Видавець: Wydawnictwo-hm
Sren Kierkegaard
Oddajemy polskiemu czytelnikowi następny tom Dzienników z kolejną dużą liczbą zawartych w nim notatek. Warto go przeczytać wraz z pozostałymi wydanymi już tomami, ponieważ wzajemnie się uzupełniają w odniesieniu do głównych poruszanych tam tematów. Ale Dzienniki dostarczają również wielu istotnych informacji o pseudonimowej twórczości Srena Kierkegaarda. Z punktu widzenia całości jego pisarstwa niewątpliwie ważne jest to, że autorem Dzienników jest Sren Kierkegaard. Dzięki temu badacz ma dobry punkt odniesienia, gdy stara się dociec, jakie poglądy faktycznie głosił duński filozof, a co było literacką grą z czytelnikiem, której zrozumienie dostarcza wielu trudności interpretacyjnych. Częściowo, podobną rolę jak Dzienniki spełniają również tzw. Mowy budujące (Opbyggelige Taler), z których pierwsze pojawiły się już w 1843 roku. To samo imię i nazwisko widnieje na ich kartach tytułowych. Równolegle do kolejnych notatek Dzienników i Mów budujących pojawiały się dzieła, które Kierkegaard opatrzył pseudonimami. Innymi słowy, powołał do istnienia fikcyjnych autorów pseudonimowych, których nazwiska umieścił na stronach tytułowych. Niektórzy z nich występowali jako wydawcy, inni jako autorzy. Większość dzieł pseudonimowych powstała w pierwszym, najbardziej intensywnym okresie twórczości duńskiego filozofa, to jest w latach 18431846, oraz, w mniejszej liczbie, w drugim okresie, czyli w latach 18471855. *** Pisanie o Dziennikach Srena Kierkegaarda może wywoływać niemałe zdziwienie. I to nie tylko dlatego, że nie posiadamy pewności, co do należytego zrozumienia intencji samego Autora, lecz z bardziej oczywistej przyczyny, a mianowicie czy pojęło się ich boskie przesłanie. Wreszcie ze względu na immanentną ezoteryczność filozoficzno-teologicznego języka. Innymi słowy, trudność tkwi już w przekładzie, w wysiłku adoptowania Kierkegaardowskiego stylu niebezpośredniego pisarstwa do języka w ogóle, a w szczególności do języka polskiego. Każda próba asymilacji Dziennika już jest jego interpretacją. Dodajmy, w przypadku filozofa, teologa, Antoniego Szweda, jest interpretacją wzorcową, intuicyjnie i naukowo pewną. Można jednak, jak przypuszczam, do pewnego stopnia, w przypadku Dzienników Kierkegaarda zachować ich czystość, są one bowiem przemyśleniami, a nawet spekulatywnymi ustaleniami. Dzienniki te wyrażają prawdę, którą Duńczyk osiągnął poprzez dyskursywny namysł, zaś ich intelektualny spokój, ale i zawarty w nich bunt, przerodził się w żywą egzystencjalną batalię. Przeto Dzienniki wypełniają u myśliciela z Kopenhagi najdalszy horyzont jego filozoficznych i teologicznych badań, zawartych w jego pismach. () Rzecz jasna, Dzienniki nie staną się tu chrześcijaństwem ani chrześcijaństwo Dziennikiem. () Na własną rękę musimy dotrzeć do głębin swego jestestwa, kierując się tylko nieznającą spoczynku ani ograniczeń, intymną, wewnętrzną refleksją. Z recenzji prof. Jacka Aleksandra Prokopskiego
Sren Kierkegaard
Czytelnik, który próbuje na własną rękę odnaleźć się w obszernym i niezwykle wymagającym dziele Srena Kierkegaarda, ryzykuje zbłądzenie, i co gorsza, utratę sił. Duńczyk, gdyby go o to dziś zapytano, bez wahania doradziłby Początkującemu, aby najpierw sięgnął po Dzienniki, które zostały opublikowane pod jego własnym nazwiskiem i wyrażają jego najintymniejsze życiowe credo. Nie każdy jednak zechce zastosować się do tej rady, a większość zainteresowanych Czytelników na całym świecie, którzy z pasją zgłębiają filozoficzno-religijną twórczość