Verleger: Estymator

305
Wird geladen...
HÖRBUCH

Msza za mordercę

Jeremi Bożkowski

W budynku przy ulicy Anarchistów sąsiadują dwie redakcje gazet. Pewnego dnia w fotelu jednego z pism zostaje odnaleziony nieżywy redaktor naczelny. Wielkie zdziwienie następuje następnego dnia, gdy punktualnie do pracy przychodzi ... redaktor naczelny, którego pracownicy zidentyfikowali wcześniej jako nieżywego. Śledztwo prowadzi, jak zawsze w powieściach Bożkowskiego, niezawodny duet milicjantów – sierżant Fidybus i porucznik Karbolek. Ważną, i to pozytywną, rolę w tej powieści odgrywa też ksiądz – rzadkość w milicyjnych powieściach. Podobnie jak dwie wcześniejsze powieści Bożkowskiego („Zbrodnia na eksport” i „Piękna kobieta w obłoku spalin”), także i ta powieść jest świetnie i z humorem napisanym kryminałem z zaskakującą, pełną zwrotów akcji fabułą, interesującą galerią ludzkich typów, potoczystymi dialogami oraz z, jakżeby inaczej, szczyptą erotyki. Pobrzmiewają w niej także tony poważniejsze – co czyni ją jeszcze lepszą. Miejscem akcji są redakcje dwóch czasopism o egzotycznych tytułach „Zew Nauki” i „Czynów Stal”, które mieszczą się w tym samym budynku, co jednak nie kończy listy jego „lokatorów” bowiem mieszczą się w nim jeszcze: szkoła baletowa, biblioteka Kurii Biskupiej, magazyny a także ... loża wolnomularska. Akcja toczy się więc w swoistym mikroświecie, którego ramy wyznacza ten gmach (a może nawet „Gmach”, bo mimowolnie nasuwa się tu analogia do powieści Stanisława Lema „Pamiętnik znaleziony w wannie”). Pewne wątki w tej powieści zaskakują swą niepoprawnością polityczną (wg. ówczesnych standardów PRL-owskich). Są w niej bowiem wprost podane informacje o cenzurze jakiej podlegały publikacje prasowe, o inwigilacji duchownych, o wydarzeniach Polskiego Października 1956. Być może właśnie dlatego, „Msza za mordercę” została wydana dopiero w roku 1988 a więc dwa lata po śmierci autora, gdyż wcześniej druk jej, być może, wstrzymała – cenzura właśnie. BAZYL (bazyl3.blogspot.com): Jest w tej książce wszystko co lubię w tego typu powieściach. Inteligentne dzieciaki z ciętymi jęzorkami, balety z jarzębiakiem, kaszanka w segregatorach, trup w pokoju i nocne Polaków rozmowy. Jest glina służbista i glina wyjadacz, są spory ideolo i piękny wykład na temat „czego inteligent zazdrości fizycznemu i vice versa”. Są też, z rzeczy poważniejszych: cień Października ‘56, zatargów na linii władza – kler czy wykład o niehumanitarnych metodach śledczych. Jako całość – świetna. Jeremi Bożkowski to pseudonim literacki Bożeny Ciecierskiej-Więcko (1935–1986). Projekt okładki: Olga Bołdok.

