Wydawca: Estymator
Krystyna Janda
Zapis interesujących, ponadczasowych i, czasem, kontrowersyjnych rozmów wielkiej aktorki z dziećmi. Zajmująca lektura oraz impuls do własnych przemyśleń. Krystyna Janda o swojej książce: Tematów dostarczało mi samo życie, a za każdym razem dzieci zaskakują mnie swoimi sformułowaniami czy tokiem myślenia, jestem zdumiona ich spostrzegawczością i niekonwencjonalnością. Pamiętam moje zdziwienie przebiegiem rozmów i konkluzjami, kiedy mówiliśmy o śmierci, pieniądzach, patriotyzmie, miłości czy o seksie wreszcie. Śmieję się, że gdyby nie te felietony, nie miałabym szansy być tak aktywną matką czy babcią i nigdy nie poznałabym stanowiska dzieci wobec wielu fundamentalnych problemów; nie sądzę, że przyszłoby mi do głowy rozmawiać z nimi tak, na takie tematy, w takim tonie i tak dobijając się do ich wyobrażeń, sformułowań i opinii... a przecież są to rozmówcy najważniejsi. Książka jest zapisem moich kilkuletnich rozmów z dziećmi. Znalazły się w niej felietony pisane najpierw dla miesięcznika „Dziecko”, później dla „Poradnika Domowego” i kilku innych jeszcze... Pierwsze wydanie papierowej wersji tej książki ukazało się w 2008 roku, a audiobooka w roku 2013. Projekt okładki: Marcin Labus.
Krystyna Janda
Zapis interesujących, ponadczasowych i, czasem, kontrowersyjnych rozmów wielkiej aktorki z dziećmi. Zajmująca lektura oraz impuls do własnych przemyśleń. Krystyna Janda o swojej książce: Tematów dostarczało mi samo życie, a za każdym razem dzieci zaskakują mnie swoimi sformułowaniami czy tokiem myślenia, jestem zdumiona ich spostrzegawczością i niekonwencjonalnością. Pamiętam moje zdziwienie przebiegiem rozmów i konkluzjami, kiedy mówiliśmy o śmierci, pieniądzach, patriotyzmie, miłości czy o seksie wreszcie. Śmieję się, że gdyby nie te felietony, nie miałabym szansy być tak aktywną matką czy babcią i nigdy nie poznałabym stanowiska dzieci wobec wielu fundamentalnych problemów; nie sądzę, że przyszłoby mi do głowy rozmawiać z nimi tak, na takie tematy, w takim tonie i tak dobijając się do ich wyobrażeń, sformułowań i opinii... a przecież są to rozmówcy najważniejsi. Książka jest zapisem moich kilkuletnich rozmów z dziećmi. Znalazły się w niej felietony pisane najpierw dla miesięcznika „Dziecko”, później dla „Poradnika Domowego” i kilku innych jeszcze... Pierwsze wydanie papierowej wersji tej książki ukazało się w 2008 roku, a audiobooka w roku 2013. Projekt okładki: Marcin Labus.
