeń, której rzeczywisty finał jest zupełnie inny. [Katarzyna Sawicka] Projekt okładki: Karolina Lubaszko

563
Завантаження...
AУДІОКНИГА

Umarłym wstęp wzbroniony

Marian Butrym

Brawurowy, świetnie napisany kryminał milicyjny z kultowej serii „Ewa wzywa 07” wydawnictwa Iskry (rok wyd. 1972, zeszyt nr 50), którego akcja przypada na lata 70. Śledztwo prowadzi kapitan Piotr Morski. Autor tej książki, Marian Butrym (1942–1988), był znanym dziennikarzem muzycznym piszącym o muzyce jazzowej i rockowej. Nie powinno więc dziwić, że znajdziemy w jego książce liczne odniesienia do tego rodzaju muzyki. Był on też znany z ciętego (i barwnego) pióra, którego niewątpliwie użył przy pisaniu tego kryminału. SASHA (lubimyczytac.pl): Ciekawa historia, świetny styl. WIESŁAW KOT (KlubMOrd.com): Drutem do szydełkowania prosto w serce dostał Jerzy Milewski, celnik. Akurat gdy z nocnego lokalu o nazwie „Piast” próbował zatelefonować w sprawie nie cierpiącej zwłoki. W mieszkaniu Milewskiego znaleziono walory w dolarach i metalach szlachetnych, znacznej wartości. Co naprowadza śledczych na myśl, że denat w pojedynkę sobie tego wszystkiego nie zorganizował. A jeszcze jak w milicyjne łapy trafia notes z tajemniczymi sumami i nazwiskami, sprawa cuchnie na kilometr. Węszyć zaczyna ekipa pod kierownictwem kapitana Piotra Morskiego, lat 32, taka sobie pensja i rana postrzałowa w dorobku. Ten kapitan jest osią całej intrygi, bo ta książka, to jego pisane na bieżąco sprawozdanie. Pisane polszczyzną zawadiacką, ironiczną, taką „pod Borewicza”. Co dodaje kolorytu śledztwu polegającemu na upartych usiłowaniach szeroko rozgałęzionego aparatu, co odpowiada szeroko rozgałęzionej aferze. ROBERT JEZIOŁOWICZ (KlubMOrd.com): Marian Butrym to jeden z bardzo niewielu autorów (o ile w ogólne nie jedyny serii Ewa wzywa 07), który starał się wypracować naprawdę własny styl i opisywał pracę milicjantów z lekkim dystansem, luzem, a niekiedy nawet ironią. I co ważniejsze wytrzymywał w tym stylu przez całą nowelę, a nie tylko przypominał sobie o tym w pojedynczych przypadkowych scenach. Jeśli natomiast chodzi o umieszczenie go w kontekście innych twórców naszego ulubionego gatunku, to można zaryzykować tezę, że autor był tak trochę w rozkroku pomiędzy Kłodzińską a Chmielewską, a jednocześnie patrzył do góry na twórczość klasyków gatunku, jak np. Chandler. I okazało się, że w tak niewygodnej pozycji można popełnić powieść milicyjna może nie wybitną, to jednak zdecydowanie wyróżniającą się z tłumu przeciętności. Przedstawieni w tej książce policjanci, poza pełną napięcia i ofiarną pracą, mają także całkiem przyziemne problemy – w jednej ze scen członek kolektywu śledczego dzwoni do spółdzielni mieszkaniowej w celu uzyskania zaszczytu wizyty hydraulika. I jest to już kolejny z takich telefonów – łatwiej było zapewne złapać mordercę niż uzyskać wizytę fachowca. I to jest akurat absolutna prawda historyczna. Kapitana Morskiego można uznać za pierwowzór porucznika Borewicza, jeśli chodzi o rodzaj poczucia humoru, poświęcenie dla służby, styl życia, ale także niezbędny dystans do samego siebie. MAŁGORZATA KRZYŻANIAK (zuzanka.blogitko.pl): W lokalu Piast kategorii S znaleziono zwłoki mężczyzny, jak się potem okazało, kierownika w urzędzie celnym na Okęciu. Oczywiście nikt nic nie widział, nikt w lokalu go nie znał. Po rewizji w domu denata i odkryciu różnych walorów oraz zakamuflowanego w zepsutym magnetofonie zaszyfrowanego notesu, milicja zlokalizowała dwa dodatkowe przestępstwa: przemyt czegoś cennego oraz przestępstwa gospodarcze, polegające na cudownej zamianie towarów w ramach różnych opłat celnych (na przykład zadeklarowane środki owadobójcze okazują się być esencją pomarańczową do produkcji oranżady). Żeby wypłoszyć resztę wesołej ekipy, Morski zastawia zasadzkę pod domem zamordowanego w postaci monterów z elektrociepłowni, reperujących przewody grzejne. Są piękne i nieskromne panie, patrzące oczywiście na kapitana z zainteresowaniem. W ostatniej, najważniejszej akcji użyty zostaje wywiadowca, przebrany za ślepca z białą laską. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 61. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Pola Augustynowicz.