duńskiego myśliciela, niewątpliwie czuje się bardziej pociągnięta przez pisma opublikowane pod pseudonimem, a spośród nich: Wrota do filozofii egzystencjalnej, Stadia na drodze życia oraz Albo-albo. Są one jednak tak obszerne, że trudno je uznać za lekturę wprowadzającą do studiów nad filozofem z Kopenhagi. Z drugiej strony prace mniejsze, takie jak Choroba na śmierć, Bojaźń i drżenie, Pojęcie lęku, Powtórzenie, wreszcie Książka o Adlerze, ze względu na swoją skoncentrowaną i pełną zawiłych przemyśleń prezentację, są całkowicie niedostępne dla szerokiej publiczności, która jeszcze nie zapoznała się ze szczególnym, egzystencjalnym sposobem wyrażania się ich Autora. A jego świat idei, tak obcy współczesnej, niemal pozbawionej ducha epoce niwelacji Te niekończące się teologiczne rozważania nad Bogiem, człowiekiem i światem mogą być również powodem, dla którego tak niewielu miało odwagę intelektualnie i duchowo, zbliżyć się do Kierkegaarda. Istnieje jednak inne, sugerowane tu możliwe podejście. Otóż Dzienniki Kierkegaarda, którym Autor powierzał się dniem i nocą, stanowią, pomimo swej obszerności, nieodzowny klucz do jego twórczości. Dostarczają ludzkiego tła jej powstania. Konfrontują nas z myślicielem takim, jakim był, i rysują jego życie w przebłyskach, które, choć niezupełne, stanowią coś więcej niż biografię. Coś wręcz unikatowego w literaturze światowej, nota bene tak wiernie z literackim talentem oddanego przez tłumaczkę Bogusławę Sochańską, znaną z przekładów Baśni i opowieści Hansa Christiana Andersena. To właśnie ich Dzienników fragmentaryczny charakter zwalnia nas z naukowej heglowskiej lektury, jaki wymuszają na nas ukończone dzieła, mianowicie z obowiązku uwzględnienia całości. Wszak ona i dla Kierkegaarda, egzystencjalisty i Czytelnika będącego ciągle in statu nascendi, w drodze, między jednym biegunem a drugim, nie istnieje (Z recenzji Prof. Jacka Aleksandra Prokopskiego).
Dzienniki zesłańca i żołnierza
Zygmunt Blumenfeld
Powoli i ociężale wstaję. Zaczyna się codzienne naciąganie tragicznych łachmanów. Spodnie z dziesiątkami łat, dziur, marynarka podobna do strzępów cudem jakimś łączących się w całość. Pas obwiązuję szpagatem. Buty… trudno opisać. – A potem – chyba tylko ze względu na przyzwoitość i przyzwyczajenie, a nie ze względu na rzeczywisty efekt – popłukanie rąk i zwilżenie twarzy, które trudno nazwać myciem i następuje śniadanie: chleb czarny i lepki i garnuszek czarnej kawy zimnej lub czasem ciepłej. Nierzadko zastępuje go czerpaczek zimnej niegotowanej wody. Znów gong! Godzina 5:45! Trzeba już iść. Pa Tatusiu! Do widzenia! Moja brygada na mnie już czeka. I idzie po bagnach i pagórkach wąż ludzi-łachmaniarzy ku odległym o 4-6 km wyrębom i składom na lesochimie. O godz. 7 zaczyna się codziennie praca. Piła, topór, piła, topór, do znudzenia. Gdy słońce parzy jak ukropem, wysycha siła jak woda na piecu. Słabi, słaniając się na nogach walą toporami i jak automaty ciągną stalowe wstęgi pił tam i z powrotem, tam i z powrotem, do znudzenia, do utraty tchu. Aż padają zmęczone, olbrzymie czasem drzewa. Najpierw można je liczyć, leżą każde z osobna jak poukładane, potem ich coraz więcej, rosną w dziesiątki, gmatwają się zrzucanymi w ziemię konarami, które przed godziną jeszcze dumnie kryły niebo i słońce. A czasem pada deszcz i wyje wiatr. Wtedy lepisz się wodą. Jesteś mokry cały. Kompletnie cały. Wszystko wkoło ciebie tonie w wodzie, drzewa i trawa i niebo i ty sam. Jesteś zmęczony i znużony. Zdaje Ci się, że cały świat jest zmęczony i zniechęcony.