Konstanty Stanisławski
Autobiografia Stanisławskiego - słynnego twórcy, który zmienił teatr na zawsze - to jedna z najbardziej pasjonujących i niezwykłych książek o teatrze. Czytelnicy znajdą w niej liczne zabawne i zaskakujące historie, opisy spektakli i procesu ich powstawania, portrety takich legendarnych pisarzy jak Czechow, Gorki czy Tołstoj, oraz refleksje na temat teatru i życia w ogóle, które pomogą im lepiej poznać tego wielkiego człowieka. [azbooka.ru] Nawet osoby niezwiązane z teatrem uznają tę książkę za interesującą, ponieważ jest to dzieło samodzielne, autobiografia fascynującej osobowości, napisana przyjemnym językiem i z dużą dawką dobrego humoru. Polecam, znakomita lektura. [nm, litres.ru] Ze stron książki wyłania się człowiek skromny, szczery i inspirujący, a jego podejście do sztuki jest piękne i odświeżające: widzi on środowisko artystyczne jako wspólnotę ludzi, którzy pracują dla dobra sztuki, a nie po to, by się wyeksponować. [Dasha, goodreads.com] Autor rewelacyjnie kreśli opis Rosji przełomu XIX i XX wieku, światowych gigantów różnych dziedzin sztuki, oraz swojej drogi artystycznej. Poza tym jest to po prostu świetna książka, bardzo dobrze napisana, niezwykle ciekawa i urokliwa. [Dominik Gąsowski, lubimyczytac.pl] Wspomnienia Stanisławskiego charakteryzują się imponującą dynamiką. Czytelnik widzi, jak autor nieustannie ewoluuje, zmienia się i rozwija swoje poglądy społeczne i artystyczne. Jego twórczy rozwój jako artysty i człowieka znajduje odzwierciedlenie w tytułach rozdziałów: artystyczne dzieciństwo ustępuje miejsca artystycznej młodości, artystyczna młodość przechodzi w artystyczną dojrzałość. Śledząc twórcze życie Stanisławskiego w latach dojrzałych, uświadamiamy sobie, że nigdy nie stałoby się ono artystyczną starością - Konstanty doskonale wiedział, że artysta nie może się zestarzeć, ponieważ, jak to ujął, im dłużej artysta żyje, tym bardziej "doświadczony i silniejszy" staje się w tej dziedzinie. [books.yandex.ru] NOTA O AUTORZE. Konstanty Stanisławski (1863-1938) był wybitnym rosyjskim aktorem, reżyserem teatralnym i pedagogiem, a zarazem jednym z najważniejszych reformatorów sztuki scenicznej. Stworzył unikalną metodę pracy aktora (tzw. "system Stanisławskiego") opartą na świadomej, artystycznej transformacji w odgrywaną postać, zapewniając tym samym psychologiczną autentyczność spektaklu. "Moje życie w sztuce" to pierwszy, autobiograficzny tom jego czteroczęściowego dzieła, którego kolejne trzy tomy do dziś są czytane, analizowane i stosowane przez aktorów, reżyserów i kulturoznawców na całym świecie. TŁUMACZENIA. Książka została przetłumaczona m.in. na: angielski, francuski, włoski, niemiecki, arabski, estoński, fiński, islandzki, litewski, perski, słoweński, hiszpański, turecki i japoński oraz polski. INFORMACJA OD WYDAWCY. Książka ta jest dostępna w formie e-booka i audiobooka. W jej oryginalnym tekście znajdują się dość liczne, a czasem obszerne, przypisy, które w audiobooku - w celu zapewnienia płynności narracji - albo zostały pominięte, albo skrócone i wkomponowane w tekst - bez szkody dla jego zrozumienia. Pełna, zawierająca wszystkie oryginalne przypisy wersja jest dostępna w formie e-booka. E-book zawiera też słownik nazwisk, który w audiobooku został całkowicie pominięty. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.
Jalu Kurek
"Mój Kraków" to piękna autobiograficzna opowieść Jalu Kurka - autora m.in. takich słynnych książek jak "Księga Tatr" czy "Grypa szaleje w Naprawie" - w której dzieli się on swoimi refleksjami, wspomnieniami i obserwacjami związanym i z Krakowem - swoim miastem, miejscem młodości i intelektualnych fascynacji. Opowiada o sobie i bliskich, o swoich książkach i pracy nad nimi. We wspomnieniach odżywają dawne literackie spory dwudziestolecia międzywojennego, a Kraków tamtych lat wyłania się jako tętniące życiem środowisko artystyczne, pełne ludzi i zdarzeń, które go wówczas kształtowały. Jalu Kurek opowiada o swoim dzieciństwie, ukazując trudne warunki, w jakich zdobywał wykształcenie i przywołuje początki oraz późniejszy rozwój swojej twórczości pisarskiej. Bardzo interesującą część utworu stanowią reminiscencje związane ze środowiskiem literackim Krakowa lat międzywojennych, m.in. grupy poetyckiej "Awangarda Krakowska", z którą autor był związany.. [Poradnik Bibliotekarza, lipiec-sierpień 1963] Wartość dokumentacyjna nieoceniona, zwłaszcza gdy chodzi o środowiska i literatów krakowskich międzywojnia. W końcu Kurek był jednym z reformatorów polskiej poezji, znał wielu ludzi. Poznajemy wrażliwego chłopca, pełnego kompleksów, z biednej rodziny, do tego obdarzonego dużym talentem poetyckim i nie mniejszą pamięcią. Kraków z początków XX wieku widzimy jak żywy. [Arturion, lubimyczytac.pl] Rewelacyjny opis Krakowa przedwojennego. [Kinia, lubimyczytac.pl] O AUTORZE. Jalu Kurek (1904-1983) polski poeta i prozaik, urodzony w Krakowie, członek Awangardy Krakowskiej. Studiował filologię polską i romańską na Uniwersytecie Jagiellońskim. Autor licznych tomów poetyckich i powieści. Duża część jego twórczości poświęcona była Krakowowi i górom, a szczególnie Tatrom, w których był zakochany. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Ewa Hajduk. Foto na okładce: krakowski Barbakan pod koniec XIX wieku (pauart.pl).