564
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Umarłym wstęp wzbroniony

Marian Butrym

Brawurowy, świetnie napisany kryminał milicyjny z kultowej serii „Ewa wzywa 07” wydawnictwa Iskry (rok wyd. 1972, zeszyt nr 50, nakład: 100 tys. + 275 egz.), którego akcja przypada na lata 70. Śledztwo prowadzi kapitan Piotr Morski. SASHA (lubimyczytac.pl): Ciekawa historia, świetny styl. WIESŁAW KOT (KlubMOrd.com): Drutem do szydełkowania prosto w serce dostał Jerzy Milewski, celnik. Akurat gdy z nocnego lokalu o nazwie „Piast” próbował zatelefonować w sprawie nie cierpiącej zwłoki. W mieszkaniu Milewskiego znaleziono walory w dolarach i metalach szlachetnych, znacznej wartości. Co naprowadza śledczych na myśl, że denat w pojedynkę sobie tego wszystkiego nie zorganizował. A jeszcze jak w milicyjne łapy trafia notes z tajemniczymi sumami i nazwiskami, sprawa cuchnie na kilometr. Węszyć zaczyna ekipa pod kierownictwem kapitana Piotra Morskiego, lat 32, taka sobie pensja i rana postrzałowa w dorobku. Ten kapitan jest osią całej intrygi, bo ta książka, to jego pisane na bieżąco sprawozdanie. Pisane polszczyzną zawadiacką, ironiczną, taką „pod Borewicza”. Co dodaje kolorytu śledztwu polegającemu na upartych usiłowaniach szeroko rozgałęzionego aparatu, co odpowiada szeroko rozgałęzionej aferze. ROBERT JEZIOŁOWICZ (KlubMOrd.com): Marian Butrym to jeden z bardzo niewielu autorów (o ile w ogólne nie jedyny serii Ewa wzywa 07), który starał się wypracować naprawdę własny styl i opisywał pracę milicjantów z lekkim dystansem, luzem, a niekiedy nawet ironią. I co ważniejsze wytrzymywał w tym stylu przez całą nowelę, a nie tylko przypominał sobie o tym w pojedynczych przypadkowych scenach. Jeśli natomiast chodzi o umieszczenie go w kontekście innych twórców naszego ulubionego gatunku, to można zaryzykować tezę, że autor był tak trochę w rozkroku pomiędzy Kłodzińską a Chmielewską, a jednocześnie patrzył do góry na twórczość klasyków gatunku, jak np. Chandler. I okazało się, że w tak niewygodnej pozycji można popełnić powieść milicyjna może nie wybitną, to jednak zdecydowanie wyróżniającą się z tłumu przeciętności. Przedstawieni w tej książce policjanci, poza pełną napięcia i ofiarną pracą, mają także całkiem przyziemne problemy – w jednej ze scen członek kolektywu śledczego dzwoni do spółdzielni mieszkaniowej w celu uzyskania zaszczytu wizyty hydraulika. I jest to już kolejny z takich telefonów – łatwiej było zapewne złapać mordercę niż uzyskać wizytę fachowca. I to jest akurat absolutna prawda historyczna. Kapitana Morskiego można uznać za pierwowzór porucznika Borewicza, jeśli chodzi o rodzaj poczucia humoru, poświęcenie dla służby, styl życia, ale także niezbędny dystans do samego siebie. MAŁGORZATA KRZYŻANIAK (zuzanka.blogitko.pl): W lokalu Piast kategorii S znaleziono zwłoki mężczyzny, jak się potem okazało, kierownika w urzędzie celnym na Okęciu. Oczywiście nikt nic nie widział, nikt w lokalu go nie znał. Po rewizji w domu denata i odkryciu różnych walorów oraz zakamuflowanego w zepsutym magnetofonie zaszyfrowanego notesu, milicja zlokalizowała dwa dodatkowe przestępstwa: przemyt czegoś cennego oraz przestępstwa gospodarcze, polegające na cudownej zamianie towarów w ramach różnych opłat celnych (na przykład zadeklarowane środki owadobójcze okazują się być esencją pomarańczową do produkcji oranżady). Żeby wypłoszyć resztę wesołej ekipy, Morski zastawia zasadzkę pod domem zamordowanego w postaci monterów z elektrociepłowni, reperujących przewody grzejne. Są piękne i nieskromne panie, patrzące oczywiście na kapitana z zainteresowaniem. W ostatniej, najważniejszej akcji użyty zostaje wywiadowca, przebrany za ślepca z białą laską. Autor tej książki, Marian Butrym (1942–1988), był znanym dziennikarzem muzycznym piszącym o muzyce jazzowej i rockowej. Nie powinno więc dziwić, że znajdziemy w jego książce liczne odniesienia do tego rodzaju muzyki. Był on też znany z ciętego (i barwnego) pióra, którego niewątpliwie użył przy pisaniu tego kryminału. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 61. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.