306
Wird geladen...
E-BOOK

Msza za mordercę

Jeremi Bożkowski

W budynku przy ulicy Anarchistów sąsiadują dwie redakcje gazet. Pewnego dnia w fotelu jednego z pism zostaje odnaleziony nieżywy redaktor naczelny. Wielkie zdziwienie następuje następnego dnia, gdy punktualnie do pracy przychodzi ... redaktor naczelny, którego pracownicy zidentyfikowali wcześniej jako nieżywego. Śledztwo prowadzi, jak zawsze w powieściach Bożkowskiego, niezawodny duet milicjantów – sierżant Fidybus i porucznik Karbolek. Ważną, i to pozytywną, rolę w tej powieści odgrywa też ksiądz – rzadkość w milicyjnych powieściach. Podobnie jak dwie wcześniejsze powieści Bożkowskiego („Zbrodnia na eksport” i „Piękna kobieta w obłoku spalin”), także i ta powieść jest świetnie i z humorem napisanym kryminałem z zaskakującą, pełną zwrotów akcji fabułą, interesującą galerią ludzkich typów, potoczystymi dialogami oraz z, jakżeby inaczej, szczyptą erotyki. Pobrzmiewają w niej także tony poważniejsze – co czyni ją jeszcze lepszą. Miejscem akcji są redakcje dwóch czasopism o egzotycznych tytułach „Zew Nauki” i „Czynów Stal”, które mieszczą się w tym samym budynku, co jednak nie kończy listy jego „lokatorów” bowiem mieszczą się w nim jeszcze: szkoła baletowa, biblioteka Kurii Biskupiej, magazyny a także ... loża wolnomularska. Akcja toczy się więc w swoistym mikroświecie, którego ramy wyznacza ten gmach (a może nawet „Gmach”, bo mimowolnie nasuwa się tu analogia do powieści Stanisława Lema „Pamiętnik znaleziony w wannie”). Pewne wątki w tej powieści zaskakują swą niepoprawnością polityczną (wg. ówczesnych standardów PRL-owskich). Są w niej bowiem wprost podane informacje o cenzurze jakiej podlegały publikacje prasowe, o inwigilacji duchownych, o wydarzeniach Polskiego Października 1956. Być może właśnie dlatego, „Msza za mordercę” została wydana dopiero w roku 1988 a więc dwa lata po śmierci autora, gdyż wcześniej druk jej, być może, wstrzymała – cenzura właśnie. BAZYL (bazyl3.blogspot.com) Jest w tej książce wszystko co lubię w tego typu powieściach. Inteligentne dzieciaki z ciętymi jęzorkami, balety z jarzębiakiem, kaszanka w segregatorach, trup w pokoju i nocne Polaków rozmowy. Jest glina służbista i glina wyjadacz, są spory ideolo i piękny wykład na temat „czego inteligent zazdrości fizycznemu i vice versa”. Są też, z rzeczy poważniejszych: cień Października ‘56, zatargów na linii władza – kler czy wykład o niehumanitarnych metodach śledczych. Jako całość – świetna. (Wykorzystano powyżej fragmenty recenzji dostępnej w całości tutaj: https://bazyl3.blogspot.com/2011/12/msza-za-morderce-bozkowski-jeremi-wasc.html) Jeremi Bożkowski to pseudonim literacki Bożeny Ciecierskiej-Więcko (1935–1986). Projekt okładki: Olga Bołdok

307
Wird geladen...
E-BOOK

Na lądach i morzach

Zbigniew Kruszyński

Kapitalna, wręcz wirtuozowska proza. Dziewięć opowiadań, których bohaterami są: fanatyk porządku na ulicach, przywódca sekty, żebrak, pracownik firmy reklamowej, nauczycielka języków, tłumacz, cenzor, żona byłego działacza partyjnego, rozwiedzione małżeństwo.  Bohaterowie poszczególnych opowiadań, relacjonując wydarzenia z własnego życia, różnymi językami kreują rozmaite wizje świata. Suma tych monologów – spisanych w sposób wirtuozerski – daje w efekcie kalejdoskopowy obraz rzeczywistości, tak różny, jak różni są bohaterowie opowiadań. Niezwykły i oryginalny jest styl Kruszyńskiego, który sprawia, że niezależnie od tematu jaki porusza, w umyśle czytelnika mnożą się zaskakujące skojarzenia i metafizyczne wzruszenia. Twórcze i inspirujące pisarstwo. Kruszyński z pasją i znawstwem zanurza się w bogactwo językowych stylów i znaczeń. Potwierdza tym samym podstawową myśl swego pisarstwa, zauważoną już wcześniej przez krytykę: że istniejemy przede wszystkim w słowie i słowem utrwalamy nasze istnienie. Czym pisarz zjednał sobie przychylność czytelników? Przede wszystkim wyrafinowanym, gęstym stylem swojej prozy, który sprawia, że lektura jego tekstów zamienia się w językową przygodę – w rodzaju sportów ekstremalnych, bo Kruszyński poczyna sobie z polszczyzną dosyć odważnie. Stosuje kalambury i żartobliwe gry słowne, sięga po polifoniczność. W jego prozie relacje rozkładają się na wiele głosów, wiele podmiotów. Za każdym razem jednak, trzeba przyznać, nie są to zabawy formalne same w sobie, lecz celowe, uzasadnione zabiegi. 