Jalu Kurek
"Mój Kraków" to piękna autobiograficzna opowieść Jalu Kurka - autora m.in. takich słynnych książek jak "Księga Tatr" czy "Grypa szaleje w Naprawie" - w której dzieli się on swoimi refleksjami, wspomnieniami i obserwacjami związanym i z Krakowem - swoim miastem, miejscem młodości i intelektualnych fascynacji. Opowiada o sobie i bliskich, o swoich książkach i pracy nad nimi. We wspomnieniach odżywają dawne literackie spory dwudziestolecia międzywojennego, a Kraków tamtych lat wyłania się jako tętniące życiem środowisko artystyczne, pełne ludzi i zdarzeń, które go wówczas kształtowały. Jalu Kurek opowiada o swoim dzieciństwie, ukazując trudne warunki, w jakich zdobywał wykształcenie i przywołuje początki oraz późniejszy rozwój swojej twórczości pisarskiej. Bardzo interesującą część utworu stanowią reminiscencje związane ze środowiskiem literackim Krakowa lat międzywojennych, m.in. grupy poetyckiej "Awangarda Krakowska", z którą autor był związany.. [Poradnik Bibliotekarza, lipiec-sierpień 1963] Wartość dokumentacyjna nieoceniona, zwłaszcza gdy chodzi o środowiska i literatów krakowskich międzywojnia. W końcu Kurek był jednym z reformatorów polskiej poezji, znał wielu ludzi. Poznajemy wrażliwego chłopca, pełnego kompleksów, z biednej rodziny, do tego obdarzonego dużym talentem poetyckim i nie mniejszą pamięcią. Kraków z początków XX wieku widzimy jak żywy. [Arturion, lubimyczytac.pl] Rewelacyjny opis Krakowa przedwojennego. [Kinia, lubimyczytac.pl] O AUTORZE. Jalu Kurek (1904-1983) polski poeta i prozaik, urodzony w Krakowie, członek Awangardy Krakowskiej. Studiował filologię polską i romańską na Uniwersytecie Jagiellońskim. Autor licznych tomów poetyckich i powieści. Duża część jego twórczości poświęcona była Krakowowi i górom, a szczególnie Tatrom, w których był zakochany. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Ewa Hajduk. Foto na okładce: krakowski Barbakan pod koniec XIX wieku (pauart.pl).