565
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Urlop Huberta Gardy

Kazimierz Korkozowicz

Wydarzenia, opisane w tym kryminale, rozgrywają się w starym i mrocznym dworze w Klonowie. Po nagłej śmierci pana domu jego córka Janka, nękana złymi przeczuciami, szuka pomocy u swojego wuja – wysoko postawionego policjanta. Obawy te okazują się być słuszne. Wkrótce zostaje odnalezione ciało brata jej zmarłego ojca, a nie jest to ostatnia ofiara bezwzględnego przestępcy. Przysłany przez zmartwionego wuja porucznik Hubert Garda wraz ze swym przyjacielem, pisarzem Wydmą, próbuje rozwikłać tę zagadkę. Kto i dlaczego czyha na życie mieszkańców dworu? Czyżby zabójcą był ktoś z domowników? Ale kto? Opiekująca się domem staruszka Aniela? Wdowa Lukrecja, wychowująca urwisa Zbyszka? A może jego korepetytor Runo lub narzeczony Janki Zygmunt? [LTW] „Urlop Huberta Gardy” to książka przywodząca na pamięć najlepsze klasyczne kryminały Agaty Christie. Tak myślę.. Nie jest to „milicyjniak”, gdyż akcja toczy się w okresie międzywojennym, a konkretnie latem 1938 roku. Tytułowy Hubert Garda to komisarz policji, który wyjeżdża incognito do Klonowa, do rezydencji rodziny Kolskich. Towarzyszy mu jego przyjaciel, pisarz Jerzy Wydma. Niedawno zmarł nagle Michał Kolski, właściciel dóbr ziemskich w Klonowie. Jego córka Janina podejrzewa, że ojciec został zamordowany, boi się też o siebie, gdyż w nocy budzą ją czyjeś kroki w pobliżu jej pokoju, ktoś usiłuje dostać się do środka, a we dworze panuje chwilami tajemnicza atmosfera. Dziewczyna prosi o pomoc swego wuja – wysokiego oficera policji. Brak podstaw, by wdrożyć oficjalne śledztwo, stąd Garda przybywa do Klonowa incognito i prywatnie. Klonowo leży z dala od innych ludzkich osiedli, tak więc akcja – podobnie jak to niekiedy bywa u Agaty Christie (i nie tylko) – toczy się w miejscu odizolowanym od reszty świata, gdzie przebywa niewiele osób. Atmosfera we dworze jest dość tajemnicza, zaś jego mieszkańcy to postacie oryginalne, niekiedy dziwaczne. W pewnym momencie panowie Garda i Wydma odnajdują zwłoki Zenona Kolskiego, brata zmarłego przed kilkoma miesiącami właściciela Klonowa, w chwilę później w klonowskim ogrodzie w krzakach malin leżą zwłoki starego służącego Franciszka. Atmosfera tajemniczości i grozy gęstnieje, w nocy często słychać czyjeś kroki, pojawia się również tajemniczy napastnik atakujący bohaterów. Nikt nie czuje się bezpiecznie. Oczywiście, Hubert Garda niczym Herkules Poirot wyjaśni zagadkę, zaś Jerzy Wydma okaże się bystrzejszy od Hastingsa, choć i on nie uniknie pewnych naiwności w rozumowaniu. Czyta się tę książkę z zainteresowaniem, dużo się tu dzieje, a zakończenie powieści jest zaskakujące, choć domyślamy się już wcześniej motywów działania zbrodniarza. Oprócz wątków sensacyjnych znajdziemy tu również wątek romansowy – a mimo tragicznych wydarzeń utwór kończy się happy endem. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. [Ewa Helleńska, KlubMOrd.com]   Pierwsze, papierowe wydanie tej książki ukazało się nakładem wydawnictwa LTW (Łomianki 2013). Powieść była pierwotnie publikowana w roku 1958 na łamach „Trybuny Mazowieckiej”. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 50. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.

566
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Urwany ślad

Kazimierz Korkozowicz

Powieść kryminalna rozgrywająca się we wczesnych, burzliwych latach 90., ale sięgająca też okresu sprzed transformacji ustrojowej. Kawał dobrego kryminału! Ginie emerytowany prokurator Duktowicz, który zamierzał opublikować swoje pamiętniki. Zakończenie jest dość zaskakujące. Zachęcam gorąco do lektury! [Mamut, lubimycztac.pl] Jest awantura, kryminał, pieniądze, kobiety. Lektura szybka, konkretna i przyjemna. Dobrze się czyta. [LeszE30k, lubimyczytac.pl] Intryga kryminalna osnuta na wątkach politycznych, trochę seksu i bezkompromisowe śledztwo odnowionych policjantów, którzy jednak przestają  być bezkompromisowi, gdy w grę wchodzi polityka. Takie czasy. Osią całej intrygi i rozgrywających się wydarzeń są pamiętniki emerytowanego prokuratora Duktowicza, który przymusowo musiał skorzystać z dobrodziejstw wcześniejszej  emerytury ponieważ zbyt głęboko drążył sprawę tajemniczych 100 milionów dolarów, wyprowadzonych podobno z Polski jeszcze przed obradami „okrągłego stołu”. Wszystko pachnie wielką polityką, ale tak pachnie, jakby śmierdziało. Teraz ex-prokuratorowi przestało zależeć i postanowił wszystko ujawnić w swoich pamiętnikach, które podobno pisał od lat kilkudziesięciu. Jest istotne, że prokurator mieszka na parterze niedużej willi, której piętro zajmuje jego stary przyjaciel i właściciel posiadłości – artysta malarz o wdzięcznym nazwisku Ksawery Ćmiel wraz z córką Anitą. [Marzena Pustułka, KlubMOrd.com] Pierwsze, papierowe wydanie tej książki ukazało się nakładem Oficyny Wydawniczej KOM-PAKT (Warszawa 1993). Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 49. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.