308
Wird geladen...
E-BOOK

Na skalnym Podhalu. Tom 1 i 2

Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Mistrzowski, pisany gwarą zbiór ponad dwudziestu opowiadań (gawęd, podań), których akcja rozgrywa się na Podhalu i w Tatrach pod koniec XIX wieku. Ich bohaterami są górale – mieszkańcy podhalańskich wsi. Jak w każdej dobrej literaturze mamy tu takie odwieczne tematy jak miłość i nienawiść, dobro i zło, przyjaźń i zdradę, roztropność i głupotę, biedę i bogactwo, a także śmierć, boga i diabła. Nie zabrało w niej także elementów magicznych oraz solidnej porcji zmysłowości i seksu. Teksty te są nie tylko pasjonującą, przykuwającą uwagę lekturą ale także dostarczają wiedzę o tym jak wyglądało codzienne życie w tamtych trudnych i dość brutalnych czasach. Ważną rolę w tej prozie odgrywa też nieokiełznana, dzika przyroda, trudny górski teren i surowy klimat. „Na skalnym Podhalu” legło u podstaw mitu Podhala i podhalańskich górali jako ludzi niepokornych i odważnych. Mitu mającego wiele wspólnego z prawdą – także w odniesieniu do współczesnych mieszkańców tych terenów. Przykładem tego może być bezprecedensowa akcja Góralskie Weto i jej inicjator, Sebastian Pitoń z Kościeliska – być może potomek Hilarego Pitonia z Kościelisk, który jest jednym z bohaterów opowiadania „Zbójecka chałupa”. Kazimierz Przerwa-Tetmajer w młodości mieszkał w Ludźmierzu koło Nowego Targu. Odbył wtedy wiele górskich wędrówek po Tatrach, niektóre szczyty zdobywając jako pierwszy. Jego imieniem nazwano (już w 1902 roku) jedną z tatrzańskich przełęczy. Był więc osobą dobrze znającą tatrzańskie i podhalańskie realia. Możemy więc ufać wizji jaką przedstawił, choć zapewne, co oczywiste, została ona literacko przetworzona.

309
Wird geladen...
HÖRBUCH

Najpiękniejsze wiersze. 60 wybranych utworów w interpretacji Anny Marii Kosik

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Przedstawiamy Państwu zbiór 60 starannie dobranych wierszy Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej (1981 - 1945) w interpretacji Anny Marii Kosik. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, to przede wszystkim autorka subtelnej, lirycznej poezji, skupiającej się na tematyce miłości i jej kobiecego przeżywania. Jej wiersze wyróżniają się lekkością języka, bogatą metaforyką i emocjonalną głębią. Najczęstszym i najdoskonalszym w jej wykonaniu gatunkiem poetyckim jest miniatura zakończona niespodziewaną pointą. W swojej twórczości Maria Pawlikowska-Jasnorzewska łączy subtelność i delikatność z głębią refleksji nad życiem, naturą, miłością i przemijaniem, tworząc niepowtarzalny obraz kobiecego świata. Projekt okładki: Ewa Hajduk.

310
Wird geladen...
HÖRBUCH

Najpiękniejsze wiersze. 60 wybranych utworów w interpretacji Dagny Mikoś

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Przedstawiamy Państwu zbiór 60 starannie dobranych wierszy Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej (1981 - 1945) w interpretacji Dagny Mikoś. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, to przede wszystkim autorka subtelnej, lirycznej poezji, skupiającej się na tematyce miłości i jej kobiecego przeżywania. Jej wiersze wyróżniają się lekkością języka, bogatą metaforyką i emocjonalną głębią. Najczęstszym i najdoskonalszym w jej wykonaniu gatunkiem poetyckim jest miniatura zakończona niespodziewaną pointą. W swojej twórczości Maria Pawlikowska-Jasnorzewska łączy subtelność i delikatność z głębią refleksji nad życiem, naturą, miłością i przemijaniem, tworząc niepowtarzalny obraz kobiecego świata. Projekt okładki: Ewa Hajduk.