Angelika Berkowicz
Dwudziestoletnia Alex rozpoczęła studia na Uniwersytecie Campford. Od najmłodszych lat fascynowały ją tajemnice ludzkiego umysłu, dlatego bez wahania wybrała kierunek nauki społeczne. Nie wiedziała, że podejmując tę decyzję, będzie również zmuszona do najważniejszych wyborów w życiu. Miłosne relacje nigdy nie były dla niej łaskawe, jednak gdy uczucia postanowiły połączyć dwoje ludzi z całkowicie różnych światów, sytuacja stała się bardzo skomplikowana. Chris wywrócił jej życie do góry nogami. Granice powoli przestawały istnieć, a zdrowy rozsądek został przyćmiony szczerą i gorącą miłością do profesora. Duże emocje, wielka miłość, porwanie i zmagania z psychopatą. Czy bohaterowie poradzą sobie z przeciwnościami losu? Czy mrok spowije ich życie? Angelika Berkowicz z wykształcenia Socjolog, lubiąca zaglądać w ludzkie dusze, serca i umysły. Uwielbia tworzyć nieoczywiste historie pełne pasji, uczuć i zwrotów akcji. Na co dzień miłośniczka zwierząt zarówno tych małych, jak i dużych. Entuzjastka roślin ozdobnych. Pasjonuje się również dietetyką, prowadzi blog z autorskimi przepisami. Kocha podróże, dobre seriale i różowe wino.
Aleksandra Janowska, Magdalena Pastuchowa
Przedstawiamy nowe wydanie podręcznika „Dzień dobry”, z powodzeniem stosowanego od kilku już lat na wielu uczelniach prowadzących lektoraty języka polskiego jako obcego. Zgodnie z sugestiami lektorów i studentów postanowiłyśmy podzielić książkę na dwie części. Pierwsza (lekcje 1 – 48) obejmuje swoim zakresem certyfikacyjny poziom podstawowy A1, druga zaś poziom A2. W stosunku do wcześniejszych wydań zmienione zostały tylko lekcje powtórzeniowe, układ pozostałych pozostawiłyśmy bez zmian. Podręcznik „Dzień dobry” jest efektem naszych kilkuletnich doświadczeń w pracy ze studentami rozpoczynającymi naukę języka polskiego. Jest to ten etap w uczeniu się języka polskiego, który wymaga szczególnego zaangażowania z obu stron – studenta i nauczyciela. Im więcej zatem będzie do ich dyspozycji materiałów dydaktycznych – podręczników, zbiorów gier językowych czy ćwiczeń gramatycznych – tym lepiej. Nasz podręcznik przeznaczony jest dla uczniów, którzy nie mają dużych doświadczeń w uczeniu się gramatyki – nawet języka ojczystego. Komentarz językowy został więc ograniczony do minimum; terminologię wprowadzamy w wypadkach, naszym zdaniem, absolutnie niezbędnych. Przyjęłyśmy również zasadę niewprowadzania języka-medium, co znacznie rozszerza krąg odbiorców – z podręcznika mogą korzystać przedstawiciele różnych grup etnicznych. Podkreślmy jednak, iż nie jest to samouczek – konieczny jest tu nauczyciel prowadzący, który będzie potrafił wyjaśnić zjawiska gramatyczne oraz sprawdzić i ocenić poprawność wypowiedzi. /fragment wstępu/
Aleksandra Janowska, Magdalena Pastuchowa
Przedstawiamy nowe wydanie podręcznika „Dzień dobry”, z powodzeniem stosowanego od kilku już lat na wielu uczelniach prowadzących lektoraty języka polskiego jako obcego. Zgodnie z sugestiami lektorów i studentów postanowiłyśmy podzielić książkę na dwie części. Pierwsza (lekcje 1 – 48) obejmuje swoim zakresem certyfikacyjny poziom podstawowy A1, druga zaś poziom A2. W stosunku do wcześniejszych wydań zmienione zostały tylko lekcje powtórzeniowe, układ pozostałych pozostawiłyśmy bez zmian. Podręcznik „Dzień dobry” jest efektem naszych kilkuletnich doświadczeń w pracy ze studentami rozpoczynającymi naukę języka polskiego. Jest to ten etap w uczeniu się języka polskiego, który wymaga szczególnego zaangażowania z obu stron – studenta i nauczyciela. Im więcej zatem będzie do ich dyspozycji materiałów dydaktycznych – podręczników, zbiorów gier językowych czy ćwiczeń gramatycznych – tym lepiej. Nasz podręcznik przeznaczony