567
Завантаження...
AУДІОКНИГА

Urwany ślad

Kazimierz Korkozowicz

Powieść kryminalna rozgrywająca się we wczesnych, burzliwych latach 90., ale sięgająca też okresu sprzed transformacji ustrojowej. Kawał dobrego kryminału! Ginie emerytowany prokurator Duktowicz, który zamierzał opublikować swoje pamiętniki. Zakończenie jest dość zaskakujące. Zachęcam gorąco do lektury! [Mamut, lubimycztac.pl] Jest awantura, kryminał, pieniądze, kobiety. Lektura szybka, konkretna i przyjemna. Dobrze się czyta. [LeszE30k, lubimyczytac.pl] Intryga kryminalna osnuta na wątkach politycznych, trochę seksu i bezkompromisowe śledztwo odnowionych policjantów, którzy jednak przestają  być bezkompromisowi, gdy w grę wchodzi polityka. Takie czasy. Osią całej intrygi i rozgrywających się wydarzeń są pamiętniki emerytowanego prokuratora Duktowicza, który przymusowo musiał skorzystać z dobrodziejstw wcześniejszej  emerytury ponieważ zbyt głęboko drążył sprawę tajemniczych 100 milionów dolarów, wyprowadzonych podobno z Polski jeszcze przed obradami „okrągłego stołu”. Wszystko pachnie wielką polityką, ale tak pachnie, jakby śmierdziało. Teraz ex-prokuratorowi przestało zależeć i postanowił wszystko ujawnić w swoich pamiętnikach, które podobno pisał od lat kilkudziesięciu. Jest istotne, że prokurator mieszka na parterze niedużej willi, której piętro zajmuje jego stary przyjaciel i właściciel posiadłości – artysta malarz o wdzięcznym nazwisku Ksawery Ćmiel wraz z córką Anitą. [Marzena Pustułka, KlubMOrd.com] Pierwsze, papierowe wydanie tej książki ukazało się nakładem Oficyny Wydawniczej KOM-PAKT (Warszawa 1993). Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 49. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.

568
Завантаження...
AУДІОКНИГА

Uważaj, czego pragniesz. Angelo. Bracia Rusto #1

Małgorzata Wiśniewska

"Uważaj, czego pragniesz, Angelo" to książka która elektryzuje, szokuje i wciąga od pierwszych stron. Małgorzata Wiśniewska nie boi się sięgać po tematy trudne i kontrowersyjne - ukazuje mroczne strony pożądania, destrukcyjne relacje i niezdrową fascynację, tworząc niezwykle klimatyczną opowieść która balansuje na granicy miłości i obsesji. Napisana z pasją, pełna tajemnic i skrajnych emocji. [Aga190473, legimi.pl] Rewelacyjna książka. Najlepszy romans mafijny jaki kiedykolwiek czytałam. Autorka dostarczyła mi to czego oczekiwałam, czyli bezlitosny i brutalny świat mafii, przepełniony namiętnością i pożądaniem. Sceny erotyczne czyta się z wypiekami na twarzy. Ta książka należy do tych które wyzwalają całą gamę emocji, od złości, smutku, do chwil kiedy serce zaczyna bić mocniej i szybciej. Wielkie brawa dla autorki za tak wspaniałą książkę. Według mnie to debiut roku. [iza_love_book, nakanapie.pl] W centrum fabuły znajduje się Margo - 24-letnia piękna Włoszka, od dzieciństwa mieszkająca w Stanach. Kiedy dostaje świetną propozycję pracy we Włoszech, zgadza się od razu i wyjeżdża razem z przyjaciółką. Przez przypadek trafia tam w sam środek mafijnych układów i zostaje zauważona przez Angelo Rusto, bezwzględnego bossa mafii. Swoim wyglądem i buntowniczą postawą wzbudza jego zainteresowanie i mężczyzna postanawia za wszelką cenę ją zdobyć. Ich znajomość szybko przeradza się w niebezpieczną grę pełną przemocy, żądzy i emocjonalnego uzależnienia. Margo próbuje się wyrwać spod jego wpływu, ale nieoczekiwanie trafia między dwóch braci - Angela i Fabio - z których każdy pragnie jej na swój sposób. Kobieta zostaje wciągnięta w mafijne intrygi, walkę o władzę i toksyczne relacje, które zmieniają jej życie na zawsze. [M.H.] Niesamowita historia widziana oczami dwojga bohaterów. Kobiety delikatnej i wrażliwej oraz mężczyzny groźnego i ostrego niczym brzytwa. On, bezkompromisowy, głowa rodziny od pokoleń rządzącej mafią we Włoszech, z licznymi kontaktami na całym świecie. Ona, robiącą karierę w finansach, prześliczna dziewczyna o magnetycznym spojrzeniu i zadziornym charakterze. Spotkanie tych dwojga jest niczym iskra przy otwartym baku paliwa. Ten pożar pochłania wszystko i wszystkich, którzy nieopatrznie są zbyt blisko lub postanawiają się wtrącić. Czytałem z zapartym tchem, coraz bardziej smutny, że tak szybko ubywa mi kartek. Doskonale wykreowani bohaterowie o wyrazistych cechach i akcja rozwijającą się z prędkością pożaru ogarniającego suchy las. Gorąco polecam. [anonymous, empik.com] Ja nie czytałam tej książki, ja ją dosłownie pochłonęłam, za jednym zamachem i w parę godzin. Myślałam, że w romansach mafijnych już mnie nic nie zdziwi, ale ta autorka mocno zweryfikowała moje myślenie, bo zaskakiwała mnie na każdym kroku. Mimo drastycznych opisów styl pani Małgorzaty pozostaje lekki, a ja doznałam mojego ulubionego uczucia płynięcia wraz z fabułą, która na koniec brutalnie mnie wyrzuciła. To dark romans z prawdziwego zdarzenia. [olilovesbooks2, nakanapie.pl] Książka ta jest pierwszym tomem z serii Bracia Rusto, na którą składają się: (1) Uważaj, czego pragniesz. Angelo (2) W sieci pragnień. Sergio (3) Zabójcze pragnienie. Fabio Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Anna Pytlik-Ryś.

