Wydawca: Estymator
Krystyna Janda
Zbiór felietonów Krystyny Jandy, czytanych przez nią wcześniej w I Programie Polskiego Radia. Aktorka opowiada o swym własnym życiu z wielkim darem obserwacji, refleksji i autoironii. Janda nie dzieli spraw na „wielkie” i „małe”: fascynuje ją i widok za oknem, i poezja Haliny Poświatowskiej. Najbardziej jednak ceni sobie spotkania z ludźmi. Tymi znanymi – jak na przykład pewien reżyser, albo anonimowymi – jak pewien owdowiały portier czy mijany w drodze rowerzysta. Felietony Krystyny Jandy mają siłę przekonywania nie mniejszą niż jej wielkie kreacje aktorskie. A przy tym felietonom tym nie brak dystansu i humoru. Autorka uświadamia nam, jak niezwykłe mogą być zwykłe zdarzenia, jeśli tylko starczy nam na dostrzeżenie tego wrażliwości i wyobraźni. Pierwsze wydanie tej książki ukazało się w 2000 roku, a znajdujące się w niej teksty – które są listami do tajemniczej B. – są datowane na lata 1999 i 2000. Teksty zawarte w tej książce, to nie tylko interesująca, ponadczasowa lektura, ale także dokumentacja faktów z życia Krystyny Jandy z okresu, gdy były pisane. Projekt okładki: Iwona Białas
Moje dni w antykwariacie Morisaki
Satoshi Yagisawa
Przetłumaczony z japońskiego światowy bestseller wydany w kilkunastu krajach. Na jego podstawie nakręcono film "The days of Morisaki bookstore" (Japonia, reż. Asako Hyuga, 2010). Kontynuacją tej powieści jest "Moje miejsce w antykwariacie Morisaki". Książka Roku 2023 według plebiscytu portalu Granice.pl (nagroda jurorów w kategorii proza obcojęzyczna). "Moje dni w antykwariacie Morisaki" to pełna humoru, ale też trafnych wniosków, opowieść o całej palecie barw, z jakich składa się życie. Jest to książka pełna życiowej mądrości. Powieść cechuje lekkość narracji i mnogość zabawnych dialogów. Trudno oderwać się od lektury opowieści o Tatako, nie doczytawszy jej do końca. Czytelnik kibicuje bowiem dziewczynie od pierwszej strony i cieszy się z jej przemiany. A najbardziej chyba z tego, że pokochała książki całym swoim sercem. [Kalina Beluch, granice.pl] Czy da się przeżyć życie, nie angażując się w sprawy innych i nie mówiąc o tym, co się naprawdę czuje? I nie czytając książek? Takako prawie by się to udało. Po zerwaniu z superprzystojnym Hideakim, z którym łączyła nadzieje na przyszłość, rzuciła pracę i zamierzała przespać resztę życia. Nie pozwolił jej na to wujek Satoru - przyjaciel z jej lat dziecięcych, który teraz jawi się jej jako nieudacznik. No bo kim może być porzucony przez żonę właściciel zatęchłego antykwariatu? Okazuje się jednak, że wujek ma wielu przyjaciół (równie wścibskich jak on), a jego sklep jest ceniony przez znawców literatury. Czy dzielnica pełna książek i jego mieszkańcy odmienią życie Takako? I czy Takako znajdzie w sobie siłę, aby pomóc innym? Powieść "Moje dni w antykwariacie Morisaki" aż się skrzy od dowcipu, a przy tym dotyka najgłębszych potrzeb człowieka - bycia kochanym i rozumianym. [tylna strona okładki, Kwiaty Orientu] Kameralna, spokojna, treściwa historia, której głównym wątkiem są relacje międzyludzkie. Bohaterka pozna nowe środowisko i ludzi, odkryje radość czytania, spojrzy na świat z innej perspektywy. Bardzo miła lektura - obowiązkowa dla fanów literatury azjatyckiej i książkoholików. Kto by nie chciał choć przez chwilę pomieszkać w takim miejscu jak bohaterka... [Rever, lubimyczytac.pl] Tokijska dzielnica pełna księgarni, pełna antykwariatów, pełna stoisk książkowych - największa taka dzielnica na świecie. A gdzieś w jej sercu antykwariat Morisaki, prowadzony od pokoleń przez jedną rodzinę. Takako nie interesuje się ani rodzinnym antykwariatem, ani książkami. Pracuje w jednej z firm projektowych, ma chłopaka, planuje życie według tradycyjnej, korporacyjnej ścieżki. Ale okazuje się wkrótce, że jej chłopak wcale jej chłopakiem nie jest, ba, ma narzeczoną i nie jest nią Takako. Złamane serce, zrujnowane plany... Takako jest załamana, zawstydzona i tak, dzięki ukochanemu wujkowi, trafia prosto do Antykwariatu Morisaki, który okazuje się mieć na nią jakże zbawienny wpływ. Ale to dopiero początek. [wielkibuk.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Tłumaczenie z japońskiego: Dariusz Latoś. Projekt okładki: Ola Niepsuj. Tekst: Kwiaty Orientu 2022.