Jerzy Broszkiewicz
Powieść dla młodzieży w konwencji science-fiction, wypełniona kosmicznymi rakietami i wyścigami, satelitami, myślącymi robotami i księżycowym pyłem. Nie zabrakło w niej też nuty romantycznej, a także optymizmu i poczucia humoru. Jej akcja rozgrywa się w dość odległej przyszłości, w której ludzkość powoli zagospodarowuje układ słoneczny i przymierza się do wypraw poza jego granice. Zaczęło się pechowo – nastoletni bohater książki zaspał na klasową wycieczkę na Księżyc. Ale próba dogonienia kolegów na własną rękę to dopiero pierwsze z wielu wydarzeń w tym pełnym wrażeń dniu. Akcja stopniowo nabiera tempa. Główny bohater książki – Paweł Kosmal – musi mierzyć z kolejnymi, coraz trudniejszymi wyzwaniami. Pojawiają się też coraz to nowe interesujące postacie różnej płci, wieku i narodowości. Książka zachęca do myślenia i do opanowania w sytuacjach trudnych. Uczy, że potrzebna jest wiedza, i że nic nie przychodzi łatwo. Ale jeśli ma się wiadomości, odwagę i charakter – można osiągnąć rzeczy, jakich samemu by się po sobie nie spodziewało. Od pierwszego wydania tej książki w 1970 roku minęło już sporo czasu. Jednak powieść ta się nie zestarzała. Uwodzi wartką, zaskakującą akcją, bezpośrednim językiem i pozytywnym przesłaniem. Książka zawiera 10 świetnych, oryginalnych ilustracji pochodzących z jej pierwszego wydania. Ich autorem jest Włodzimierz Terechowicz (jedna z tych ilustracji stanowi okładkę), który je wykonał rzadko stosowaną techniką plastyczną – techniką tak zwanego odprysku (rodzaj druku wklęsłego), a odświeżył cyfrowo (na podstawie papierowego wydania) Marcin Labus. Powieści i sztuki teatralne Jerzego Broszkiewicza przetłumaczono na kilkanaście języków, a ich łączny nakład osiągnął kilka milionów egzemplarzy. „Mój księżycowy pech” jest jednym z jego najbardziej udanych i najpopularniejszych utworów.
Jerzy Broszkiewicz
Powieść dla młodzieży w konwencji science-fiction, wypełniona kosmicznymi rakietami i wyścigami, satelitami, myślącymi robotami i księżycowym pyłem. Nie zabrakło w niej też nuty romantycznej, a także optymizmu i poczucia humoru. Jej akcja rozgrywa się w dość odległej przyszłości, w której ludzkość powoli zagospodarowuje układ słoneczny i przymierza się do wypraw poza jego granice. Zaczęło się pechowo – nastoletni bohater książki zaspał na klasową wycieczkę na Księżyc. Ale próba dogonienia kolegów na własną rękę to dopiero pierwsze z wielu wydarzeń w tym pełnym wrażeń dniu. Akcja stopniowo nabiera tempa. Główny bohater książki – Paweł Kosmal – musi mierzyć z kolejnymi, coraz trudniejszymi wyzwaniami. Pojawiają się też coraz to nowe interesujące postacie różnej płci, wieku i narodowości. Książka zachęca do myślenia i do opanowania w sytuacjach trudnych. Uczy, że potrzebna jest wiedza, i że nic nie przychodzi łatwo. Ale jeśli ma się wiadomości, odwagę i charakter – można osiągnąć rzeczy, jakich samemu by się po sobie nie spodziewało. Od pierwszego wydania tej książki w 1970 roku minęło już sporo czasu. Jednak powieść ta się nie zestarzała. Uwodzi wartką, zaskakującą akcją, bezpośrednim językiem i pozytywnym przesłaniem. Książka zawiera 10 świetnych, oryginalnych ilustracji pochodzących z jej pierwszego wydania. Ich autorem jest Włodzimierz Terechowicz (jedna z tych ilustracji stanowi okładkę), który je wykonał rzadko stosowaną techniką plastyczną – techniką tak zwanego odprysku (rodzaj druku wklęsłego), a odświeżył cyfrowo (na podstawie papierowego wydania) Marcin Labus. Powieści i sztuki teatralne Jerzego Broszkiewicza przetłumaczono na kilkanaście języków, a ich łączny nakład osiągnął kilka milionów egzemplarzy. „Mój księżycowy pech” jest jednym z jego najbardziej udanych i najpopularniejszych utworów.