569
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Uważaj, czego pragniesz. Angelo. Bracia Rusto #1

Małgorzata Wiśniewska

"Uważaj, czego pragniesz, Angelo" to książka która elektryzuje, szokuje i wciąga od pierwszych stron. Małgorzata Wiśniewska nie boi się sięgać po tematy trudne i kontrowersyjne - ukazuje mroczne strony pożądania, destrukcyjne relacje i niezdrową fascynację, tworząc niezwykle klimatyczną opowieść która balansuje na granicy miłości i obsesji. Napisana z pasją, pełna tajemnic i skrajnych emocji. [Aga190473, legimi.pl] Rewelacyjna książka. Najlepszy romans mafijny jaki kiedykolwiek czytałam. Autorka dostarczyła mi to czego oczekiwałam, czyli bezlitosny i brutalny świat mafii, przepełniony namiętnością i pożądaniem. Sceny erotyczne czyta się z wypiekami na twarzy. Ta książka należy do tych które wyzwalają całą gamę emocji, od złości, smutku, do chwil kiedy serce zaczyna bić mocniej i szybciej. Wielkie brawa dla autorki za tak wspaniałą książkę. Według mnie to debiut roku. [iza_love_book, nakanapie.pl] W centrum fabuły znajduje się Margo - 24-letnia piękna Włoszka, od dzieciństwa mieszkająca w Stanach. Kiedy dostaje świetną propozycję pracy we Włoszech, zgadza się od razu i wyjeżdża razem z przyjaciółką. Przez przypadek trafia tam w sam środek mafijnych układów i zostaje zauważona przez Angelo Rusto, bezwzględnego bossa mafii. Swoim wyglądem i buntowniczą postawą wzbudza jego zainteresowanie i mężczyzna postanawia za wszelką cenę ją zdobyć. Ich znajomość szybko przeradza się w niebezpieczną grę pełną przemocy, żądzy i emocjonalnego uzależnienia. Margo próbuje się wyrwać spod jego wpływu, ale nieoczekiwanie trafia między dwóch braci - Angela i Fabio - z których każdy pragnie jej na swój sposób. Kobieta zostaje wciągnięta w mafijne intrygi, walkę o władzę i toksyczne relacje, które zmieniają jej życie na zawsze. [M.H.] Niesamowita historia widziana oczami dwojga bohaterów. Kobiety delikatnej i wrażliwej oraz mężczyzny groźnego i ostrego niczym brzytwa. On, bezkompromisowy, głowa rodziny od pokoleń rządzącej mafią we Włoszech, z licznymi kontaktami na całym świecie. Ona, robiącą karierę w finansach, prześliczna dziewczyna o magnetycznym spojrzeniu i zadziornym charakterze. Spotkanie tych dwojga jest niczym iskra przy otwartym baku paliwa. Ten pożar pochłania wszystko i wszystkich, którzy nieopatrznie są zbyt blisko lub postanawiają się wtrącić. Czytałem z zapartym tchem, coraz bardziej smutny, że tak szybko ubywa mi kartek. Doskonale wykreowani bohaterowie o wyrazistych cechach i akcja rozwijającą się z prędkością pożaru ogarniającego suchy las. Gorąco polecam. [anonymous, empik.com] Ja nie czytałam tej książki, ja ją dosłownie pochłonęłam, za jednym zamachem i w parę godzin. Myślałam, że w romansach mafijnych już mnie nic nie zdziwi, ale ta autorka mocno zweryfikowała moje myślenie, bo zaskakiwała mnie na każdym kroku. Mimo drastycznych opisów styl pani Małgorzaty pozostaje lekki, a ja doznałam mojego ulubionego uczucia płynięcia wraz z fabułą, która na koniec brutalnie mnie wyrzuciła. To dark romans z prawdziwego zdarzenia. [olilovesbooks2, nakanapie.pl] Książka ta jest pierwszym tomem z serii Bracia Rusto, na którą składają się: (1) Uważaj, czego pragniesz. Angelo (2) W sieci pragnień. Sergio (3) Zabójcze pragnienie. Fabio Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Anna Pytlik-Ryś.

570
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

W cieniu Brooklynu i inne opowiadania

Stanisław Dygat

Zbiór 11 świetnych opowiadań popularnego autora. Łączy je specyficzne poczucie humoru i dystans do opisywanych wydarzeń, wspólny typ bohatera, atrakcyjna fabuła, wnikliwa analiza psychologiczna postaci, a także krytyka przesądów i fałszywych mitów. Większość z nich była napisana w latach 1939-1944. Pozostałe w latach 1957-1970.

571
Завантаження...
AУДІОКНИГА

W cieniu Brooklynu i inne opowiadania

Stanisław Dygat

Zbiór 11 świetnych opowiadań popularnego autora. Łączy je specyficzne poczucie humoru i dystans do opisywanych wydarzeń, wspólny typ bohatera, atrakcyjna fabuła, wnikliwa analiza psychologiczna postaci, a także krytyka przesądów i fałszywych mitów. Większość z nich była napisana w latach 1939-1944. Pozostałe w latach 1957-1970. Projekt okładki: Pola Augustynowicz.

572
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

W cieniu hetyckiego sfinksa

Eugeniusz Paukszta

Kontynuacja powieści „Złote korony księcia Dardanów”. Doskonale napisana powieść przygodowa dla młodzieży napisana w starym, dobrym stylu. Jej akcja rozgrywa się w Turcji, dzięki czemu zapoznajemy się z egzotyczną kulturą i historią tego kraju, mającego, jak się okazuje, pozytywne związki z Polską i Polakami. Niezapomniany klimat, świetne pisarskie rzemiosło, wątek romansowy, archeologia. Książka bawi – ucząc. TURMS (lubimyczytac.pl): Po pierwszej części byłem zachwycony, przeszło dwa lata szukałem drugiej części i nie rozczarowałem się. Więcej archeologii, tajemnic i do tego Hetyci. HIVTH (lubimyczytac.pl): Druga część przygód Julka, który tym razem wraz z wszystkimi poznanymi wcześniej bohaterami udaje się na wykopaliska w góry Taurus, nieopodal miasteczka Feke, gdzie odkrywają ruiny starożytnego miasta Hetytów. Sama fabuła nie zaskakuje niczym nowym, panuje tu bardzo zbliżony schemat do tego, który zaprezentowany został w pierwszej części. Jeżeli ktoś jednak zjeździł opisywane obszary i zna wiele z przedstawionych miejsc (Konyę, Ankarę czy Hattusę), z pewnością czytając książkę wspomni wielokrotnie każdy przeżyty dzień w Turcji. Nota: cytowane powyżej opinie cytowane są we fragmentach i zostały poddane korekcie. Projekt okładki: Pola Augustynowicz