311
Wird geladen...
HÖRBUCH

Najpiękniejsze wiersze. 60 wybranych utworów w interpretacji Kim Sayar

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Przedstawiamy Państwu zbiór 60 starannie dobranych wierszy Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej (1981 - 1945) w interpretacji Kim Sayar. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, to przede wszystkim autorka subtelnej, lirycznej poezji, skupiającej się na tematyce miłości i jej kobiecego przeżywania. Jej wiersze wyróżniają się lekkością języka, bogatą metaforyką i emocjonalną głębią. Najczęstszym i najdoskonalszym w jej wykonaniu gatunkiem poetyckim jest miniatura zakończona niespodziewaną pointą. W swojej twórczości Maria Pawlikowska-Jasnorzewska łączy subtelność i delikatność z głębią refleksji nad życiem, naturą, miłością i przemijaniem, tworząc niepowtarzalny obraz kobiecego świata. Projekt okładki: Ewa Hajduk.

312
Wird geladen...
HÖRBUCH

Narzeczona Schulza

Agata Tuszyńska

Schulz wypatrzył Szelińską na ulicy. Elegancka, postawna, dumna. Chorobliwie nieśmiały, przez kolegę poprosił o pozowanie do portretu, na które ona się zgodziła. I tak to się zaczęło. Fascynacja, miłość, narzeczeństwo, rozstanie. On nie potrafił opuścić Drohobycza, w którym ona się dusiła, ani stworzyć prawdziwego związku, na którym jej zależało. Brunon - Bruno - Geniusz. Pięknie rysował, wzniośle pisał, ale obok Sztuki jest jeszcze zwyczajne życie. Zbyt wielki, zbyt inny, zbyt dziwny, nie nadawał się na męża i ojca. Zginął w Drohobyczu, od nieprzypadkowej kuli esesmana GUnthera. Józefina - Junona - Juna. Przeżyła wojnę w Warszawie, na tzw. aryjskich papierach. Piękna, inteligentna, wykształcona. Nie była stworzona do życia w cieniu choćby najukochańszego mężczyzny, a na taki właśnie cień sama się skazała. Po wielu, zbyt wielu latach - dzięki Tuszyńskiej - wreszcie z niego wychodzi. [Aleksandra Buchaniec-Bartczak, forumzydowpolskichonline.org] Józefina Szelińska (1905-1991), Juna, była w latach 1933-1937 narzeczoną Brunona Schulza (1892-1942), genialnego pisarza, malarza, autora "Sklepów cynamonowych" i "Sanatorium pod Klepsydrą". Ukrywała to przez niemal pół wieku. Przeżyła Artystę. Żyła po wojnie skromnie, unikała świata literackiego, pozostawała jednak ciągle wierna pamięci Brunona. Przez ponad pół wieku była świadkiem narastania jego pośmiertnej sławy. [tylna strona okładki, WL 2015] Doskonała biografistka tym razem pozwala sobie na fabularyzowanie. Wczuwa się w Józefinę, prowadzi w jej imieniu monolog, z nielicznych fotografii domyśla się szczegółów codzienności. Dopisuje ciągi dalsze, spekuluje, co kryje się za portretami, dedykacjami, szczątkami wspomnień. Tuszyńska ma też dobrą bazę: opiera się na relacji największego i najbardziej wiernego badacza Schulza, nieżyjącego już Jerzego Ficowskiego. [Anna Luboń, kultura.onet.pl] Jest coś w tym, że wielcy artyści wolą być samotni z tą swoją wielką twórczością, niż żyć monotonnym, codziennym życiem. Schulz chyba bał się żyć z kimś. Nawet z kimś tak oddanym mu do końca swoich chwil, jak Juna. Bohaterka, która przeżyła pisarza o wiele lat, doświadczyła sanacji, wojny, stalinizmu, komunizmu. Pięknie mówiła o Nim, o planowanej (okazało się, że tylko przez nią) wspólnej przyszłości. Niewiele przeczytałem w życiu biografii. Ta mnie urzekła. Do książek pani Agaty Tuszyńskiej na pewno wrócę. [mareksal, lubimyczytac.pl] Przepiękna książka. Nie umiałam się od niej oderwać. Jest w niej magnetyzm. Klimat i finezja. Książka o niezrozumieniu, tęsknocie, żalu, samotności, miłości. Książka o Sztuce i Geniuszu. Ale głównie o Junie - o muzie. Jestem zachwycona i oczarowana. Polecam. [cymelium, lubimyczytac.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Na okładce widnieje grafika Bruno Schulza "Undula w nocy"