jest dla uczniów, którzy nie mają dużych doświadczeń w uczeniu się gramatyki – nawet języka ojczystego. Komentarz językowy został więc ograniczony do minimum; terminologię wprowadzamy w wypadkach, naszym zdaniem, absolutnie niezbędnych. Przyjęłyśmy również zasadę niewprowadzania języka-medium, co znacznie rozszerza krąg odbiorców – z podręcznika mogą korzystać przedstawiciele różnych grup etnicznych. Podkreślmy jednak, iż nie jest to samouczek – konieczny jest tu nauczyciel prowadzący, który będzie potrafił wyjaśnić zjawiska gramatyczne oraz sprawdzić i ocenić poprawność wypowiedzi. / fragment wstępu/
Marta Krajewska
Do Wilczej Doliny zawitała sroga zima. Wielkimi krokami zbliżają się Szczodre Gody. Radosna atmosfera jednak pryska, kiedy jeden z synów kowala znika w tajemniczych okolicznościach. Na poszukiwania wyruszają najlepsi myśliwi, ale największą szansę na ocalenie chłopca ma opiekunka i pomagający jej Bratmił. Dorastającym Miłkiem targają młodzieńcze uczucia i trudno mu odnaleźć się w roli posłusznego ucznia Chaberki. Co raz lepiej rozumie, że bycie Opiekunem będzie zawsze miało pierwszeństwo przed byciem Bratmiłem. Ponieważ jednak obwinia się za zniknięcie kowalczyka, podejmuje ryzyko, którego nie powinien podejmować. Czy jedna zła decyzja będzie kosztować go wszystko co kochał? A może szalę przeważą wcześniejsze dobre uczynki i mądre wybory? Marta Krajewska zabiera nas ponownie do Wilczej Doliny, gdzie bohaterowie poprzednich tomów zmieniają się z dzieci w nastolatków. Rozterki młodzieńczych serc, potrzeba buntu, potrzeba miłości i akceptacji sprawiają, że tej zimy w Wilczej Dolinie zrobi się bardzo gorąco. Opowieść z Wilczej Doliny
Marta Krajewska
Do Wilczej Doliny zawitała sroga zima. Wielkimi krokami zbliżają się Szczodre Gody. Radosna atmosfera jednak pryska, kiedy jeden z synów kowala znika w tajemniczych okolicznościach. Na poszukiwania wyruszają najlepsi myśliwi, ale największą szansę na ocalenie chłopca ma opiekunka i pomagający jej Bratmił. Dorastającym Miłkiem targają młodzieńcze uczucia i trudno mu odnaleźć się w roli posłusznego ucznia Chaberki. Co raz lepiej rozumie, że bycie Opiekunem będzie zawsze miało pierwszeństwo przed byciem Bratmiłem. Ponieważ jednak obwinia się za zniknięcie kowalczyka, podejmuje ryzyko, którego nie powinien podejmować. Czy jedna zła decyzja będzie kosztować go wszystko co kochał? A może szalę przeważą wcześniejsze dobre uczynki i mądre wybory? Marta Krajewska zabiera nas ponownie do Wilczej Doliny, gdzie bohaterowie poprzednich tomów zmieniają się z dzieci w nastolatków. Rozterki młodzieńczych serc, potrzeba buntu, potrzeba miłości i akceptacji sprawiają, że tej zimy w Wilczej Dolinie zrobi się bardzo gorąco.
Marcin Wolski
Minęło pięć lat odkąd rosyjski inżynier Igor Rykow udaremnił zamach na polskiego prezydenta. Jednak jego wysiłki poszły na marne kilka miesięcy później prezydent zginął w tajemniczym wypadku samochodowym. Rykow mieszka z żoną pod fałszywym nazwiskiem w Stanach Zjednoczonych, ukrywając się przed rosyjskimi służbami specjalnymi. W Rosji umacnia się autorytarna władza prezydenta. Kiedy Rykowa spotyka rodzinna tragedia, wie, że nie może dłużej czuć się bezpieczny. Postanawia skontaktować się z bogatym dysydentem Iwanem Bortnikiem, który złożył mu kiedyś propozycję udziału w walce z kremlowską machiną. Tymczasem rządzący Polską czują, że władza wymyka im się z rąk. Zdecydowani na wszystko, byle nie przegrać nadchodzących wyborów, gotowi są użyć aparatu bezpieczeństwa przeciw własnym obywatelom. Marcin Wolski po raz kolejny brawurowo obnaża mechanizmy wielkiej polityki. Sugestywność jego książki sprawi, że czytelnicy spojrzą na otaczającą ich rzeczywistość w nowym świetle.