573
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

W cieniu przekleństwa

Kazimierz Korkozowicz

Atmosfera narastającej grozy, niewytłumaczalne wydarzenia i brutalne morderstwa w cieniu złowieszczej, szatańskiej klątwy. Klasyczny, świetnie napisany kryminał w stylu Agathy Christie. Przedstawiamy nigdy wcześniej nie publikowaną powieść Kazimierza Korkozowicza (1907–1996) – znanego i cenionego autora powieści kryminalnych, którą odnalazł w domowym archiwum jego syn, Tomasz Korkozowicz. Książka ta została ukończona w roku 1990 i była ostatnią w dorobku autora. Poniżej publikujemy, nieco skrócone, trzy interesujące recenzje, które byli uprzejmi przed-premierowo napisać: Iwona Mejza, Cezary Malewicz i Grzegorz Musiałowicz. CEZARY MALEWICZ: Dwie kobiety, matka i córka, i wisząca nad nimi klątwa. Spokojne dni w pensjonacie prowadzonym przez Laurę kończą się, gdy przychodzi wiadomość o okrutnych zbrodniach dokonanych na młodych dziewczętach. Kobieta wie, że to nie przypadek. Czuje, że to sygnał, iż złe jest coraz bliżej. Sprawę komplikują barwni goście „Złotego żurawia”, m.in. tajemniczy magik, wścibski dziennikarz, intrygujący etnolog specjalizujący się w zagadnieniach z obszaru czarnej magii, czy starsze małżeństwo przywodzące na myśl staruszków Castevet z „Dziecka Rosemary” Iry Levina. Czy klątwa się dopełni, czy rozwiązanie zagadki zatamuje lawinę dramatycznych zdarzeń? Czy zło przychodzi z zewnątrz, czy siedzi przy jednym stole i czeka na właściwy moment? Korkozowicz zaprasza czytelnika do świata, gdzie nic nie jest oczywiste. IWONA MEJZA (KlubMOrd.com): Mówi się, że stare grzechy rzucają długi cień i jest to dość wygodne wytłumaczenie zjawisk, których w pewnych okolicznościach nie da racjonalnie wyjaśnić. Zwłaszcza, jeżeli przez lata żyje się w przekonaniu, że zło, które się wydarza   jest konsekwencją klątwy rzuconej przez umierającego starca. W takich okolicznościach potrzebny jest człowiek z zewnątrz i racjonalne podejście do wydarzeń, które zachwiały w miarę poukładanym światem stałych i czasowych mieszkańców pensjonatu „Złoty Żuraw”. Właścicielką pensjonatu jest Laura Halska, która odziedziczyła nieruchomość po zmarłym jakiś czas temu mężu. Pensjonat został wybudowany na wzniesieniu położonym nad pięknym jeziorem. Dodatkową atrakcję stanowią tunele i ruiny będące pozostałością po średniowiecznym zamku. Razem z Laurą mieszka jej matka pani Boguszowa oraz zatrudnieni w pensjonacie pracownicy. Razem z gośćmi stanowią ciekawą mieszaninę indywidualności, wśród których, być może, przyczaił się morderca. Bo skoro kryminał, to i niejedno morderstwo, zgodnie z wymogami gatunku. Pobliskim miasteczkiem i oczywiście mieszkańcami pensjonatu, wstrząsa wiadomość o odkryciu kolejnej ofiary. Wszyscy obawiają się, że nie ostatniej. Narasta atmosfera grozy, którą podkręca księgowy, Ksawery Domowicz, zafascynowany działalnością Szatana. I to Szatan gra tu główne skrzypce. Szatan wcielony w… Nigdy nie publikowany kryminał Kazimierza Korkozowicza to bardzo ciekawa opowieść o życiu w cieniu klątwy. O zręcznej manipulacji ułatwionej wyrzutami sumienia, które nie chce zapomnieć. GRZEGORZ MUSIAŁOWICZ (KlubMOrd.com): Każdy ma swoje odciski, które go pieką. „W cieniu przekleństwa”, to nigdy wcześniej nie publikowany kryminał Kazimierza Korkozowicza, autora trzech niejako epok. Debiutował bowiem przed wojną „Domem grozy”, pisał intensywnie w epoce PRL-u, a tu objawia się nam w nowym ustroju na początku lat 90. „W cieniu przekleństwa” to odnaleziona trzy dekady później, sprawnie napisana, choć operująca wytartymi kliszami i wędrująca po znanych dobrze koleinach, klasyczna opowieść sensacyjna zdradzająca przedwojenny życiorys autora. Akcja toczy się w ośrodku wypoczynkowym. Tenże ośrodek staje się areną tajemniczych zdarzeń, ingerencji ciemnych mocy, aż wreszcie padających trupem bohaterów. Krótko zarysowany początek historii to wydarzenia sprzed wojny. Autor „przelatuje” więc całe swe dorosłe życie, lądując z akcją w czasach sobie współczesnych, gdy znienawidzoną milicję ledwo co przemalowano na raczkującą policję. Ta odzwierciedla swoje czasy – jest przeciętna i bezbarwna. Za to w treści można sobie pozwolić na wulgaryzmy. Oraz odrobinę erotyki, jednak jedno i drugie z umiarem. Autor nie domyka paru wątków, przez co zostaje nam lekkie uczucie niedosytu. Zapewne twórca, zdając sobie sprawę z niedoskonałości powieści, nie zdecydował się na ich publikację. Gdyby tak postępowali autorzy niektórych kryminałków, oszczędziliby nam czas i nerwy. Ale Korkozowicza akurat to nie dotyczy. To autor sprawny, doświadczony i na mielizny rzadko mu się zdarza trafiać. Nie pożałujemy więc czasu poświęconego na lekturę. Poziom bowiem książka trzyma. Doświadczony nestor polskiej powieści pod sam koniec zostawia nam w treści pewien drobny testament. Bo świat nasz jest linearny, płynny, jedne pokolenia przemijają, nastają kolejne i trzeba im przecież zostawić wytyczne. Miejmy tylko nadzieję, że kolejne pokolenia zechcą ten testament wypełnić. Książka opublikowana w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 130.