Moje miejsce w antykwariacie Morisaki
Satoshi Yagisawa
Kontynuacja książki "Moje dni w antykwariacie Morisaki", w której przedstawiono dalsze losy głównej bohaterki obu powieści - Takako. Opowieść dla wszystkich, którzy szukają w literaturze ukojenia. [Magdalena Galiczek-Krempa, granice.pl] Minęły cztery lata odkąd Takako znalazła w antykwariacie wujka azyl i zagoiła pęknięte serce. Teraz to miejsce tętni swoim życiem, a ona chętnie do niego wraca. To miejsce, w którym na pierwszym miejscu stawia się książki i relacje, jakie te książki budują. Ten antykwariat to miejsce, w którym liczy się bliskość i oddanie. W którym kiełkuje miłość, rodzi się poświęcenie, przychodzi śmierć. Wszystko to podane jak na dłoni, z sercem, jak to ciastko ryżowe z truskawką w środku. Jest tu rodzina, są tu przyjaciele, jest miłość, jest wsparcie i bliskość, której tak często potrzebujemy. Nic na siłę, w naturalnym, minimalistycznym stylu japońskiej prozy, którą tak na Wielkim Buku cenimy. [wielkibuk.com] Fabuła tej książki obraca się wokół magicznego i klimatycznego antykwariatu oraz książek, które spajają powieść jako całość. Opowiada o prawdziwym codziennym życiu z jego blaskami i cieniami w sposób delikatny i subtelny. Cytat: "Kiedy Ci źle, nie powstrzymuj się, płacz ile tylko potrzebujesz. Łzy są dla was, bo będziecie musieli żyć dalej. Na pewno nadejdzie jeszcze wiele smutnych momentów. O takie akurat nie trudno. Dlatego nie uciekaj przed nimi, tylko płacz śmiało, idź naprzód razem ze smutkiem. Na tym polega życie". [Jack, lubimyczytac.pl] W drugim tomie nastąpiła poprawa charakteru głównej bohaterki, co bardzo mnie ucieszyło, ponieważ ten element był dla mnie największym i w sumie jedynym minusem pierwszej części. Teraz dużo lepiej rozumiałam bohaterkę i łatwiej było mi nawiązać z nią jakąś więź, dużo bardziej podobała mi się też jej relacja z innymi postaciami. Dodatkowo, w kontynuacji dostajemy dużo wiedzy w pigułce na temat japońskich autorów i książek. To jeszcze większa kopalnia polecajek i byłam tym zachwycona, najchętniej przeczytałabym wszystko. Zwłaszcza, że niektóre tytuły zostały u nas wydane! Jeżeli potrzebujesz mapy po świecie japońskiej literatury to musisz to przeczytać, to totalna podróż po literackim świecie! Ciekawostki, tytuły, autorzy. Miód na moje serce. Bardzo polecam! [Sanae, lubimyczytac.pl] Obie książki: "Moje dni w antykwariacie Morisaki" i "Moje miejsce w antykwariacie Morisaki" są rewelacyjne. Ciepłe, nietuzinkowe, dające nadzieję. Idealne na zimne, jesienne wieczory. I te cudne, po prostu piękne okładki! [Maja, lubimyczytac.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Tłumaczenie z japońskiego: Dariusz Latoś. Projekt okładki: Ola Niepsuj. Tekst: Kwiaty Orientu 2023.