Dziesięciu Irańczyków i trup w Warszawie
Kaweh Pur Rahnama
Tuż przed wizytą szacha Iranu w Polsce w 1966 roku młody oficer Wydziału Zabójstw otrzymuje zadanie znalezienia sprawcy morderstwa, którego ofiarą padł pracownik ambasady irańskiej w Warszawie. W ręce oficera wpada dziennik jednego z irańskich emigrantów. Już z pierwszej części diariusza wynika, że jego autor mógł popełnić tę zbrodnię. Żeby to udowodnić, należy przetłumaczyć dziennik aż do miejsca, w którym zostaje ona opisana. Śledczy codziennie dostaje tylko część tłumaczenia, a czas nagli... Te przeplatające się wzajemnie fabuły: przedstawiony w dzienniku refleksyjny opis życia i uczuć emigrantów oraz dynamiczna relacja z przebiegu śledztwa, tworzą dwa odrębne nurty powieści. Jest ona tym ciekawsza, że odwołuje się do autentycznych doświadczeń i przeżyć Autora. Kaweh Pur Rahnama, ur. w 1937 r. w Teheranie, jest absolwentem Szkoły Filmowej w Łodzi i autorem pełnometrażowego filmu fabularnego pt. "Nie ma powrotu, Johny". Wykłada na Uniwersytecie Warszawskim, napisał wiele artykułów o Iranie i podręczniki do języka perskiego. Dotychczas wydał drukiem dwie powieści. Pierwsza, "Mitra", powstała na bazie 14-odcinkowego serialu telewizyjnego poświęconego walce o naftę w Iranie tuż przed II wojną światową; druga, "Miłości na imię Sufi", opowiada o losie kobiet itańskich pod rządami Chomejniego.
Dziesięć życzeń, w tym jedno nie do spełnienia
Małgorzata Kur
Szesnastoletnia Kinga nie ma łatwego życia. Mieszka w biednej dzielnicy Łodzi, nie zna swojego ojca, a jej relacje z matką są dalekie od ideału. Gdy dziewczyna dowiaduje się, że ukochana babcia, która ją wychowała, jest chora na raka i odmawia leczenia, postanawia spełnić jej marzenia i pokazać, że życie może być piękne i warto o nie walczyć. Razem wyruszają w podróż, by spełniać kolejne życzenia z listy. Dla kogo wyprawa okaże się ważniejsza? Dla babci, która ponownie zmierzy się z trudną przeszłością, czy dla wnuczki szukającej swojego miejsca na świecie i w rozpadającej się rodzinie? "Dziesięć życzeń, w tym jedno nie do spełnienia" to wzruszająca powieść o miłości babci i wnuczki, poszukiwaniu siebie i niedopowiedzeniach, które mogą zrujnować nawet najszczęśliwsze życie.
Dziesięć życzeń, w tym jedno nie do spełnienia
Małgorzata Kur
Szesnastoletnia Kinga nie ma łatwego życia. Mieszka w biednej dzielnicy Łodzi, nie zna swojego ojca, a jej relacje z matką są dalekie od ideału. Gdy dziewczyna dowiaduje się, że ukochana babcia, która ją wychowała, jest chora na raka i odmawia leczenia, postanawia spełnić jej marzenia i pokazać, że życie może być piękne i warto o nie walczyć. Razem wyruszają w podróż, by spełniać kolejne życzenia z listy. Dla kogo wyprawa okaże się ważniejsza? Dla babci, która ponownie zmierzy się z trudną przeszłością, czy dla wnuczki szukającej swojego miejsca na świecie i w rozpadającej się rodzinie? "Dziesięć życzeń, w tym jedno nie do spełnienia" to wzruszająca powieść o miłości babci i wnuczki, poszukiwaniu siebie i niedopowiedzeniach, które mogą zrujnować nawet najszczęśliwsze życie.