574
Завантаження...
AУДІОКНИГА

W cieniu przekleństwa

Kazimierz Korkozowicz

Atmosfera narastającej grozy, niewytłumaczalne wydarzenia i brutalne morderstwa w cieniu złowieszczej, szatańskiej klątwy. Klasyczny, świetnie napisany kryminał w stylu Agathy Christie. Przedstawiamy nigdy wcześniej nie publikowaną powieść Kazimierza Korkozowicza (1907-1996) - znanego i cenionego autora powieści kryminalnych, którą odnalazł w domowym archiwum jego syn, Tomasz Korkozowicz. Książka ta została ukończona w roku 1990 i była ostatnią w dorobku autora. Poniżej publikujemy, nieco skrócone, trzy interesujące recenzje, które byli uprzejmi przed-premierowo napisać: Iwona Mejza, Cezary Malewicz i Grzegorz Musiałowicz. Dwie kobiety, matka i córka, i wisząca nad nimi klątwa. Spokojne dni w pensjonacie prowadzonym przez Laurę kończą się, gdy przychodzi wiadomość o okrutnych zbrodniach dokonanych na młodych dziewczętach. Kobieta wie, że to nie przypadek. Czuje, że to sygnał, iż złe jest coraz bliżej. Sprawę komplikują barwni goście "Złotego żurawia", m.in. tajemniczy magik, wścibski dziennikarz, intrygujący etnolog specjalizujący się w zagadnieniach z obszaru czarnej magii, czy starsze małżeństwo przywodzące na myśl staruszków Castevet z "Dziecka Rosemary" Iry Levina. Czy klątwa się dopełni, czy rozwiązanie zagadki zatamuje lawinę dramatycznych zdarzeń? Czy zło przychodzi z zewnątrz, czy siedzi przy jednym stole i czeka na właściwy moment? Korkozowicz zaprasza czytelnika do świata, gdzie nic nie jest oczywiste. [Cezary Malewicz] Mówi się, że stare grzechy rzucają długi cień i jest to dość wygodne wytłumaczenie zjawisk, których w pewnych okolicznościach nie da racjonalnie wyjaśnić. Zwłaszcza, jeżeli przez lata żyje się w przekonaniu, że zło, które się wydarza jest konsekwencją klątwy rzuconej przez umierającego starca. W takich okolicznościach potrzebny jest człowiek z zewnątrz i racjonalne podejście do wydarzeń, które zachwiały w miarę poukładanym światem stałych i czasowych mieszkańców pensjonatu "Złoty Żuraw". Właścicielką pensjonatu jest Laura Halska, która odziedziczyła nieruchomość po zmarłym jakiś czas temu mężu. Pensjonat został wybudowany na wzniesieniu położonym nad pięknym jeziorem. Dodatkową atrakcję stanowią tunele i ruiny będące pozostałością po średniowiecznym zamku. Razem z Laurą mieszka jej matka pani Boguszowa oraz zatrudnieni w pensjonacie pracownicy. Razem z gośćmi stanowią ciekawą mieszaninę indywidualności, wśród których, być może, przyczaił się morderca. Bo skoro kryminał, to i niejedno morderstwo, zgodnie z wymogami gatunku. Pobliskim miasteczkiem i oczywiście mieszkańcami pensjonatu, wstrząsa wiadomość o odkryciu kolejnej ofiary. Wszyscy obawiają się, że nie ostatniej. Narasta atmosfera grozy, którą podkręca księgowy, Ksawery Domowicz, zafascynowany działalnością Szatana. I to Szatan gra tu główne skrzypce. Szatan wcielony w... Nigdy nie publikowany kryminał Kazimierza Korkozowicza to bardzo ciekawa opowieść o życiu w cieniu klątwy. O zręcznej manipulacji ułatwionej wyrzutami sumienia, które nie chce zapomnieć. [Iwona Mejza, KlubMOrd.com] Każdy ma swoje odciski, które go pieką. "W cieniu przekleństwa", to nigdy wcześniej nie publikowany kryminał Kazimierza Korkozowicza, autora trzech niejako epok. Debiutował bowiem przed wojną "Domem grozy", pisał intensywnie w epoce PRL-u, a tu objawia się nam w nowym ustroju na początku lat 90. "W cieniu przekleństwa" to odnaleziona trzy dekady później, sprawnie napisana, choć operująca wytartymi kliszami i wędrująca po znanych dobrze koleinach, klasyczna opowieść sensacyjna zdradzająca przedwojenny życiorys autora. Akcja toczy się w ośrodku wypoczynkowym. Tenże ośrodek staje się areną tajemniczych zdarzeń, ingerencji ciemnych mocy, aż wreszcie padających trupem bohaterów. Krótko zarysowany początek historii to wydarzenia sprzed wojny. Autor "przelatuje" więc całe swe dorosłe życie, lądując z akcją w czasach sobie współczesnych, gdy znienawidzoną milicję ledwo co przemalowano na raczkującą policję. Ta odzwierciedla swoje czasy - jest przeciętna i bezbarwna. Za to w treści można sobie pozwolić na wulgaryzmy. Oraz odrobinę erotyki, jednak jedno i drugie z umiarem. Autor nie domyka paru wątków, przez co zostaje nam lekkie uczucie niedosytu. Zapewne twórca, zdając sobie sprawę z niedoskonałości powieści, nie zdecydował się na ich publikację. Gdyby tak postępowali autorzy niektórych kryminałków, oszczędziliby nam czas i nerwy. Ale Korkozowicza akurat to nie dotyczy. To autor sprawny, doświadczony i na mielizny rzadko mu się zdarza trafiać. Nie pożałujemy więc czasu poświęconego na lekturę. Poziom bowiem książka trzyma. Doświadczony nestor polskiej powieści pod sam koniec zostawia nam w treści pewien drobny testament. Bo świat nasz jest linearny, płynny, jedne pokolenia przemijają, nastają kolejne i trzeba im przecież zostawić wytyczne. Miejmy tylko nadzieję, że kolejne pokolenia zechcą ten testament wypełnić. [Grzegorz Musiałowicz, KlubMOrd.com] Książka opublikowana w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką - Tom 130.