Krystyna Janda
Zapis interesujących, ponadczasowych i, czasem, kontrowersyjnych rozmów wielkiej aktorki z dziećmi. Zajmująca lektura oraz impuls do własnych przemyśleń. Krystyna Janda o swojej książce: Tematów dostarczało mi samo życie, a za każdym razem dzieci zaskakują mnie swoimi sformułowaniami czy tokiem myślenia, jestem zdumiona ich spostrzegawczością i niekonwencjonalnością. Pamiętam moje zdziwienie przebiegiem rozmów i konkluzjami, kiedy mówiliśmy o śmierci, pieniądzach, patriotyzmie, miłości czy o seksie wreszcie. Śmieję się, że gdyby nie te felietony, nie miałabym szansy być tak aktywną matką czy babcią i nigdy nie poznałabym stanowiska dzieci wobec wielu fundamentalnych problemów; nie sądzę, że przyszłoby mi do głowy rozmawiać z nimi tak, na takie tematy, w takim tonie i tak dobijając się do ich wyobrażeń, sformułowań i opinii... a przecież są to rozmówcy najważniejsi. Książka jest zapisem moich kilkuletnich rozmów z dziećmi. Znalazły się w niej felietony pisane najpierw dla miesięcznika „Dziecko”, później dla „Poradnika Domowego” i kilku innych jeszcze... Pierwsze wydanie papierowej wersji tej książki ukazało się w 2008 roku, a audiobooka w roku 2013. Projekt okładki: Marcin Labus.
Krystyna Janda
Zapis interesujących, ponadczasowych i, czasem, kontrowersyjnych rozmów wielkiej aktorki z dziećmi. Zajmująca lektura oraz impuls do własnych przemyśleń. Krystyna Janda o swojej książce: Tematów dostarczało mi samo życie, a za każdym razem dzieci zaskakują mnie swoimi sformułowaniami czy tokiem myślenia, jestem zdumiona ich spostrzegawczością i niekonwencjonalnością. Pamiętam moje zdziwienie przebiegiem rozmów i konkluzjami, kiedy mówiliśmy o śmierci, pieniądzach, patriotyzmie, miłości czy o seksie wreszcie. Śmieję się, że gdyby nie te felietony, nie miałabym szansy być tak aktywną matką czy babcią i nigdy nie poznałabym stanowiska dzieci wobec wielu fundamentalnych problemów; nie sądzę, że przyszłoby mi do głowy rozmawiać z nimi tak, na takie tematy, w takim tonie i tak dobijając się do ich wyobrażeń, sformułowań i opinii... a przecież są to rozmówcy najważniejsi. Książka jest zapisem moich kilkuletnich rozmów z dziećmi. Znalazły się w niej felietony pisane najpierw dla miesięcznika „Dziecko”, później dla „Poradnika Domowego” i kilku innych jeszcze... Pierwsze wydanie papierowej wersji tej książki ukazało się w 2008 roku, a audiobooka w roku 2013. Projekt okładki: Marcin Labus.
Jalu Kurek
"Mój Kraków" to piękna autobiograficzna opowieść Jalu Kurka - autora m.in. takich słynnych książek jak "Księga Tatr" czy "Grypa szaleje w Naprawie" - w której dzieli się on swoimi refleksjami, wspomnieniami i obserwacjami związanym i z Krakowem - swoim miastem, miejscem młodości i intelektualnych fascynacji. Opowiada o sobie i bliskich, o swoich książkach i pracy nad nimi. We wspomnieniach odżywają dawne literackie spory dwudziestolecia międzywojennego, a Kraków tamtych lat wyłania się jako tętniące życiem środowisko artystyczne, pełne ludzi i zdarzeń, które go wówczas kształtowały. Jalu Kurek opowiada o swoim dzieciństwie, ukazując trudne warunki, w jakich zdobywał wykształcenie i przywołuje początki oraz późniejszy rozwój swojej twórczości pisarskiej. Bardzo interesującą część utworu stanowią reminiscencje związane ze środowiskiem literackim Krakowa lat międzywojennych, m.in. grupy poetyckiej "Awangarda Krakowska", z którą autor był związany.. [Poradnik Bibliotekarza, lipiec-sierpień 1963] Wartość dokumentacyjna nieoceniona, zwłaszcza gdy chodzi o środowiska i literatów krakowskich międzywojnia. W końcu Kurek był jednym z reformatorów polskiej poezji, znał wielu ludzi. Poznajemy wrażliwego chłopca, pełnego kompleksów, z biednej rodziny, do tego obdarzonego dużym talentem poetyckim i nie mniejszą pamięcią. Kraków z początków XX wieku widzimy jak żywy. [Arturion, lubimyczytac.pl] Rewelacyjny opis Krakowa przedwojennego. [Kinia, lubimyczytac.pl] O AUTORZE. Jalu Kurek (1904-1983) polski poeta i prozaik, urodzony w Krakowie, członek Awangardy Krakowskiej. Studiował filologię polską i romańską na Uniwersytecie Jagiellońskim. Autor licznych tomów poetyckich i powieści. Duża część jego twórczości poświęcona była Krakowowi i górom, a szczególnie Tatrom, w których był zakochany. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Ewa Hajduk. Foto na okładce: krakowski Barbakan pod koniec XIX wieku (pauart.pl).