Lucy Maud Montgomery
"Dziewczę z sadu" Lucy Maud Montgomery to wzruszająca opowieść o miłości, tajemnicach i odkrywaniu prawdziwego szczęścia. Główny bohater, Eric Marshall, jest młodym mężczyzną, który przybywa do małego miasteczka, aby podjąć pracę nauczyciela. Wkrótce poznaje tajemniczą i piękną Kilmeny Gordon, która mieszka w odosobnieniu w sadzie. Kilmeny nie mówi, ale jej niezwykła gra na skrzypcach i jej osobowość przyciągają Erica. W miarę jak ich uczucia się pogłębiają, Eric odkrywa sekrety, które skrywa Kilmeny i staje przed wyzwaniem, by pomóc jej odnaleźć głos. Montgomery ukazuje w tej książce siłę miłości i odwagi w obliczu przeciwności losu. To poruszająca historia o nadziei i przemianie, która zachwyci czytelników swoją ciepłą atmosferą i głębokimi emocjami. 2025 Wydawnictwo Błysk (Audiobook): 9788368186543 Tłumaczenie: Władysława Wielińska
Catherine Timmesh
W kuchniach i salonach, w garażach, laboratoriach i piwnicach, nawet w przerobionych kurnikach kobiety i dziewczęta dokonywały wynalazków. Wymyślały świece, tkaniny, mydło, hełmy, nosidełka dla dzieci, preparaty chemiczne, sterowane głosem wózki inwalidzkie i leki zwalczające raka - dokonywały genialnych innowacji, które sprawiały, że życie stało się łatwiejsze i lepsze. Ich pomysły należą do najbardziej trwałych (wycieraczki do szyb samochodowych) i najbardziej ulubionych (ciasteczka z kawałkami czekolady). Co inspirowało te kobiety i jak przekształcały swoje pomysły w wynalazki? Książka Dziewczęta myślą o wszystkim, począwszy od Sybilli Masters, pierwszej Amerykanki, której wynalazek został udokumentowany (choć patent musiał być wystawiony na nazwisko męża), po dwunastoletnią Becky Schroeder, która w 1974 roku została najmłodszą posiadaczką patentu, opowiada o trudnościach, jakie musiały pokonać te niezwykłe kobiety, i o ich niesamowitych zwycięstwach.
Lo Patrick
Przejmująca opowieść o dojrzewaniu. Upalne lato w miasteczku Bledsoe w stanie Georgia. Dwunastoletnia Kay Whitaker czuje się osamotniona i zmęczona atmosferą w domu bezrobotnym ojcem, emocjonalnie nieobecną matką i zamkniętą w sobie siostrą. Często spędza czas poza domem. Podczas jednej z wędrówek na pobliskie bagna poznaje Andyego Webbera swojego rówieśnika. Chłopiec wraz z ojcem niedawno wrócili z Kalifornii, gdzie wyjechali po śmierci matki Andyego, która utonęła w tajemniczych okolicznościach. Zakochana w Andym dziewczynka nie słucha ojca, który każe jej trzymać się z daleka od Webberów, choć nie chce wyjawić, z jakiego powodu. Ale kiedy siostra Kay nagle znika, zaczynają wychodzić na jaw powiązania między śmiercią pani Webber a Whitakerami. Świat Kay zacznie się powoli rozpadać, a w trakcie śledztwa zostają odkryte kolejne tajemnice, które zagrażają jej rodzinie. Książka, która ma szansę powtórzyć sukces Gdzie śpiewają raki.
Lo Patrick
Przejmująca opowieść o dojrzewaniu. Upalne lato w miasteczku Bledsoe w stanie Georgia. Dwunastoletnia Kay Whitaker czuje się osamotniona i zmęczona atmosferą w domu bezrobotnym ojcem, emocjonalnie nieobecną matką i zamkniętą w sobie siostrą. Często spędza czas poza domem. Podczas jednej z wędrówek na pobliskie bagna poznaje Andyego Webbera swojego rówieśnika. Chłopiec wraz z ojcem niedawno wrócili z Kalifornii, gdzie wyjechali po śmierci matki Andyego, która utonęła w tajemniczych okolicznościach. Zakochana w Andym dziewczynka nie słucha ojca, który każe jej trzymać się z daleka od Webberów, choć nie chce wyjawić, z jakiego powodu. Ale kiedy siostra Kay nagle znika, zaczynają wychodzić na jaw powiązania między śmiercią pani Webber a Whitakerami. Świat Kay zacznie się powoli rozpadać, a w trakcie śledztwa zostają odkryte kolejne tajemnice, które zagrażają jej rodzinie. Książka, która ma szansę powtórzyć sukces Gdzie śpiewają raki.