575
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

W matni

Tadeusz Kostecki

Interesujący – i bardzo trudno osiągalny – kryminał znanego autora, klasyka polskiej literatury kryminalnej (zarówno tej policyjnej, jak i milicyjnej). Bohater – policjant, idealny mąż i ojciec, staje w trudnej sytuacji przez ciężkim wyborem – życie bliskiej osoby zależy od zdobycia w bardzo krótkim czasie sporej gotówki. Ryzykuje więc czynem nielegalnym. Ale sprawy się komplikują, dość powiedzieć, iż podpada pod paragraf. Przez pewien czas wymyka się pogoni zarówno kolegów po fachu, jak i skuszonych wysoką nagrodą cywilom, aż w końcu…  [Grzegorz Musiałowicz, KlubMOrd.com] „W matni” Tadeusza Kosteckiego z 1947 roku, to powieść kryminalna i thriller, jednocześnie. Jej bohaterem jest sierżant George Brown, jeden z najlepszych funkcjonariuszy okręgu. Dobra passa załamuje się na chwilę przed awansem, gdy jego jedyna córka Molly popada w chorobę, która może zakończyć się śmiercią. Brown postanawia zrobić wszystko, aby ją uratować. Ginie człowiek, i od tego czasu Brown, sam staje się ściganym, wyjętym spod prawa. Rozpoczyna się polowanie, gdzie wszystkie chwyty są dozwolone, a działania policji nie przypominają tych, jakie były sierżantowi bliskie. [Katarzyna Kałaska] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Pierwsze, drukowane wydanie tej książki ukazało się w tygodniku „Co tydzień powieść”, nr 21-22, Katowice 1947. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 132. Projekt okładki: Pola Augustynowicz.

576
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

W pogardzie prawa

Anna Kłodzińska

Bardzo dobra kryminalna intryga, choć nieco za wcześnie zakończona. Książka „legendarna” ze względu na ilość propagandy i poparcia dla stanu wojennego. Klimat początku lat 80. widziany oczami milicjantów. Dla jednych wada, ale w obecnych czasach chyba raczej ciekawostka. [kj_ksiazki, lubimyczytac.pl] Jan Zawadowski, starszy inspektor do spraw technicznych w spółdzielni farmaceutycznej, próbuje popełnić samobójstwo zażywając skradzioną tutokainę, środek podobny do nowokainy, który prawdopodobnie ukradł z zakładu. Monika Kropińska, zaniedbywana dyrektorska żona, spotyka się ze swoim kochankiem, Kazimierzem Pasowskim – do czasu kiedy oboje otrzymują od szantażysty kompromitujące zdjęcia z żądaniem okupu. „Król paserów” z warszawskiej Pragi skupuje kradziony towar i ukrywa go w lesie, by w odpowiednim momencie uciec za granicę – plan się sypie, gdy zostaje w tym lesie nakryty przez młodego mechanika. Losy tych postaci splatają się ze sobą w gęstej atmosferze 1981 roku. [Mariusz Młyński, KlubMOrd.com] Ciekawy wątek kryminalny, choć czytelnik zbyt szybko może się zorientować, kto tu w co gra. Mimo tego, samo jego zakończenie jest zaskakujące. A wątek polityczno-społeczny? Nie da się ukryć, że jest tu dużo socjalistycznej ideologii i zakłamania. Czy autorka w pełni podzielała te poglądy, czy też pisała na zamówienie lub pod publiczkę, tego nie wiem. [Robert Żebrowski, KlubMOrd.com] Pierwsze, papierowe wydanie tej książki ukazało się nakładem Wydawnictwa Ministerstwa Obrony Narodowej (Warszawa 1983) w serii „Labirynt” w nakładzie 150250 egzemplarzy. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką – Tom 79. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.