Jerzy Broszkiewicz
Powieść dla młodzieży w konwencji science-fiction, wypełniona kosmicznymi rakietami i wyścigami, satelitami, myślącymi robotami i księżycowym pyłem. Nie zabrakło w niej też nuty romantycznej, a także optymizmu i poczucia humoru. Jej akcja rozgrywa się w dość odległej przyszłości, w której ludzkość powoli zagospodarowuje układ słoneczny i przymierza się do wypraw poza jego granice. Zaczęło się pechowo – nastoletni bohater książki zaspał na klasową wycieczkę na Księżyc. Ale próba dogonienia kolegów na własną rękę to dopiero pierwsze z wielu wydarzeń w tym pełnym wrażeń dniu. Akcja stopniowo nabiera tempa. Główny bohater książki – Paweł Kosmal – musi mierzyć z kolejnymi, coraz trudniejszymi wyzwaniami. Pojawiają się też coraz to nowe interesujące postacie różnej płci, wieku i narodowości. Książka zachęca do myślenia i do opanowania w sytuacjach trudnych. Uczy, że potrzebna jest wiedza, i że nic nie przychodzi łatwo. Ale jeśli ma się wiadomości, odwagę i charakter – można osiągnąć rzeczy, jakich samemu by się po sobie nie spodziewało. Od pierwszego wydania tej książki w 1970 roku minęło już sporo czasu. Jednak powieść ta się nie zestarzała. Uwodzi wartką, zaskakującą akcją, bezpośrednim językiem i pozytywnym przesłaniem. Książka zawiera 10 świetnych, oryginalnych ilustracji pochodzących z jej pierwszego wydania. Ich autorem jest Włodzimierz Terechowicz (jedna z tych ilustracji stanowi okładkę), który je wykonał rzadko stosowaną techniką plastyczną – techniką tak zwanego odprysku (rodzaj druku wklęsłego), a odświeżył cyfrowo (na podstawie papierowego wydania) Marcin Labus. Powieści i sztuki teatralne Jerzego Broszkiewicza przetłumaczono na kilkanaście języków, a ich łączny nakład osiągnął kilka milionów egzemplarzy. „Mój księżycowy pech” jest jednym z jego najbardziej udanych i najpopularniejszych utworów.
Jerzy Broszkiewicz
Powieść dla młodzieży w konwencji science-fiction, wypełniona kosmicznymi rakietami i wyścigami, satelitami, myślącymi robotami i księżycowym pyłem. Nie zabrakło w niej też nuty romantycznej, a także optymizmu i poczucia humoru. Jej akcja rozgrywa się w dość odległej przyszłości, w której ludzkość powoli zagospodarowuje układ słoneczny i przymierza się do wypraw poza jego granice. Zaczęło się pechowo – nastoletni bohater książki zaspał na klasową wycieczkę na Księżyc. Ale próba dogonienia kolegów na własną rękę to dopiero pierwsze z wielu wydarzeń w tym pełnym wrażeń dniu. Akcja stopniowo nabiera tempa. Główny bohater książki – Paweł Kosmal – musi mierzyć z kolejnymi, coraz trudniejszymi wyzwaniami. Pojawiają się też coraz to nowe interesujące postacie różnej płci, wieku i narodowości. Książka zachęca do myślenia i do opanowania w sytuacjach trudnych. Uczy, że potrzebna jest wiedza, i że nic nie przychodzi łatwo. Ale jeśli ma się wiadomości, odwagę i charakter – można osiągnąć rzeczy, jakich samemu by się po sobie nie spodziewało. Od pierwszego wydania tej książki w 1970 roku minęło już sporo czasu. Jednak powieść ta się nie zestarzała. Uwodzi wartką, zaskakującą akcją, bezpośrednim językiem i pozytywnym przesłaniem. Książka zawiera 10 świetnych, oryginalnych ilustracji pochodzących z jej pierwszego wydania. Ich autorem jest Włodzimierz Terechowicz (jedna z tych ilustracji stanowi okładkę), który je wykonał rzadko stosowaną techniką plastyczną – techniką tak zwanego odprysku (rodzaj druku wklęsłego), a odświeżył cyfrowo (na podstawie papierowego wydania) Marcin Labus. Powieści i sztuki teatralne Jerzego Broszkiewicza przetłumaczono na kilkanaście języków, a ich łączny nakład osiągnął kilka milionów egzemplarzy. „Mój księżycowy pech” jest jednym z jego najbardziej udanych i najpopularniejszych utworów.