Małgorzata I. Niemczyńska
Sławomir Mrożek wyłaniający się z kart tej książki to przenikliwy prześmiewca: satyryk, dramatopisarz, rysownik, eseista, prozaik, ale też prywatny człowiek, który pod legendarną małomównością skrywał kompleksy, wątpliwości, słabości i słabostki. [Janusz R. Kowalczyk, culture.pl] Książka Niemczyńskiej jest nie tylko opowieścią biograficzną. Można ją też czytać jako próbę utrwalenia fragmentu historii życia kulturalnego, jako zapis relacji między pisarzami, jako opowieść o uwiedzeniu przez komunizm i następnie rozczarowaniu komunizmem, jako świadectwo pisarskiego odsłonięcia i świadomego ujawnienia prywatności, jako portret epoki i jako odnotowanie opinii o innych twórcach. [Bernadetta Darska, kultura.onet.pl] Autorka książki patrzy na Mrożka z wyczuwalną sympatią, chociaż czasem krytycznym okiem, co sprawia, że udaje jej się uniknąć patetycznego tonu, a książkę czyta się jednym tchem. Opowiada o Mrożku głównie przez pryzmat miejsc, ludzi i zdarzeń, które odcisnęły na nim swe piętno. Wśród nich są lata wczesnego komunizmu, przypadające na okres spędzony w Krakowie w słynnym Domu Literatów, długoletnia emigracja, z mapą krajów takich jak Włochy, Francja czy Meksyk, a w końcu choroba, która każe Mrożkowi uczyć się życia od nowa. Na orbicie tych zmiennych stałe są tylko przyjaźnie ze Stanisławem Lemem i Janem Błońskim, skomplikowana więź z Witoldem Gombrowiczem i z kobietami, wreszcie trudna relacja z Polską. Poprzez liczne opowieści i arcyciekawe anegdoty, a także rozmowy przeprowadzone z Mrożkiem przez autorkę, wyłania się obraz tytułowego neurotyka, któremu towarzyszy bezustanne uczucie lęku i niepewności, człowieka trudnego, niezwykle powściągliwego, ale i przekornego, o wnikliwym spojrzeniu na świat. [Ewa Sokołowska, bookeriada.pl] MAŁGORZATA I. NIEMCZYŃSKA O SWOJEJ KSIĄŻCE. Od początku taki miałam zamysł, aby była to pewnego rodzaju dziennikarskie story, absolutnie bez ambicji wyczerpania tematu, choć uwzględniające wszystko to, co najciekawsze i najbardziej smakowite. Książka ma specyficzną konstrukcję i język, bo w założeniu miała być po prostu reporterską opowieścią o Mrożku i jego czasach, bliskich mu ludziach, jak również miejscach, z którymi był związany. Lekką w lekturze, ale poruszającą - do tego dążyłam. A ponieważ zafascynowało mnie, że życie Mrożka krzyżowało się z losami tak wielu niezwykłych osób, pozwoliłam także, aby od czasu do czasu na plan pierwszy wysuwali się inni bohaterowie. [Małgorzata I. Niemczyńska, ksiazki.wp.pl] Autorka opisuje również mniej znane epizody z życia Mrożka, m.in. jego przygody z kinem, a także zawartość IPN-owskiej teczki pisarza. Książkę kończy wywiad z Mrożkiem, jeden z ostatnich, jakiego udzielił. To mocny zapis odchodzenia pisarza. [tylna strona okładki, Agora 2013] "Mrożek. Striptiz neurotyka" rozpoczyna się od zapisu żmudnej drogi, jaką pisarz przebywa, próbując powrócić do normalności po udarze mózgu. W ramach autoterapii, pisze "Baltazara", wydaje kolejne tomy korespondencji, opowiada swojemu wydawcy o istnieniu dziennika. Książka nie jest na szczęście ani usilnym budowaniem mu pomnika, ani karykaturalnym strącaniem go z cokołu. Jest przede wszystkim próbą zrozumienia fenomenu twórczości wielkiego pisarza - kluczem do tego stają się miejsca i ludzie. I w taki właśnie sposób Niemczyńska buduje swoją opowieść, szukając Mrożka w rodzinnym Borzęcinie, w krakowskim Domu Literatów i w Krakowie jako takim, w Chiavari, Vence, Paryżu, Meksyku czy przyglądając się jego relacjom z przyjaciółmi, z żonami - Marią i Susaną, ze Stanisławem Lemem czy Witoldem Gombrowiczem. [Patrycja Rogacz, popmoderna.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Marcin Labus.